Reklama

W niedzielę obchody XXVI Światowego Dniach Chorego

2018-02-08 12:35

oprac. lk / Warszawa (KAI)

Graziako

Msze św. z sakramentem namaszczenia, odwiedziny chorych przez duszpasterzy i biskupów w szpitalach, bezpłatne porady lekarskie oraz zbiórki na leczenie i rehabilitację dzieci oraz osób niepełnosprawnych - to stałe punkty diecezjalnych obchodów Światowego Dnia Chorych. W niedzielę 11 lutego i dniach kolejnych odbędą się one już po raz dwudziesty szósty.

Światowy Dzień Chorego obchodzony jest 11 lutego, we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes. Został ustanowiony przez św. Jana Pawła II 13 maja 1992 roku, w dniu 75. rocznicy objawień fatimskich i 11. rocznicy zamachu na życie papieża.

Kard. Kazimierz Nycz odprawi 11 lutego o godz. 11.30 Mszę świętą w hospicjum stacjonarnym Caritas Archidiecezji Warszawskiej przy Krakowskim Przedmieściu. Bp Rafał Markowski będzie przewodniczył Mszy św. z okazji Światowego Dnia Chorego 11 lutego o godz. 11.30 w Centralnym Szpitalu Klinicznym przy ul. Banacha, a bp Michał Janocha 9 lutego o godz. 10.30 w Kaplicy Res Sacra Miser przy Krakowskim Przedmieściu.

Przewodniczący Zespołu ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia bp Romuald Kamiński w niedzielę o godz. 9.00 odprawi Mszę św. w intencji chorych w Bazylice Świętego Krzyża. Będzie to Msza transmitowana przez Polskie Radio. Hierarcha dwie godziny później będzie też przewodniczyć Eucharystii w Sanktuarium MB z Lourdes (ul. Wileńska 69), a o godz. 14.30 odwiedzi chorych w Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim przy ul. Kondratowicza 8. Również tam zaplanowana jest Msza św. z sakramentem namaszczenia chorych.

Reklama

Z kolei 13 lutego o godz. 10.30 bp Marek Solarczyk odwiedzi mieszkańców i pracowników Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego im. Sue-Ryder (ul. Mehoffera 72/74), a tego samego dnia bp Kamiński złoży wizytę w Szpitalu Dziecięcym im. prof. Bogdanowicza (ul. Niekłańska 4/24).

W Poznaniu centralnym wydarzeniem Dnia Chorego będzie Eucharystia z błogosławieństwem na wzór Lourdes, sprawowana przez biskupa seniora Zdzisława Fortuniaka w niedzielę 11 lutego o godz. 13.30 w kościele pw. Matki Boskiej Bolesnej. W ubiegłą sobotę zorganizowano już w budynku Publicznego Gimnazjum Katolickiego im. Stanisława Kostki tzw. białą sobotę. Można było skorzystać z bezpłatnych porad lekarzy specjalistów, m.in. chorób wewnętrznych, dermatologa, diabetologa, endokrynologa, geriatry, kardiologa.

W niedzielę Bazylice Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach odbędą się diecezjalne obchody Światowego Dnia Chorego. Tradycyjnie na ten dzień do Łagiewnik zapraszane są osoby chore, niepełnosprawne i starsze oraz wszyscy, którzy poprzez swoją pracę służą człowiekowi choremu. Uroczystość rozpocznie się koronką do Bożego Miłosierdzia o godz. 15.00.

Po koronce uczestnicy wezmą udział we Mszy św., która rozpocznie się o godz. 15.20. W czasie Mszy św. wszyscy chętni chorzy i starsi uczestnicy pielgrzymki otrzymają sakrament namaszczenia chorych. Po Mszy św. organizatorzy zapraszają uczestników na ciepłą herbatę i poczęstunek do Domu Duszpasterskiego.

Obchody Światowego Dnia Chorego w archidiecezji lubelskiej odbędą się 12 lutego. W archikatedrze uroczystej Eucharystii o godz. 11.00 przewodniczył będzie abp Stanisław Budzik. W sposób szczególny zaproszone są na nią wszystkie osoby chore i cierpiące, ich rodziny, wolontariusze oraz pracownicy służby zdrowia, hospicjów, domów opieki i wszystkich miejsc niosących pomoc chorym i cierpiącym.

Msza św. w archikatedrze, nocne czuwanie na Jasnej Górze i kwesta na pomoc dla niepełnosprawnych sierot społecznych, złożą się na obchody XXVI Światowego Dnia Chorego w archidiecezji częstochowskiej.

Datki z kwesty zostaną przeznaczone na domy z niepełnosprawnymi oraz na prowadzenie działalności wśród osób niepełnosprawnych i chorych w archidiecezji częstochowskiej, w tym na niepełnosprawnych domowników wspólnoty „Betel”. Ruch ten organizuje spotkania dla osób chorych, starszych, ich rodzin oraz przyjaciół. Swoją działalność oprócz terenu Polski skierował także na Białoruś, gdzie tworzy świetlice dla niepełnosprawnych oraz do Etiopii, gdzie prowadzi dom z sierotami społecznymi.

We Wrocławiu z okazji Dnia Chorego, 9 lutego bp Andrzej Siemieniewski odprawi w katedrze Mszę św., która będzie tłumaczona na język migowy. Podczas Eucharystii potrzebującym zostanie udzielony sakrament namaszczenia. Później w auli Papieskiego Wydziału Teologicznego zaplanowano gorący poczęstunek oraz program artystyczny przygotowany przez chorych i niepełnosprawnych. Wystąpią: Schola KSM, WTZ Dobroszyce, Fundacja Przyjazny Dom im. Stanisława Jabłonki, Specjalny Ośrodek Szkolno – Wychowawczy Caritas Archidiecezji Wrocławskiej, WTZ Stowarzyszenie Św. Celestyna z Mikoszowa.

W orędziu na tegoroczny, XXVI Światowy Dzień Chorego, papież Franciszek przywołuje „obraz Kościoła jako «szpitala polowego», otwartego dla wszystkich zranionych przez życie”. Wskazuje, że jest on „rzeczywistością bardzo konkretną, bowiem w niektórych częściach świata tylko szpitale misyjne i diecezjalne zapewniają niezbędną opiekę zdrowotną ludności”.

Papież przestrzega szpitale katolickie „przed niebezpieczeństwem stosowania logiki przedsiębiorstwa, która na całym świecie usiłuje włączyć opiekę zdrowotną w działalność rynkową, czego skutkiem jest odrzucanie ubogich”. - Myślenie organizacyjne i miłość wymagają natomiast tego, aby była szanowana godność człowieka chorego i żeby był on zawsze stawiany w centrum procesu leczenia - podkreśla Franciszek.

Stwierdza on, że Kościół „powinien obejmować chorych takim samym jak jego Pan spojrzeniem, pełnym czułości i współczucia”. Dlatego „duszpasterstwo służby zdrowia jest i zawsze pozostanie niezbędnym i istotnym zadaniem, które należy realizować z wciąż nowym zapałem, poczynając od wspólnot parafialnych aż po najlepsze ośrodki opieki zdrowotnej”.

Franciszek chwali też czułość i wytrwałość, „z jakimi wiele rodzin opiekuje się swoimi dziećmi, rodzicami i krewnymi, chronicznie chorymi lub z poważną niepełnosprawnością”. - Opieka świadczona w rodzinie jest nadzwyczajnym świadectwem miłości do osoby ludzkiej i winna być otaczana odpowiednim uznaniem oraz wspierana przez stosowną politykę - przekonuje papież.

Kościół katolicki w Polsce jest zaangażowany w opiekę nad chorymi na wielu płaszczyznach: przez księży niosących w parafii pomoc duchową, wolontariuszy odwiedzających chorych, zakonników i zakonnice w placówkach służby zdrowia prowadzonych przez zgromadzenia zakonne oraz dzięki kapłanom, którzy pracują w państwowych lub prywatnych placówkach służby zdrowia jako kapelani.

Zakony prowadzą w naszym kraju 6 szpitali, 14 hospicjów, 43 domy opieki, 26 ośrodków terapii dla osób uzależnionych, 16 lecznic i punktów ziołolecznictwa i tyle samo aptek.

W Polsce kapelanów szpitalnych ma niemal każdy z 600 szpitali, w tej liczbie jest mniej więcej tyle samo zakonników co księży diecezjalnych. Pomocą ze strony parafii objętych jest ponad 664 tys. osób chorych. Jest to głównie opieka duchowa, organizowanie czasu wolnego i np. spotkań opłatkowych dla chorych, pomoc pielęgniarska i materialna, wsparcie dla członków rodziny pozostających w żałobie.

Działalność na rzecz chorych prowadzona jest w 95 proc. polskich parafii. Chodzi tu m.in. o organizowanie im czasu wolnego, wypoczynku (w tym pielgrzymki, spotkania, opłatek wigilijny, paczki na święta), rekolekcje, pomoc żywieniową (przygotowywanie, wydawanie posiłków, paczek z żywnością), leczenie i rehabilitację, świadczenie usług opiekuńczych i pielęgnacyjnych, pomoc materialną i finansową, wsparcie duchowe, modlitwa (w tym sakramenty, nabożeństwa, odwiedziny). Szacuje się, że odbiorcami kościelnej pomocy w parafii jest blisko 700 tys. chorych.

Najbardziej popularną formą pomocy chorym jest różnego typu pomoc duchowa – prowadzą ją niemal wszystkie parafie – wynika z ogólnopolskich badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKK). W co czwartej organizowane są dla chorych różne formy spędzania wolnego czasu oraz spotkań. 10 proc. parafii prowadzi działalność opiekuńczą (pielęgnacyjną) nad chorymi.

Aż w 67 proc. parafii aktywni są świeccy wolontariusze (ok. 33 tys. osób), którzy opiekują się chorymi członkami wspólnoty parafialnej. Robią to indywidualnie lub za pośrednictwem organizacji charytatywnych działających w parafii.

Tagi:
chorzy dzień chorego

Z miłości do chorych i samotnych

2018-11-28 11:04

Ks. Mieczysław Puzewicz
Edycja lubelska 48/2018, str. VI

Ks. Mieczysław Puzewicz
Szpital szarytek przy ul. Staszica w Lublinie

Służba zdrowia we współczesnej formie, czyli wielkie szpitale wojewódzkie czy miejskie, specjalistyczne kliniki, przychodnie i sieć gabinetów lekarskich, to osiągnięcia dopiero ostatnich 100 lat. Do tego czasu przez wieki jedyną zorganizowaną opiekę nad ludźmi chorymi prowadziły parafie, a przede wszystkim zgromadzenia zakonne. Dzięki nim dotknięci słabością ciała czy innymi nieszczęściami mieli zapewnione leczenie, a często także dach nad głową i pożywienie.

Szpitale kościelne na Lubelszczyźnie

Dwa lubelskie szpitale w sposób szczególny dowodzą kościelnych korzeni służby zdrowia. Państwowy Szpital Kliniczny przy ul. Staszica do dzisiaj zajmuje pomieszczenia dawnego klasztoru najpierw Karmelitanek, a potem Szarytek. Te ostatnie kierowały szpitalem pw. św. Wincentego á Paulo aż do 1927 r. Niewielką część byłego klasztoru siostry zajmują do dziś. Inny stary lubelski szpital pw. św. Jana Bożego przy ul. Biernackiego zawdzięcza swą nazwę założycielowi zakonu Bonifratrów. Zgromadzenie to, mające w regułach czwarty ślub (oprócz posłuszeństwa, ubóstwa i czystości) troski o chorych, opiekowało się szpitalem przyległym do kościoła do 1928 r., wtedy placówka przeszła pod zarząd miasta. Bonifratrzy wcześniej prowadzili szpital i przytułek w drewnianych budynkach przy pl. Litewskim. Religijne proweniencje ma również obecny szpital położniczy przy ul. Lubartowskiej, wybudowany z funduszy Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w 1886 r. Przy infirmerii do 1942 r. funkcjonowała bożnica, którą zburzyli Niemcy, wymordowali również wszystkich chorych i lekarzy.

Intensywny rozwój kościelnego szpitalnictwa datuje się w Europie na VIII wiek; w Polsce pierwsze szpitale powstają pod koniec XII wieku. Dużą rolę odegrały zakony troszczące się o chorych, samotnych i starszych. Od początku istniały trzy formy opieki związane z instytucjami kościelnymi. Pierwszą były przytułki przy klasztorach, niemal przy każdym funkcjonowała przynajmniej jedna izba dająca schronienie wszystkim potrzebującym pomocy, głównie chorym. Podobny charakter miały szpitale parafialne, zakładane początkowo głównie w większych miastach, potem pojawiały się również na wsiach, pod koniec XVIII wieku na terenie Lubelszczyzny doliczymy się ich ponad sto. Utrzymywane były i zarządzane przez parafie, wspomagali je niekiedy zasobni donatorzy. Najlepiej zorganizowaną strukturą były jednak prepozytury szpitalne, samodzielne instytucje administracyjne, zwykle nadzorowane przez władze kościelne. Każda prepozytura miała przyszpitalny kościół i oddelegowanego do pracy kapłana (prepozyta). Fundowane były przez zamożnych obywateli albo przez rajców miejskich, często przy współudziale parafii; uposażano je dochodami z wynajmu kamienic w miastach bądź z dzierżawy pól uprawnych na wsiach, stąd też były one zwykle zasobne finansowo.

Opieka pod wezwaniem Ducha Świętego

Najstarszą prepozyturą był szpital Świętego Ducha w Lublinie przy Krakowskim Przedmieściu, prawdopodobnie działający od połowy wieku XIV; przy nim wzniesiono kościół, erygowany w 1419 r. Szpital i kościół ufundowane zostały przez rajców miejskich, wspartych ofiarami mieszczan, na ich utrzymanie przeznaczono dochody z czterech kamienic i przyległych do nich ogrodów, później liczbę kamienic zwiększono do siedmiu. Szpital obejmował opieką nie tylko chorych, lecz także samotne matki, starców, osoby niepełnosprawne, żebraków, sieroty, niejednokrotnie pełnił również funkcję „okna życia”, przyjmując podrzucone dzieci. Za niewielką sumę można było także zapewnić sobie status dożywotniego rezydenta. Pomieszczenia były wieloosobowe, na początku XVII wieku władze kościelne nakazały oddzielenie sal dla kobiet i mężczyzn, a potem również dla chorych zakaźnie. Pensjonariusze infirmerii mieli także przypisane obowiązki, zbierali jałmużnę, zobowiązywali się do codziennych modlitw za dobrodziejów, usługiwali w czasie nabożeństw w kościele. Warunki były przyzwoite, sypialnie ogrzewano, posiłki podawano przynajmniej dwa razy dziennie, podopieczni mogli liczyć na odzież, a obłożnie chorzy na pielęgnację. Ważną rolę odgrywało także przygotowywanie pacjentów do godnej śmierci oraz pewność chrześcijańskiego pogrzebu.

Większość prepozytur szpitalnych na Lubelszczyźnie nosiła wezwanie Ducha Świętego, tak było oprócz Lublina w Kraśniku, Urzędowie, Łęcznej, Kocku, Parczewie i Markuszowie. Końskowola i Kazimierz miały za patronkę św. Annę, a Kurów św. Leonarda. Po Lublinie drugą najstarszą prepozyturą była urzędowska (1447), wzniesiona z funduszy mieszkańców miasteczka. Pozostałe powstawały licznie po Soborze Trydenckim. Niemal każdy z zacnych rodów magnackich i szlacheckich miał ambicje zbudowania i utrzymania szpitala, dlatego wśród fundatorów i mecenasów znajdziemy Firlejów, Zamojskich, Lubomirskich, Branickich i Tęczyńskich.

W niektórych miejscowościach fundacje szpitalne miały charakter międzyreligijny. Okazały szpital parafialny w Bełżycach (1641), kryty rzadką wówczas dachówką, w znacznej mierze został sfinansowany przez tamtejszą żydowską synagogę, dużą sumę przekazał także lubelski złotnik Abraham Bomerson oraz „Żyd Kudłaty” po sprzedaży swojego domu na przedmieściach. Powstawały także szpitale innowiercze, we wspomnianych Bełżycach zaraz po katolickiej otworzono infirmerię kalwińską. Podobnie było w Babinie i Urzędowie. Żydowskie przytułki, a potem szpitale, razem z bożnicami, istniały w Lublinie, Kazimierzu i Piaskach. W Łęcznej przy ul. Ruskiej (1620) oraz Ostrowie Lubelskim powstały szpitale cerkiewne, unickie.

Byłem chory, a odwiedziliście Mnie

Ze względu na centralne znaczenie w regionie największą koncentrację kościelnych placówek zdrowia znajdziemy w Lublinie. Oprócz najstarszej prepozytury Świętego Ducha, szpitala bonifratrów i szarytek, doniosłą rolę odgrywał szpital św. Łazarza przy kościele św. Wojciecha na Podwalu (obecnie dom rekolekcyjny). Ufundowany został przez krakowskiego wojewodę Mikołaja Zebrzydowskiego w 1605 r. i oddany w opiekę Bractwa Miłosierdzia, potem służyły tam szarytki. One otworzyły przy szpitalu szkołę dla sierot, w której uczono sztuki czytania i pisania oraz „innych pospolitych robót”. Niezwykłą inicjatywą wykazał się w 1663 r. ks. Mikołaj Sługocki, który wraz z konfratrami doprowadził do powstania „szpitala księży inwalidów” przy ul. Zamkowej w Lublinie; dotacja pochodziła z funduszy pozostawionych przez księży zmarłych bez testamentów. Lubelscy ewangelicy mieli swoją niewielką infirmerię w pobliżu dzisiejszego „murku z kwiatkami”, przy Krakowskim Przedmieściu.

W kilkadziesiąt lat po śmierci Chrystusa w Jerozolimie, a potem w Antiochii i Aleksandrii, Jego uczniowie otwierali pierwsze leprozoria dla trędowatych. Była to znakomita forma naśladowania Pana w Jego trosce o chorych i odepchniętych. Wszystkie późniejsze fundacje, ochronki, przytułki, wreszcie szpitale, były odpowiedzią na Chrystusowe wezwanie: „Byłem chory, a odwiedziliście Mnie” (Mt 25). Może to jest najlepsza podpowiedź, gdzie w Adwencie możemy szukać Pana Jezusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Matka zabójcy prezydenta Adamowicza dostanie różaniec od Ojca Świętego

2019-01-20 17:48

aw / Warszawa (KAI)

Matka zabójcy prezydenta Pawła Adamowicza, Stefana W., dostanie różaniec od papieża Franciszka. Poinformowała o tym dziś na twitterze autorka programu „Między niebem a ziemią” Paulina Guzik.

Natalia Janowiec
Papieskie różańce stanowią cenną pamiątkę rodzinną

W rozmowie z KAI dziennikarka wyjaśniła, że pomysł o przekazaniu różańca zrodził się po wizycie wiceprezydenta Gdańska Piotra Kowalczuka, u matki Stefana W. Po upublicznieniu tego faktu zadzwonił do niego z Rzymu kard. Konrad Krajewski. „Przechadzasz się po Ewangelii” – miał powiedzieć do wiceprezydenta Gdańska i zapowiedział, że kilka dni po pogrzebie przekaże różaniec matce.

W dniu pogrzebu różańce od papieża Franciszka otrzymała rodzina tragicznie zmarłego prezydenta Adamowicza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Uczestnicy Rejsu Niepodległości już w Panamie

2019-01-22 21:17

pb (KAI Panama) / Panama

Uczestnicy Rejsu Niepodległości są już w Panamie. Na 34. Światowe Dni Młodzieży przybyły osoby, które właśnie przypłynęły tam na żaglowcu „Dar Młodzieży”, jak również te, które wcześniej uczestniczyły w poszczególnych etapach podróży. – Panama jest piękna! – mówią w rozmowie z KAI.

Krzysztof Tadej

„Dar Młodzieży” pozostanie w stolicy Panamy do 28 stycznia. Cumuje w porcie Balboa, znajdującym się w pobliżu wejścia do Kanału Panamskiego od strony Oceanu Spokojnego. Uczestnicy rejsu zaprosili na pokład żaglowca papieża Franciszka, który będzie przebywał z wizytą w Panamie w dniach 23-27 stycznia.

- Chcemy być młodymi ambasadorami Polski – powiedziała KAI Dominika Hoft ze Środy Wielkopolskiej. Dodała, że już sam fakt udziału w Rejsie Niepodległości był wielkim zaszczytem, bo „mogliśmy w różnych portach świata mówić o Polsce, o tym, jaka jest piękna”. - Chcemy się tym podzielić także tutaj, w Panamie. To w końcu u nas dwa i pół roku temu odbyły się poprzednie Światowe Dni Młodzieży. Jest to dla nas fajne podsumowanie tego czasu i wykorzystamy to w stu procentach – podkreśliła Dominika, która na koszulce miała napis: „Bądź spokojny, Bóg czuwa i wie, co robi”.

- Ludzie w różnych krajach nas rozpoznawali i pytali o Polskę – zaznaczyła Anna Konopka z Krakowa. Rejs Niepodległości nazwała niesamowitą inicjatywą, dzięki której świętowała niepodległość „całym ciałem i duchem”.

Przyznała, że pierwszy raz miała okazję być na statku i poczuła na własnej skórze trudy z tym związane, które ją jednak umocniły.

Wyjaśniła, że rejs był podzielony na dziewięć odcinków i poszczególne grupy uczestników uczestniczyły w jednym z nich. Ale zwieńczeniem całego rejsu są Światowe Dni Młodzieży, dlatego do Panamy przylecieli wszyscy, którzy płynęli w Rejsie Niepodległości.

- Kiedy w czasie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie papież ogłosił, że kolejne odbędą się w Panamie, to zamarzyłam, że chcę tam być, choć wydawało się to czymś dla mnie niemożliwym – zwierza się Agnieszka Szymczyk z Kielc. - Ale kiedy poszłam na studia, zobaczyłam ogłoszenie o konkursie na udział w Rejsie Niepodległości, którego kulminacją miał być właśnie pobyt na ŚDM w Panamie. Zgłosiłam się, choć z żeglowaniem nie miałam nigdy żadnej styczności. Mieszkam w województwie świętokrzyskim, więc nigdy nie sądziłam, że będę marynarzem, że będę wchodziła na reję, że będę myła pokłady i że poznam tylu niesamowitych ludzi. To niezwykłe doświadczenie i przygoda. Po dwóch i pół roku przyleciałam do Panamy ze znajomymi z Rejsu Niepodległości i mam zaszczyt uczestniczyć w tych wydarzeniach – opowiada Agnieszka.

Pytana, co trzeba było zrobić, żeby wygrać konkurs na udział w rejsie, tłumaczy, że składał się on z dwóch etapów. - Pierwszym było dodanie na Facebooku zdjęcia, które przedstawiało naszą małą ojczyznę, miejsce, do którego jesteśmy przywiązani, i zbieranie lajków od znajomych. Kto przeszedł do drugiego etapu, uczestniczył w Warszawie w konkursie wiedzy z zakresu Biblii, żeglugi i historii Polski. Po drugim etapie zostali wyłonieni zwycięzcy – wyjaśniła Szymczyk.

„Dar Młodzieży” wyruszył z Gdyni 20 maja 2018 r. W czasie całego rejsu przez jego pokład przewinie się niemal 1000 uczestników. Przybili lub jeszcze przybiją w sumie do 22 portów w 18 państwach świata na czterech kontynentach. Do Gdyni żaglowiec wróci 28 marca br.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem