Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Nigeria: 14 osób wychodzących z kościoła zgięło od kul zamachowców

2018-01-02 11:26

st (KAI) / Port Harcourt

Oleg Zabielin/Fotolia.com

14 osób powracających ze sprawowanych o północy nabożeństw na rozpoczęcie Nowego Roku w stanie Rivers w południowej części Nigerii padło ofiarą zamachowców, strzelających do bezbronnych ludzi – podaje „The Guardian”.

Bandyci w poniedziałek krótko po północy otworzyli ogień do grupy chrześcijan powracających z nabożeństw noworocznych. Na miejscu zginęło czternaście osób a 12, które odniosły rany postrzałowe, przewieziono do szpitala i otrzymują pomoc lekarską. Policja zapewniła, że wszczęto pościg za sprawcami skoordynowanych zamachów w dwóch różnych miejscach. Władze starają się o zaprowadzenie spokoju. Stan Rivers jest bogaty w ropę naftową.

Tagi:
zamach

Niemcy: wstrząs i przerażenie po ataku w Münster

2018-04-08 09:56

ts (KAI) / Münster

Biskup Felix Genn jest „do głębi wstrząśnięty” dramatem, jaki się rozegrał w niemieckim Münster. Trzy osoby zginęły, a około 30 zostało rannych, gdy w sobotę po południu furgonetka wjechała w ludzi siedzących przed restauracją Kiepenkerl na starym mieście, w sąsiedztwie katedry i kościoła św. Lamberta. Sześć osób jest w stanie ciężkim a sprawca ataku zastrzelił się.

Twitter.com

„Nie znamy jeszcze dokładnych powodów, ale bez względu na to jakie będą, to co się wydarzyło, jest przerażające. Myślami i modlitwą jestem wraz z ofiarami i ich rodzinami” - powiedział biskup Münster. – "Zapraszam wszystkich mieszkańców diecezji, abyśmy dziś połączyli się we wspólnej modlitwie" - dodał hierarcha. Bp Genn podziękował też za ofiarne działanie policji oraz służb ratunkowych. „To, czego dokonują, zasługuje na największy szacunek” - powiedział.

Niemieckie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało o czterech ofiarach śmiertelnych, włącznie ze sprawcą. Na razie nie wiadomo, czy był to zamach terrorystyczny. Media, m.in. tygodnik „Der Spiegel” twierdzą, że sprawą był człowiek niezrównoważony psychicznie.

Münster ma być wkrótce miejscem 101 „Katholikentagu” - Zjazdu Katolików Niemieckich, który odbędzie się tam w dniach 9-13 maja. Przewodniczący Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich (ZdK), Thomas Sternberg jest przerażony i zaniepokojony wydarzeniami w Münster. W rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA wyraził współczucie dla ofiar śmiertelnych oraz ich bliskich. ZdK jest organizatorem Katholikentagu. „Zdarzenie, do jakiego doszło w tym właśnie mieście i w okresie oktawy świąt wielkanocnych, zupełnie mnie załamało. Jako ZdK oraz Katholikentag modlimy się za członków rodzin ofiar oraz za rannych” - napisał Sternberg na Twitterze.

"Jeszcze nie wiadomo, jakie konsekwencje dla planowanego Katholikentagu będzie miało to wydarzenie z ofiarami śmiertelnymi. Jesteśmy w kontakcie z policją" - powiedział rzecznik ZdK Theodor Bolzenius. „Teraz musimy przede wszystkim uczcić ofiary, a dopiero później zajmiemy się tematem bezpieczeństwa w czasie zjazdu katolików" - dodał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Trwa dramat Alfiego Evansa

2018-04-24 17:11

vaticannews.va / Watykan, Liverpool (KAI)

Trwa dramat Alfiego Evansa i jego rodziców. O godz. 22.30 2-letniego chłopca z poważnym uszkodzeniem mózgu odłączono od aparatury wspomagającej oddychanie. Uczyniono to na polecenie sądu i wbrew woli rodziców. Chłopiec jednak nie umarł. Po jedenastu godzinach dramatycznej walki dziś rano ponownie podano mu tlen, wodę i pożywienie.

Alfie Evans/Facebook

W walkę o życie chłopca zaangażowały się również włoskie władze. Wczoraj po południu podano do wiadomości, że Alfiemu przyznano włoskie obywatelstwo. Wydawało się, że w ten sposób sprawa zostanie rozwiązana. Rodzice Alfiego zabiegają bowiem o przewiezienie chłopca do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Wbrew protestom włoskiego konsula w Wielkiej Brytanii sędzia podtrzymał jednak decyzję o odłączeniu Alfiego od aparatury wspomagającej oddychanie.

W obronie angielskiego chłopca ponownie zaapelował wczoraj wieczorem papież. O godz. 21.15 Franciszek napisał na Tweeterze: „Poruszony modlitwami i wielką solidarnością okazywaną Alfiemu Evansowi, ponawiam mój apel, aby ból ich rodziców został wysłuchany i by spełniono ich pragnienie podjęcia nowych form terapii”.

Aby uratować angielskiego chłopca do Liverpoolu udała się wczoraj osobiście dyrektor rzymskiego szpitala, w którym miałoby być kontynuowane jego leczenie i który już teraz zajmuje się dziećmi, którzy cierpią na to samo schorzenie. Szpital, w którym przetrzymywany jest Alfie, nie chciał z nią jednak rozmawiać.

- Spotkałam się z bardzo chłodnym przyjęciem. Atmosfera chłodna, niegościnna – powiedziała Radiu Watykańskiemu Maria Enoc. - Wpuszczono mnie jedynie do poczekalni, gdzie rozmawiałam przede wszystkim z rodzicami. Tata Alfiego Thomas był oczywiście bardzo rozdrażniony. Trudno nam było w ogóle zrozumieć, co się dzieje. Kiedy powiadomiono nas, że rozpocznie się cała procedura musiałam odejść. Również dlatego, że Thomas był zdruzgotany, był w złym stanie. Bardzo dobrze go rozumiem. Było z nami wielu krewnych, rodzina bardzo prosta, liczne rodzeństwo. Mnie towarzyszył lekarz z naszego szpitala. Był też kapłan, który, jak mi się wydaje, udzielił dziecku sakramentów.

Maria Enoc zapewnia, że w rzymskim szpitalu wszystko jest gotowe na przyjęcie angielskiego chłopca. Włoskie władze zapewniły, że zajmą się jego transportem samolotem rządowym. Dyplomacja musi się jednak uporać z oporem brytyjskich urzędów.

Apel o uwolnienie Alfiego ponowił też dziś rano prezes papieskiej Akademii Życia abp Vincenzo Paglia. - Myślę, że papież w swym ostatnim apelu dał wyraz odczuciom zdecydowanej większości ludzi, którzy rozumieją ból rodziców, tych, którzy dali mu życie i teraz nie mogą przyglądać się dziełu śmierci – stwierdził abp Paglia. - Potrzebujemy nowej kultury, nowego przymierza między lekarzami i tymi, którzy są przywiązani do życia najsilniejszymi więzami rodzicielstwa. Nie można podejmować takich decyzji bez uwzględniania tych więzi. Jak to możliwe, że decyzję o kontynuowaniu leczenia powierza się sądowi. Trzeba uszanować te podstawowe więzi, aby uniknąć jeszcze większego dramatu. Musimy się wyzwolić z atmosfery sporów ideologicznych i potwierdzić, że najważniejsze jest człowieczeństwo. Tylko w ten sposób możemy uniknąć tych nieludzkich i bolesnych wypaczeń.

Prezes Papieskiej Akademii Nauk wyraził nadzieję, że całe to bolesne wydarzenie obudzi sumienia Brytyjczyków i doprowadzi do stworzenia nowego systemu, w którym prawa rodziców zostaną uszanowane.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polska i środowiska polonijne solidaryzują się z Alfiem Evansem

2018-04-26 14:11

abd / Warszawa (KAI)

W wielu polskich miastach, w środowiskach polonijnych i w internecie Polacy wyrażają solidarność z Alfiem Evansem i jego rodzicami. Msze św., pokojowe pikiety i wspólna akcja polskich kierowców tirów - to niektóre spośrod inicjatyw podejmowanych dziś w Polsce.

Alfie Evans/facebook.com

- Alfie jest przesłaniem dla świata: wezwanie do tego, by zastanowić się, dokąd zmierzamy, w Polsce i na świecie. Albo postępujemy zgodnie z ideą solidarności i wówczas silniejsi troszczę się o słabszych, albo działamy w myśl zasady: "homo homini lupus est". Wówczas silniejsi likwidują słabszych, ale to nie jest już człowieczeństwo. Ten chłopiec przypomina nam, byśmy rozsiewali miłość, a nie eliminowali słabych ludzi - mówi KAI ks. prof. Andrzej Muszala, kierownik Poradni Bioetycznej przy Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W krakowskim kościele pw. św. Marka, w którym posługuje ks. Muszala, o godz. 18.30 zostanie dziś odprawiona Msza św. w intencji Alfiego.

Modlitwy i spotkania będące wyrazem solidarności z chłopcem i jego rodzicami, organizowane są także w innych polskich miastach, a także w środowiskach polonijnych. Informuje o nich m.in. Wojciech Cejrowski za pośrednictwem mediów społecznościowych.

O godz. 10.00 przed łódzkim Konsulatem Wielkiej Brytanii z inicjatywy Prawicy RP zebrali się mieszkańcy Łodzi by wyrazić poparcie dla starań podejmowanych przez rodziców chłopca i złożyć podpisy pod petycją o zgodę na jego transport do Włoch.

O godz. 18.00 na poznańskim pl. Wolności odbędzie się druga w tym mieście pikieta osób solidaryzujących się z Alfiem i jego rodziną. Także w Poznaniu, o godzi. 21.00 zostanie w jego intencji odprawiona Msza św. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia.

Z kolei warszawianie po raz kolejny spotkają się przed Ambasadą Wielkiej Brytanii. O godz. 17.30 odbędzie się tam modlitwa różańcowa zainicjowana przez ruch Krucjaty Młodych. O godz. 22.00 kolejne już spotkanie zainspirowane przez Fundację Mamy i Taty.

Gdańszczanie będą modlić się w intencji Alfiego o godz. 18.00 w bazylice archikatedralnej w Gdańsku-Oliwie. O tej samej porze mieszkańcy Rzeszowa rozpoczną modlitwę w kościele pw. Opatrzności Bożej. W tej godzinie modlić się będą także mieszkańcy Koszalina, zebrani przy pomniku Jana Pawła II.

Między godz. 19.00 i 20.00 zbiorą się także mieszkańcy Szczecina, którzy przy pomniku św. Jana Pawła II na Jasnych Błoniach będą modlić się w tej intencji. "Zabierzcie kartki z napisami #FreeAlfie #SaveAlfie #ProLife oraz znicze" - zachęcają organizatorzy. Podobne wydarzenie odbędzie się równolegle w Toruniu, pod pomnikiem Mikołaja Kopernika.

Do modlitw i spotkań wyrażających solidarność z Alfiem Evansem dołączają także środowiska polonijne m.in. w Brukseli, Londynie, Reykjavíku, Dublinie i Nowym Jorku.

Przez cały dzień kierowcy tirów wyjeżdżają na trasę z hasłem #SaveAlfieEvans umieszczonym za przednią szybą. O godz. 12.00 zatrzymali się na znak protestu i solidarności z rodziną chłopca.

Internauci dołączają też do akcji "Minutka dla Alfiego", zainspirowanej przez duszpasterzy młodzieży z Libanu, którzy zaproponowali modlitwę w intencji chłopca za wstawiennictwem św. Charbela. Informacje o akcji można znaleźć pod adresem: facebook.com/events/374057756441991/

Z kolei dziś o godz. 21.00, a więc w czasie Apelu Jasnogórskiego internauci z grupy "Polska dla Alfiego Evansa" zapraszają do zapalenia świecy w geście solidarności z chłopcem. "Wspieramy Rodzinę Alfiego w staraniach o pozwolenie na transport chłopca do Włoch. Nie zgadzamy się na mordowanie Alfiego i brak poszanowania ludzkiego życia! Niech ta świeczka płonie w godzinach 21.00-21.30 w oknach naszych domów, z każdej strony świata! Zapraszajmy znajomych, udostępniajmy to wydarzenie! Dzięki ludzie dobrej woli!" - piszą.

Internauci mogą też podpisywać się pod petycjami w obronie chłopca. Pierwszą z nich, adresowaną do władz szpitala Alder Hey, przygotowała organizacja CitizenGo, która zebrała już blisko 245 tys. podpisów (jej treść dostępna jest na stronie: www.citizengo.org/pl/lf/148038-ratujmy-alfiego-evansa). Kolejną, adresowaną do królowej Elżbiety II przygotowali internauci w imieniu ojca Alfiego, Thomasa Evansa (www.change.org/p/the-queen-we-want-her-majesty-the-queen-to-urgently-intervene-in-the-alfie-evans-case).

Wczoraj wieczorem Sąd Apelacyjny w Londynie odrzucił dwie apelacje złożone oddzielnie przez ojca i matkę Alfiego Evansa. Tym samym pozbawił rodziców możliwości przetransportowania chłopca do watykańskiego szpitala Bambino Jesu, który podjął się dalszej opieki nad nim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem