Reklama

“Kiedy raz tu przyjedziesz, to się uzależniasz!”

2017-12-29 08:33

abd (KAI) / Bazylea

Mateusz Rzewuski
Modlitwa przy krzyżu

Co czwarty spośród 20 tys. zarejestrowanych uczestników 40. Europejskiego Spotkania Młodych pochodzi z Polski. W rozmowie z KAI młodzi Polacy i towarzyszący im duszpasterze opowiadają o motywach przyjazdu do Szwajcarii, ale też o tym, za czym tęsknią i co ich inspiruje w Kościele.

SPOTKANIE PRZY KRZYŻU

Najmocniejszym doświadczeniem, jakie wielu uczestników wywozi z kolejnych edycji Europejskiego Spotkania Młodych jest adoracja krzyża, organizowana w centrach kongresowych i wystawowych, zamienianych na czas zjazdu w wielkie kaplice, w których odbywają się wspólne międzynarodowe modlitwy. Także Polacy podkreślają, że to możliwość osobistej modlitwy i dosłownie: przytulenia się do krzyża, adorowanego w centrum wielkich miast porusza ich i sprawia, że w kolejnych latach biorą udział w wydarzeniu, nazywanym Pielgrzymką Zaufania przez Ziemię.

“Szczególnie przemawia do mnie to, co br. Roger zaplanował: żeby wszyscy mogli się spotkać i skierować w stronę krzyża i w zaufaniu, razem wchodzić w kolejny rok” - przekonuje Damian z Kielc, który w ESM uczestniczy po raz dziewiąty.

Reklama

“Po prostu lubię modlitwę śpiewem, a tej tu nie brakuje i dla niej tu przyjeżdżam” - wspomina modlitwy z adoracją krzyża Ania, fizjoterapeutka z miejscowości Niedźwiedź.

“Ta wspólna modlitwa przy krzyżu daje taką moc, że choć jesteśmy różnorodni pod względem kulturowym, to jesteśmy jedno, jeśli chodzi o wiarę. To jest najfajniesze w tym spotkaniu: że dzięki wierze możemy pobyć razem” - mówi Jakub z Wrześni, uczestnik siódmego ESM.

“Chciałabym skupić się tu na relacji z Bogiem, której ostatnio trochę mi brakuje. Czuję, że to będzie dobry czas” - mówi Kasia, uczennica 1 klasy łódzkiego LO i aktywna skautka Europy.

POTRZEBA WSPÓLNOTY

Choć Polska uważana jest wciąż za kraj katolicki, w którym młodzież powinna z łatwością odnaleźć rówieśników odważnie mówiących o wierze i zaangażowanych w różnorodne inicjatywy duszpasterskie, to właśnie potrzeba wspólnoty i spotkania z osobami, wyznającymi tę samą wiarę przekonuje ich do udziału w Europejskich Spotkaniach Młodych.

“Na co dzień ciężko znaleźć ludzi o podobnym podejściu do wiary, a taka forma spędzania Sylwestra jest jednak rzadko spotykana. Dlatego to spotkanie, podczas którego widzę młodych ludzi, świętujących po katolicku, daje mi dużo nadziei” - dodaje Ania, studentka filologii w Białymstoku.

“Jeżdżę tu co roku, żeby poznawać, jak w innych narodowościach przeżywane jest Boże Narodzenie i spojrzenie na wiarę. To są kontakty, które zostają i przekształcają się w dalsze odwiedziny. Np. ze znajomymi z Barcelony. Te spotkania to też okazja, by zobaczyć się ze starymi, dobrymi znajomymi z różnych stron Europy, których widuję na kolejnych spotkaniach” - mówi Mateusz, pracownik Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie.

“Nie jestem do końca przekonana do takiej żywej, aktywnej religijności, ale chciałam poznać ludzi z innych krajów i zobaczyć, jak to jest. To piękna idea, że przedstawiciele różnych odłamów chrześcijaństwa potrafią się spotkać i spędzać czas razem” - przyznaje Ewa, studentka z Krakowa.

“Jesteśmy z różnych krajów, ale łączy nas jedność chrześcijańska. To jest super,że dzięki temu można uwierzyć, że nie jesteśmy sami, że są na świecie ludzie, którzy też są chrześcijanami i którzy są z tobą” - dodaje Magda, studentka grafiki gdańskiej ASP.

CHCĄ BYĆ RADYKALNI

Wprawdzie noc sylwestrowa kojarzona jest przede wszystkim z huczną zabawą, Polacy, którzy przyjechali do Bazylei podkreślają, że chcą iść pod prąd i przełom roku spędzić na modlitwie. Wielu z nich mówi, że ten, skądinąd radykalny wybór, zaskakuje rówieśników, ale też daje im do myślenia.

“Moi znajomi byli zaskoczeni, że chcę tak spędzić Sylwestra, ale i tak postanowiłem, że wolę tu być i pomodlić się w tych dniach” - wyjaśnia Mateusz z Tarnowa.

“Na wyjazd zdecydowaliśmy się w ostatniej chwili, w zastępstwie za mojego brata, który musiał zrezygnować. Każdy Sylwester, to bal, alkohol - więc pomyśleliśmy, że spróbujemy spędzić ten wieczór w atmosferze modlitwy. Jesteśmy pierwszy raz na takim spotkaniu, ale w lecie byliśmy też na spotkaniu Jezus na Stadionie. Mamy nadzieję przeżyć tu coś podobnego - mówi Agnieszka z Warszawy, która do Szwajcarii przyjechała wraz z mężem.

“To jest dobre spotkanie, takie, które zmusza do głębszego przeżywania Sylwestra i początku Nowego Roku, niż jakiekolwiek inne wydarzenie” - dodaje ks. Łukasz Knieć, diecezjalny duszpasterz młodzieży z Opola, który przywiózł do Bazylei 140 młodych.

“Jestem tu po raz ósmy. Nie lubię całej tej ‘spiny’ sylwestrowej i choć w ubiegłym roku spędziłem ten wieczór ze znajomymi, to przekonałem się, że wolę przyjechać tutaj, pomedytować, posłuchać kanonów” - podkreśla Marek z Iławy.

WOŁANIE O POKÓJ

Choć modlitwa o pokój - stanowiąca w pewnym sensie filar ekumenicznej wspólnoty w Taizé - kojarzona jest z intencją dość abstrakcyjną, młodzi widzą w niej konkretne wezwanie i wołanie do Boga o lepszą przyszłość.

“Jestem tu czwarty raz. Wracam tu za atmosferą: za każdym razem, zostawiam cały zewnętrzny świat w domu i skupiam się tu na tym, co wewnątrz mnie” - podkreśla Ludmiła, Ukrainka polskiego pochodzenia, która w drodze do Bazylei pokonała ponad 1,7 tys. km z Iwano-Frankowska.

“Lubię tę atmosferę życzliwości, niezależną od tego skąd jesteś, jakie jest twoje wyznanie i po co przyjechałeś” - mówi Małgosia z Częstochowy, która w ESM uczestniczy po raz piąty.

“Już nie liczę, który raz jestem na tym spotkaniu. Wracam tu od lat, bo to, co jest istotą tych spotkań, jest ciągłe poszukiwanie pokoju, zatrzymania, jedności i pojednania. Jestem przekonany, że nam Polakom potrzeba dziś pokoju w dwójnasób. I o to młodzi chcą się tu modlić. Ponadto my, ludzie XXI wieku bardzo potrzebujemy medytacji, modlitwy serca, szukania głosu Boga w ciszy - tego brakuje nam na co dzień” - przekonuje ks. Arkadiusz Lechowski z Łodzi.

“To dobry czas, by wyciszyć się po Świętach i przemyśleć sobie wiele rzeczy” - zaznacza Andżelika, pracownica jednej z korporacji z siedzibą w Krakowie.

“Kiedy raz tu przyjedziesz, to się uzależniasz! Ja tu wracam przede wszystkim dla duchowego wypoczynku. Zapominam tu o całym świecie” - zapewnia Ola z Elbląga, która na co dzień pracuje w Anglii, a na ESM jest po raz szósty.

ŚWIAT WIDZIANY OCZAMI RODZIN

Pytani o to, co skłoniło ich do udziału w spotkaniu młodych, Polacy nie ukrywają, że jest to też sposób na tanie poznawanie kolejnych europejskich miast. Znamienne jest jednak to, że jako przewodników w tych podróżach wskazują przede wszystkim rodziny, które ich goszczą.

“Jestem na takim spotkaniu pierwszy raz i od samego początku ujęła mnie gościnność i otwartość miejscowych. W rodzinie, która nas przyjęła i wśród młodych, czuć taką fajną Bożą atmosferę wspólnoty ponad podziałami” - opowiada s. Ewa, franciszkanka Rodziny Maryi, towarzysząca młodzieży z Krakowa.

“Kiedy podczas ŚDM przyjmowaliśmy w domu Argentyńczyka, wyobrażałam sobie, jak może to wyglądać z drugiej strony. Przyjechałam, by się o tym przekonać” - mówi Sylwia z Rzeszowa, która również uczestniczy w ESM po raz pierwszy.

KSIĘŻA CHCĄ POZNAWAĆ MŁODYCH

Na ulicach Bazylei można dziś spotkać wielu polskich duszpasterzy, którzy na co dzień angażują się w duże młodzieżowe inicjatywy i w codzienną “pracę u podstaw” z młodymi ludźmi. Podkreślają, że na Europejskie Spotkanie Młodych przyjeżdżają nie tylko jako organizatorzy grup, ale też po to, by poznawać młodych ludzi w codziennych sytuacjach - jak długa wspólna podróż, kolejka do wydawania posiłków, czy spotkanie z rodzinami.

“Wracam tu po raz trzeci, bo młodzi chcą jechać, a - jak mówi papież Franciszek - jako duszpasterze powinniśmy iść tam, gdzie ludzie i patrzeć, czego oni potrzebują i poszukują i odpowiadać na to. Jest to okazja do bycia z młodymi i wśród młodych” - mówi br. Łukasz, franciszkanin z Krakowa.

"Dobrze jest tu przyjechać, żeby odważyć się jeszcze raz na nowo zaufać. Także młodym ludziom. I wspólnie z nimi rozpocząć na pięknej modlitwie Nowy Rok" - dopowiada ks. Karol Tomczak, misjonarz saletyn, który przywiózł do Bazylei dwa autokary pielgrzymów z Rzeszowa i okolic.

“Jestem tu szósty raz. Zainteresowanie młodych zależy od tego, jak zaproszenie zostanie przedstawione w parafiach i szkołach. Ja mówiłem o tym wyjeździe w szkołach, parafiach, ministrantom, lektorom, KSM-owi, zachęcałem indywidualnie, kogo mogłem. I udało się” - przekonuje ks. Szymon Wysocki z diecezji ełckiej.

“Jestem tu pierwszy raz. Słyszałem, że tyle osób tu jedzie i chwali sobie piękne ekumeniczne przeżycia, no to mówię: dlaczego nie? Chciałbym stąd zaczerpnąć coś, co sprawi, że przez cały rok będę mógł w podobnym duchu pracować z młodzieżą w parafii, a w przyszłym roku zabrać na spotkanie większą grupę” - ks. Krzysztof Kubaszewski z Inowrocławia.

“Jako kleryk chcę poznać jak najwięcej form duszpasterskich. Chcę zobaczyć w czym uczestniczy współczesny młody człowiek, będący blisko Kościoła i co mu to daje” - mówi kl. Tomasz Subocz z gnieźnieńskiego seminarium.

40. Europejskie Spotkanie Młodych odbywa się w szwajcarskiej Bazylei w dn. 28 grudnia - 1 stycznia. Przed jego rozpoczęciem swój udział zadeklarowało ok. 20 tys. młodych, w tym 4,9 tys. Polaków. Uczestnicy spotkania rozważają temat radości, w oparciu o Pismo Św. i propozycje na rok 2018 przygotowane przez przeora ekumenicznej wspólnoty br. Aloisa i zatytułowane “Niewyczerpana radość”. Po raz pierwszy uczestnicy spotkania mieszkają u rodzin na terenie trzech krajów: Szwajcarii, Francji i Niemiec.

Tagi:
Taize

Francja: bracia z Taizé pomagają uchodźcom

2018-07-17 18:11

vaticannews.va / Taizé (KAI)

Do budowania zaufania między ludźmi i poszerzania przyjaźni w oparciu o wiarę wezwał przeor ekumenicznej Wspólnoty z Taizé brat Alois. Spotykając się z uczestnikami odbywających się przez cały tydzień refleksji, zaznaczył, że nasza tożsamość ubożeje, kiedy zamykamy się tylko w kręgu tych, którzy nas otaczają.

wikipedia.org

Brat Alois przypomniał, że na całym świecie są ludzie zmuszeni do opuszczenia swej ojczyzny. Ich liczny napływ wzbudza w nas zrozumiałe poczucie zagrożenia. Nie może nas ono jednak paraliżować. „Nie dopuśćmy do tego, żeby odrzucenie cudzoziemca zakorzeniło się w naszej mentalności, ponieważ odmowa pomocy drugiemu jest zarodkiem barbarzyństwa” – stwierdził przeor Taizé.

Bracia z tej wspólnoty nie ograniczają się do słów. Od samych początków przyjmowali uchodźców. Czynią tak i dzisiaj. „Jest tutaj rodzina z Iraku – rodzice z trójką małych dzieci. Jest też piątka chłopaków z Sudanu, Erytrei, z tej osiemnastki, którą przyjęliśmy w 2016 roku. Uczą nas wytrwałości i wielkiego zaangażowania, żeby ratować życie, żeby ich życie było piękne i sensowne” - mówi brat Marek.

W tym tygodniu w spotkaniach w Taizé bierze udział ponad 3 tys. osób, w tym duża grupa anglikanów z Wielkiej Brytanii, z którą przybył abp John Sentamu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kościół katolicki w Niemczech: więcej wystąpień, ale też więcej nowych członków

2018-07-21 15:55

ts (KAI) / Bonn

Po raz pierwszy od 2014 roku liczba wystąpień z Kościoła katolickiego w Niemczech znowu nieco się zwiększyła. W 2017 wystąpiło z niego 167.504 katolików, o 5 411 więcej niż w 2016, poinformowała 20 lipca w Bonn Konferencja Biskupów Niemieckich. Według episkopatu, choć liczba wystąpień nadal utrzymuje się na wysokim poziomie, to jednak jest znacznie niższa od dotychczasowego „negatywnego rekordu” z 2014, kiedy to z Kościoła wystąpiło 217 716 katolików. Należy zaznaczyć, że w Niemczech odejście z Kościoła nie jest równoznaczne z apostazją, czyli „wyrzeczeniem się wiary”, lecz oznacza zaniechanie płacenia obowiązkowego podatku kościelnego.

vege/pl.fotolia.com

W 2017 Kościół katolicki w Niemczech liczył ok. 23,3 mln. członków, co stanowi 28,2 proc. ludności kraju. Rok wcześniej było ich jeszcze 28,5 proc.

Bardzo stabilne pozostaje przyjmowanie sakramentów: liczba chrztów w 2017 wyniosła 169.751 (2016: 171.531), lekko wzrosła liczba osób przystępujących do pierwszej Komunii św.: w 2017 r. nieco ponad 178 tysięcy, w 2016 – ok. 176 tys.

Zmniejsza się natomiast systematycznie liczba osób uczęszczających do kościoła – z 10,2 proc. w 2016 do 9,8 proc. w 2017 roku, z czego wynika, że w 2017 na niedzielną liturgię uczęszczało 2,3 mln katolików. Mniejsza jest też liczba duszpasterzy: statystyka za 2017 wykazała 13 560 księży, w 2016 było ich 13 856. Jednocześnie wzrosła liczba diakonów oraz referentów duszpasterskich i parafialnych.

“Ogólnie liczby te wskazują, że żyjemy w świecie przełomu i musimy szukać nowych dróg dotarcia do ludzi tak, abyśmy mogli im towarzyszyć i być blisko nich”, skomentował najnowsze statystyki sekretarz generalny Konferencji Biskupów Niemieckich, ks. Hans Langendörfer SI.

Niemiecki jezuita przyznał, że liczba wystąpień z Kościoła jest bolesna. Mimo to nadal czuje się „wielki potencjał wspólnoty”. Dał temu dowód chociażby zorganizowany w maju br. Katholikentag – zjazd katolików niemieckich. Organizator 101. Katholikentagu w westfalskim Münster - Centralny Komitet Katolików Niemieckich (Zdk) poinformował, że w debatach, warsztatach, koncertach i nabożeństwach wzięło udział ponad 50 tys. stałych uczestników i 20 tys. odwiedzających. Był to największy zjazd niemieckich katolików w jego historii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Włóczykoła 2018 - na rowerach wokół Bałtyku, w intencji młodzieży

2018-07-22 10:45

azr (KAI) / Karlskrona

Zakończyła się tegoroczna edycja pielgrzymki rowerowej "Włóczykoła". Młodzi rowerzyści pokonali wokół Bałtyku blisko 2300 km, modląc się - zgodnie z prośbą papieża Franciszka - w intencji młodzieży. Wyprawę nazwaną "Misja Północ" zakończyli 21 lipca w szwedzkiej Karlskronie.

Antranias/pixabay.com

Rowerowi pielgrzymi wyruszyli 3 lipca z Kokotka, gdzie odbywał się Festiwal Życia - spotkanie młodych, organizowane przez Oblackie Centrum Młodzieży "Niniwa", w którym uczestniczyło ok. 700 młodych ludzi całej Polski.

- Przed wyjazdem pobłogosławił nas o. Tomasz Maniura, oblat ze wspólnoty "Niniwa", młodzież się za nas pomodliła i ruszyliśmy. Wybraliśmy kraje nadbałtyckie, bo tu nas jeszcze nie było. Czy jesteśmy pielgrzymami? Tak. To była nasza kolejna wyprawa, której towarzyszyła ważna duchowa intencja - mówi w rozmowie z KAI ks. Dawid Sładek, kierownik pielgrzymki, w której wzięło udział 15 młodych rowerzystów.

Trasa pielgrzymki wiodła przez Litwę, Łotwę, Estonię, Finlandię i Szwecję. We wszystkich krajach pielgrzymi odwiedzili stolice. Po drodze modlili się w intencji, którą nieustannie powierza Kościołowi papież Franciszek.

- Modliliśmy się o wiarę dla młodzieży, odpowiadając na prośby papieża i z myślą o Synodzie Biskupów. Poza tym, przez całą drogę internauci przesyłali nam swoje intencje, w których odmawialiśmy różaniec i odprawialiśmy Mszę św. - relacjonuje kapłan.

Ideą rowerowych pielgrzymek grupy "Włóczykoła" jest to, że nie towarzyszy im wóz techniczny, a pielgrzymi nie mają wcześniej zarezerwowanych noclegów.

- Jedziemy, wierząc, że Pan Bóg troszczy się o swoje sługi. Każdego ranka zawierzamy Mu dzień, prosimy o dobry nocleg i jedziemy przed siebie. Wychodziło różnie, czasem nocowaliśmy u gospodarzy na polu, czasem "na dziko", a np. w Tallinie spaliśmy na Starym Mieście w klasztorze dominikańskim, a w Helsinkach w parafii katedralnej - wyjaśnia ks. Sładek.

Ekipa "Włóczykół" przejechała w tym roku blisko 2300 km. Trasa rowerowa z Kokotka do Karlskrony była już piątą wyprawą grupy. Przez pierwsze dwa lata, uczestnicy organizowali wyprawy rowerowe dookoła Polski. Następnie udali się nad Morze Czarne do Rumunii, a w ubiegłym roku do Rzymu. Dalsze plany stoją pod znakiem zapytania, ponieważ lider grupy ks. Dawid Sładek w najbliższym czasie rozpoczyna pięcioletnią posługę misyjną w miejscowości Szczucińsk na terenie diecezji Astana w Kazachstanie.

"Młodzi coś przebąkują, że za rok do mnie przyjadą, ale musimy to przekalkulować na spokojnie, bez emocji" - zapowiada kapłan.

Dziś o 17.00 pielgrzymi wezmą udział w "powitalnej" Mszy św. w katowickiej archikatedrze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem