Reklama

Warszawa: Msza św. w intencji himalaisty Tomasza Mackiewicza

2018-02-12 20:08

lk / Warszawa (KAI)

www.facebook.com/czapkins

Msza św. w intencji zaginionego himalaisty Tomasza Mackiewicza i jego bliskich zostanie odprawiona w Środę Popielcową 14 lutego w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Nie będzie to jednak Msza pogrzebowa - zaznaczył w rozmowie z KAI proboszcz parafii ks. Marcin Brzeziński - choć w mediach pojawiły się takie informacje.

W związku z pojawiającymi się informacjami dotyczącymi symbolicznego pogrzebu himalaisty ks. Marcin Brzeziński w rozmowie z KAI zaznaczył, że planowana Eucharystia nie będzie miała charakteru pogrzebowego. - Nie wiem w ogóle, kto wymyślił Mszę pogrzebową, bo nikt takiej u nas nie planował, ani rodzina, ani nikt inny - powiedział.

"Ktoś zamówił Mszę w intencji Tomasza Mackiewicza i jego bliskich, nawet nie wiem, kto, i taka Msza będzie" - zapowiedział proboszcz parafii św. Stanisława Kostki.

Ks. Brzeziński zaznaczył, że będzie to zwykła Msza parafialna - bez wspomnień o Tomaszu Mackiewiczu, ani tym bardziej ceremoniału pogrzebowego.

Reklama

O Mszy św. poinformowała też Anna Solska, partnerka Tomasza Mackiewicza, na jego profilu na Facebooku. Początek w środę 14 lutego o godz. 15 w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu.

Tomasz Mackiewicz wspólnie z francuską himalaistką Elizabeth Revol podjął w styczniu próbę zimowego zdobycia szczytu Nanga Parbat. Według relacji Revol, Polak nabawił się choroby wysokościowej, ślepoty śnieżnej oraz licznych odmrożeń i po zdobyciu góry został w szczelinie śnieżnej. Zespół Narodowej Wyprawy Zimowej na K2 sprowadził himalaistkę na teren dostępny dla śmigłowców ratunkowych, ale nie zdecydował się na wyruszenie po Mackiewicza ze względu na złe warunki pogodowe i małe szanse powodzenia akcji.

Tagi:
Msza św.

Bp Guzdek: w czasie II wojny światowej Polska zachowała się „jak trzeba”

2018-05-08 17:35

kos / Warszawa (KAI)

Możemy być dumni, że w chwili wielkiej próby Polska zachowała się „jak trzeba” – powiedział dziś podczas Mszy św. w katedrze polowej bp Józef Guzdek. Ordynariusz wojskowy przewodniczył Eucharystii w 73. rocznicę zakończenia II wojny światowej. W czasie Mszy św. medalem bł. ks. Jerzego Popiełuszki odznaczony został mjr Marian Słowiński, jeden z ostatnich żołnierzy 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka.

Cezary Piwowarski/ pl.wikipedia.org

Przed rozpoczęciem Eucharystii gen. broni Jarosław Mika, Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych złożył kwiaty pod tablicą upamiętniającą płk. pil. Stanisława Skarżyńskiego, jednego z asów polskiego lotnictwa, który dokonał rajdu lotniczego dookoła Afryki. 8 maja 1933 r. na samolocie polskiej konstrukcji RWD-5 bis samotnie przeleciał Atlantyk, jako pierwszy w historii Polak. W ceremonii złożenia kwiatów wziął udział syn pilota - Maciej Skarżyński.

W homilii bp Guzdek przypomniał o obchodzonej dziś uroczystości św. Stanisława, biskupa i męczennika. – W długiej historii Kościoła mamy wielu naśladowców Jezusa Dobrego Pasterza, którzy w imię wierności Bogu i bliźnim, w obronie wiary i ewangelicznych wartości, potrafili dać swoje życie. „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję” (J 15,13-14) – powiedział Jezus do swoich uczniów. To ewangeliczne wymaganie w XI wieku do końca wypełnił krakowski biskup św. Stanisław – stwierdził ordynariusz wojskowy.

Podkreślił, że obchodząc 73. rocznicę zakończenia II wojny światowej „jesteśmy moralnie zobowiązani wspominać, upamiętniać dokonania i dziękować Bogu za wielkie rzesze polskich żołnierzy, którzy kierowali się ideałami Dobrego Pasterza”. – Polska jako jedyny kraj w ówczesnej Europie nie paktowała ze złem. 1 września 1939 roku powiedziała zdecydowane NIE agresji hitlerowskich Niemiec. I przez cały czas trwania wojny Polacy pozostali wierni raz dokonanemu wyborowi. W okupowanym kraju powstała Armia Krajowa, najliczniejsza formacja zbrojna w okupowanej Europie – powiedział bp Guzdek.

Jego zdaniem „trzeba z dumą podkreślać, że polski żołnierz walczył na wszystkich frontach II wojny światowej”. Hierarcha wymienił m.in. Tobruk, Narwik, Monte Cassino, Ankonę, Bolonię, niebo nad Anglią, plaże Normandii oraz Berlin. – To tylko niektóre miejsca zroszone polską krwią. W sposób szczególny pragnę dziś przywołać dokonania żołnierzy 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka, którzy brali udział w ciężkich walkach z armią Hitlera w Normandii oraz przynieśli wolność mieszkańcom Belgii i Holandii – powiedział biskup polowy.

– Dziś, kiedy wspominamy 73. rocznicę zakończenia II wojny światowej nie musimy się wstydzić. Możemy być dumni, że w chwili wielkiej próby Polska zachowała się „jak trzeba”. W odróżnieniu od wielu państw europejskich, a nawet światowych mocarstw, które należały do „osi zła”, Polskie Państwo Podziemne, Armia Krajowa oraz inne formacje zbrojne konsekwentnie, przez cały czas okupacji niemieckiej, pozostały niezłomne – podkreślił bp Guzdek.

Zwracając się do mjr. Mariana Słowińskiego, jednego z ostatnich żyjących żołnierzy gen. Stanisława Maczka, podziękował mu za poświęcenie na rzecz Ojczyzny. – Na Twoje ręce pragnę przekazać wyrazy szacunku i wdzięczności wszystkim polskim żołnierzom, którzy w latach 1939–1945 powiedzieli zdecydowane NIE dla pogardy i łamania podstawowych praw ludzi i narodów. Dzięki takim jak Ty, możemy z dumą powiedzieć, że w czasach wielkiej próby, synowie i córki polskiego narodu zachowali się godnie, „jak trzeba” – powiedział.

Zdaniem ordynariusza wojskowego, z historii II wojny światowej płynie ważna lekcja dla narodu. – Przed nami jeszcze wiele prób, wobec których będziemy musieli opowiedzieć się po stronie prawdy i dobra, po stronie Ojczyzny i po stronie Boga. Dlatego tu jesteśmy, by zaczerpnąć siły z Eucharystii i by patrząc na przykłady życia świętych i bohaterów, utwierdzić się w przekonaniu, że można i trzeba żyć godnie – zakończył bp Guzdek.

Eucharystię koncelebrowali ks. płk Bogdan Radziszewski, dziekan Dowództwa Generalnego oraz ks. kpt. Marcin Janocha, sekretarz biskupa polowego. We Mszy św. uczestniczyło liczne grono generałów WP na czele z gen. Jarosławem Miką, który podkreślił, że spotkanie z kombatantami i uczestnikami II wojny światowej to niezapomniana lekcja historii i inspiracji dla młodszych pokoleń żołnierzy.

W czasie Mszy św. medalem bł. ks. Jerzego Popiełuszki odznaczony został mjr Marian Słowiński, uczestnik kampanii wrześniowej, żołnierz 1. Pułku Pancernego 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. W czasie wojny mjr Słowiński wziął udział w lądowaniu w Normandii i w walkach na linii Chambois-Falaise, wyzwalaniu Belgii i Holandii (w tym Bredy). Szlak bojowy zakończył pod Wilhelmshaven w Niemczech. Następnie do 1947 r. przebywał w Hanowerze i w tym roku wrócił do Polski. Od 1959 r. pracował w Ambasadzie Kanady w Warszawie – najpierw jako kierowca, potem jako kierownik działu administracyjnego. W 1984 r. przeszedł na emeryturę. Działa w wielu stowarzyszeniach kombatantów, w tym w warszawskim kole byłych żołnierzy 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka.

***

II wojna światowa była największym konflikt zbrojnym w dziejach świata. Rozpoczęła się atakiem hitlerowskich Niemiec na Polskę 1 września 1939 r. Zakończyła się 2 września 1945 r. (w Europie 8 maja 1945). Objęła zasięgiem działań wojennych prawie całą Europę, wschodnią i południowo-wschodnią Azję, północną Afrykę, część Bliskiego Wschodu i wszystkie oceany. Niektóre epizody wojny rozgrywały się nawet w Arktyce i Ameryce Północnej. Poza większością państw europejskich i ich koloniami, brały w niej udział państwa Ameryki Północnej i Ameryki Południowej oraz Azji.

Głównymi stronami konfliktu były państwa Osi i państwa koalicji antyhitlerowskiej (alianci). W wojnie uczestniczyło 1,7 mld ludzi, w tym 110 mln z bronią w ręku. Według różnych szacunków zginęło w niej od 50 do 78 mln ludzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Głódź do uczestników Rejsu Niepodległości: dajcie świadectwo płynące z owoców Ducha

2018-05-20 12:01

lk / Gdynia (KAI)

Pragniemy zawierzyć Bogu "Dar Młodzieży", jego załogę i młodych uczestników rejsu - napełnionych radością i pięknem morza, aby szczęśliwie zawijali do portów i dotarli także na Światowe Dni Młodzieży do Panamy. Dajcie świadectwo płynące z owoców Ducha - mówił w niedzielę do młodych abp Sławoj Leszek Głódź, którzy w ramach Rejsu Niepodległości wyruszą z Gdyni na legendarnym żaglowcu "Dar Młodzieży", by opłynąć świat i promować 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

Bożena Sztajner

Stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości i zaplanowane na styczeń 2019 r. Światowe Dni Młodzieży w Panamie to wyjątkowe okazje do promocji Polski, jej historii, współczesności i perspektyw rozwoju w niestandardowy i atrakcyjny sposób. Wydarzenia te stały się impulsem do zorganizowania wyprawy dookoła świata wyjątkowym polskim żaglowcem "Dar Młodzieży".

Trwające od piątku uroczystości wypłynięcia "Daru Młodzieży" w ramach Rejsu Niepodległości zwieńczyła niedzielna Msza św. celebrowana na żaglowcu. Wziął w niej udział premier Mateusz Morawiecki, a także m.in. wicepremier minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk oraz inni członkowie rządu.

Eucharystii przewodniczył metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, a koncelebrowali ją nuncjusz apostolski w Panamie abp Mirosław Adamczyk, biskup pelpliński Ryszard Kasyna i kapelan Duszpasterstwa Ludzi Morza ks. Edward Pracz.

Podczas liturgii została poświęcona flaga od prezydenta RP i flaga Rejsu Niepodległości. Abp Mirosław Adamczyk odczytał pozdrowienie i błogosławieństwo, jakie do uczestników rejsu wystosował papież Franciszek.

W homilii metropolita gdański nawiązał do słów Tadeusza Olechnowicza, kapitana żeglugi wielkiej i żeglarza, ostatniego komendanta „Daru Pomorza". Współtwórca i pierwszy komendant "Daru Młodzieży" powiedział kiedyś, że ten statek jest "najlepszym dowodem polskiego optymizmu". - Naszej ojczyźnie wciąż potrzeba optymizmu, nie depresji, ale wspierania jeden drugiego i walki. Optymizmu i radości - wskazywał abp Głódź.

Przypomniał, że Msza św. odprawiana na "Darze Młodzieży", celebrowana jest przy ołtarzu, którzy nawiązuje swoim kształtem do ołtarza z "Daru Pomorza". Skromny ołtarz o drewnianej konstrukcji jest symbolem ciągłości między tymi szkolnymi żaglowcami.

- Dzisiaj pragniemy zawierzyć Panu Bogu "Dar Młodzieży", jego załogę, wszystkich uczestników rejsu - młodych, napełnionych radością i pięknem morza, aby szczęśliwie zawijali do portów, by dotrzeć także do Panamy, na Światowe Dni Młodzieży i być razem z Ojcem Świętym Franciszkiem, któremu dziękujemy za to specjalne dzisiejsze przesłanie - mówił abp Głódź.

Metropolita gdański zwrócił się także do młodzieży, która bierze udział w rejsie. - Dajcie świadectwo płynące z owoców Ducha, a więc: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie - aby kontynuować naukę Chrystusa, który mówi do nas jak do swoich uczniów "Wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną". A Najświętsza Gwiazda Morza niech wam w tym dopomaga - zakończył.

Oprócz załogi stałej, w Rejsie Niepodległości weźmie udział blisko 1000 młodych osób z całego kraju: studentów Akademii Morskiej w Gdyni, uczniów średnich szkół morskich ze Świnoujścia i Szczecina oraz 400 laureatów konkursu zorganizowanego przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Zaplanowano siedem wymian grup praktykantów.

Załoga "Daru Młodzieży" zawita w trakcie rejsu do 22 portów w osiemnastu państwach świata, m.in. Dakaru, Kapsztadu, Dżakarty, Singapuru, Szanghaju, Osaki czy Los Angeles.

Przesłaniem Rejsu Niepodległości jest zaakcentowanie w światowej przestrzeni publicznej wyjątkowej rocznicy, jaką jest stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Drugim punktem wyprawy jest udział żaglowca w Światowych Dniach Młodzieży w Panamie w dniach 22-27 stycznia 2019 r.

Oba przesłania łączą w harmonijny sposób historię z przyszłością – stulecie polskiej niepodległości ze świętem młodości manifestowanym w Panamie przez młodzież z całego świata. We wszystkich portach odwiedzanych przez "Dar Młodzieży" podczas tej podróży obecna będzie Polska, symbolizowana przez legendarny żaglowiec i biało–czerwoną banderę.

Organizatorami Rejsu Niepodległości, który uczci 100. rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości jest Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Akademia Morska w Gdyni oraz Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl.

"Dar Młodzieży" ma powrócić do Gdyni 28 marca 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Kolegium Kardynalskie w nowym składzie

2018-05-20 18:29

kg (KAI/VaticanInsider) / Watykan

Po zapowiedzi Franciszka z 20 maja, iż 29 czerwca zamierza wręczyć birety kardynalskie 14 nowym duchownym, Kolegium Kardynalskie liczyć będzie 227 członków, z których 126 będzie mogło wybierać nowego papieża. Gdyby do tego doszło już teraz, oznaczałoby to przekroczenie o 6 dopuszczalnej liczby elektorów, ustalonej jeszcze w 1970 przez bł. Pawła VI i potwierdzonej później przez św. Jana Pawła II.

Grzegorz Gałązka

Wśród wspomnianych 126 dotychczasowych i nowych purpuratów, uprawnionych do udziału w konklawe, najwięcej "swoich" będzie miał odtąd obecny papież - 59, podczas gdy kardynałów "od" Benedykta XVI jest 48 i "od" Jana Pawła II - 19. W tym gronie będzie 54 Europejczyków, a więc niespełna połowa, inne kontynenty mają odpowiednio mniej elektorów: cała Ameryka - 35, w tym Północna - 17, Południowa - 13 i Środkowa - 5, z Azji - 17, Afryki - 16 i z Oceanii będzie nadal 4 purpuratów poniżej 80. roku życia.

Włoski watykanista Andrea Tornielli, komentując na łamach portalu "VaticanInsider" najnowsze decyzje Franciszka, za jedną z największych niespodzianek uznał włączenie w skład Kolegium jałmużnika papieskiego, Polaka abp Konrada Krajewskiego. Wyraził przy tym uznanie dla jego postawy, przejawiającej się w pomaganiu "dniem i nocą ubogim, bezdomnym, migrantom i uchodźcom".

Tornielli przywołał też słowa nominata, powiedziane portalowi zaraz po oświadczeniu Ojca Świętego: "Nic nie wiedziałem jeszcze kilka minut po wymienieniu mego nazwiska, akurat wyjeżdżałem rowerem z Watykanu, gdy wezwano mnie, abym słuchał papieża w czasie modlitwy Regina Caeli. Dla mnie było to całkowite zaskoczenie".

Z kolei patriarcha chaldejski abp Louis Sako zareagował żartem: "Naprawdę papież mianował mnie kardynałem? Ależ nikt mnie o to nie prosił". Dowiedział się o tej nominacji z rozmowy telefonicznej z Włoskim Wydawnictwem Misyjnym (EMI) kilku minut po zapowiedzi papieskiej. Dodał, że decyzja ta jest nie dla niego, ale dla Kościoła w Iraku i dla Iraku.

"Cały nasz kraj potrzebuje poparcia a ta nominacja podobna jest do tej, która dotyczyła nuncjusza w Syrii Mario Zenariego jako znak wsparcia ze strony papieża dla naszego Kościoła" - powiedział patriarcha Babilonii. Wyraził za to wielką wdzięczność Franciszkowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem