Reklama

Watykan: Polak ceremoniarzem papieskim

2018-02-09 12:37

st (KAI) / Watykan

Włodzimierz Rędzioch

Ojciec Święty mianował ks. dr. Krzysztofa Marcjanowicza z archidiecezji krakowskiej ceremoniarzem papieskim.

Ks. Krzysztof Marcjanowicz urodził się 24 marca 1977 r. w Krakowie. Święcenia kapłańskie przyjął 8 czerwca 2002 r. 4 listopada 2010 w Papieskim Instytucie Liturgicznym obronił pracę doktorską a od 2011 roku pracował w Papieskiej Radzie ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Jest też wykładowcą Papieskiego Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie. Ks. Marcjanowicz jest siódmym w grupie papieskich ceremoniarzy, kierowanych przez prał. Guido Mariniego – Mistrza Papieskich Ceremonii Liturgicznych. Będzie pracował obok księży: Włochów - Pier Enrico Stefanettiego, Diego Giovanniego Ravelli, Marco Agostiniego, Massimiliano Matteo Boiardiego, Vincenzo Peroniego oraz Słowaka Jána Dubiny.

Tagi:
ceremoniarz

Mistrzowie ceremonii

2017-06-29 10:21

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 27/2017, str. 1

Piotr Lorenc

Trzydziestu lektorów zostało mianowanych przez bp. Grzegorza Kaszaka ceremoniarzami w naszej diecezji. Uroczystość nadania zaszczytnego i zobowiązującego tytułu odbyła się 17 czerwca w kościele św. Maksymiliana Marii Kolbego w Olkuszu.

– Nasz kościół staje się dziś konkatedrą, bo jest obecny Ksiądz Biskup i odbywa się uroczystość diecezjalna. To wielkie wyróżnienie dla naszej parafii. Cieszymy się także z obecności młodych ludzi, którzy po odbyciu kilkumiesięcznej formacji już oficjalnie staną się ceremoniarzami i będą służyć kapłanom w swoich rodzinnych parafiach – powiedział ks. Henryk Chmieła, proboszcz parafii św. Maksymiliana w Olkuszu. Podkreślił też, że wielu kapłanów przyznaje, że swoje powołanie rozpoznali będąc ministrantami. – Dlatego też z nadzieją patrzymy na zgromadzonych wokół ołtarza młodzieńców. Być może są wśród nich przyszli kapłani. Proszę o modlitwę w ich intencji – powiedział ks. Chmieła.

W homilii bp Grzegorz Kaszak podkreślił, że posługa ceremoniarzy jest bardzo istotna i z pewnością będzie miła Panu Bogu, a pożyteczna dla wiernych. – Dzięki waszej posłudze w liturgii będzie panował ład i harmonia. Z całego serca dziękuję za waszą decyzję, za poświęcenie, naukę. Życzę wam pogłębienia relacji i przyjaźni z Panem Jezusem, aby z niej wypływały owoce duchowe nie tylko dla was, ale i wszystkich osób z którymi się spotykacie – podkreślił bp Kaszak. Pasterz Kościoła sosnowieckiego podziękował także wszystkim kapłanom, którzy przygotowywali nowych ceremoniarzy, na czele z ks. Konradem Murkiem – szefem LSO w naszej diecezji, oraz rodzicom ceremoniarzy – za przykład, trud wychowania i towarzyszenie w modlitwie.

Biskup przybliżył też postać św. Brata Alberta – patrona diecezji, którego uroczystość przypadła właśnie w dniu mianowania ceremoniarzy. – Musiał on pokonywać wiele trudności. Już w dzieciństwie stracił matkę, ojca i został sierotą. Pan Bóg ma swoje drogi, czasami prowadzi nas w sposób zupełnie niepojęty. (...) Wiemy, że zakładał ogrzewalnie, przytułki, założył też nowe zgromadzenia zakonne – męskie i żeńskie. A mógł być malarzem, wieść wygodne i dostatnie życie, bowiem jego prace ciszyły się wielkim uznaniem wśród koneserów sztuki. To wielka sztuka dostrzec w drugim, samotnym, bezdomnym człowieku Chrystusa. A tak właśnie zrobił św. Albert Chmielowski – powiedział bp Grzegorz Kaszak.

Przypomnijmy, że do obowiązków ceremoniarza należy m.in.: przeprowadzenie próby liturgii, czuwanie nad przebiegiem liturgii, podawanie modlitw i dodatkowych tekstów celebransowi, ustawianie procesji na wejście i wyjście, rozpoczęcie modlitw przed i po Mszy św. Ceremoniarz interweniuje także w nietypowych sytuacjach. Podsumowując, ceremoniarz ma tylko lub aż dwa zadania: przygotowanie liturgii i kierowanie przebiegiem liturgii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Budowa kościoła to święta rzecz

2018-08-14 11:06

Joanna Kruczyńska
Edycja toruńska 33/2018, str. IV

Przez niespełna dwa lata istnienia w historii parafii pw. św. Andrzeja Apostoła w Toruniu pojawiło się wiele ważnych dat i wydarzeń, m.in. pierwszy odpust, pierwsza Pasterka i kolęda czy otrzymanie relikwii św. Andrzeja, a ostatnio poświęcenie terenu i wbicie symbolicznej pierwszej łopaty pod budowę kaplicy i domu parafialnego

Archiwum parafii
Ks. Łukasz Skarżyński (w kapeluszu) ze swoimi parafianami podczas 2. Festynu parafialnego

Joanna Kruczyńska: – Jak doszło do podjęcia decyzji o budowie kościoła na Jarze?

Ks. Łukasz Skarżyński: – Zaczęliśmy budować parafię, kiedy tu było 1600 osób, a więc dość szybko. Miejscowy plan zagospodarowania terenu przewiduje plac na cele kultu religijnego. O ten plac bardzo mocno zabiegali Świadkowie Jehowy. Decyzja o przyznaniu prawa do terenu należała do prezydenta Torunia. On to, świadom faktu, że jednak większość mieszkańców budującego się osiedla to będą katolicy, uznał, że należy wybudować świątynię katolicką. Ówczesny biskup toruński Andrzej Suski pragnął stworzenia parafii będącej zwieńczeniem jego posługi biskupiej w diecezji. Dzięki sugestii Księdza Biskupa patronem parafii stał się św. Andrzej Apostoł i dzięki Księdzu Biskupowi otrzymaliśmy relikwie św. Andrzeja w postaci kawałka kości jego czaszki. Św. Andrzej przyprowadził św. Piotra do Jezusa. My inspirujemy się tym obrazem i chcemy, by w kościele był to główny motyw w prezbiterium. Pragnę, by młodzi ludzie, którzy tu mieszkają, stali się takimi Andrzejami dla swoich bliskich i prowadzili ich do Jezusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Caritas Polska przekazała 120 tys. USD dla Dżibuti

2018-08-18 13:54

pgo, Caritas Polska / Warszawa (KAI)

Caritas Polska w odpowiedzi na apel Caritas Internationalis i Caritas Dżibuti włączyła się w pomoc dla poszkodowanych mieszkańców Dżibuti przekazując kwotę 120 tys. dolarów. Pomocą objętych zostało ponad 15 tys. osób. Francesco Martialis, Dyrektor Caritas Dżibuti, osobiście podziękował Caritas Polska za okazaną pomoc.


Dyrektor Caritas Dżibut złożył serdecznie podziękowania ks. Marcinowi Iżyckiemu, Dyrektorowi Caritas Polska, oraz Urszuli Szafrańskiej-Ulak, koordynator projektów zagranicznych, za okazaną mieszkańcom afrykańskiemu kraju pomoc.

– Ludzie w Dżibuti żyją w strasznych warunkach -przyznał Francesco Martialis. – Gwałtowne ulewy, które nawiedziły ją w maju tylko pogorszyły los wielu mieszkańców. Chciałbym bardzo podziękować Caritas Polska za pomoc, jakiej udzieliła. Czasem praca w Dżibuti jest bardzo ciężka, zwłaszcza dlatego, że jesteśmy chrześcijanami w muzułmańskim kraju. Więź z Caritas z innych krajów to dla nas duże wsparcie, motywuje nas i dodaje odwagi do dawania świadectwa. Dziękuję Caritas Polska i ludziom, którzy tam pracują. Czasami w Dżibuti mamy wrażenie, że jesteśmy sami. Dziękuję bardzo za tę pomoc - dodał.

Cyklon Sagar, który przeszedł przez kraj w nocy z 19 na 20 maja br., wywołał ulewne opady deszczu, które doprowadziły do powodzi zwłaszcza w stolicy i na przedmieściach. Szacuje się, że w żywiole ucierpiało od 25 do 50 tys. ludzi, w tym trzy osoby poniosły śmierć. Caritas Dżibuti dzięki polskiej pomocy przekazała dotychczas 3147 bonów żywnościowych najbardziej potrzebującym, a 18 najuboższych rodzin otrzymało również materace i łóżka. Pomocą objętych jest ponad 15 tys. osób.

Pierwsza dystrybucja bonów odbyła się na początku lipca, a druga nastąpi w sierpniu. Pierwotny plan zakładał bezpośrednie przekazanie żywności potrzebującym, jednak system bonów jest szybszy i łatwiejszy do zrealizowania, i można objąć pomocą większą liczbę osób. Ponadto rodziny same wybierają artykuły, które w danej chwili najbardziej potrzebują. Beneficjentami są poszkodowani, którzy nie otrzymali żadnej innej pomocy. Są wśród nich migranci, uchodźcy, niepełnosprawni, osoby marginalizowane, opuszczone, mieszkające na ulicy, dyskryminowane z powodu przynależności plemiennej czy prowadzące koczowniczy tryb życia.

Duża część osób, które ucierpiały w powodziach to ludzie ubodzy mieszkający w prowizorycznych chatach skleconych z drewna, kartonu i kawałków plastiku. W większości nie mają prądu ani bieżącej wody. Rodziny liczą od pięciu osób wzwyż. Są wśród domowników również dziadkowie, wujkowie, ciotki i kuzynostwo. Czasem na stałe mieszkają też dalecy krewni, sąsiedzi bądź członkowie wioski albo plemienia. Budynki w większości wybudowane bez uprzedniego planowania są nietrwałe, dlatego też w przypadku klęsk żywiołowych straty są zwykle bardzo znaczne.

Wsparcie od Caritas w postaci żywności, łóżek i materacy otrzymała między innymi Fatouma i jej rodzina – mąż i pięcioro dzieci. Sami nie prosili o pomoc pomimo tragicznego położenia, jednak dotarli do nich pracownicy terenowi Caritas Dżibuti. – Już przed cyklonem żyliśmy w tragicznych warunkach. Gdy ulewne deszcze doprowadziły do powodzi, myślałam, że wszyscy zginiemy – powiedziała Fatouma. – Dzięki Bogu przeżyliśmy, to najważniejsze, straciliśmy tylko rzeczy materialne - dodała.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem