Reklama

Bp Lityński na Wielki Post

2018-02-18 14:35

wm, dg / Zielona Góra (KAI)

Piotr Jaskólski
Bp Tadeusz Lityński

- Trudno wyobrazić sobie miłość bez przebaczenia, daremne jest wypatrywanie poranka Zmartwychwstania, jeżeli żyjemy jeszcze w grobach niezgody, niechęci i nienawiści - napisał w liście pasterskim na Wielki Post biskup diecezji zielonogórsko-gorzowskiej Tadeusz Lityński, wskazując na wartość wielkopostnych praktyk w rozpalaniu miłości i konieczności życia sakramentalnego. Przypominał również o zbliżającym się synodzie diecezjalnym.

Hierarcha zwrócił uwagę, że tegoroczna Środa Popielcowa zbiegła się z Dniem Zakochanych, któremu patronuje św. Walenty. Niektórzy świętowali w domach i restauracjach, a w świątyniach wierni przeżywali obrzęd posypania głów popiołem, przyjmując Słowo na wielkopostną drogę: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” – wspomniał w liście kapłan.

- Bez względu na to jak przeżyliśmy minioną środę, w sercu każdego z nas złożone jest pragnienie miłości. Bez względu na to jak intensywnie praktykujemy naszą wiarę otrzymaną na Chrzcie św. każdy z nas chce kochać i być kochanym. Jednak to ludzkie dążenie do miłości nie jest łatwe w epoce rozpadu osoby i w czasach wielkiej dynamiki zmian społecznych – zauważył biskup, przywołując słowa z Ewangelii św. Mateusza: „Ponieważ wzmoże się nieprawość, ostygnie miłość wielu” (Mt 24,12).

Duszpasterz wskazuje, że wielkopostne pobożne praktyki, takie jak Droga Krzyżowa, Gorzkie Żale, rekolekcje czy lektura Pisma Świętego, mogą być kołem ratunkowym na gasnącą miłość. Zaznaczył, że trudno o wyobrażenie sobie miłości bez przebaczenia i oczekiwania na wielkanocny poranek będąc w grobie niezgody, dlatego "Zdobądźmy się w okresie czterdziestodniowej pokuty na gest pojednania w małżeństwie, w rodzinie, czy w środowisku pracy. Już dzisiaj zadajmy sobie pytanie: do kogo wyciągnąć rękę do zgody? Pojednanie może być konkretnym gestem ratowania miłości i szukania pokoju serca."

Reklama

Bp Lityński szczególną uwagę zwraca na znaczenie sakramentów, przypomina, że Jezus jest wzorem walki z pokusą: "Uwierzmy, że tym ocaleniem są dla nas pozostałe sakramenty, zwłaszcza Pokuta i Eucharystia, które pozwalają nam stoczyć skuteczną walkę ze złem. (...) Obmywajmy się z wszelkiej postaci zła, mocą Słowa Bożego i sakramentów."

Po ponad dwuletnim przygotowaniu synod diecezjalny pod hasłem „Przez wiarę i chrzest do świadectwa” rozpocznie właściwe prace podczas sesji plenarnych z udziałem duchowieństwa, osób konsekrowanych i świeckich. Ordynariusz prosi wiernych o modlitwę, post i jałmużnę w intencji jego obrad. - Ufam, że Synod pomoże nam usłyszeć, co Duch Święty mówi dzisiaj do Kościoła Zielonogórsko-Gorzowskiego, wypracować rozwiązania duszpasterskie odpowiadające aktualnym wyzwaniom oraz dokonać rewizji i uzupełnienia prawa diecezjalnego – wyraził nadzieję hierarcha.

Uroczysta sesja inauguracyjna rozpocznie się 17 marca, poprzedzona będzie warsztatem pastoralnym dla delegacji parafialnych w kościele pw. św. Józefa Oblubieńca w Zielonej Górze. Następnie uroczysta procesja z relikwiami świętych patronów przejdzie do kościoła pw. Ducha Świętego, gdzie celebrowana będzie Msza święta.

Tagi:
list Wielki Post

W mocy Bożego Ducha

2018-11-28 11:04

† Adam Szal; Arcybiskup Metropolita Przemyski
Edycja przemyska 48/2018, str. I

Nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie (Łk 21,28)

Bożena Sztajner/Niedziela

W dzisiejszą, pierwszą niedzielę Adwentu św. Łukasz Ewangelista roztacza przed naszymi oczyma trudną perspektywę przyszłości. Na wydarzenia, które aktualnie przeżywamy, oraz na te, które niechybnie nastąpią, musimy spojrzeć w świetle wiary. Nauczający nas w dzisiejszej Ewangelii Chrystus nie chce nas przestraszyć. Jego słowa są zachętą do uformowania w sobie postawy czujności, która ma polegać na wystrzeganiu się grzechu oraz na odnowie ducha, czyli dotyczą wewnętrznej sfery naszego życia.

W roku duszpasterskim 2017/2018 mieliśmy okazję do kontemplacji osoby Ducha Świętego, którego dary otrzymujemy w sakramencie bierzmowania. Nie ustawajmy w trosce i wysiłkach, by młode pokolenia dobrze do tego sakramentu przygotowywać. Jednocześnie pamiętajmy, że otrzymane podczas bierzmowania dary Ducha Świętego mamy rozwijać przez całe życie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Godzina Łaski 8 grudnia godz. 12.00-13.00

2014-12-02 14:50

Czesław Ryszka
Niedziela Ogólnopolska 49/2014, str. 16-17

Niewielu w Polsce słyszało o objawieniach Matki Bożej w Montichiari-Fontanelle, choć przyjęło się już w licznych parafiach nabożeństwo zwane Godziną Łaski. Przypada ono w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny - 8 grudnia od godziny 12 do 13. U jego początków są właśnie objawienia Matki Bożej Róży Duchownej we włoskim Montichiari

Monika Książek
Figura Matki Bożej Niepokalanej w Krościenku

O niewielkim miasteczku w północnej Italii, u podnóża Alp, 20 km od Brescii, zrobiło się głośno tuż po II wojnie światowej. Wówczas to, w roku 1946, najpierw w Montichiari, a potem - w następnych latach - w położonej nieco na uboczu dzielnicy Fontanelle Matka Boża wielokrotnie ukazała się Pierinie Gilli, pielęgniarce z miejscowego szpitala. Dzięki tym objawieniom miasteczko zupełnie zmieniło swój charakter, m.in. w górującym nad okolicą starym zamku, zwanym obecnie Zamkiem Maryi, ulokowano ośrodek dla ludzi chorych i starych, natomiast przy źródle w Fontanelle - według życzenia Maryi - powstał ogromny ośrodek leczniczy z basenami z leczącą wodą z poświęconego przez Najświętszą Pannę źródła.

Pierina Gilli

Powiernicą Matki Bożej - jak wspomniałem - była Pierina Gilli, urodzona 3 sierpnia 1911 r. w wiosce San Giorgio pod Montichiari. Pochodziła ona z biednej, wielodzietnej rodziny. Gdy jej ojciec, Pancrazio, zmarł wskutek ran odniesionych podczas I wojny światowej, mała Pierina trafiła do sierocińca prowadzonego przez siostry zakonne. Sytuacja materialna rodziny poprawiła się, kiedy jej matka, Rosa, wyszła powtórnie za mąż, i Pierina mogła wrócić do domu. Była jednak źle traktowana przez ojczyma. W trudnych chwilach - jak wspominała - śpiewała Litanię loretańską do Matki Bożej, by powstrzymać jego agresję.

W wieku 18 lat podjęła pracę jako pielęgniarka w szpitalu w Montichiari. Przekonana od dzieciństwa o opiece Matki Bożej, pragnęła wstąpić do zakonu, jednak z powodu słabego zdrowia i braku posagu nie została przyjęta. Nie załamując się, oddała Maryi swoje życie. Postanowiła równocześnie praktykować uczynki miłosierdzia i pokuty. Pod wpływem duchowych natchnień złożyła prywatny ślub czystości i odmówiła zamążpójścia. Celem wybranej przez nią drogi było uświęcenie własne, a także ofiarowanie praktyk pokutnych oraz cierpień za przeżywających trudności kapłanów oraz osoby konsekrowane.

Ponownie starała się o przyjęcie do zakonu w 32. roku życia. Choć została przyjęta do Zgromadzenia Służebnic Miłosierdzia, nie złożyła ślubów wieczystych, głównie z powodu nękających ją ciężkich chorób. W wieku 35 lat po raz pierwszy miała widzenie Matki Bożej.

Objawienia Róży Duchownej

Pierwsze objawienie Pierina przeżyła 24 listopada 1946 r. podczas pracy w szpitalu. Ujrzała płaczącą Madonnę z zanurzonymi w piersi trzema mieczami. Szatę Maryi zdobiły trzy róże: biała, czerwona i złota. Maryja nazwała siebie Różą Duchowną. Głównym przesłaniem była prośba o szerzenie kultu Matki Bożej Róży Duchownej w intencji uświęcenia dusz konsekrowanych. Kiedy Pierina opowiedziała o tym widzeniu swojemu spowiednikowi, nie znalazła zrozumienia, co więcej - nakazał jej milczenie.

Podczas kolejnych widzeń i mistycznych ekstaz Pierina widziała Matkę Bożą w różnych miejscach: w domowym oratorium, w szpitalnej sali, w domowej kaplicy, w kościołach... Świadkami tych objawień były setki osób. W licznych orędziach Matka Boża nawiązywała do wielkich objawień: w Lourdes - nazywając się Niepokalanym Poczęciem; w Fatimie - pragnąc, aby rozwijano w zgromadzeniach zakonnych nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca i czczono Ją pod wezwaniem Róży Duchownej (Mistycznej); na rue du Bac w Paryżu - nakazując wybicie medalika podobnego do tego z 1830 r., kiedy to miały miejsce objawienia św. Katarzynie Labouré. Już bodaj z tego wynika, że przesłania Maryi w Montichiari okazały się bardzo kościelne, a tym samym uniwersalne, stąd też figury Matki Bożej Róży Duchownej zaczęto wkrótce stawiać w wielu kościołach na całym świecie.

Fenomenem tych objawień jest wspomniana Godzina Łaski: 60 minut między godz. 12.00 a 13.00 w dniu 8 grudnia, czyli w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi. Oto Jej słowa: „Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia w południe obchodzono Godzinę Łaski dla całego świata. Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę wiele łask dla duszy i ciała. Będą masowe nawrócenia. Dusze zatwardziałe i zimne jak marmur poruszone będą łaską Bożą i znów staną się wierne i miłujące Boga. Pan, mój Boski Syn Jezus, okaże wielkie miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za bliźnich. Jest moim życzeniem, aby ta Godzina była rozpowszechniona. Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny Łaski. Jeśli ktoś nie może w tym czasie przyjść do kościoła, niech modli się w domu”.

Słowo Kościoła

Objawienia z Montichiari przez wiele lat nie były zatwierdzone przez Kościół, mimo że potwierdziły je cuda uzdrowień, zjawiska świetlne i słoneczne oglądane wielokrotnie w Montichiari, a nawet to, że papież Paweł VI miał na swoim biurku statuę pielgrzymującej Madonny Róży Duchownej.

Biskup Brescii Giacinto Tredici, który ostatecznie musiał wydać werdykt o prawdziwości objawień, nie będąc im przeciwny, sugerował Pierinie Gilli życie w ukryciu. Ta pokornie zastosowała się do zaleceń i przez wiele lat mieszkała w skromnym domku przy franciszkańskim klasztorze w Fontanelle, gdzie spotykała się z pielgrzymami w swojej niedużej kaplicy. Aż do śmierci prowadziła pustelnicze życie. Poświęciła się modlitwie i pokucie, jednak nigdy nie przywdziała habitu zakonnego. Zmarła w opinii świętości 12 stycznia 1991 r., nie doczekawszy się zatwierdzenia objawień. Jej grób i miejsca objawień odwiedza rocznie ponad 100 tys. pielgrzymów.

Kolejny biskup Brescii, Giulio Sanguinetti, widząc, jak statuy Maryi z trzema różami na piersiach lub też z trzema mieczami zdobywają świat, 15 sierpnia 2000 r. uznał kult Matki Bożej Róży Duchownej z objawień w Montichiari. Przesłał także list do dwóch stowarzyszeń, które spontanicznie zajmowały się miejscami kultu w Fontanelle. Poinformował je o mianowaniu „kapłana, który ma zająć się sprawą kultu, w osobie Pierino Bosellego, dyrektora diecezjalnego wydziału do spraw liturgii”. Wkrótce w Montichiari powstało nowe stowarzyszenie, utworzone z dwóch dotychczasowych, zatwierdzone przez biskupa i przez proboszcza Montichiari ks. Franco Bertoniego. Jego celem jest szerzenie pobożności do Matki Bożej w Fontanelle. To nowe stowarzyszenie nazywa się Róża Duchowna - Fontanelle.

Uznanie objawień Róży Duchownej wpłynęło na jeszcze liczniejsze fundowanie świątyń pod tym wezwaniem, powstały nowe ruchy religijne; także wiele osób, które odwiedzają i poznają Montichiari, odkrywa powołanie kapłańskie lub zakonne. Chociaż więc objawienia w Montichiari-Fontanelle nie wniosły szczególnie wiele nowego czy to do teologii, czy do pobożności maryjnej, to należałoby napisać, że Bóg zawsze wybiera sobie tylko znany i właściwy moment na swoje przesłanie do Kościoła i świata. Orędzie Matki Bożej z Montichiari jest wołaniem o zagrożoną świętość kapłanów i osób konsekrowanych, jest wezwaniem do modlitwy, do podejmowania dzieł zadośćuczynienia i pokuty szczególnie za tych kapłanów, którzy przeżywają kryzys wiary, a nierzadko odchodzą z drogi powołania lub nawet otwarcie zaczynają walczyć z Kościołem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Hiszpania: najmniejsza liczba urodzeń dzieci od 1941 r.

2018-12-11 20:05

mz (KAI/AyO) / Madryt

W Hiszpanii przychodzi na świat najmniejsza od 1941 r. liczba dzieci, wynika z zaprezentowanych we wtorek danych w ujęciu półrocznym przez Krajowy Instytut Statystyczny w Madrycie (INE). Między styczniem a czerwcem 2018 r. na terytorium tego iberyjskiego kraju urodziło się 179,8 tys. osób. Oznacza to spadek w analogicznym okresie w 2017 r. o 5,8 proc.

henriethaan/pixabay.com

- W ujęciu półrocznym jest to najniższa liczba urodzeń w naszym kraju od 1941 r. - poinformował INE w komunikacie, przypominając, że podobnie niski poziom zanotowano też w 1995 r.

Z opublikowanego przez INE pod koniec listopada br. badania wynika, że mieszkanki Hiszpanii chciałyby mieć więcej dzieci. Tzw. Ankieta Płodności potwierdziła, że optymalną liczbą dzieci jest dla nich dwoje. Głównym argumentem motywującym je do posiadania większej liczby potomstwa jest wydłużenie urlopu macierzyńskiego.

Wskaźniki demograficzne w Hiszpanii spadają systematycznie od połowy dekady lat 70. XX w. O ile w 1974 r. na jedną Hiszpankę w wieku płodnym przypadało prawie troje dzieci, o tyle w 2017 r. wskaźnik ten wynosił zaledwie 1,3.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem