Reklama

Parlamentarzyści z modlitwą za Ojczyznę

2018-02-02 14:45

o. Stanisław Tomoń /BPJG/ es, mn

Marian Florek
Pielgrzymka parlamentarzystów

2 lutego w Kościele katolickim przeżywane jest Święto Ofiarowania Pańskiego (Matki Bożej Gromnicznej) oraz obchodzony jest Dzień Życia Konsekrowanego. Tego dnia tradycyjnie na Jasnej Górze odbyła się 29. Pielgrzymka Parlamentarzystów Polskich. Do sanktuarium przybyło kilkudziesięciu posłów i senatorów RP ze wszystkich klubów parlamentarnych.

„Pielgrzymka odbywa się w szczególnym roku - 100-lecia Odzyskania Niepodległości przez Polskę, i parlamentarzyści jak co roku przyjeżdżają, żeby przez ręce Matki Bożej zawierzyć kolejny rok pracy swojej parlamentarnej Panu Bogu, a w tym roku także chcą dziękować za odzyskanie wolności, za to, że nasza wspólnota polityczna może sama o sobie stanowić - to jest wielka rzecz - mówi ks. Piotr Burgoński, duszpasterz parlamentarzystów polskich.

- Dziękujemy Panu Bogu za ten dar, i posłowie chcą prosić o to, żeby Pan Bóg nas obdarzał nadal tą wolnością, ponieważ o wolność trzeba zabiegać, wolność trzeba pielęgnować, i parlamentarzyści chcą prosić, żeby Pan Bóg ich wspierał w tych działaniach. Jasna Góra jest miejscem jednoczącym, ta pielgrzymka rzeczywiście ma charakter ponadpartyjny, są przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych, i z tego się bardzo cieszę, że to miejsce sprawia, że tu przyjeżdżają ludzie z różnych opcji politycznych”.

Reklama

„Przychodzimy jako parlamentarzyści z intencją prosząc Matkę Bożą, by za Jej wstawiennictwem suwerenność Polski się umacniała – mówi poseł PiS Konrad Głębocki – Myślę, że wartości chrześcijańskie powinny być respektowane w Polsce na każdym polu, zarówno społecznym, gospodarczym, politycznym, a także kulturalnym. Jeżeli będziemy wartości chrześcijańskie respektować, to będziemy też dobrym przykładem dla Europy, która jest wstrząsana bardzo wieloma kryzysami, ale ten najpoważniejszy kryzys to jest kryzys tożsamości. Polska może być takim zalążkiem powrotu do chrześcijańskich korzeni, chociaż dzisiaj, patrząc na Europę Zachodnią, wydaje się to bardzo trudne”.

„Parlamentarzyści dlatego przyjeżdżają na Jasną Górę, bo nazywana jest Jasną Górą Zwycięstwa, a tych zwycięstw Polski w przyszłości bardzo nam potrzeba, ale też ten wymiar wolności na Jasnej Górze w sposób szczególny jest obecny, bo tak jak powiedział Jan Paweł II, że Jasna Góra zawsze stanowiła przestrzeń wolności, nawet w tych najciemniejszych czasach naszej historii, także w tych bardzo trudnych czasach powojennych” – przypomniał poseł Głębocki.

Na wspólną modlitwę tradycyjnie przybył senator Jan Filip Libicki z PO: „Jestem parlamentarzystą trzynasty rok, chyba tylko raz zdarzyło mi się nie być na tej pielgrzymce z powodów rodzinnych. Cieszę się, że jest takie miejsce, że możemy ponad pewnymi podziałami, które są naturalną rzeczą w polityce, spotkać się tutaj i porozmawiać o wartościach nieco bardziej nieprzemijających i trwałych, poza tym bieżącym politycznym sporem”.

„Przybywam na Jasną Górę jak wszyscy parlamentarzyści w dzisiejszym dniu, aby czerpać siły i natchnienie od Matki Bożej – wyznaje poseł PiS Halina Szydełko - Wiele wyzwań przed naszą Ojczyzną, to jest rok szczególny – 100. rocznica odzyskania niepodległości. Dzisiaj w wykładzie ks. prof. Marek Tatar przypomniał nam, jak wielkim darem jest wolność, jak łatwo ją utracić, jak trzeba ją pielęgnować. Widzimy liczne ataki na nasz kraj, które są związane właśnie z tym, że my trwamy przy wartościach, i to nie podoba się ani zlaicyzowanej Europie, ani środowiskom, które są wrogie Kościołowi. Przed nami mnóstwo wyzwań, w najbliższym czasie ustawa chroniąca życie, to jest kolejny kompromis, ponieważ ta ustawa dotyczy tylko aborcji eugenicznej, ale to spory krok naprzód. Ważne, aby jak najszybciej ta ustawa przeszła przez komisję i została uchwalona przez Parlament. Będziemy prosić Matkę Bożą, żeby to wielkie wyzwanie zakończyło się sukcesem. Matka Boża jest dla nas wielką siłą, i dlatego też myślę, że z Jej pomocą będziemy w stanie sprostać wszelkim wyzwaniom”.

Marian Florek
Pielgrzymka parlamentarzystów

„W tym szczególnym roku jubileuszu Odzyskania Niepodległości trzeba apelować o zgodę, o szukanie kompromisów, ale dobrych kompromisów, ponieważ nie każdy kompromis jest do przyjęcia, szukanie kompromisów, które pozwolą nam trwać przy wartościach” – dodała poseł Szydełko.

Parlamentarzyści rozpoczęli swoją pielgrzymkę od spotkania w Kaplicy Różańcowej, podczas którego konferencję wygłosił do nich zaproszony gość - ks. prof. Marek Tatar z Uniwersytetu Kard. Stefana Wyszyńskiego, który mówił o właściwym rozumieniu wolności.

Mszy św. celebrowanej o godz. 11.00 przed Cudownym Obrazem Matki Bożej przewodniczył ks. Piotr Burgoński, krajowy duszpasterz parlamentarzystów.

Obecnych powitał o. Jan Poteralski, podprzeor Jasnej Góry. „Drodzy parlamentarzyści, życie każdego wierzącego człowieka, a zwłaszcza was, którzy zostaliście wybrani z woli Boga i narodu na to ważne stanowisko parlamentarzysty, jest zadaniem, jest misją, aby rozpromieniać ciemności mroku, aby świecić, aby dawać przykład, bo przecież oczy Polski, całego świata są zwrócone na was. Chcemy modlić się za was dzisiaj i dziękować za tyle dobra, jakie czynicie dla Polski, dla Kościoła, dla człowieka” – powiedział o. Jan Poteralski.

„Bądźcie świadomi, gdziekolwiek będziecie, czy w Polsce, czy w Europie, czy w świecie, udając się z jakąś misją, że Jasna Góra za was się modli, za wszystkich parlamentarzystów bez wyjątku” – zapewnił o. podprzeor.

„Parlamentarzysta, poseł, senator to jest człowiek, który powinien mieć w sobie dużo roztropności, pierwsza cnota polityka – powiedział w homilii ks. Piotr Burgoński – Roztropność można określić jako umiejętność rozpoznania, co jest dobre, co jest dobre dla mojego narodu, dla mojej wspólnoty politycznej, co jest dobre dla społeczeństwa, co jest dobre dla ludzi, i co jest słuszne czyli, co jest możliwe do przeprowadzenia w danej sytuacji. Roztropność czasem jest nazywana sumieniem sytuacyjnym”. „Osoby sprawujące władze powinny poprzez swoje działania pokazywać właściwy, moralny porządek rzeczy” – podkreślił kaznodzieja.

Przed Mszą św. parlamentarzyści modlili się w Kaplicy Matki Bożej Koronką do Miłosierdzia Bożego - modlitwę poprowadził o. Jan Poteralski, podprzeor Jasnej Góry.

Tagi:
Jasna Góra parlament

Ryszard Czarnecki odwołany ze stanowiska wiceszefa Parlamentu Europejskiego

2018-02-07 13:27

PAP/wpolityce.pl

wpolityce.pl
Ryszard Czarnecki

Decyzja w tej sprawie zapadła większością 447 głosów za przy 196 przeciw.

To konsekwencja konfliktu między politykiem PiS a europosłanką PO Różą Thun. Czarnecki w związku z jej wystąpieniem w krytycznym wobec rządzących filmie francusko-niemieckiej telewizji Arte i słów „jak tak dalej pójdzie nastanie dyktatura” porównał ją do szmalcownika. Liderzy większości frakcji w PE uznali to za przekroczenie czerwonej linii i zawnioskowali o dymisję.

Czarnecki jeszcze przed głosowaniem mówił PAP, jest spokojny, choć zdaje sobie sprawę, że „przeciwnicy Polski” mają większość w PE.

Mam spokojne sumienie, bo swoich obowiązków wobec kraju dopełniłem - podkreślał.

Głosowanie było tajne. Do odwołania Czarneckiego potrzebna była większość 2/3 głosów (głosy wstrzymujące się nie były brane pod uwagę).

Liderzy największych frakcji deklarowali wcześniej, że w miejsce Czarneckiego poprą innego kandydata PiS na stanowisko wiceszefa europarlamentu, którego uzgodni frakcja Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziś Dzień Modlitwy i Postu w intencji pokoju

2018-02-23 06:57

tom, pb, mp / Rzym (KAI)

Dziś, na prośbę papieża Franciszka przeżywamy Dzień Modlitwy i Postu w intencji pokoju, szczególnie w Demokratycznej Republice Konga i w Południowym Sudanie. Na apel Ojca Świętego – skierowany także do innych Kościołów - odpowiedziały m.in. wspólnoty anglikańskie, prawosławne i muzułmańskie. W tym dniu do wezwań Modlitwy Powszechnej będzie dołączona specjalna intencja. Wierni będą pamiętać o niej także podczas nabożeństw Drogi Krzyżowej.

Bożena Sztajner/Niedziela

„Zwracam się z serdecznym apelem, abyśmy również my usłyszeli to wołanie i każdy w swoim sumieniu, przed Bogiem, zadali sobie pytanie: „Co mogę uczynić dla pokoju?”. Z pewnością możemy się modlić; ale nie tylko: każdy może konkretnie powiedzieć „nie” przemocy, na ile zależy to od niego czy też od niej. Ponieważ zwycięstwa zyskane przy użyciu przemocy są fałszywymi zwycięstwami; natomiast praca na rzecz pokoju służy wszystkim!” – apelował Franciszek 4 lutego.

Papież zwrócił się o modlitwę szczególnie za Demokratyczną Republikę Konga oraz Sudan; kraje od lat nękane konfliktami zbrojnymi i wojną. Trwa w nich bratobójcza walka o wpływy polityczne, społeczne i gospodarcze. Są to kraje dotknięte korupcją, wyzyskiem najsłabszych grup społecznych oraz przestępczością. Trwa w nich walka między grupami wpływów o podział zysków z eksploatacji bogactw naturalnych. Miejscowa ludność żyje w poczuciu zagrożenia, niestabilności społecznej oraz niesprawiedliwości.

Kongo

Według danych ONZ z 2017 roku w prawie 79 milionowej Demokratycznej Republiki Konga przemoc na tle etnicznym oraz starcia między regularną armią a partyzantami i zbrojnymi ugrupowaniami, szczególnie na wschodzie kraju doprowadziły do wypędzenia ze stron rodzinnych co najmniej 1,3 mln. mieszkańców, wśród których jest ponad 800 tys. dzieci.

Trwająca od 20 lat niestabilna sytuacja polityczna i społeczna spowodowana głównie walką o dostęp do bogatych źródeł surowców naturalnych, z których korzystają międzynarodowe korporacje wywołuje obawy, że ogromny kraj, równy powierzchniowo Europie od Oceanu Atlantyckiego do Bugu, może znowu pogrążyć się w wojnie i humanitarnym kryzysie. Podobnym do tego, jaki zabił tam miliony ludzi w latach dziewięćdziesiątych XX wieku, głównie z powodu głodu i chorób.

Od kilku lat ze względu na rozszerzenie się walk między wojskiem a różnymi grupami rebelianckimi na nowe obszary kraju, drastycznie pogarsza się sytuacja DRK. W czerwcu 2017 wysoki komisarz ONZ informował o wstrząsających zbrodniach, wymagających międzynarodowego śledztwa. Z kolei raport Kościoła katolickiego z ub. r. poinformował o ponad 3 tys. ofiar konfliktu od października 2016 roku.

Według Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji, z powodu straszliwych konsekwencji destabilizacji regionu wywołanej falą przemocy najbardziej cierpią dzieci, zwłaszcza we wschodniej części kraju. Wiele dzieci we wschodnim Kongo jest wykorzystywanych seksualnie i zmuszanych do walki. UNICEF i jego organizacje partnerskie zidentyfikowały już ponad 800 takich przypadków, choć prawdziwe rozmiary przemocy seksualnej wobec dzieci w Kongu są z pewnością o wiele większe. Ponadto z najnowszych danych UNICEF wynika, że w ubiegłym roku ponad trzy tysiące dzieci zmuszono do walki w zbrojnych oddziałach.

W sumie we wszystkich konfliktach rozdzierających Demokratyczną Republikę Konga jest 3,9 mln przesiedleńców. Urząd Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) mówi o kryzysie humanitarnym najwyższego stopnia.

Sudan

Południowosudańska wojna domowa ma podłoże zarówno w rywalizacji między plemionami, jak również w dążeniu do kontrolowania bogatych złóż ropy naftowej w tym najmłodszym państwie świata. Ponadto walczące strony dopuściły się wielu zbrodni na cywilach: zabójstw, tortur, gwałtów. Do zbrojnych oddziałów wcielono kilkanaście tysięcy dzieci. „Ludzie nieustannie są mordowani, okradani, plądrowani, wysiedlani” – napisali tamtejsi biskupi we wrześniu ub.r.

„Wojna trwa od 2013 r. nieprzerwanie do dziś i jej końca nie widać. Odbyło się wiele rozmów pokojowych, ale nikt nie respektuje porozumień. Ani rząd, ani też rebelianci” – powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Sudanu Południowego, bp Edward Hiiboro Kussala. Ludzie żyją w stanie ciągłego zagrożenia, „wyjście na ulicę jest bardzo niebezpiecznie, wszędzie są rebelianci i zachodzi ryzyko znalezienia się w polu rażenia”.

Według hierarchy „obecny kryzys humanitarny w Sudanie Południowym jest największy ze wszystkich”, jakie kraj ten przeżywał od uzyskania niepodległości. Dane Funduszu Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom (UNICEF) mówią o 1,1 mln dzieci niedożywionych i o 2,2 mln (a więc 70 proc.), które nie chodzą do szkoły, co stanowi najwyższy wskaźnik na świecie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Bp Lechowicz: Kościół nie byłby wiarygodny, gdyby był obojętny na los potrzebujących

2018-02-24 10:15

mag / Warszawa (KAI)

Kościół nie byłby wiarygodny, ani autentyczny, gdyby był obojętny na los potrzebującego człowieka, bez względu, jaką wyznaje on religię, czy jaką prezentuje kulturę - powiedział bp Wiesław Lechowicz. Przewodniczący Komisji KEP ds. Polonii i Polaków za Granicą przewodniczył Mszy św. w sanktuarium św. Ojca Pio, które było kolejnym kościołem stacyjnym w Warszawie. Odpowiada ona bazylice Dwunastu Apostołów w Rzymie.

episkopat.pl

W homilii bp Lechowicz podkreślił, że Boża logika jest zupełnie inna niż ludzkie myślenie i wartościowanie. - Boża sprawiedliwość nie oznacza ani równości, ani równego traktowania wszystkich ludzi, ani tym bardziej natychmiastowej i w naszym rozumieniu wykonania kary za popełnione zło. Człowiek sprawiedliwy to osoba żyjąca zgodnie z Bożym Prawem - powiedział duchowny.

Jako przykład wskazał postać św. Józefa. - On dokładnie i wiernie wypełniał wolę Pana. Niestety przez wielu ludzi Boże przykazania postrzegane są jako ograniczenie wolności, coś co im szkodzi. Tymczasem Pan nas miłuje a zatem Jego Prawo - Jego wola są wyrazem Jego miłości do nas - przekonywał bp Lechowicz.

Przypomniał, że fundamentem Bożego Prawa jest przykazanie miłości. - W nim mieszczą się wszystkie inne przepisy - zauważył. Podkreślił jednocześnie, że miłość winna stanowić również fundament relacji człowieka ze Bogiem. - Jezus nie jest jakimś odległym sędziom, nauczycielem czy prawodawcą, żebyśmy musieli się go obawiać - przekonywał biskup.

Zwrócił również uwagę, że relacja miłości rządzi się swoimi prawami. - Kiedy kogoś kochamy to nawet najcięższy obowiązek, najbardziej wymagający nie jest dla nas ciężarem ale czymś oczywistym - mówił. Jako przykład przywołał matkę wstającą do płaczącego w nocy dziecka. - W miłości jest tak, że jeśli człowiek nie realizuje swoich powinności ma wyrzuty sumienia . Natomiast największym jego szczęściem jest wypełnienie woli osoby ukochanej - zauważył duchowny.

Wspomniał, że bazylika Dwunastu Apostołów w Rzymie będąc jednym z kościołów stacyjnych w Rzymie jest miejscem 60 rodzin imigrantów znalazło schronienie. - Jako Kościół nie bylibyśmy wiarygodni ani autentyczni gdybyśmy byli obojętni na los ludzi którzy są obok nas, bez względu jaką religię wyznają, czy jaką prezentują kulturę - powiedział bp Lechowicz.

Zwrócił uwagę, że dając przykazanie miłości Jezus nie robił wyjątków. - Poleca nam kochać wszystkich, nawet naszych nieprzyjaciół. Podkreślił, że tu nie chodzi o kwestie polityczne, czy państwowe. - To nas nie interesuje. Tu chodzi o drugiego, konkretnego człowieka. Nie tylko tego, który jest sympatyczny i miły, ale również tego, który budzi w nas przeciwne emocje. Jeśli nasza sprawiedliwość, a więc miłość, nie będzie większa niż innych, którzy nas otaczają, nie wejdziemy do Królestwa Niebieskiego - ostrzegł duchowny.

Podkreślił, że najbardziej czytelną lekcję miłości do której jesteśmy przez Boga zaproszeni jest Krzyż Jezusa Chrystusa. - On nie potępiał tych którzy go prześladowali, ale modlił się za nich do Ojca mówiąc: "Przebacz im bo nie wiedzą co czynią" - przypomniał duchowny zachęcając do kontemplacji Męki Pańskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem