Reklama

Pielgrzymka do Ojca Pio

Papież do stygmatystów: w wolności, prawdzie i w modlitwie żyjcie we wspólnocie

2018-02-10 17:46

RV / Watykan (KAI)

www.papafranciscoencolombia.co

Na kwestię życia wspólnotowego zwrócił uwagę Papież w przemówieniu, które skierował do uczestników Kapituły Generalnej Zgromadzenia Najświętszych Stygmatów (stygmatystów). Przygotowane wcześniej przemówienie wręczył im przez przełożonego generalnego, a w czasie spotkania zwrócił się do nich w improwizowanych słowach będących odpowiedzią na przemówienie powitalne.

Podkreślił, że życie we wspólnocie nie jest łatwą rzeczą, gdyż każdy ma swoje ludzkie ograniczenia: zazdrość, nieporozumienia, współzawodnictwo. Trzeba być tego świadomym, bo nikt nie jest od tego wolnym. Dlatego też trzeba być szczerym i mówić prawdę, z miłością, delikatnością o tym, co boli. Nigdy jednak nie wolno ukrywać tych rzeczy, albo mówić je za plecami. Zachęcił więc do modlitwy za siebie nawzajem, a szczególnie za trudne sytuacje.

„ Zachęcam was, abyście w życiu wspólnotowym szli drogą prawdy, wolności, z miłością i modlitwą, i szli w ten sposób bez strachu. Nie bójcie się! Jest niedobrze, kiedy zakonnik nie ma odwagi, aby powiedzieć jasno to, co myśli swojemu bratu, ale odwraca się od niego i mówi to drugiemu. To jest plotkowanie!” – powiedział Franciszek.

Papież zaznaczył także, że braterstwo nie oznacza bycia przyjacielem wszystkich.

Reklama

„Proszę was dbajcie o braterstwo. Ale to wcale nie znaczy, że wszyscy musimy być bliskimi przyjaciółmi. Nie, mamy być braćmi. Z szacunkiem, z poszanowaniem godności drugiego, jego wolności i módlmy się jedni za drugich. I proszę, abyście z tego zrobili rachunek sumienia” – stwierdził Ojciec Święty.

Bądźcie misjonarzami pełnymi radości i łagodności, abyście mogli spotkać się z każdym człowiekiem – zachęcił Franciszek członków Kapituły Generalnej Zgromadzenia Najświętszych Stygmatów (stygmatystów). Papież wręczył im przygotowane przemówienie, a do nich skierował improwizowane słowa.

W napisanym tekście Papież odwołał się do słów Jezusa z Ewangelii św. Łukasza: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął” (Łk 12,49). Podkreślił, że ogień, o którym mówi Biblia nie jest ogniem niszczącym, ale jest ogniem miłości, który zdobywa ludzkie serca nie przemocą, ale szanując wolność i odpowiedni czas każdego.

Franciszek wezwał członków Zgromadzenia Najświętszych Stygmatów do prowadzenia ludzi ku nawróceniu i do komunii z Jezusem. Przestrzegł, że głosiciel Ewangelii nie zawsze jest przyjmowany i mile widziany. Ale trzeba być wytrwałym i mieć cierpliwość i nie bać się być świadkiem Chrystusa.

Następnie Papież opisał, jaki jest ogień, który przynosi Jezus. „Jest to ogień miłości, który oczyszcza serca i który zapłonął na Chrystusowym krzyżu. Jest to ogień Ducha Świętego, który został wylany w dniu Pięćdziesiątnicy” – czytamy w tekście wręczonym stygmatystom. Ten ogień pomaga w odróżnianiu tego, co ma wartość wieczną od tego, co ma wartość znikomą. To ogień próby i trudności, który hartuje, czyni człowieka silnym i mądrym. To także ogień braterskiej miłości. Jej świadectwo jest potwierdzeniem głoszonej Ewangelii. Jeżeli we wspólnocie go brak to jest ona zimna, panuje tam mrok, samotność. Jeżeli zaś ogień braterskiej miłości jest widoczny, to jest ciepło, jest jasno i taka wspólnota jest silna i może iść dalej. I rodzą się nowe powołania do słodkiej misji ewangelizacyjnej.

Na zakończenie Papież jeszcze raz zachęcił stygmatystów, aby ten ogień nieśli do wspólnot chrześcijańskich, szczególnie do ubogich, do tych, którzy nie czują się kochani przez nikogo, do bezdomnych, żyjących w smutku i rozpaczy, do więźniów oraz migrantów i tych, którzy musieli opuścić swoje domy z powodu wojen i przemocy.

Tagi:
Franciszek

Franciszek i Benedykt XVI przyjęli Bartłomieja I

2018-05-26 15:03

st (KAI) / Watykan

Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI przyjęli duchowego zwierzchnika prawosławia, patriarchę Konstantynopola, Bartłomieja I. Rozmowa z papieżem w Pałacu Apostolskim w Watykanie trwała około dwudziestu pięciu minut. Przybył on do Rzymu, aby odwiedzić bazylikę Dwunastu Apostołów, oddać cześć przechowywanym tam relikwiom apostołów Filipa i Jakuba Młodszego oraz wziąć udział w międzynarodowej konferencji Fundacji Centesimus Annus pro Pontifice.

Massimo Finizio / pl.wikipedia.org

Podczas dzisiejszego spotkania Bartłomiej przekazał papieżowi pudełko czekoladek, obraz Madonny z Dzieciątkiem, ikonę świętego Franciszka i broszurę o patriarchacie. Papież ze swej strony ofiarował osobiście podpisaną adhortację „Gaudete et exsultate” oraz brązową reprodukcję Drzwi Świętych.

Podczas konferencji obchodzącej 25-lecie istnienia Papieskiej Fundacji Centisimus Annus Bartłomiej wygłosił wykład na temat: „Wspólny chrześcijański program działania na rzecz dobra wspólnego”. W trakcie swojego wystąpienia poinformował, że wczoraj wieczorem spotkał się również z papieżem-seniorem Benedyktem XVI.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Z maminego dziennika

2015-05-19 13:51

Zakochana mama
Niedziela Ogólnopolska 21/2015, str. 52

© Christin Lola/ Fotolia.com

Wtorek, przed 6. rano

Sprawdzę tylko, czy śpi Kubuś...

Wszystko w porządku.

Wracam do pracy... Na razie powoli i z niewielką liczbą godzin. Czas spędzony w domu dał mi bardzo dużo. Dużo pragnień, energii. Chciałabym chodzić i wszystkim wokół mówić, że życie jest piękne. Że nie warto go poświęcać na kręcenie się w kółko. Że każdy ma w sobie ogromne pokłady dobra, że każdy może wyjść ze swojego kokonu i spojrzeć na świat innymi oczami...

Czwartek, po 21.

Są takie chwile, kiedy nie potrafię przestać wpatrywać się w Kubusia. Jak uroczo przechyla główkę i patrzy mi prosto w oczy. Z pasją odkrywam go wciąż na nowo. To właśnie on rekompensuje mi każde zmęczenie, każdy stres. Daje chęć do życia i nowe siły, kiedy już myślę, że nie dam rady.

Poniedziałek, kilka minut po 5.

Gdy patrzę na moją rodzinę, chce mi się walczyć o nieprzeciętną codzienność.

A ponieważ nie jestem w stanie zmienić niczego i nikogo poza sobą, zaczynam od tego najtrudniejszego pola bitwy. Walczę z ograniczeniami – tymi we mnie i tymi zupełnie niezależnymi od czegokolwiek. Ale w tym wszystkim odkrywam siebie na nowo. I nowe marzenia. Albo te stare zaczynają nabierać innego kształtu... Myślę sobie, że Pan Bóg jeszcze dużo dla mnie wymyślił. I za nic nie chcę tego stracić!

Niedziela, po 23.

Bardzo bym chciała przekonać Kubusia, że bycie z drugim człowiekiem i dla drugiego człowieka ma sens. Że zapraszanie do swojego życia tego, który potrzebuje naszego wsparcia i naszej pomocy, jest tym, co poszerza serce, co – mimo zmęczenia i czasem trudnych wyborów, poświęcenia – przynosi dużo radości.

I swego rodzaju satysfakcji – dobrze przeżytego życia.

Nie wiem, co Kubuś będzie robić w przyszłości, jak będzie żyć... Nie wiem, co będzie jego pasją. Chciałabym tylko, żeby w każdym potrafił dostrzec człowieka.

Środa, grubo po 1.

Życie mnie zaskakuje. Już zgodziłam się na to, że plany mogą się zmienić w najmniej odpowiednim momencie.

Że moje życie niekoniecznie jest tylko moje. Zgodziłam się, ale coraz bardziej mi się to podoba. Bo coraz wyraźniej widzę, że pewnych rzeczy po prostu nie przewidzę. I nie dlatego, że jestem krótkowidzem, ale że życie niesie wciąż nowe – wyzwania, sytuacje, ludzi. I to właśnie tutaj moja ufność Panu Bogu ma największe pole do popisu. Ode mnie przecież niewiele zależy...

Sobota, przed północą

No i Pan Bóg wymyślił dla mnie, mojej rodziny i grupy przyjaciół kolejne zadania. Zaskoczył pomysł, który dojrzewał od wielu lat. Chcemy pomagać ludziom. Pokrzywionym. Poranionym. Nieumiejącym radzić sobie z życiem. Początek.

Czekam, co dalej.

Wtorek, po 22.

Już maj. Nawet nie wiem, kiedy minęła zima. Tyle się u nas dzieje. Odkrywamy świat. Drzewa pełne liści, kwiaty, które zaczynają kwitnąć wszystkimi barwami świata, kaczki, które po zimnie wróciły do stawu, dzieci na placu zabaw. Motory. I miłość Kubusia do puzzli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niemcy: niezdany egzamin z dogmatyki

2018-05-26 21:44

vaticannews.va / Bonn (KAI)

„Gdybym musiał ocenić teologiczny wymiar tego dokumentu, wystawiłbym mu ocenę mierną”, tak o wytycznych niemieckiego episkopatu w sprawie możliwości przyjmowania Komunii Świętej przez protestanckich współmałżonków wypowiedział się ks. prof. Karl-Heinz Menke, emerytowany profesor dogmatyki na Uniwersytecie w Bonn i członek Międzynarodowej Komisji Teologicznej.

Bożena Sztajner/Niedziela

Jego zdaniem, w tym dokumencie „brakuje gruntownej refleksji o różnicy między sakramentalnym pojęciem Kościoła u katolików, a niesakramentalnym pojęciem Kościoła u protestantów”. Prof. Menke zwrócił też uwagę, na czym polega właściwie zrozumienie synodalności w Kościele.

Na antenie Domradio, kolońskiej rozgłośni archidiecezjalnej, ks. prof. Menke stwierdził, że w sprawie interkomunii istnieją już odpowiednie dokumenty regulujące niektóre „nagłe przypadki” i „niemądrym jest chęć regulowania czegoś więcej”. „Kto przyjmuje sakrament Eucharystii, identyfikuje się publicznie ze wspólnotą, w której przystępuje do komunii. Więcej nie trzeba tłumaczyć” stwierdził dogmatyk i przestrzegł, że „jeśli zostaną przeforsowane niezgodne z prawem kanonicznym wytyczne większości niemieckiego episkopatu, doświadczymy w najbliższych latach czegoś podobnego, jak w przypadku wprowadzenia nabożeństwa pokutnego, gdzie wierni nie widzą różnicy między sakramentem pokuty a nabożeństwem”. W konsekwencji doprowadziło to w Niemczech do zaniku spowiedzi. Ks. prof. Menke przestrzegł, że podobnie może być teraz w przypadku interkomunii, gdzie wierni często nie rozumieją sakramentalnej tożsamości Kościoła.

Członek Międzynarodowej Komisji Teologicznej odniósł się też do ostatniego dokumentu tej grupy na temat synodalności Kościoła. „Kwestia synodalności wzbudziła oczekiwanie, że obok czterech przymiotów Kościoła, który jest jeden, święty, powszechny i apostolski, pojawi się piąty przymiot. Ale nasz dokument jasno stwierdza, że tak nie jest“ powiedział niemiecki dogmatyk i wyjaśnił, że „synodalność w procesach decyzyjnych Kościoła należy ściśle odróżnić od demokratycznej zasady, gdzie decyduje większość. O prawdzie, którą jest Chrystus, nie można decydować według zasady większości.”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem