Reklama

Msza za śp. Bp. Kędziorę

Był naszym bratem, duchowym ojcem, pasterzem i przewodnikiem

2017-12-29 08:36

Magdalena Gronek / Warszawa (KAI)

Magdalena Kowalewska

To był nasz brat, duchowy ojciec, pasterz i przewodnik, wychowawca - tymi słowa wspominano wczoraj wieczorem śp. bp Stanisława Kędziorę w czasie uroczystej Mszy św. podczas której dziękowano Boga za dar jego życia i powołania polecając jego duszę Panu. Liturgii przewodniczył abp Henryk Hoser, koncelebrował bp Romuald Kamiński, bp Marek Solarczyk, bp senior Kazimierz Romaniuk, bp Tadeusz Bronakowski oraz bp Adam Marcinkowski i licznie zgromadzeni kapłani.

Przyrównując śp. bp Kędziorę do św. Józefa abp Hoser powiedział – „Żegnamy człowieka sprawiedliwego, który niewiele mówił, ale bardzo dużo uczynił dla naszego Kościoła”. - On nie wskazywał na siebie, ale na Boga i dobro w innych – zwrócił uwagę duchowny. Słowami papieża Benedykta XVI, kiedy obejmował swój urząd określił życie zmarłego bp Stanisław jako ‘skromnego pracownika w Winnicy Pańskiej”. - Chcemy dziękować Bogu za długie lata jego świątobliwej posługi, której owoce znane są tylko samemu Panu – powiedział bp senior diecezji warszawsko-praskiej.

Przypominając o tajemnicy świętych obcowania powiedział, że wraz ze śmiercią bp. Kędziory Kościół Warszawsko-Praski zyskał nowego orędownika.- „Przez jego wstawiennictwo możemy prosić w naszych intencjach, we wszystkich sprawach które on znał i których doświadczał. Umierał jak biblijny Hiob. Cierpiąc na Krzyżu Chrystusowym nie skarżył się" – zwrócił uwagę abp Hoser.

Z kolei bp Romuald Kamińsk wskazał na symboliczny dzień śmierci śp. bp Stanisława. – „Chrystus przychodzi na świat a on obrał drogę do nieba”. Podkreślił, że w osobie zmarłego wielu żegna brata, duchowego ojca, pasterza, przewodnika, wychowawcę, prefekta i wicerektora seminarium warszawskiego, bp pomocniczego, przyjaciela, bp Stanisław. – Dla wielu z nas po prostu bp Stasia – powiedział bp warszawsko-praski.

Reklama

Homilię wygłosił ks. infułat Lucjan Święszkowski. Przypominając życzcie zmarłego bp pomocniczego diecezji warszawsko-praskiej zwrócił uwagę, że jego powołanie kształtowało się w trudnych latach wojny, okupacji i komunistycznego reżimu czasów stalinowskich. – Był to czas ingerencji władz w życie seminaryjne. Próbowano kontrolować treść wykładów, finanse i tzw. księgi inwentarzowe. Inwigilowano kleryków i zmuszano ich do współpracy z aparatem bezpieczeństwa – wspominał kaznodzieja. Podkreślił, że śp. bp Stanisław wyróżniał się pilnością w nauce, umiłowaniem służby Bożej i koleżeńskim zachowaniem. Nie znał słowa „Nie” – jeśli się go o coś poprosił – powiedział ks. Święszkowski.

Mówiąc o czasach posługi jako prefekt i wicerektor podkreślił, że zmarły towarzyszył alumnom zarówno w nauce, rozrywce jak i w parach fizycznych. – Zawsze pogodny, promieniujący radością i umiłowaniem kapłaństwa budował wspólnotę – podkreślił duchowny.

Nawiązując do czasów posługi jako bp pomocniczego diecezji warszawsko-praskiej infułat Święszkowski podkreślił, że śp. bp Stanisław był lojalnym współpracownikiem trzech kolejnych ordynariuszy. - Do tego był człowiekiem niezwykle skromnym i pokornym. Ludzi traktował jak braci i siostry – powiedział. Zwrócił również uwagę na jego godną naśladowania postawę w czasie choroby. – Kiedy przyszły lata cierpienie znosił je z wielką cierpliwością na wzór biblijnego Hioba „Dał Pan, Zabrał Pan. Niech imię Pańskie będzie błogosławione” – powiedział duchowny, wspominając że bp Stanisław wiele czasu poświęcał na modlitwie. - Był też niezwykle wdzięczny za każdą okazaną mu przysługę - dodał.

Centralne uroczystości pogrzebowe z udziałem przedstawicieli Episkopatu Polski odbędą się w piątek o godz. 11.00. Liturgii będzie przewodniczył metropolita warszawski Kazimierz Kardynał Nycz, zaś homilię wygłosi bp senior diecezji łowickiej bp Józef Zawitkowski.

Śp. Bp Stanisław Kędziora odszedł do Pana 25 grudnia w święto Narodzenia Pańskiego o godz. 17.00. Miał 83 lata, w tym 60 kapłaństwa i 31 biskupstwa.

Jego ciało spocznie na Cmentarzu Brudzieńskim w Warszawie w alei bp pomocniczych diecezji warszawsko-praskiej.

Tagi:
pożegnanie

Kapłan, naukowiec, dziennikarz

2018-06-06 10:32

Ks. Mariusz Frukacz
Niedziela Ogólnopolska 23/2018, str. 28-29

„Jako wspólnota uczniów i uczennic naszego Pana gromadzimy się na Mszy św., aby jako żywy Kościół modlić się i dziękować za życie i służbę ks. Marka Łuczaka” – powiedział 30 maja 2018 r. w homilii biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej Adam Wodarczyk, podczas uroczystości pogrzebowych ks. dr. hab. Marka Łuczaka, profesora Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, przez wiele lat dziennikarza tygodnika katolickiego „Gość Niedzielny”, a następnie redaktora i sekretarza redakcji „Niedzieli”

Lidia Dudkiewicz
Śp. ks. Marek Łuczak (1972 – 2018)

W wieku 46 lat 27 maja 2018 r. o godz. 3.15 zmarł ks. prof. dr hab. Marek Łuczak. Pogrzeb odbył się 30 maja. Mszy św. żałobnej w kościele pw. św. Józefa Robotnika w Katowicach-Józefowcu przewodniczył abp Józef Kupny, metropolita wrocławski. Koncelebrowali: abp Wacław Depo – metropolita częstochowski i przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskup senior Damian Zimoń z Katowic, biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej Adam Wodarczyk oraz kapłani – zwłaszcza z archidiecezji katowickiej, częstochowskiej, wrocławskiej, z diecezji gliwickiej, bielsko-żywieckiej, sosnowieckiej, a także z diecezji Rieti we Włoszech.

W uroczystościach pogrzebowych wzięli udział: mama zmarłego kapłana – Marianna Łuczak z najbliższą rodziną, przedstawiciele świata nauki, m.in. z Uniwersytetu Śląskiego oraz Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, członkowie Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” Oddział Katowice, pracownicy mediów: „Niedzieli”, z Lidią Dudkiewicz – redaktor naczelną tygodnika, oraz „Gościa Niedzielnego”, a także osoby życia konsekrowanego i wielka rzesza wiernych. Liturgia rozpoczęła się od modlitwy przy trumnie zmarłego kapłana, której przewodniczył abp Zimoń.

Kapłan spełniony

W homilii bp Wodarczyk zauważył, że „Eucharystia to najbardziej święta godzina. W pamiątkę męki i zmartwychwstania Pana wplecione są okoliczności życia”. – Poprzez życie kapłana, głoszone przez niego słowo, posługę sakramentalną realizuje się obecność Chrystusa – wyjaśnił bp Wodarczyk. Podkreślił, że ks. Łuczak był redaktorem i dziennikarzem najpierw „Gościa Niedzielnego”, a następnie „Niedzieli”, w której „pięknie podejmował swoją służbę jako redaktor i sekretarz redakcji”. – Z perspektywy ludzkiej odszedł zbyt wcześnie. Odczuwamy smutek i ból. Jednak patrzymy z perspektywy Bożego planu zbawienia na jego życie jako spełnione – zaznaczył bp Wodarczyk. Przypomniał, że „dojrzałość i świętość nie liczą się liczbą przeżytych lat, ale oddaniem Bogu”. Zwrócił uwagę na ogromne zaangażowanie ks. Łuczaka w pracę naukową, jednocześnie zauważył, że „na uniwersytecie jako wykładowca i naukowiec dał się poznać przede wszystkim jako kapłan”.

Dobre synowskie serce

Ksiądz biskup zwrócił też uwagę, jak bardzo synowskie serce ks. Marka było zatroskane o ziemską mamę – Mariannę, do ostatniej chwili, również na szpitalnym łóżku. A jego duchową drogę możemy poznać przez piśmiennictwo, które nam zostawił. – Kochał Matkę Bożą Piekarską, o której pisał książki – zaznaczył bp Wodarczyk – a dwa jego ostatnie teksty opublikowane w „Niedzieli” dotyczyły św. Józefa i Matki Bożej Królowej Polski. – Pożegnał się z nami jako gorliwy czciciel św. Józefa i Matki Bożej – podkreślił kaznodzieja i zauważył, że ks. Marek był gotowy na przyjście Pana. – Nauczył nas, abyśmy zostawiali głębokie ślady w ludzkich sercach.

Jeruzalem to miasto, na które czekamy

Na zakończenie homilii bp Wodarczyk przytoczył obszerny fragment z artykułu ks. Marka Łuczaka opublikowanego w wielkanocnym numerze „Niedzieli” (nr 13/2018) pod znamiennym tytułem: „Jeruzalem to miasto, na które czekamy”. – Możemy ten artykuł nazwać zapisem testamentowym ks. Marka, który przygotował go, w pewien sposób kierując do nas – podkreślił ksiądz biskup i zacytował: „Jedną z najważniejszych narracji wielkanocnych są słowa o zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią. Na ten temat powstało mnóstwo pieśni i piosenek religijnych, a liturgia tego okresu nie tylko koncentruje się na tym temacie, ale wydaje się nawet, że przyćmiewa on wszystkie inne. Nie należy jednak poprzestawać na kontemplowaniu pustego grobu Zbawiciela. Niedziela Wielkanocna skłania do refleksji na temat naszych przyszłych grobów. Czy rzeczywiście wierzymy, że nasi bliscy zmarli opuszczą kiedyś miejsca spoczynku na cmentarzach całego świata? Czy wierzymy, że do nich dołączymy w dniach ostatecznych? (...) Symbolika Triduum Paschalnego jest bardzo bogata i ma gruntowne, biblijne uzasadnienie. Podczas obchodów Wielkiej Soboty święci się paschał, który jest zapalany m.in. podczas uroczystości pogrzebowych. Doczesne szczątki naszych zmarłych spoczywają więc w kościele niejako w świetle tej świecy.

Święto Paschy obchodzone było przez Żydów na pamiątkę ich przejścia z niewoli w Egipcie do wolności w ziemi Kanaan. Trudno się zatem dziwić, że Wielkanoc nazywana jest świętami paschalnymi. Tak jak Izraelici przeszli z niewoli do wolności, tak wyznawcy Chrystusa przechodzą z ciemności grzechu do blasku i godności dzieci Bożych. W modlitwie eucharystycznej ustami kapłana kierujemy do Boga następującą prośbę: «Panie Boże, spraw, aby ten zmarły, który przez chrzest miał udział w śmierci Twojego Syna, miał także udział w Jego zmartwychwstaniu». Nie mogą nas więc dziwić słowa jednej z pieśni pogrzebowych: «Do domu wracam jak strudzony pielgrzym, a Ty z miłością przyjmij mnie z powrotem». Ważne są tu nie tylko kierunek – mówiący o tym, że zmierzamy do nieba, ale także perspektywa czasowa: «przyjmij mnie z powrotem».

W momencie śmierci każdego z nas zatem będzie miało miejsce to samo wydarzenie, które wspominamy w Wielką Sobotę. Dołączymy, jak mamy nadzieję, do wielkiego korowodu świętych, by z Chrystusem na czele wejść do ziemi obiecanej, którą jest niebo. Metaforą nieba jest Jeruzalem. Obyśmy się stali domownikami Boga. Żadna inna uroczystość nie przypomina nam tak skutecznie o ojczyźnie niebieskiej jak Wielkanoc, dlatego w tych dniach wołajmy ze szczególną gorliwością: Jeruzalem to miasto, na które czekamy”.

Łączył sprawy wiary i rozumu

Na zakończenie Mszy św. słowa podziękowań dla zmarłego kapłana wypowiedział prof. dr hab. Jerzy Gołuchowski – dziekan Wydziału Informatyki i Komunikacji Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Podkreślił, że „ks. Marek Łuczak był gorliwym i wiernym realizatorem słów Jana Pawła II o posłudze myślenia”.

Abp Depo zauważył natomiast: – Dzisiaj, kiedy świat zaroił się od wielu nauczycieli, którzy chcą nas pociągnąć za sobą, potrzeba świadków. Ks. Marek dał świadectwo łączenia wiary i rozumu. Dał świadectwo prawdy w służbie „Gościa Niedzielnego” i „Niedzieli”. Był kontynuatorem pierwszego biskupa częstochowskiego Teodora Kubiny w dziele „Gościa Niedzielnego” i „Niedzieli”. Komplementarnie łączył sprawy Kościoła, Ojczyzny, wiary i rozumu.

Następnie abp Kupny podziękował mamie Mariannie za syna kapłana. – To był dobry człowiek. Wiele rzeczy czynił anonimowo z miłości do Kościoła. Mówił zawsze dobrze o kapłanach. Był wrażliwym człowiekiem. Kochał dziennikarstwo. To był społecznik i wielki czciciel Matki Bożej – wspominał.

Ks. Tomasz Żołna, duktor rocznika święceń ks. Łuczaka, podziękował za życie ks. Marka i wspomniał, że jeszcze w szpitalu poprosił on, aby koledzy z rocznika święceń pomodlili się

1 listopada na jego grobie. – Będziemy pamiętać, trwamy w modlitwie – powiedział ks. Żołna.

Swoje podziękowania wobec Marianny Łuczak i zmarłego kapłana wypowiedział również proboszcz parafii pw. św. Józefa Robotnika w Katowicach-Józefowcu ks. Zenon Drożdż. Ks. dr Wojciech Sadłoń SAC – dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego nadesłał list. Podziękował zmarłemu kapłanowi za zaangażowanie w projekty badawcze ISKK.

Modlitwie przy trumnie na zakończenie Liturgii przewodniczył abp Depo. Po Mszy św. ciało zmarłego kapłana zostało złożone w grobie na miejscowym cmentarzu. Procesji na cmentarz przewodniczył bp Wodarczyk.

Po zakończonych uroczystościach pogrzebowych delegacja Tygodnika Katolickiego „Niedziela” udała się na modlitwę do ukochanego przez ks. Łuczaka sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich, gdzie na początku swojej kapłańskiej drogi pełnił on posługę wikariusza.

Kapłan niesie Boga

Uroczystości pogrzebowe ks. Marka Łuczaka rozpoczęły się 29 maja br. Mszą św. w kościele pw. św. Jana Nepomucena w Bytomiu-Łagiewnikach Śląskich, przy którym kapłan mieszkał i gdzie pracował przez ostatnie dziewięć lat. Mszy św. przewodniczył ks. Grzegorz Borg – proboszcz parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Świętochłowicach i dziekan dekanatu Świętochłowice. Mszę św. koncelebrowali m.in.: ks. Jacek Moroń – proboszcz parafii, ksiądz senior Alfred Szkróbka – ojciec duchowny dekanatu Świętochłowice oraz kapłani z archidiecezji katowickiej i częstochowskiej, wśród nich ks. dr Jerzy Bielecki – rektor Niższego Seminarium Duchownego w Częstochowie. W homilii ks. Szkróbka podkreślił m.in., że chociaż każdy kapłan ma powierzone różne zadania i funkcje w Kościele, to „przede wszystkim niesie Boga drugiemu człowiekowi”. – Zmarły ks. Marek uczy nas dzisiaj, że zawsze musimy pamiętać o Sądzie Bożym, ale także o tym, że istnieją piekło i czyściec, a przede wszystkim niebo, nasz dom – powiedział. – Musimy się uczyć sztuki dobrego życia, ale też sztuki dobrego umierania – kontynuował kaznodzieja i dodał, że ks. Marek był bardzo pobożnym kapłanem. – Bardzo lubiłem z nim odprawiać Mszę św. – wyznał wzruszony.

Wdzięczność

Również 29 maja za zmarłego kapłana Mszy św. w redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela” w Częstochowie przewodniczył abp Depo. W homilii zauważył, że w jednym z ostatnich artykułów wydrukowanych w „Niedzieli” – pt. „Uświęcił ludzką pracę” – ks. Łuczak pisał o św. Józefie. Teraz, w związku z jego odejściem do wieczności, należy się wdzięczność Bogu za jego osobę oraz za wszystkie prace wykonane w jego posłudze kapłańskiej, naukowej i dziennikarskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielka Brytania: minister wzywa Kościół do zmiany nauczania

2018-07-18 06:42

azr (The Telegraph/Catholic Herald/KAI) / Londyn

Penny Mordaunt, brytyjska sekretarz stanu ds. międzynarodowego rozwoju, spotkała się z przewodniczącym Papieskiej Akademii Życia abp Vicenzo Paglią. Przekonywała go, że Kościół katolicki powinien zmienić nauczanie dotyczące stosowania środków antykoncepcyjnych.

dalaprod/Fotolia.com

Jak informuje brytyjski dziennik The Telegraph, minister Mordaunt użyła m.in. argumentu mówiącego o tym, że każdego dnia 800 kobiet umiera z powodu powikłań ciążowych i połogowych. Argumentowała, że szerszy dostęp do środków antykoncepcyjnych "złagodziłby ten problem". Podczas spotkania w Watykanie, Mordaunt przekonywała, że przywódcy religijni powinni zmienić swoje "głębokie przekonania i postawy", aby umożliwić kobietom szerszy dostęp do "prokreacyjnej opieki medycznej".

W rozmowie z The Telegraph polityk podsumowała swoje spotkanie z abp Vicenzo Paglią i abp Paulem Gallagherem, sekretarzem ds. relacji z państwami watykańskiego Sekretariatu Stanu. Mówiła o potrzebie pomocy młodym kobietom, narażonym na utratę życia i zdrowia, m.in. w związku z niedostateczną dostępnością środków antykoncepcyjnych.

"Kościół katolicki może nam w tym pomóc, a moim apelem było, aby pomógł nam w ratowaniu życia, zwłaszcza młodych matek" - mówiła.

Jej wystąpienie zbiegło się w czasie z jubileuszem 50-lecia ogłoszenie encykliki "Humanae Vitae" papieża Pawła VI, która porządkowała nauczanie Kościoła m.in. w kwestii antykoncepcji. Jak przypomina Catholic Herald, w ubiegłym miesiącu blisko 500 księży z Wielkiej Brytanii podpisało się pod dokumentem wyrażającym wdzięczność za zawarte w encyklice nauczanie i podtrzymującym całkowity sprzeciw przeciwko sztucznej antykoncepcji.

"Jako księża, pragniemy poprzeć, w 50. rocznicę Humanae Vitae tę szlachetną wizję miłości życiodajnej, jak zawsze nauczał Kościół i jak ją rozumiał. Wierzymy, że prawdziwa "ludzka ekologia", ponowne odkrycie dróg natury i szacunku dla godności ludzkiej, są kluczowe dla przyszłości naszego narodu: zarówno katolików, jak i nie-katolików. Proponujemy ponowne odkrycie Humanae Vitae, nie tylko w wierności Słowu Bożemu, ale jako klucz do uzdrowienia i trwałego rozwoju naszego społeczeństwa" - napisali w dokumencie brytyjscy księża.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Obraz Matki Bożej Częstochowskiej pojedzie na ŚDM do Panamy

2018-07-18 09:39

it / Częstochowa (KAI)

Ikona Matki Bożej Częstochowskiej „Od Oceanu do Oceanu”, peregrynująca po świecie w intencji obrony cywilizacji życia, będzie w Panamie na Światowym Spotkaniu Młodych z papieżem Franciszkiem. Obraz nawiedza teraz Ekwador, ale już pod koniec listopada ma trafić do Republiki Panamskiej, gdzie rozpoczną się przygotowania do spotkania młodzieży.

Archiwum HLI
Ikona Matki Bożej Częstochowskiej w swojej pielgrzymce przez region Santo Domingo w Ekwadorze nawiedza parafie i szkoły

Ikonę Matki Bożej Częstochowskiej „Od Oceanu do Oceanu” zaprosił do Panamy abp José Domingo Ulloa Mendieta., przewodniczący lokalnego komitetu organizacyjnego. Postanowił, że „Jej bazą” będzie kaplica pw. św. Jana Pawła II, w przekonaniu, że „młodzi na pewno przyjdą na spotkanie z Mamusią św. Jana Pawła II”.

Obecność wędrującej przez świat „Od Oceanu do Oceanu” Ikony Częstochowskiej będzie okazją do zaprezentowania młodzieży z całego świata Jej ikonograficznego wizerunku i przekazania wiedzy o Jej historii i przesłaniu. Będzie także zwróceniem ich oczu na Polskę i sanktuarium na Jasnej Górze.

Telewizja katolicka w Panamie podczas pobytu w biurze Human Life International - Polska oraz w Częstochowie przygotowała filmy informacyjne o historii Ikony oraz o pielgrzymce „Od Oceanu do Oceanu”. Będzie to wówczas także okazja do poruszania niezwykle ważnej tematyki obrony ludzkiego życia. Z tego powodu zdecydowano, że Ikona powinna przybyć do Panamy już na początku grudnia, gdy zjadą się wolontariusze z całego świata, którzy po szkoleniach i spotkaniach będą odpowiedzialni za porządek podczas całego spotkania.

Podczas Światowych Dni Młodzieży Obraz znajdować się będzie w jednym z kościołów stacyjnych, bo na głównych spotkaniach z Ojcem Świętym będzie obecna patronka Panamy, Santa María la Antigua (Matka Boża Starsza).

Kustoszem Ikony w Ekwadorze jest polski misjonarz ks. Leon Juchniewicz, który ma wielkie doświadczenie duszpasterskie, gdyż pracuje tam już ponad 30 lat. Będzie też prowadzić spotkania z liderami podczas przygotowań do Światowych Dni Młodzieży, ponieważ znakomicie zna język hiszpański oraz historię i znaczenie Ikony Częstochowskiej.

Już pod koniec listopada ks. Leon powinien zawieźć Ikonę do Panamy. Wszystko jest zaplanowane, ale jak napisała w komunikacie pomysłodawczyni i organizatorka peregrynacji Obrazu „Od Oceanu do Oceanu” Ewa Kowalewska, potrzebne są pieniądze na bilety do Panamy.

- Poświęconej kopii Ikony Częstochowskiej podczas drogi samolotem zawsze towarzyszy kustosz, odpowiedzialny za Jej bezpieczeństwo i odpowiednie traktowanie. Nigdy nie nadajemy Jej na cargo, jak zwykłego ciężkiego pakunku. Byłoby to uwłaczające godności Matki Bożej, która - jak wierzymy - jest obecna poprzez swoją Ikonę. Podróżuje zatem razem z kustoszem, który musi opłacić dodatkowy nadbagaż, a skrzynia z Ikoną jest ciężka - waży 45 kg. Do tego dochodzą elementy feretronu i oprzyrządowania. Dotychczas jednak ten system się sprawdzał i oprócz sporego zamieszania i wysiłku z wożeniem na lotnisko, było dobrze. Koszt biletów i opłata za nadbagaż wynosi ok. 930 dolarów - wyjaśnia Ewa Kowalewska.

Kowalewska zachęca: „pomóżcie przewieźć Ikonę do Panamy!”. Dodaje: zwracamy się więc do Przyjaciół. To my, Polacy powinniśmy zadbać o naszą Królową i postarać się, aby mogła spotkać się z młodzieżą z całego świata”.

Ks. Juchniewicz prowadzi ubogą parafię i szkołę katolicką, więc nie ma żadnych możliwości, aby opłacić tę podróż. Ofiarowuje jednak swój cenny czas, pomoc i zaangażowanie duszpasterskie. Szczegółowe informacje, jak to zrobić, znajdują się na stronie: www.odoceanudooceanu.pl.

34. Światowe Dni Młodzieży Panama 2019 odbędą się od 22 do 27 stycznia 2019 r. w stolicy Panamy. Jak powiedział przewodniczący lokalnego komitetu organizacyjnego, abp Jose Domingo Ulloa Mendieta, wybór daty spotkania podyktowany został względami klimatycznymi, ponieważ styczeń jest miesiącem letnim. Ponadto, jest to pora sucha, która sprzyja organizacji wydarzeń plenerowych.

Tematem spotkania wyznaczonym przez papieża, są słowa Matki Bożej, zaczerpnięte z Ewangelii wg św. Łukasza: „Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według słowa twego” (Łk 1,38). Także na lata 2017 i 2018, kiedy ŚDM są obchodzone w wymiarze diecezjalnym w Niedzielę Palmową, papież zaproponował słowa Maryi: „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (Łk 1,49) i te, które do niej się odnosiły: „Nie bój się Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1,30).

Jak powiedział KAI koordynator generalny komitetu organizacyjnego ŚDM w Panamie, ks. Romulo Aguilaro, okres przygotowań do ŚDM będzie w tym kraju czasem odnawiania maryjnej pobożności, która towarzyszy Panamczykom od początku istnienia wspólnoty Kościoła na kontynencie amerykańskim. Zapowiedział też, że patronka Panamy, Matka Boża Starsza (Santa Maria la Antigua) będzie jedną z głównych postaci spotkania młodych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem