Reklama

Białoruscy biskupi w Watykanie

2018-02-08 07:32

Rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch rozmawia z abp. Tadeuszem Kondrusiewiczem z okazji wizyty „ad limina Apostolorum” białoruskich biskupów.

Każdy biskup ma co 5 lat odbyć wizytę „ad limnia apostolorum”, tzn. do grobów apostolskich. Według Kodeksu Prawa Kanonicznego jej celem jest nawiedzenie grobów świętych Apostołów Piotra i Pawła, wizyta w różnych watykańskich dykasteriach oraz spotkanie się z Ojcem Świętym, by zdać relację z działalności diecezji. Od 31 stycznia do 7 lutego w Rzymie przebywali z wizytą „ad limnia apostolorum” biskupi z Białorusi na czele z abpem Tadeuszem Kondrusiewiczem, metropolitą mińsko-mohylewskim. Na zakończenie ich pobytu przeprowadziłem rozmowę z abp. Kondrusiewiczem.

Włodzimierz Rędzioch: - Która to już wizyta „ad limnia apostolorum” Księdza Arcybiskupa

Abp Tadeusz Kondrusiewicz: -To moja trzecia wizyta „ad limnia”. Pierwsza była za pontyfikatu Jana Pawła II, gdy byłem w Moskwie, druga u Benedykta XVI, a teraz trzecia u Franciszka.

- Czy różniły się te trzy wizyty?

- Wiadomo, że Jan Paweł II dobrze znał i był bardzo blisko Kościóła na Wschodzie i na Białorusi. I to było widać w czasie spotkania. Poza tym rozmawialiśmy po polsku, co ułatwiało sprawę. Za Benedykta XVI schemat spotkania był ten sam – najpierw prywatna rozmowa z każdym z biskupów, natępnie spotkanie ze wszystkimi biskupami, podczas którego przewodniczący Konferencji Episkopatu przedstawiał sytuację Kościoła w kraju a Papież wręczał list z przesłaniem do biskupów. Teraz nie ma prywatniego spotkania biskupów z Franciszkem – Papież przyjął nas wszystkich razem, następnie zaprosił mnie jako przewodniczącego Episkopatu, bym opowiedział o Kościele na Białorusi, po czym toczyła się nieformalna rozmowa. Miałem wrażenie, że jest to dialog Ojca z dziećmi. Papież pytał się o nasze problemy i o to, czego oczekujemy od niego. My również zadawaliśmy pytania Ojcu Świętemu.

Włodzimierz Rędzioch

- W jakim języku toczyła się rozmowa?

- Oczywiście po włosku. Nie wszyscy nasi biskupi znają ten język, więc pomagał tłumacz.

- Porozmawiajmy o konkretach. Jaka jest sytacja Kościoła katolickiego na Białorusi?

- Białoruś jest krajem, w którym wiary przetrwała trudny czas komunizmu i wojującego ateizmu dzięki pobożności ludowej. Na Białorusi naród był ateizowany, nie było biskupów ani seminariów, a jednak wiara została zachowana i była przekazywana nowym pokoleniom dzięki rodzinie. Ludzie odmawiali różaniec, jeździli na pielgrzymki do Ostrej Bramy w Wilnie, odprawiali Drogę Krzyżową, mieli wielkie poczucie sakramentów, jako świętych znaków Bożej Łąski, chociaż rzadko spotykali księdza. Przez 27 lat, tzn. od upadku ZSRR, kiedy Kościół otrzymał względną wolność, zrobiliśmy bardzo wiele i chciałem za to podziękować tym wszystkim, który udzielili nam pomocy personalenej i materialnej: szczególnie Kościołowi w Polsce, Stanach Zjednoczonych i we Włoszech oraz organizacjom „Kirche in Not” i „Rinovabis”.

- Czym dla Kościoła Białorusi jest sąsiedztwo Polski z jej Kościołem.

- Kościół Polski był pierwszym Kościołem, który przyszedł nam z pomocą, przede wszystkim personalną. Po upadku komunizmu na całej Białorusi było tylko około 60 księży. I wtedy przyjechali do nas pierwsi księża i zakonnicy z Polski. Poza tym nasi seminarzysci kształcili się seminariach w Polsce, zarówno diecezjalnych jak i zakonnych. Pomoc dydatkyczna, literatura i prasa katolicka, szaty liturgiczne – to wszysto szło przede wszystkim z Polski.

- Dzisiaj mogliście więc powiedzieć Papieżowi o waszych osiągnięciach...

- Opowiedzieliśmy o tym, co zrobiliśmy: 27 lat temu było tylko 110 parafii, dziś jest ich 500; 27 lat temu było około 60 kapłanów, dziś jest ich 500. Przez te wszystkie lata bardzo rozwinęliśmy duszpasterstwo rodzin i młodzieży oraz duszpasterstwo powołań.

- A z jakimi problemami boryka się Kościół na Białorusi?

- Jeżeli chodzi o problemy Kościoła, spada liczba powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Poza tym ludzie świeccy są mało zaagażowani w życie Kościoła, co wynika z przekonania, że ksiądz ma wszystko zrobić sam. Natomiast naszym głównym problemem społecznym jest rodzina, ponieważ około 50 % rodzin jest rozwiedzionych. Nasz kraj jest również dotknięty kryzysem demograficznym – wiele osób wyjeżdza za granicę, ale przede wszystki rodzi się mało dzieci.

- A jak się układają stosunki z władzami?

- Ogólnie rzecz biorąc stosunki z rządem są niezłe, chociaż są też problemy. Jeden z najważniejszych dotyczy zagranicznych księży. Pracuje u nas około 90 zagranicznych kapłanów, ale liczba ta zmniejsza się co roku, ponieważ rządowy Urząd do Spraw Religij i Narodowości daje coraz mniej zezwoleń na pobyt. Papież był bardzo tym zdumiony, ponieważ – jak powiedział –„dziwne jest, że takie sytuacje się zdarzają w zglobalizowanym świecie”. Następny, poważny problem to pozwolenia na budowę kościołów - otrzymujemy je, ale z wielkim trudem.

- A co szczególnie interesowało Papieża?

- Formacja kapłanów i przygotowania do Synodu i Światowych Dni Młodzieży w Panamie.

- Czy białoruscy biskupi mieli jakieś prośby do Franciszka?

- W szczególności prosiliśmy o przestudiowanie możliwości ustanowienia nowych diecezji. Mamy cztery, ale obejmują duże obszary i są trudne do zarządzania. A potem rozmawialiśmy o sytuacji grecko-katolików, którzy nie mają biskupa tylko wizytatora Apostolskiego.

- Mówi się o wizycie Franciszka w krajach bałtyckich jesienią tego roku. To tuż obok Białorusi. Czy zaprosiliście Papieża do siebie?

- Zaprosiliśmy. Odpowiedział, że chciałby przyjechać na Białoruś, ale tegoroczny program jest już wypełniony, biorąc pod uwagę również fakt, że październik jest miesiącem Synodu. Mamy jednak nadzieję, że wcześniej czy później przyjedzie.

Kościół na Białorusi

Białoruś ma ok. 10 mln mieszkańców, z czego katolicy stanowią ok. 15 %. Kościół katolicki zorganizowany jest w cztery dziecezje i około 500 parafii; kapłanów jest 500. W 1991 r. powstała archidiecezja Mińsko-Mohylewska oraz diecezje Pińska i Grodzieńska, w 1999 roku – diecezja Witebska. Archidiecezją Mińsko-Mohylewską kieruje Arcybiskup Metropolita Tadeusz Kondrusiewicz; biskupi pomocniczy archidiecezji: bp Jerzy Kasabucki i bp Aleksander Jaszewski. Diecezją Pińską kieruje bp Antoni Dziemianko, biskupem pomocniczym jest bp Kazimierz Wielikosielec. Na czele diecezji Grodzieńskiej stoi bp Aleksander Kaszkiewicz, a pomocniczym biskupem jest bp Józef Staniewski. Biskupem diecezji Witebskiej jest bp Oleg Butkiewicz. Obecnie przewodniczącym Konferencji Episkopatu jest abp Tadeusz Kondrusiewicz.

Na Białorusi działają dwa seminaria: w Pińsku, Międzydiecezjalne Wyższe Seminarium Duchowne, oraz Wyższe Seminarium Duchowne w Grodnie.

Reklama

Kościół Rzymskokatolicki na Białorusi prowadzi szeroką działalność wydawniczą. Archidiecezja Mińsko-Mohylewska wydaje czasopisma „Nasza Wiara”, „Ave Maryja”, biuletyn informacyjny „Wiadomości Katolickie”, w diecezji pińskiej wydawany jest magazyn „Dialog”. W Grodnie ukazuje się gazeta diecezjalna „Słowo Życia” w języku białoruskim, rosyjskim i polskim. Działa wydawnictwo katolickie „Pro Christo”, które wydaje białoruskojęzyczną literaturę religijną. Działa Radio Maria.

Kościół Rzymsko-katolicki zajmuje się zakrojoną na szeroką skalę działalnością charytatywną. Przy Konferencji Biskupów Katolickich oraz we wszystkich diecezjach i wielu parafiach działają dobroczynne organizacje „Caritas”, które służą wszystkim potrzebującym znaczącą pomocą dobroczynną. Dobroczynne organizacje Kościoła Rzymsko-katolickiego współpracują z instytucjami pomocy społecznej i innymi wyznaniami. Stosunki ekumenicze są dobre, szczególnie z Kościołem prawosławnym, z którym katolicy starają się wspólnie odpowiadać na wyzwania czasu.

Tagi:
wywiad

Lubię oddawać siebie

2019-01-16 11:02

Z Kamilem Bednarkiem rozmawia Agnieszka Bugała
Niedziela Ogólnopolska 3/2019, str. 54-57

Sukces może zmienić ludzkie serce i przyjaciół wokół – ale on sobie z tym poradził. Jest niekwestionowaną gwiazdą polskiej sceny muzyki reggae. Pisze, komponuje, wciąż się uczy. I ścisza głos, gdy mówi o domu, o przyjaźni, miłości i... o babci

Agnieszka Bugała

AGNIESZKA BUGAŁA: – Kamil, już niebawem, bo 1 lutego premiera płyty „MTV Unplugged”. Dołączyłeś do listy niewielu artystów, którzy dostali szansę nagrania swoich utworów w aranżacjach akustycznych.

KAMIL BEDNAREK: – To było dla mnie i zespołu muzyczne wyzwanie i wyróżnienie, bo rzeczywiście, nie każdy dostaje propozycję realizacji takiego projektu. Zmobilizowaliśmy się, włożyliśmy mnóstwo pracy – odbyło się aż 40 prób, by wszystko brzmiało dobrze – i ten wysiłek się opłacał. Dzięki temu byliśmy przygotowani, choć nie ukrywam, że nigdy jeszcze nie czułem tak ogromnego stresu przed koncertem. Dzięki temu, jeśli chodzi o tremę, znów przesunęła mi się granica strachu. Mimo że gram już od 10 lat, to zdarzało się, że stres się pojawiał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolęda

Alumn Grzegorz Gęsikowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 51/2002

Termin calendae w starożytnym Rzymie oznaczał pierwszy dzień miesiąca. Najbardziej zaś uroczyście obchodzono calendae styczniowe (festum Calendarium), które rozpoczynały nowy rok. Wtedy to odwiedzano się po domach, obdarowywano podarkami i składano sobie życzenia. Podobnie czyniono w całej Europie w wiekach późniejszych, łącząc już ów zwyczaj ściśle ze świętami Bożego Narodzenia.
Tymczasem w Polsce dawnej 1 stycznia kapłani rozpoczynali odwiedziny duszpasterskie, które określano właśnie mianem kolędy. Trwała ona do 2 lutego - Święta Ofiarowania Pańskiego (Matki Bożej Gromnicznej). Najdawniejsza wzmianka o tej praktyce pochodzi z 1607 r. Wtedy to na synodzie prowincjonalnym w Piotrkowie polecono, aby plebani według starożytnego zwyczaju nawiedzali swoich wiernych po domach, uczyli ich pacierza, prawd wiary i by wchodzili w szczegóły życia, czy jest ono prawdziwie chrześcijańskie. Polecano także, by strapionych pocieszali, a ubogich wspomagali. Z kolei synod chełmski (1624 r.) zachęcał, aby proboszczowie spisywali swoich parafian i zachęcali do częstego korzystania z sakramentów. Owa wizyta miała wpłynąć na ożywienie życia religijnego i moralnego parafii.
Dla wielu rodzin kolęda jest bardzo ważnym wydarzeniem. Już od samego rana trwają w mieszkaniach przygotowania do przyjęcia kapłana. Wizyta duszpasterza jest doskonałą okazją do wspólnej modlitwy, do wyproszenia Bożego błogosławieństwa dla domowników, ale także okazją do szczerej rozmowy.
Jak należy przeżyć wizytę duszpasterską kapłana? Przede wszystkim należy się przygotować duchowo. Najlepiej uczynimy to, przystępując w czasie świąt do Komunii św., a także biorąc czynny udział w modlitwie. Nie wolno też zapomnieć o zewnętrznym przygotowaniu samego miejsca spotkania. Stół należy nakryć białym obrusem, postawić na nim krzyż, zapalone świeczki, Pismo Święte i wodę święconą. Przy tak przygotowanym stole winna zgromadzić się cała rodzina. Obrzęd kolędy nie jest wcale skomplikowany i na pewno sprzyja serdecznemu spotkaniu duszpasterza ze swoimi parafianami. Z jednej strony kapłan ma doskonałą okazję nie tylko poznać swoich wiernych, ale i wgłębić się w ich konkretną sytuację życiową, poznać jej radości, smutki i wyjść naprzeciw z konkretnym działaniem. Z drugiej strony i parafianie mają możliwość bliżej zainteresować się życiem parafii - życiem wspólnoty lokalnego Kościoła.
Jak wygląda kolęda? Zgodnie z wielowiekową tradycją kolęda w Polsce ma następujący przebieg: przed wejściem (bądź w trakcie wchodzenia) do mieszkania (domu) ministranci wraz z domownikami śpiewają kolędę, a w tym czasie jeden z chłopców kreśli na drzwiach napis: C + M + B + bieżący rok, co oznacza: Christus manisionem benedicat ("Niech Chrystus mieszkanie błogosławi"). Następnie kapłan wchodzi do mieszkania i pozdrawia obecnych słowami: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!" (odpowiadamy: "Na wieki wieków. Amen"). Kapłan może również zacząć od słów: "Pokój temu domowi" (tym razem odpowiemy: "I wszystkim jego mieszkańcom"). Następnie wszyscy - jak jedna rodzina, zgromadzona przy jednym stole odmawiają modlitwę, którą nauczył nas Jezus Chrystus (tzn. Ojcze nasz). Po niej kapłan, wypraszając Boże błogosławieństwo dla domowników, modli się następującymi lub podobnymi słowami: "Pobłogosław + Panie, Boże Wszechmogący, to mieszkanie (ten dom), aby w nim trwały: zdrowie i czystość, dobroć i łagodność oraz wierność w wypełnianiu Twoich przykazań; aby zawsze składano Ci dzięki. A błogosławieństwo Twoje niech pozostanie na tym miejscu i nad jego mieszkańcami teraz i na zawsze. Amen". Po czym następuje końcowe błogosławieństwo: "Niech to mieszkanie i wszystkich w nim mieszkających błogosławi Bóg Ojciec i Syn + i Duch Święty. Amen". Pięknym zwyczajem jest, gdy duszpasterz teraz weźmie ze stołu krzyż stanowiący własność rodziny i poda każdemu do ucałowania. Po tym dopiero kropi mieszkanie i domowników wodą święconą i stosownie do potrzeby duszpasterskiej nawiązuje rozmowę, której zawsze powinna towarzyszyć roztropność, delikatność i chrześcijańska zasada miłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Akcja prolife "40 dni dla Życia"

2019-01-22 16:23

Wojciech Orleski

Pismo Święte wzywa nas do nawrócenia poprzez modlitwę, post i jałmużnę. Szczególnie w Wielkim Poście warto otoczyć modlitwą bezbronnych – dzieci nienarodzone. Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Legnickiej po raz kolejny wychodzi z akcją 40 dni dla Życia. Inicjatywa wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych, znana jako „40 days for life”. Polega ona na nieustannej modlitwie w intencji życia poczętego przez 40 dni i 40 nocy od 6 marca do 14 kwietnia, co daje 960 godzin modlitwy, która ma olbrzymie znaczenie!

Choć akcja organizowana jest przez KSM Diecezji Legnickiej, to kierujemy ją do każdego z Was! Do wspólnego zjednoczenia w modlitwie zapraszamy wszystkich, dla których życie jest wartością i którzy sprzeciwiają się dowolności aborcji oraz selekcji dzieci. Wystarczy zadeklarować jedną godzinę osobistej bądź wspólnotowej modlitwy w intencji nienarodzonych dzieci, by włączyć się w krucjatę. Zapisy przyjmuje Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Legnickiej pod numerem telefonu 513 129 362 od poniedziałku do piątku w godzinach 900-1500. Kalendarz dostępny jest na stronie internetowej www.ksm.legnica.pl

Oprócz tego w diecezji legnickiej organizowany będzie Modlitewny Flash mob. Przez 40 dni będziemy spotykać się o godzinie 15, by w Godzinę Miłosierdzia wspólnie modlić się Koronką do Miłosierdzia Bożego w intencji życia poczętego. Od 6 do 17 marca będziemy jednoczyć się na modlitwie w Legnicy, od 18 do 24 marca w Bolesławcu, od 25 do 31 marca w Kamiennej Górze, od 1 do 7 kwietnia w Lubinie, od 8 do 14 kwietnia w Polkowicach. Serdecznie zapraszamy wszystkich do przyłączenia się do akcji.

Każde życie jest bezcenne!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem