Reklama

Młodzi dla środowiska

Tydzień dla Małżeństwa w 22 krajach świata

2018-02-08 20:07

Agnieszka Bugała

Lubisz swoje małżeństwo? A może chcesz w nim coś poprawić, bo zaczęło się psuć? Włącz się w IV Międzynarodowy Tydzień Małżeństwa, który właśnie rozpoczął się we Wrocławiu.

W dziewięciu miejscach w całym mieście od 7-14 lutego odbywają się warsztaty, konsultacje i spotkania z psychologami, pedagogami i terapeutami relacji małżeńskich. Zaplanowano „Wieczór dla zakochanych małżonków” i warsztaty o „Komunikacji miłości w małżeństwie”. Warto znaleźć czas i dołączyć.

Kampania społeczna „Międzynarodowy Tydzień Małżeństwa” jest dużym, innowacyjnym projektem promującym szczególną, komplementarną więź kobiety i mężczyzny. Obecnie Tydzień Małżeństwa obejmuje już 22 kraje na 4 kontynentach, zawsze odbywa się we wszystkich krajach w tym samym terminie. Nie jest to inicjatywa komercyjna, ma na celu propagowanie idei trwałej, bliskiej i satysfakcjonującej relacji małżeńskiej we współczesnym świecie. Celem projektu jest wzmacnianie relacji małżeńskich oraz motywowanie ogółu społeczeństwa, specjalistów, media i osoby publiczne do promowania znaczenia zdrowych małżeństw.

Reklama

Jednym z organizatorów wydarzenia we Wrocławiu jest Poradnia Rodzinna działająca przy parafii pw. św. Karola Boromeusza. Za całe wydarzenie odpowiada Duszpasterstwo Rodzin Archidiecezji Wrocławskiej.

SZCZEGÓŁOWY PROGRAM WE WROCŁAWIU TUTAJ

Tagi:
małżeństwo

Wspólnota, która wybiera życie

2019-01-02 12:59

Agata Pieszko
Edycja wrocławska 1/2019, str. V

Agata Iwanek
Najmłodsi członkowie wspólnoty

Jak sami mówią: „zaczęło się od pragnienia”. Zjednoczył ich jeden cel – wspólnie w małżeństwach przybliżać się do Chrystusa. Oto historia Wspólnoty Młodych Małżeństw „Życie”, której członkowie chcą dążyć do zbawienia we dwoje.

Początkowo grupa kilku zaprzyjaźnionych małżeństw spotykała się u siebie w domach na rozważaniu Słowa Bożego i wciąż tęskniła za doświadczaniem żywego Boga. – Te spotkania bardzo budowały naszą więź i naszego ducha. Tą radością podzieliliśmy się z o. bp. Jackiem Kicińskim, który kiedyś wspomniał o pragnieniu opiekowania się młodymi małżeństwami od początku ich drogi – mówią Ewa i Grzegorz, jedni z głównych odpowiedzialnych we wspólnocie. – Po rozmowie z biskupem ustaliliśmy termin pierwszego spotkania. Pojawiło się na nim ok. 15 par i jedno niemowlę. Minął rok i ta garstka przerodziła się we wspólnotę, w której jest obecnie 48 małżeństw, a nasze dzieci ciężko już zliczyć.

Forma

Małżeństwa spotykają się raz w miesiącu w kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła przy ul. Katedralnej 4 na Eucharystii połączonej z adoracją. Gdy posilą się przy stole Pańskim, udają się na konferencję, po której zawsze jest czas na poczęstunek i wspólne rozmowy – tzw. agapa. Istotnym mechanizmem funkcjonowania wspólnoty są losowane na każdym spotkaniu grupki dzielenia. Wylosowane małżeństwa spotykają się poza dniem wspólnotowym u siebie w domach na rozważaniu Słowa Bożego po to, by wzajemnie się nim budować poprzez swoje przemyślenia.

Cel

Wspólnota powstała po to, by ciągle budować się w wierze, dzielić doświadczeniem małżeństwa, wzajemnie się wspierać i nieść sobie pomoc w radościach i smutkach życia codziennego. Czy to jest miejsce dla każdego młodego małżeństwa? Najlepiej sprawdzić to we dwoje! – Początkowo czuliśmy się nieco zagubieni – mówią Joanna i Paweł ze Wspólnoty Młodych Małżeństw „Życie” – po pierwsze to wynikało z naszych charakterów (nie czujemy się oboje zbyt pewnie w dużej grupie ludzi), a po drugie znaleźliśmy się w nowej sytuacji i nie umieliśmy się otworzyć. Trzeba było powalczyć w sobie i przełamać pewne schematy myślowe, uprzedzenia. Obecnie wspólnota daje potężne poczucie wsparcia, bo przeżywając różnorakie doświadczenia mamy okazję skonfrontować to niemal na bieżąco z innymi małżeństwami, dowiedzieć się, jak inni radzą sobie z trudnościami, jakie mają „patenty na życie”.

Wspólnota jest także naturalnym pomostem między studiami a wkraczaniem w dorosłość. – Do WMM „Życie” trafiliśmy przez znajomych z Duszpasterstwa Akademickiego. Dotychczas wspólnie działaliśmy jako studenci, ale teraz, na nowej drodze życia, potrzeba czegoś innego – dzielą się swoimi przemyśleniami Wojciech i Piotr, przyjaciele ze wspólnoty. – Ciągłe kształtowanie relacji, pracowanie nad nią, jest naszą wspólną troską, dlatego dla naszych małżeństw szukaliśmy wspólnoty ludzi takich, jak my. To nie tylko dzielenie się przeżywaniem swojej wiary na co dzień, ale także pomoc w przeprowadzkach, poszukiwaniu mieszkań, pracy, czy dzielenie pasji, takich jak np. sport.

W codzienności łatwo zapomnieć o wadze małżeństwa, a dzięki trwaniu w formacji duchowej można sobie to stale uświadamiać i nawzajem się uświęcać. – Myślę, że po części dzięki wspólnocie dbamy o wspólną modlitwę. Nasze małżeństwo wzrasta, poznajemy wspaniałych ludzi i możemy uczyć się od innych, jak żyć pięknie i zapraszać Pana Boga do naszego życia. Kolejną cenną rzeczą jest to, że wszyscy jesteśmy młodymi małżeństwami, z krótkim stażem, mamy podobne doświadczenia, podobne wyzwania są przed nami, rodzą się małe dzieci, uczymy się je wychowywać... Mimo wszystko każde małżeństwo różni się od drugiego i możemy czerpać od siebie nawzajem inspiracje i pomoc – dodają Katarzyna i Mariusz, świeżo upieczeni rodzice.

– Przyjęliśmy nazwę „Życie” – jest to odpowiedź na cywilizację śmierci, która chce zniszczyć małżeństwo poprzez zgubne ideologie, ruchy czy zafałszowanie obrazu rodziny, w której to właśnie rodzi się życie. Chcemy swoim życiem w środowisku, w którym jesteśmy – w domu, w pracy, wśród krewnych, świadczyć o Chrystusie, który jest Drogą, Prawdą i ŻYCIEM. Nasza misja jest prosta – budować trwałość naszych małżeństw na skale, którą jest Jezus Chrystus i Jego nauka – podsumowują Ewa i Grzegorz.

Zapraszamy do kontaktu poprzez stronę www.wspolnotazycie.pl, na której znajduje się także planowany termin kolejnego spotkania wspólnoty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Abp Ryś na Mszy św. za śp. Pawła Adamowicza: czy coś się w Polsce zmieni?

2019-01-16 09:16

xpk / Łódź (KAI)

Czy coś się w Polsce zmieni? Słuchamy Jezusa, otwieramy się na Jego słowa i jednocześnie uważamy, że nic nie ma prawa się zmienić? Jesteśmy tak beznadziejni? Jesteśmy tak spętani złem? – pytał abp Grzegorz Ryś podczas liturgii żałobnej w intencji śp. Pawła Adamowicza.

archidiecezja.lodz

Z inicjatywy metropolity łódzkiego w bazylice archikatedralnej pw. św. Stanisława Kostki w Łodzi odprawiona została Msza święta żałobna o spokój duszy tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska oraz o zdecydowane porzucenie przemocy w życiu publicznym.

W homilii abp Ryś, odnosząc się do niedzielnych i poniedziałkowych tragicznych wydarzeń, powiedział, że dzisiaj wszyscy możemy być przybici myśląc o tym, do czego człowiek jest zdolny. - Dzisiaj wszyscy możemy być przerażeni tym, czego człowiek może się dopuszczać i kiedy przychodzimy z przygnębieniem i smutną refleksją to Bóg, ku naszemu zdumieniu, otwiera nam oczy na naszą godność - podkreślił.

- Pan Bóg nam mówi: wierzę w was. Stworzyłem was tak, że dobro jest w zasięgu waszej ręki, że możecie być nie tylko moim obrazem, ale możecie się do mnie upodabniać, możecie się stawać jak ja. Wierzę w was. Wiem, że nie jesteście aniołami - mówił arcybiskup.

- Macie w sobie taką wiarę jaka Bóg ma co do was? Wygląda na to, że dzisiaj w Polsce nikt tej wiary nie ma! Słucham od wczoraj odpowiedzi na pytanie: czy coś się w Polsce zmieni? Odpowiedzi padają dwie: nic się nie zmieni, albo zmieni się na trzy dni! Wszystko jedno, kto te odpowiedzi formułuje. Słuchamy Jezusa, otwieramy się na Jego słowa i jednocześnie uważamy, że nic nie ma prawa się zmienić? Jesteśmy tak beznadziejni? Jesteśmy tak spętani złem? To jest nie do przekroczenia? To jest nie do zmiany? – pytał kaznodzieja.

Metropolita łódzki podkreślił: „Znając naszą zdolność do grzechu. Bóg ma w sobie wiarę, że człowiek jest większy od zła. Człowiek nie musi być spętany. Człowiek nie musi mieć przekonania, że ze zła się nie wyrwie, że nic tu nie ma do zmiany, a jeśli to na moment. Nie, nie na moment! Jest życie nowe, które – jest jak mówimy - jest wieczne". - Ostatecznie Jezusa interesuje taka zmiana w naszym życiu, zmiana na zawsze – zakończył hierarcha.

Przed błogosławieństwem kończącym liturgię arcybiskup podziękował wszystkim obecnym za przybycie i wspólną modlitwę.

Liturgię wraz z metropolitą łódzkim koncelebrowali arcybiskup senior Władysław Ziółek, bp Ireneusz Pękalski, bp Marek Marczak oraz księża diecezjalni i zakonni. W świątyni obecni byli przedstawiciele samorządu wojewódzkiego i miejskiego z prezydent Łodzi Hanną Zdanowską, a także licznie przybyli mieszkańcy miasta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brochów poleciał do Panamy

2019-01-17 16:51

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Przygotowywali się od ponad dwóch lat. Nie tylko zbierali pieniądze potrzebne na bilet lotniczy do dalekiego kraju, ale też podjęli trud formacji duchowej. Dziś (17.01) o północy wzięli udział w uroczystej Mszy św., która była modlitwą posłania. Na czas pielgrzymowania otrzymali niezwykły dar – ks. Jan Kleszcz, proboszcz brochowskiej parafii, wręczył każdemu z młodych pielgrzymów krzyż św. Benedykta, jednocześnie udzielając każdemu z osobna błogosławieństwa.

– Na krzyżu, który za chwilę otrzymacie, nie ma nic o Brochowie, ani słowa - mówił w homilii – ale dołóżcie tam cząstkę Waszego trudu, Waszego potu i wysiłku pielgrzymów. My, jako parafia i ja, jako Wasz proboszcz, jesteśmy dumni – z Waszej decyzji, odwagi, konsekwencji i efektu wszystkich wyrzeczeń, które musieliście podjąć przez ostatnie dwa lata, aby dziś być w tej grupie, która wyrusza na spotkanie z Ojcem Świętym. Dziękuję też Wam, rodzicom, za wszelką pomoc, za to, że mogli na Was liczyć – podkreślał wzruszony kapłan. W homilii nie zabrakło też słów podziękowania skierowanych do sponsorów.

Młodzi pielgrzymi wyruszyli na ŚDM pod opieką swoich duszpasterzy, w tym ks. Arkadiusza Krzeszowca. Kapłani zabrali do Panamy szczególny dar Księdza Proboszcza - krzyż św. Benedykta, który towarzyszy wyruszającym na pielgrzymki z brochowskiej parafii. Był już w Rzymie, u św. Jakuba w Santiago de Compostela a nawet w Rwandzie. Teraz został zabrany do Panamy. – Kładźcie go zawsze w miejscu, w którym będziecie sprawować Eucharystię - prosił Ksiądz Proboszcz.

Po nałożeniu krzyży, błogosławieństwie rodziców i kapłanów, młodzi pielgrzymi zabrali walizki i wyruszyli autokarem do Warszawy, aby stamtąd odlecieć do Panamy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem