Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Pakistan: zakaz obchodów dnia św. Walentego

2018-02-14 06:47

RV / Islamabad (KAI)

Congerdesign/pixabay.com

Zakaz obchodów dnia św. Walentego w miejscach publicznych i mówienia o nim w mediach narusza konstytucję Pakistanu i ogranicza podstawowe prawa człowieka – czytamy w komunikacie Stowarzyszenia Pakistańskich Nauczycieli Mniejszościowych. Odnosi się ono do rozporządzenia wydanego przez organy rządowe, które zobowiązuje media, by nie promowały obchodów święta zakochanych.

Zarządzenie pojawiło się po decyzji Sądu Najwyższego Pakistanu, który potwierdził wydany już w ubiegłym roku zakaz, będący reakcją na skargę wniesioną przez muzułmańskiego obywatela, według którego walentynki są sprzeczne z doktryną islamu.

Stowarzyszenie Pakistańskich Nauczycieli Mniejszościowych zauważa, że przestrzeń społeczna dla pluralizmu, dla mniejszości religijnych jest w tym kraju coraz mniejsza. Rząd powinien zagwarantować równość i chronić ich prawa. Jeśli tak się nie stanie, wyznawcy innych religii, zwłaszcza chrześcijanie i hinduiści będą zmuszeni do emigracji.

Tagi:
walentynki

Walentynki dla Jezusa

2018-02-28 11:18

Anna Zboch
Edycja małopolska 9/2018, str. V

Pantomima, Eucharystia, koncert i adoracja Najświętszego Sakramentu; to stałe punkty scenariusza Walentynki dla JEZUSA, organizowanej przez młodzież parafii św. Stanisława Biskupa w Pustkowie-Osiedlu

Magdalena Kusibab
Organizatorzy Walentynki dla Jezusa ze swoim duszpasterzem, ks. Andrzejem Szarajem

Projekt z roku na rok zatacza coraz szersze kręgi. Początkowo w wydarzeniu uczestniczyli młodzi z dekanatów pustkowskich i dębickich. Teraz przyjeżdżają autokary wypełnione młodzieżą z całej diecezji tarnowskiej.

Wspólnota

– Czekamy na taką formę modlitwy – zauważa Magdalena i podkreśla: – Tutaj jest czas na refleksję, zadumę, ale i zabawę, śpiew oraz taniec. Robimy wszystko we wspólnocie i jak się okazuje, to ma moc przyciągania. – Pokazujemy, że można także poprzez zabawę, śpiew i świetnie spędzony czas ze znajomymi wielbić Boga i zgłębiać swoją relację z Nim – dodaje Wiktoria, a Kamil zaznacza: – Dużo mówi się, że młodzi odchodzą od Kościoła. My jesteśmy zaprzeczeniem tej tezy. Jest nas wielu i przychodzimy z potrzeby serca, aby dawać coś z siebie, ale też ładować swoje duchowe akumulatory.

Spotkania zainicjował pięć lat temu ks. Maksymilian Lelito. Pałeczkę po nim przejął, i to z sukcesem, ks. Andrzej Szaraj, który komentuje: – To wszystko, co dzieje się wokół „Walentynki”, przerosło nasze oczekiwania. Uczestniczą w niej nie tylko młodzi, ale i dorośli, którzy początkowo sceptycznie podchodzili do pomysłu. Myślę, że zachęca postawa młodzieży organizującej to przedsięwzięcie. Widać, z jakim entuzjazmem jeżdżą ze mną i zapraszają rówieśników na „Walentynkę”, jak reklamują to dzieło. To świadectwo, przykład młodych ludzi owocuje i już przynosi plon.

Wydarzeniu towarzyszy zawsze przewodnie hasło. – W ubiegłym roku skakaliśmy w... „Jezusa bok”, a teraz jest tego kontynuacja, zawarta w słowach: „Wielkie Rzeczy Umiłowanym Czyni… Bóg” – opowiada Magdalena i wyjaśnia: – Jeśli wybraliśmy, że chcemy być gorący i chcemy iść za Jezusem, to teraz musimy się otworzyć na te wielkie rzeczy, które On nam przygotował.

Zadania i zobowiązania

Na zaproszenie młodych po raz kolejny przyjechał biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej Leszek Leszkiewicz. – Inicjatywę młodzieży z Pustkowa rozumiem w ten sposób, że my odkrywamy, iż jesteśmy kochani przez Pana Boga – zauważa Hierarcha i stwierdza, że w tej sytuacji odpowiedzią może być tylko chęć kochania. – A co to znaczy dać walentynkę Jezusowi? – pytał bp Leszkiewicz i wyjaśniał:

– To przede wszystkim słuchać Go, rozmawiać z Nim, czyli się modlić. To także oczyszczać swoje serce z nienawiści, złych przywiązań i często się spowiadać. Uświadamiał też, że miłości do Jezusa i do ludzi sprzeciwiają się m. in. grzechy popełniane w sieci. Nauczał: – Hejt jest grzechem ciężkim, ponieważ jest nienawiścią, która rani drugie osoby, obraża je, czasem może się nawet przyczynić do ich śmierci. Odwiedzanie stron pornograficznych, karmienie się ich zatrutą treścią jest grzechem ciężkim, który zmienia myślenie, niszczy szacunek do innych osób, przeszkadza budować właściwe relacje, wypełniać swoje powołanie.

Uczestnicy modlitewnego spotkania przekonują: – Walentynką dla Jezusa może być każdy nasz dzień spędzony z rodziną czy pomoc bliźniemu – wyjaśnia Małgorzata, a Tomek dodaje: – Jestem tutaj dla Jezusa, ale także dla kolegów, dla wspaniałej atmosfery i koncertu. Taką walentynką pokazujemy, że jest w nas jedność.

Serce z krzyżykiem

Druga część Walentynki odbyła się już w hali sportowej lokalnej szkoły. Tam najpierw królowali Wyzwoleni z niewoli. Rapujący muzycy nie tylko porwali młodzież do tańca i śpiewu, ale także dawali świadectwo swego nawrócenia. Ostatnim akcentem była adoracja Najświętszego Sakramentu przy akompaniamencie zespołu Confessio.

Ks. Andrzej Szaraj nie kryje radości i stwierdza, że Walentynka to nie jest tylko jeden dzień, ale cały rok.

– Inicjatywy, które młodzi podejmują przy okazji tego projektu, pokazują, że ta miłość Boga do człowieka, to serce z krzyżykiem są obecne w życiu młodych ludzi i w czasie wakacji, i w czasie kolejnych świąt – podsumowuje kapłan.

Imprezie już po raz trzeci towarzyszyła akcja charytatywna na rzecz niepełnosprawnego Mateusza Pawełka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Czy kremacja zwłok jest niezgodna z wiarą chrześcijańską? (2)

Ks. Krzysztof Graczyk
Edycja włocławska 31/2003

Na podstawie przedstawionej wcześniej nauki Kościoła trzeba stwierdzić, że chrześcijańska praktyka grzebania ciał ludzi zmarłych opiera się na prawdzie o integralnym odkupieniu nas przez Chrystusa Pana, który kiedyś wskrzesi ciała zmarłych i obdarzy je chwałą zmartwychwstania. Wyraźne stanowisko Kościoła zostało przedstawione w nowym Kodeksie Prawa Kanonicznego, obowiązującym od 1983 r. Można więc na podstawie przepisów prawnych zawartych w tej kodyfikacji stwierdzić, że kremacja nie jest zabroniona, ale lepszy jest tradycyjny pogrzeb: "Kościół usilnie zaleca zachowanie pobożnego zwyczaju grzebania ciał zmarłych. Nie zabrania jednak kremacji, jeśli nie została wybrana z pobudek przeciwnych nauce chrześcijańskiej" (1176 § 3).
Patrząc przez pryzmat historii chrześcijaństwa, kremacja była wielokrotnie potępiana przez Kościół katolicki, ponieważ wiązała się z wiarą w to, że po śmierci wszystko się kończy. Mentalność ta uległa zmianie. I w obecnym czasie Kościół uznaje, że kremacja jest "dziś często pożądana, nie z powodu nienawiści wobec Kościoła lub obyczajów chrześcijańskich, ale jedynie z racji związanych z higieną, racji ekonomicznych czy innego rodzaju, w płaszczyźnie publicznej czy prywatnej" (Instrukcja Świętego Oficjum, a obecna nazwa: Kongregacja ds. Nauki Wiary, 1963). Innymi słowy można stwierdzić, że Kościół katolicki uznaje kremację, ponieważ pozwala ona zachować warunki higieny, zdrowia publicznego i stanowi rozwiązanie trudności z pozyskiwaniem terenów na cmentarze. Kremacja, pomijając motywacje natury ideologicznej, daje się pogodzić z wiarą chrześcijańską i formami pobożności związanymi z okazywaniem szacunku wobec ciała zmarłego: "Rzeczywiście, spalenie (kremacja) zwłok, jako że nie dotyczy duszy i nie przeszkadza Bożej Wszechmocy w odbudowaniu ciała, nie zawiera sama w sobie, ani nie przyczynia się w sposób obiektywny do zaprzeczenia tym dogmatom" (Instrukcja Świętego Oficjum, 1963), tj. zmartwychwstania ciał i nieśmiertelności duszy. Wymiar paschalny (śmierć i zmartwychwstanie) kremacji jest taki sam jak zwykłego pochówku (pogrzebanie) - to, co ulega przemianie w proch czy popiół, przeznaczone jest do zmartwychwstania. Zresztą nikt nie jest w stanie stwierdzić, że w momencie zmartwychwstania użyta zostanie ta sama materia, to samo ciało, które posiadamy w obecnym życiu. Dlatego też zmartwychwstanie nie będzie nowym początkiem starego sposobu istnienia, lecz nową rzeczywistością, nowym życiem.
Trzeba ostatecznie powiedzieć, że Kościół nie zabrania stosowania kremacji, ale poleca w dalszym ciągu pobożny zwyczaj grzebania ciał zmarłych, ponieważ posiada on pewne znaczenie, którego niestety pozbawia kremacja. I tak złożenie ciała w ziemi przypomina, że śmierć jest snem, w którym oczekujemy przebudzenia, i który jest związany ze zmartwychwstaniem. Ponadto trzeba podkreślić, że w języku biblijnym pogrzeb jest znakiem ludzkiej ograniczoności i przemijalności: "wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!" (Rdz 3, 19). I jeszcze w innym miejscu: "Wielka udręka stała się udziałem każdego człowieka i ciężkie jarzmo spoczęło na synach Adama, od dnia wyjścia z łona matki, aż do dnia powrotu do matki wszystkich" (tj. ziemi: Syr 40, 1). Bez ulegania pokusie dosłownej interpretacji Pisma Świętego przywołane powyżej fragmenty bardziej wskazują na pochówek niż na kremację.
Wielu ludzi pyta: Czy pochówek nie może być uważany za pozostałość przestarzałej mentalności lub pełnej przesądów i tylko zewnętrznej otoczki czci dla ciała zmarłego? Przecież po co czekać, aby nastąpił rozkład zwłok, gdy można osiągnąć ten sam stan poprzez ich spalenie (kremację)? Otóż trzeba mocno powiedzieć, że takie myślenie nadaje kremacji znaczenie ideologiczne, oczywiście inne niż to antychrześcijańskie i antyreligijne znane z przeszłości, ale zawsze nie do przyjęcia. Pochówek to wybór naturalności rozkładu ciała ludzkiego, ale to nie znaczy, że należy uważać go za naturalistyczny i irracjonalny. Chodzi tu przecież o ludzką wrażliwość i zwyczaj, który dla wierzącego posiada długą tradycję, uznawaną także dziś za rozsądną. Psychiczny opór ludzi wobec kremacji (wybiera ją mniejszość) nie może być traktowany jako opóźnienie rozwoju kultury w danym społeczeństwie. Należy szanować tych, którzy proszą o kremację, ale trzeba również nabrać dystansu wobec informacji na ten temat i wobec presji namawiania do jej stosowania. Ludzka i chrześcijańska pietas wymaga, by zarówno w przypadku kremacji, jak i pochówku szanowano zwłoki zmarłych, a obrzędy były otwarte na nadzieję zmartwychwstania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Refleksyjno-modlitewne spotkanie z muzyką i słowem na Jasnej Górze

2019-01-19 21:44

Magda Nowak/Niedziela

Wczoraj rozpoczął się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. W tym roku doroczne święto ekumenizmu obchodzone jest pod hasłem „Dąż do sprawiedliwości”. Chrześcijanie różnych wyznań uczestniczą wspólnie w modlitwach, nabożeństwach i koncertach, także w Częstochowie.

Magda Nowak/Niedziela

W sobotę 19 stycznia w jasnogórskiej bazylice zabrzmiał szczególny koncert. Pierwotnie miało to być wspólne radosne kolędowanie. Jednak z uwagi na trwającą żałobę narodową stało się ono refleksyjno-modlitewnym spotkaniem z muzyką i słowem. Wystąpili uczniowie Zespołu Szkół Muzycznych im. M. J. Żebrowskiego w Częstochowie. Młodzi artyści zaśpiewali nastrojowe kolędy i piosenki o tematyce bożonarodzeniowej. Również kompozycje muzyczne, które zagrali, były dla słuchających sprzyjającą chwilą do refleksji. Między utworami recytowano wiersze.

Zobacz zdjęcia: Refleksyjno-modlitewne spotkaniem z muzyką i słowem na Jasnej Górze

Słowa powitania skierowali do obecnych o. Jan Poteralski, podprzeor Jasnej Góry oraz ks. Adam Glajcar, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Częstochowie. Krótką modlitwę przed koncertem poprowadził abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. W spotkanie wprowadziła Beata Młynarczyk.


Zobacz materiał wideo


– Potrzebujemy jedności, potrzebujemy wspólnej miłości, potrzebujemy wspólnego zrozumienia i poszanowania drugiego człowieka, potrzebujemy pokoju, potrzebujemy przebaczenia – powiedział ks. Adam Glajcar – Chcemy przez refleksję, zadumę i modlitwę podziękować z jednej strony Panu Bogu za służbę prezydenta Gdańska, a z drugiej strony chcemy prosić: Boże połącz nas. – Jesteśmy dziećmi jednego Ojca przez Chrystusa w Duchu Świętym – podkreślił abp Wacław Depo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem