Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

98. Rocznica Zaślubin Polski z Morzem

2018-02-12 10:40

Joanna Ryłko

pl.wikipedia.org
Obraz "Zaślubiny Polski z Bałtykiem" autorstwa Wojciecha Kossaka

W Pucku – historycznej morskiej stolicy Polski, która właśnie obchodzi 670. rocznicę lokacji miasta – uczciliśmy 10 lutego br. 98. rocznicę Zaślubin Polski z Morzem.

Uroczystość zainaugurowano w miejskim kościele farnym pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Mszę św. koncelebrowaną w intencji ojczyzny i ludzi morza sprawował abp Sławoj Leszek Głódź – metropolita gdański.

Po Mszy św. wyruszyła patriotyczna defilada z udziałem m.in. Marka Gróbarczyka, ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej i Dariusza Gwizdały, z-cy szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Uczestniczyli także przedstawiciele resortów morskich, władze samorządowe miasta Pucka, duchowieństwo, liczne poczty sztandarowe, harcerze, dzieci i młodzieży, wierni Ziemi Kaszubskiej i miejscowi rybacy. Mimo zimna zgromadzeni, wraz z Orkiestrą Reprezentacyjną Marynarki Wojennej, udali się do portu rybackiego, gdzie delegacje złożyły kwiaty pod pomnikiem gen. Józefa Hallera. Odczytano list Prezydenta RP Andrzeja Dudy skierowany do uczestników obchodów 98. rocznicy Zaślubin Polski z Morzem w Pucku.

– Właśnie stąd przed 98 laty wyruszyliśmy w długą drogę, która wyprowadziła nasz naród i państwo na szerokie wody Europy i świata – napisał Prezydent. – I mimo wielu burz dziejowych jesteśmy na nich aż dotąd stale obecni – podkreślił Andrzej Duda. – Dlatego dzisiaj, kiedy w roku jubileuszu stulecia odzyskania własnego suwerennego państwa obchodzimy 98. rocznicę Zaślubin Polski z Morzem, chcę z całą mocą powtórzyć i podkreślić to, co mówiłem tutaj przed dwoma laty: naszych współczesnych Polaków zadaniem jest jak najlepiej wykorzystać tę olbrzymią szansę, jaką daje nam granica morska i to przecież wielokrotnie dłuższa niż miała II Rzeczpospolita oraz własne porty, winniśmy dokonać wszelkich starań, tak jak robili to wtedy nasi przodkowie – czytamy w liście Prezydenta. Uroczystość zakończył koncert Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego.

Reklama

Każda rocznica powrotu Polski nad morze jest doniosłym świętem. Nie należy ona tylko do wspomnień historycznych, lecz ma być inspiracją do podjęcia wytężonej pracy oraz podejmowania wyzwań tak aktualnych do rozwoju gospodarki morskiej. Zawsze należy wspominać o dziejowej doniosłości powrotu Polski na morze nad brzegi szarego, ukochanego Bałtyku, do skromnego wówczas skrawka wybrzeża. Obecnie to historyczne wydarzenie środowisko morskie łączy z obchodami 100. Rocznicy Odzyskania Niepodległości Polski. 28 listopada 1918 r. Naczelnik Państwa Polskiego Józef Piłsudski wydał rozkaz, w którym powołał do życia Marynarkę Polską, aby ożywić Polskę w dziedzinie morskiej. 10 lutego 1920 r. prastary Puck doczekał się powrotu Rzeczypospolitej i polskich marynarzy nad morze. Starzy Kaszubi przygotowali im owacyjne przyjęcie. Do wód Bałtyku przybyli ułani wraz z gen. Józefem Hallerem. Mieszkańcy płakali ze wzruszenia, gdy gen. Haller w fale Bałtyku rzucił pierścień na znak Zaślubin Polski z Morzem. Na pamiątkę uroczystości poświęcono, a następnie wbito w morze słup z wyrytym od strony morza orłem Jagiellonów, a od strony lądu napisem: „Roku Pańskiego 1920, 10 lutego Wojsko Polskie z gen. Józefem Hallerem na czele objęło na wieczyste posiadanie polskie morze”. Delegacja Sejmu rzuciła w fale morski wieniec. Od tego czasu w Polsce zaczęto myśleć kategoriami morskimi.

Na wody Bałtyku z portu wojennego wypłynął pierwszy wojenny okręt Rzeczypospolitej ORP. „Pomorzanin”. Pod banderą wojenną rozpoczął również pływać statek szkolny – żaglowiec „Lwów” z polskimi marynarzami oraz uczniami Szkoły Morskiej w Tczewie. Z biegiem czasu zostali oni później kapitanami w Polskiej Marynarce Handlowej. Zaczęło przybywać kilka wojennych okrętów. Pojawiły się cztery trawlery z floty wojennej: ORP. „Jaskółka”, ORP. „Mewa”, ORP. „Czajka” i ORP „Rybitwa”. Przybywają nowe statki noszące imiona zasłużonych dla Polski bohaterów: ORP. „Komendant Piłsudski” i ORP. „Generał Haller”. Marynarka kierowała administracją morską na Wybrzeżu. Świeciły latarnie morskie, a boje i urządzenia nawigacyjne, były pod nadzorem i odpowiednio obsługiwane. W Pucku rozpoczął się ruch rybackich kutrów. Zorganizowano tutaj holowniki do obsługi okrętów, których przybywało. W późniejszym czasie przygotowywano się do przeniesienia swojej siedziby do Gdyni. Pojawiły się torpedowce ORP. „Kaszub”, ORP. ”Mazur”, ORP. ”Kujawiak”, ORP. „Krakowiak”, ORP. „Ślązak” i ORP. „Podhalanin”. Cała gospodarka morska zaczyna tętnić życiem i rozwijać się. Powstaje szkoła oficerska, która szkoliła młodych oficerów, a następnie Szkoła Podchorążych Marynarki Wojennej. Kadeci są często wysyłani do Francji w celu dokształcania, by mogli pływać na większych jednostkach.

Polskie Wybrzeże i wolny dostęp do morza stały się naszym prawdziwym oknem na świat, dlatego trzeba się o nie ciągle troszczyć i czuwać nad bezpieczeństwem. Polskie Wybrzeże jest perłą polskiego skarbu narodowego, dumą i chlubą pracy rąk polskich. Polska flota wojenna stoi na straży polskich interesów i trwałego pokoju.

Musimy z wiarą i nadzieją patrzeć w przyszłość, musimy być silni na morzu, bo od tego zależy egzystencja państwa i narodu. Miejmy nadzieję, że wzorem społeczeństwa z lat minionych, Polaków tak do głębi zatroskanych o rozwój gospodarki morskiej, oświetlimy mroki naszego trudnego dziś i na morzach świat będzie pływać coraz liczniejsza polska flota pod biało-czerwoną banderą.



W artykule wykorzystano wątki historyczne z czasopisma „Morze” z 1934 r.

Tagi:
rocznica

Sto lat temu zaczęło się Powstanie Wielkopolskie

2018-12-20 12:34

Krystyna Dolczewska

Mieszkańcy Zielonej Góry, a zwłaszcza ci, którzy mają przodków powstańców wielkopolskich, co roku obchodzą rocznicę wybuchu tego powstania. W tym roku doczekaliśmy się już setnej rocznicy (27 grudnia), a więc jest bardziej uroczyście - w sumie cztery wydarzenia czczące powstanie.

Krystyna Dolczewska
występują dzieci z SP nr 13 w Zielonej Górze

Pierwsze dwa przeżywaliśmy w środę 19.12. Ksiądz Prałat Jan Pawlak, kapelan zielono-górskiego Koła nr 5 Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918-1919 im. Gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego odprawił Mszę św. w intencji Ojczyzny i powstańców w kościele Matki Boskiej Częstochowskiej. Na Mszy były obecne poczty sztandarowe zaprzyjaźnionego z Kołem nr 5 Zespołu Szkół Ekonomicznych (w tej szkole odbywają się spotkania członków i sympatyków Koła), Zespołu Szkół Technicznych, Policji i Oddziału Lubuskiego TPPW.

Zobacz zdjęcia: Obchody 100. rocznicy Powstania Wielkopolskiego w Zielonej Górze

Modlitwę powszechną odczytał Prezes Koła nr 5 Mieszko Kamiński.

Po Mszy św. koło pomnika Małego Dobosza z Powstania Wielkopolskiego krótką uroczystość poprowadzili Katarzyna Zielińska i Damian Bączkiewicz z Rady Młodzieżowej Oddziału Lu-buskiego TPPW.

Przemawiali: Sandra Michalska z Młodzieżowej Rady Miasta, która przypomniała, że Paderewski w swym przemówieniu w Poznaniu, dzień przed powstaniem, kładł nacisk na zgodę i jedność i tego p. Sandra życzy nam wszystkim; prof. Wiesław Hładkiewicz z UZ - prosił na abyśmy mówili o powstaniu w naszych domach i na koniec Ks. Prałat zaprosił na następne uroczystości 27 12. ku czci powstania i wspomniał o roli kobiet w Powstaniu Wielkopolskim.

Spotkanie koło pomnika zakończono recytacją i śpiewem tekstów patriotycznych wykonaniu dzieci z SP nr 13, złożeniem wieńców oraz odśpiewaniem Roty i hymnu państwowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Jest to twoje i moje wesele

2016-01-13 08:56

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 3/2016, str. 32-33

Graziako

W dzisiejszej Ewangelii zastanawia mnie jedno: Czyje jest to wesele, na które zaproszono Jezusa, Jego Matkę i Jego uczniów? Dlaczego Ewangelista nie podaje tego faktu? Może dlatego, że ta Ewangelia jest o nas, jest to twoje i moje wesele. To nasze pragnienie szczęśliwego życia, jak na weselu. Okazuje się jednak, że nie jesteśmy szczęśliwi – brakuje wina, a wino rozwesela serce człowieka – mówi Biblia. Jest tylko zwyczajność, codzienność jak woda. Nie możemy być szczęśliwi, ponieważ śmierć panuje nad nami, doświadczamy ograniczeń, starości, cierpienia; chcemy dobrze, a wychodzi źle.

W takie życie wchodzi Maryja. Ona widzi, czego nam brakuje, nie zostawia nas, interweniuje u Jezusa w naszej sprawie. Gdy słyszy te dziwne słowa Jezusa w dosłownym znaczeniu: „Co Mnie lub Tobie, Niewiasto? Jeszcze nie nadeszła godzina moja” – wie, że Jezus nie mówi o tym zwykłym ludzkim kłopocie – braku wina, co rozwesela serce ludzkie (por. Ps 104,15a). On mówi o innej radości – tej, którą przyniesie wszystkim, którzy uwierzą w Niego, gdy wypełni się Jego godzina. Czy Maryja wie, o jakiej godzinie mówi Jezus? „A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2, 35).

Pośród radujących się gości weselnych Maryja słyszy to samo wezwanie, które przed wiekami skierował Bóg do Abrahama: „Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, i złóż go w ofierze” (por. Rdz 22, 2). To Ona również ma dzisiaj rozpocząć drogę z Jezusem na Kalwarię. „Niewiasto” – mówi do niej Jezus. Uznaje, że jest tej samej natury, co On. „Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą” (Rdz 2, 23ab) – ma taką samą miłość i taką samą wolę wypełnienia woli Ojca. Maryja słowami skierowanymi do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” wypowiada swoje kolejne „fiat!”. I od tej chwili będzie w swoim sercu niosła Jezusa na Kalwarię z bólem, który z każdym dniem zbliżającym Jezusa do śmierci krzyżowej będzie się powiększał. Wie, że nim świat powstał, ofiara została przyjęta.

Gdzie w naszym życiu nastąpi interwencja Jezusa, gdzie nastąpi przemiana? Tam, gdzie się nie spodziewamy, gdzie się wstydzimy naszego postępowania i naszego życia. Nie nastąpiła przemiana wody w wino w amforach do tego przeznaczonych, nie nastąpiła w pucharach weselników, ale w stągwiach do czyszczeń żydowskich. Cud przemiany będzie tam, gdzie potrzeba oczyszczenia, nawrócenia. Zaprosisz Jezusa w te fakty Twojego życia, co do których nie masz żadnego powodu, aby się nimi chlubić? Czy może chcesz być biznesmenem swojego życia jak starosta weselny? On znał się na logice tego świata: Dobre wino na początek, później nawet najgorsze wypiją! Co to znaczy, że dobre wino zachowano aż do tego czasu? Nie jest nigdy za późno, aby twoje życie zostało przebaczone, przemienione, nabrało sensu i radości. Odkryjesz, że jesteś kochany i że możesz kochać, i pełnić wolę Ojca, masz przecież Matkę.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień

Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Matka zabójcy prezydenta Adamowicza dostanie różaniec od Ojca Świętego

2019-01-20 17:48

aw / Warszawa (KAI)

Matka zabójcy prezydenta Pawła Adamowicza, Stefana W., dostanie różaniec od papieża Franciszka. Poinformowała o tym dziś na twitterze autorka programu „Między niebem a ziemią” Paulina Guzik.

Natalia Janowiec
Papieskie różańce stanowią cenną pamiątkę rodzinną

W rozmowie z KAI dziennikarka wyjaśniła, że pomysł o przekazaniu różańca zrodził się po wizycie wiceprezydenta Gdańska Piotra Kowalczuka, u matki Stefana W. Po upublicznieniu tego faktu zadzwonił do niego z Rzymu kard. Konrad Krajewski. „Przechadzasz się po Ewangelii” – miał powiedzieć do wiceprezydenta Gdańska i zapowiedział, że kilka dni po pogrzebie przekaże różaniec matce.

W dniu pogrzebu różańce od papieża Franciszka otrzymała rodzina tragicznie zmarłego prezydenta Adamowicza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem