Reklama

Abp Ryś: Duch Święty uruchamia nas, byśmy kręcili się wokół Jezusa, a nie wokół siebie

2018-01-15 07:32

KAI

Archidiecezja.lodz.pl

To Duch Święty uzdalnia nas do tego, abyśmy odkryli, że Jezus jest w jedności, a nie w podziałach. Że Jezus jest Bogiem wiernym, miłosiernym, że jest przebaczeniem, jest współczuciem, nie jest okrucieństwem. To Duch uruchamia nas, byśmy kręcili się wokół Jezusa, a nie wokół siebie – mówił abp Grzegorz Ryś podczas inauguracji łódzkiego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan.

Nabożeństwem Słowa Bożego sprawowanym w niedzielę 14 stycznia w kościele Ewangelicko-Augsburskim pw. św. Mateusza w Łodzi, rozpoczął się w regionie łódzkim Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan. Hasłem tegorocznej ekumenicznej modlitwy są słowa z Księgi Wyjścia: „Prawica Twoja wsławiła się mocą (Wj. 15,6)”.Podczas ekumenicznego spotkania w kościele kuterańskim, Słowo Boże głosił abp Grzegorz Ryś. Zwrócił uwagę na to, że bardzo często każdy doświadcza swoistego egoizmu, który polega na tym, że – każdemu dobrze we własnym domku. Mnie jest bardzo dobrze w domku rzymskokatolickim, luteranom nie najgorzej u nich w domu. Po kolei, każdemu dobrze u siebie, a Dom Boga leży w ruinie – podkreślił arcybiskup.

– Chwała Bogu, że możemy dziś razem się modlić, że możemy wiele rzeczy wspólnie czynić. Możemy odkrywać naszą jedność w chrzcie. Przez ile wieków broniliśmy swojej własnej tożsamości do granic karykatury, że lepiej nic nie robić, jeżeli mielibyśmy coś robić wspólnie – zauważył kaznodzieja.Metropolita łódzki przywołało Raniero Cantalamessę – kaznodzieję domu papieskiego, który mówił o przewrocie kopernikańskim, jaki miał miejsce, który powinien mieć miejsce w Kościele. – Bardzo często chcemy, aby wszystko kręciło się wokół mnie. Niech się wszystko kręci wokół mnie, a jak nie wokół mnie, to chociaż wokół nas! A jak nie wokół mnie i wokół nas, to może, wokół mojego Kościoła. A jak nie wokół mojego Kościoła, to wokół mojego narodu, niech się wszystko kręci! Wszystko niech się kręci wokół mnie łącznie z Panem Bogiem. Pan Bóg musi chronić wszystkie moje interesy, wszystko na czym mi zależy, Bóg musi chronić. A przewrót kopernikański, którego Duch Święty w nas dokonuje polega na tym, że wszystko ma się kręcić wokół Jezusa Chrystusa.

Reklama

Chcemy nie tylko mówić, ale przeżyć, że Jezus jest Panem. Wtedy to Ramię Boga jest mocne, kiedy mnie puszcza w ten ruch. To jest moc Ducha Świętego, który puszcza mnie w ten ruch, abym się kręcił wokół Jezusa Chrystusa! To Ramię Boga porusza nasze Kościoły, aby się kręciły wokół Jezusa Chrystusa, a nie wokół siebie samych. To jest moc Ducha Świętego! Wówczas przestaniemy się patrzeć na samych siebie, na swoje przeciwności, swoje lęki. Wówczas towarzyszyć będzie nam jedno pytanie: gdzie jest Jezus? Gdzie Go mogę spotkać? Gdzie Mu mogę posłużyć? Gdzie Go mogę przyjąć? Wówczas Duch Święty otwiera nam oczy i uszy, i zupełnie inaczej czytamy Słowo Boga – zakończył metropolita łódzki.Choć Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan rozpoczyna się w Kościele Powszechnym dopiero 18 stycznia, to w Łodzi zaczyna się on cztery dni wcześniej. Wynika to z zaangażowania tutejszych wspólnot kościelnych, które chcą wspólnie gromadzić się, aby słuchać Słowa Bożego i modlić się o jedność.

"Gurgacz. Kapelan Wyklętych"

2018-02-23 14:15

Filmowy portret niezwykłego kapłana, który nie wahał się konsekwentnie podążać drogą sumienia w najczarniejszych latach powojennej Polski. Ksiądz Władysław Gurgacz, jezuita, był kapelanem Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej.


Głosił prawdę w czasach zniewolenia, ratował zbłąkane dusze, prowadził ludzi do Boga. Idąc za głosem sumienia, trwał do końca przy młodych żołnierzach, którzy z bronią w ręku przeciwstawiali się komunistycznemu reżimowi. W 1939 roku, na początku swej kapłańskiej drogi, przed obrazem Maryi Królowej Polski złożył siebie w ofierze za ratowanie ukochanej Ojczyzny. Osiem lat później został skazany na śmierć.

„Gurgacz. Kapelan Niezłomnych” to przejmujący obraz na styku dokumentu i fabuły. Archiwalne fotografie, zapiski kapłana, świadectwa przeplatają się ze scenami fabularnymi, w których znakomitą kreację głównego bohatera stworzył Wojciech Trela. Najnowsze dzieło Dariusza Walusiaka, współtwórcy „Teraz i w godzinę śmierci”, to nie tylko filmowy zapis dramatycznej, prawdziwej historii. To przede wszystkim poruszająca opowieść o wolności, poświęceniu dla ideałów i głębokiej wierze.

PREMIERA: 2 MARCA 2018 r.
gatunek: dokument fabularyzowany
czas trwania: 76 min
www.gurgaczfilm.pl
Film jest częścią oficjalnych obchodów Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" 2018

Władysław Gurgacz urodził się 2 kwietnia 1914 roku we wsi Jabłonica Polska u stóp Pogórza Dynowskiego. W sierpniu 1931 roku wstąpił do nowicjatu Ojców Jezuitów w pobliskiej Starej Wsi. Po złożeniu ślubów zakonnych wyjechał do Pińska, gdzie w tamtejszym kolegium jezuickim przebywał do 1937 roku. Dalszą naukę kontynuował w krakowskim kolegium Towarzystwa Jezusowego.

7 kwietnia 1939 roku w Częstochowie na Jasnej Górze w obliczu zbliżającej się wojny z Niemcami Władysław Gurgacz złożył swoje życie w ofierze za odkupienie win narodu polskiego. Akt ten był zapowiedzią jego męczeńskiej drogi – „Przyjm, Panie Jezu Chryste, ofiarę, jaką Ci dzisiaj składam, łącząc ją z Twoją Najświętszą krzyżową Ofiarą. Za grzechy Ojczyzny mojej, tak za winy narodu całego, jako też i jego wodzów, przepraszam Cię, Panie, i błagam zarazem gorąco, byś przyjąć raczył jako zadośćuczynienie całkowitą ofiarę z życia mego”.

Święcenia kapłańskie Władysław Gurgacz otrzymał 24 sierpnia 1942 roku. W tym czasie w Warszawie przygotowywał się do złożenia egzaminu licencjackiego. Z powodu ciągłych dolegliwości musiał jednak rozpoczął kurację zdrowotną. Jednocześnie otrzymał zgodę na zdawanie egzaminu w Starej Wsi. Decyzja ta uratowała mu życie, bowiem po wybuchu powstania warszawskiego Niemcy wymordowali jezuitów z kolegium przy ul. Rakowieckiej.

W kwietniu 1945 roku ks. Gurgacz trafił do szpitala powiatowego w Gorlicach, gdzie spędził niemal trzy lata. Tam sprawował posługę kapłańską. „Szpital dla wielu jest domem rekolekcyjnym; zmienia całkowicie dawnych niedowiarków lub nałogowych grzeszników, nawet rodzi powołania zakonne” – pisał.

Od września 1947 roku ks. Władysław pełnił posługę w domu Sióstr Służebniczek w Krynicy, gdzie dał się poznać jako gorliwy duszpasterz. Głoszone przez niego kazania przyciągały do kościoła tłumy wiernych, co nie podobało się komunistycznej władzy. Tak sam o tym pisał: „W Krynicy publiki było tak dużo, że stali ludzie już na zewnątrz. (…) Rano obstawili konfesjonał, w którym miałem spowiadać, sami mężczyźni. Dotąd ciągle jeszcze spowiadam w kościele i w domu, a raz po raz zamawiają się telefonicznie albo pośrednio przez kogoś jubilaci, co po kilkadziesiąt lat nie praktykowali. Prawdziwa ulewa z nieba. Powodzenie to rozwścieczyło lewicę”. W tym czasie dwukrotnie próbowano kapłana zabić.

Podczas pobytu w Krynicy z ks. Gurgaczem nawiązał kontakt Stanisław Pióro, twórca działającej na Nowosądecczyźnie konspiracyjnej organizacji Polska Podziemna Armia Niepodległościowa. W maju 1948 roku ksiądz przyjął funkcję kapelana w tworzonym oddziale leśnym Żandarmerii PPAN. W konspiracji występował pod pseudonimem „Sem” – Sługa Maryi. „Obowiązkiem moim była opieka moralna nad grupą, a więc odprawiałem msze święte, spowiadałem członków grupy, objaśniałem im Ewangelię świętą. Poza tym miałem wykłady dotyczące dziedziny filozoficznej, a mianowicie przeprowadzałem krytykę materializmu marksistowskiego” – pisał o swoich zadaniach.

Odział Żandarmerii PPAN przygotowywał przyszłe kadry na ostateczną rozprawę z komunistami po wybuchu trzeciej wojny światowej. Partyzanci wspierani przez miejscową ludność przetrwali w lesie ponad rok. 2 lipca 1949 roku, po nieudanej akcji zdobycia pieniędzy potrzebnych na dalszą działalność, Urząd Bezpieczeństwa w Krakowie aresztował ks. Gurgacza. „Nie uciekłem po napadzie, ponieważ nie chciałem pozostawić członków organizacji i tak samo jak i oni chciałem ponieść odpowiedzialność” – wyznał kapłan.

13 sierpnia 1949 roku, po pokazowym procesie, podczas którego ksiądz przedstawiany był jako herszt zbrodniczej bandy, skazano go na karę śmierci wraz z dwoma towarzyszami: Stefanem Balickim i Stanisławem Szajną. Na sali sądowej powiedział: „Ówczesny rząd nie jest rządem polskim, tylko to są uzurpatorzy nasłani przez Kreml… Wierzę, że każda kropla krwi niewinnie przelanej zrodzi tysiące przeciwników i obróci się wam na zgubę”.

Wyrok wykonano w więzieniu przy ul. Montelupich w Krakowie 14 września 1949 roku. Ciała zamordowanych pochowano na cmentarzu wojskowym przy dzisiejszej ul. Prandoty. Tuż przed śmiercią ks. Gurgacz napisał do swego prowincjała: „Teraz, gdy stoję przed bramą wieczności, odczuwam wielki spokój. Niedługo wypowiem ostatnie «Ite, missa est!» (Idźcie, ofiara spełniona)”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niemcy: zabito proboszcza francuskojęzycznej parafii w Berlinie

2018-02-23 20:52

pb (KAI/Il Sismografo) / Berlin

Wieczorem 22 lutego został zabity proboszcz francuskojęzycznej parafii w Berlinie. 54-letni ks. Alain-Florent Gandoulou pochodził z Konga. Szczegóły morderstwa nie zostały na razie ujawnione przez policję, która zatrzymała mężczyznę podejrzanego o dokonanie zabójstwa.

дзроман / Foter.com / CC BY

Francuskojęzyczna parafia w Berlinie Zachodnim została utworzona po II wojnie światowej dla stacjonujących tam żołnierzy francuskich. W ostatnich latach stała się głównie ośrodkiem duszpasterskim dla katolików z Afryki.

Jest to czwarty kapłan katolicki zabity od początku br. 18 stycznia w Malawi zginął ks. Tony Mukomba, a 5 lutego w Meksyku ks. Germain Muñiz García i ks. Iván Añorve Jaimes.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem