Reklama

Polacy na całym świecie pamiętają o bohaterach!

2018-03-04 09:38

wpolityce.pl

Ryszard Wyszyński

Około 70 tys. biegaczy z 333 miast w Polsce oraz 8 miast za granicą ma wziąć udział w niedzielę w 6. edycji imprezy „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych”. Bieg organizowany jest m.in. w Wielkiej Brytanii, USA, Niemczech oraz w Australii.

Organizatorzy imprezy - Fundacja „Wolność i Demokracja” oraz „Wolne Dźwięki” podkreślają, że 6. edycja Biegu „Tropem Wilczym” jest wyjątkowa, ponieważ odbywa się w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

W biegu ma wziąć udział blisko 70 tys. biegaczy z 333 miast w Polsce oraz ośmiu miast za granicą. Będą to: Londyn (Anglia), Nowy Jork i Chicago (USA), Hurth (Niemcy), Wilno (Litwa), Wiedeń (Austria), Penrose Park oraz Healesville (Australia). W biegu wezmą również udział żołnierze polscy i państw sojuszniczych w 7 misjach wojskowych˙w Bośni, Kosowie, Kuwejcie, na˙Łotwie, w˙Rumunii oraz w Afganistanie˙i˙Iraku.

Reklama

Otwarcie imprezy w Warszawie zaplanowano na godz. 9.45, a pierwszy bieg ruszy z Cytadeli o godz. 10.

Jak powiedziała PAP rzeczniczka imprezy Barbara Konarska, organizatorzy spodziewają się frekwencji wynoszącej ponad 70 tys. uczestników.

Jeszcze dzisiaj są zapisy, więc myślimy, że będzie to mocno ponad 70 tys., być może między 70 a 80 tysięcy. 70 tys. już przekroczyliśmy - zaznaczyła.

Jak dodała, średnio 10-15 proc. uczestników zapisuje się na bieg w dniu jego startu.

Biegowi „Tropem Wilczym” 2018 patronują żołnierze zamordowani w więzieniu mokotowskim: Hieronim Dekutowski, Łukasz Ciepliński, Zbigniew Przybyszewski, Roman Groński, Szczepan Ścibior, Dionizy Sosnowski i Czesław Gałązka oraz Witold Pilecki. Ich podobizny znajdują się na koszulkach, w których będą uczestnicy biegu.

Częścią pakietu startowego będzie m.in. medal zaprojektowany i wykonany przez Instytut Pamięci Narodowej.

Głównym celem biegu jest oddanie hołdu żołnierzom antykomunistycznego podziemia z lat 1945-1963, a także propagowanie wiedzy o powojennej historii Polski wśród Polaków, niezależnie od wieku. Dlatego bieg ma charakter wielopokoleniowy: imprezie towarzyszą liczne atrakcje edukacyjne przeznaczone dla całych rodzin, takie jak terenowe gry rodzinne, rekonstrukcje historyczne, koncerty, wystawy i spotkania z gośćmi.

Kulminacyjnym punktem każdego Biegu „Tropem Wilczym” jest bieg rodzinny na dystansie 1963 m, który symbolizuje rok śmierci ostatniego Żołnierza Wyklętego - Józefa Franczaka, ps. „Lalek”.

Bieg ma też charakter wyczynowy: w wielu miastach organizatorzy zapewniają profesjonalny pomiar czasu; proponowane są dystanse na 5 i 10 km.

Impreza odbywa się pod patronatem prezydenta Andrzeja Dudy; partnerem edukacyjnym jest Instytut Pamięci narodowej, a partnerem medialnym m.in. Polska Agencja Prasowa.

Pierwsza edycja biegu, zorganizowana w 2013 r. przez grupę pasjonatów i działaczy społecznych w lesie koło Zalewu Zegrzyńskiego, miała charakter surwiwalowy; wzięło w niej udział 50 uczestników. Rok później bieg zaczął nabierać rozpędu i został przeniesiony do Parku Skaryszewskiego w Warszawie; wówczas zgromadził 1500 biegaczy. Od 2015 r. bieg ma charakter ogólnopolski.

W 2017 r. w biegu wzięło udział ok. 60˙tys. uczestników z 281 miast: 229 miast-partnerów, sześciu miast zagranicznych (Wilno, Londyn, Nowy Jork, Chicago, Herdorf-Dermbach, Ingleburn), 41 miast (w ramach biegów garnizonowych) oraz pięciu misji wojskowych za granicą (Kosowo, Afganistan, Irak, Kuwejt, Bośnia i Hercegowina), gdzie hołd Żołnierzom Wyklętym oddali nie tylko polscy żołnierzy, ale również żołnierze m.in. z˙USA, Węgier, Danii, Ukrainy.

W 2011 roku dzień 1 marca został ustanowiony świętem państwowym - Narodowym Dniem Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.

Tagi:
żołnierze wyklęci

Oni umarli, byśmy my mogli być wolni

2018-08-01 10:32

Tadeusz Szereszewski
Edycja podlaska 31/2018, str. IV

15 lipca br. Mszą św. koncelebrowaną połączoną z poświęceniem tablicy ku czci kpt. Antoniego Wodyńskiego – z udziałem Andrzeja Melaka – posła RP, Pawła Zaleskiego – radnego Rady Dzielnicy Miasta St. Warszawy Praga Południe, Stefana Madrasa – pełnomocnika Wojewody Podlaskiego, 18. Zmechanizowanej Jednostki Wojska Polskiego w Białymstoku – uczczono pamięć Żołnierzy Wyklętych w Brańsku

Tadeusz Szereszewski
Kompania Repezentacyjna Wojska Polskiego

Inicjatorem powstania pomnika był ks. prał. mjr Roman Wodyński, kapelan SZŻAK. Jego brat Antoni ps. „Odyniec” zginął z rąk UB we Wrocławiu w wieku 23 lat. Żołnierze pełnili wartę honorową przy urnie z ziemią z warszawskiej kwatery „Łączka” na Powązkach oraz przy pomniku.

Uroczysta Eucharystia z wartą honorową

Mszy św. sprawowanej w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Brańsku przewodniczył ks. Marcin Górski. Koncelebrował ks. Roman Wodyński. Ks. dziek. Janusz Łoniewski, proboszcz parafii powitał bp. Antoniego Dydycza, koncelebransów, parlamentarzystów, żołnierzy, przedstawiciela białostockiego IPN, pełnomocnika wojewody, konsula z Kanady, lokalnych samorządowców, miejscowe społeczeństwo, harcerzy, poczty sztandarowe, młodzież, dzieci i zaprosił do wspólnej modlitwy.

W homilii bp Dydycz nawiązał do odśpiewanego na wejście pierwszego nieoficjalnego hymnu „Gaude Mater Polonia”, najstarszej pieśni religijnej „Bogurodzicy”, podkreślając, że kiedy rozbrzmiewa ich śpiew, to zawsze Polska cieszy się wszystkimi swoimi dziećmi. Wskazał na wymowę, słów: „Bóg, Honor, Ojczyzna”, aby odzyskały one właściwą pozycję w naszym myśleniu, postępowaniu i kulturze. Pamięcią i modlitwą objął wszystkich, którzy poprzez zesłania, obozy koncentracyjne, walkę z okupantem, strukturami UB oddali swoje życie, aby Polska była Polską. Ksiądz biskup odwołał się do przypadającej 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, przypominając, że to dzięki Żołnierzom Wyklętym możemy żyć w wolnej Polsce. Marzeniem bp. Dydycza jest, aby w 100-lecie odzyskania niepodległości na każdym domu, ulicy powiewała biało-czerwona flaga.

Bp Antoni Dydycz przestrzegał słowami poety, że „byli wśród nas tacy, co śpiewali obcym, odpowiadając, że i w naszych czasach bywa podobnie”. – Nie możemy zapomnieć o Cmentarzu Orląt Lwowskich, mieście kresowym Lwów, o bitwie o Monte Cassino otaczając poległych głęboką czcią, bo oni umarli, byśmy mogli być wolni. Bo niepodległość, to wolność wewnętrzna, osobista, wypływająca z miłości, niepodlegająca złu, obcym, nie powierzchowna, tylko zewnętrzna – zaznaczył ksiądz biskup . Zwracając się ku harcerzom, pocztom sztandarowym, podkreślił wymowę sztandaru, jego siłę i potęgę.

Na zakończenie Mszy św. ks. mjr Wodyński podziękował sponsorom, którzy włączyli się w budowę pomnika, wszystkim uczestniczącym, a szczególnie księdzu biskupowi za wzniosłą homilię, Wojsku Polskiemu, orkiestrze i pocztom sztandarowym.

Modlitwy i przemówienia

Po Mszy św. odsłonięto przed kościołem pomnik Żołnierzy Wyklętych. W płycie pomnika złożono urnę z ziemią z grobu jamy Żołnierzy Wyklętych z kwatery „Ł” na warszawskich Powązkach. Modlitwie przy pomniku przewodniczył ks. dziek. Olszewski, który dokonał jego poświęcenia.

– Przywrócić pamięć o Żołnierzach Wyklętych z kwatery „Ł”, tych, którzy w naszym imieniu stawiali opór bezprawiu, komunizmowi, który niszczył i niweczył wszystko – mówił Andrzej Melak, poseł PiS, prezes Komitetu Katyńskiego.

Przemawiali również przedstawiciel białostockiego IPN i wojewody. – Bracia i siostry mojego dziadka pochodzili z Koszewa położonego koło Brańska. Szóstka rodzeństwa była w AK, a trójka z nich po wojnie była aresztowana. Otrzymali wyroki, w tym areszt we Wronkach, od kilku miesięcy do prawie dwóch lat. U babci w zaroślach przez pewien czas ukrywali się „Łupaszka” i „Jasienica” – przypomniał radny Paweł Zalewski.

– Nie wiem, gdzie jest mogiła mojego brata. Pobrano ode mnie próbki DNA. Ten pomnik jest moim hołdem dla Żołnierzy Niezłomnych i brata Antoniego, którego szukam przez całe moje życie – mówił nie kryjący wzruszenia ks. Wodyński.

„Odyniec”

Ziemia z kwatery jest symbolem powrotu żołnierzy z Podlasia, którzy zginęli za wolną Polskę. Brat ks. Romana, Antoni Wodyński ps. „Odyniec”, urodził się 1 czerwca 1924 r. w Bujakach. Był oficerem Armii Krajowej i Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, podporucznikiem 6. Brygady Wileńskiej, dowódcą patrolu i członkiem sztabu tej brygady. Od listopada 1942 r. walczył w strukturach AK. W 1943 r. zbiegł z transportu przymusowych robotników do Rzeszy. Od kwietnia 1945 r. był dowódcą drużyny egzekucyjnej oddziału samoobrony ppor. Teodora Śmiałowskiego „Szumnego” w obwodzie Bielsk Podlaski AK-AKO, walczył z oddziałami NKWD i UB. Od czerwca 1946 r. był dowódcą patrolu oraz oficerem dyspozycyjnym i członkiem sztabu 6. Brygady Wileńskiej, a od lutego 1947 r. był dowódcą patrolu żandarmerii tej brygady. W latach 1946-47 pełnił funkcję łącznika między dowódcą 6. Wileńskiej Brygady Władysławem Łukasiukiem „Młotem”, a Komendą Okręgu Wileńskiego AK. Często przyjeżdżał do Wrocławia z meldunkami i pocztą mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. W czasie jednej z misji do Wrocławia został postrzelony w brzuch przez UB i aresztowany w czasie próby ucieczki z zasadzki urządzonej przez UB w mieszkaniu żony „Młota” – Jadwigi Łukasiuk. Mimo stanu agonalnego, został poddany brutalnemu przesłuchaniu. Zmarł 8 lipca 1947 r. Miejsce jego pochówku jest nieznane.

Za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, postanowieniem prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego z 2007 r., Antoni Wodyński został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. W kwietniu 2017 r., pośmiertnie został awansowany na stopień kapitana.

Uroczystości zakończyły się odczytaniem Apelu Poległych, salwą honorową i złożeniem wieńców i kwiatów pod obeliskiem. Pamiętano o agapie i żołnierskiej grochówce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakopane: górale z całego świata modlili się o pokój na świecie

2018-08-19 21:08

jg / Zakopane (KAI)

Mszą św. z udziałem górali z całego świata rozpoczął się korowód przez miasto na rozpoczęcie 50. Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem, który potrwa do 26 sierpnia.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Eucharystii w kościele św. Krzyża w Zakopanem przewodniczył ks. dr Władysław Zarębczan. Celebrans w czasie homilii poprosił, aby każda delegacja zespołu przyłączyła się do apelu o pokój na świecie. Członkowie poszczególnych zespół odczytali jego fragmenty.

Na końcu głos zabrali polscy górale. - My, artyści z różnych stron świata, pragniemy przyczyniać się do budowania pokoju poprzez muzykę, śpiew i taniec, które są językiem piękna. Chcemy być posłannikami dobra, prawdy i pokoju, które są w sercu każdego człowieka. Niech Bóg towarzyszy nam, abyśmy stawali się twórcami radości i nadziei dla tych, którzy są z nami - mówili polscy górale.

Wszystkich gości pozdrowił ks. proboszcz Mariusz Dziuba. Świątynia była pełna przedstawicieli zespołów góralskich z całego świata, m.in. z Indii, Rosji, Stanów Zjednoczonych, czy Hiszpanii i Bułgarii. Wszyscy mieli ubrane stroje charakterystyczne dla swojego regionu. W czasie Mszy św. pieśń na wejście zaśpiewali Hiszpanie, intencje w czasie modlitwy wiernych odczytali przedstawiciele różnych zespołów. Była też procesja z darami, które do ołtarza przynieśli górale z całego świata.

We wspólnej modlitwie uczestniczyli przedstawiciele władz miasta na czele z burmistrzem Zakopanego Leszkiem Dorulą. On też pozdrowił wszystkich zgromadzonych, życzył dobrego pobytu pod Tatrami. Liturgię uświetnili także członkowie Związku Podhalan. Była obecna delegacja z pocztem sztandarowym tej największej organizacji zrzeszającej górali polskich na całym świecie.

Po liturgii przyszedł czas na korowód ulicami miasta. Zespoły ciągle się zatrzymywały w różnych miejscach i prezentowały krótko swoje tańce, a do tego śpiew. Najdłuższy przystanek był tradycyjnie przy tzw. oczku wodnym na Krupówkach.

Historia festiwalu sięga 1962 r. kiedy to ówczesna Miejska Rada Narodowa z inicjatywy Krystyny Słobodzińskiej chciała przedłużyć "sezon" w Zakopanem. - Przez lata festiwal rozwijał się i wciąż ewaluował. Przybywało kolejnych wydarzeń. Przez 50 lat zachowana została jego formuła konkursowa. I pomimo kilku zmian w regulaminie, nadal jest to wydarzenie organizowane z udziałem międzynarodowego jury i rywalizujących o ciupagi zespołów - złote, srebrne i brązowe - mówi Joanna Staszak z zakopiańskiego magistratu.

W historię festiwalu wpisuje się Święto Gór - wydarzenie, które w 1935 r. zjednoczyło wszystkich górali II Rzeczypospolitej, przybyłych do Zakopanego od Czeremoszu aż po Olzę, by zaprezentować bogactwo swoich tradycji. W 1962 roku właśnie na wzór tego święta zaczęto organizować „Jesień Tatrzańską”, która w 1968r. przerodziła się w Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich.

Od wielu lat organizator, a jest nim zakopiański magistrat, współpracuje z tatrzańskimi parafiami. W ramach festiwalu wiele punktów odbywa się w parafiach. Już jutro o godz. 16 w ramach Roztańczonego Zakopanego - wspólnej zabawy i tańców z turystami zespoły nawiedzą kościół Miłosierdzia Bożego na Cyrhli i sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

33. Pielgrzymka Energetyków, Elektryków, Elektroników

2018-08-20 10:58

o. Stanisław Tomoń

33. Pielgrzymka Energetyków, Elektryków, Elektroników trwałą w sobotę i niedzielę, 18-19 sierpnia na Jasnej Górze. Uczestniczyło w nim ok. 6 tys. pracowników branży energetycznej oraz elektrowni z całej Polski. Gościem pielgrzymki był minister energii Krzysztof Tchórzewski. Obecni byli prezesi i dyrektorzy zakładów, przedstawiciele zarządów i spółek oraz związkowcy. Wraz z czynnymi zawodowo pracownikami branży przybyli również koledzy emeryci i renciści. Na placu jasnogórskim widać loga i transparenty wszystkich czterech grup energetycznych w Polsce: Polska Grupa Energetyczna (PGE), Tauron - Polska Energia (Grupa Energetyka Południe), Grupa Energetyczna Centrum Enea oraz Grupa Energetyczna Północ - ENERGA.

Biuro prasowe Jasnej Góry

„Jestem energetykiem z wykształcenia, stąd jest mi dużo łatwiej współpracować z energetykami, elektrykami, ponieważ rozumiem i wiem, co robią – mówi Krzysztof Tchórzewski, minister energii - Stoimy przed olbrzymimi wyzwaniami. Te wyzwania to patrzenie w przyszłość. Jeżeli zauważymy, że budowa elektrowni to jest 5-6 lat, a elektrowni jądrowych to już 10-12, to wtedy możemy zrozumieć perspektywę. I stoimy przed wyzwaniami, czy dzisiejsze wydatki są najważniejsze, czy zamiast wydać dziś na bieżące potrzeby 6 mld złotych, bo to jest przeciętny koszt bloku energetycznego, czy zainwestować w przyszłość. Zużycie energii elektrycznej w Polsce od końca 2015 roku do połowy bieżącego roku wzrosło o 8 i pół procent. Czyli jeśli chcemy się dynamicznie rozwijać, musimy patrzeć w przyszłość. Stąd ta nasza siła energetyków musi być olbrzymia, by móc pokazać społeczeństwu, że może trzeba na coś nie wydać, a wydać w energetykę. Teraz zabiegamy bardzo mocno, by państwo polskie mogło uczestniczyć w budowie elektrowni jądrowych. A w budżecie są różne potrzeby. I też o to chcę jako minister modlić się dzisiaj, żeby i obywatele, ale także i uczestnicy sprawowania władzy w Polsce popatrzyli w przyszłość. Musimy nie tylko w jądrowa, ale w ogóle w energetykę inwestować dużo”.

„Pozdrawiam z tego miejsca wszystkich energetyków, ale i wszystkich Polaków, bo nie ma już żadnego obywatela w Polsce, który by z energetyki czy elektryki nie korzystał” – podkreśla min. Tchórzewski.

„Pielgrzymka jest ogromnym wsparciem duchowym dla wszystkich pracowników po całym roku trudnej pracy, i naładowaniem akumulatorów również duchowych na następny, długi, ciężki rok - opowiada Wojciech Lutek, prezes Zarządu PGE Dystrybucja S.A. – Problemów jest całe mnóstwo, więc jest co przedkładać Matce Boskiej, myślę, że każdy ma swoje, osobiste sprawy z jednej strony, a z drugiej przede wszystkim będziemy się modlić, aby pogoda dopisała, żeby tych awarii było jak mniej, żeby ta praca była jak najbardziej bezpieczna i jednocześnie to, co mamy w misji spółki, żeby dostarczać nieprzerwanie odpowiedniej jakości energię elektryczną do wszystkich obiektów, do wszystkich odbiorców”.

„Jestem pod wielkim wrażeniem dzisiejszego dnia, dużych tłumów naszych braci energetycznych ze wszystkich grup energetycznych - opowiada Alicja Klimiuk, p. o. prezesa Zarządu Energa S.A. – W tym dniu życzę moim współpracownikom, a także energetykom ze wszystkim grup energetycznych, żeby zawsze mieli poczucie bezpieczeństwa w swojej pracy. Myślę, że to jest najważniejsze, praca, którą nasi współpracownicy wykonują jest pracą bardzo niebezpieczną. Ważne jest, aby był taki dzień, gdzie wszyscy razem pójdziemy do Matki Bożej poprosić o opiekę i troskę na każdy następny dzień roku i pracy”.

Warto dodać, że niedawno podpisane zostały porozumienia między wszystkimi czterema grupami energetycznymi o wzajemnej pomocy w sytuacji katastrof – „żeby szybciej usuwać awarie, żeby szybciej przyjść ludziom na pomoc” – podkreśla min. Tchórzewski. „Dwa tygodnie temu pod egidą ministra Tchórzewskiego podpisaliśmy porozumienie ze wszystkimi spółkami energetycznymi, w związku z tym ta synergia następuje, na drodze współpracy, ale i na drodze wspólnej modlitwy” - dodaje Wojciech Lutek, prezes Zarządu PGE Dystrybucja S.A.

„Środowisko, które w dzisiejszej rzeczywistości tych wszystkich, którzy produkują energię elektryczną i cieplną, jest niezwykle ważne w całym funkcjonowaniu naszego społeczeństwa i naszej Ojczyzny. A wiec przypominamy sobie, zwłaszcza w roku 100. roku odzyskania niepodległości, że jest to służba, i dzisiaj bez energii elektrycznej czy cieplnej nie wyobrażamy sobie życia - podkreśla ks. kan. Sławomir Zyga– Można by powiedzieć, że tak jak chleb dla człowieka jest podstawowym pożywieniem i piekarz go wypieka, tak dla całej naszej technologii, która nas otacza, wszystkich rzeczy, z których na co dzień korzystamy, żeby spełniać nasze misje i powołania, nasze prace i zawody, potrzebna jest ta energia elektryczna, i ktoś jest tym ‘piekarzem’ energii elektrycznej, czyli energetycy, elektrycy, czyli ci wszyscy, którzy zajmują się jej wytwarzaniem, przesyłaniem i w tym końcowym odbiorze – elektronicy, którzy mają pieczę nad tymi wszystkimi naszymi urządzeniami. Chcemy polecać to całe nasze środowisko Jezusowi Chrystusowi przez wstawiennictwo Maryi, żebyśmy tą pracę wykonywali jako powołanie, nie tylko jako zawód, nie tylko jako środki materialne, ale jako powołanie. Ale też i sami byli pełni energii płynącej z Bożej łaski, po to, aby świadczyć o Chrystusie w środowiskach, w których na co dzień energetycy i elektrycy pracują”.

*

Uczestnicy pielgrzymki w kolorowych koszulkach i z transparentami grup energetycznych przeszli rano w niedzielę, 19 sierpnia z Archikatedry Częstochowskiej Alejami Najśw. Maryi Panny na Jasną Górę. Centralna Msza św. odprawiona została na Szczycie jasnogórskim o godz. 11.00. Eucharystii przewodniczył bp Łukasz Buzun, bp pomoc. diec. kaliskiej.

Mszę św. koncelebrowali księża duszpasterze branży energetycznej, wśród nich krajowy duszpasterz Energetyków, Elektryków i Elektroników ks. kan. Sławomir Zyga i częstochowski duszpasterz tego środowiska ks. prał. Jarosław Sroka.

Na Mszy św. obecni byli m.in. Krzysztof Tchórzewski, minister energii; Wojciech Lutek, prezes Zarządu PGE Dystrybucja S.A.; Alicja Klimiuk, p. o. prezesa Zarządu Energa S.A.; Andrzej Kojro, prezes Zarządu przedsiębiorstwa Enea Operator; Krzysztof Domagała, wiceprezes Zarządu ds. Wytwarzania PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A.; Andrzej Kopertowski, wiceprezes Zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A.; Maciej Kwapisz, dyrektor ekonomiczno-finansowy PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A. Oddział Elektrownia Bełchatów, Stanisław Hebda, dyrektor generalny Ministerstwa Energii; Piotr Szymczak, prezes zarządu Stowarzyszenia Elektryków Polskich; Grzegorz Ksepko, wiceprezes Zarządu ds. Korporacyjnych Grupy Kapitałowej Energa S.A.; Paweł Śliwa, wiceprezes Zarządu ds. Innowacji Grupa Kapitałowa PGE S.A.

Słowa powitania w imieniu klasztoru jasnogórskiego wypowiedział o. Mieczysław Polak, podprzeor sanktuarium. Mówił: „Drodzy pielgrzymi, serdecznie wam życzę, by spojrzenie Matki z jasnogórskiego Wizerunku w tym czasie refleksji, zadumy, zastanowienia się nad sobą, nad swoim postępowaniem, w tym czasie odkrywania osoby Ducha Świętego, otwarcia się na Jego działanie, udzieliło każdemu z was potrzebnych łask i duchowych mocy do dawania świadectwa wiary i budowania świata bardziej braterskiego i ewangelicznego. Niech wstawiennictwo Matki Bożej i św. Maksymiliana Kolbe, waszego patrona, wspiera was w waszej codziennej, trudnej i odpowiedzialnej pracy, a blask obecności Ducha Świętego odbija się w naszych sercach, a jeszcze bardziej w naszych czynach”.

„Cieszymy się z jednej strony, że obecnie rządzący starają się o bezpieczeństwo energetyczne Polski, walczą o to, żeby elektrownie, huty, stocznie były w rękach państwa polskiego, żeby to nie było państwo, które jest atrapą, jakimś państwem teoretycznym, ale żeby to było państwo mocne i realne. Sięgają po nowe źródła energii, odnawialne, to wszystko jest owocem roztropności i ludzkiej mądrości. Potrzebujemy takich ludzi, ale jednocześnie wiemy, że piękno Polski, jej ciepło i światło, które w niej może rozbłyskać i życie, które pomimo wszystko, różnych cierpień, spraw, trudności, chorób, starości i wreszcie śmierci, można przeżyć w tym kraju pięknie i radośnie, ono zależy od tego fundamentu, od Dekalogu, zależy od tego, czy my żyjemy w sposób mądry, zharmonizowany z tym Bożym zamysłem” - podkreślał w homilii bp Łukasz Buzun.

Na zakończenie minister energii Krzysztof Tchórzewski odczytał Akt Zawierzenia Energetyków Polskich Matce Bożej.

W ramach pielgrzymki przybyła grupa rowerowa energetyków z Kozienic oraz grupa motorowa energetyków z Bełchatowa, Turowa i Opola.

Pielgrzymka rozpoczęła się już wczoraj spotkaniem branżowym, Drogą Krzyżową, wieczorną Mszą św., Apelem Jasnogórskim i całonocnym czuwaniem.

Organizatorem pielgrzymki jest Katolickie Stowarzyszenie Energetyków Nazaret.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem