Reklama

Koncert kolęd 2019 nowy termin

Dzień Polski w Lemont, IL

2018-03-06 20:27

Barbara Kopta-Foran

Bogdan P. Sucharski/Arte-Byte.com/
Polacy Roku: p. Kazimiera, p. Kazimierz Cislo, Mayor Lemont John Egofske, wicepres Klubu Polskiego Barbara Kipta-Foran

18 lutego 2018 r. w małej miejscowości Lemont, położonej na południe od Chicago, odbył się 14. Dzień Polski.

Tematem tegorocznego Dnia Polskiego była: „100. rocznica odzyskania Niepodległości przez Polskę”. Gospodarzem i inicjatorem Dnia Polskiego był Klub Polski w Lemont, IL. Główne uroczystości rozpoczęły się Mszą św. dziękczynną za tą piękną rocznicę celebrowaną przez proboszcza naszej parafii ks. Waldemara Stawiarskiego wraz z proboszczem z Elhmurst ks. Grzegorzem Skowronem w asyście diakona Roberta Cislo. Następnie Kościuszkowcy wraz z pocztami sztandarowymi przeprowadzili gości i uczestników do budynku szkoły katolickiej. Tam na sali gimnastycznej, pięknie udekorowanej na tę okazję pracami uczniów ze Szkoły św. Jana Pawła II rozpoczęła się główna akademia z uhonorowaniem Polaków Roku 2018 i programem artystycznym. Major miasta Lemont pan John Egofske wręczył prezesowi Klubu Polskiego Ryszardowi Witkowskiemu Proklamację Dnia Polskiego.

Bogdan P. Sucharski/Arte-Byte.com/
Wreczenie nagrody przez Mayora

Klub Polski w Lemont, który od 1979 r. prężnie i czynnie działa w tej miejscowości, jest organizacją powstałą przy kościele Świętych Cyryla i Metodego w Lemont, IL. Założycielami Klubu byli Polacy mieszkający w Lemont i okolicach, a inicjatorem i osobą, która dała im pomysł, był (juz śp.) ks. Edward Witusik. Początkowo Klub miał dwa cele: pierwszym było doprowadzić, aby w kościele Świętych Cyryla i Metodego odprawiała się Msza św. w języku polskim dla coraz liczniejszej Polonii w tych okolicach, a drugim celem było założenie Szkoły Polskiej, gdzie dzieci z polskich rodzin mogłyby się uczyć języka polskiego, historii i geografii Polski. Obydwa cele udało się osiągnąć. Obecnie w kościele są odprawiane w każdą niedzielę dwie Msze św. w języku polskim, jest spowiedź święta po polsku, czuwania pierwszo-sobotnie, nabożeństwa maryjne w każdy wtorek, rekolekcje bożonarodzeniowe i wielkopostne oraz od dwóch lat mamy religię prowadzoną przez polskich katechetów z polskim językiem głównym i angielskim w miarę potrzeby. Od 1980 r. działa Szkoła Polska im. św. Jana Pawła II, która zaczynała naukę dla 60 uczniów, a obecnie uczęszcza do niej ponad 400 dzieci. Uczniowie mają możliwość nauki w wieczornych zajęciach piątkowych lub rannych w każdą sobotę. Co roku są organizowane wycieczki do Polski dla klasy ósmej i maturalnej, które naocznie przybliżają dzieciom już urodzonym w USA Polskę, jej tradycje, kulturę, architekturę, sztukę i życie Polaków w obecnych czasach.

Bogdan P. Sucharski/Arte-Byte.com/
P. Barbara Kipta-Foran, Helena Gudzowski, Jan Zoltek, prezes Ryszard Witkowski, Polacy Roku 2018 Kazimiera i Kazimierz Cislo, Mayor Lemont John Egofske

W roku 2004 ówczesny prezes Klubu Polskiego Ryszard Witkowski zaproponował zorganizowanie Dnia Polskiego. Głównym celem tego pomysłu było pokazanie historii Polski, jej kultury, tradycji, współczesnych osiągnięć Polski dla społeczności amerykańskiej. Również w tym dniu co roku Komitet Organizacyjny Dnia Polskiego wybiera Polaka lub Polaków Roku. Mamy wspaniałych Polaków, którzy swoją pracą, postawą, dorobkiem potrafią dzielić się z innymi, a przy tym potrafią zachować tożsamość polską i przekazywać ją następnym pokoleniom. Właśnie takie osoby chcemy zauważyć i docenić. W tym roku Polakami Roku zostali państwo Kazimiera i Kazimierz Cislo. Wybór padł na nich, ponieważ są oni przykładem i “modelem” Polaków – Patriotów, którzy wychowali swoje dzieci i wnuki w tradycji polskiej, przekazali im, że Bóg, Honor i Ojczyzna to najważniejsze i święte rzeczy. W Lemont i okolicy nie znajdziemy większego patrioty Polaka niż pana Kazimierza Cislo, a jego żona Kazimiera jest przykładem dla każdej matki i babci w wychowaniu patriotycznym, moralnym i polskim swoich dzieci.

Reklama

Obchodzona w tym roku 100. Rocznica Niepodległości Polski jest wspaniałą okazją do pokazania młodemu pokoleniu oraz Amerykanom, tej naszej trudnej, czasami niezrozumiałej, ale przepełnionej nadzieją i miłością do Ojczyzny Polski, drogi czterech pokoleń Polaków do uzyskania Niepodległości przez Polskę.

W niedziele 18 lutego 2018 r. członkowie Klubu Polskiego, wcielając się w historyczne już postaci Polaków, jak: Maria Konopnicka (Małgorzata Sniezko ), Helena Modrzejewska (Helena Gudzowski), Jozef Piłsudski (Jan Zoltek), Ignacy Paderewski (Ryszard Witkowski), Roman Dmowski (Jan Stefanski), Prezydent Woodword Wilson (Mirek Cislo), Babcia (Anna Zoltek) z wnukiem (Darek Kwak) przy pomocy dzieci i tancerzy z kółka tanecznego Polanie ze Szkoły Polskiej pokazały publiczności Dnia Polskiego tą trudną drogę Polski do Niepodległości. Dzięki życzliwości dyrektora Zespołu Tanecznego Polanie i zarazem głównego choreografa, pana Ryszarda Jaminskiego, tancerze wystąpili w strojach Księstwa Warszawskiego oraz z czasów zaborów. Wykonywane przez zespół Polanie tańce krakowiak i lubelski, wspólnie śpiewane piosenki patriotyczne z czasów niewoli i zaborów Polski, ukazały publiczności atmosferę tamtego okresu historycznego. Sprawne łączenie poszczególnych etapów przez narrator (Grażynę Witkowski) oraz angielskie teksty czytane przez Olivię Cislo, dały możność amerykańskiej grupie widzów dobre i zrozumiałe zapoznanie się z tematem. Cały program artystyczny został przygotowany, opracowany i wyreżyserowany przez wieloletnią nauczycielkę Szkoły Polskiej panią Grażynę Witkowski. Mamy nadzieję, że wszyscy obecni na tej akademii wyszli z niej z poczuciem obowiązku, że prawdę o Polsce trzeba na nowo odkrywać i ją głosić z podniesioną głową.

Komitet Organizacyjny Dnia Polskiego:

Barbara Foran, Helena Gudzowski, Małgorzata Sniezko, Grażyna Witkowski, Tosia Zych, Jan Lichacz, Ryszard Witkowski i Jan Zoltek

Tagi:
USA Polonia

1 grudnia narodowe świętowanie stulecia odzyskania niepodległości w Notre-Dame w Paryżu

2018-11-03 10:54

pr / Paryż (KAI)

Wszystkich naszych rodaków oraz przyjaciół serdecznie zapraszam 1 grudnia na wspólne, narodowe świętowanie do katedry Notre-Dame. Wdzięczni za wolność i niepodległość oraz za tych, którym je zawdzięczamy, wypełnijmy przed Bogiem i historią święty obowiązek dziękczynienia i pamięci – napisał rektor Polskiej Misji Katolickiej we Francji, ks. Bogusław Brzyś.

Magdalena Niebudek

Rektor PMK podkreślił, że rok 2018 jest czasem narodowego dziękczynienia za 100 lat odzyskanej na nowo niepodległości Polski.

„Z tej okazji Polska Misja Katolicka we Francji we współpracy z Ambasadą Rzeczypospolitej Polskiej organizuje centralne uroczystości jubileuszowe. Odbędą się one w sobotę 1 grudnia o godz. 15.00 w katedrze Notre-Dame w Paryżu. Mszy świętej przewodniczył będzie metropolita poznański, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskup Stanisław Gądecki. Kościół francuski będzie reprezentowany przez Jego Eminencję kardynała André Vingt-Trois” – wskazał ks. Brzyś.

Poinformował także, że swój udział potwierdził również delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji ks. bp Wiesław Lechowicz. „Ważnym momentem uroczystości będzie inauguracja Kaplicy Polskiej z Obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej w katedrze Notre-Dame, ofiarowanej przez ojców Paulinów z Jasnej Góry” – podkreślił rektor PMK.

Publikujemy treść komunikatu rektora PMK we Francji:

ZAPROSZENIE

NA CENTRALNE UROCZYSTOŚCI JUBILEUSZOWE 100. ROCZNICY ODZYSKANIA PRZEZ POLSKĘ NIEPODLEGŁOŚCI

Drodzy Rodacy,

Rok 2018 jest dla nas czasem narodowego dziękczynienia za 100 lat odzyskanej na nowo niepodległości Polski. Z tej okazji Polska Misja Katolicka we Francji we współpracy z Ambasadą Rzeczypospolitej Polskiej organizuje centralne uroczystości jubileuszowe. Odbędą się one w sobotę 1 grudnia o godz. 15.00 w katedrze Notre-Dame w Paryżu.

Mszy świętej przewodniczył będzie metropolita poznański, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskup Stanisław Gądecki. Kościół francuski będzie reprezentowany przez Jego Eminencję kardynała André Vingt-Trois. Swój udział potwierdził również delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji ks. bp Wiesław Lechowicz. Ważnym momentem uroczystości będzie inauguracja Kaplicy Polskiej z Obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej w katedrze Notre-Dame, ofiarowanej przez ojców Paulinów z Jasnej Góry.

Wszystkich naszych Rodaków oraz przyjaciół już dziś bardzo serdecznie zapraszam 1 grudnia na wspólne, narodowe świętowanie do katedry Notre-Dame. Wdzięczni za wolność i niepodległość oraz za tych, którym je zawdzięczamy, wypełnijmy przed Bogiem i historią święty obowiązek dziękczynienia i pamięci.

Ks. Boguslaw BRZYŚ

Rektor PMK we Francji

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Inną drogą udali się z powrotem

2019-01-19 22:06

A.Cz.

Kiedy zastanawiamy się nad wędrówką Trzech Króli, myślimy przede wszystkim o gwieździe, która ich prowadziła, o spotkaniu z przebiegłym Herodem i darach, jakie wcielony Bóg otrzymał od przybyłych z daleka podróżników. Mamy świadomość, iż złoto, kadzidło i mirra stanowią antycypację losu Jezusa i już w chwilę po narodzinach określają jego przeznaczenie. Wiemy, jak potoczy się dalej historia życia Zbawcy.

www.pl.wikipedia.org
Podróż Magów, James Tissot.
Zobacz

Scena pokłonu Trzech Króli fascynowała wielu malarzy. Zapewne dlatego, że wielkim artystycznym wyzwaniem są odmienna, egzotyczna uroda podróżników, nieznane zwierzęta, na których jechali, wymyślne nakrycia głów dostojników, długie kolorowe płaszcze uszyte z ciężkich tkanin, przy królewskich pokłonach układające się w skomplikowane struktury i wymyślnie udrapowane figury. Albrecht Dürer, Sandro Botticelli, Leonardo da Vinci, Giovanni di Paolo, Fra Angelico, El Greco… Ranga wymienionych malarzy najlepiej świadczy o popularności tematu i nieodpartej chęci przedstawienia go w swoisty, oryginalny sposób. We wszystkich ikonograficznych prezentacjach historii podróży wschodnich władców centralne miejsce zajmuje pokłon Trzech Króli.

Fragment Ewangelii św. Mateusza (2, 1-12) dużo uwagi poświęca spotkaniu Mędrców z Herodem i roli gwiazdy w ich podróży. Autor relacjonuje także spotkanie wędrowców z Bogiem, dary, jakie składają Dzieciątku. Mało uwagi poświęca temu, co nastąpiło po spotkaniu Magów z Dzieciątkiem. Św. Mateusz pisze tylko, że Królowie “inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju”. Oczywiste jest, że zmiana trasy odbyła się po ingerencji Anioła i z troski o bezpieczeństwo małego Jezusa. Ale co po drodze przeżywali Królowie? Jak zmieniło się ich życie? Przysłowie mówi, że “podróże kształcą”. Jaką naukę wynieśli władcy ze spotkania z Nowonarodzonym?

Na te pytania daje odpowiedź amerykański poeta mieszkający w Wielkiej Brytanii, laureat Nagrody Nobla z 1948 roku, Thomas S. Eliot, w swoim wierszu Podróż Trzech Króli. Napisany w 1927 roku utwór możemy czytać po polsku dzięki przekładom Józefa Czechowicza (najwcześniejszy, z 1938 roku), Jerzego Pietrkiewicza i Antoniego Libery. Przyjmuje się, że wiersz stanowi wyraz przełomu duchowego autora, jest figurą jego nawrócenia i włączenia do wspólnoty kościoła anglikańskiego. Eliot opowiada dzieje wyprawy Trzech Króli – trudy wędrówki, zmaganie się ludzi i zwierząt z nieprzychylnym klimatem, poczuciem wyobcowania, trudnościami z aprowizacją, głodem i zniechęceniem. Przybywający z bogatych, ciepłych krain wędrowcy musieli pokonać nie tylko zmęczenie, ale i własny głos rozsądku, kierujący ich z niebezpiecznej drogi z powrotem do domu.

Można powiedzieć, że wierszowi Trzej Królowie podążali ku Jezusowi po znakach, które w przyszłości miały się wypełnić treścią Chrystusowej biografii. Pisze Eliot:

“Stanęliśmy przed gospodą porosłą liśćmi wina;

W otworze drzwi sześć rąk rzucało raz po raz kośćmi i zgarniało srebrniki,

Stopy zaś uderzały w puste bukłaki po winie.

Nikt jednak tam nic nie wiedział; ruszyliśmy więc dalej

I dopiero pod wieczór, prawie w ostatniej chwili,

Trafiliśmy w to miejsce – można powiedzieć – właściwe. “

Przedstawiona gra w kości, w której wygraną są srebrniki jest wyraźnym sygnałem zdrady Judasza. My już wiemy, że ma ona nastąpić w trzydzieści trzy lata po podróży Trzech Króli. Potrącane pod stołem puste bukłaki po winie są oczywistą prezentacją stanu świadomości grających – biblijne stare zbiorniki tutaj nie zostały napełnione nową treścią, dlatego też, jak pisze poeta, “nikt jednak tam nic nie wiedział”.

Sens wędrówki Magów nie polega na ich geście złożenia darów. Złoto, kadzidło i mirra znaczą dopiero w perspektywie życia Chrystusa i jego męki. Podobnie mijani po drodze ludzie w gospodzie też nie wiedzą – ich srebrniki nie ważą jeszcze tyle, co zdrada, a bukłaki są zwykłymi przedmiotami. Przed spotkaniem z Bogiem wędrowcy pozostają nieświadomi. Dopiero droga powrotna naznacza sensem całą ich, wydawałoby się, nierozsądną wyprawę. Pisze Eliot:

“Pamiętam, było to dawno;

Dziś bym postąpiłbym tak samo, tylko trzeba zapytać

Trzeba zapytać

O to: czy cała ta droga nas wiodła

Do Narodzin czy Śmierci? Że były to Narodziny, to nie ulega kwestii,

Mieliśmy na to dowody. Bywałem świadkiem narodzin i byłem też świadkiem śmierci,

I było dla mnie jasne, że są to różne rzeczy; jednak te narodziny

Były dla nas konaniem, ciężkim jak Śmierć, śmierć nasza.

Wróciliśmy do siebie, do naszych starych Królestw,

Ale w tym dawnym obrządku jakoś nam już nieswojo,

Obco wśród tego tłumu zapatrzonego w swe bóstwa.

Rad byłbym innej śmierci.”

Powrót do domu oznacza więc całkowitą, radykalną zmianę świadomości. Trasa, w Biblii uzasadniona poleceniem Anioła, jest inna, bo podróżują nią inni ludzie. Narodziny Chrystusa stały się dla wędrowców śmiercią, konaniem. Podczas drogi do Betlejem umarło stare ja, nowy człowiek nie mieści się już w pozostawionym niegdyś, ciepłym i wygodnym świecie. Spotkanie z prawdziwym Bogiem przekreśla sens całego dotychczasowego życia Trzech Króli. I sprawia, że dopiero teraz poznają prawdziwą wartość swojej egzystencji. Cena tej wiedzy już nie jest ważna. “Dziś postąpiłbym tak samo” – mówi po zakończeniu trudów wędrówki jeden z nich, odnowiony człowiek.

Czy Boże Narodzenie odnowiło także nas? Czy oddany przez nas nie tak dawno pokłon przed Dzieciątkiem w stajence pozostał tylko pustym, rytualnym gestem?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Inną drogą udali się z powrotem

2019-01-19 22:06

A.Cz.

Kiedy zastanawiamy się nad wędrówką Trzech Króli, myślimy przede wszystkim o gwieździe, która ich prowadziła, o spotkaniu z przebiegłym Herodem i darach, jakie wcielony Bóg otrzymał od przybyłych z daleka podróżników. Mamy świadomość, iż złoto, kadzidło i mirra stanowią antycypację losu Jezusa i już w chwilę po narodzinach określają jego przeznaczenie. Wiemy, jak potoczy się dalej historia życia Zbawcy.

www.pl.wikipedia.org
Podróż Magów, James Tissot.
Zobacz

Scena pokłonu Trzech Króli fascynowała wielu malarzy. Zapewne dlatego, że wielkim artystycznym wyzwaniem są odmienna, egzotyczna uroda podróżników, nieznane zwierzęta, na których jechali, wymyślne nakrycia głów dostojników, długie kolorowe płaszcze uszyte z ciężkich tkanin, przy królewskich pokłonach układające się w skomplikowane struktury i wymyślnie udrapowane figury. Albrecht Dürer, Sandro Botticelli, Leonardo da Vinci, Giovanni di Paolo, Fra Angelico, El Greco… Ranga wymienionych malarzy najlepiej świadczy o popularności tematu i nieodpartej chęci przedstawienia go w swoisty, oryginalny sposób. We wszystkich ikonograficznych prezentacjach historii podróży wschodnich władców centralne miejsce zajmuje pokłon Trzech Króli.

Fragment Ewangelii św. Mateusza (2, 1-12) dużo uwagi poświęca spotkaniu Mędrców z Herodem i roli gwiazdy w ich podróży. Autor relacjonuje także spotkanie wędrowców z Bogiem, dary, jakie składają Dzieciątku. Mało uwagi poświęca temu, co nastąpiło po spotkaniu Magów z Dzieciątkiem. Św. Mateusz pisze tylko, że Królowie “inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju”. Oczywiste jest, że zmiana trasy odbyła się po ingerencji Anioła i z troski o bezpieczeństwo małego Jezusa. Ale co po drodze przeżywali Królowie? Jak zmieniło się ich życie? Przysłowie mówi, że “podróże kształcą”. Jaką naukę wynieśli władcy ze spotkania z Nowonarodzonym?

Na te pytania daje odpowiedź amerykański poeta mieszkający w Wielkiej Brytanii, laureat Nagrody Nobla z 1948 roku, Thomas S. Eliot, w swoim wierszu Podróż Trzech Króli. Napisany w 1927 roku utwór możemy czytać po polsku dzięki przekładom Józefa Czechowicza (najwcześniejszy, z 1938 roku), Jerzego Pietrkiewicza i Antoniego Libery. Przyjmuje się, że wiersz stanowi wyraz przełomu duchowego autora, jest figurą jego nawrócenia i włączenia do wspólnoty kościoła anglikańskiego. Eliot opowiada dzieje wyprawy Trzech Króli – trudy wędrówki, zmaganie się ludzi i zwierząt z nieprzychylnym klimatem, poczuciem wyobcowania, trudnościami z aprowizacją, głodem i zniechęceniem. Przybywający z bogatych, ciepłych krain wędrowcy musieli pokonać nie tylko zmęczenie, ale i własny głos rozsądku, kierujący ich z niebezpiecznej drogi z powrotem do domu.

Można powiedzieć, że wierszowi Trzej Królowie podążali ku Jezusowi po znakach, które w przyszłości miały się wypełnić treścią Chrystusowej biografii. Pisze Eliot:

“Stanęliśmy przed gospodą porosłą liśćmi wina;

W otworze drzwi sześć rąk rzucało raz po raz kośćmi i zgarniało srebrniki,

Stopy zaś uderzały w puste bukłaki po winie.

Nikt jednak tam nic nie wiedział; ruszyliśmy więc dalej

I dopiero pod wieczór, prawie w ostatniej chwili,

Trafiliśmy w to miejsce – można powiedzieć – właściwe. “

Przedstawiona gra w kości, w której wygraną są srebrniki jest wyraźnym sygnałem zdrady Judasza. My już wiemy, że ma ona nastąpić w trzydzieści trzy lata po podróży Trzech Króli. Potrącane pod stołem puste bukłaki po winie są oczywistą prezentacją stanu świadomości grających – biblijne stare zbiorniki tutaj nie zostały napełnione nową treścią, dlatego też, jak pisze poeta, “nikt jednak tam nic nie wiedział”.

Sens wędrówki Magów nie polega na ich geście złożenia darów. Złoto, kadzidło i mirra znaczą dopiero w perspektywie życia Chrystusa i jego męki. Podobnie mijani po drodze ludzie w gospodzie też nie wiedzą – ich srebrniki nie ważą jeszcze tyle, co zdrada, a bukłaki są zwykłymi przedmiotami. Przed spotkaniem z Bogiem wędrowcy pozostają nieświadomi. Dopiero droga powrotna naznacza sensem całą ich, wydawałoby się, nierozsądną wyprawę. Pisze Eliot:

“Pamiętam, było to dawno;

Dziś bym postąpiłbym tak samo, tylko trzeba zapytać

Trzeba zapytać

O to: czy cała ta droga nas wiodła

Do Narodzin czy Śmierci? Że były to Narodziny, to nie ulega kwestii,

Mieliśmy na to dowody. Bywałem świadkiem narodzin i byłem też świadkiem śmierci,

I było dla mnie jasne, że są to różne rzeczy; jednak te narodziny

Były dla nas konaniem, ciężkim jak Śmierć, śmierć nasza.

Wróciliśmy do siebie, do naszych starych Królestw,

Ale w tym dawnym obrządku jakoś nam już nieswojo,

Obco wśród tego tłumu zapatrzonego w swe bóstwa.

Rad byłbym innej śmierci.”

Powrót do domu oznacza więc całkowitą, radykalną zmianę świadomości. Trasa, w Biblii uzasadniona poleceniem Anioła, jest inna, bo podróżują nią inni ludzie. Narodziny Chrystusa stały się dla wędrowców śmiercią, konaniem. Podczas drogi do Betlejem umarło stare ja, nowy człowiek nie mieści się już w pozostawionym niegdyś, ciepłym i wygodnym świecie. Spotkanie z prawdziwym Bogiem przekreśla sens całego dotychczasowego życia Trzech Króli. I sprawia, że dopiero teraz poznają prawdziwą wartość swojej egzystencji. Cena tej wiedzy już nie jest ważna. “Dziś postąpiłbym tak samo” – mówi po zakończeniu trudów wędrówki jeden z nich, odnowiony człowiek.

Czy Boże Narodzenie odnowiło także nas? Czy oddany przez nas nie tak dawno pokłon przed Dzieciątkiem w stajence pozostał tylko pustym, rytualnym gestem?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem