Reklama

USA: Indianin w drodze na ołtarze

2018-01-04 19:17

pb (KAI/corriere.it) / Baltimore


Biskupi Stanów Zjednoczonych postanowili rozpocząć proces beatyfikacyjny Czarnego Łosia, legendarnego Indianina z narodu Dakotów (Siuksów). Dotychczas północnoamerykańscy Indianie mają jedną świętą - Katarzynę Tekakwitę, XVII-wieczną Algonkinkę.

Czarny Łoś (1863-1950) był kuzynem słynnego wodza Szalonego Konia. W wieku dziewięciu lat w gorączce podczas choroby miał wizję, w czasie której nauczył się leczenia ludzi. Praktykował indiańską, pogańską duchowość, z której był sławny. Jako nastolatek walczył w 1876 r. w zwycięskiej bitwie nad rzeką Little Big Horn przeciwko żołnierzom amerykańskim, dowodzonym przez ppłk. George’a Custera.

W latach 1887-89 występował w przedstawieniach cyrkowych o Dzikim Zachodzie w Wielkiej Brytanii (także przed królową Wiktorią), Francji, Niemczech i Włoszech. Nauczył się mówić po angielsku.

Reklama

Po klęsce Dakotów nad potokiem Wounded Knee (w czasie bitwy został ranny w biodro) mieszkał w rezerwacie Pine Ridge. W latach 30. i 40. XX w. w świętych dla Indian Górach Czarnych organizował przedstawienia ukazujące kulturę Dakotów.

Po śmierci pierwszej żony przyjął w 1904 r. chrzest jako Nicholas, zostając katolikiem. Katechizował swych rodaków, doprowadzając setki z nich do chrztu. Jednocześnie nadal praktykował dawne indiańskie obrzędy. Jego opowieści zebrał John Neihardt w wydanej w 1932 r. książce „Black Elk Speaks”, po polsku znanej jako „Czarny Łoś, opowieść indiańskiego szamana”.

Tagi:
Indianie

Paragwaj: przed wizytą papieża Indianie blokują drogi

2015-07-07 20:10

ts / Asunción / KAI

Na krótko przed wizytą papieża w Paragwaju grupa ludności tubylczej zablokowała drogi, chcąc wymusić zwrot odebranych im ziem. Około tysiąca ludzi blokowało 6 lipca przez kilka godzin dwie najbardziej uczęszczane drogi krajowe, poinformowała gazeta „E’a”.

Galyna Andrushko/pl.fotolia.com

Ludność tubylcza chciałaby wykorzystać wizytę papieża do osiągnięcia swoich celów. Rzecznik wspólnoty Xákmok Kásek zapowiadał, że w czasie pobytu Franciszka zostaną zablokowane najważniejsze drogi kraju, o ile rząd nie zwróci Indianom bezprawnie zabranych im ziem.

Chociaż o zwrocie 10 700 ha ich prawowitym właścicielom zadecydował wydany już w 2008 r. wyrok Międzyamerykańskiego Trybunału Praw Człowieka, ciągle sprzeciwiają się temu wielcy właściciele ziemscy. – Mówią nam, że papież przyjeżdża, żeby przynieść krajowi pokój i spokój – stwierdził niedawno jeden z przywódców wspólnoty Gerardo Larrosa. I zaraz wyjaśnił, że „nie będziemy spokojni, dopóki państwo nie odda nam ziem, które są naszą własnością”. – Jeśli tak się nie stanie – ostrzegł – 5 tys. ludzi zablokuje szlak komunikacyjny Transchaco.

Protestują także kierowcy. Hitem w Internecie stała się w Paragwaju gra wideo z papieżem Franciszkiem. W grze „Papa Road” wirtualny papież chcąc bezpiecznie dojechać do stolicy, Asunción musi pokonywać na swej drodze wyrwy, bariery ochronne i posterunki policji. Jeden z twórców gry wyjaśnił lokalnym mediom, że ten pomysł jest owocem rozczarowania stanem dróg w Asunción. Władze miejskie uporządkowały jedynie te drogi, którymi będzie się poruszał papież.

Inną niespodziankę dla papieskiej wizyty w dniach 8-10 lipca w Paragwaju może sprawić pogoda. Według lokalnych służb meteorologicznych w tych dniach spodziewane są silne opady deszczu, poinformował 7 lipca dziennik „ABC”. A na skutek silnych opadów deszczu cierpią mieszkańcy ubogiej dzielnicy Banado Norte, położonej na brzegu rzeki Paragwaj. Z mieszkańcami tej dzielnicy papież spotka się w niedzielę 10 lipca.

Czekają oni na przyjazd papieża mając nadzieję, że obecność Ojca Świętego z Ameryki Łacińskiej przyczyni się do szybszego rozwiązania problemu powtarzających się wylewów rzeki Paragwaj na teren ich dzielnicy. – Wizyta papieża powinna spowodować przyspieszenie trwałych rozwiązań dla zagrożonej powodziami ludności – powiedziała rzeczniczka organizacji mieszkańców, Cobanados. Od lat bowiem najbardziej zagrożeni są ludzie mieszkający nad samym brzegiem rzeki. Tylko w ubiegłym roku na skutek powodzi ucierpiało ponad 160 tys. osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pielgrzymkowe cuda

2018-07-17 17:48

Salve TV

Dlaczego warto iść na pielgrzymkę? Czym zajmuje się dyrektor pielgrzymki? Jakie nadzwyczajne znaki i cuda dzieją się podczas pielgrzymek?

Waldemar Kucharczyk

- Oczywiście, że warto iść na pielgrzymkę. Z jednej strony jest to wypraszanie u Matki Bożej wielu łask, a z drugiej strony ma również wymiar pokutny. Warto podjąć ten trud - mówił ks. Dariusz Bala

- Pielgrzymowanie to trud, który mogę ofiarować Matce Bożej. Ale to także czas, kiedy mogę popatrzeć na wiarę ludzi, która mnie buduje - podkreślał ks.Rafał Goliński

- Na pielgrzymce jest mnóstwo uzdrowień duchowych. Są też spowiedzi, rozmowy. To jest nieustannie i rzeczywiście widać, jak ludzie dojrzewają do odkrywania głębi wiary - dodawał ks. Dariusz

- Serce ciągnie do Maryi. Do Matki się po prostu idzie - podsumował ks. Rafał

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. Baldisseri: synod młodych nie zapomni o rodzinie

2018-07-17 20:44

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Temat rodziny nieodłącznie związany jest z młodzieżą, stąd na pewno wybrzmi na październikowym Synodzie Biskupów. Wskazuje na to kard. Lorenzo Baldisseri przypominając, że Franciszek apeluje do młodych, by troszczyli się o przyszłość rodziny.

Włodzimierz Rędzioch

Kard. Baldisseri, który jest sekretarzem generalnym Synodu Biskupów wskazuje, że Ojciec Święty wielokrotnie mówił o odpowiedzialności młodego pokolenia za przyszłe rodziny. Ostatnio karaibską młodzież zachęcił do tego, by inspiracji do przemiany rodziny szukała w jego adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”. Franciszek wskazał młodym jej czwarty rozdział, który mówi, jak żyć miłością w rodzinie. „Papież swym przykładem pokazuje, że młodym ludziom trzeba towarzyszyć, tak by czerpiąc ze swych korzeni potrafili zbudować przyszłość” – mówi kard. Baldisseri.

„Młodym trzeba towarzyszyć, ponieważ mocno pociąga ich perspektywa przyszłości i zafascynowani nią, często niestety palą wszelkie mosty łączące ich z przeszłością. Oczywiście wpisuje się w to rozwój człowieka, nastolatek szuka własnej autonomii, wychodzi poza rodzinę – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Baldisseri. – Chciałbym jednak podkreślić ciekawą rzecz, która wyszła w czasie przedsynodalnych spotkań i sondaży, a mianowicie to, że elementem, jaki młodzi stawiają na pierwszym miejscu, mówiąc o swych nadziejach na przyszłość, zawsze jest rodzina. Oznacza to, że młodzi nie chcą sami żeglować przez życie, tylko szukają konkretnej busoli, potrzebują wsparcia rodziny. Oczywiście obok rodziny trzeba wysiłku szkoły, Kościoła, różnych grup i stowarzyszeń. Trzeba ich ukierunkować, i to jest obok towarzyszenia kolejne ważne słowo, o którym przypomina nam Papież Franciszek. A wszystko po to, by młodzi mogli dobrze rozeznać i podjąć właściwe decyzje, co do swojej przyszłości”.

W perspektywie październikowego spotkania kard. Baldisseri wskazuje też na znaczenie papieskiej nominacji dotyczącej czterech kardynałów, którzy pokierują obradami synodu. „Franciszek swym zwyczajem zaczerpnął z krańca świata. Wybrał hierarchów z Syrii, Madagaskaru, Birmy i Papui-Nowej Gwinei. W ten sposób Kościół z peryferii staje się centrum” – wskazuje sekretarz generalny Synodu Biskupów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem