Reklama

Franciszek przypomniał znaczenie wyznania wiary i modlitwy wiernych

2018-02-14 10:53

st (KAI) / Watykan

Grzegorz Gałązka

O znaczeniu wypowiadanego podczas niedzielnej Eucharystii wyznania wiary oraz wieńczącej Liturgię Słowa modlitwie powszechnej mówił papież podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Na placu św. Piotra zgromadziła ona około 10 tys. wiernych.

Kontynuując cykl katechez o liturgii Eucharystii, Ojciec Święty podkreślił, że po homilii wierni powinni zachować chwilę milczenia, aby otrzymane ziarno „osadzić w duszy” i „zrodziły się intencje przystania na to, co Duch Święty każdemu podsunął”. Następnie wszyscy uczestnicy niedzielnej Mszy św. wypowiadają wyznanie wiary Kościoła, bowiem jak uczy Apostoł wiara „rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa” (Rz 10,17). „Zatem wiara karmi się słuchaniem i prowadzi do sakramentu” – podkreślił Franciszek. Zaznaczył jednocześnie, iż sakramenty są zrozumiałe w świetle wiary Kościoła.

Następnie Ojciec Święty omówił modlitwę powszechną, obejmującą potrzeby Kościoła i świata. Zaznaczył, że prośby natury doczesnej nie idą ku Niebu, podobnie jak niewysłuchane są prośby skoncentrowane na samych sobie. „Intencje w których zachęcamy wiernych do modlitwy muszą wyrażać konkretne potrzeby wspólnoty kościelnej i świata, unikając posługiwania się formułami konwencjonalnymi i krótkowzrocznymi. Wieńcząca Liturgię Słowa modlitwa «powszechna» zachęca nas, abyśmy utożsamili się ze spojrzeniem Boga, który troszczy się o wszystkie swoje dzieci” – powiedział Franciszek na zakończenie swej katechezy.


Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Reklama

Dzień dobry, pomimo, że dzień nie jest dzisiaj zbyt piękny, ale jeśli dusza się raduje, to zawsze będzie to dobry dzień. Zatem: dzień dobry!

Dzisiaj audiencja odbywa się w dwóch miejscach: mała grupa chorych tutaj z uwagi na pogodę jest w auli Pawła VI, a my tutaj. Ale widzimy się wzajemnie: oni widzą nas, a my widzimy ich na telebimach. Czy pozdrowimy ich brawami? [oklaski]. Dziękuję!

Kontynuujemy cykl katechez o Mszy św.

Wysłuchanie czytań biblijnych kontynuowane w homilii odpowiada prawu duchowemu ludu Bożego, by obficie otrzymywać skarb słowa Bożego (por. Wstęp do Lekcjonarza, 45). Każdy z nas, idąc na Mszę św. ma prawo, by obficie otrzymywać słowo Boże. Dobrze przeczytane, dobrze wypowiedziane, a następnie dobrze wyjaśnione w homilii. To prawo. A kiedy słowo Boże nie jest dobrze czytane, nie jest żarliwe głoszone przez diakona, kapłana czy biskupa, to wierni pozbawieni są należnego im prawa. Mamy prawo do wysłuchania słowa Bożego. Mamy prawo do słuchania słowa Bożego. Pan mówi do wszystkich, pasterzy i wiernych. Puka On do serca tych, którzy uczestniczą we Mszy św., do każdego, w jego stanie życia, wieku, sytuacji. Pan pociesza, wzywa, wzbudza zalążki życia nowego i pojednanego, a dzieje się to poprzez jego słowo. Jego słowo puka do naszych serc i je przemienia.

Dlatego po homilii chwila milczenia pozwala osadzić otrzymane ziarno w duszy, tak aby zrodziły się intencje przystania na to, co Duch Święty każdemu podsunął. Ta piękna chwila milczenia ma pomóc każdemu w przemyśleniu tego, co zostało usłyszane.

Po tym milczeniu osobista odpowiedź wiary wpisuje się w wyznanie wiary Kościoła, wyrażane w „Credo”. Symbol wypowiadany przez całe zgromadzenie przedstawia wspólną odpowiedź na to, co razem zostało usłyszane ze słowa Bożego (Katechizm Kościoła Katolickiego, 185-197). Istnieje istotny związek między słuchaniem a wiarą. Nie rodzi się ona bowiem z fantazji ludzkich umysłów ale, jak przypomina św. Paweł, „rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa” (Rz 10,17). Zatem wiara karmi się słuchaniem i prowadzi do sakramentu. Tak więc wypowiadanie „Credo” sprawia, że zgromadzenie liturgiczne „przypomniało sobie i uczciło wielkie misteria wiary przed rozpoczęciem ich celebracji w Eucharystii” (Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego, 67).

Symbol wiary wiąże Eucharystię z chrztem, otrzymanym przez wierzących „w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”, przypominając nam, że sakramenty są zrozumiałe w świetle wiary Kościoła. Odpowiedź na słowo Boże przyjęte z wiarą wyraża się następnie we wspólnej modlitwie, zwanej modlitwą powszechną, ponieważ obejmuje potrzeby Kościoła i świata (zob. Wpr. Og. Do Mszału Rzym., 69-71, Wprowadzenie do Lekcjonarza, 30-31). Jest ona również nazywaną modlitwą wiernych.

Ojcowie Soboru Watykańskiego II zechcieli, żeby przywrócić tę modlitwę po Ewangelii i homilii, zwłaszcza w niedziele i dni świąteczne, aby „z udziałem ludu zanoszone były błagania za Kościół święty, za tych, którzy nami rządzą, za tych którzy znajdują się w różnych potrzebach, za wszystkich ludzi i o zbawienie całego świata” (Konst. Sacrosanctum Concilium, 53, por. 1 Tm 2, 1-2). W związku z tym pod przewodnictwem kapłana, który wprowadza i kończy tę modlitwę, „lud w pewien sposób odpowiada na słowo Boże przyjęte z wiarą i wykonując swą wynikającą z chrztu funkcję kapłańską, zanosi do Boga błagania za zbawienie wszystkich” (Wpr. Og. Do Mszału Rzym., 69). Po poszczególnych intencjach, zaproponowanych przez diakona lub lektora zgromadzenie jednoczy swój głos wołając: „Wysłuchaj nas, Panie”.

Pamiętajmy o tym, co powiedział nam Pan Jezus: „ Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni” (J 15,7). Ale my w to nie wierzymy, bo brakuje nam wiary. Ale gdybyśmy, jak mówi Jezus mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, moglibyśmy wszystko otrzymać. „Poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni”. I w tej chwili modlitwy powszechnej po Credo mamy do czynienia z najbardziej intensywną chwilą proszenia Pana, prosimy o to, czego potrzebujemy. To czego pragniemy nam się spełni, w ten czy inny sposób, ale „wam się spełni”. „Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy” (Mk 9, 23) - powiedział Pan. A co powiedział ów człowiek, do którego zwrócił się Pan, by powiedzieć jemu to słowo? – „Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!” (Mk 9,24). Również my możemy powiedzieć: „Wierzę Panie, ale zaradź memu niedowiarstwu!”. A nasze modlitwy powinniśmy zanosić z tym duchem wiary. „Wierzę Panie, zaradź memu niedowiarstwu!”.

Natomiast żądania natury doczesnej nie idą ku Niebu, podobnie jak niewysłuchane są prośby autoreferencyjne (por. Jk 4,2-3). Intencje w których zachęcamy wiernych do modlitwy muszą wyrażać konkretne potrzeby wspólnoty kościelnej i świata, unikając posługiwania się formułami konwencjonalnymi i krótkowzrocznymi. Wieńcząca Liturgię Słowa modlitwa „powszechna” zachęca nas, abyśmy utożsamili się ze spojrzeniem Boga, który troszczy się o wszystkie swoje dzieci. Dziękuję.

Tagi:
Franciszek

Upór, pycha, samowystarczalność to przeszkody, które człowiek stawia Panu Bogu

2018-02-22 16:48

RV / Ariccia (KAI)

Dziś piąty dzień rekolekcji, które papież Franciszek wraz ze swoimi współpracownikami odprawia w domu ojców paulistów w Aricci pod Rzymem. Wczoraj po południu wysłuchali siódmej medytacji przygotowanej przez ks. Josè Tolentino Mendonҫa. Kontynuując temat pragnienia, podkreślił, że to nasze duchowe ubóstwo jest miejscem szczególnej troski Jezusa, a wielką przeszkodą stawianą przez człowieka Bogu nie jest nasza słabość, ale upór i samowystarczalność.

Foto Vatican Media

Papieski rekolekcjonista przestrzegł, że Kościół nie może się izolować, ale powinien się uczyć, być ciągle w drodze. Istnieje bowiem ryzyko, że innym będzie wyznaczał trudną drogę do pokonania, a sam pozostanie w miejscu. Trzeba być uważnym, aby ten stan siedzenia nie stał się stanem duchowym, wewnętrzną atrofią.

Dlatego nasze życie duchowe powinniśmy przeżywać we wspólnocie, a studnią, z której będziemy czerpać, jest konkretne życie wewnętrzne, zranione przez różne przeżycia i braki.

„Człowieczeństwo, nasze i innych, które staramy się przyjąć i przygarnąć, jest człowieczeństwem, które Jezus naprawdę obejmuje, ponieważ z miłością pochyla się nad naszą rzeczywistością, nad naszym idealnym obrazem samych siebie, który sami sobie tworzymy. Tajemnica Wcielenia Syna Bożego ukazuje nam nieideologiczną, konkretną wizję życia” – powiedział ks. Tolentino.

Pogłębiając temat pragnienia, ks. Tolentino zauważył, iż dzięki niemu stajemy się bardziej ludzcy, a ono samo pomaga nam budować życie „duchowego dojrzewania”. Pomaga nam wyzbyć się wyobrażeń o rzeczach idealnych oraz błędnego postrzegania rzeczywistości.

„Wielką przeszkodą, jaką stawiamy Panu Bogu nie jest kruchość czy niemoc, ale upór i sztywność. Nie słabość i uniżenie, ale przeciwnie: pycha, samowystarczalność i samousprawiedliwienie, izolacja, przemoc, psychoza władzy. Siła, której naprawdę potrzebujemy, łaska, która jest nam niezbędna, nie jest nasza, ale Chrystusa” – powiedział papieski rekolekcjonista.

Natomiast w dzisiejszej porannej medytacji papieski rekolekcjonista odwołał się do przypowieści o synu marnotrawnym. Zaznaczył, iż jednym z wielkich niebezpieczeństw na drodze duchowej jest postrzeganie rzeczywistości poprzez własne „ja”, jakby ono było początkiem i końcem wszystkiego. Ukazuje ona także trudności w relacjach z innymi oraz delikatność braterskich więzów.

„Tak naprawdę nie nosimy w naszym wnętrzu tylko rzeczy dobrych, zharmonizowanych, jasnych. Nosimy w sobie wiele rzeczy niejasnych, niewyjaśnionych, wręcz patologicznych, niezliczone ilości nici do połączenia, jesteśmy małostkowi. Są w nas strefy cierpienia, miejsca, które wymagają pojednania, pamięć, którą trzeba pozostawić Bogu do uleczenia” – stwierdził portugalski kapłan.

Zdaniem ks. Tolentino nasze czasy są zdominowane przez „dryfujące pragnienia”, które wzbudzają w nas łatwy osąd, niezadowolenie, hedonizm. A to prowadzi do konsumizmu, który sprawia, że czujemy się zadowoleni, pełni. Ale ta sytość, którą otrzymujemy dzięki konsumizmowi, jest więzieniem pragnienia.

Kontynuując interpretację przypowieści o synu marnotrawnym, portugalski kapłan zauważył, że pragnienie wolności, które miał młodszy syn, doprowadziło go do „błędnych kroków”, natomiast jego starszy brat miał „chore oczekiwania”.

„To są te same «chore oczekiwania», które z taką łatwością przenikają i nas: trudność w braterskim życiu, roszczenie sobie prawa do wpływania na decyzje ojca, brak radości z dobra czynionego przez drugiego. Wszystko to stwarza w nim ukryty resentyment i niezdolność wejścia w logikę miłosierdzia” – mówił ks. Tolentino.

Papieski rekolekcjonista zwrócił następnie uwagę na inne niebezpieczeństwo, o którym mówi przypowieść. Jest nim zazdrość, która jest patologią pragnienia, brakiem miłości, bezpłodnym i nieszczęśliwym roszczeniem. Jej przeciwieństwem jest wdzięczność, „która tworzy i przebudowuje świat”.

Przeciwieństwem zachowań braci jest postawa Ojca, pełnego miłosierdzia. Nie jest ono czymś, na co zasłużyliśmy, ale jest współczuciem, dobrem, przebaczeniem; jest „dawaniem bardziej, więcej, jest wychodzeniem ponad”; jest nadmiarem miłości, która leczy rany. Wiara w Boga jest więc wiarą w miłosierdzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rychwałd: odnaleziono film z koronacji obrazu Matki Bożej Rychwałdzkiej w 1965 r.

2018-02-22 12:46

rk / Rychwałd (KAI)

Kolorowy film z koronacji obrazu Matki Bożej Rychwałdzkiej w 1965 r. odnaleziono po ponad 50 latach od wydarzenia. Pamiętne uroczystości, w których uczestniczyli prymas Polski kard. Stefan Wyszyński i ówczesny metropolita krakowski abp Karol Wojtyła, zgromadziły około 80 tys. pielgrzymów, modlących się na terenach wokół beskidzkiego sanktuarium maryjnego, mimo ulewnego deszczu.

www.dobremiejsce.org

Jak poinformował rzecznik rychwałdzkiego sanktuarium Adam Karbowski, zachowany dokument filmowy, którego autorem jest pasjonat fotografii i filmu ks. Adam Włoch SCJ, przekazali do Rychwałdu księża sercanie. „Film zrobił duże wrażenie na starszych wiernych, uczestnikach uroczystości sprzed pół wieku” – wyjaśnił.

Ks. Adam Włoch SCJ nakręcił w latach 1960-1974 kilkadziesiąt filmów na taśmie 16 mm, kamerą „Pentaflex 16” produkcji NRD. Ukazują one w większości ówczesną rzeczywistość polskich księży sercanów. Duchowny zarejestrował także wydarzenia związane z millenijnymi uroczystościami chrztu Polski z 1966 roku – obchody w Gnieźnie, Częstochowie i Krakowie. Filmy te można zobaczyć na kanale YouTube pod nazwą „Sercańska Kronika Filmowa”. Teraz, po wielu latach, odnalazł się także jeden z najcenniejszych filmów – „Koronacja Pani Żywieckiej Ziemi. Rychwałd 1965”.



25-minutowy, niemy film, z dodaną współcześnie ilustracją muzyczną, umieszczono także na stronie sanktuarium pod adresem http://www.rychwald.franciszkanie.pl/index.php?s=77&cid=763&t=Film+z+koronacji

Dokument pokazuje m.in. nieprzebrane rzesze pielgrzymów na uroczystościach koronacyjnych, przybywających dostojników kościelnych, na czele z prymasem Polski, udekorowany budynek świątyni, stojący przed nią ołtarz polowy i sam moment koronacji obrazu. Ważnym aspektem filmu są zbliżenia pełnych emocji i wzruszeń twarzy uczestników wydarzenia.

Podżywiecki Rychwałd – wieś, której początki sięgają przełomu XIII i XIV wieku – w I połowie XVI wieku miał już drewniany kościół pod wezwaniem św. Mikołaja, w którym od 1644 rozwijał się kult maryjny. Miał on związek z cudownym obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus na ręku, namalowanym na lipowej desce z przełomu XV i XVI wieku.

Przed obliczem obrazu od wieków dokonują się uzdrowienia. Wizerunek, zwany na początku Matką Bożą Pocieszną, zaczęto określać jako obraz Matki Bożej Rychwałdzkiej. Ruch pielgrzymkowy w Rychwałdzie nabrał charakteru powszechnego podczas najazdu szwedzkiego w latach 1655-1657.

18 lipca 1965 r. odbyła się uroczysta koronacja cudownego obrazu. Dokonali jej prymas Polski kard. Stefan Wyszyński i ówczesny metropolita krakowski abp Karol Wojtyła. Około 80 tys. pielgrzymów, mimo ulewnego deszczu, przybyło na tę uroczystość. W księdze pamiątkowej koronator obrazu napisał: „Olbrzymie wody ulewnego deszczu nie potrafią zgasić naszej miłości względem Ciebie Maryjo!”.

W lipcu 2015 roku, z udziałem prymasa Polski i duchowieństwa z różnych zakątków kraju w Rychwałdzie, odbyły się uroczystości 50. rocznicy koronacji wizerunku Matki Bożej, Pani Żywieckiej. Do sanktuarium w Rychwałdzie pielgrzymują członkowie ruchów i wspólnot religijnych, parafie, samorządowcy, żołnierze, kierowcy, motocykliści oraz przedstawiciele różnych grup społecznych i zawodów. Obok sanktuarium działa franciszkański dom formacji i edukacji.

Ogłoszenia tytułu i godności bazyliki mniejszej dla kościoła św. Mikołaja w Rychwałdzie dokonał 23 lipca 2017 roku prefekt watykańskiej Kongregacji Kultu Bożego i Sakramentów Świętych, kard. Robert Sarah.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Dlaczego warto być teologiem? – spotkanie członów PTT w Częstochowie

2018-02-23 22:13

Ks. Mariusz Frukacz

Dlaczego warto być teologiem dzisiaj, co dalej z teologią, teologia naukowa czy kościelna? – te pytania były przedmiotem naukowej refleksji członków Częstochowskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Teologicznego. Teologowie spotkali się wieczorem 23 lutego w auli św. Jadwigi w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie.

Bożena Sztajner/Niedziela
Wyższe Seminarium Duchowne w Częstochowie

W spotkaniu wzięli udział członkowie Częstochowskiego Oddziału PTT na czele z ks. dr hab. Pawłem Maciaszkiem kierownikiem PTT Oddziału w Częstochowie oraz klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Sosnowieckiej, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej i studenci Wyższego Instytutu Teologicznego w Częstochowie. Punktem wyjścia do dyskusji był referat ks. prof. dra hab. Marka Skierkowskiego z Uniwersytetu Kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Rozpoczynając spotkanie ks. dr hab. Paweł Maciaszek podkreślił jak ważny w teologii jest „trud przemyślenia wielkich prawd wiary w obrębie zmieniającej się kultury”.

Następnie prelegent odwołując się m. in. do konstytucji apostolskiej papieża Franciszka o kościelnych studiach akademickich „Veritatis gaudium” wskazał jak ważne jest przezwyciężenie rozdarcia teologii i troski pastoralnej i podkreślił za papieżem Franciszkiem, że „teologia powinna być wprowadzeniem duchowym, intelektualnym i egzystencjalnym w serce kerygmatu, powinna urzeczywistniać się w dialogu, powinna zwracać uwagę na interdyscyplinarność i transdyscyplinarność oraz winna spełniać swoja funkcję w obrębie instytucji”.

Ks. prof. Marek Skierkowski przypomniał również, że teologia to wiara poszukująca zrozumienia. – Teologia wypełnia końcowe zadanie myśli filozoficznej – cytował prelegent kard. Józefa Ratzingera i dodał za teologiem Karlem Rahnerem, że „słowo Bóg stanowi ostatnie słowo poprzedzające całkowite milczenie”.

Mówiąc o konieczności teologii ks. Skierkowski podkreślił, że „całe posłannictwo Kościoła przeniknięte jest teologią” – Człowiek ma prawo zachwycić się Bożym Objawieniem – powtórzył prelegent za teologiem szwajcarskim Hansem Ursem von Balthasarem.

Teolog z UKSW wskazał również na integralną metodę teologiczną składająca się z pięciu komponentów: filozoficzno-antropologicznego, pozytywno-hermeneutycznego, konstruktywno-systematycznego, praktyczno-dialogicznego i modlitewno-mistycznego.

- W palecie różnych nauk teologia jest niezbędna. Każdy teolog musi być eklezjalny – przypomniał prelegent i dodał: „Od teologii zależy los człowieka. Istnieje też ścisły związek teologii naukowej z teologią ewangelizacyjną”.

W dyskusji po referacie ks. dr Franciszek Dylus wskazując na możliwość poznania Boga przypomniał, że „teologia zaczyna się od Jezusa Chrystusa” i dodał za Pascalem: „Nie tylko nie znamy Boga inaczej niż przez Chrystusa, ale i siebie samych znamy jedynie przez Chrystusa; znamy życie i śmierć jedynie przez Chrystusa. Poza Chrystusem nie wiemy, ani co to nasze życie, ani śmierć, ani Bóg, ani my.”

Natomiast ks. dr Jarosław Grabowski podkreślił, że „teologia powinna służyć wspólnocie Kościoła, bo ona wyjaśnia prawdy wiary”.

Oddział Częstochowski Polskiego Towarzystwa Teologicznego istnieje od 1997 roku. Skupia duchownych i świeckich, wykładowców Wyższego Seminarium Duchownego i Instytutu Teologicznego w Częstochowie, duszpasterzy parafialnych, katechetów oraz inne osoby świeckie zaangażowane w życie Kościoła i zainteresowane szeroko pojętą problematyką teologiczną. Oddział w Częstochowie organizuje okolicznościowe sesje naukowe oraz spotkania w trzech sekcjach tematycznych: Sekcji Biblijnej , Sekcji Teologii Systematycznej i Sekcji Teologii Praktycznej. Do ważnych przedsięwzięć podejmowanych przez PTT w Częstochowie należą organizowane w listopadzie tzw. "Zaduszki Teologiczne", które są poświęcone pamięci zmarłych teologów. Materiały z organizowanych przez oddział częstochowski sesji naukowych i innych spotkań publikowane są regularnie na łamach "Częstochowskich Studiów Teologicznych".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem