Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Abp Hoser: rok 2017 - mocny akcent maryjny, Polska przejmuje rolę lidera

2018-01-01 10:03

aw / Warszawa (KAI)

Bożena Sztajner/Niedziela

Mocny akcent maryjny, rozbudzenie, dzięki obchodom Roku św. Brata Alberta wyobraźni miłosierdzia, Różaniec do Granic, który pokazał, że Polska staje się inspiratorem i liderem dla wiernych na całym świecie - to najważniejsze, zdaniem arcybiskupa - seniora warszawsko-praskiego Henryka Hosera SAC, wydarzenia 2017 roku.

Publikujemy wypowiedź abp. Hosera dla KAI:

W tym roku obchodziliśmy trzy jubileusze, związane z Maryją - stulecie objawień fatimskich, sto czterdzieści lat od objawień w Gietrzwałdzie, trzystulecie koronacji Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej papieskimi koronami.

Zwłaszcza stulecie objawień w Fatimie jest bardzo ważne dlatego, że ukazuje obecność Boga w historii, obecność Maryi w historii Zbawienia, w historii ludów i narodów. Objawienia fatimskie są nadal aktualne, mają charakter przyszłościowy, ukazują przyszłość w perspektywie eschatologicznej, globalnych procesów, które dotyczą ludzkości. Dlatego to wydarzenie było dominujące, poprzedziła je nowenna dziewięciu lat, prowadzona w różnych diecezjach i parafiach. To była lekcja historii dla wszystkich oraz wdzięczności, że Niebo o nas nie zapomina.

Reklama

Dla Kościoła w Polsce bardzo ważna była rocznica 300-lecia koronacji Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej papieskimi koronami, 140-lecie objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie. To objawienia, które zostały uznane przez Kościół i które na obszarze zaboru pruskiego dokonywały się w języku polskim, co w owym czasie dodało otuchy i ożywiły wiarę Polaków.

Był to rok, mocno przepojony obecnością Maryi, a krajowe obchody łączyły się z obchodami w Kościele Powszechnym.

Obchodziliśmy też w 2017 Rok św. Brata Alberta. Ważne wydarzenie, które pogłębiało wrażliwość na potrzeby ludzi biednych, opuszczonych i samotnych, którym powinniśmy pomagać i dzięki temu rozwijać wyobraźnię miłosierdzia.

Omawiając kończący się rok warto wspomnieć o niezbyt docenianych przez niektóre struktury Kościoła programach duszpasterskich. W tym roku skończyliśmy czteroletni cykl chrzcielny, który miał uświadomić nam nie tylko ponad tysiącletnią historię chrześcijaństwa oraz państwowości w Polsce z jednej strony. Z drugiej strony miały te lata przypomnieć nam nasze zobowiązania chrzcielne, które z nas czynią chrześcijan i powodują, że w życiu osobistym, rodzinnym, społecznym, mamy kierować się Ewangelią i wiarą, do której się przyznajemy i o której świadczymy. Ten czteroletni program skończył się, a w Adwencie rozpoczął się dwuletni cykl, poświęcony Duchowi Świętemu. Badania, przeprowadzone przez Instytut Socjologii Kościoła Katolickiego pokazują, że tylko 50 proc. parafii w jakiś sposób odnosi się do nich i realizowało te programy. Szkoda, bo to bardzo ważne by przypomnieć i mieć świadomość, że wspomniane programy mają charakter konsekwentnej, rozłożonej w czasie pracy organicznej, które powinny być rodzajem głębokiej orki naszej świadomości, naszych sumień i naszych zobowiązań.

Żyliśmy też w 2017 r. pokłosiem Światowych Dni Młodzieży, które przebiegały w roku poprzednim i odniosły wielki sukces. Teraz przygotowujemy się do Synodu o Młodzieży i spotkania w Panamie i jesteśmy dojrzalsi dzięki nabytemu doświadczeniu przy organizacji tych Dni, wciąż uczymy się też coraz lepiej pracować z młodzieżą, gdyż bez niej nie będzie Kościoła.

Żyliśmy w kończącym się roku i wciąż żyjemy pokłosiem papieskiej adhortacji "Amoris leticia" i synodów, poświęconych rodzinie. Nad tekstem wytycznych, dotyczących naszego obszaru, pracuje komisja Episkopatu Polski, a zredagowany przez nią tekst ma także przybliżyć ten bogaty, złożony i trudny w niektórych aspektach dokument. Dlatego wymaga on pewnego vademecum, komentarza rzeczy, które wydają się niedopowiedziane czy wątpliwe lub dwuznaczne, jak niektórzy to odbierają. Odniesienie się do problemu Komunii św. dla osób rozwiedzionych, małżeństw, które się rozpadają w dużej liczbie, bo to jedna trzecia małżeństw w Polsce, dwie trzecie na Zachodzie - to bardzo ważny problem społeczny i poważne wezwanie dla Kościoła.

Planowany na 2018 synod, poświęcony młodzieży także określa zadania na rok przyszły naszego, lokalnego Kościoła. Przygotowanie do życia w rodzinie, do przyjęcia sakramentu małżeństwa - to kolejne zadania w pracy duszpasterskiej i ewangelizacyjnej.

Mnożą się inicjatywy ewangelizacyjne. Wielkim sukcesem okazał się w 2017 r. Różaniec do Granic, który zmobilizował setki tysięcy wiernych w Polsce. Inicjatywa była też inspiracją dla wiernych w innych krajach - we Włoszech, Irlandii, Stanach Zjednoczonych. To był dobry przykład dla innych. Polska wysuwa się na pozycję lidera i inspiratora dla innych wspólnot i Kościołów lokalnych. I nie musi się to łączyć z megalomanią, ale z radością z tego, że wypełnia się wolę Pana Boga, wychodzi z „katolicyzmu bezobjawowego”. Ludzie świeccy, którzy tę inicjatywę zorganizowali od szczytu Tatr po Może Bałtyckie, od Bugu po Odrę, sami się zorganizowali, nikt nikogo do niczego nie zmuszał.

Ważne i cenne były też konsekwentne wysiłki ochrony ludzkiego życia od poczęcia, zebrania 830 tys. podpisów w ramach akcji "Stop aborcji" i złożenie ich w Sejmie, w celu usunięcia prawnego zezwolenia na aborcję eugeniczną, którą się przeprowadza już przy samym podejrzeniu choroby. To zamach na największą świętość i podstawowe, pierwsze prawo, jaką jest życie ludzkie.

Bilans 2017 roku napawa ufnością, widać, jakie są owoce współpracy człowieka z łaską Bożą, widzimy, że Bóg nas nie opuszcza, jest wśród nas: Emanuel.

Tagi:
abp Henryk Hoser

Abp Hoser: Chrześcijaństwo jest religią konkretu

2018-04-06 09:41

mag / Warszawa (KAI)

Chrześcijaństwo jest religią konkretu, która realizuje się w prozie codzienności - podkreślił abp Henryk Hoser w czasie Mszy św. do Bożego Miłosierdzia celebrowanej w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika na stołecznej Pradze. Strażacy Ochotniczych Jednostek Straży Pożarnej podziękowali arcybiskupowi za jego duszpasterską opiekę nad służbami mundurowymi. W dowód uznania za zasługi wręczyli mu medal honorowy im. Bolesława Chomicza.

RAZEM TV

Przywołując w homilii przykład uzdrowienia chromego przez św. Piotra, abp Hoser zwrócił uwagę, że Bóg działa w historii przez człowieka. – To nie apostoł przywrócił zdrowie choremu, ale to Jezus Chrystus, który posłużył się apostołem. Ta sama sytuacja powtarza się również i dziś zarówno na płaszczyźnie życia sakramentalnego, jak i w codzienności. To nie swoją mocą kapłan celebruje sakramenty, ale to moc Boża działa poprzez niego. On jest jedynie narzędziem w rękach Zbawiciela – zwrócił uwagę kaznodzieja.

Abp Hoser przekonywał również strażaków, że Jezus Chrystus cały czas jest obecny w ich służbie. – On nie jest Bogiem abstrakcyjnym, ale wchodzi w dialog z konkretnym człowiekiem i dotyka konkretnych sytuacji jego życia. – On jest z wami zarówno wtedy, kiedy uda wam się opanować ogień czy kogoś uratować, jak i w momentach, kiedy wyciągacie spod gruzów martwe ciała – powiedział duchowny.

Zachęcał strażaków, by w każdej sytuacji zwracali się do Boga. - W czasie akcji wasza modlitwa może przybrać formę aktów strzelistych – powiedział biskup senior diecezji warszawsko-praskiej.

Zwrócił uwagę, że troska o pogłębioną relację z Bogiem jest źródłem światła, które pomaga właściwie rozeznawać sytuacje życiowe. Dzięki temu można lepiej pomóc potrzebującym – stwierdził abp Hoser. Podkreślił, że chrześcijaninem trzeba być w konkrecie życiowym, a nie w czasie świątecznych czy okolicznościowych porywów.

Na zakończenia podziękował on strażakom za ich oddaną służbę życząc życia w bliskości z Bogiem.

W dowód uznania za zasługi na rzecz rozwoju i umacniania Związku OSP RP oraz Ochotniczych Straży Pożarnych, medal honorowy im. Bolesława Chomicza wręczył arcybiskupowi Hoserowi Prezes Związku OSP RP Waldemar Pawlak. Wraz z nim życzenia złożył wiceprezes Zarządu Głównego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych gen. bryg Wiesław Leśniakiewicz oraz Prezes Zarządu Oddziału Wojewódzkiego Związku Antoni Jan Tarczyński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Kandydaci do kapłaństwa odzwierciedlają nasze społeczeństwo

2018-04-20 17:57

Rozmawiał Dawid Gospodarek / Warszawa (KAI)

Kandydaci do kapłaństwa w sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce - mówi KAI ks. Wojciech Wójtowicz, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych. W wywiadzie mówi m.in. o spadku powołań, profilu kandydatów do kapłaństwa oraz o formacji seminaryjnej. 22 kwietnia, w Niedzielę Dobrego Pasterza, obchodzony będzie Światowy Dzień Modlitw o Powołania.

B.M. Sztajner/Niedziela

Dawid Gospodarek (KAI): Mówi się często o kryzysie powołań. Czy rzeczywiście da się dostrzec niepokojący spadek?

Ks. Wojciech Wójtowicz: Nie używałbym tu słowa „kryzys”, ale właśnie „spadek”. Porównajmy na przykład pielgrzymki seminariów na Jasną Górę. W 1999 roku była pierwsza taka pielgrzymka i uczestniczyło w niej dokładnie dwa razy tyle alumnów, co podczas tegorocznej, która odbyła się w minionym tygodniu. Wtedy w seminariach było prawie 7 tysięcy kleryków, dzisiaj nieco ponad 3 tysiące.

- Dlaczego więc nie mówić o „kryzysie”?

- – Słowo „kryzys” wydaje mi się niezbyt adekwatne, dlatego że poza pewnymi oczywistymi problemami wewnątrzkościelnymi, problemami z religijnością młodzieży, mamy do czynienia również z czynnikiem socjologicznym – ostatnich latach demografia załamała się bardzo mocno. Spadek i doświadczenie braku w niektórych diecezjach czy wspólnotach zakonnych są dość mocno odczuwalne. Przyczyny są jednak wieloaspektowe. W perspektywie ogólnopolskiej „kryzys” wydaje się zbyt dużą kategorią.

- Jacy mężczyźni pukają dziś do seminaryjnych furt?

- – Mężczyźni tacy, jakie jest dzisiejsze społeczeństwo, dzisiejszy świat. Czyli bardzo różni – z nadziejami i pragnieniami takimi, jakie występują w świecie i Kościele. Motywowani ewangelicznie, ale też z bagażem trudności, trosk i problemów charakterystycznych dla współczesnego świata. W sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają oni nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce.

- Można wskazać na jakieś cechy wspólne?

- – Gdyby poszukać wspólnego mianownika, można zauważyć, że duża część z kandydatów do kapłaństwa odbywała formację w różnych wspólnotach kościelnych. W większości polskich diecezji to wspólnoty, ruchy czy stowarzyszenia apostolskie są miejscami, w których rodzą się nowe powołania kapłańskie.

- Czy dzisiejsi kandydaci różnią się czymś od tych z poprzednich pokoleń?

- – Osobiście uważam, że są to mężczyźni być może nawet piękniejsi w sferze motywacji niż dawniej. Dzisiaj kandydaci zdają sobie sprawę, że idą do świata, który jest bardzo często wrogo nastawiony do Ewangelii, kontestacyjny. Mimo świadomości, że misja kapłańska, apostolska, którą wybierają, nie jest łatwa - oni przychodzą.

- Wspomniał Ksiądz o trudnościach, z którymi przychodzą kandydaci. Może Ksiądz podać jakieś przykłady?

- – One są często wyniesione po prostu z życia rodzinnego. Znamy kondycję polskiej rodziny, która jest często bardzo poraniona. Jeśli klerycy wychowywali się w rodzinach niepełnych, w rodzinach targanych różnymi trudnymi życiowymi doświadczeniami, niosą to w sobie – w postaci trudnej do określenia własnej tożsamości osobowościowej, w postaci lęków, napięć. W końcu noszą też te wszystkie symptomy typowe dla współczesnego młodego pokolenia, takie jak oddziaływanie mediów, bardzo duża i bardzo aktywna obecność w przestrzeni świata wirtualnego – czasem młodzi potrafią być bardziej w świecie wirtualnym niż realnym.

- Jak naprzeciw tym problemom wychodzą formatorzy seminaryjni?

- – Jeśli chodzi o tego typu kwestie, mamy do czynienia z całą paletą formacyjną. Trzeba pamiętać, że seminarium zawsze oferuje na początku drogi formację ludzką, bo dużo problemów, z którymi młodzi przychodzą, dotyczy właśnie tej ludzkiej sfery. Dlatego oprócz kierownictwa duchownego i pracy z ojcem duchownym, w wielu seminariach, jeśli jest taka potrzeba, zapewniona jest możliwość pracy psychologicznej. Ale coraz częściej seminaria otwierają się na różnego rodzaju formy warsztatowe.

- A jak to jest w seminarium, któremu Ksiądz szefuje?

- – U nas dobrze przyjęły się właśnie takie warsztaty. Na roku propedeutycznym są warsztaty rozwoju osobowościowego, komunikacji interpersonalnej, także warsztaty relacji z kobietami czy budowania własnej tożsamości męskiej. Paleta takich propozycji rozwoju psychopedagogicznego jest naprawdę bardzo duża, w różnych formach występuje także w wielu innych polskich seminariach.
***
Ks. dr Wojciech Wójtowicz – rektor Wyższego Seminarium Duchownego diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej i przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Niedziela”- przegląd tygodnia

2018-04-21 10:54

Studio TV NIEDZIELA

Najważniejsze i najciekawsze artykuły, które poleca 16. numer Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem