Reklama

Biały Kruk 1

Proszowice: miasto i fanklub Kamila Stocha świętują i gratulują

2018-02-17 21:02

dziar / Proszowice (KAI)

Adam Psica/pl.wikipedia.org

- Na ulicach pustki, wszyscy ludzie przed telewizorami, a jutro na Mszach świętych będzie okazja pogratulować, choć na odległość – Honorowemu Obywatelowi Proszowic, Kamilowi Stochowi, mistrzowi olimpijskiemu – mówi KAI ks. dr Jan Zwierzchowski, proboszcz parafii w Proszowicach.

Kapłan wyjaśnia, że w tutaj, w tym oddalonym o 24 km miasteczku od Krakowa, w diecezji kieleckiej – powstał pierwszy w Polsce oficjalny fanklub Kamila Stocha, któremu prezesuje Rafał Chmiela. Powołano go w sierpniu 2011 r., na co sportowiec wyraził zgodę.

Bliska rodzina ze strony żony Kamila Stocha mieszkała z Proszowicach, a gdy nasz mistrz studiował w Krakowie, to właśnie tutaj zamieszkał, wraz z żoną Ewą, w budynku starej poczty przy ul. Głowackiego – opowiada proboszcz.

Zapewne zawarte w tamtych latach przyjaźnie i znajomości zaowocowały stałymi kontaktami, powstaniem kilka lat temu fanklubu i nadaniem Kamilowi Stochowi – Honorowego Obywatelstwa Miasta Proszowic, niespełna rok temu.

Reklama

- Wtedy właśnie poznałem go osobiście, w uroczystości wzięli udział jego rodzice, bp Piotr Skucha, który pochodzi z Proszowic, reprezentacja polskich skoczków narciarskich. Kamil Stoch angażuje się w życie Proszowic, np. w różne inicjatywy sportowe i społeczne np. szkoły podstawowej nr 1, spotyka się z uczniami – dodaje ks. Zwierzchowski.

Fanklub mieści się w kawiarni „Muzealnej”, gdzie zgromadzono eksponaty przekazane przez Kamila Stocha, m.in. jego kombinezon, narty, nakrycia głowy i inne sportowe rekwizyty.

Tagi:
gratulacje Igrzyska w Pjongczangu

Od Pjongczangu do Pekinu

2018-02-28 10:37

Z dr. n. med. Markiem Krochmalskim rozmawia Anna Wyszyńska
Niedziela Ogólnopolska 9/2018, str. 49

Z dr. n. med. Markiem Krochmalskim, członkiem Polskiej Misji Medycznej na XXIII Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Pjongczangu, rozmawia Anna Wyszyńska

ANNA WYSZYŃSKA: – XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pjongczangu to już historia. Co najbardziej zapamiętamy z Korei?

Archiwum Marka Krochmalskiego

DR N. MED. MAREK KROCHMALSKI: – I my, i kibicie z pewnością zapamiętamy skoki narciarskie na normalnej skoczni. Nasi skoczkowie skakali świetnie, ale zmienna pogoda płatała figle i w końcu nie zdobyliśmy medalu, który był tak blisko. Była to, niestety, porażka, bo wiemy, że nasi zawodnicy byli świetnie przygotowani. Ale to są zawody. Na szczęście był złoty medal Kamila Stocha na dużej skoczni, który bardzo nas ucieszył, podobnie jak brązowy dla drużyny, z minimalną stratą do drugiego miejsca, do zespołu Niemiec. Byliśmy też blisko złotego medalu w sztafecie biathlonowej kobiet, jednak biathlon to nie tylko bieganie, ale i strzelanie, które ostatniej zawodniczce nie bardzo się udało. Inne ekipy też przeżywały dramaty – w slalomie specjalnym dwóch aktualnych liderów rankingu światowego wypadło z trasy, przestali się liczyć. Podobnie hokej kobiet, w którym Kanadyjki – największe faworytki – przegrały niespodziewanie z reprezentacją USA. O zwycięstwie zadecydowały rzuty karne. Takich sytuacji było więcej.

– Był Pan Doktor wcześniej na zimowych igrzyskach w Soczi. Jak wypada porównanie?

– To w sumie moje piąte igrzyska olimpijskie z Polską Misją Medyczną, a drugie zimowe. W porównaniu z Soczi ta olimpiada medalowo wygląda dla nas gorzej, jednak liczą się nie tylko medale, ale i klasyfikacja punktowa, w której uwzględniane są miejsca zawodników od pierwszego do ósmego. W tej tabeli wyglądamy lepiej niż w medalowej. Polska reprezentacja liczyła 62 zawodników, było wielu z długim stażem, ale była też duża grupa tych, dla których był to olimpijski debiut. Mam nadzieję, że zobaczmy ich medalowe sukcesy na kolejnej olimpiadzie zimowej, która odbędzie się za 4 lata w Pekinie.

– Już w relacjach z Pjongczangu, które zamieszczaliśmy na stronie internetowej „Niedzieli”, wypowiadał się Pan ciepło o naszych debiutantach. Na kogo warto zwrócić uwagę?

– Pięknie wystartowali nasi olimpijscy debiutanci w łyżwiarstwie figurowym, para taneczna Natalia Kaliszek i Maksym Spodyriew. Olimpijski debiut zaliczyła 20-letnia biathlonistka Kamila Żuk, która startowała w parach łączonych i spisała się najlepiej z naszej ekipy. Po raz pierwszy startowali na olimpiadzie biegacze narciarscy Kamil i Dominik Bury. Udanie zadebiutowali w short-tracku Natalia Maliszewska i Bartosz Konopko, podobnie debiutantki z ekipy żeńskiej w łyżwiarstwie szybkim: Karolina Bosiek, Magdalena Czyszczoń i Kaja Ziomek. To zawodnicy na światowym poziomie, którym warto się przyglądać i warto w nich zainwestować.

– A atmosfera igrzysk?

– Wszystko było bardzo dobrze przygotowane, obiekty, wioska olimpijska, chwalone przez wszystkich jedzenie i czynna przez całą dobę stołówka. Małą uwagę można by zgłosić do obsługujących nas wolontariuszy – Koreańczyk, który był naszym kierowcą, często miał kłopot z dojechaniem do celu, wyglądało na to, że miał jakieś problemy z mapą. Poza tym nie mam negatywnych uwag. Wszyscy mili, uprzejmi, atmosfera bardzo dobra. Oczywiście, sensacją był udział zawodników z Korei Północnej i przyjazd kibiców z tego kraju, którzy byli zorganizowani trochę po wojskowemu. Ciekawie wyglądało, gdy na widowni siedziało 150 identycznie ubranych kibiców.

– Dla wielu zawodników i trenerów bardzo ważna jest opieka duchowa. W Pjongczangu zapewnili ją bp Marian Florczyk – delegat Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa sportowców i ks. Edward Pleń – duszpasterz sportowców.

– Część naszych zawodników jest bardzo zaangażowana religijnie. Było specjalne pomieszczenie, gdzie można było odprawiać Msze św. dla członków reprezentacji. Podobnie jak na innych olimpiadach na polskie Msze św. przychodzili katolicy z innych reprezentacji, z którymi nie przyjechali księża. Obecność i opieka duchowa naszych duszpasterzy była bardzo potrzebna. Z tego, co wiem, mają oni kontakty ze sportowcami na stałe, także po igrzyskach, zdarza się, że na prośbę zawodników błogosławią śluby lub udzielają chrztów.

– Przed nami igrzyska osób niepełnosprawnych, a za 4 lata Pekin.

– XII Zimowe Igrzyska Paraolimpijskie w Pjongczangu będą się odbywać w dniach 9-18 marca 2018 r. My, tzn. Polska Misja Medyczna, zostawiamy dla nich medyczne wyposażenie i leki, aby tych rzeczy nie trzeba było niepotrzebnie transportować do i z Polski. Myślę, że warto śledzić zmagania zawodników, dla których taki start jest może nawet większym przeżyciem niż dla osób zdrowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Nowi proboszczowie w archidiecezji

Artur Stelmasiak
Edycja warszawska 27/2011

Ośmiu proboszczów od 1 lipca obejmuje urząd w swych nowych parafiach. Wcześniej kapłani złożyli uroczyste wyznanie wiary w obecności kard. Kazimierza Nycza

Obejmując powierzony mi urząd, chcę z całym oddaniem, pod władzą arcybiskupa warszawskiego, troszczyć się o powierzoną mi wspólnotę wiernych i bez oglądania się na względy ludzkie spełniać będę swoje obowiązki. Tak mi dopomóż Bóg” - te słowa wypowiedział każdy z ośmiu nowych proboszczów mianowanych przez kard. Kazimierza Nycza. Oprócz tekstu Credo księża zaświadczyli, że wierzą mocno we wszystko, co jest zawarte w Słowie Bożym pisanym lub przekazywanym, a co przez Kościół jest do wierzenia podawane.
Wcześniej, przed otrzymaniem dekretu, każdy z proboszczów, odbył indywidualną rozmowę z kardynałem i dopiero po wspólnej modlitwie oraz przysiędze, złożył podpisane przez siebie wyznanie wiary i wierności Kościołowi na ręce ordynariusza. - To wielki zaszczyt, ale także odpowiedzialność i zobowiązanie - mówi tuż po uroczystości ks. Jacek Brociek, nowy proboszcz parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Czersku. - Na pomysły i inicjatywy duszpasterskie przyjdzie jeszcze czas. Najpierw muszę poznać swoją parafię oraz wiernych. To początek mojej nowej i odpowiedzialnej drogi - dodaje ks. Krzysztof Stosur, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny w Warszawie.
Dla większości z nowo mianowanych proboszczów jest to pierwsza parafia w ich kapłańskim życiu. Od tej pory będą kierować duszpasterstwem, posługą sakramentalną oraz odpowiadać za finanse, budynki i minie parafialne. - Powierzam wam pełną odpowiedzialność za parafię. Jesteście do tego dobrze przygotowani, bo macie za sobą już długie doświadczenie duszpasterskie - podkreślił metropolita warszawski.
Jednym z najbardziej eksponowanych miejsc w archidiecezji warszawskiej jest zapewne parafia pw. Opatrzności Bożej w Wilanowie. Jej nowy proboszcz oprócz zwykłych obowiązków duszpasterskich staje się jednocześnie kustoszem ogólnonarodowego sanktuarium. - Byłem mocno zaskoczony tą decyzją - mówi ks. Paweł Gwiazda, proboszcz Świątyni Opatrzności Bożej. - Osobiście na to bym się nigdy nie odważył, ale ufam, że ksiądz kardynał wie, co robi, a nad tą decyzją czuwa również Opatrzność Boża - mówi ks. Gwiazda. Zdaje on sobie bowiem sprawę, że wilanowska parafia jest wspólnotą, która dopiero się tworzy. Obecnie na jej terenie mieszak ok. 10 tys. osób, a w przyszłości będzie ich ponad 30 tys. - Moim zadaniem będzie więc duszpasterstwo parafialne, ale także troska o opiekę nad pielgrzymami, którzy przyjeżdżają w to miejsce z całej Polski - dodaje proboszcz.
Zmiany personalne na stanowiskach proboszczów podyktowane są względami duszpasterskimi. Często jest to związane z odejściem poprzedniego proboszcza na emeryturę. Kard. Nycz zwracając się do księży, podkreślił, że każda zmiana na urzędzie proboszcza ma służyć zachowaniu ciągłości pracy duszpasterskiej i prowadzeniu ludzi do zbawienia.
Metropolita warszawski zwrócił tez szczególną uwagę na aktywizację laikatu oraz potrzebę powoływania rad parafialnych. - Świeccy na wielu sprawach ekonomicznych i gospodarczych znają się o wiele lepiej niż księża - zauważył kardynał.

Nominacje

Ks. Jacek Brociek, dotychczasowy rezydent parafii św. Tomasza Apostoła w Warszawie w dekanacie ursynowskim i kapelan w Instytucie Hematologii i Transfuzjologii, mianowany proboszczem parafii Przemienienia Pańskiego w Czersku w dekanacie czerskim
Ks. Włodzimierz Czerwiński, mianowany proboszczem parafii Świętej Trójcy w Warszawie, w dekanacie świętokrzyskim
Ks. Marek Małkiewicz, dotychczasowy wikariusz parafii św. Ignacego Loyoli w Warszawie w dekanacie bielańskim, mianowany proboszczem parafii Wniebowzięcia NMP w Michałowicach-Opaczy w dekanacie raszyńskim
Ks. Tadeusz Polak, dotychczasowy proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny w Warszawie w dekanacie muranowskim, mianowany proboszczem parafii św. Franciszka z Asyżu w Prażmowie w dekanacie tarczyńskim
Ks. Janusz Starosta, dotychczasowy wikariusz parafii Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie w dekanacie ursynowskim, mianowany proboszczem parafii Przemienienia Pańskiego w Grodzisku Mazowieckim w dekanacie grodziskim
Ks. Krzysztof Stosur, dotychczasowy wikariusz parafii św. Józefa Oblubieńca NMP w Warszawie w dekanacie ursuskim, mianowany proboszczem parafii Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny w dekanacie muranowskim
Ks. Mariusz Zapolski, dotychczasowy wikariusz parafii św. Ojca Pio w Warszawie w dekanacie ursynowskim, mianowany proboszczem parafii Narodzenia NMP w Pieczyskach w dekanacie czerskim

Zmiany ogólnodiecezjalne

Ks. Jacek Siekierski, mianowany rektorem kościoła rektorskiego Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w „Res Sacra Miser”, przy zachowaniu urzędu rektora kościoła akademickiego św. Anny
Ks. Pedro José Guzmán Ardila, dotychczasowy wikariusz parafii św. Augustyna w Warszawie w dekanacie muranowskim, mianowany wychowawcą w seminarium Redemptoris Mater
Ks. Dominik Koperski, dotychczasowy duszpasterz w Kościele akademickim św. Anny w Warszawie, mianowany dyrektorem Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej Warszawskiej
Ks. Mirosław Kreczmański, mianowany dyrektorem biblioteki seminaryjnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie
Ks. Marek Makowski, mianowany obrońcą węzła małżeńskiego w Sądzie Metropolitalnym Warszawskim
Ks. Dariusz Szyszka, dotychczasowy wikariusz parafii św. Jana Chrzciciela w Warszawie w dekanacie staromiejskim i duszpasterz w kościele akademickim św. Anny w Warszawie w tym dekanacie, mianowany wychowawcą w seminarium Redemptoris Mater
Ks. Paweł Witkowski, mianowany moderatorem diecezjalnym Ruchu Światło-Życie w Archidiecezji Warszawskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gniezno: wyruszyła ekumeniczna pielgrzymka Niemców i Polaków

2018-06-24 19:43

bgk / Gniezno (KAI)

Nabożeństwo w kaplicy bł. Radzyma Gaudentego w podziemiach katedry gnieźnieńskiej rozpoczęło szesnastą ekumeniczną pielgrzymkę Niemców i Polaków szlakiem Ottona III. Pątnikom towarzyszą słowa Izajasza „Pan mnie namaścił” oraz refleksja nt. wolności.

PL.WIKIPEDIA.ORG

Wspólnie z uczestnikami pielgrzymki w nabożeństwie uczestniczyli: abp senior Henryk Muszyński, który od początku wspierał i patronował ekumenicznej inicjatywie oraz Prymas Polski abp Wojciech Polak dla którego jest ona znakiem, iż dziedzictwo św. Wojciecha, patrona niepodzielonego Kościoła, jest wciąż żywe.

„To wspólne wędrowanie, wspólna modlitwa i świadectwo pokazują, że Niemcy i Polacy, katolicy i ewangelicy pragną razem głosić i nieść Chrystusa w świat jak czynił to św. Wojciech. Słowo «razem» jest tu kluczowe. Razem pielgrzymują i razem stają jako świadkowie Ewangelii” – przyznał abp Wojciech Polak.

Nabożeństwo poprowadzili dwaj kapelani zaangażowani w organizację pielgrzymki od samego początku. Po stronie polskiej jest to ks. Jan Kwiatkowski, obecnie proboszcz w Długiej Goślinie, po stronie niemieckiej ewangelicki pastor Justus Werdin, który pielgrzymkę nazywa „ekumeniczną akademią na pieszo”.

„Jest modlitwa i wspólnota, jest odkrywanie tego, co najważniejsze, jest rozmowa i milczenie, jest uczenie się, jak być dla siebie nawzajem miłosiernymi. Bo tego też trzeba się nauczyć” – podkreślił pastor Werdin dodając, że w tym roku jest to także refleksja i zaduma nad wolnością i naszą za nią odpowiedzialnością .

„Będziemy się dzielić także tym, jak wiele dobrej woli potrzeba, by dar wolności został dostrzeżony i właściwie wykorzystany” – dodał ewangelicki duchowny.

Na temat wolności i niepodległości wskazał także ks. Jan Kwiatkowski przypominając o obchodzonej w tym roku rocznicy i przyznając, że jest bardzo ciekawy tego polsko-niemieckiego dialogu na ten temat.

„Mamy na trasie Gniezno, mamy Poznań, mamy Zbąszynek, gdzie kiedyś była granica, mamy więc miejsca, które dyskusję mogą zainicjować. Ciekaw jestem pytań i refleksji, zwłaszcza ze strony niemieckich pielgrzymów, szczególnie, że to oni zasugerowali, byśmy nad tym tematem się pochylili” – przyznał ks. Kwiatkowski.

Na ekumeniczny pątniczy szlak wyruszyło ponad trzydzieści osób. Liczba nie jest ostateczna, bo w drodze niektórzy jeszcze dołączą. Trasa wiedzie tradycyjnie przez Ostrów Lednicki, gdzie pielgrzymi będą jutro, Zbąszynek, Słubice, do Poczdamu i dalej pod stronie niemieckiej do Magdeburga, gdzie pątnicy dotrą 30 czerwca i gdzie ich wędrówkę zakończy nabożeństwo w miejscowej katedrze.

Pielgrzymka Ekumeniczna jest oddolną inicjatywą zrodzoną z potrzeby wspólnej modlitwy i spotkania. Jej pomysłodawcą jest ewangelik Helmut Kruger, niegdyś niechętny i uprzedzony do Polaków. Pragnąc zrewidować swoją postawę zaczął szukać pozytywnych epizodów w historii relacjach polsko-niemieckich. Uznał, że wydarzeniem takim był Zjazd Gnieźnieński w roku 1000, kiedy to u grobu św. Wojciecha w Gnieźnie spotkali się cesarz niemiecki Otton III i przyszły król Bolesław Chrobry. Kruger wraz z grupą przyjaciół zaczął pielgrzymować do Gniezna. Dzięki kontaktom z pastorem Justusem Werdinem, wielkim przyjacielem Polski, poznał chrześcijan w Polsce. Tak narodziła się idea wspólnego pielgrzymowania.   Inicjatywę gorąco poparł ówczesny metropolita gnieźnieński abp Henryk Muszyński, który zaproponował zajęcie się stroną organizacyjną ks. Janowi Kwiatkowskiemu, wcześniej zaangażowanemu w organizację pielgrzymek z Gniezna na Jasną Górę. Duchowny zaangażował się we współpracę z ewangelikami i z czasem ukończył studia doktoranckie z ekumenizmu na UKSW.

Na przestrzeni lat utarła się formuła pielgrzymki. Wyrusza ona na przemian – raz z Gniezna, raz z Magdeburga. Symboliczna jest zarówno trasa jak i termin. W Magdeburgu nauki pobierał św. Wojciech. Tam również swój początek miała historyczna pielgrzymka cesarza Ottona III do Gniezna w roku tysięcznym.

Równie symboliczny jest czas trwania pielgrzymki – od uroczystości św. Jana Chrzciciela do uroczystości apostołów Piotra i Pawła. Ma on głęboki teologiczny sens zarówno dla katolików, jak i protestantów, zwraca bowiem uwagę na proroka, który zapowiadał Chrystusa oraz na apostołów, którzy dyskutowali i pracowali nad kształtem Kościoła.

W tym roku oprócz wspólnej modlitwy pielgrzymi przed wyruszeniem w drogę wysłuchali także koncertu w katedrze gnieźnieńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem