Reklama

Wielkopostne Kościoły Stacyjne w Warszawie

2018-02-13 14:42

archwwa.pl, lk / Warszawa (KAI)

©Mazur/episkopat.pl

Wielkopostne kościoły stacyjne wpisały się już na stałe w warszawski klimat Wielkiego Postu. Powstało nawet środowisko pielgrzymów, którzy codziennie odwiedzają wyznaczony na dany dzień kościół. W Środę Popielcową rozpoczyna się czwarta edycja Wielkopostnych Kościołów Stacyjnych w Warszawie.

Idea Wielkopostnych Kościołów Stacyjnych, gdzie każdy kościół jest „stacją” jednego dnia Wielkiego Postu, w Warszawie przyjęła się w 2015 r. Już wtedy zainteresowanie wiernych przerosło wszelkie oczekiwania. Warszawscy duszpasterze zauważają, że coraz większa grupa mieszkańców stolicy regularnie odwiedza w Wielkim Poście kościoły stacyjne i uczestniczy w Mszach. - Wielkopostne pielgrzymowanie związane jest z czasem, ale i geografią miasta, skoro do każdego dnia Wielkiego Postu przypisany jest konkretny kościół - mówi ks. Przemysław Śliwiński, rzecznik archidiecezji warszawskiej.

Kościoły stacyjne to wspólne dzieło w dwóch warszawskich diecezjach. 40 kościołów na terenie Warszawy w Wielkim Poście jest miejscem pielgrzymek indywidualnych lub małych grup. W kościele stacyjnym można uczestniczyć w Eucharystii, wyspowiadać się, znaleźć czas na adorację i przygotowanie do obchodów tej największej tajemnicy chrześcijaństwa, jaką jest misterium męki śmierci i zmartwychwstania Pańskiego.

Gdzie, kiedy i jak?

Reklama

W obu diecezjach wybrano czterdzieści świątyń, tyle ile jest dni Wielkiego Postu: 25 kościołów z archidiecezji warszawskiej i 15 z diecezji warszawsko-praskiej. Wybrano kościoły o szczególnej historii i wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Każdy kościół jest „stacją” jednego dnia Wielkiego Postu, co roku tego samego.

Każdego dnia w wyznaczonym kościele obowiązuje ten sam program. Kościół otwarty będzie od 6.00 do 21.00. Przez cały dzień będzie możliwość spowiedzi, do godz. 15.00 potrwa adoracja Najświętszego Sakramentu. Poza tym, o godz. 12.00 wspólna modlitwa Anioł Pański i Różaniec, o 15.00 Koronka do Miłosierdzia bądź Droga Krzyżowa, o 19.00 Gorzkie Żale.

Centralnym wydarzeniem każdego dnia modlitwy stacyjnej będzie Msza święta sprawowana o godz. 20.00. Godziny niektórych nabożeństw mogą być w niektórych kościołach inne, np. w niedziele.

W Środę Popielcową 14 lutego o godz. 20.00 w Świątyni Opatrzności Bożej Mszy św. inaugurującej tegoroczny cykl będzie przewodniczył kard. Kazimierz Nycz.

Jaka geneza?

Tradycja kościołów stacyjnych narodziła się w Rzymie. W poszczególne dni Wielkiego Postu wierni spotykali się, i spotykają, każdego dnia w innym kościele na specjalnej liturgii. Do dziś najbardziej wymownym znakiem w Rzymie jest pierwszy kościół stacyjny, w Środę Popielcową, którym jest bazylika św. Sabiny na Awentynie. To przeważnie tam papież odprawia Mszę św. rozpoczynającą Wielki Post i posypuje głowy wiernych popiołem.

Zwyczaj codziennego nawiedzania kościołów stacyjnych jest w Wiecznym Mieście bardzo żywy i dziś. Jemu poświęciła wydaną przed czterema laty książkę „Rzymskie pasje” była ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Hanna Suchocka. Książka ta była inspiracją dla warszawskiej inicjatywy kościołów stacyjnych.

Kościoły stacyjne Starego Miasta

Idea kościołów stacyjnych nie jest w Warszawie nowa. To tu powstało i upowszechniło się pasyjne nabożeństwo Gorzkich Żali, które przez dziesięciolecia odprawiane było stacyjnie w poszczególnych kościołach Starego Miasta w kolejne dni tygodnia. To między innymi z tego powodu wśród kościołów stacyjnych nie ma – z wyjątkiem bazyliki św. Krzyża – świątyń z Krakowskiego Przedmieścia. Kościoły Starego Miasta będą kościołami stacyjnymi podczas następującego po Wielkim Poście Wielkiego Tygodnia.

Tagi:
kościoły stacyjne

Abp Jędraszewski: cierpienia są wpisane w istotę Kościoła

2018-03-25 09:41

luk / Kraków (KAI)

Abp Marek Jędraszewski przewodził ostatniej Mszy św. stacyjnej w archidiecezji krakowskiej. - Cierpienia Kościoła trwają i są niejako wpisane w jego istotę. Bo Kościół ma dawać świadectwo o Chrystusie, niekiedy świadectwo pełne cierpień i najwyższych poświęceń aż po przelaną krew - mówił metropolita krakowski w sobotę wieczorem do przybyłych do bazyliki św. Floriana.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

W homilii zwrócił on uwagę na postawę Kajfasza, który w imię politycznego rachunku skazał Jezusa na śmierć. – Nie liczy się pojedynczy człowiek, ale to, co się da policzyć. Chodziło jednak tak naprawdę o jedno – aby Chrystus przestał nauczać i dokonywać wielkich czynów w imię swojego Ojca. Chodziło o to, żeby położyć kres Jego dalszej zbawczej działalności – mówił.

Jak dodał, Kajfaszowi zabrakło wewnętrznej pokory, chęci słuchania oraz prawdziwego pragnienia zrozumienia tego, co głosił Jezus. – Z góry założył, że Chrystus nie ma prawa dalej działać. Przeważyło u niego czysto ilościowe, logiczne myślenie – powiedział hierarcha, zaznaczając, że takie schematy myślenia odnośnie do wyznawców Jezusa były i wciąż są aktualne.

Przypomniał przy tym, że ostatnim kościołem stacyjnym w Rzymie jest bazylika św. Jana przy bramie Latyńskiej, która wiąże się ze starą tradycją Kościoła, mówiącą o męczeństwie św. Jana Apostoła. Wyjaśnił, że były one spowodowane przez cesarza Domicjana, który nakazał sobie oddawać boską cześć.

– Czynili to wszyscy za wyjątkiem chrześcijan, którzy uważali, że jeden jest tylko Bóg. Cesarz więc uznał, w imię tego samego politycznego myślenia, w imię tej samej logiki, że w takim razie trzeba chrześcijan wytępić – mówił.

W ramach tych prześladowań aresztowano też św. Jana Apostoła, którym miał ponieść męczeńską śmierć poprzez wrzucenie do kotła z wrzącym olejem. – Jednakże nastąpił cud – Jan nie odczuł gorąca rozgrzanego oleju i widząc to cesarz nakazał mu, aby nigdy nie głosił Ewangelii. Skazał go na wygnanie na wyspę Patmos, gdzie jednak Jan napisał Apokalipsę – opisał.

Metropolita wskazał, że w miejscu, gdzie Jan miał zginąć, powstała świątynia, która jest bardzo wymowna dla współczesnych chrześcijan. – Mówi nam ona, że cierpienia Kościoła trwają i są niejako wpisane w jego istotę. Bo Kościół ma dawać świadectwo o Chrystusie, niekiedy świadectwo pełne cierpień i najwyższych poświęceń aż po przelaną krew – podkreślił.

Uwrażliwił, że wierzący nie mogą zapominać o chrześcijanach, którzy współcześnie cierpią za Jezusa. – Około trzysta milionów chrześcijan z całego świata jest prześladowanych w imię tej samej logiki i myślenia politycznego: „lepiej, żeby Go nie było”. Lepiej, żeby ich nie było, bo ich obecność jest wyrzutem dla wielkich tego świata i jest oskarżeniem ich nieprawości. Jest jednak też jednocześnie ciągłym i wiernym zwiastowaniem tego Królestwa, którego przyjście swoim nauczaniem obwieszczał Pan Jezus – powiedział na zakończenie abp Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Krakowie odbędzie się IV Europejski Kongres w Obronie Chrześcijan

2018-11-15 06:56

led / Kraków (KAI)

"Europa: Od dyskryminacji do prześladowań?" - pod takim tytułem odbędzie się 30 listopada w Krakowie IV Europejski Kongres w Obronie Chrześcijan. Przedstawiciele Kościołów prześladowanych oraz politycy europejscy będą rozmawiać na temat właściwie kierowanej pomocy humanitarnej oraz dyskryminacji w kulturze masowej i mediach.

enterlinedesign/fotolia.com

Podczas wydarzenia eksperci i zaproszeni goście będą starali się odpowiedzieć na wyzwania stojące przed wspólnotami chrześcijańskimi prześladowanymi w różnych częściach świata, głównie na Bliskim Wschodzie. Zdaniem prof. Ryszarda Legutki, pomysłodawcy kongresu, problem prześladowania chrześcijan na całym świecie osiąga skalę trudną do wyobrażenia. - Celem Europejskiego Kongresu w Obronie Chrześcijan jest wypracowanie kierunków działań prawnych i politycznych, mogących wpłynąć na ograniczenie tego okrutnego zjawiska - podkreśla.

Zdaniem organizatorów wydarzenia, problem prześladowań chrześcijan jest poważnym wyzwaniem dla współczesnego świata. - Wraz z narastaniem kryzysu imigracyjnego, będącego skutkiem destabilizacji w regionie Bliskiego Wschodu, obserwujemy pogorszenie sytuacji wyznawców Chrystusa także na naszym kontynencie. W Europie Zachodniej coraz częściej odnotowuje się ataki na kościoły, osoby duchowne i świeckie - zwracają uwagę. Jak dodają, jest to jednak tylko jeden wymiar problemu, ponieważ mniej widoczna pozostaje dyskryminacja chrześcijan w przestrzeni publicznej, marginalizacja ich punktu widzenia w debatach uniwersyteckich i medialnych, a także krytyka chrześcijańskich wartości w kulturze i sztuce.

Wśród uczestników tegorocznego kongresu będą m.in. ks. prof. Piotr Mazurkiewicz, były sekretarz generalny Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej COMECE, abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, Beata Kempa, minister odpowiedzialna za sprawy dotyczące pomocy humanitarnej, ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, Ellen Kryger Fantini, dyrektor wykonawczy Obserwatorium Nietolerancji i Dyskryminacji Chrześcijan w Europie, a także ks. Henryk Zieliński, redaktor naczelny tygodnika „Idziemy” i Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy”.

Kongres odbędzie się 30 listopada w auli Zgromadzenia Księży Misjonarzy przy ul. Stradomskiej 4 w Krakowie. W trakcie wydarzenia zaplanowano dwa panele: „Dokąd zmierzasz, Europo? Quo vadis, Europa?” i „Dyskryminacja w kulturze masowej i mediach".

Głównym celem Europejskiego Kongresu w Obronie Chrześcijan jest ukazanie skali prześladowań oraz wypracowanie kierunków działań głównie prawnych i politycznych, które wpłyną na ograniczenie tego zjawiska. Pomysłodawcą wydarzenia jest poseł do Parlamentu Europejskiego prof. Ryszard Legutko, a organizatorami Pomoc Kościołowi w Potrzebie i Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów

Honorowy patronat nad kongresem objął prezydent RP Andrzej Duda.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Włochy: zmiany w tekście „Ojcze nasz” i „Chwała na wysokości Bogu”

2018-11-15 17:23

pb (KAI) / Rzym

Włoska Konferencja Biskupia przyjęła zmiany w tekście modlitwy „Ojcze nasz” i „Chwała na wysokości Bogu”. Zawarte są one w nowym wydaniu Mszału Rzymskiego w języku włoskim. Przekład tej księgi musi jeszcze zostać zatwierdzony przez Stolicę Apostolską.

W „Ojcze nasz” prośba: „nie wódź nas na pokuszenie” została zastąpiona słowami: „nie opuszczaj nas w pokusie” (non abbandonarci alla tentazione). Na niepoprawność dotychczasowego wyrażenia zwracał uwagę papież Franciszek, który zauważył, że sugeruje ono, iż to Bóg kusi człowieka. Niektóre konferencje episkopatu, np. we Francji i Belgii, już wprowadziły podobną zmianę w Modlitwie Pąńskiej.

Z kolei w „Chwała na wysokości Bogu” zamiast „pokój ludziom dobrej woli” mówić się będzie: „pokój ludziom umiłowanym przez Pana” (pace in terra agli uomini amati dal Signore). Jest to wersja bliższa biblijnemu oryginałowi z Ewangelii według św. Marka 2,14.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem