Reklama

Gdyby Hitler miał badania prenatalne...

2018-01-10 13:20

Artur Stelmasiak

wikipedia.pl

To zaleciłby procedurę, która jest masowo stosowana w polskich szpitalach. Aborcja eugeniczna jest przecież młodszą siostrą stosowanej w III Rzeszy eugeniki, która stała się "bohaterką" wielu procesów norymberskich.

"Proszę o łaskę śmierci dla syna" - z taką prośbą wiosną 1939 r. zwrócił się ojciec upośledzonego noworodka. Jeszcze w tym samym roku na polecenie Adolfa Hitlera powstał program uśmiercania dzieci stanowiących obciążenie dla społeczeństwa. Gdyby III Rzesza miała broń w postaci USG i badań prenatalnych, to ich polityka eugeniczna wyglądałaby tak samo, jaką obecnie mamy w Polsce.

To prawdziwy paradoks historii, że obecnie obowiązujące prawo w Polsce jest bardzo podobne do tego, które obowiązywało w III Rzeszy w stosunku do rasy aryjskiej. Był zakaz aborcji zdrowych dzieci, ale "wadliwych" i podejrzanych o chorobę mordowano na potęgę. Hitler polecił stworzyć instytucję mającą decydować, czy dziecko jest "warte" czy "niewarte" życia. W sierpniu 1939 r. nakazano lekarzom i położnym zgłaszać wszystkie przypadki narodzin dzieci upośledzonych: m.in. z Zespołem Downa, wodogłowiem, niedorozwojem kończyn, porażeniem. Niemowlęta, którym eksperci komisji nie dawali szans na normalne życie, wysyłano do specjalistycznych oddziałów dziecięcych, gdzie miały być "usypiane". Z czasem do szpitali zaczęły trafiać coraz starsze dzieci, nawet nastolatki. Również pierwszymi ofiarami niemieckiego ludobójstwa w okupowanej Polsce byli chorzy psychicznie i niepełnosprawni. Dla nazistów stanowili oni jedynie poligon doświadczalny planowanego Holokaustu.

Reklama

Patrząc na historię III Rzeszy z perspektywy współczesnej Europy, a także Polski pod wieloma względami nie różnimy się od nazistów. Polskie szpitale realizują niemal wprost założenia polityki Hitlera. Jedyną zmianą jest rozwój techniki uśmiercania dzieci. Gdyby nazistowscy "lekarze" mieliby współczesny sprzęt medyczny, to procedura „likwidacja życia niewartego życia” odbywała się tak jak dziś przed narodzeniem.

Na terenie Niemiec, a później w krajach okupowanych zamordowano ponad 70 tys. chorych umysłowo, neurologicznie i niepełnosprawnych fizycznie. Eugeniczne czystki przeprowadzono ramach tzw. "Akcji T4" pod hasłem „likwidacja życia niewartego życia”, czyli dokładnie z tych samych powodów, dla których mordowano także Żydów i Romów.

Obecnie w Polsce zabija się rocznie ponad tysiąc dzieci rocznie. Ponad 90 proc. traci życie ze względu na tzw. przesłankę eugeniczną. W Polsce ginie wiele dzieci z Zespołem Downa, bo tę wadę najłatwiej można wykryć w łonie matki. To kolejna analogia do III Rzeszy, gdzie osoby z zespołem Downa, obok innych chorych były masowymi ofiarami selekcyjnej i rasistowskiej polityki Hitlera.

Celowo porównuje aborcję do zbrodni hitlerowskich. Często bowiem przeciwnicy aborcji nazywani są fanatykami religijnymi, a nawet faszystami. Historia i ten przykład pokazuje, że jest dokładnie odwrotnie, a jeśli ktoś jest kontynuatorem nazizmu, to są nimi zwolennicy aborcji. Oni jednak bardzo boją się takich porównań, bo przecież skrajna lewica teoretycznie walczy z przejawami nazizmu i faszyzmu. Historia jednak pokazuje, że jest dokładnie na odwód, bo to feministki realizują program Hitlera, a organizacje pro-life walczą z przejawami nazizmu w polskim Prawie.

Obecnie w Sejmie są dwa przeciwstawne projekty ustaw. Pod aborcją na życzenie podpisało się najprawdopodobniej niespełna 200 tys. osób, a pod zakazem zabijania niepełnosprawnych i chorych dzieci poprało pięć razy więcej Polaków... Niebawem zobaczymy, po której stronie opowiedzą się nasi posłowie.

Tagi:
komentarz

Powinniśmy wyciągnąć wnioski z przegranego referendum

2018-07-20 14:15

Antoni Szymański / Gdańsk (KAI)

Czy w Polsce możliwy jest podobny scenariusz działań środowisk proaborcyjnych, które już zapowiadają, iż są gotowe skorzystać z doświadczeń Irlandii? Wyniki majowego referendum, uchylającego konstytucyjny zakaz aborcji w Irlandii, nie były przecież zaskakujące dla obserwatorów życia społecznego i religijnego w tym kraju.


W 1983 roku obywatele Irlandii zdecydowali o wprowadzeniu ósmej poprawki do konstytucji, w wyniku której życie poczętych dzieci stało się wartością chronioną przez ustawę zasadniczą. Irlandia należała do państw (obok Polski, Malty czy Irlandii Północnej) najsilniej broniących życie przy pomocy instrumentów prawnych. Od tego czasu upłynęło zaledwie 35 lat. W tym czasie środowiska mniejszości proaborcyjnej pracowały intensywnie nad reorientacją mentalności obywateli, wykorzystując do tego celu nagłaśniane medialnie przypadki młodych, często nieletnich matek, które musiały zmagać się z meandrami „okrutnego” krajowego prawa. W konsekwencji decydowały się usunąć ciążę za granicą. Następowała też erozja autorytetu kościoła katolickiego przy jednostronnej kampanii proaborcyjnej „celebrytów” w mediach, a także blokada mediów społecznościowych (uzasadniana tym, aby „nie wpływać na wyniki referendum”), które przyczyniły się do porażki środowisk broniących życia od chwili poczęcia.

W rezultacie tych procesów, w 2013 roku częściowo uchylono zakaz aborcji w przypadku, kiedy zagrożone było życie matki. Dalszy bieg wydarzeń był w zasadzie przesądzony. Premier Varadkar wyniki referendum nazwał „kulminacją cichej rewolucji, która odbywała się w Irlandii przez ostatnie 10-20 lat". W wyniku owej „cichej rewolucji” w referendum z 25 maja 2018 r. za cofnięciem 8 poprawki wypowiedziało się aż 66,4 % uczestników. Za proponowanymi przez rząd zmianami głosowano prawie we wszystkich 40 okręgach wyborczych (poza jednym). Była to niemal odwrotna proporcja w stosunku do referendum z 1983 roku.

Analizując wyniki referendum chciałbym zwrócić uwagę na kilka faktów. Pierwszym jest wysoka frekwencja - w głosowaniu wzięło udział ponad 64% uprawnionych. Drugim był rozkład głosów w poszczególnych grupach wiekowych - młodzi ludzie gremialnie głosowali za liberalizacją prawa. Publicysta Grzegorz Górny nader trafnie komentuje ten fakt: Nie ma wątpliwości: Kościół w Irlandii przegrał wojnę o duszę, zwłaszcza młodzieży, której nie widać w świątyniach. W ciągu jednego – dwóch pokoleń stracił zaufanie i autorytet, które budował całymi wiekami. Przykład Zielonej Wyspy to przestroga dla katolików w innych krajach, gdzie Kościół wydaje się mocny, że nic nie jest dane raz na zawsze i że w każdej generacji trzeba toczyć duchową walkę. “Skarb nosimy bowiem w naczyniach glinianych”. (portal: Wpolityce.pl 26-05-2018).

Prawdopodobnie nowe prawo w Irlandii będzie dopuszczać pozbawienie życia dziecka do 12 tygodnia od poczęcia bez podania powodu, po konsultacji z lekarzem. Natomiast w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia kobiety, będzie przysługiwać do 24 tygodnia. Z kolei nieograniczone czasowo prawo do przerwania ciąży będzie miało miejsce w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia kobiety lub poważnego uszkodzenia płodu. Widać gołym okiem, że zmiany są ekstremalne i prowadzą do tego, że Irlandia dołączy do krajów zezwalających na aborcję „na życzenie”. To dramat i przestroga dla Polski. Jakie wnioski należy wysnuć z tej sytuacji?

Powtórzę za Grzegorzem Górnym: nic nie jest dane raz na zawsze! Ci, którzy uważają, że obecny klimat społeczny w Polsce jest dość życzliwy dla ochrony życia, będzie trwał wiecznie, mogą się gorzko mylić. Polskie środowiska „obrońców wolności kobiet” są gotowe na konfrontację, a ich lekceważenie byłoby co najmniej nierozwagą. Chroniąc dzieci poczęte poprzez rozwiązania prawne, powinniśmy myśleć więcej o dobrej kampanii edukacyjnej i wyraźnym opowiedzeniu się za katalogiem pomocowym dla dzieci niepełnosprawnych. Rzeczą mądrego rządzenia jest wyciąganie wniosków z dyskutowanej tak silnie w ostatnim czasie sytuacji osób niepełnosprawnych. Niedobre byłoby ignorowanie sytuacji lękowej u matek, a także innych grożących rodzinie przyczyn stawienia czoła niepełnosprawności dzieci.

Jesteśmy przed nową falą ofensywy mentalności proaborcyjnej. Trzeba być gotowym na odparcie coraz bardziej radykalizujących się grup opozycji liberalno-kulturowej. Jak mawiał wybitny obrońca życia prof. Włodzimierz Fijałkowski przede wszystkim życzliwie i cierpliwie pozyskujmy dla ochrony życia, przybliżajmy wiedzę o etosie człowieczym, bądźmy empatyczni, unikajmy zaś ekstremalnych rozwiązań i działań, które większość odrzuca lub też prowadzi ją do zobojętnienia.

Oddziałujmy na wielu frontach: poprzez rodzinę, szkołę, parafię, organizacje pozarządowe, inicjatywy socjalne itd. To wielkie wyzwanie jak uniezależnić kwestię ochrony życia ludzkiego od bieżących trendów politycznych, kulturowych czy cywilizacyjnych? Umieśćmy ją w najgłębszych pokładach humanitaryzmu i tożsamości etycznej cywilizowanego człowieka, uczyńmy sprawą moralnie jednoznaczną bez względu na wyznawany światopogląd. Wreszcie konieczne jest zbudowanie wiarygodnego instrumentarium prawnego i ekonomicznego dla rodzin, którym los stwarza wyzwania egzystencjalne i moralne. Mam nadzieję, że tak czyniąc unikniemy radykalnej zmiany, która dotknęła kraju mającego tak wiele kulturowych podobieństw (katolicyzm, opresja zaborców, silna rodzina) jak Polska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Irlandia: szaty liturgiczne na Światowe Spotkanie Rodzin pochodzą z Polski

2018-08-16 15:01

pb (KAII/belfasttelegraph.co.uk) / Dublin

Podczas Światowego Spotkania Rodzin w Dublinie papież Franciszek będzie nosił szaty liturgiczne z Polski. Zaprojektowała je i uszyła rodzinna firma Haftina z Piotrkowa Trybunalskiego, donoszą irlandzkie media.

Graziako

Na ornatach, które założą także biskupi koncelebrujący z papieżem Mszę św. w dublińskim Phoenix Park 26 sierpnia, znajduje się celtycki symbol w postaci potrójnej spirali, spotykanej na staroirlandzkich manuskryptach.

Z kolei na ołtarzu znajdzie się prosty, drewniany krzyż pokutny z 1763 r.

Jednocześnie irlandzki oddział firmy motoryzacyjnej Škoda, który jest oficjalnym partnerem Światowego Spotkania Rodzin, poinformował, że Franciszek będzie jechał z lotniska do Aras an Uachtarain - rezydencji prezydenta Irlandii Michaela D. Higginsa - granatową Škodą Rapid. Samochód ten - na życzenie papieża - zostanie następnie przekazany, wraz z drugim dodatkowym pojazdem, na wskazany przez arcybiskupa Dublina cel charytatywny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Propagatorka aborcji na czele Biura Praw Człowieka ONZ

2018-08-17 12:00

Ks. Mariusz Frukacz

Propagatorka aborcji i pierwsza prezydent Chile, Michelle Bachelet, została wyznaczona przez Sekretarza Generalnego ONZ Antonio Guterresa, na przewodniczącą Biura Praw Człowieka ONZ.

Decyzja ta wpisuje się w prowadzoną od la t 60-tych XX wieku politykę ONZ, promującą m. in. aborcję, prawa reprodukcyjne, małżeństwa tej samej płci.

Jak podkreśla Stefano Gennarini z portalu lifenews.com przekonania Bachelet o aborcji i małżeństwie homoseksualnym mogą mieć znaczenie w jej nowej roli w Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Warto przypomnieć, że Michel Bachelet jest nie tylko znaną zwolenniczką aborcji, która z powodzeniem prowadziła kampanię na rzecz dekryminalizacji aborcji w Chile, co udało się jej sfinalizować w 2017 r.

Jak podkreśla Stefano Gennarini sama Michelle Bachelet była agresywnym zwolennikiem programu homoseksualnego, wprowadzając ustawodawstwo dotyczące homoseksualnych małżeństw w Kongresie w Chile. Homoseksualne związki partnerskie w Chile zalegalizowano w 2015 r.

Widać wyraźnie, w którym kierunku zmierza polityka ONZ.

Zobacz

Zobacz także: http://www.lifenews.com/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem