Reklama

Biały Kruk 1

Msza św. za uchodźców także na Jasnej Górze

2018-01-12 18:54

it / Jasna Góra (KAI)

Bożena Sztajner/Niedziela

Msza św. za uchodźców odprawiona zostanie także na Jasnej Górze. Sanktuarium włącza się w ogólnoświatową modlitwę z racji obchodzonego po raz 104. Dnia Migranta i Uchodźcy.

Paulini podkreślają, że będzie to błaganie nie tylko za tych, którzy z różnych powodów muszą poszukiwać nowego miejsca do budowania bezpiecznej przyszłości, ale również o pokój na świecie. Przypominają, że prośba o zakończenie wojen i za prześladowanych chrześcijan zanoszona jest w Kaplicy Matki Bożej już od początku konfliktu na Ukrainie. Eucharystia odprawiona zostanie w niedzielę, 14 stycznia o godz. 9.30 przed Cudownym Obrazem.

- Na Jasnej Górze, w sercu Polski i ważnym sanktuarium świata czujemy wielką potrzebę jedności z tymi wszystkimi ludźmi, którzy są w potrzebie, a potrzeba doświadczenia miłości braterstwa, jedności i obecności we wspólnocie, potrzeba stabilizacji i pokoju, to chyba jedna z najbardziej podstawowych ludzkich potrzeb - zauważył o. Sebastian Matecki.

Rzecznik częstochowskiego sanktuarium podkreśla, że o tej potrzebie często mówią przybywający na Jasną Górę pielgrzymi, wśród nich również uchodźcy i ludzie doświadczeni cierpieniem wojny, rozłąki i rozdarcia. - Oni są nam bliscy i musimy być nimi solidarni – powiedział paulin.

Reklama

Zakonnik zauważył, że „potrzeba nam wielkiej mobilizacji wewnętrznej i duchowej, bo choć problem jest stary, czego dowodem jest obchodzony w Kościele po raz 104. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy, to dziś jest niezwykle aktualny”. - Ta modlitwa, Msze św. są naprawdę wielkim darem. Może nie zawsze sobie to uświadamiamy, może ktoś pomyśli, co to jest modlitwa, trzeba robić dużo więcej i to prawda, ale choć nas to niewiele kosztuje, to ma potężną siłę i może zdziałać wiele - powiedział o. Matecki.

Rzecznik zauważył, że zwłaszcza przybywający na Jasną Górę kapłani, w tym biskupi i misjonarze proszą o modlitwę, wiedzą, że sanktuarium to „zaplecze duchowe” i cieszą się, kiedy daje im się dowody, że nie są sami, że ich wspieramy. - Musimy im dać dowody tego, że w tym zmęcie świata nie są sami i dlatego bardzo zachęcamy do tej modlitwy – powiedział o. Sebastian Matecki i wezwał: „poczujmy się współodpowiedzialni, poczujmy się braćmi”.

Paulin podkreślił, że „obserwowane teraz niepokoje i wojny wzmagają problem migracji, uchodźctwa, prześladowań, dlatego tak wielu ludzi w trosce o swoje zdrowie, życie, o swoje rodziny, zmuszonych jest do opuszczenia domów i to jest bardzo ważny i poważny problem”. - Jesteśmy świadkami tak wielu konfliktów, które godzą w człowieka i to powinno nas mobilizować do wielkiej modlitwy o pokój – powiedział rzecznik.

Zauważył, że na Jasnej Górze błaganie o pokój jest codzienną modlitwą włączoną w Mszę św. celebrowaną każdego dnia o godz. 15.30 w kaplicy Matki Bożej. Ta modlitwa trwa od wybuchu wojny na Ukrainie, i choć najpierw zanoszona była o zakończenie działań zbrojnych za wschodnią granicą, to została poszerzona także o pokój i za prześladowanych chrześcijan.

- Modlimy się gorąco, by uchodźcy i migranci mogli powrócić do swych domów i wspieramy wszelkie działania, które pomagają ratować pokój i odbudowywać miejsca, by ci ludzie na nowo dostali szansę życia u siebie – powiedział o. Matecki.

Msza św. za uchodźców odprawiona zostanie w niedzielę, 14 stycznia o godz. 09.30 przed Cudownym Obrazem Matki Bożej.

Tagi:
uchodźcy

Spotkać Chrystusa w uchodźcy

2018-01-15 08:00

Łukasz Krzysztofka

Kard. Kazimierz Nycz wraz z bp. Wiesławem Lechowiczem, delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej, odprawił w stołecznym kościele św. Teresy od Dzieciątka Jezus na Tamce Mszę św. za migrantów i uchodźców.

Łukasz Krzysztofka

- Trzeba zobaczyć w wierze istotę problemu uchodźców i podjąć te działania duchowe i konkretne, dla których ten dzień został ustanowiony. Problem uchodźców staje się coraz bardziej problemem globalnym dlatego, że wynika z nierównego podziału dóbr, którymi świat dysponuje, z przeludnienia, jak to ma miejsce w Afryce i Azji. Problem się rozwija i nie wygląda na to, aby miał się skończyć najbliższym czasie. Będzie on więc dla nas zawsze zadaniem – mówił w homilii kard. Kazimierz Nycz.

Łukasz Krzysztofka

Metropolita warszawski nawiązał do tegorocznego orędzia papieża Franciszka na 104. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy, w którym Ojciec św. zwraca się do wielkich tego świata, odpowiedzialnych za globalne problemy, aby usuwali przyczyny migracji i uchodźctwa. - To wielkie wyzwanie dla współczesnego świata, ale równocześnie każdemu z nas papież przypomina, że spotkanie z uchodźcą jest dla każdego chrześcijanina okazją do spotkania z Chrystusem. I to wcale nie są tylko wielkie, nadzwyczajne słowa, ale one wynikają z istoty Ewangelii – podkreślił metropolita warszawski.

Hierarcha przytoczył słowa Ojca św., w których papież mówi, że naszym zadaniem i zadaniem Kościoła jest przyjmować uchodźców, chronić ich przed wszystkimi niebezpieczeństwami, które im grożą, ale także promować ich i uczestniczyć w procesie integracji tych ludzi.

Metropolita warszawski zaznaczył, że dzień migranta i uchodźcy jest okazją do modlitwy za tych, którzy pomagają i tych, którym się pomaga. - To czas, by zastanowić się nad tym, w jaki sposób odpowiadamy na problem i wyzwania uchodźstwa. Czy jesteśmy wobec nich sprawiedliwi, czy ich przyjmujemy, czy uczciwie płacimy, którzy jako migranci pracują u nas, czy pomagamy im w integracji z nowym otoczeniem? Po to jest ten dzień, abyśmy cały rok byli wrażliwi, modlili się i czynili to, co trzeba i wypada wszystkim nam czynić wobec tego wyzwania, jakim jest uchodźctwo i migracja na świecie – podkreślił kard. Nycz.

We Mszy św., która sprawowana była według specjalnego formularza modlitwy za uchodźców i wygnańców, uczestniczyło wielu członków i wolontariuszy warszawskiej Wspólnoty Sant’Egidio, która pracuje na rzecz osób ubogich, bezdomnych i wykluczonych. Była także możliwość złożenia ofiary na pomoc mieszkańcom Syrii w ich ojczyźnie w ramach prowadzonej przez Caritas Polska akcji „Rodzina rodzinie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Patrycja Hurlak: byłam bluźniercą, a Bóg wybrał mnie, abym opowiadała o Jego miłości

2018-04-05 17:36

hh / Opole (KAI)

Zawsze zastanawiało mnie jak wielkie poczucie humoru ma Pan Bóg. Wybrał mnie, a byłam bluźniercą, szydercą, oszczercą, abym opowiadała o Jego miłości – powiedziała Patrycja Hurlak podczas spotkania w kościele pw. św. Józefa w Opolu-Szczepanowicach.

Caritas Polska
Patrycja Hurlak

Swoje świadectwo rozpoczęła od zaproszenia do skorzystania ze spowiedzi, bo to, co jest najważniejsze na świecie, to stan łaski uświęcającej. Aktorka przyznała, że głoszenie rekolekcji i pisanie książek nie było jej pomysłem. „Ja bardzo nie chciałam. Nikt mnie nie pytał, czy chcę głosić. Będę błogosławić Boga za posłuszeństwo w Kościele. Gdybym nie została nakłoniona posłuszeństwem, to siedziałabym w swojej robocie zawodowej i robiłabym swoje” – dodała.

„Byłam dzieckiem zwalczającym Kościół” – wyznała Patrycja Hurlak, która wychowała się w rodzinie niepraktykującej i bez żywej wiary. Jednocześnie nie ma pretensji do nikogo, bo „te 20 lat łez powodują to, że jest teraz najszczęśliwszym człowiekiem na świecie”.

W kręgi okultyzmu wpadła nieświadomie jako mała dziewczynka. Rozpoczęła praktyki od czytania horoskopów, ale wierzyła również w zabobony, amulety, talizmany, korzystała z usług wróżek, samodzielnie wróżyła z kart i rzucała klątwy. „Naprawdę byłam dręczona makabrycznie, fizycznie i psychicznie, tylko nie wiedziałam przez kogo i dlaczego” – stwierdziła Hurlak.

Od nauczyciela muzyki otrzymała podręcznik do czarnej magii jego autorstwa. „Tam były wszystkie rytuały, włącznie z tym przywołującym szatana na podpisanie cyrografu. Przerobiłam też bioenergoterapię, homeopatię, leczenie energią na odległość, kosmiczne prawo przyciągania, potęgę podświadomości, voodoo, Feng shui i masę innych rzeczy – cała spirala grzechów przeciwko pierwszemu przykazaniu” – podkreśliła.

Ewangelizatorka zachęciła, aby w swoich rodzinach odważnie przyznawać się do wiary i praktykować razem z dziećmi. „Jeżeli wysyłacie dzieci do kościoła, a sami nie idziecie, jeżeli nie przyjmujecie Komunii św., nie liczcie, że wasze dzieci się nie pogubią” – przestrzegała. Ponadto zaleciła wspólną modlitwę i czytanie Pisma św., bo dzieci uczą się najlepiej poprzez przykład rodziców.

Patrycja Hurlak darzy szczególną zażyłością bł. Karolinę Kózkównę i przypomina, że istnieje „czystość odzyskana”. Jednocześnie przyznała, że w jej środowisku dorastania nie znała nikogo, kto żyłby i mówiłby o czystości, stąd była nieświadoma, że nieczystość jest grzechem. Obecnie, nawrócona, należy do grona żyjących indywidualną formą życia konsekrowanego.

Patrycja Hurlak – aktorka znana z ról m.in. w serialu „Klan” i „Blondynka”, a także prowadząca program „Ukryte skarby” w TVP2. Autorka książek: „Nawrócona wiedźma”, „Zakochani są wśród nas” i „O ważnych Rzeczach”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert charytatywny dla prof. Barbary Kubickiej-Czekaj

2018-04-24 13:34

Zapraszamy na koncert charytatywny dla prof. Barbary Kubickiej-Czekaj
na rehabilitację

Bożena Sztajner/Niedziela

Wykonawcy:
Teresa Czekaj – fortepian
Aleksandra Szwejkowska-Belica – skrzypce
Siergiej Rysanow – wiolonczela

Czwartek 26 kwietnia g. 18

Miejsce:
Muzeum Częstochowskie - Ratusz I p.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem