Reklama

Z posługą wśród kryminalistów. Premiera książki „Mój brat morderca”

2018-02-14 19:36

Wydawnictwo Fides

Wyd. Fides

„Mój brat morderca” to świadectwo kapelana więziennego, które przełamuje tabu więziennictwa. Ojciec Kazimierz Tyberski opowiada o życiu „za kratami”, służbie Bogu i nawróceniach wśród kryminalistów. Tłumaczy, kim są skazani i dlaczego to tacy sami ludzie jak my. Aby ich zrozumieć trzeba wejść do więzienia i razem z nimi usiąść za kratami.

Nie można odwracać od nich wzroku, bo wszyscy jesteśmy braćmi, którzy mogą dostąpić zbawienia, dzięki łasce i miłosierdziu Chrystusa. – Bóg kocha człowieka i również kocha mojego brata mordercę, bo Jego miłosierdzie jest wielkie. To jest książka dla wszystkich, a szczególnie dla ludzi młodych, którzy gdzieś tam w swoim życiu nie zawsze podejmują właściwe decyzje. Żeby mieli świadomość, jak łatwo może nam się dostać. My sobie nie zdajemy z tego sprawy. Daję słowo, kto weźmie tę książkę do ręki, będzie chciał ją skończyć jak najszybciej, doczytać do końca – obiecuje autor, o. Kazimierz Tyberski.

Historie opowiedziane w książce „Mój brat morderca” są dowodem na to, że nawet najwięksi kryminaliści mogą się nawrócić, jeśli tylko dać im szansę i zaufanie. W każdym człowieku istnieje iskierka dobra, trzeba mu tylko pomóc ją rozpalić i pielęgnować. Ojciec Tyberski pokazuje, że więzienie nie jest odwetem, ale może być miejscem refleksji i przemiany tego człowieka. Dzieje się tak dzięki uzdrawiającej relacji z Bogiem.

Reklama

Ojciec Tyberski zanim „trafił do więzienia”, pracował na budowie, był w szkole wojskowej, przeżył nawrócenie i ostatecznie rozpoznał swoje powołanie kapłańskie. Potem działał jako kapelan młodzieży. Dopiero ostatnie 20 lat spędził na posłudze kapłańskiej w więzieniu. Książka „Mój brat morderca” o. Kazimierza Tyberskiego pod red. Sylwestra Szefera, trafi na półki 14 lutego nakładem Wydawnictwa Fides.
Książkę można zamówić TUTAJ.

Tagi:
książka patronat więzień

Abp Jędraszewski: Życie ludzkie jest wielką próbą

2017-11-14 17:33

Paulina Smoroń | Archidiecezja Krakowska

- W zatroskaniu o własne życie i zdrowie trzeba zachować właściwe proporcje i zdrowy rozsądek. A tymczasem nieraz ludzie są gotowi katować własne ciało sądząc, że w ten sposób przedłużą sobie życie o tydzień czy miesiąc, myśląc, że potem jest już tylko nicość. Nie ma zatem gotowości, by traktować swoje życie jako jedną wielką próbę i nie ma też nadziei, że będzie szczęśliwa wieczność - mówił we wtorek 14 listopada abp Marek Jędraszewski w bazylice oo. franciszkanów.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Przewodniczył on Mszy św. z okazji nadania przez Radę Miejską patronatu św. Maksymiliana Marii Kolbego Zespołowi Szkół Przemysłu Spożywczego. W swojej homilii metropolita krakowski rozważał życie świętego przez pryzmat odczytanego wcześniej fragmentu Księgi Mądrości.

Już na początku abp Jędraszewski zaznaczył, że fragment ten zawiera cztery podstawowe prawdy, odnoszące się do Boga i do człowieka. Jego zdaniem, pierwsza z nich mówi o nieśmiertelności Boga i o tym, że został do niej powołany również człowiek, a śmierć zaistniała przez zawiść diabła.

- Jest to fundamentalne stwierdzenie odnoszące się do tego, kim jest człowiek i jak on ma patrzeć na swoje życie, śmierć i na wieczność. Ta prawda bliska była młodemu Rajmundowi Kolbe, przyszłemu ojcu Maksymilianowi, bo jakże inaczej można zrozumieć to, co przeżył przed ołtarzem Matki Bożej w kościele św. Mateusza w Pabianicach? - zastanawiał się.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Przypomniał też, że św. Maksymilian ujrzał wtedy Matkę Bożą, która przedstawiła mu dwie korony - białą, mówiącą o niewinności i o przeznaczeniu do życia wiecznego oraz czerwoną, symbolizującą męczeństwo. - Młody Rajmund wybrał obie jednocześnie. Nie wybrałby ich gdyby nie wierzył, że jest nieśmiertelny Bóg i gdyby nie wierzył, że życie człowieka nie kończy się z chwilą śmierci. Męczeństwo ma sens jedynie dla tych, którzy wierzą, że jest życie wieczne i warto oddać swoje życie, by wieczność osiągnąć na zawsze - nauczał metropolita.

Druga, wymieniona przez niego prawda, wynikająca z fragmentu Księgi Mądrości odnosi się do śmierci. Jak tłumaczył, dla ludzi, którzy nie wierzą w wieczność, dla których życie ziemskie jest jedyną i najwyższą wartością, skazanie kogoś na śmierć jawi się jako największa kara.

- Dla niewierzących śmierć jest ostatecznym unicestwieniem człowieka. Tak było właśnie w Oświęcimiu, kiedy Maksymilian został skazany na śmierć w bunkrze głodowym. Okrutne, wielodniowe umieranie. Oprawcy uważali, że w ten sposób całkowicie unicestwią tego, który odważył się wystąpić z szeregu i ofiarować swoje życie za innego więźnia, którego nawet nie znał. Znał tylko jego numer obozowy. Ale dowiedział się, że ma rodzinę. Dla oprawców skazanie Maksymiliana na śmierć znaczyło unicestwienie go na zawsze - umrze, a potem zostanie spalony w krematorium. Dla Maksymiliana natomiast taka śmierć - dobrowolna, za życie drugiego człowieka była wyrazem daru miłości z siebie na rzecz drugiego - zaznaczył.

Dodał, że św. Maksymilian przez ten dar z siebie pokazał, że śmierć złączona ze śmiercią Jezusa Chrystusa prowadzi do wieczności. Jako trzecią z prawd, metropolita wymienił rozumienie życia ludzkiego jako doświadczenie. Przywołał przy tym fragment Księgi Mądrości, w której czytamy, że Bóg „doświadczył ludzi i znalazł ich godnymi siebie. Wypróbował ich jak złoto w tyglu i przyjął ich jak całopalną ofiarę".

- Nasze życie jest nieustannym doświadczaniem tego, kim jesteśmy, na ile wierzymy, na ile dla miłości do Boga i drugiego człowieka jesteśmy w stanie zaryzykować i dać coś z siebie. Życie ludzkie jest jedną wielką próbą, ale dla tych, którzy pokładają ufność w Panu, który jest Królem czasu i wieczności, ta próba kończy się zwycięstwem - mówił.

Zdaniem abp. Jędraszewskiego, właśnie dlatego autor Księgi Mądrości pisał dalej o wiernych: „Będą sądzić ludy, zapanują nad narodami, a Pan królować będzie nad nimi na wieki". - Taki jest dzisiaj los św. Maksymiliana Marii Kolbego. Z Bogiem króluje na wieki, a jego przykład życia ofiarnego aż do końca z jednej strony jest wzorem tego, co znaczy kochać i wierzyć. A jednocześnie ten przykład jest swojego rodzaju sądem nad tymi wszystkimi, którzy zwątpili, zarzucili ideały, odeszli od tych fundamentalnych prawd o Bogu i o człowieku - stwierdził.

Ostatnią prawdą, zawartą w czytanym fragmencie Księgi Mądrości - zdaniem arcybiskupa - jest prawda o ludziach, którzy zaufali Bogu do końca. Wyjaśniał, że oni będą trwali wierni w miłości z Bogiem, ponieważ dotyka ich łaska i Boże miłosierdzie.

- Całe życie św. Maksymiliana Marii Kolbego było doświadczaniem tego, że Bóg jest z nim. Doświadczał miłosierdzia i obfitości łask wszędzie tam, gdzie był, gdzie głosił jedną wielką pochwałę Niepokalanej Dziewicy, wszędzie tam, gdzie patrzono na niego jak na szaleńca Niepokalanej. A to wszystko dlatego, że całkowicie zaufał Bogu. Oddał się Jemu aż do końca. Sam uważał, że jest żołnierzem Niepokalanej i do tego rycerstwa zachęcał innych i ich do tego za sobą pociągał - opowiadał metropolita.

Jak dodał, św. Maksymilian Maria Kolbe pozostał wzorem człowieka, który stawia wszystko na jedną szalę, tak jak kupiec z przypowieści Pana Jezusa, który wybrał jedną drogocenną perłę, sprzedając wszystko inne, a w zamian otrzymał Boże Królestwo. Zauważył też, że dziś ludzie chcą żyć tak, jakby Pana Boga nie było, a więc nie ma w ich życiu odniesienia do nieśmiertelności.

- Ciągle chce się nam wtłoczyć przekonanie, że życie człowieka definitywnie kończy się wraz ze śmiercią, a po niej następuje całkowity rozpad i pustka, i zniszczenie, i obrócenie się w proch. Nie dziwmy się, że wraz z tym, śmierć jawi się jako największe nieszczęście, jakie człowieka może spotkać - ocenił arcybiskup.

Jak dodał, wszelkie usiłowania ludzi, zwłaszcza bogatych, by za wszelką cenę choćby o jeden dzień przedłużyć własne życie można uznać, jako „pogańskie sposoby myślenia o tym, żeby oddawać ludzkiemu ciału najwyższą cześć i kult". Przypomniał jednak, że ciągle obowiązuje nas 5 przykazanie Dekalogu, które uczy konieczności troski o życie własne i drugiego człowieka.

- Ale przecież w tym zatroskaniu o własne życie i zdrowie trzeba zachować właściwe proporcje i w jakiejś mierze zdrowy rozsądek. A tymczasem nieraz ludzie są gotowi katować własne ciało sądząc, że w ten sposób przedłużą sobie życie o tydzień czy miesiąc, myśląc, że potem jest już tylko nicość. Nie ma zatem gotowości, by traktować swoje życie jako jedną wielką próbę i nie ma też nadziei, że będzie szczęśliwa wieczność - powiedział.

Przekonywał też, że to ważne, by - zdając sobie sprawę z tego, jaki jest współczesny świat - w duchu wiary i miłości do Boga, wracać do tego, czego uczy Kościół o Bogu i o człowieku, wracać do tej prawdy, która zawarta jest w krzyżu Jezusa Chrystusa, który jest znakiem nieskończonej miłości Boga do człowieka, a który z drugiej strony dla człowieka jest znakiem nadziei na ostateczne zwycięstwo.

Abp Jędraszewski wyraził też radość, że tego dnia Zespół Szkół Przemysłu Spożywczego przyjmując Maksymiliana Marię Kolbego za swojego patrona, staje się z jednej strony znakiem sprzeciwu wobec pogańskiego świata, a z drugiej - uczy tego, co najbardziej szlachetne i piękne, czyli ofiarnej miłości z siebie aż do końca.

- Dlatego to częste wołanie, które będziemy zanosić w naszych myślach i sercach: „św. Maksymilianie, módl się za nami, módl się teraz i w każdym dniu naszego życia" - zakończył.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Narodowa Pielgrzymka Francuzów do Lourdes

2018-08-16 17:29

vaticannews.va / Lourdes (KAI)

W czwartek 16 sierpnia zakończyła się Narodowa Pielgrzymka Francuzów do sanktuarium maryjnego w Lourdes. Wzięło w niej udział około 10 tys. pątników, wśród których było około 800 chorych i niepełnosprawnych z całej Francji. Przewodniczył jej arcybiskup Montpellier, Pierre-Marie Carré. Motywem przewodnim tegorocznych rozważań były słowa Maryi z Ewangelii św. Jana „Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Przyrównując Lourdes do Kany Galilejskiej, o. Vincent Cabanac, dyrektor pielgrzymki, powiedział: „Co nam proponuje Niepokalana przez zawsze żywy i trwały znak, gdy zjawia się w grocie? Przyjdźcie, napijcie się ze źródła i obmyjcie! To źródło obficie zaspokaja nasz głód, nasze oczekiwania, ono oczyszcza nasze ciała i serca”.

Program pielgrzymki wypełniony był wspólnymi nabożeństwami i konferencjami, w czasie których zastanawiano się m.in. nad problemami związanymi z dialogiem islamu z chrześcijaństwem, a także nad tym, czy można przyjąć wszystkich uchodźców i emigrantów.

W niedzielę 12 bm. wieczorem odbyło się czuwanie młodzieży, a nazajutrz celebrowano sakramenty pokuty i chorych. Kulminacją sześciodniowej pielgrzymki była Eucharystia w samą uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i popołudniowa procesja z Najświętszym Sakramentem, której towarzyszyła modlitwa w intencji Francji i całego świata. Pielgrzymkę zakończono 16 sierpnia poranną Mszą dziękczynną w Grocie Massabielskiej, a następnie wszyscy wyruszyli w drogę powrotną do swoich domów.

Organizatorem Narodowej Pielgrzymki Francuzów jest Zakon Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, czyli księża asumpcjoniści, którzy w tych dniach zapewniali pielgrzymom opiekę duchową.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Rowerowa Droga Maryi

2018-08-17 11:35

Anna Majowicz

Trwa ostatni dzień zapisów na Rowerową Drogę Maryi, która wyruszy już jutro, 18 sierpnia z parafii pw. św. Faustyny w Górze do parafii pw. NMP z Góry Karmel w Głębowicach.

mat. prasowe

Formuła rowerowej pielgrzymki podobna jest do Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Na starcie pielgrzymi otrzymają rozważania do 14 stacji oraz opis trasy. Można wyruszyć indywidualnie lub w małych grupach, zatrzymując się na poszczególnych stacjach.

Rowerzyści rozpoczną trasę o godz. 6.00 spod kościoła św. Faustyny. Do pokonania mają 41 km. O godz. 12.00 odbędzie się Msza św. w Głębowicach, a po niej odpoczynek przy grillu. Pątnicy będą mieli także możliwość zwiedzenia pokarmelickiego zespołu klasztornego. 

Zachęcamy, by wyruszyć Rowerową Drogą Maryi! 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem