Reklama

Poszukiwanie swojego „Jestem”.

2018-01-08 12:44

AP

Anna Przewoźnik

7 stycznia przybyli do Częstochowy przedstawiciele Wspólnoty Lednickiej na czele z o. Mateuszem Kosiorem, duszpasterzem Wspólnoty LEDNICA 2000, który o godz. 21.00 poprowadził Apel Jasnogórski przed Cudownym Obrazem w Kaplicy Matki Bożej.

Młodzi z Ruchu Lednickiego tradycyjnie odwiedzili redakcję tygodnika katolickiego „Niedziela”. Opowiedzieli nam między innymi o najbliższych spotkaniach na Polach Lednickich i o przygotowaniach do XXII Spotkania Młodych LEDNICA 2000.

Posłuchaj: Poszukiwanie swojego Jestem

Młodzi z Ruchu Lednickiego przyjeżdżają do Częstochowy, by zawierzyć się Matce Bożej, całą swoją wspólnotę, wszystkie najbliższe wydarzenia, ale przede wszystkim XXII Spotkanie Młodych LEDNICA 2000, które w tym roku odbędzie się 2 czerwca.

Reklama

XXI Spotkanie Młodych LEDNICA 2000 opuszczaliśmy niesieni zawołaniem ,,Idź i kochaj”. Jednak w spotkaniach z innymi odkryliśmy szybko, jak niewystarczająca jest nasza miłość. Doświadczamy kruchości własnych sił, często nie wiemy, jak kochać. Dlatego w 2018 r. prowadzić nas będzie słowo „Jestem”, synteza zapisanego przez ojca Jana Górę OP i powtarzanego za św.Janem Pawłem II zdania - mówił podczas spotkania o. Mateusz Kosior.

- Człowiek, będąc jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego, nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego. Pragniemy wspólnie odkrywać, jak cenni jesteśmy w oczach Bożych i dzięki temu stawać się bezinteresownym darem dla innych. Tegoroczne Spotkanie będzie więc podróżą w głąb siebie, poszukiwaniem swojego „Jestem” - podkreśla duszpasterz ruchu Lednica.

Młodzi zapraszają już dziś na XXII Spotkanie Młodych, które odbędzie się 2 czerwca.

Wcześniej zachęcają do wzięcia udziału w Wielkim Balu Dominikańskim, który odbędzie na Polach Lednickich 27 stycznia br. W 70. rocznicę urodzin Ojca Jana Góry, 24 lutego odbędzie się koncert: „Tyle Dobra”.

JESTEM

O. MATEUSZ KOSIOR OP

Rozważanie podczas Apelu Jasnogórskiego z udziałem Wspólnoty Lednickiej

Jasna Góra, 7 stycznia 2018 r.

Maryjo, najdroższa Matko! Przybywamy do Ciebie jako Wspólnota Lednicka. Idziemy tym samym tropem, co przed laty – w 1983 roku – gdy z wielkim, żółtym transparentem ,,młodzież od Dominikanów’’ z naszym duszpasterzem Janem Górą stanęli u stóp jasnogórskich wałów. Zaprosił nas Jan Paweł II, święty, Twój ukochany syn, i przekazał podczas Twojego apelu przepiękne objaśnienie słów ,,Jestem – pamiętam – czuwam’’. Wychowaliśmy się na tych słowach – przyprowadziły nas i dzisiaj.

Jestem – pamiętam – czuwam! Mamo, przybywam też i ja dzisiaj, jako jeden z dwóch następców ojca Jana w dziele Lednicy. Przychodzę jako pielgrzym lednicki, by zaczerpnąć siły i prosić o Twoje wstawiennictwo w przygotowaniach do Spotkania Młodych na Polach Lednickich. Po raz 22. staniemy z tysiącami młodych ludzi przy Bramie Trzeciego Tysiąclecia, aby odnaleźć drogę do odkrycia własnego JESTEM. Lednicka Brama Ryba wyznacza wszystkim kierunek zbawienia. Ten sam jaki kiedyś obrali nasz władca Mieszko I wraz z żoną Dobrawą gdy przyjmowali chrzest. Maryjo, mamo – niesamowicie cudowny jest ten czas kiedy krzyżujesz nasze drogi i pozwalasz nam się spotkać. Przychodzę tutaj jako pielgrzym lednicki i żebrak. Potrzebujemy Twojego wsparcia i wstawiennictwa. W naszej wędrówce lednickiej niejednokrotnie przekonaliśmy się że możemy na Ciebie liczyć. To doświadczenie budzi w nas głębokie przekonanie, że i tym razem wyjdziemy stąd napełnieni łaskami.

Mamo, drugiego czerwca przebędą na Pola Lednickie tysiące młodych ludzi ze wszystkich stron świata. Powierzamy Ci Maryjo to Spotkanie drugiego czerwca, każdą osobę, która tam przybędzie. Jesteśmy świadomi wielkiej odpowiedzialności, jaka pozostaje po dwóch wielkich i ukochanych przez Ciebie Synach, św. Janie Pawle II i o. Janie Górze OP. W 2017 roku opuszczaliśmy Pola Lednickie niesieni zawołaniem ,,Idź i kochaj’’. W spotkaniach z innymi odkryliśmy jednak szybko jak niewystarczająca jest nasza miłość. Doświadczyliśmy kruchości własnych sił, często nie wiedzieliśmy jak kochać. Dlatego W 2018 roku na Lednicy poprowadzi nas słowo 'Jestem'. To hasło tegorocznego Spotkania a jednocześnie synteza ukochanego przez ojca Jana Górę i powtarzanego za świętym Janem Pawłem II zdania: ,, Człowiek, będąc jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego, nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego ". Pragniemy wspólnie odkrywać jak cenni jesteśmy w oczach Bożych i dzięki temu stawać się bezinteresownym darem dla innych. Tegoroczne Spotkanie będzie więc podróżą w głąb siebie, poszukiwaniem swojego 'Jestem'. Tylko ktoś zachwycony wielkością daru człowieczeństwa może ten zachwyt przekazywać innym. W ten sposób upodabnia się do Boga, który stworzył nas z bezinteresownej miłości. Wiemy, jak bardzo dziś potrzebujemy tej treści. Potrzebujemy odkryć nasze „jestem” – głębię naszego człowieczeństwa. „Bóg jest miłością” i my jesteśmy stworzeni na Jego obraz i podobieństwo, musimy to odkryć – w tym jest nasz sens i głębia. Pochodzimy od Boga.

Maryjo, Mamo jest naszym marzeniem, żeby każdy, kto przyjedzie 2 czerwca na Lednice doświadczył i poznał, że jego wartość pochodzi od Boga. W czasach wielkiego niepokoju, gonitwy i ogromu oczekiwań potrzebujemy treści i sensu. Chcemy odkryć, bo „widzimy niewyraźnie – jakby w zwierciadle”. Daj nam słowo, które będzie rozbrzmiewało w naszych sercach podczas przygotowań: „Zróbcie wszystko, cokolwiek Wam powie”. Odpowiemy naszym działaniem. Zrobimy wszystko, żeby młodzi ludzie wyjechali z Pól lednickich przekonani o głębokim bogactwie swojego człowieczeństwa!

Nigdy nas nie zawiodłaś, więc i tym razem wołamy: Pomóż! Zwierzamy Tobie Lednicę, nasze dzieło oraz młodych, do których zostaliśmy posłani. Dziś, coraz bardziej świadomi, chcemy powiedzieć: Maryjo – jestem! Jestem - bo Bóg jest tym, który Jest. Jestem, bo Ty jesteś. Maryjo – jestem, pamiętam, czuwam. Amen.

Tagi:
Lednica

Męcinka na Lednicy

2018-06-13 10:08

Natalia Kostrzewa
Edycja legnicka 24/2018, str. II

Natalia Kostrzewa
Reprezentanci diecezji legnickiej na Polach Lednickich

Po raz kolejny młodzież z parafii w Męcince wzięła udział w odbywającym się już po raz XXII Spotkaniu Młodych na Polach Lednickich. W zorganizowanej grupie, oprócz osób, które wybrały się na to wydarzenie nie pierwszy i na pewno nie ostatni raz, nie zabrakło także i wielu nowicjuszy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Grzegorz Ryś uczy dzieci... jak pokazywać słonia

2018-06-21 07:47

Maskacjusz TV

Abp Grzegorz Ryś odwiedził 17 czerwca 2018 r. przedszkole sióstr felicjanek w Łodzi, które świętowało 85. rocznicę działalności w mieście. Po Mszy świętej metropolita łódzki zaskoczył wszystkich, biorąc do ręki gitarę i śpiewając popularną piosenkę z gestami „Noe”. Przy okazji nauczył wszystkich, w jaki sposób należy pokazywać słonia...


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Prof. Alojzy Gryt - autor ołtarza na przyjazd Jana Pawła II w 1983 r.

2018-06-21 22:42

Agnieszka Bugała

Wysokie stopnie ołtarza, forma prostokąta z wyciętym krzyżem. Chcieliśmy włączyć teren całego hipodromu w przeżywanie tego spotkania z Papieżem. Mieliśmy zamiar w różnych miejscach postawić drewniane krzyże, aby nie mocować ich w ziemi, obsypywaliśmy belki kamieniami. Chcieliśmy, aby ludzie mieli krzyże w rękach, podnosili je do góry. Znajomi artyści, rzemieślnicy, przyjaciele zrobili krzyże i rozdawali na miejscu. Ja również mam w domu krzyż – pamiątkę wizyty Jana Pawła II – mówi prof. Alojzy Gryt, wybitny rzeźbiarz, autor szklanego „Zdroju” na wrocławskim rynku. W 1983 r. współautor papieskiego ołtarza na Partynicach.

DK Rybnik
Prof. Alojzy Gryt

Dwa lata przed wizytą Papieża kard. Gulbinowicz zwrócił się do nas – Józefa Sztajera, Leona Podsiadłego i do mnie, Alojzego Gryta – byśmy podjęli się zadania zbudowania ołtarza na przyjazd Jana Pawła II. Przedstawiliśmy kilka projektów decydując, że niezależnie od tego, który z nich wybierze Kardynał, będziemy pracować w takim składzie. Były rysunki, modele, wszystko zgodnie z procedurą. To był stan wojenny, odmienne warunki działania, ale dobry kontakt z kurią. Przygotowaliśmy dokumentację projektową – ważny był czas, nie można było zwlekać, 26 metrów wysokości, wiązanie betonu. Konstrukcja nie była zabetonowana w ziemi – na to nie było czasu. Pracownik z kurii, który nam pomagał i odpowiadał za konstrukcję, wpadł na pomysł, aby obciążyć wszystko gotowymi elementami z zewnątrz, to skróciło czas. I było rozwiązaniem genialnym. Pomysły władzy Pojawiła się myśl, że konieczne będą napisy o ziemiach odzyskanych. Władze nalegały, aby treści „zawsze z macierzą” znalazły się na placu. Zdawaliśmy sobie sprawę, że w czasie rodzącej się wyrazistości politycznej to pomysł niedobry, próbowaliśmy go obejść. Mieliśmy informacje, że telewizja musi mieć swój przejazd, aby transmitować Papieża. Sprzęt telewizyjny nie był tak sprawny, aby z odległości dwustu, trzystu metrów obraz pozostawał nadal w wysokiej ostrości. Wiedząc o tym w taki sposób ustawiliśmy plansze, odpowiednio daleko od ołtarza, aby nie było możliwości skojarzenia ich treści z ołtarzem. Operator nie mógł tego pokazać razem. Idea i Chrystus Idea to negatyw krzyża i Chrystus zmartwychwstały. Krzyż – prostopadłościan, drewniana konstrukcja obłożona płytami i pomalowana farbą. Na gruncie wrocławskim w tamtym czasie Zmartwychwstałego przedstawiało się w bieli, nie było koloru. Doszliśmy do wniosku, że ten Chrystus też będzie biały, ale, jak w gotyku, w szacie czerwonej. Zrobiliśmy model – nie można było wykonać figury w kamieniu, czasowych elementów tak się nie projektuje. Powstał metalowy szkielet z prętów. Później obłożono go jutą moczoną w kleju wikolu, dodatkowo wzmocniono gipsem połączonym z klejem. W klejeniu figury pomagali nam inni koledzy ze szkoły na Traugutta, ponieważ jej rozmiar był rzeczywiście duży, nie dalibyśmy w trójkę rady. Biały nie chce być czerwonym Kupiliśmy drogie farby i... zaczęły się problemy. Każdy kontakt koloru z tą białą, gipsowo-klejową figurą przynosił nie taki efekt, jaki początkowo zaplanowaliśmy. Nie wiedzieliśmy, na czym to niedopasowanie polega. Chlapaliśmy farbą, aby się przyzwyczaić. Grupa młodszych kolegów przyglądająca się naszej pracy mówiła: świetnie, tak po meksykańsku. Ale ten „meksyk” nas nie uspokajał. Poszliśmy z Podsiadłym do Kardynała i powiedzieliśmy mu, że spróbujemy jednak tak współcześnie, w bieli. Kardynał na to: A co mówiliście przedtem? No, że czerwony. To nie wymyślajcie, tylko zróbcie tak, jak było na początku. Decyzja zapadła. Wróciliśmy do pracowni, czasu było niewiele i metodą prób i błędów, trochę bez przekonania, pokryliśmy płaszcz czerwoną farbą. Wieczorem przed dniem, w którym dźwig miał zawieźć figurę na Partynice, odczuwałem wielki niepokój i niepewność. To zbyt ważna praca, aby nie być pewnym, że jest dobrze. Rano poprosiłem żonę, aby pojechała ze mną na Traugutta i jeszcze przed zdjęciem ze ściany zobaczyła całość. Wtedy po raz pierwszy pomyślałem, że chyba jest dobrze. Dźwig miał trudną pracę do wykonania i ekipa ludzi, którzy musieli linami zabezpieczać figurę przed odchyleniem podczas zdejmowania jej ze ściany również. Jednak kiedy nastąpiło tąpnięcie, wszyscy gwałtownie odskoczyli i puścili liny. Zostaliśmy tylko my trzej, trzymając je kurczowo i ratując tym samym owoc naszej pracy. Chrystusowi obił się palec, ale to była drobna sprawa.

Chrystus jechał na Partynice przez całe miasto. Tam dźwig podniósł figurę, aby ją zainstalować na krzyżu. Kiedy wspinała się coraz wyżej, stojąc na ziemi poczułem ogromną satysfakcję i pewność: tak, to jest świetne. Skala miejsca, właściwa perspektywa – tego brakowało w pracowni. W przygotowaniu ołtarza decydowały detale: kwiaty, kolory. Pamiętam, że pomalowaliśmy na biało czarne kable mikrofonów, aby zespalały się z resztą tła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem