Reklama

Koncert studentów

2018-01-21 22:26

Anna Przewoźnik

Bożena Sztajner/Niedziela

W kościele pw. Najświętszego Imienia Maryi w Częstochowie, 21 stycznia odbył się koncert muzyki chóralnej i organowej. Po raz pierwszy w tym roku wystąpili studenci Instytutu Muzyki Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie.

W pierwszej części koncertu, usłyszeliśmy cztery krótkie utwory organowe: kompozycję współczesnego twórcy Romualda Twardowskiego i trzy utwory Jana Sebastiana Bacha. Wykonał je Kamil Majchrzak, student i organista liturgiczny.

W drugiej części wystąpił Chór mieszany Instytutu Muzyki AJD, pod dyrekcją Przemysława Jeziorowskiego - pedagoga tej uczelni. Chór wykonał dziewięć kolęd, opracowanych współcześnie przez Henryka Batora.

Reklama

„To pierwszy nasz koncert w tym roku. Każdy z naszych studentów ma za zadanie koncertować, to jest nasza powinność, ale i ogromna przyjemności” - zaznaczył dyrygent Przemysław Jeziorowski.

Zobacz zdjęcia: Koncert studentów

„Rzetelnie przygotowujemy się do każdego utworu, po to studiujemy, by zaprezentować publiczności naszą pracę. To takie podsumowanie semestru, i naszej pracy” - powiedzieli „Niedzieli” Łukasz i Michał studenci drugiego roku.

Licznie zgromadzonych słuchaczy powitał rektor kościoła NMP ks. Mikołaj Węgrzyn, który podkreślił, że styczeń jest bardzo dobrym czasem na tego typu wydarzenia artystyczne połączone z kolędowaniem.

Tagi:
Częstochowa muzyka koncert

Muzyka i śpiew wznoszą człowieka ku niebu…

2018-10-07 21:09

Aleksandra Zapotoczny

Montserrat Caballé śpiewaczka operowa z Barcelony, odeszła 6 październiku b.r. w wieku 85 lat. W historii muzyki pop zapisała się duetem z Freddiem Mercurym, wykonując utwór „Barcelona”, który stał się hymnem Igrzysk Sportowych w roku 1992.

YouTube.com

Jej życie i praca przepełnione były niezwykłą wiarą, a ona sama mimo całodniowych prób i licznych koncertów zawsze miała czas dla drugiego człowieka. Stworzyła w Barcelonie fundacje dla dzieci potrzebujących, była ambasadorem Dobrej Woli UNESCO, wspierając akcje dobroczynne. Podczas procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II, jesienią 2008, dla potrzeb czasopisma „Totus Tuus”, które towarzyszyło pracom Biura Postulacji udzieliła wywiadu, w którym wyznała, że, Papież Polak jest dla nas światłem… Z okazji nadchodzącego Dnia Papieskiego przypominamy jego treść…

Kim był dla Pani Jan Paweł II?

Był dla mnie przewodnikiem… Miałam to szczęście spotkać Go dwukrotnie, sama a potem wraz z rodziną, na Placu Świętego Piotra w Rzymie. Spotkania te były pełne emocji. Było to widocznym, że On został wyprany przez „Kogoś na górze”, by prowadzić Kościół i to jeszcze nie wszystko... Bóg posłużył się Nim by wytłumaczyć nam wiele rzeczy: konieczność jedności chrześcijan, jedność duchowa każdego z nas, następnie potrzeba braterstwa, wspólnoty miedzy narodami na świecie… On jest świętym, nawet jeśli wydaje się, że świętość jest czymś czego zwykły człowiek dotknąć nie potrafi. Trudno jest nam zrozumieć ducha świętości. Mogę powiedzieć, że zostaliśmy oświeceni Jego światłem.

W Pani repertuarze znajdują się utwory, które mówią o Bogu i jego Miłosierdziu…

Wobec ogromu wiary czuję się małą pchełką... Bezgranicznie wierzę w Boga i Jego Miłosierdzie. W Trójcę Przenajświętszą i Niepokalane Poczęcie, w świętych. Wierzę także w ludzi, którzy niosą światu Dobrą Nowinę. Ta wiara może stawać się coraz większa tylko wtedy, jeśli niesiesz ją w swoim sercu. Kiedy śpiewam utwory religijne, czuję się naprawdę jakbym była wznoszona w górę, nie czuję ziemi pod swoimi stopami. To doznanie towarzyszy mi od najmłodszych lat. Moi rodzice, którzy teraz jestem przekonana, że są już w niebie, byli ludźmi o ogromnej wierze, to oni ukazali mi tę właśnie drogę. Jest więc niemożliwym, abym nie odczuwała tej głębi wiary, kiedy śpiewam te cudowne pieśni, mówiące o Bogu. Niektórzy kompozytorzy zdecydowanie zostali obdarzenie inspiracją by stworzyć muzykę napełnioną wiarą. Natchnął ich „Ktoś z góry”. Mozart, Vivaldi, Scarlatti, stworzyli coś bardzo wzniosłego. To prawda, że „kto śpiewa modli się podwójnie”. Muzyka, śpiew i modlitwa wznoszą człowieka ku niebu…

Czy Pani śpiew może być nauką dla tych, którzy Boga nie znają?

Kiedy widzę tyle młodych ludzi, którzy nie wierzą w nic lub wyznają fałszywych bogów, myślę, że to wszystko dlatego, że szukają czegoś o czym myślą, że jest poza nimi. Należy natomiast spojrzeć głębiej w siebie, bo to czego tak usilnie szukają jest wewnątrz nich. I kiedy usłyszą ten wewnętrzny głos, to dowiedzą się, że znaleźli to czego tak szukali. Znaleźli Tego, którego tak szukali... Dla mnie maksimum wiary to Rezurekcja, okres radości, wielkiej radości. To narodzenie się do nowego życia. Wejście na nową drogę, którą prowadzi nas Bóg, bo przyrzekł nas zbawić. I ja w to wierzę! Wierzę ślepo... A ból poprzedzający zmartwychwstanie, to coś co się czuję przezywając głęboko to Misterium. To duże wewnętrzne cierpienie, ale radość jutra daje nadzieję...

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Straszna książka już w sprzedaży

2018-10-19 10:37

Najstraszniejsze wizje, proroctwa, sny, symbole, Apokalipsa - od wieków intrygują miliony ludzi na świecie, wierzących w Boga i niewierzących. Interpretacji są miliardy, Prawda jest tylko jedna.

Najnowsza książka popularnego duszpasterza, twórcy kanału Langusta na Palmie, ojca Adama Szustaka, dominikanina, jest próbą dotarcia do Prawdy, która może zmieniać ludzkie serca. Kaznodzieja do współpracy zaprosił znakomitego biblistę, ks. Marcina Kowalskiego. Ich dialog i polemika na temat spraw ostatecznych jest bardzo żywy. Ojciec Adam odkrywa przed czytelnikami prawdy duchowe, a ks. dr Marcin Kowalski uzupełnia wiedzę, która pomaga zrozumieć trudne biblijne historie. To książka jest strasznie ważna i strasznie osobista.

Aneta Liberacka, redaktor naczelna Stacja7.pl o Strasznej książce:

Straszną książkę czyta się jednym tchem. Mimo, że ma ponad 500 stron, nie ma możliwości oderwania się od niej, kiedy już się ją otworzy. Wszystko, co już znaliśmy, to co już wielokrotnie czytaliśmy w kolejnych Księgach Pisma Świętego, staje się znów sensacją, bo staje się dla nas odkryciem. Fragmenty Biblii tak przepełnione niesamowitymi zdarzeniami, które dotąd były dla nas fantastyczną historią, stają się prawdziwym drogowskazem.

Od Autorów:

Być może niektórzy z nas, czytając Pismo Święte i słysząc o ognistych rydwanach, wielookich zwierzętach lub też rękach piszących po ścianach, zastanawiają się, o co w tym wszystkim chodzi. W tej Strasznej książce, naprawdę strasznej, będziemy próbowali Wam to wszystko wyjaśnić. W każdym rozdziale będę pokazywał jedno proroctwo, jedną wizję, jeden sen czy symbol, po czym spróbuję wyjaśnić jego znaczenie i to, co Bóg chce przez te obrazy nam dać. Będę odkrywał duchową prawdę. A ks. Marcin opowie jeszcze więcej.

o. Adam Szustak OP

W świecie autorów piszących o Apokalipsie niebo splata się z ziemią, a czas ziemski z niebiańskim. Między tymi rzeczywistościami nie tylko nie ma rozwodu ostatecznego, ale istnieje ścisła symbioza. Świat niebiański, pełen światła, pochyla się nad światem ziemskim, który tonie w mroku i jęczy pod panowaniem zła. Wybawienie przyjść może tylko za sprawą Bożej interwencji i Mesjasza, którego On wzbudzi.

ks. Marcin Kowalski

Książka powstała na podstawie “Strasznych rekolekcji” realizowanych we współpracy z portalem Stacja7.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Franciszek: służba bliźnim najważniejszą drogą do Nieba

2018-10-21 10:39

st (KAI) / Watykan

Do naśladowania Jezusa na drodze służby, „najważniejszej drodze prowadzącej do Nieba” zachęcił Ojciec Święty wiernych w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. Tradycyjnie papież nawiązał w nim do czytanego dzisiaj fragmentu Ewangelii (Mk 10,35-45), gdzie Pan Jezus koryguje ambicje uczniów pragnących zyskać przy Nim zaszczyty i naucza, że przełożeństwo jest służbą.

Grzegorz Gałązka

Franciszek zaznaczył, że Jakuba i Jana ożywia wielki entuzjazmem dla Jezusa i dla sprawy królestwa Bożego, ale ich oczekiwania i ich gorliwość są skalane duchem tego świata. Dlatego zapowiada im udział w swej męce i prześladowaniach. Pan Jezus zachęca ich do pójścia za Nim i ucznia się drogi miłości „przynoszącej stratę”, zapewniając, że Ojciec niebieski pomyśli o nagrodzie. Ponadto także inni apostołowie nie są wolni od skażenia mentalnością światową. Dlatego Pan mówi: „Kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym”.

Na zakończenie swego rozważania papież wskazał, że droga służby jest „najskuteczniejszym antidotum na chorobę poszukiwania pierwszych miejsc, to lekarstwo dla karierowiczów, tego poszukiwania pierwszych miejsc, które zaraża wiele ludzkich sytuacji i nie oszczędza również chrześcijan, ludu Bożego, nawet hierarchii Kościoła”. Zachęcił do przyjęcia tego fragmentu Ewangelii „jako wezwanie do nawrócenia, do świadczenia z odwagą i hojnością Kościoła, który pochyla się do stóp ostatnich, aby im służyć z miłością i prostotą. Niech Najświętsza Maryja Panna, która w pełni i pokornie była posłuszna woli Bożej, pomaga nam w radosnym naśladowaniu Jezusa na drodze służby, najważniejszej drodze prowadzącej do Nieba”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem