Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

USA: Indianin w drodze na ołtarze

2018-01-04 19:17

pb (KAI/corriere.it) / Baltimore


Biskupi Stanów Zjednoczonych postanowili rozpocząć proces beatyfikacyjny Czarnego Łosia, legendarnego Indianina z narodu Dakotów (Siuksów). Dotychczas północnoamerykańscy Indianie mają jedną świętą - Katarzynę Tekakwitę, XVII-wieczną Algonkinkę.

Czarny Łoś (1863-1950) był kuzynem słynnego wodza Szalonego Konia. W wieku dziewięciu lat w gorączce podczas choroby miał wizję, w czasie której nauczył się leczenia ludzi. Praktykował indiańską, pogańską duchowość, z której był sławny. Jako nastolatek walczył w 1876 r. w zwycięskiej bitwie nad rzeką Little Big Horn przeciwko żołnierzom amerykańskim, dowodzonym przez ppłk. George’a Custera.

W latach 1887-89 występował w przedstawieniach cyrkowych o Dzikim Zachodzie w Wielkiej Brytanii (także przed królową Wiktorią), Francji, Niemczech i Włoszech. Nauczył się mówić po angielsku.

Reklama

Po klęsce Dakotów nad potokiem Wounded Knee (w czasie bitwy został ranny w biodro) mieszkał w rezerwacie Pine Ridge. W latach 30. i 40. XX w. w świętych dla Indian Górach Czarnych organizował przedstawienia ukazujące kulturę Dakotów.

Po śmierci pierwszej żony przyjął w 1904 r. chrzest jako Nicholas, zostając katolikiem. Katechizował swych rodaków, doprowadzając setki z nich do chrztu. Jednocześnie nadal praktykował dawne indiańskie obrzędy. Jego opowieści zebrał John Neihardt w wydanej w 1932 r. książce „Black Elk Speaks”, po polsku znanej jako „Czarny Łoś, opowieść indiańskiego szamana”.

Tagi:
Indianie

Paragwaj: przed wizytą papieża Indianie blokują drogi

2015-07-07 20:10

ts / Asunción / KAI

Na krótko przed wizytą papieża w Paragwaju grupa ludności tubylczej zablokowała drogi, chcąc wymusić zwrot odebranych im ziem. Około tysiąca ludzi blokowało 6 lipca przez kilka godzin dwie najbardziej uczęszczane drogi krajowe, poinformowała gazeta „E’a”.

Galyna Andrushko/pl.fotolia.com

Ludność tubylcza chciałaby wykorzystać wizytę papieża do osiągnięcia swoich celów. Rzecznik wspólnoty Xákmok Kásek zapowiadał, że w czasie pobytu Franciszka zostaną zablokowane najważniejsze drogi kraju, o ile rząd nie zwróci Indianom bezprawnie zabranych im ziem.

Chociaż o zwrocie 10 700 ha ich prawowitym właścicielom zadecydował wydany już w 2008 r. wyrok Międzyamerykańskiego Trybunału Praw Człowieka, ciągle sprzeciwiają się temu wielcy właściciele ziemscy. – Mówią nam, że papież przyjeżdża, żeby przynieść krajowi pokój i spokój – stwierdził niedawno jeden z przywódców wspólnoty Gerardo Larrosa. I zaraz wyjaśnił, że „nie będziemy spokojni, dopóki państwo nie odda nam ziem, które są naszą własnością”. – Jeśli tak się nie stanie – ostrzegł – 5 tys. ludzi zablokuje szlak komunikacyjny Transchaco.

Protestują także kierowcy. Hitem w Internecie stała się w Paragwaju gra wideo z papieżem Franciszkiem. W grze „Papa Road” wirtualny papież chcąc bezpiecznie dojechać do stolicy, Asunción musi pokonywać na swej drodze wyrwy, bariery ochronne i posterunki policji. Jeden z twórców gry wyjaśnił lokalnym mediom, że ten pomysł jest owocem rozczarowania stanem dróg w Asunción. Władze miejskie uporządkowały jedynie te drogi, którymi będzie się poruszał papież.

Inną niespodziankę dla papieskiej wizyty w dniach 8-10 lipca w Paragwaju może sprawić pogoda. Według lokalnych służb meteorologicznych w tych dniach spodziewane są silne opady deszczu, poinformował 7 lipca dziennik „ABC”. A na skutek silnych opadów deszczu cierpią mieszkańcy ubogiej dzielnicy Banado Norte, położonej na brzegu rzeki Paragwaj. Z mieszkańcami tej dzielnicy papież spotka się w niedzielę 10 lipca.

Czekają oni na przyjazd papieża mając nadzieję, że obecność Ojca Świętego z Ameryki Łacińskiej przyczyni się do szybszego rozwiązania problemu powtarzających się wylewów rzeki Paragwaj na teren ich dzielnicy. – Wizyta papieża powinna spowodować przyspieszenie trwałych rozwiązań dla zagrożonej powodziami ludności – powiedziała rzeczniczka organizacji mieszkańców, Cobanados. Od lat bowiem najbardziej zagrożeni są ludzie mieszkający nad samym brzegiem rzeki. Tylko w ubiegłym roku na skutek powodzi ucierpiało ponad 160 tys. osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Bilet do Panamy od Ambasadora

2018-02-21 10:32

Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”
Niedziela Ogólnopolska 8/2018, str. 15


Po modlitwie „Anioł Pański” i udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa w niedzielę 11 lutego br. Franciszek zapisał się na Światowe Dni Młodzieży w Panamie, w dniach 22-27 stycznia 2019 r.

Przy tej okazji Ojciec Święty powiedział: – Dzisiaj rozpoczynają się zapisy na Światowe Dni Młodzieży, które odbędą się w Panamie w styczniu 2019 r.

Również ja w tej chwili, w obecności dwojga młodych, zapisuję się przez Internet (w tym momencie Franciszek kliknął aplikację na tablecie – przyp.). Właśnie się zapisałem jako pielgrzym na Światowy Dzień Młodzieży. Musimy się przygotować! Zachęcam wszystkich młodych ludzi na całym świecie, aby przeżywali z wiarą i entuzjazmem to wydarzenie łaski i braterstwa, zarówno udając się do Panamy, jak i uczestnicząc w nim w swoich wspólnotach.

KAI

***

Bilet do Panamy od Ambasadora

Konkurs dla młodzieży

Ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej i Zakonie Maltańskim Janusz Kotański ufunduje ze środków własnych bilet lotniczy na Światowe Dni Młodzieży w Panamie dla jednego uczestnika z Polski.

Bilet (w obie strony) jest nagrodą w konkursie wiedzy o Światowych Dniach Młodzieży. Bilet od Pana Ambasadora otrzyma osoba, która zostanie wylosowana spośród uczestników konkursu, którzy przyślą do „Niedzieli” prawidłowe odpowiedzi na trzy pytania:

1. Kto był inicjatorem Światowych Dni Młodzieży?

2. Kiedy i w jakich miastach w Polsce odbyły się do tej pory Światowe Dni Młodzieży?

3. Jak brzmi hasło Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w Panamie w dniach 22-27 stycznia 2019 r.?

Prosimy o nadsyłanie odpowiedzi pocztą pod adresem: Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa, z dopiskiem: „Wygraj bilet od ambasadora”.

Odpowiedzi wraz z dokładnym adresem uczestnika należy nadsyłać do 30 kwietnia 2018 r. (decyduje data stempla pocztowego).

Konkurs przeznaczony jest dla osób pełnoletnich, których stan zdrowia pozwala na samodzielne odbycie podróży lotniczej do Panamy.

Do zobaczenia w Panamie!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Londyn: Sąd Apelacyjny odrzucił apelację w sprawie Alfiego Evansa

2018-04-25 20:49

abd (KAI) / Londyn

Po trwającej blisko 5 godzin rozprawie, Sąd Apelacyjny w Londynie odrzucił apelację złożoną przez ojca Alfiego Evansa i tym samym odmówił zgody na transport chorego dwulatka do Włoch "gdyż nie jest to w jego najlepszym interesie".

Kaspars Grinvalds/fotolia.com

Po blisko pięciogodzinnej rozprawie Sądu Apelacyjnego w Londynie, zapadł wyrok w sprawie dwuletniego Alfiego Evansa, cierpiącego na niezdiagnozowaną i najprawdopodobniej nieuleczalną chorobę neurologiczną. Sąd odrzucił apelację złożoną przez ojca chłopca. Tym samym choremu dziecku po raz drugi odmówiono zgody na wyjazd do Włoch, w celu kontynuowania leczenia, argumentując to faktem, że "nie jest to w jego najlepszym interesie".

Alfie Evans przebywa obecnie w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu. W poniedziałek został odłączony od aparatury podtrzymującej życie, na polecenie sądu i wbrew woli jego rodziców. Po 11 godzinach chłopcu ponownie podano tlen, a władze szpitala poinformowały, że kontynuowane będzie leczenie paliatywne. Rodzice chłopca walczyli o przetransportowanie go do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Także dyrektor szpitala przybył do Liverpoolu, by osobiście porozmawiać z władzami placówki, w której przebywa chłopiec, jednak nie został wysłuchany.

Apele o ratowanie chłopca ponawia wiele środowisk Kościelnych i świeckich. Kilkukrotnie prosił o to papież Franciszek, wezwanie ponawiał także prezes papieskiej Akademii Życia abp Vicenzo Paglia. Wiele instytucji zbiera podpisy pod petycjami o pomoc dla Alfiego. CitizenGo zebrała ponad 200 tys. podpisów pod apelem skierowanym do władz szpitala Alder Hey. Z kolei ojciec Alfiego Thomas Evans, prowadzi w internecie zbiórkę podpisów pod prośbą do królowej Elżbiety II i brytyjskiego Parlamentu.

Niespełna 2-letnie Alfie Evans cierpi na niezdiagnozowaną i najprawdopodobnie nieuleczalną chorobę neurologiczną. Od grudnia 2016 r. przebywa w szpitalu Alder Hey w Liveropplu, gdzie, wg lekarzy, utrzymywany jest przy życiu jedynie dzięki aparaturze medycznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem