Reklama

Abp Pennacchio: Polska buduje dziś swój przyszły kształt w Europie i świecie

2018-01-11 21:48

pgo / Warszawa (KAI)

KEP
Nuncjusz Apostolski w Polsce Salvatore Pennacchio

Rok 2018 przyniesie nam wiele okazji, by przekazać nasze najlepsze życzenia Polsce i jej wspaniałemu narodowi. Ale już teraz cieszymy się z radości tego pięknego i tak gościnnego kraju, który sto lat temu odzyskał niepodległość i dziś buduje swój przyszły kształt w rodzinie narodów Europy i świata - mówił dziś nuncjusz apostolski abp Salvatore Pennacchio w Pałacu Prezydenckim na spotkaniu opłatkowym z przedstawicielami Korpusu Dyplomatycznego w Polsce.

Abp Pennacchio w imieniu Korpusu Dyplomatycznego pogratulował nowo mianowanemu premierowi, Mateuszowi Morawieckiemu, życząc mu "wielu sukcesów oraz owocnych, dynamicznych i twórczych inspiracji w kierowaniu Radą Ministrów, a tym samym osiągania nowych wyżyn w rządzeniu Narodem." Wyraził również wdzięczność byłej premier, Becie Szydło, za jej "niestrudzoną pracę, wysiłek i wspaniałe osiągnięcia podczas jej kadencji."

Zwracając się do Prezydenta RP, Andrzeja Dudy, nuncjusz zauważył, że początek Nowego Roku daje nam możliwość zastanowienia się nad mijającym czasem i skłania nas do patrzenia w przyszłość z większym optymizmem, nadzieją i pewnością.

- Przede wszystkim musimy przyznać, że wiele różnych obszarów świata wciąż zmaga się z niesprawiedliwością i dyskryminacją. Społeczność międzynarodowa nie przestaje borykać się z sytuacjami kryzysowymi; wiele narodów świata jest dotkniętych terroryzmem, konfliktami wojennymi, przestępczością i naruszeniami praw człowieka. Jak słusznie zauważył Papież Franciszek w swoim przesłaniu z ubiegłego roku na Światowy Dzień Pokoju, „jesteśmy zaangażowani w przerażającą wojnę światową toczoną po kawałku” - mówił.

Reklama

Pokreślił, że takie sytuacje powodują, że ludzie uciekają przed wojną i głodem. - Są to ludzie tacy jak my, mężczyźni i kobiety, dzieci, młodzi i starsi ludzie, którzy szukają miejsca do życia w pokoju. A jednak często są ofiarami dyskryminacji, uprzedzeń i ksenofobii, we wszystkich jej formach, w oparciu o rasę, kulturę lub przekonania religijne - dodał.

Zaznaczył, że wszystkie te sytuacje są "ciągłą hańbą dla całej ludzkości". Jak dodał, są one silnym wezwaniem dla społeczności międzynarodowej do zintensyfikowania wysiłków zmierzających do powstrzymania i przezwyciężenia zła we wszystkich jego wymiarach oraz do poszukiwania pokoju w świecie.

Abp Pennacchio odniósł się również do 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. - W swoim orędziu przed Zgromadzeniem Narodowym, które odbyło się 5 grudnia, podkreślił Pan Prezydent, między innymi, mocną wiarę we własną wartość i siłę Polski oraz to, że wspólne, niezależne państwo jest bezcennym dobrem, dobrem, które jest zdeponowane w żywym pokoleniu Polaków - przypomniał.

- Rok 2018 przyniesie nam wiele okazji, by przekazać nasze najlepsze życzenia Polsce i jej wspaniałemu narodowi. Ale już teraz cieszymy się z radości tego pięknego i tak gościnnego kraju, który sto lat temu odzyskał niepodległość i dziś buduje swój przyszły kształt w rodzinie narodów Europy i świata - mówił. Jak dodał, dzięki wewnętrznym wysiłkom i działaniom dyplomatycznym, Polska coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność na arenie międzynarodowej. Pogratulował również m.in. "pełnoprawnego, lojalnego i konstruktywnego członkostwa w NATO i UE, jej stałego indywidualnego wkładu w budowanie porządku globalnego i bezpieczeństwa w przyszłości".

- Podzielając radości i troski Państwa, które nas gości, pragniemy wyrazić Panu Prezydentowi nasze najlepsze życzenia dla całego polskiego społeczeństwa. Niech ten Nowy Rok będzie dobrym czasem dla wszystkich bez wyjątku; niech prowadzi do nowych osiągnięć w rozwiązywaniu trudnych problemów i nie tylko do konsolidacji dobra, ale także doprowadzi do tego, co najlepsze - zakończył nuncjusz.

Tagi:
nuncjusz Abp Salvatore Pennacchio

Amerykański arcybiskup werbista nowym nuncjuszem na Węgrzech

2018-07-04 13:44

kg (KAI) / Watykan

Franciszek mianował 4 lipca abp. Michaela A. Blume’a nowym nuncjuszem apostolskim na Węgrzech. Ten 72-letni obecnie werbista amerykański był dotychczas od ponad 5 lat nuncjuszem w Ugandzie. Placówkę w Budapeszcie obejmie po włoskim dyplomacie abp. Alberto Bottarim de Castello, który w ub.r. skończył 75 lat i w grudniu przeszedł na emeryturę.

wikipedia.org

Abp Michael August Blume urodził się 30 maja 1946 w mieście South Bend (w stanie Indiana, USA). Święcenia kapłańskie przyjął 23 grudnia 1972 w Zgromadzeniu Słowa Bożego (werbistów). Ma za sobą studia w zakresie matematyki a następnie teologii na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. W latach 1975-83 wykładał teologię w regionalnym seminarium duchownym w Cape Coast (Ghana), po czym do 1990 był przełożonym prowincji swego zgromadzenia, obejmującej Ghanę, Benin i Togo, a w latach 1990-94 sekretarzem generalnym werbistów w Rzymie.

1 kwietnia 1995 rozpoczął pracę w Papieskiej Radzie ds. Migrantów i Podróżujących, której od 6 kwietnia 2000 był podsekretarzem. 24 sierpnia 2005 Benedykt XVI mianował go nuncjuszem apostolskim w Beninie i Togo, wynosząc go jednocześnie do godności arcybiskupa tytularnego Alexanum. Sakry biskupiej udzielił mu 30 września tegoż roku ówczesny sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Angelo Sodano, a jednym z dwóch współkonsekratorów był abp Henryk Hoser. 2 lutego 2013 tenże papież przeniósł go na szefa nuncjatury apostolskiej w Ugandzie i na tym stanowisku zastała abp. Blume’a dzisiejsza nominacja na nuncjusza na Węgrzech.

Stolica Apostolska nawiązała (a właściwie odnowiła zerwane w 1945) stosunki dyplomatyczne z Węgrami 9 lutego 1990. Pierwszym przedstawicielem papieskim w tym kraju był w latach 1990-97 abp Angelo Acerbi, a w okresie 2003-11 stanowisko to piastował Polak abp Juliusz Janusz. W grudniu 2017 swą misję w państwie Madziarów zakończył abp Alberto Bottari de Castello i od tamtego czasu placówka w Budapeszcie była nieobsadzona.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mama Anny Lewandowskiej reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej

2018-07-18 17:38

azr (Dobre Nowiny/KAI) / Warszawa

Maria Stachurska, matka Anny i teściowa Roberta Lewandowskiego reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej krewną. O produkcji upamiętniającej heroiczną postawę "położnej z Oświęcimia" opowiada na łamach czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny".

Kl. Kamil Gregorczyk
Stanisława Leszczyńska - witraż

Jak wyjaśnia Maria Stachurska, realizacja filmu o służebnicy Bożej, Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej cioteczną babcią, to pomysł, który dojrzewał w jej rodzinie przez lata.

"Od lat myślałam o jego nakręceniu. Wielokrotnie rozmawiałam z moimi nieżyjącymi już wujkami i to oni inspirowali mnie do zrobienia filmu o ich matce. Przekazywali mi różne pamiątki po niej i dokumenty" - opowiada Maria Stachurska w wywiadzie dla czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny". Wspomina, że Stanisława Leszczyńska, która w obozie koncentracyjnym w Birkenau odebrała ponad 3000 porodów, była osobą cichą, powściągliwą i pogodną, choć zarazem wzbudzającą respekt.

"O jej życiu obozowym wiemy tylko z dokumentu 'Raport położnej z Oświęcimia'. Bardzo długo szukałam świadków, osób, które Stanisławę znały. Docierałam do kobiet, których porody przyjęła w Auschwitz" - relacjonuje autorka filmu. Jak zapowiada, w powstającym filmie przewodnikiem po losach Leszczyńskiej będzie jej wnuk.

Stanisława Leszczyńska urodziła się 8 maja 1896 r. Dzieciństwo spędziła w Łodzi i Rio de Janeiro, skąd powróciła wraz z rodziną przed wybuchem I wojny światowej. W 1922 r. ukończyła z wyróżnieniem warszawską szkołę położniczą. Podczas II wojny światowej rodzina Leszczyńskich działała w łódzkich strukturach Narodowych Sił Zbrojnych. Działalność ta zakończyła się dla Stanisławy wywiezieniem do obozu Auschwitz-Birkenau. Od kwietnia 1943 r. do stycznia 1945 (tj. do wyzwolenia obozu), Leszczyńska służyła w KL Birkenau jako położna, sprzeciwiając się kierownictwu obozu. Udało jej się odebrać w tym czasie ok. 3000 porodów.

Dramatyczne wspomnienia spisała w "Raporcie położnej z Oświęcimia", opublikowanym po raz pierwszy w 1965 r. Na podstawie książki powstał spektakl "Oratorium oświęcimskie". Zmarła wskutek choroby nowotworowej jelit 11 marca 1974 r. Jej proces beatyfikacyjny na etapie diecezjalnym rozpoczął się w 1992 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

XVI Światowy Festiwalu Chórów Polonijnych w Koszalinie

2018-07-18 21:21

km / Koszalin (KAI)

Ruszyły koncerty chórów polonijnych, które biorą udział w Polonijnej Akademii Chóralnej. Chóry rozpoczęły trasę koncertową od Koszalina, pojawią się także w kościołach i ośrodkach kultury innych miejscowości. Łącznie odbędzie się 9 koncertów.

Archiwum Chóru Cordiale Coro

W kościele pw. św. Wojciecha w Koszalinie 18 lipca zaprezentowały się trzy spośród siedmiu chórów biorących udział w XVI Światowym Festiwalu Chórów Polonijnych: ukraińskie chóry „Malebor” z Doniecka i Chór im. Juliusza Zarębskiego z Żytomierza oraz białoruski chór „Kraj Rodzinny” z miejscowości Baranowicze. Pozostałe chóry wystąpiły tego dnia przed publicznością w Sarbinowie i Świdwinie.

Chórzyści prezentują utwory z własnego repertuaru, a także te, które szlifują podczas towarzyszącej festiwalowi Polonijnej Akademii Chóralnej.

Pobyt w Polsce to dla nich także zetknięcie z kulturą ich przodków oraz odpoczynek, szczególnie dla osób z chóru "Malebor" z terenów we wschodniej Ukrainie. Jak mówią - ten pierwszy pobyt chóru w Polsce jest dla nich odpoczynkiem od wojny.

Po raz siódmy do Koszalina zawitał ukraiński chór im. Juliusza Zarębskiego z Żytomierza. Chór powstał w 1997 r. właśnie dzięki koszalińskiemu festiwalowi. - Te wszystkie spotkania dużo nam dają: nowy repertuar, nowe podejście do emisji głosu, nowe ćwiczenia - mówi dyrygent Jan Krasowski, który ukończył w Koszalinie studium dyrygenckie. - Ale pobyt tutaj to też wynagrodzenie dla chórzystów.

Dyrygent dba, by polskość nie została zapomniana. Jego podopieczni śpiewają w swoim kraju niemal wyłącznie polskie pieśni. I nie brak im publiczności - obwód żytomierski to największe skupisko ukraińskiej Polonii, liczącej tu 40 tysięcy Polaków. - Nikomu nie pozwalam pisać transkrypcji, wszyscy muszą czytać i śpiewać po polsku. W ten sposób ćwiczymy też polski język, bo wielu młodych zna go słabo - mówi pan Jan.

Henryk Chiniewicz z chóru Kraj Rodzinny przyjechał czeka na dogodną chwilę, by pojechać do Słupska, gdzie mieszkają jego kuzyni, których ojcowie trafili do Polski w latach 50. w ramach repatriacji. Zależy mu szczególnie na tym, by nawiedzić, grób babci. - Mnie jest bardzo przyjemnie, że wszędzie w Polsce ludzie spotykają nas ze szczerością serca - mówi zaciągając na wschodnią nutę. - Ale myślę, że także wam jest miło spotkać nas, ludzi z terenów, gdzie polskość jeszcze istnieje. Przyjemnie, kiedy Polak zostaje Polakiem, gdziekolwiek żyje. Że jednoczy nas kultura, język, no i śpiew.

- Jeżeli mielibyśmy się uczyć polskości, to nie z telewizji czy podręczników - mówi opiekun festiwalu Paweł Mielcarek ze Stowarzyszenia Wspólnota Polska. - Tylko patrząc na tych ludzi, którzy przyjeżdżają tutaj, do Koszalina, opuszczają go ze łzami w oczach i uczą nas szacunku do Polski, do flagi, godła.

To dopiero początek polonijnej trasy koncertowej. 19 lipca o godz. 19 wszystkie chóry zaprezentują się w białogardzkim kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa.

W kolejnych dniach wystąpią w innych miejscowościach:

20 lipca:

- Dobrzyca, kościół pw. Świętej Trójcy, godz. 17 - Chór im. Juliusza Zarębskiego, Żytomierz, Ukraina

- Bobolice, MGOK, godz. 18 - Chór „Malebor”, Donieck, Ukraina

- Świeszyno, MCK Eureka, godz. 18 - Chór „Kraj Rodzinny”, Baranowicze, Białoruś

- Koszalin, kościół pw. Ducha Świętego, godz. 18 - Chór Cantica Anima, Bar, Ukraina; Chór mieszany Zgoda, Brześć, Białoruś

21 lipca:

- Filharmonia Koszalińska, godz. 19 - koncert galowy, wszystkie chóry

22 lipca:

- Koszalin, kościół pw. Ducha Świętego, godz. 10.30 - Msza św. w intencji rodaków

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem