Reklama

Drugi dzień świąt Bożego Narodzenia

2017-12-26 09:08

ts (KAI) / Warszawa

Graziako
Ołtarz z Bergheim (Muzeum Unterlinden w Colmar, XVI wiek)

W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia – 26 grudnia Kościół katolicki wspomina św. Szczepana, diakona i pierwszego męczennika, o którym wspomina Nowy Testament. Z Dziejów Apostolskich dowiadujemy się, że był on jednym z siedmiu diakonów młodego Kościoła, wybranym do opieki nad wdowami i ubogimi (Dz 6, 1-6).

Jego charyzmatyczne kazania sprawiły, że naraził się starszyźnie żydowskiej, która podburzyła lud, przedstawiając w Sanhedrynie fałszywych świadków i oskarżając Szczepana o bluźnierstwo przeciw Świątyni i Prawu. Po rozprawie tłum wywlókł młodego diakona za miasto i tam, w pobliżu Bramy Damasceńskiej, ukamienował za wiarę. Stąd katolicy we wspomnienie tego świętego modlą się za chrześcijan prześladowanych na całym świecie.

Kult pierwszego diakona i męczennika rozwinął się natychmiast po jego śmierci. Jednakże wskutek prześladowań chrześcijan, zapoczątkowanych właśnie przez jego śmierć, potem też w wyniku najazdu Rzymian i innych nieszczęść, zapomniano o jego grobie. Dopiero w 415 św. Lucjan miał sen, w którym ukazał mu się Gamaliel - nauczyciel św. Pawła i wskazał miejsce pochowania św. Szczepana w Kifaz-Gamla. W miejscu tym biskup Jerozolimy – Jan wystawił murowaną bazylikę, a drugą w miejscu, gdzie św. Szczepan miał być ukamienowany. Potem szczątki świętego znalazły się w Konstantynopolu, a w 560 dotarły do Rzymu, gdzie umieszczono je w bazylice św. Wawrzyńca za Murami.

W ikonografii święty jest przedstawiany najczęściej w scenie kamienowania lub jako młody diakon, w dalmatyce, a jego atrybutami są: gałąź palmowa, księga Ewangelii, kamienie.

Reklama

W państwie Karolingów, a następnie w innych krajach zachodnich i północnych, św. Szczepan stał się patronem koni, dlatego 26 grudnia święcono owies. Ma on symbolizować zarówno kamienie spadające na pierwszego męczennika, jak i troskę rolników o dobre plony.

Jego imię nosi w wielu krajach drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Natomiast w Wielkiej Brytanii i niektórych krajach Wspólnoty Brytyjskiej jest to tzw. „Boxing Day”, przy czym wiąże się to nie z boksem jako sportem, lecz z pudłem: „box”, czyli pudło, nawiązuje do starej tradycji, kiedy to służba i doręczyciele, jak dostawcy węgla czy listonosze, na Boże Narodzenie otrzymywali prezenty zapakowane w pudełka. Obecnie w tym dniu wszelkiego rodzaju dostawcy oraz śmieciarze otrzymują specjalne napiwki.

Ale Boxing Day ma też inne znaczenie i wiąże się bezpośrednio ze św. Szczepanem: jako diakon był on posłany do opieki nad ubogimi. Na tę pamiątkę w drugim dniu świąt Bożego Narodzenia otwierane są w kościołach puszki, w których składana jest jałmużna na pomoc ubogim, którzy ją wtedy otrzymują.

Obecnie coraz powszechniejszy w krajach anglosaskich staje się zwyczaj, aby w Boxing Day pójść na mecz piłki nożnej, rugby, wyścigi konne albo na inne wydarzenie sportowe, bo „przecież św. Szczepan jest także patronem koni i powożących”.

Pierwszy męczennik, czyli Protomartyr, jest patronem woźniców, stangretów, stajennych, murarzy, krawców, kamieniarzy, tkaczy, stolarzy, bednarzy. Wzywany jest w przypadku bólu głowy, kamicy, kolki i opętania, a także w modlitwie o dobrą śmierć.

Ponad 80 miejscowości w Polsce wywodzi swoją nazwę od imienia św. Szczepana. Wśród nich jest Szczepanów – wieś, w której urodził się św. Stanisław Biskup i Męczennik.

Tagi:
św. Szczepan

Św. Szczepan – patron na radosne święta

2015-12-10 09:21

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 50/2015, str. 4-5

26 grudnia wspólnota parafialna w Mnichowie pw. św. Szczepana jak co roku będzie przeżywała odpust ku czci patrona, wyobrażonego na zasuwie w ołtarzu głównym. Od św. Szczepana do niedzieli Świętej Rodziny obraz odbiera cześć w ołtarzu głównym i przypomina patrona, na pamiątkę którego, zgodnie ze starą ludową tradycją, święci się owies. Jest to jedyny w diecezji kościół pod tym wezwaniem

TD
Św. Szczepan i św. Maciej

Odpust ma specyficzny charakter złączony z atmosferą świąt Bożego Narodzenia – mówi ks. Marek Zyzański, proboszcz parafii zaledwie od sierpnia 2015 r., który dopiero poznaje jej charakter i tradycje. – O ile wiem, wielką czcią cieszy się odpust Matki Bożej Bolesnej, wyobrażonej w ołtarzu bocznym. 15 września tradycyjnie do Mnichowa zjeżdżają rodziny parafian i goście – twierdzi.

Na odpust

– Zawsze na sumie odpustowej w Mnichowie tradycyjnie święcony jest owies, symbolizujący kamienie spadające na św. Szczepana, ale i troskę rolników o dobre plony – wyjaśnia ks. Marek Kwiecień, wieloletni proboszcz w Mnichowie (obecnie w Kostmołotach). Dodaje, że w dzień św. Szczepana chętnie przyjeżdżała do Mnichowa telewizja.

Obraz patrona w ołtarzu głównym to wyobrażenie św. Szczepana w towarzystwie św. Macieja. Ks. dr Paweł Tkaczyk w opracowaniu „Kościół świętego Szczepana w Mnichowie. Zabytek drewnianej architektury sakralnej” (Kielce 2014), datuje zasuwę ołtarzową z wizerunkiem patrona na (prawdopodobnie) XVIII wiek. W górnej części przedstawiona została Trójca Święta, w centralnej – męczennicy: św. Szczepan (w dalmatyce) i św. Maciej, a jednym z typowych atrybutów towarzyszących świętemu jest kosz kamieni, którymi Szczepan zostanie ukamienowany.

Ołtarz główny ma charakter rokokowy, wykonany jest w całości z drewna modrzewiowego. W centrum znajduje się XVII-wieczny obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem w typie Santa Maria Maggiore, przedstawiający Maryję z Jezusem na ramieniu i chustą w dłoni. Ten obraz w okresie świąt Bożego Narodzenia, jak wspomniałam, jest zastępowany wizerunkiem ze św. Szczepanem.

W opisie świątyni, sporządzonym 26 lipca 1849 r. jest informacja o ołtarzu głównym wyposażonym w zasuwę, na której wyobrażono Trójcę Świętą, świętych Szczepana i Macieja, zaś drewniane antepedium miało być pomalowane na niebiesko.

Św. Szczepan niezłomny

Dzieje Apostolskie podają, że był on jednym z siedmiu diakonów młodego Kościoła, wybranym do sprawowania opieki nad wdowami i ubogimi (Dz 6, 1-6). Kiedy naraził się starszyźnie żydowskiej (gorliwością głoszenia Ewangelii, czynieniem znaków i cudów), podburzyła ona lud, stawiając w Sanhedrynie fałszywych świadków i oskarżając Szczepana o bluźnierstwo przeciw Świątyni i Prawu.

W trakcie rozprawy przed Sanhedrynem, kiedy Szczepan wygłaszał płomienne przemówienie, jego twarz stała się podobna do oblicza anioła. Pod koniec przemowy miał on oświadczyć, że widzi niebo otwarte i Syna Człowieczego stojącego po prawicy Boga. Po rozprawie rozwścieczony tłum wywlókł Szczepana za miasto i tam ukamienował, w pobliżu Bramy Damasceńskiej. Kult świętego męczennika rozwinął się zaraz po jego śmierci, która dała początek prześladowaniom chrześcijan. Zapomniano jednak o miejscu jego pochówku.

Dopiero w 415 r. św. Lucjan miał sen, w którym ukazał mu się Gamaliel, nauczyciel św. Pawła, i wskazał miejsce pochowania jego i św. Szczepana w Kifaz-Gamla. W miejscu tym biskup Jerozolimy, Jan, wystawił murowaną bazylikę; drugi kościół zbudowano w miejscu, gdzie św. Szczepan miał być ukamienowany. Potem szczątki świętego znalazły się w Konstantynopolu, a w 560 r. dotarły do Rzymu, gdzie umieszczono je w bazylice św. Wawrzyńca za Murami.

W ikonografii św. Szczepan przedstawiany jest najczęściej w scenie kamienowania lub jako młody diakon, w dalmatyce, a jego atrybutami są: gałąź palmowa, księga Ewangelii, kamienie. Wyobrażany jest jako młodzieniec bez zarostu, z długimi lub krótkimi włosami, ubrany w szaty diakońskie (w okresie najwcześniejszym) białe, a od średniowiecza – kolorowe i bogato zdobione. W prawej dłoni trzyma kadzielnicę, w lewej naczynie na kadzidło lub (rzadziej) krzyż. Jako postać pojedyncza występuje rzadko. Najczęściej przedstawianą sceną jest kamienowanie świętego.

Jest patronem woźniców, stangretów, stajennych, murarzy, krawców, kamieniarzy, tkaczy, stolarzy, bednarzy. Ponad 80 miejscowości w Polsce wywodzi swoją nazwę od imienia św. Szczepana. Wśród nich jest Szczepanów – wieś, w której urodził się św. Stanisław BM.

Mnichów w dziejach

Mnichów powstał prawdopodobnie na przełomie XI i XII wieku. Należał do rodu Jaxa-Gryfitów, zwanych Mnichowskimi, później do Mokrskich herbu Jelita, w XV wieku do Lisów Michowskich, zaś w kolejnych stuleciach do możnych rodów Gomólińskich, Pomianów-Łubieńskich, Wąsowiczów, Jaskłowskich. Ostatnim właścicielem wsi był Adam Janiszewski.

Prawdopodobnie w Mnichowie istniał zameczek obronny, który zgodnie z legendą miał się znajdować na podmokłych terenach wokół mnichowskich stawów, i ostatecznie został spalony przez J. Wąsowicza na przełomie XVIII/IX wieku. W XIX wieku w Mnichowie pracował młyn wodny, tartak, cegielnia, piec wapienny, były tu pokłady kamienia wapiennego.

Dzisiaj trudno nie zauważyć ślicznego, drewnianego kościoła w Mnichowie, przy trasie z Kielc do Krakowa, charakteryzującego się piękną, unikatową architekturą, uznawaną za jedną z najciekawszych w Polsce. Choć bliskość trasy z Kielc, a właściwie z Warszawy na Kraków jest niedogodna dla parafian (do kościoła trzeba przechodzić przez ruchliwą drogę, co w przypadku szczególnie dzieci i starszych jest niebezpieczne) za to stanowi o lokalizacji atrakcyjnej turystycznie – przed kościołem zatrzymują się wycieczki krajowe i zagraniczne.

Perła architektury

Nieznana jest dokładna data erygowania parafii w Mnichowie. Przyjmuje się (za Tadeuszem Przypkowskim i Adolfem Szyszko-Bohuszem – jak podaje ks. dr Paweł Tkaczyk we wspomnianym powyżej opracowaniu), że fundacja miała miejsce w 1754 r. Kościół mnichowski wystawił własnym kosztem ks. Maciej Józef hr. Łubieński, archidiakon krakowski, później dziekan warmiński i gnieźnieński. Świątynię wznoszono w latach 1765-1770.

Całe wnętrze XVIII-wiecznego, barokowego kościoła jest pełne uroku, wykonane bez wyjątku w drewnie modrzewiowym i lipowym. O jego niezwykłości decydują również olbrzymie podziemia, które wyglądają niemal jak drugi kościół. Kościół w Mnichowie stanowi budowlę bardzo przemyślaną i jednorodną artystycznie, wskazującą na udział dobrego, choć nieznanego z imienia architekta.

W głównym ołtarzu znajduje się obraz NMP Większej, a na zasuwie – św. Szczepan i św. Maciej. W północnym ramieniu transeptu – rokokowy ołtarz modrzewiowy, z obrazem przedstawiającym Ukrzyżowanie Chrystusa z Matką Bożą Bolesną. Zwraca uwagę misternie wykonany w drewnie modrzewiowym ornament rokokowy. W południowym ramieniu transeptu umieszczono ołtarz św. Józefa Kalasancjusza, założyciela Zakonu Szkół Pobożnych (Pijarów). Na uwagę zasługuje też ustawiona przed prezbiterium drewniana chrzcielnica, zdobiona niewielką głową św. Jana Chrzciciela. Jest także w kościele XIX-wieczny ołtarz i obraz św. Stanisława Kostki. Chór muzyczny jest wsparty na wysokich kolumnach w typie korynckim, z prospektem organowym zdobionym pięknym ornamentem rokokowym. Ciekawym zabytkiem jest też ośmiokątna dzwonnica z 1758 r. z dwoma dzwonami.

Parafia rozwojowa

Liczy ok. 3 tys. osób. W listopadzie 2015 r. na 27 chrztów przypadło 7 pogrzebów. Rolnictwo jest tutaj w zaniku, mieszkańcy pracują w Kielcach i Jędrzejowie. Na terenie parafii znajdują się 2 szkoły, kaplica w Mzurowej pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej oraz Dom Pomocy Społecznej w Mnichowie. Parafia sukcesywnie remontuje i zabezpiecza kościół („z którego wszyscy są dumni” – jak mówi Proboszcz) oraz stara się o dotację na wymianę pokrycia dachowego i drewnianej części stropu. Koszty będą rozłożone na najbliższe 3 lata.

W l. 1987-1991, gdy proboszczem był ks. Tadeusz Szot, zbudowano nową plebanię. Szereg prac i bazę dokumentacyjną pod szeroko zakrojone remonty parafia zawdzięcza ks. proboszczowi Tadeuszowi Skrzyniarzowi. Ks. proboszcz Marek Kwiecień zrealizował szereg inwestycji konserwatorskich. Dzięki pozyskanej dotacji z RPO wyremontowana została podziemna kaplica oraz odrestaurowane ołtarze św. Józefa Kalasantego i Ukrzyżowania Chrystusa. Zrealizowano także prace przy elewacji zachodniej i północnej. Z fundacji darczyńców odnowiony został ołtarz główny i soborowy, wykonano ambonę i stallę dla celebransa i ministrantów. Troska i opieka parafii dobrze rokuje o przyszłości zabytkowego i wyjątkowego w skali kraju obiektu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kapelan uniwersytecki usunięty z powodu modlitwy po paradzie równości

2018-07-20 14:04

azr (The Crux/UKAI) / Glasgow

Ks. Mark Morris został usunięty z funkcji kapelana uniwersyteckiego w Glasgow, po tym, jak w swojej parafii przewodniczył modlitwie różańcowej, odprawianej jako nabożeństwo wynagradzające za „wielką obrazę Boga, jaką była Glasgow Pride”. W jego obronie stanęli studenci.

Kamyq/pixabay.com

Doroczna parada równości Glasgow Pride, przeszła w sobotę ulicami Glasgow, z udziałem m.in. premier Szkocji, Nicoli Sturgeon, która pełniła funkcję „wielkiego marszałka” tego wydarzenia. To największa w Szkocji impreza tego rodzaju, w której uczestniczy ok. 5 tys. osób, a obseruje ją 50 tys. widzów.

Ks. Mark Morris, katolicki kapelan posługujący wśród studentów świeckiej uczelni w Glasgow Caledonian University (liczącej ok. 16 tys. studentów) został zwolniony z tej funkcji przez władze placówki po tym, jak w parafii, której jest proboszczem, odprawił w poniedziałek nabożeństwo różańcowe, wynagradzające za „wielką obrazę Boga, jaką była Glasgow Pride”. Władze uczelni poinformowały w komunikacie o „skrajnym rozczarowaniu” z powodu zorganizowanej modlitwy i zapowiedziały, że kapłan nie powróci do pełnionych na uczelni funkcji w nowym roku akademickim, tj. od września. Jego postawę określono jako „nieetyczną” i przypomniano, że uczelnia promuje postawy równości i różnorodności, czego wyrazem była obecność reprezentacji uzelni na paradach w ostatnich latach. Zapewniono też, że uczelnia pozostaje w kontakcie z archdiecezją Glasgow, oczekując, że ta wyznaczy nowego kapelana na kolejny rok akademicki.

Mianowanie go potwierdza także rzecznik prasowy archidiecezji i przypomina, że modlitwa różańcowa była prywatną inicjatywą ks. Morrisa, niezwiązaną z funkcją kapelana uczelni.

Bardziej stanowczo bronią kapłana studenci z uczelnianego duszpasterstwa. W odpowiedzi na podjęte przez uczelnię kroki, opublikowali oni swoje oświadczenie na Facebooku. Napisali w nim o duszpasterzu:

„Jest pełnym wiary księdzem, który służył naszej wspólnocie przez wiele lat z radością, godnością i uśmiechem. Jesteśmy skrajnie rozczarowani, że uczelnia zdecydowała o zwolnieniu Księdza Morrisa. Jest to prawdziwie odrażające, że ksiądz katolicki jest zwalniany z funkcji kapelana katolickiego wyłącznie za przypominanie nauczania Kościoła katolickiego” – napisali młodzi. Przypomnieli także nauczanie Kościoła w kwestii seksualności i zapewnili, że duszpasterstwo nie wykluczało ze swojego kręgu nikogo ze względu na orientację seksualną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Franciszek: bez Chrystusa nie znajdziemy właściwego kierunku życia

2018-07-22 12:20

st, tom (KAI) / Watykan

"Wszyscy potrzebujemy słowa prawdy, które by nas prowadziło i oświecało nam drogę. Bez prawdy, którą jest sam Chrystus nie można znaleźć właściwego ukierunkowania życia" - powiedział Franciszek podczas dzisiejszej modlitwy Anioł Pański w Watykanie. Papież zaznaczył, że kiedy oddalamy się od Jezusa i od Jego miłości, gubimy się, a egzystencja zamienia się w rozczarowanie i niezadowolenie.

Grzegorz Gałązka

Papież nawiązał dzisiejszej Ewangelii mówiącej o apostołach, którzy po swojej pierwszej misji powrócili do Jezusa, opowiedzieli Mu „wszystko, co zdziałali i czego nauczali” i chcieli zażyć trochę zasłużonego odpoczynku w miejscu pustynnym. Niestety ich zamiar nie mógł się spełnić gdyż za nimi podążały tłumy.

"To samo może się zdarzyć także dzisiaj. Czasami nie udaje się nam zrealizować naszych planów, ponieważ pojawia się coś pilnego i nieoczekiwanego, krzyżującego nasze plany i wymagającego elastyczności i gotowości, by zaspokoić potrzeby innych osób" - mówił papież.

Franciszek zachęcił, abyśmy w takich wypadkach naśladowali Jezusa, który "ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać". Zdaniem papieża w tym krótkim zdaniu ewangelista niejako "fotografuje oczy Boskiego Nauczyciela i Jego postawę", którą opisują trzy czasowniki: "widzieć, mieć współczucie, nauczać". "Spojrzenie Jezusa nie jest neutralne ani co gorsza, zimne i obojętne, ponieważ Jezus zawsze patrzy oczyma serca. A Jego serce jest tak czułe i pełne współczucia, że potrafi pojąć nawet najbardziej ukryte potrzeby osób" - wyjaśniał Franciszek zaznaczając, że współczucie Jezusa nie oznacza jedynie reakcji emocjonalnej w obliczu sytuacji ludzkich trudności, ale jest czymś znacznie więcej: jest postawą i predyspozycją Boga wobec człowieka i jego historii.

Papież zwrócił uwagę, że Jezus widząc ludzi, potrzebujących przewodnictwa i pomocy nie dokonuje jakiegoś cudu, ale naucza dając "chleb Słowa". "Wszyscy potrzebujemy słowa prawdy, które by nas prowadziło i oświecało nam drogę. Bez prawdy, którą jest sam Chrystus nie można znaleźć właściwego ukierunkowania życia. Kiedy oddalamy się od Jezusa i od Jego miłości, gubimy się, a egzystencja zamienia się w rozczarowanie i niezadowolenie. Mając Jezusa u boku możemy bezpiecznie iść naprzód, możemy przezwyciężyć próby, postępujemy w miłości do Boga i do bliźniego. Jezus uczynił siebie darem dla innych, stając się w ten sposób wzorem miłości i służby dla każdego z nas" - powiedział Franciszek.

Na zakończenie wezwał: "Niech Najświętsza Maryja Panna pomaga nam brać na siebie problemy, cierpienia i trudności naszego bliźniego poprzez postawę dzielenia się i służby".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem