Reklama

Dr Sowiński o rekonstrukcji rządu: głębokość zmian zaskakuje i może być ryzykowna

2018-01-09 14:41

lk / Warszawa (KAI)

Krzysztof Sitkowski

Zmiany związane z rekonstrukcją rządu Mateusza Morawieckiego okazały się zaskakująco głębokie, dość odważne i nie pozbawione politycznego ryzyka – ocenił w rozmowie z KAI dr hab. Sławomir Sowiński z Instytutu Politologii UKSW. Jego zdaniem, odsunięcie od władzy Antoniego Macierewicza i Jana Szyszki może być zaskoczeniem dla najtwardszego elektoratu PiS i powodować wewnętrzne konflikty w obozie władzy.

W południe w Pałacu Prezydenckim prezydent Andrzej Duda wręczył nominacje nowym ministrom w rządzie niedawno powołanego premiera Mateusza Morawieckiego. Zakończyła się długo zapowiadana rekonstrukcja Rady Ministrów, której skład został odziedziczony po gabinecie Beaty Szydło.

Zdaniem dr hab. Sławomira Sowińskiego z Instytutu Politologii UKSW, zmiany związane z rekonstrukcją rządu okazały się zaskakująco głębokie, dość odważne i nie pozbawione politycznego ryzyka.

„Głębokość tych zmian polega przede wszystkim na tym, że w ciągu ostatniego miesiąca PiS zdecydowało się na odsunięcie od władzy – począwszy od premier Beaty Szydło po dzisiejsze dymisje w MON i Ministerstwie Środowiska – polityków, którzy dla najtwardszego elektoratu byli politycznymi ikonami, swego rodzaju symbolem ‘dobrej zmiany’” – stwierdził w rozmowie z KAI politolog UKSW.

Reklama

W bieżącej polityce partii rządzącej kończy się też dwulecie, w którym nie odbyły się żadne wybory – tłumaczy politolog. PiS mógł rządzić bez żadnego egzaminu sprawdzającego ze strony obywateli. Obecnie Polska wchodzi w trzylecie swoistego „maratonu wyborczego” (wybory samorządowe, do Parlamentu Europejskiego i parlamentarne oraz prezydenckie). Postanowiono w związku z tym zmienić drużynę polityczną – po to, by grać trochę innymi zawodnikami.

Zdaniem politologa, przyjęty kształt rekonstrukcji rządu w pewnym sensie jest także odpowiedzią na kryzys w stosunkach z Unią Europejską, próbą wyjścia naprzeciw niepokojom formułowanym przez europejskich partnerów Polski. Nieprzypadkowo nominacje ogłoszono krótko przed spotkaniem Mateusza Morawieckiego z Jean-Claude Junckerem, przewodniczącym Komisji Europejskiej.

Dr Sowiński wskazuje też, że choć PiS ma bardzo wysokie poparcie w sondażach, to musi powalczyć o przychylność przynajmniej części centrowego elektoratu, który nawet jeżeli podziela pewne diagnozy partii rządzącej, to w znacznej mierze jest nieprzekonany co do stosowanych metod politycznych.

W opinii Sowińskiego, decyzja o odsunięciu od rządu takich polityków jak Antoni Macierewicz czy Jan Szyszko może okazać się dla obozu władzy ryzykowna. Dlaczego? Najtwardszy elektorat PiS – czego na razie w sondażach jeszcze nie widać – może poczuć się tymi zmianami zaskoczony, zwłaszcza, iż słychać retorykę, że zdymisjonowani ministrowie dobrze wykonywali swoje obowiązki.

Po drugie, ich odsunięcie może powodować wewnętrzne konflikty w obozie władzy. - Odchodzący politycy mają swoich zwolenników czy stronników i tego typu zmiany mogą wywołać wewnętrzne perturbacje, zwłaszcza, że Antoni Macierewicz miał swoje polityczne zaplecze i teraz jest pytanie, czy ono zaakceptuje te zmiany – tłumaczy politolog UKSW.

Owo ryzyko jest dla PiS z pewnością wyzwaniem, ale – wskazuje dr Sowiński – gdyby partia rządząca tego ryzyka nie podjęła, to dobry wynik, szczególnie w wyborach samorządowych, w których PiS do tej pory nie miał większych sukcesów, byłby trudny do osiągnięcia.

Komentując roszady na stanowiskach ministrów obrony i spraw wewnętrznych (Antoniego Macierewicza zastąpił dotychczasowy szef MSWIA Mariusz Błaszczak, a tego z kolei – b. wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński), rozmówca KAI przypomniał, że dla PiS oba te resorty były zawsze istotne, a bezpieczeństwo – także jednym z priorytetów rządu.

Zatem choć Mateusz Morawiecki otrzymał od partyjnych władz spory kredyt zaufania, to obecność Brudzińskiego i Błaszczaka – dwóch zaufanych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego – ma zagwarantować, że przypilnują oni politycznego interesu PiS w nowym rządzie. Oczywiste jest też to, że obydwaj mają własne polityczne ambicje wewnątrz obozu władzy.

Czy jednak przyjście do MSWiA innego twardego polityka PiS oznacza, że negatywne stanowisko rządu wobec przyjmowania uchodźców zostanie podtrzymane?

„Niestety obawiam się, że jednoznaczny brak gotowości choćby do podjęcia dialogu na temat stworzenia korytarzy humanitarnych nadal pozostanie praktyką polityczną tego rządu. Mówię to z pewnym żalem. Wydawało się, że nominacja premiera Morawieckiego byłaby okazją do wykonania choćby symbolicznego gestu, pokazania, że Polska jest w stanie przyjąć jakąś niedużą grupę dzieci z rodzicami, mogących się tu leczyć” – stwierdził politolog.

Z rządu odszedł też m.in. minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Czy zapłacił stanowiskiem za nierozwiązany spór z lekarzami rezydentami? "Jego polityczny los nie jest funkcją jakichś szczególnych błędów. Rola ministra zdrowia to w ogóle rola sapera, który musi się liczyć z tym, że przyjdzie mu rozbrajać różne polityczne miny. Obóz władzy obawiał się też, że ustępstwa wobec lekarzy mogą wzbudzić inne społeczne oczekiwania" - powiedział KAI Sowiński.

Tagi:
polityka

Nie taka prosta sprawa

2018-05-23 10:40

Michał Karnowski
Niedziela Ogólnopolska 21/2018, str. 35

Artur Stelmasiak

Historia pod tytułem „Nowoczesna”, o formacji politycznej założonej przez Ryszarda Petru, nadawałaby się na niejeden scenariusz. Mógłby to być sensacyjny film o tym, jak grupy oligarchiczne dysponujące milionami i wpływami w mediach potrafiły z niczego wykreować nowy polityczny byt. Ale można by też nakręcić optymistyczny obraz o nieprawdopodobnie szybkich, w stylu amerykańskich, karierach kilkunastu osób, które z nieznanych postaci przekształciły się w pierwszoplanowych polityków. A jeśli komuś mało, to może jeszcze zamówić komedię, bo są w tej historii także silne elementy humorystyczne.

Jak by jednak na to nie patrzeć, na naszych oczach kończy się ambitna próba wejścia do poważnej politycznej gry dużej grupy ludzi ze świata biznesu, korporacji, finansów. Wrażenie, które po trzech latach działania sprawia to środowisko, jest fatalne. Założyciel partii odchodzi z niej, rzucając w mediach gorzkie słowa o niedawnych podwładnych, miotając oskarżenia; nie umie powściągnąć osobistego żalu. Oni mu się rewanżują, ale kłócą się też między sobą. Wielkie długi partii wydają się nie do spłacenia. Obraz całości jest paskudny. Finał – też przewidywalny, bo skończy się pewnie na zasileniu szeregów Platformy Obywatelskiej, wobec której .Nowoczesna miała być alternatywą.

Warto zapamiętać historię partii Ryszarda Petru. Jest ona przestrogą dla wszystkich, którzy w życiu publicznym szukają cudownych recept i nowych, jak to się mówi, „twarzy”. Wbrew pozorom to wszystko nie jest takie proste. Dlaczego? Bo polityka przyciąga ludzi straszliwie ambitnych, a kierowanie zespołem składającym się z więcej niż trzech takich osób to zadanie dla silnej osobowości. Bo polityka to walka o władzę nad innymi, a władza oznacza ogromne ciśnienie, napięcie i ciągłe przesilenia. Trzeba tu wyjątkowej odporności psychicznej, to nie jest dla każdego, bo w polityce także życie osobiste jest elementem ocenianym przez opinię publiczną i łatwo tu o kompromitację. I wreszcie – bo tu liczą się nie tylko chęci, ale też zasoby w postaci silnej organizacji, pieniędzy, wpływów w mediach, osobistych umiejętności, nabywanych zwykle z czasem.

Wszystko to prowadzi do wniosku, że w demokracji zarówno politycy, jak i ich wyborcy zawsze funkcjonują w świecie pełnym ograniczeń i zwykle są w stanie zrealizować zaledwie część celów. Nie ma żadnej gwarancji, że nowa ekipa, nawet przychodząca całkowicie spoza świata starych partii, poradzi sobie z tym lepiej. Jeśli więc zależy nam na realizacji w życiu publicznym bliskich nam wartości, musimy umieć połączyć presję na bliską nam partię ze zrozumieniem ograniczeń, które ona napotyka. To postawa czasami trudna, ale jak widać na przykładzie partii .Nowoczesna i Ryszarda Petru – oszczędzająca czasami jeszcze bardziej gorzkich doświadczeń.

Michał Karnowski, publicysta tygodnika „Sieci” oraz portalu internetowego wPolityce.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Otwarto konkurs na projekt wystroju Świątyni Opatrzności Bożej

2018-05-25 16:05

abd / Warszawa (KAI)

Otwarcie konkursu na wystrój wnętrza Świątyni Opatrzności Bożej ogłoszono dziś w Warszawie podczas konferencji prasowej poprzedzającej XI Święto Dziękczynienia, które będzie obchodzone w niedzielę, 3 czerwca. - Zamierzeniem kard. Nycza jest to, żeby wnętrze tej świątyni nie było przypadkowe, ale żeby była ona miejscem, w którym powstaną prawdziwe, wybitne dzieła sztuki. Dlatego ogłosiliśmy ten konkurs: aby uniknąć przypadkowości i zaprosić do współpracy najlepszych architektów i artystów z Polski i zagranicy - wyjaśnia w rozmowie z KAI prezes Centrum Opatrzności Bożej Piotr Gaweł.

Artur Stelmasiak

- Mam nadzieję, że otrzymamy spójną koncepcję całości, nie rozstrzygającą jeszcze poszczególnych szczegółów. Nie spodziewam się np. że zostanie już zaprojektowany każdy z witraży, ale że powstanie projekt kolorystyki tych witraży i rozstrzygnięcia, w jaki sposób wnętrze świątyni powinno być oświetlone, aby naprowadzało na promień z góry, czyli z kopuły. Spodziewam się też koncepcji ściany ołtarzowej, która jest potężna i która powinna być wiodącym elementem - wylicza w rozmowie z KAI metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, komentując otwarty dziś konkurs na projekt wnętrza Świątyni Bożej Opatrzności.

Jak wyjaśnia prezes Centrum Opatrzności Bożej Piotr Gaweł, to kolejny ważny etap trwających w świątyni prac. Podkreśla, że także troska o piękny wystrój jest wyrazem dziękczynienia Panu Bogu, które od stuleci towarzyszyło idei budowy tej świątyni. - Mamy świadomość, że tworzenie takich dzieł będzie trwało. Do tego potrzebna jest pokora i cierpliwość, ale również uczciwość wobec naszych darczyńcom, którym chcemy zaprezentować, jak ta świątynia będzie wyglądała i na których zaufanie chcemy zapracować - dodaje.

Otwarcie konkursu na projekt wystroju Świątyni Opatrzności Bożej ogłoszono 25 maja w Warszawie podczas konferencji prasowej poprzedzającej XI Święto Dziękczynienia, które będzie obchodzone w Kościele w Polsce w niedzielę 3 czerwca. Przedmiotem konkursu jest zaprojektowanie wystroju wnętrza Świątyni Opatrzności Bożej oraz czterech znajdującej się w niej kaplic. Regulamin konkursu skonstruowany jest w taki sposób, aby do udziału mogli przystąpić zarówno ci twórcy, którzy chcą zaprojektować wystrój całego wnętrza, jak też ci, którzy wybiorą sobie jedynie jedną z kaplic.

- Jest to konkurs, który nie zamyka drogi nikomu. Mamy nadzieje ze wykroczy on poza granice Polski i zmobilizuje wyobraźnie architektów i artystów z całego świata - mówił podczas konferencji prasowej bp Rafał Markowski, kierujący pracami sądu konkursowego, który wyłoni zwycięski projekt.

Artyści i architekci mogą zgłaszać chęć udziału w konkursie do 16 lipca. Termin składania prac konkursowych upływa 30 marca 2019 r., a ogłoszenie wyników przewidziane jest 23 maja 2019 r. tak, aby podczas przyszłorocznego XII Święta Dziękczynienia 2 czerwca 2019 r. zaprezentować wystawę, składającą się ze wszystkich nadesłanych na konkurs prac.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Nowa inicjatywa ewangelizacyjna #TenWKtórym

2018-05-26 09:46

luk / Kraków (KAI)

Już w najbliższy wtorek rusza internetowa ewangelizacja pod hasłem #TenWKtórym. W ramach nowego cyklu facebookowych spotkań znani autorzy książek będą na żywo odpowiadać na nurtujące pytania dotyczące wiary, duchowości czy codziennych dylematów.

geralt/pixabay
Papirus

Inicjatywę przygotowały dwie chrześcijańskie księgarnie - Tolle.pl i Gloria24.pl. - Główną ideą, jaka przyświecała powstaniu obu księgarni była ewangelizacja i głoszenie dobrych treści wśród ludzi. Chcemy to robić na jeszcze szerszą skalę niż dotąd. Nie ma przecież człowieka, który by się nie zmagał ze sobą, ze swoją wiarą czy duchowością - wyjaśnia Paulina Smoroń z Tolle.pl.

W ramach cyklu internetowych konferencji pt. #TenWKtórym swoimi sposobami na dobre życie będą dzielić się autorzy najlepszych książek. Akcja będzie więc spotkaniami autorskimi, ale nie jak zwykle w klubach czy kawiarniach, tylko przez transmisję w mediach społecznościowych.

- Nowe media dają nam nowe możliwości komunikacji. Coś, co dawniej było niemal niewykonalne, czyli rozmowa na żywo z ulubionym autorem, dziś jest dostępne dla wszystkich. Wystarczy włączyć komputer - zaznacza Bogusław Zdebski z Gloria24.pl. Co istotne, spotkania są darmowe, a główną ich ideą jest jak najszersze rozpropagowanie wartościowych treści.

Nowy cykl konferencji rozpocznie temat związany z pasją. - Chyba każdy z nas już kiedyś usłyszał: “Nie uda Ci się, nic z tego nie wyjdzie!”. Nic dziwnego, że większości z nas takie słowa podcinają skrzydła i odbierają radość z pasji - mówi Smoroń.

Właśnie dlatego z pierwszego odcinka pt. #TenWKtórym odkopujemy talenty, odbiorcy dowiedzą się m.in., jak pasja może zaprowadzić nas bliżej Boga, jak nie “zakopywać” własnych talentów, co powstrzymuje przed byciem szczęśliwym oraz gdzie szukać inspiracji do życia.

Opowie im o tym o. Łukasz Buksa OFM - franciszkanin, duszpasterz młodzieży, rekolekcjonista, autor tekstów, wokalista i instruktor snowboardu, a także twórca programu muzyczno-słownych konferencji ewangelizacyjnych dla młodzieży OBUDŹ SIĘ! MOŻESZ WIĘCEJ!. Pierwsze spotkanie z serii #TenWKtórym odbędzie się 29 maja o godz. 20.00. Szczegółowe informacje są dostępne na stronie www.tenwktorym.pl/odkopujemytalenty.

Po 40-minutowej konferencji przewidziano czas na kilka słów o książce o. Łukasza “Możesz więcej! Obudź się!”. W czasie transmisji w komentarzach widzowie będą mogli zadawać pytania, na które o. Łukasz Buksa OFM odpowie w ostatniej części spotkania.

W kolejnych odcinkach cyklu zostaną poruszone m.in. kwestie związane z budowaniem relacji i sposobami na dobrą komunikację w związku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem