Reklama

Jestem od poczęcia

Tydzień dla Małżeństwa w 22 krajach świata

2018-02-08 20:07

Agnieszka Bugała


Lubisz swoje małżeństwo? A może chcesz w nim coś poprawić, bo zaczęło się psuć? Włącz się w IV Międzynarodowy Tydzień Małżeństwa, który właśnie rozpoczął się we Wrocławiu.

W dziewięciu miejscach w całym mieście od 7-14 lutego odbywają się warsztaty, konsultacje i spotkania z psychologami, pedagogami i terapeutami relacji małżeńskich. Zaplanowano „Wieczór dla zakochanych małżonków” i warsztaty o „Komunikacji miłości w małżeństwie”. Warto znaleźć czas i dołączyć.

Kampania społeczna „Międzynarodowy Tydzień Małżeństwa” jest dużym, innowacyjnym projektem promującym szczególną, komplementarną więź kobiety i mężczyzny. Obecnie Tydzień Małżeństwa obejmuje już 22 kraje na 4 kontynentach, zawsze odbywa się we wszystkich krajach w tym samym terminie. Nie jest to inicjatywa komercyjna, ma na celu propagowanie idei trwałej, bliskiej i satysfakcjonującej relacji małżeńskiej we współczesnym świecie. Celem projektu jest wzmacnianie relacji małżeńskich oraz motywowanie ogółu społeczeństwa, specjalistów, media i osoby publiczne do promowania znaczenia zdrowych małżeństw.

Reklama

Jednym z organizatorów wydarzenia we Wrocławiu jest Poradnia Rodzinna działająca przy parafii pw. św. Karola Boromeusza. Za całe wydarzenie odpowiada Duszpasterstwo Rodzin Archidiecezji Wrocławskiej.

SZCZEGÓŁOWY PROGRAM WE WROCŁAWIU TUTAJ


Tagi:
małżeństwo

Małżonkowie na randce

2018-02-22 10:40

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 8/2018, str. IV

– Małżeństwo jest najpiękniejszą rzeczą, jaką stworzył Bóg. Biblia mówi nam, że Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, stworzył ich na swoje podobieństwo (por. Rdz 1,27). Oznacza to, że mężczyzna i kobieta, którzy stają się jednym ciałem, są obrazem Boga – zaznaczył w homilii do małżonków w kościele parafialnym w Gawłuszowicach ks. Tomasz Cuber, dyrektor Duszpasterstwa Małżeństw i Rodzin Kurii Diecezjalnej w Sandomierzu. Ciekawa inicjatywa kontynuowana jest w Stalowej Woli i rodzi się chociażby w Gawłuszowicach. Przyjrzyjmy się na czym polega fenomen „Randek małżeńskich”

Ks. Adam Stachowicz
Tak bawili się małżonkowie na „Randce” w parafii Gawłuszowice

Zaczęło się w Stalowej Woli

Po raz trzeci Walentynkowy Dzień Małżeński w Stalowej Woli zorganizowało miejscowe Katolickie Centrum Pomocy Rodzinie. – Fenomenem tego wydarzenia jest to, że łączymy trzy wydarzenia: modlitwę, konferencje i zabawę. Te trzy rzeczy są potrzebne w małżeństwie: modlitwa, zdobywanie wiedzy i odpoczynek. To proponujemy i myślę, że dlatego mamy takie zainteresowanie – zaznacza Jadwiga Zynwala z KCPR w Stalowej Woli, koordynatorka akcji.

Spotkania w Stalowej Woli z powodu ogromnego zainteresowania rozłożono na dwa dni – pierwsza tura w sobotę 10 lutego, a druga w niedzielę 11 lutego. Łącznie na „Randce” pojawiło się ponad 150 par małżeńskich. Uczestnicy rozpoczęli spotkanie od Mszy św. w kościele pw. św. Jana Pawła II w Stalowej Woli. Na zakończenie Eucharystii wszystkie małżeństwa otrzymały specjalne błogosławieństwo indywidualne.

Druga część walentynek odbyła się w restauracji „Sezam”. Był czas na zabawę, organizatorzy przygotowali posiłki, a z okolicznościowymi konferencjami wystąpił Jan Wilk. – Byliśmy zaproszeni razem z żoną Małgorzatą na Święto Małżeństw w Stalowej Woli. Jesteśmy doradcami życia rodzinnego i mediatorami rodzinnymi. Prowadzimy w Zawierciu w archidiecezji częstochowskiej ośrodek duszpasterstwa rodzin „Nazaret”, gdzie odbywają się m.in. kursy dla narzeczonych. Zostaliśmy zaproszeni, aby do małżeństw powiedzieć konferencje o przebaczeniu w małżeństwie i świętości w rodzinie. Chcę przekładać teologię, którą daje nam chrześcijaństwo, na konkret naszego codziennego życia i dać małżonkom konkretne narzędzia, by budować miłość w swoich relacjach. W pierwszej konferencji była mowa o tym, jak budować miłość poprzez przebaczenie, a w drugiej jak budować świętość w małżeństwie. Każdy z nas słyszał, jak Pan Jezus mówił, że zawsze trzeba przebaczać i miłować nieprzyjaciół. Ale czasami traktujemy to nauczanie jako coś odległego, jako niedościgły wzór dla nas. Pan Jezus jednak nie stawia przed nami zadań, które są nierealne, które są tylko dla doskonałych. To wezwanie jest bardzo konkretne – dążyć do doskonałości, bo Bóg jest doskonały. Ważne, żeby te treści przełożyć na własne życie. Chcę dać małżonkom konkretne narzędzia, które sami stosujemy w naszym życiu małżeńskim, które trwa już 28 lat i przynosi nam ciągle wiele radości oraz wzajemnego wsparcia – zaznacza prelegent.

Zabawa nie mogła by się odbyć bez wodzireja. W tym roku część integracyjną poprowadził Wojciech Senus z Dolnośląskiego Bractwa Wodzirejów „Freak Frak”.

Ruszyli w Gawłuszowicach

Zainspirowany powodzeniem „Randki małżeńskiej” m.in. w Stalowej Woli i w trosce o małżeństwa w swojej parafii proboszcz z Gawłuszowic ks. Witold Szczur postanowił u siebie zorganizować podobne wydarzenie. – Pomysł zorganizowania Walentynkowego Dnia Małżeńskiego – Randki Małżeńskiej nie jest nowy. W wielu miejscach takie spotkania są organizowane. Spotkanie w Gawłuszowicach będzie pierwszym tego typu wydarzeniem. Formuła spotkania zawiera modlitwę, dwie konferencje o komunikacji w małżeństwie oraz zabawę. Myślę, że będzie to dobrą okazją do modlitwy, refleksji nad małżeństwem i rodziną. Większość uczestników spotkania to nasi parafianie, dlatego może ono stanowić przyczynek do ożywienia duszpasterskiego i być świadectwem dla innych małżeństw – zaznaczył ks. Witold Szczur.

Spotkanie rozpoczęto modlitwą w kościele parafialnym. Podczas homilii ks. Tomasz Cuber, nawiązując do św. Jana Pawła II, przypomniał jego słowa: „Rodziny bez wyjątku winny upodobnić się do tej, która wychowywała Jezusa, ponieważ ona jest pierwowzorem i przykładem wszystkich rodzin chrześcijańskich”. – Obecność Jezusa w domu Józefa i Maryi to recepta na szczęście rodzinne. Ma być to taka obecność Jezusa w domu, która pozwoli pokonać wszystko, wszelkie trudności. Należy zwrócić uwagę przede wszystkim na relacje w rodzinie, które powinny układać się w następującej kolejności: najważniejsza to mąż – żona, później rodzice – dzieci, małżonkowie do swoich rodziców i teściów czy w końcu małżonkowie do innych osób. Nie można tego zaburzyć i zmienić kolejności – podkreślał kaznodzieja. Na zakończenie Mszy św. odbyło się specjalne błogosławieństwo dla małżonków, którzy następnie przy dźwiękach marsza weselnego uroczyście wyszli ze świątyni. Kolejno wszyscy udali się do okolicznej miejscowości Brzyście i do zajazdu „Anna”.

– Wraz z mężem Andrzejem prowadzimy ten zajazd, w którym zostało przez naszego Księdza Proboszcza zorganizowane to spotkanie. Przybyły małżeństwa młodsze i starsze. Jest to pierwsza tego typu impreza u nas i bardzo podobają mi się ciekawe prelekcje oraz fajnie prowadzone zabawy przez wodzirejów. Mam nadzieję, że tego typu spotkania dla małżeństw będą organizowane również w przyszłości i więcej osób będzie mogło z nich skorzystać – zaznacza Łucja Dąbrowska.

Prowadzącymi prelekcje byli państwo Marta i Marek Babikowie z Krakowa. – Pierwsza konferencja była refleksją nad tym, co się dzieje w małżeństwie. W temacie „Być mężem, być żoną” chodziło o pokazanie, że małżeństwo jest pewną drogą rozwoju, gdzie każdy nabywa coraz więcej umiejętności i warto patrzeć na drugą osobę, jak te umiejętności działają w relacji – czy ją rozwijają, czy popychają do przodu. Zwracaliśmy uwagę na te elementy, które zawsze warto przemyśleć i rozwijać budując relację – zaznacza Marta, a Marek dodaje: – W drugiej części chcieliśmy pokazać, że podstawą wejścia w przestrzeń seksualności i miłości wyrażanej poprzez ciało jest postawa miłości bezwarunkowej: „Kocham cię nie za coś, nie po coś, nie dla czegoś, ale dlatego, że to jesteś ty”. To szczególnie ważne, by pokazać, że seksualność opiera się na miłości – zaznacza prelegent.

Zabawę poprowadzili Helena Dobrowolska i Tomasz Bełz z zespołu wodzirejskiego „Trio z Rio”. – Bardzo się cieszymy, że możemy wziąć udział w takim wydarzeniu. Zarówno Heli, która ma swojego męża, jak i mnie, który mam swoją żonę, tematyka małżeńska jest bardzo bliska. I to, że tu spotykają się małżeństwa z bardzo różnym stażem małżeńskim jest piękne. Każdy z nich chce się spotkać, dostrzega potrzebę bycia ze swoim współmałżonkiem, chce też mieć chwilę dla siebie i pobawić się razem w ramach parafii – zauważa Tomasz. W spotkaniu wzięło udział 30 par w ogromnej większości z parafii Gawłuszowice.

Uczestnicy mówią

Wiesława i Tomasz Fila z Jeżowego, parafia św. Jana Chrzciciela: – Pierwszy raz jesteśmy na takiej zabawie połączonej z nauką dla małżonków. Dowiedziałam się o tym wydarzeniu z tygodnika „Niedziela”, gdzie był artykuł opisujący „Randkę małżeńską”. Na początku nie było szans zapisać się na spotkanie sobotnie tylko już na niedzielę, a to nie bardzo nam pasowało. Ale na szczęście udało się. Jesteśmy krótko małżeństwem, ale zawsze staramy się korzystać z takich spotkań i czujemy się zaproszeni na takie spotkania małżeńskie. Lubimy się razem modlić, przebywać ze sobą. Widzimy, że modlitwa nam pomaga i trzyma nas razem. Próbujemy iść z Chrystusem w małżeństwie i razem pokonujemy trudności. Biorąc udział w tym spotkaniu, śmiało możemy polecić taką imprezę każdemu.

Alina i Jerzy Płachta z parafii Gawłuszowice: – Dzisiejszy dzień to najwspanialszy dzień dla małżeństw. Jesteśmy szczęśliwi i cieszymy się, że Ksiądz Proboszcz taki dzień zaproponował. Jesteśmy małżeństwem 32 lata. Mamy dużo zajęć, więc w codzienności czasami trudno znaleźć czas dla siebie. Taki dzień jest dla nas przypomnieniem tych pierwszych najwspanialszych dni w naszej relacji. Życzę wszystkim, aby w przyszłym roku jak najwięcej małżeństw skorzystało z udziału w takim święcie dla małżeństw.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Rocznica objawienia obrazu „Jezu, ufam Tobie”

2018-02-22 12:14

Agnieszka Bugała

S. Faustyna przyjeżdża do domu w Płocku w maju, lub w czerwcu 1930 r. Rok później 22 lutego 1931r. widzi Pana Jezusa i notuje w „Dzienniczku”:

pl.wikipedia.org
Eugeniusz Kazimirowski, Jezu ufam Tobie, 1934


„Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. (…) Po chwili powiedział mi Jezus: Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie” (Dz. 47).

Ale dopiero 2 stycznia 1934r. w Wilnie rozpoczyna się malowanie obrazu wg instrukcji przekazanej Świętej przez samego Jezusa. W tym dniu s. Faustyna pierwszy raz udaje się do malarza Eugeniusza Kazimirowskiego, który ma malować obraz Miłosierdzia Bożego. W czerwcu, gdy obraz jest ukończony, Siostra Faustyna płacze, że Pan Jezus nie jest tak piękny, jak Go widziała…

Dziś, 22 lutego 2018 r. mija 87 lat od chwili, gdy Pan Jezus poprosił s. Faustynę o namalowanie obrazu. Wiele kościołów szczególnie dziś zaprasza na Koronkę do Bożego Miłosierdzia o godz. 15.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzień Modlitwy i Postu o Pokój: wyznawcy różnych religii odpowiadają na apel Papieża

2018-02-22 19:00

Radio Watykańskie

Wojciech Woźny/PAH
W Sudanie każda kropla wody jest na wagę złota

„Świadomość tego, że nie jesteśmy sami w naszym cierpieniu i bólu, że wyznawcy różnych religii są z nami i wspierają nas w naszym dążeniu do pokoju i pojednania, znaczy dla nas bardzo wiele”. Tymi słowami przewodniczący Sudańskiej Rady Kościołów, ojciec James Oyet Latansio, odniósł się do informacji o szerokim odzewie na mający odbyć się jutro, w piątek, dzień modlitwy i postu w intencji pokoju, szczególnie w Demokratycznej Republice Konga i w Południowym Sudanie. Na apel Ojca Świętego odpowiedziały m.in. wspólnoty anglikańskie, prawosławne i muzułmańskie.

Do udziału w inicjatywie zaproszał wiernych także prefekt Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. „Modlitwa wszystkich chrześcijan w tym dniu o dar pokoju byłaby autentycznym znakiem solidarności i bliskości z tymi, którzy cierpią, szczególnie z wieloma chrześcijanami z różnych Kościołów” - stwierdził kard. Kurt Koch.

O wielkim znaczeniu ogłoszonego przez Papieża dnia modlitwy i postu mówi hiszpańska zakonnica Yudith Pereira Rico, od lat posługująca w ogarniętym wojną Sudanie Południowym. „Post i modlitwa to klucz do rozwiązania wielu problemów” -podkreśla.

„Nie zapominajcie o nas: o to błagają ludzie. Nie proszą o pieniądze, ani nawet o jedzenie. Papież nie zapomina, a jego apele pomagają nie zapomnieć także innym - twierdzi siostra. Co możemy zrobić, a czego nie robimy? Post i modlitwa zaproponowane przez Papieża są odpowiedzią na to pytanie” - dodaje. Według niej post, uwalniając nas od rozkojarzeń i wszystkich innych rzeczy, które zajmują nasze serca, nasze życie i nie pozwalają być wolnymi, czyni nas świadomymi konieczności pomagania innym. Jałmużna, w ten sam sposób, uczy nas dzielenia się. Wszystko to pomaga w zmniejszeniu ogromnej różnicy między dwoma stanami: mieć wszystko a nie mieć nic. Modlitwa natomiast otwiera serca na Boga i na bliźnich” - podkreśla.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem