Reklama

Chrzest jest dowodem osobistym człowieka wierzącego

2018-01-07 12:40

st, pb (KAI) / Watykan

Włodzimierz Rędzioch

Chrzest „bardziej niż etapem, który socjologicznie wyznacza nasz wpis w metryce parafialnej”, jest dowodem osobistym człowieka wierzącego - mówił papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański” na placu św. Piotra w Watykanie.

Przypomniał, że dzisiejsze „święto Chrztu Pańskiego kończy okres Bożego Narodzenia”. Jezus przyjął chrzest pokuty udzielany przez Jana Chrzciciela w rzece Jordan: „ci, którzy do niego przystępowali, wyrażali chęć bycia oczyszczonymi z grzechów i z Bożą pomocą zobowiązywali się do rozpoczęcia nowego życia”.

- Rozumiemy zatem wielką pokorę Jezusa, Tego, który nie miał grzechu, kiedy stanął w kolejce razem z pokutującymi, wmieszany pośród nich, aby przyjąć chrzest w rzece. Czyniąc tak, ukazał to, co świętowaliśmy w Boże Narodzenie: gotowość Jezusa, aby zanurzyć się w rzekę ludzkości, aby wziąć na siebie niedociągnięcia i słabości ludzi, aby dzielić ich pragnienie wyzwolenia i przezwyciężenia tego wszystkiego, co oddala od Boga i czyni obcym dla braci. Podobnie jak w Betlejem, nad brzegiem Jordanu Bóg dochowuje obietnicy, że weźmie na siebie losy człowieka, a Jezus jest tego namacalnym i ostatecznym znakiem - stwierdził Franciszek.

Reklama

Ewangelia podkreśla, że gdy Jezus „wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie”. To Duch Święty „zstępuje na Jezusa, aby dać Mu siłę do pełnienia Jego misji w świecie”. - Duch jest sprawcą chrztu Jezusa, a także naszego chrztu. To Duch otwiera oczy serca na prawdę, na całą prawdę. To Duch prowadzi nasze życie na drodze miłości. To Duch jest darem, uczynionym przez Ojca dla każdego z nas w dniu naszego chrztu. To Duch przekazuje nam czułość Boskiego przebaczenia - przekonywał papież.

Wskazał, że „święto chrztu Jezusa zaprasza każdego chrześcijanina do pamięci o swoim chrzcie”. - Zapomnienie o nim oznacza narażenie się na ryzyko utraty pamięci o tym, co Pan dla nas uczynił, doprowadzając w końcu do uważania go jedynie za fakt, który wydarzył się w przeszłości, a nie sakrament, w którym staliśmy się nowym stworzeniem i zostaliśmy przyobleczeni w Chrystusa, wszczepieni w relację Jezusa z Bogiem Ojcem. Dzięki sakramentowi chrztu jesteśmy też zdolni, aby przebaczać i miłować tych, którzy nas obrażają i wyrządzają zło; udaje się nam rozpoznać w ostatnich i ubogich oblicze Pana, który nas nawiedza i staje się bliskim. Krótko mówiąc, bardziej niż etapem, który socjologicznie wyznacza nasz wpis w metryce parafialnej, dzień ten stanowi angażujący dowód osobisty człowieka wierzącego - podkreślił Ojciec Święty.

Tagi:
Franciszek Anioł Pański

Franciszek u św. Marty: bez miłości Kościół nie wzrasta, staje się instytucją pustą

2018-04-26 12:20

st (KAI) / Watykan

Podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus uczy nas miłości, obmywając stopy – służby i przypomina, że sługa nie jest większy od swego pana – stwierdził papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Nawiązując do czytanej dziś Ewangelii (J 13,16-20) Ojciec Święty zaznaczył, że są to podstawy Kościoła.

Grzegorz Gałązka

Franciszek przypomniał, że Pan Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy, żegnając się z uczniami, nie tylko wygłosił długą i piękną mowę, ale dokonał także dwóch gestów, „które są instytucjami", podstawami Jego nauczania. Jezus daje swoje ciało na pokarm i swoją krew jako napój – ustanawia Eucharystię. Ponadto obmywa stopy. Z tych gestów rodzą się dwa przykazania, które jeśli będziemy wierni, spowodują rozwój Kościoła.

Pierwszym z nich jest przykazanie miłości. Jezus każe nie tylko „kochać bliźniego jak siebie samego”, ale uczynić jeszcze jeden krok: „kochać bliźniego tak, jak Ja was umiłowałem”. Jest to miłość bez ograniczeń, bez której Kościół nie posuwa się naprzód, nie oddycha – zauważył papież. „Bez miłości Kościół nie wzrasta, staje się instytucją pustą, pozorów, bezowocnych gestów. Trzeba iść do Jego ciała: Jezus mówi, jak powinniśmy kochać, aż do końca” – podkreślił Ojciec Święty. „Miłujcie się wzajemnie, tak jak Ja was umiłowałem” (por. J 13, 34) – przypomniał Franciszek.

Następnie papież wskazał na nowe przykazanie, które rodzi się z obmycia stóp: „służcie sobie nawzajem”. Obmywajcie sobie nawzajem nogi, tak jak umyłem wasze stopy. Dwa nowe przykazania i ostrzeżenie: „możecie służyć, ale posłani przeze Mnie”, bo nie jesteście więksi ode mnie, „sługa nie jest większy od swego pana” – przypomniał Ojciec Święty. Jednocześnie podkreślił, że chodzi tutaj o prawdziwą pokorę, a nie udawaną i dodał, że idzie tutaj o podstawy Kościoła. Tą drogą poszli męczennicy i wielu świętych, będąc świadomymi, że są jedynie sługami.

Franciszek nawiązał także do słów Pana Jezusa zapowiadających zdradę Judasza: „Ja wiem, których wybrałem; lecz potrzeba, aby się wypełniło Pismo: «Kto ze Mną spożywa chleb, ten podniósł na Mnie swoją piętę»”. Dlatego papież zachęcił do chwili milczenia, aby spojrzał na nas Pan.

„Pozwólmy, aby do mego wnętrza wkroczyło spojrzenie Jezusa. Wiele odczujemy: miłość, a być może nic nie odczujemy ... będziemy zablokowani, będziemy się wstydzić. Ale zawsze pozwólmy, aby przyszło spojrzenie Jezusa” – zachęcił Ojciec Święty.

Na zakończenie swojej homilii Franciszek nawiązał do słów Piotra w Tyberiadzie: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham” (J 21, 17). Miłość aż do końca, służba i użyjmy słowa trochę wojskowego, ale potrzebnego: podporządkowanie, to znaczy On jest największy, ja jestem sługą – podsumował swoją homilię papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

I Konkurs Literacki im. Marii i Lecha Kaczyńskich

2018-04-26 12:21

Anna Cichobłazińska

Anna Przewoźnik
Laureaci 1, 2 i 3 miejsca wraz z nauczycielami i organizatorami konkursu: Janem Szymą i Romanem Krystem ze Stowarzyszenia Wspólnota Gaude Mater

„Musimy pielęgnować swoją kulturę, musimy pamiętać o swojej historii, musimy pamiętać o swojej tożsamości. Tożsamości ciekawej, niepowtarzalnej, na którą złożyły się nasze skomplikowane dzieje” - słowa prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego wypowiedziane 11 września 2007 r. były tematem I Konkursu Literackiego im. Marii i Lecha Kaczyńskich zorganizowanego przez Stowarzyszenie Wspólnota „Gaude Mater” w Częstochowie i skierowanego do młodzieży szkół ponadgimnazjalnych z terenu województwa śląskiego.

Celem konkursu było celebrowanie 100. rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości; upamiętnienie Marii i Lecha Kaczyńskich oraz działalności Pary Prezydenckiej, promowanie postaw patriotycznych opartych na polskiej tradycji, wzbudzanie ciekawości historycznej ze szczególnym naciskiem na historie rodzinne i lokalne, wzmacnianie poczucia wspólnoty lokalnej, promowanie najistotniejszych w polskiej historii wartości: wolności, solidarności i godności, promowanie kultury języka i tworzenia małych form literackich. Młodzież wypowiadała się w formie opowiadania literackiego lub eseju.

Do udziału w konkursie zgłosili się uczniowie ze szkół położonych w wielkich miastach i małych miejscowościach z terenu całego województwa śląskiego. Jury Konkursu I miejsce przyznało esejowi Michała Matyszkiewicza, ucznia I Liceum Ogólnokształącego im. Waleriana Łukasińskiego w Dąbrowie Górniczej; II miejsce opowiadaniu literackiemu Konrada Gałysy, ucznia II Liceum Ogólnokształcącego i. Emilii Plater w Sosnowcu; III miejsce opowiadaniu literackiemu autorstwa Michała Brodziaka, ucznia Technicznych Zakładów Naukowych im. gen. Wł. Sikorskiego w Częstochowie. Komisja wyróżniła cztery prace: Sabiny Musioł, uczennicy CKZiU nr 1 w Raciborzu; Karola Ujmy, ucznia Technicznych Zakładów Naukowych im. gen. Wł. Sikorskiego w Częstochowie; Grzegorza Szeląga, ucznia II Liceum Ogólnokształcącego w Gliwicach; Tymoteusza Bajerlajna, ucznia V Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Częstochowie.

Anna Przewoźnik
Michał Matyszkiewicz z Dąbrowy Górniczej, 1 miejsce w konkursie, ze swoim nauczycielem

Nagrodzone i wyróżnione prace charakteryzują się dojrzałością, odwołują się do wiedzy o losach narodu, do tradycji rodzinnych i lokalnych. Poruszają zagadnienia, którymi kierował się prof. Lech Kaczyński w czasie sprawowania urzędu prezydenta RP i wcześniej, w latach 70. ub. wieku pomagając robotnikom, w czasie solidarnościowego zrywu, stanu wojennego, lat odzyskiwania niepodległości, tworząc struktury wolnej Polski i angażując się czynnie w politykę, widząc w tym powinność Polaka odpowiedzialnego za Ojczyznę. W całej niepowtarzalnej historii Polski widział wielkość Polaków, ich dumną kulturę, dzięki której przetrwała nasza ojczyzna.

Młodzież pochodząca z terenów województwa śląskiego w swoich pracach odwoływała się nie tylko do burzliwych dziejów ojczyzny, ale także do trudnej historii ziem śląskich i ich mieszkańców, zarówno tych zakorzenionych od pokoleń, jak i tych przybyłych z Kresów, wyrzuconych z lokalnych ojczyzn i zmuszonych do poszukiwania swojego miejsca na ziemi. W nagrodzonych pracach wybrzmiewa tożsamość budowana na m.in.. losach Żołnierzy Wyklętych (Michał Brodziak), określana przez śląskie korzenie (Sabina Musioł), kształtowana w oparciu o doświadczenia szkoły w małej ojczyźnie (Konrad Gałysa), określana przez miejsca pamięci (Michał Matyszkiewicz). Uczniowie odwoływali się do bohaterskich postaw ludzi znanych w całej ojczyźnie i tych znanych w lokalnych społecznościach. Podkreślali wagę takich wartości, jak patriotyzm, odwaga, tolerancja, samoświadomość, rodzina, naród, państwo...

Laureat I miejsca Michał Matyszkiewicz pisze: „Polska to nie obszar na mapie otoczony granicami państwa, ale także skrawki rozsiane na całym globie, skrawki, gdzie w bitwach została przelana polska krew, gdzie kultywuje się polską tradycję i chodzi do polskich kościołów. Polska ma wiele odrębnie bijących serc. Serce Polski bije na cmentarzu na Monte Cassino, w Katyniu, gdzie snem wiecznym śpią pomordowani oficerowie polscy, tam gdzie - na ziemi wołyńskiej, wśród porośniętych roślinami, zrównanych z ziemią ruin polskich wiosek, takich jak Parośla, Lipniki, Janowa Dolina…”.

- „Musimy pielęgnować swoją kulturę, musimy pamiętać o swojej historii, musimy pamiętać o swojej tożsamości (…) na którą złożyły się nasze skomplikowane dzieje”, mówił prezydent Lech Kaczyński, w nagrodzonych i wyróżnionych pracach wybrzmiewają te słowa – podsumował prace prezes Stowarzyszenia Wspólnota „Gaude Mater” w Częstochowie, Roman Kryst. - Uczniowie sięgają do tematów trudnych, często traumatycznych, ale to one tworzą dzieje narodu, którego są składnikami. Mimo młodego wieku, młodzi ludzie mają tego świadomość. Czują dumę z bycia Polakiem - podkreślił.

- Prace, które młodzi przygotowali na konkurs, świadczą o ich dojrzałości. Zdajemy sobie sprawę, że jest to w dużej mierze wpływ środowiska rodzinnego i szkolnego, dlatego postanowiliśmy nagrodzić także nauczycieli laureatów i szkoły, w których się uczą – dodaje pomysłodawca konkursu i wiceprezes stowarzyszenia Jana Szyma.

Anna Przewoźnik
Wyróżnieni w konkursie ze swoimi mnauczycielami

Patronat honorowy nad konkursem przyjęli parlamentarzyści ziemi częstochowskiej: Jadwiga Wiśniewska ufundowała dla laureata I miejsca i nauczyciela, pod kierunkiem którego powstawała praca, wyjazd studyjny do Brukseli, do Parlamentu Europejskiego. Nagrody ufundowali również Szymon Giżyński i Lidia Burzyńska i Konrad Głębocki. Wśród nagród znalazły się i te symboliczne – wieczne pióra śp. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i od prezydenta Andrzeja Dudy.

Na uroczystość przybył senator ziemi częstochowskiej Artur Warzocha, który podzielił się z zebranymi wzruszającym świadectwem ze spotkań z parą prezydencką Marią i Lechem Kaczyńskimi, patronami konkursu. Listy gratulacyjne dla laureatów, nauczycieli i organizatorów przysłali: prezes PiS Jarosław Kaczyński i poseł Konrad Głębocki, a Jadwiga Wiśniewska przekazała je drogą internetową.

Uroczystość stała się także okazją do wyróżnienia osób zasłużonych dla rozwoju kultury w naszym regionie. Pani Grażyna Łoś-Kryst otrzymała Odznakę Honorową Zasłużony dla Kultury Polskiej przyznaną przez ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotra Glińskiego, Złotą Odznakę Zasłużony dla Województwa Śląskiego otrzymali: Zbigniew Biernacki, znany częstochowski antykwariusz, i Tadeusz Piersisk, dyrektor Muzeum Częstochowskiego, a Srebrną Odznakę Zasłużony dla Województwa Śląskiego pani Urszula Giżyńska, redaktor „Gazety Częstochowskiej”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Kraków modli się za Alfiego Evansa

2018-04-26 20:58

md / Kraków (KAI)

Alfie żyje i jest głosem wyrzutu sumienia – mówił ks. Andrzej Muszala w kościele św. Marka w Krakowie podczas Mszy św. w intencji Alfiego Evansa. W świątyni licznie zgromadzili się krakowianie, którzy solidaryzują się z dwulatkiem i jego rodzicami.

Alfie Evans/facebook.com

Na początku Mszy św. ks. Andrzej Muszala, który jest dyrektorem Międzywydziałowego Instytutu Bioetyki UPJPII i szefem Poradni Bioetycznej, powitał wszystkich, którzy „solidaryzują się z Alfiem Evansem, niespełna dwuletnim dzieckiem, któremu w białych rękawiczkach usiłowano zakończyć uporczywą terapię, a zafundowano uporczywe umieranie”.

„Ale Alfie żyje i jest głosem wyrzutu sumienia. Już kolejny dzień żyje odłączony od maszyny podtrzymującej życie, wbrew wszelkim kalkulacjom. A miał żyć tylko trzy minuty” - mówił kapłan.

Celebrans podkreślił, że krakowianie wspierają małego chłopca z Liverpoolu i zachęcał do wspólnej modlitwy za to dziecko. „Ponieważ nie możemy mu pomóc fizycznie, modlimy się do Boga, który jest Dawcą wszelkiego życia. Modlimy się za niego, za jego rodziców, i też o jakąś mądrość i opamiętanie dla tych, którzy ustalają prawa, ażeby pozwolono mu żyć i pozwolono mu na normalną, ludzką terapię” – dodał.

W kościele św. Marka licznie zgromadzili się krakowianie, wśród nich było wiele rodzin z małymi dziećmi. W Mszy św. uczestniczyli również przygotowujący się do przyjęcia sakramentów inicjacji chrześcijańskiej w prowadzonym przez siostry jadwiżanki Ośrodku Katechumenalnym, który działa przy tej świątyni.

Mieszkańcy Krakowa wyrażają swoją solidarność z Alfiem, przynosząc także maskotki, zabawki i świeczki pod siedzibę konsulatu honorowego Wielkiej Brytanii na ul. św. Anny. Na murach kamienicy umieszczono napis po angielsku „God save Alfie Evans”, a także napisy w językach angielskim i polskim, jak: „Trzymaj się, Alfie. Modlimy się za ciebie” czy „Wielka Brytanio, nie będziesz już nigdy wielka”. Pod murem wciąż płoną świece, dzieci wraz z rodzicami układają duże i małe maskotki oraz wiązanki kwiatów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem