Reklama

Jestem od poczęcia

Watykan: kard. P. Parolin przyjął przedstawiciela księży kubańskich krytykujących reżim

2018-02-10 19:32

kg (KAI/RD) / Watykan

www.catholic.by

Sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin przyjął 9 lutego w Watykanie kubańskiego kapłana ks. Castora José Alvareza de Devesę, który wręczył mu list do Raúla Castro, domagający się przeprowadzenia na wyspie "wolnych wyborów". List ten powstał 24 stycznia, a podpisali go, obok ks. Alvareza, jeszcze dwaj inni miejscowi duchowni: José Conrado Rodríguez Alegre i Roque Nelvis Morales Fonseca.

Według Kubańskiego Obserwatorium Praw Człowieka (z siedzibą w Madrycie) "spotkanie odbyło się w Watykanie, gdzie ks. Castor José mógł przekazać osobiście sekretarzowi stanu swe niepokoje, o których jest mowa we wspomnianym liście". "Spotkanie przebiegło w atmosferze braterstwa" - podkreśla oświadczenie Obserwatorium.

Dokument trzech kapłanów domaga się od szefa państwa wolności religijnej i przekonań, alternatywnych systemów oświaty oraz niezależności władz wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej. Stwierdza również "nieobecność [na Kubie] państwa prawa". Autorzy skrytykowali ponadto "zacofanie gospodarcze, w jakim żyje naród kubański".

Ks. Álvarez de Devesa, który jest z pochodzenia Hiszpanem, podkreślił, że list ma za sobą "jednoznaczne poparcie ze strony władz kościelnych, chociaż nie wyrażone w sposób otwarty". "Jeden biskup powiedział nam, że ten, kto musi się wypowiadać w ten sposób, niech zabiera głos. Chcieliśmy zrobić coś, o czym wiemy, że wielu katolików kubańskich nam za to podziękuje" - oświadczył kapłan. Jednocześnie przyznał, że "być może Kościół jest nieco podzielony między tych, którzy chcą rozmawiać po cichu z władzami, a innymi, którzy chcieliby to robić publicznie, przed ludźmi".

Reklama

Ponadto "ważne jest, aby Stolica Apostolska pomogła w nawiązaniu więzi między episkopatami kubańskim i wenezuelskim, gdyż to, co dzieje się obecnie w Wenezueli, ma wiele wspólnego z tym, co widzimy na Kubie" - dodał kapłan. Dlatego dobrze jest, według niego, "zjednoczyć doświadczenia obu krajów i Kościołów i abyśmy mogli sobie nawzajem pomagać i służyć swym narodom zgodnie z katolicką nauką społeczną". Mimo wszystko jednak sytuacja obu narodów jest odmienna i są ta dwa "różne elementy tego samego ustroju" - podkreślił ka. Álvarez. Na zakończenie zapewnił, że na Kubie jest "bardzo wielka opozycja wobec rządu".

Hierarchia katolicka na wyspie unikała dotychczas komentowania tego listu, podkreślając, że biskupi wypowiadają się publicznie jedynie w sprawach doktrynalnych, jeśli zachodzi taka potrzeba.

Ze swej strony kubański działacz emigracyjny José Conrado Rodríguez zapewnił w Miami w ubiegłym tygodniu, że wspomniany list jest dziełem "wielu osób, zarówno księży, jak i świeckich".

Tagi:
Watykan kard. Parolin Kuba

Abp Wenski przypomina o zbrodniach Fidela Castro

2016-12-01 21:24

RV / Miami / KAI

Na Kubie wciąż jeszcze są więźniowie sumienia, a ich żony i matki bezskutecznie upominają się o ich wolność. Przypomniał o tym podczas specjalnej modlitwy za Kubę abp Thomas Wenski, ordynariusz Miami na Florydzie. To właśnie tam żyje najliczniejsza kubańska diaspora.

wikipedia.org

Nawiązując do śmierci kubańskiego dyktatora, abp Wenski przypomniał, że komunistyczny reżim zdziesiątkował tamtejszy Kościół. Wielu katolików w obawie przed prześladowaniami ukrywało swą wiarę, a nawet publicznie się jej wypierało. Liczni nie przestali jednak przekazywać daru wiary swym dzieciom i wnukom. Kubańczycy to szlachetny, ale i umęczony naród – przypomniał amerykański hierarcha, zapewniając, że we wszystkich tych udrękach towarzyszy im ich patronka Matka Boża z El Cobre.

Zwracając się do kubańskich migrantów, abp Wenski przypomniał, że każdego czeka śmierć i Boży sąd. Teraz przyszła kolej na Fidela Castro. Boży sąd jest miłosierny, co nie oznacza, że nie jest on również sprawiedliwy – podkreślił metropolita Miami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Post Daniela z o. Adamem Szustakiem

2018-02-13 08:51

Langusta na Palmie

Zapraszamy do wspólnego przeżycia Postu Daniela od Środy Popielcowej z o. Adamem Szustakiem. W filmie zakonnik wyjaśnia o co w tym wszytkim chodzi.

Dokładna istrukcja obsługi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Marek Jędraszewski Człowiekiem Roku "Tygodnika Solidarność"

2018-02-22 18:36

Biuro prasowe archidiecezji krakowskiej / Kraków (KAI)

Abp Jędraszewski wspominał, że w dekalogu jest napisane, by „czcić ojca swego i matkę swoją", dlatego też Kościół ma prawo angażować się w życie publiczne, wskazując drogę, jaką społeczeństwo powinno podążać - mówiła Izabela Kozłowska z „Tygodnika Solidarność" w Polskim Radiu 24. „Tygodnik Solidarność” wybrał Człowiekiem Roku 2017 metropolitę krakowskiego arcybiskupa Marka Jędraszewskiego.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Izabela Kozłowska z „Tygodnika Solidarność" w rozmowie w Polskim Radiu 24 wskazała na zasadnicze powody, dla których arcybiskup Jędraszewski został wybrany Człowiekiem Roku 2017. - Po pierwsze ks. arcybiskup zawsze był, jest i mam nadzieję będzie przyjacielem „Solidarności". (...) Po drugie arcybiskup Jędraszewski mocno wspierał nie tylko „Solidarność", ale i komitet ustawodawczy w sprawie ustawy ograniczającej handel w niedzielę. Dodawał otuchy, że warto walczyć do samego końca i nie poddawać się, pomimo różnych trudności - mówiła Kozłowska.

Dziennikarka podkreśliła także, że metropolita krakowski upomina się o najsłabszych i, widząc niesprawiedliwość społeczną, odważnie reaguje, co nierzadko spotyka się z krytyką. - Arcybiskup Marek Jędraszewski, mimo że jest wielokrotnuie krytykowany, pozostaje wierny nauczaniu Pana Jezusa i Ewangelii i temu co pozostawili wielcy papieże, przede wszystkim św. Jan Paweł II - mówiła Kozłowska. Zaznaczyła także, że nauczanie metropolity krakowskiego przesiąknięte jest nauczaniem Jana Pawła II.

Jednym z tematów, w obrębie którego metropolita spotyka się z krytyką, jest prawo do życia, gdzie wypowiada się bezkompromisowo. Obecnie wspiera tych, którzy walczą o zaprzestanie aborcji eugenicznej w Polsce. Podobnie, co podkreśliła Izabela Kozłowska, było w przypadku wolnych niedziel, gdzie „Solidarność" otrzymała silne poparcie metropolity, który mówił bez ogródek: „Lament, który wywołało wprowadzenie ograniczenia w handlu pokazuje, że pozwoliliśmy na pewne zniewolenie siebie. Niewątpliwie po 1989 roku z polskim społeczeństwem stało się coś złego. W imię sukcesu zawodowego i powodzenia ekonomicznego bardzo łatwo odeszliśmy od najbardziej podstawowych zasad wypływających z dekalogu, a w konsekwencji od zasad dotyczących podstawowej solidarności społecznej".

Metropolita krakowski wielokrotnie zabierał głos w sprawie rodziny, dając tym samym znać, że zdaje sobie sprawę z kryzysu relacji, na co wpływa wiele czynników. Wskazywał także na Ewangelię, jako najtrwalszy fundament, na którym można i trzeba budować. Arcybiskup Jędraszewski dał się poznać także jako człowiek wzywający nie tylko do wierności Ewangelii, ale także ojczyźnie. - W wywiadzie arcybiskup Jędraszewski wspominał, że w dekalogu jest napisane, by „czcić ojca swego i matkę swoją", dlatego też Kościół ma prawo angażować się w życie publiczne, wskazując drogę jaką społeczeństwo powinno podążać. Ojczyzna w tym kontekście rozumiana jest jako matka. Dlatego też „Bóg, Honor, Ojczyzna" to nie są tylko puste słowa w życiu arcybiskupa Jędraszewskiego - podkreśliła Izabela Kozłowska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem