Reklama

Ogólnopolskie czuwanie Wspólnot dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa

2018-02-02 12:24

md / Częstochowa (KAI)

Wikipedia

Apelem Jasnogórskim pod przewodnictwem bp. Damiana Muskusa OFM rozpoczęło się 1 lutego ogólnopolskie nocne czuwanie Wspólnot dla Intronizacji NSPJ. W Kaplicy Cudownego Obrazu w sanktuarium na Jasnej Górze pielgrzymi modlili się w intencji Ojczyzny, dziękowali za stulecie jej niepodległości i deklarowali „chrześcijańską obecność wszędzie tam, gdzie padają najważniejsze pytania o Boga i człowieka”.

Rozważanie w godzinie Apelu Jasnogórskiego wygłosił bp Damian Muskus. Delegat KEP ds. Wspólnot dla Intronizacji NSPJ prosił Maryję, by pomagała stawać się narzędziami Jezusowego pokoju i pojednania, „tak bardzo dziś potrzebnego polskiemu społeczeństwu, zmęczonemu głębią podziałów i napięć”. „Twojemu Synowi, którego trzymasz na rękach, oddajemy nasze serca, by był ich jedynym Panem i Królem, bo głęboko wierzymy, że przemiana świata zaczyna się od przemiany serc. Spraw, byśmy służąc Jezusowi, wnosili blask Jego Królestwa w naszą ludzką rzeczywistość” – prosił hierarcha.

Biskup podkreślał, że otwarcie serca na królowanie w nim Bożego Syna zobowiązuje do obecności i zaangażowania. „Nasze 'jestem' jest obietnicą, że nie ulegniemy zobojętnieniu na różne formy przemocy i niesprawiedliwości, na cierpienia naszych bliźnich, tułaczkę wygnańców, samotność bezdomnych, opuszczonych i ubogich” – mówił. Tłumacząc wezwanie „pamiętam”, podkreślał, że jest ono zobowiązaniem, by chronić pamięć o tym, że „źródłem tożsamości, tradycji i kultury duchowej naszego narodu jest Ewangelia”. „Prosimy Cię, Matko, naucz nas wdzięczności za to, co dawne i otwartości na to, co nowe” – modlił się, zaznaczając, że pamięć o przeszłości umacnia do tego, by móc z wiarą i odwagą odpowiadać na wyzwania współczesności. „W naszym 'czuwam' przynosimy Ci, Matko, pytania o to, jak tworzyć cywilizację miłości w społeczeństwie, które wciąż uczy się wzajemnego przebaczenia. To 'czuwam' oznacza naszą chrześcijańską obecność wszędzie tam, gdzie padają najważniejsze pytania o Boga i człowieka” – mówił duchowny, nawiązując do ostatniego wezwania Apelu Jasnogórskiego.

W czuwaniu uczestniczą wspólnoty z niemal 30 polskich diecezji, a także wspólnota parlamentarna, złożona z posłów i senatorów RP. Pielgrzymi wspólnie odmówili Różaniec, po którym bp Muskus przewodniczył Mszy św. W homilii podkreślał on, że głoszenie Ewangelii światu i szerzenie Królestwa Bożego jest najważniejszym zadaniem chrześcijan. „Jesteśmy apostołami Pana wszędzie tam, gdzie On sam nas pośle: w rodzinie, wśród przyjaciół, we wspólnotach, w zakładach pracy i w życiu publicznym” – mówił, dodając, że tylko wtedy, gdy pozwolimy działać mocy Bożej, misja szerzenia Królestwa jest możliwa do spełnienia.

Reklama

„Wiele jest w naszym życiu osobistym i społecznym przestrzeni wymagających nawrócenia czy uzdrowienia. Wiele takich miejsc, które wymagają stanięcia w prawdzie, uznania własnej słabości i otwarcia na moc Bożą” – nauczał krakowski biskup pomocniczy. Według niego, uczniowie Jezusa nie mogą zwalniać się od odpowiedzialności za budowanie Królestwa Bożego w świecie i zaangażowania w życie społeczne i wspólnotowe, winni to jednak robić według logiki Bożej.

„Niech sam Jezus posłuży się nami do przekraczania granic, zasypywania podziałów, do budowania solidarności i dzieła wzajemnego przebaczenia i pojednania. Prośmy o odważne i przejrzyste serca, byśmy zawsze stawali po stronie dobra i w obronie człowieka” – apelował. „Niech On nauczy nas braterskiej miłości mimo różnic, troski o budowanie dobra wspólnego ponad podziałami i wnoszenia pokoju w naszą osobistą rzeczywistość, w relacje międzyludzkie, w rzeczywistość naszych rodzin i całego narodu” – prosił na zakończenie.

W programie czuwania jest modlitwa za Polskę i Droga Krzyżowa, a także Koronka do Bożego Miłosierdzia. Zakończeniem czuwania są poranne Godzinki.

Głównym zadaniem członków Wspólnot dla Intronizacji NSPJ jest adoracja Najświętszego Sakramentu, osobiste oddanie się Sercu Bożemu oraz uczynienie z Jezusa centrum swojego życia. Duchowość wspólnot wypływa z dwu źródeł. Pierwszym są objawienia św. Małgorzacie Marii Alacoque poświęcone czci, zadośćuczynieniu i propagowaniu nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusa. Drugim są objawienia Słudze Bożej Rozalii Celakównie dotyczące intronizacji w wymiarze osobistym, społecznym i rodzinnym, które ma się dokonywać poprzez nawrócenie.

Tagi:
intronizacja

Oddali się Chrystusowi Królowi

2017-11-29 10:28

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 49/2017, str. VIII

Wspólnoty dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa powstają, aby królował Chrystus. Odbywa się to m.in. poprzez Intronizację Jego Najświętszego Serca w naszych sercach, rodzinach, parafiach, diecezjach i w całej naszej Ojczyźnie

Ks. Adam Stachowicz
Wierni podczas uroczystości intronizacyjnej

Taki Akt Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa – Króla królów i Pana panów dokonał się w parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Brzezinach Stojeszyńskich w przeddzień uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata. Poprzedzony był czterodniowymi rekolekcjami, podczas których nauki głosił o. Andrzej Zając, redemptorysta. Licznie przybywającym parafianom wskazywał na intronizację jako wyraz naszej wiary. Pokazywał jej osobisty, rodzinny i społeczny wymiar.

Szczytem uroczystości intronizacyjnych była Eucharystia, której przewodniczył ks. Stanisław Olszówka, diecezjalny duszpasterz Wspólnot dla Intronizacji NSPJ. Koncelebrowali kapłani z dekanatu i duchowni związani ze wspólnotą parafialną. Wspólnotę intronizacyjną na szczeblu ogólnopolskim reprezentowała animatorka Ewa Nosiadek, a na szczeblu diecezjalnym Ewa Rokoszewska. Na uroczystości obecni byli goście z diecezji zamojsko-lubaczowskiej. Okazale prezentowała się miejscowa grupa intronizacyjna. – Wspólnota nasza powstała w Roku Miłosierdzia Bożego i w 1050. rocznicę Chrztu Polski – 14 lipca 2016 r. Po szesnastu miesiącach naszych modlitw dokonuje się Akt Intronizacji NSPJ. Tym bardziej cieszy fakt, że odbywa się to w 100. rocznicę objawień Matki Bożej Fatimskiej – zaznacza miejscowa animatorka Elżbieta Głowala.

Zebranych na Mszy św. powitał proboszcz parafii ks. Krzysztof Woźniak. – Moim pragnieniem byłoby ożywienie życia osobistego, parafialnego oraz społecznego. Każdy z nas poprzez sakrament chrztu św. stał się dzieckiem Bożym, przyjął wiarę i przynależy do Kościoła. Wciągu naszego życia każdego dnia trzeba przyznawać się do Chrystusa. Mam nadzieję, że to zadanie przez tę intronizację będzie łatwiej nam zrealizować – powiedział gospodarz parafii.

W homilii o. Zając zwrócił uwagę na to, jakie podejmować wysiłki, aby wypełnić zobowiązania wypowiedziane w słowach: „Jezus jest moim Królem”. Zachęcił deklarujących swoją przynależność do Chrystusa, aby intronizacja nie była tylko jednorazowym aktem, ale aby jej treścią żyli oni na co dzień. Po homilii dokonano wyboru Jezusa Chrystusa na Króla i Pana. Kilkanaście delegacji, przedstawicieli różnych środowisk, poświęciło się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i uznało Go Królem naszych serc, naszych rodzin, miejsc pracy i całej parafii. Na zakończenie został poświęcony specjalny obraz Chrystusa Króla, który będzie peregrynował do rodzin w parafii. Potem udano się na agapę.

Intronizacja NSPJ jest ruchem świeckich, którzy inspirowani objawieniami, jakie miała Rozalia Celakówna od Pana Jezusa, tworzą wspólnoty, które pragną modlić się za parafię i o intronizację Serca Chrystusa oraz przepraszać za grzechy. – W diecezji wspólnoty powstają od 2003 r. i obecnie jest ich ponad 50. Członkowie wspólnoty starają się często korzystać z sakramentów świętych i podejmują się adoracji Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. Dokonują osobistego poświęcenia się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i uznania Go swoim Królem, ale jednocześnie modlą się o to dla całej wspólnoty parafialnej i diecezjalnej. Dla własnej formacji uczestniczą w rekolekcjach, dniach skupienia i czuwaniach. Sami są świadkami przynależności do Chrystusa Króla w rodzinie i środowisku. Dzisiejsze wydarzenie intronizacji nie jest zwieńczeniem, ale początkiem dzieła w parafii – zaznacza Ewa Rokoszewska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katolicy i Orkiestra

Ks. Andrzej Kobyliński
Niedziela Ogólnopolska 11/2003

W Polsce od kilkunastu już lat słyszymy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Wśród katolików akcja Jerzego Owsiaka ma swoich zwolenników i przeciwników. Stosunek do WOŚP wyraźnie pokazuje różne nurty polskiego katolicyzmu. Katolicy sympatyzujący z Wielką Orkiestrą uważają, że akcja Jerzego Owsiaka to piękna inicjatywa. Ich zdaniem, Kościół w Polsce przeszedł ewolucję w ocenie WOŚP - od negacji i dystansu po aprobatę. Natomiast katolicy dystansujący się od Wielkiej Orkiestry nazywają akcję Jerzego Owsiaka "graniem na ludzkich uczuciach" oraz "laicyzacją działalności charytatywnej". Orkiestra jest zjawiskiem bardzo złożonym, w którym dobro miesza się ze złem. Szlachetności wolontariuszy i darczyńców towarzyszy ideologia Wielkiego Dyrygenta, który promuje wizję życia obcą chrześcijaństwu.

Argumenty zwolenników

Po pierwsze - podstawowym argumentem zwolenników WOŚP jest cel akcji, tzn. zakup sprzętu medycznego do leczenia chorych dzieci. Po drugie - w opinii zwolenników akcja Jerzego Owsiaka jest dobrą zabawą. Po trzecie - Wielka Orkiestra budzi wrażliwość dzieci, młodzieży i dorosłych na ludzi potrzebujących, szczególnie na potrzebujące pomocy noworodki. Po czwarte - zwolennicy akcji Jerzego Owsiaka podkreślają, że druga niedziela stycznia integruje nasze społeczeństwo wokół wspólnego dobra.

Filantropia a miłosierdzie

Przeciwnicy WOŚP nie negują racji jej zwolenników, ale ukazują drugą stronę akcji Jerzego Owsiaka. Pierwszy argument przeciwników stanowi przekonanie, że Wielka Orkiestra jest typową oświeceniową filantropią, która dzisiaj bardzo często zastępuje miłosierdzie chrześcijańskie. Filantropia (gr. phileo - kocham, anthropos - człowiek) to idea przyjaznego odnoszenia się do każdej istoty ludzkiej z racji wspólnoty w tym samym człowieczeństwie. W filantropii przedmiotem miłości nie jest konkretna osoba, ale ludzkość jako zbiorowość. Natomiast miłość chrześcijańska, w przeciwieństwie do filantropii, ma zawsze charakter osobowy. Terminologia chrześcijańska nie zna "umiłowania ludzkości". Jej podstawową zasadą jest "miłość bliźniego". Owocem miłości chrześcijańskiej jest miłosierdzie. W postawie miłosierdzia chodzi o pomoc bliźniemu płynącą z potrzeby serca. Pomagam drugiemu, ponieważ mu współczuję i widzę w nim bliźniego, z którym mamy wspólnego Ojca w niebie. Oświeceniowa filantropia jest obca chrześcijaństwu. Dla katolików wzorem ewangelicznego miłosierdzia nie jest medialny gwiazdor Jerzy Owsiak, ale Matka Teresa z Kalkuty, osoba wewnętrznie prawa, żyjąca w przyjaźni z Bogiem, kochająca innych ludzi i świadcząca pomoc bez rozgłosu.
Cele filantropii mogą być bardzo szlachetne. To nie zmienia jednak faktu, że filantropia nie jest miłosierdziem, ale jego świecką namiastką. Wartość moralna filantropii nie jest sama w sobie pozytywna, ale zależy od okoliczności i intencji działającego. Oceniając wartość moralną akcji Jerzego Owsiaka, musimy uwzględnić nie tylko zebrane pieniądze, ale także okoliczności i intencje ludzi zaangażowanych w to przedsięwzięcie. W przypadku WOŚP mamy do czynienia z filantropią, która w sposób niezwykle mocny podkreśla wymiar zabawy. Dla wielu uczestników akcji Jerzego Owsiaka zabawa staje się celem pierwszorzędnym, a pomoc innym schodzi na drugi plan. Niektórzy wyznają szczerze: "Pomagam, bo się przy tym dobrze bawię". W ten sposób dobroczynność staje się ubocznym efektem rozrywki. Zresztą sam Wielki Dyrygent przyznał w rozmowie ze Zbigniewem Nosowskim, opublikowanej w czerwcu 2000 r. w miesięczniku Więź, że rozpoczynając Orkiestrę, myślał o "hucpie, zabawie, happeningu, a wyszło wielkie przedsięwzięcie".

"Róbta, co chceta"

Drugim argumentem przeciwników WOŚP jest kultura luzu, którą promuje w mediach Wielki Dyrygent. Najgłębiej wyraża ją powiedzenie: "Róbta, co chceta". Styl życia proponowany przez Jerzego Owsiaka to przyzwolenie na rozprzężenie moralne. Zgodnie z tą perspektywą - młodzi ludzie mogą robić, co chcą, jeśli tylko raz do roku chodzą z serduszkami.

Koszty Organizacji

Trzecim argumentem krytycznym są koszty organizacji Wielkiej Orkiestry. Sama transmisja telewizyjna kosztuje TVP kilka milionów złotych. Telewizja publiczna lansuje całą imprezę "za darmo", czyli za pieniądze podatników. Do kosztów transmisji trzeba doliczyć organizację imprez w dziesiątkach polskich miast za publiczne pieniądze. Potężne sumy wydaje się w ciągu roku na plakaty, billboardy, reklamę. Kto policzył, ile kosztują organizowane w drugą niedzielę stycznia koncerty i pokazy sztucznych ogni? Niektórzy podejrzewają, że koszty organizacji Wielkiej Orkiestry mogą przewyższać zebrane fundusze.

Co dziesiąta złotówka

Czwarty argument to tzw. działania statutowe Fundacji WOŚP. Każdego roku 10% pieniędzy zebranych w ramach akcji Jerzego Owsiaka przeznacza się m.in. na wynagrodzenia, utrzymanie biura, samochody oraz organizowanie Przystanku Woodstock. Z tego wynika, że co dziesiąta złotówka dawana w styczniu Orkiestrze idzie na cele, których być może ofiarodawca nie akceptuje.

Woodstock

Piątym argumentem krytycznym jest Przystanek Woodstock. Został on pomyślany jako podziękowanie i możliwość wspólnej zabawy dla wolontariuszy WOŚP. Przystanek jest organizowany za pieniądze Orkiestry. Z biegiem lat stał się największym koncertem rockowym w naszym kraju. Naoczni świadkowie mówią o pijanych tłumach kołyszących się w rytm ostrej muzyki, powszechnie dostępnych i używanych narkotykach, "dzikim seksie" itp. Największe wrażenie wywołują obrazy nagich ciał tarzających się w błocie. Jeden z ewangelizatorów na Przystanku Jezus opowiadał, że duchowni muszą wysłuchiwać od "pokojowej młodzieży" Woodstocku niezliczonej ilości wściekłych wyzwisk, obietnic zaszlachtowania w nocy oraz bluźnierstw rzucanych pod adresem Boga i Kościoła. Siostra zakonna, pisząca o Przystanku Woodstock w dominikańskim miesięczniku W drodze, zatytułowała swoją relację tak: Widziałyśmy przedsionek piekła.

Hare Kryszna

Szósty argument to powiązania Jerzego Owsiaka z bardzo groźną sektą Towarzystwa Świadomości Kryszny. Jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych sekt działających w naszym kraju. Hare Kryszna jest zakazana w wielu państwach. Doktryna i etyczny charakter tej sekty są całkowicie sprzeczne z chrześcijaństwem. Na Przystanku Woodstock największy namiot, tuż przy głównej scenie koncertowej, należy do Pokojowej Wioski Kryszny. Można odnieść wrażenie, że Towarzystwo Świadomości Kryszny ma duży wpływ na oficjalną ideologię Przystanku Woodstock.

Wolontariusze

Siódmy argument odnosi się do sposobu naboru wolontariuszy. W wielu miastach w przygotowania do Wielkiej Orkiestry angażują się szkoły, przedszkola, domy kultury i inne instytucje publiczne. W niektórych szkołach odwołuje się zajęcia lekcyjne, ponieważ dzieci muszą przygotować się do akcji Jerzego Owsiaka. Co więcej, słyszałem o szkole wyższej, w której zaliczenie danego przedmiotu było uzależnione od zaangażowania w WOŚP. Nie wolno nikogo w ten sposób zmuszać i nie wolno angażować instytucji publicznych w działania tylko jednej z wielu organizacji charytatywnych.
W tym kontekście wątpliwość budzi także wiek wolontariuszy. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem - w zbiórce pieniędzy mogą brać udział tylko osoby pełnoletnie. Dla WOŚP czyni się wyjątek. Czy wiek wolontariuszy i brak zabezpieczeń skarbonek nie są czasami pokusą, zachętą do nieuczciwości?

Niesprawiedliwość medialna

Ósmy argument krytyczny to nagłaśnianie przez media akcji Jerzego Owsiaka przy jednoczesnym pomijaniu innych działań charytatywnych. Po ósmym finale WOŚP w jednym z dzienników przeczytaliśmy: "Wielka Orkiestra gra raz w roku. W jej cieniu przez cały rok z mniejszym medialnym wsparciem działają inne organizacje charytatywne, których pomoc nie jest tak efektowna, ale bywa, że większa". Obowiązkiem mediów publicznych jest sprawiedliwe informowanie społeczeństwa o wszystkich działaniach dobroczynnych. Wystarczy porównać czas antenowy WOŚP z czasem przeznaczonym dla Caritas, PCK, PAH, lokalnych organizacji i wielu placówek kościelnych, aby głęboko zdumieć się absurdalnością sytuacji, w której żyjemy.

Poglądy

Dziewiąty argument dotyczy osobistych poglądów Jerzego Owsiaka. Wielki Dyrygent jest typowym luzakiem i swojakiem. O Radiu Maryja mówi, że je "spłukuje", ponieważ jest "radiem agresywnym, poniżającym ludzi" i wyzwalającym u odbiorców "najniższe instynkty". Z jednej strony Jerzy Owsiak chce pomagać noworodkom, z drugiej - jest zwolennikiem prawa do zabijania dzieci nienarodzonych. Czy katolikom wolno ratować chore dzieci pod sztandarami człowieka, który opowiada się za zabijaniem tych jeszcze nienarodzonych?

Fundament etyczny III RP

Dziesiąty argument to postrzeganie WOŚP jako dziecka kultury lewicowo-liberalnej, która zwalcza kulturę konserwatywno-religijną. W lutym 2000 r. Roman Graczyk opublikował w Gazecie Wyborczej artykuł pt. Demokratyczna asceza i jej wrogowie. W perspektywie dziennikarza Gazety święta narodowe 11 Listopada i 3 Maja są dla współczesnej młodzieży martwą tradycją. "Bo choć my autentycznie cieszymy się z odzyskanej wolności - podkreśla Roman Graczyk - nie potrafimy już tego wyrazić w kategoriach, które «kręciłyby» młodzież. A Owsiak, owszem, «kręci». (...) Jeśli chcemy odkryć etyczny fundament nowej, demokratycznej Polski, pomyślmy nad fenomenem Orkiestry".
Dla przedstawicieli kultury lewicowo-liberalnej moralnego fundamentu naszej Ojczyzny nie stanowi tradycja powstańcza, katolicyzm, dwudziestolecie międzywojenne czy mit "Solidarności". Ich zdaniem, naszym nowym fundamentem etycznym może być natomiast Orkiestra lub coś podobnego do niej. Nie ulega wątpliwości, że akcja Jerzego Owsiaka to także pewien projekt kulturowy. Wielka Orkiestra jest wyraźnym przykładem walki kultury lewicowo-liberalnej z tradycyjnym polskim etosem, zbudowanym na gruncie wartości narodowych i religijnych. W Orkiestrze chodzi nie tylko o pomoc chorym i biednym dzieciom, ale także o duchowy kształt naszego kraju.

* * *

Jednym z cieni polskiego katolicyzmu jest brak profetyzmu w sprawach społecznych. Wydaje się, że przejawem tej słabości jest także brak spójnej oceny religijno-etycznej WOŚP z perspektywy światopoglądu katolickiego. Katolicy w Polsce powinni usłyszeć od swoich duszpasterzy opinię Kościoła na temat "wielkiej młodzieżowej mszy" Jerzego Owsiaka. Nie wolno nam zapominać, że w dyskusji o Wielkiej Orkiestrze chodzi nie tylko o ocenę konkretnej akcji charytatywnej, ale także o kondycję naszego katolicyzmu i etyczny fundament III Rzeczypospolitej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

350 toreb charytatywnych zostało przekazanych na Ukrainę

2019-01-17 12:31

Kamil Krasowski

Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej przekazała torby charytatywne na Ukrainę. Akcja w naszej diecezji została zorganizowana po raz czwarty, natomiast torby trzeci rok z rzędu zostały przekazane do dyspozycji naszych sąsiadów i tamtejszej Caritas Spes.

caritaszg.pl
Siostra Anastazja i Siostra Teresa przyjechały, aby zabrać torby przekazane przez liczne instytucje, organizacje, urzędy i firmy.

– Potrzeby na Ukrainie są bardzo duże. Mamy bieżący kontakt z br. Sebastianem z Caritas Spes. Wiemy, że jeżdżą z termosami i wożą zupę dla bezdomnych, jak im pomagają, jakie są dochody i potrzeby na Ukrainie. Nasze torby trafiają przede wszystkim w rejon Donbasu, gdzie tak naprawdę trwa jeszcze wojna – mówi Anna Maria Fedurek, rzecznik prasowy diecezjalnej Caritas. 

Caritas wydrukowała i rozdysponowała w tym roku 700 toreb. 250 sztuk zostało przekazane do Parafialnych Zespołów Caritas i parafii, które wykorzystały je na pomoc dla swoich podopiecznych. Natomiast ok. 350 pełnych toreb jeszcze przed świętami pojechało na Ukrainę. W torbach znalazła się przede wszystkim sucha żywność, środki czystości, odzież i artykuły dla dzieci. Do akcji w ramach torby charytatywnej włączyło się ok. 60 instytucji, ale też firmy, przedsiębiorstwa, placówki oświaty, redakcje medialne, jak i osoby prywatne. – Myślę, że akcja będzie kontynuowana, bo jest bardzo pozytywny oddźwięk. Ludzie widzą taką potrzebę wsparcia. Swego czasu my jako Polska dostawaliśmy takie wsparcie też od innych krajów, więc teraz warto, żeby to poszło w drugą stronę – dodaje Anna Maria Fedurek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem