Reklama

Jasna Góra: unikatowe pamiątki z Powstania Styczniowego

2018-01-22 11:23

mir/R.Jasna Góra / Częstochowa (KAI)

www.pl.wikipedia.org
„Walka powstańcza” – Michał Elwiro Andriolli

Pierścienie, krzyże i brosze wykonywane rękami więźniów Cytadeli czy zesłańców syberyjskich, biżuteria z końskiego włosia, a także krzyż ostatniego komendanta powstania z 1863 r. ks. generała Stanisława Brzóski - to pamiątki z jasnogórskich zbiorów, które przypominają wydarzenia Powstania Styczniowego. Dziś mija 155. rocznica tego największego zrywu niepodległościowego w XIX w.

Zespół polskiej biżuterii patriotycznej na Jasnej Górze jest jedną z większych i ciekawszych kolekcji muzealnych w Polsce. Przedmioty składane tu w ciągu wielu lat jako wota zawierają szereg cennych okazów, niektóre są unikatami. Do tych szczególnych darów należy duża grupa tzw. biżuterii patriotycznej. Biżuteria ta ze względu na występujące na niej symbole i hasła ma charakter specyficznie polski, nieznajdujący precedensu w dziejach biżuterii innych krajów. Odgrywała ona rolę i znaczenie symbolu demonstracji uczuć patriotycznych i religijnych.

Wyróżniająca się grupa biżuterii patriotycznej pochodzi z lat z 1860—1861 r. - z okresu żałoby narodowej, kiedy to Polki nosiły czarną, żałobną biżuterię z symbolami męczeństwa i niewoli. W zbiorach jasnogórskich z tego czasu zachowało się kilka charakterystycznych obiektów. Są to m.in. proste krzyże żeliwne upamiętniające manifestacje patriotyczne 1861 r. Noszą napisy: „25—27 LUT. — PAMIĄTKA — 8 KWIET. 1861" oraz symbole męczeństwa i niewoli – palmę i koronę cierniową. Krzyże te upamiętniały warszawską manifestację w 30. rocznicę bitwy w Olszynce Grochowskiej z 25 lutego 1861 r.

Z chwilą wybuchu powstania, 22 stycznia 1863 r., obok żałobnych elementów pojawiły się ozdoby z trójpolowym herbem polskim (Orzeł, Pogoń, Archanioł), a na wielu z nich występował symbol nadziei — kotwica. Często występowało godło Polski — orzeł. Z tego okresu w zbiorach jasnogórskich znajduje się m.in. duża srebrna brosza w formie krzyża, na którym jest umieszczona kotwica z orłem polskim i palmą męczeńską w otoku wieńca cierniowego, a także kilkanaście pierścieni o tej samej symbolice. Wśród tego okresu są także srebrne brosze z charakterystycznym dla biżuterii patriotycznej napisem: „Boże zbaw Polskę".

Reklama

Biżuteria patriotyczna z okresu po 1864 r. ma specjalny charakter; pierścienie, krzyże i brosze wykonywane były rękami więźniów Cytadeli czy zesłańców syberyjskich. Jako tworzywo służyły więźniom najprostsze do zdobycia materiały: drewno, kości i włosie. Z tego czasu zbiory jasnogórskie przechowują czarną obrączkę wykonaną z włosia z napisem „Pamiątka niewoli".

Szczególne znaczenie ma krzyż ks. generała Stanisława Brzóski, ostatniego komendanta Powstania z 1863 r. Egzekucję na ks. Brzósce wykonano 23 maja 1865 r. Ks. generał był ostatnim powstańcem, który utrzymał się w Królestwie aż do późnej wiosny 1865. W 2008 roku duchowny został pośmiertnie uhonorowany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego najwyższym polskim odznaczeniem - Orderem Orła Białego. Odznaczenie zostało przyznane za niezłomność ks. Brzóski w walce niepodległościowej, ale także jako hołd dla roli Kościoła w walce narodowej.

Jasna Góra i Zakon Paulinów odegrały bardzo ważną rolę w latach powstańczych zmagań o wolność Polski, był to także wpływ na budzenie świadomości narodowej Polaków. Matkę Bożą Jasnogórską Rosjanie nazywali główną Częstochowską Rewolucjonistką, a Polacy uważali Ją za Swoją Opiekunkę i duchową Hetmankę. Wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej widniał na powstańczych sztandarach i śpiewano o Niej w pieśniach patriotycznych.

W latach bezpośrednio poprzedzających Powstanie Styczniowe wyraz swych uczuć patriotycznych dawały pielgrzymki wchodzące na Jasną Górę z pieśniami religijno-patriotycznymi, z chorągwiami i sztandarami z polskimi orłami. Zakonnicy wygłaszali powitania i kazania w duchu patriotycznym, co władze uznawały za podburzające ludzi do manifestacji.

14 października 1861 roku wprowadzono w Częstochowie stan wojenny i zabroniono pielgrzymek, odpustów, urządzania wesel czy chrztów. Na Jasnej Górze śpiewano nieustannie w suplikacjach: „od powietrza, głodu, ognia i carskiej niewoli, wybaw nas Panie”.

W 1861 r. w Królestwie Polskim żyło 87 paulinów, a wśród nich 37 było w różny sposób zaangażowanych w działalność opozycyjną wobec rządu rosyjskiego. Za współpracę z powstańcami i „zły wpływ na wiernych” zakonnicy zostawali aresztowani, skazywani na więzienie i zsyłkę. Carscy żołnierze zamordowali o. Pawła Bohdanowicza i o. Augustyna Dębskiego. Nowicjusze i klerycy brali czynny udział w walkach powstańczych. Kleryk Zygmunt Trawiński brał udział w powstaniu i zginął w walce pod Lelowem.Nowicjusz Stanisław Bojanek walczył w oddziale ks. Brzóski. Otrzymał za to wyrok śmierci, ale w ostatniej chwili zamieniono mu ten wyrok na 12 lat robót katorżniczych.

Na skutek wydarzeń z lat 1861-1864 wielu paulinów znalazło się poza zakonem, inni pozostawali pod specjalnym nadzorem policyjnym za swe zaangażowanie na rzecz ruchu narodowo-wyzwoleńczego. Ostatni prowincjał o. Piotr Kubarski został aresztowany w 1867 roku pod zarzutem, że jest odpowiedzialny za wszystkie nieporządki polityczne w klasztorze jasnogórskim. Był więziony na Pawiaku. Zamknięto wiele paulińskich klasztorów, a te, które pozostawiono znalazły się pod całkowitym nadzorem władz carskich.

Na Jasnej Górze tajne organizacje kolportowały patriotyczną prasę. W klasztorze istniała drukarnia, w której drukowano książki z patriotycznymi pieśniami.

Tagi:
Jasna Góra Powstanie Styczniowe

Wycieczka Juliusza Sętowskiego: Aleje w czasie powstania styczniowego

2018-05-11 12:29

Bożena Sztajner/Niedziela

W ramach projektu: ALEJE, TU SIĘ DZIEJE 16 maja 2018, godz. 18.00 odbędzie się spacer z Juliuszem Sętowskim śladami powstania styczniowego. Zbiórka: plac Biegańskiego

W trakcie spaceru poznamy miejsca związane z wydarzeniami z okresu przedpowstańczych manifestacji patriotycznych 1861 i z czasów Powstania 1863–64.

Obejrzymy budynki (częściowo tylko na fotografiach), w których funkcjonowały rosyjskie instytucje policyjne, areszty, gdzie więziono powstańców, także miejsca stacjonowania wojsk rosyjskich oraz obiekty służące organizacji powstańczej – cywilnej. Zatrzymamy się na miejscu dawnego gmachu szpitala (zobaczymy go na zdjęciu), w którym potajemnie leczono rannych powstańców. Tradycyjnie w trakcie spaceru będzie prowadzony minikonkurs (z nagrodami) z wiedzy o Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Były żołnierz w Afganistanie: Jezus do mnie mówił, że oddał za mnie życie

2018-05-24 14:52

kana / Kraków (KAI)

To Jezus do mnie mówił, że oddał za mnie życie - mówił w środowy wieczór ppor. Karol Cierpica, były żołnierz w Afganistanie. Świadectwem swojego ocalenia dzielił się podczas kolejnego spotkania „Gość na Polach” organizowanego przez Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Andrzej Hrechorowicz / KPRP
Ppor. Karol Cierpica i rodzice śp. sierż. Michaela Ollisa

Karol Cierpica opowiadał o tym, jak wyglądało jego życie przed nawróceniem. – Nie liczyłem się z ludźmi, traktowałem ich przedmiotowo. Ja byłem w centrum. Wiedziałem o Bogu, o Jezusie, ale to ja byłem na tronie swojego życia, swojego serca - mówił.

Jak podkreślił, od maleńkości miał w sobie pragnienie robienia czegoś wielkiego. – Dziś wiem, że potrzebę robienia wielkich rzeczy wzbudza w nas Jezus - mówił żołnierz. Wyjaśnił, że służba ojczyźnie i drugiemu człowiekowi zaprowadziła go do wojska.

Niestety, liczba trudnych wydarzeń, które spotkały go podczas służby wojskowej, ciągły stres, życie w napięciu doprowadziły go do depresji. – Moja choroba była tak poważna, że chciałem odebrać sobie życie. Przez wiele miesięcy nie spałem, miałem fobię społeczną - mówił. Jego zdaniem choroba była częścią Bożego planu. – Bóg wiedział, że kiedy mnie złamie przez tę chorobę, to zacznę go szukać. Dziś dziękuję mu za każdy mroczny dzień swojego życia - dodał.

Cierpica zwrócił się do słuchaczy: – Jeśli jesteś dziś chory, sfrustrowany, martwisz się o przyszłość, to zostaw to wszystko. Bóg chce tylko powiedzieć, żebyś mu zaufał. Zostaw to wszystko. On chce Twojej całkowitej ufności, ufności dziecka - powiedział.

Podczas spotkania nie zabrakło wspomnienia wydarzeń z Afganistanu. – Michael to był 24-letni chłopak z Nowego Jorku. Ciągle się uśmiechał. 28 sierpnia broniliśmy bazy polsko-amerykańskiej. Kilkunastu terrorystów z pasami szahida znalazło się wewnątrz bazy. Wjechała ciężarówka, baza była ostrzeliwana, terroryści biegali - opowiadał żołnierz. W pewnym momencie zobaczył, że za jego plecami znajduje się Michael Ollis. Zaczęli działać razem, „jakby się znali całe życie”. – Ostatni z terrorystów wysadził się za moimi plecami. A tam był Michael. On był jak mój Mistrz, jak Jezus. Był gotowy, by oddać życie za drugiego człowieka. Dziś to wiem - powiedział.

– Miesiąc później zobaczyłem się z jego rodzicami. Bałem się tego spotkania. A oni mnie przytulili i powiedzieli: „dziękujemy ci za twoją służbę. Witaj w rodzinie”. - wspominał Cierpica. Słowa wypowiedziane przez rodziców swojego wybawcy odczytał jako słowa samego Jezusa. – To Jezus do mnie mówił, że oddał za mnie życie - wyjaśnił.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Relikwie św. Jana XXIII w jego rodzinnych stronach

2018-05-24 17:18

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch
Peregrynacja ciała Jana XXIII

24 maja o godz. 7,00 w Bazylice św. Piotra miała miejsce szczególna uroczystość – kard. Angelo Comastri, archiprezbiter bazyliki watykańskiej i wikariusz papieża dla Państwa Watykańskiego, bp Vittorio Lanzani, delegat Administracji Bazyliki św. Piotra, liczni biskupi z Lombardii, którzy w tych dniach przebywają w Watykanie na spotkaniu Episkopatu Włoch, kanonicy Bazyliki Watykańskiej oraz pracownicy Bazyliki żegnali św. Jana XXIII, którego relikwie, za zgodą Papieża Franciszka, transportowano w jego rodzinne strony do Bergamo i Sotto il Monte.

Od czasów jego beatyfikacji ciało zmarłego Papieża znajduje się w przezroczystym sarkofagu w ołtarzu św. Hieronima w prawej nawie Bazyliki. Po krótkiej ceremoni pożegnalnej, sarkofag wyniesiono ze świątyni przez boczne drzwi zwane Drzwiami Modlitwy, gdzie czekał specjalnie przygotowany do transportu papieskich relikwii karawan.

Zobacz zdjęcia: Peregrynacja relikwii św. Jana XXIII

Auto wyruszyło z Watykanu o godz 7.20, a eskortowali go watykańscy żandarmi – przyjazd do Bergamo zaplanowano na godz. 15.30. Relikwie będą tam wystawione trzy dni – pierwszym etapem będzie miejscowe więzienie (ma to przypomnieć historyczną wizytę Jana XXIII w rzymskim więzieniu Regina Coeli, 26 grudnia 1958 r., kilka tygodni po jego wyborze na Stolicę Piotrową), następnie seminarium diecezjalne, które jest dedykowany właśnie Papieżowi, a następnie katedra, gdzie sarkofag będzie eksponowany aż do niedzieli, 27 maja.

Następnie sarkofag zostanie przewieziony do Kaplicy „Nostra Signora della Pace” w pobliskiej miejscowości Sotto il Monte, gdzie 25 listopada 1881 r. urodził się Angelo Roncalli.

Po drodze relikwie św. Jana XXIII „odwiedzą” Sanktuarium Matki Bożej Cornabusa w dolinie Imagna (Papież był bardzo przywiązany do tego sanktuarium , a 1958 r. przewodniczył nawet koronacji obrazu NMP) i klasztor w Baccanello Calusco.

Podczas wystawienia w Sotto il Monte najważniejszymi inicjatywami będą: procesja diecezjalna w Corpus Domini, w czwartkowy wieczór, 31 maja, której będzie przewodniczył biskup Bergamo, Francesco Beschi, a 3 czerwca - Msza św. upamiętniająca rocznicę śmierci Jana XXIII (w 1963 r., w piątym roku pontyfikatu) pod przewodnictwem arcybiskupa Mediolanu, Mario Delpiniego; koncelebrować będą wszyscy biskupi Lombardii. Wreszcie, 10 czerwca, doczesne szczątki Papieża Jana powrócą do Watykanu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem