Reklama

Życzenia świąteczne i noworoczne

2017-12-19 15:00

Antoni Szymański Senator RP

Grzegorz Gałązka
Papież Benedykt XVI odwiedza szopkę na Placu św. Piotra, 31 grudnia 2010 r.

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, które w polskiej tradycji obchodzone są ze szczególnym pietyzmem. Bez względu na wyznawany światopogląd uznajemy, że jest to czas szczególny, czas w którym zawieszamy spory, zdejmujemy maski, rozluźniamy krawaty i spotykamy się w przyjaźni by poczuć swoje człowieczeństwo. Wszak taka jest wymowa Bożego Narodzenia: Bóg stał się człowiekiem, Odwieczny wkroczył w czas, Stwórca uniżył swój majestat by uczynić się stworzeniem – jednym z nas, by się z nami spotkać i rozbudzić marzenia o wieczności: moc truchleje, ogień krzepnie, blask ciemnieje, ma granice Nieskończony.

I tak sobie w ten przedświąteczny czas myślę, że skoro na takie uniżenie stać było Syna Bożego, to dlaczego często nie stać na nie nas. Dlaczego tak trudno nam zejść z piedestału nieomylności i domniemanej wszechwiedzy, dlaczego tak trudno poświęcić blask fleszów reporterów i oklaski zwolenników dla uczciwej rozmowy z drugim człowiekiem – tym inaczej myślącym, tym „po przeciwnej stronie barykady”, jak mniemamy niedoinformowanym czy niedouczonym? Dlaczego tak trudno zaryzykować dialog? Dlaczego tak trudno przyzwolić komuś na słabość, na pomyłkę, na błądzenie, czy tak bardzo nam ubędzie, jeśli dopuścimy go do głosu?

Gdybyśmy mogli odwiedzić wigilijne stoły w każdej polskiej rodzinie, zobaczylibyśmy, że jest tam bardzo różnie. Rodziny, które żyją w zgodzie, rozmawiają ze sobą na co dzień, okazują wzajemną pomoc i troskę, nie mają problemów, by szczerze podzielić się opłatkiem i życzyć sobie z serca tego co najlepsze. Wspólnoty, których członkowie na co dzień żyją „pojedynczo” we wzajemnym zobojętnieniu lub nienawiści, przy wigilijnym stole milczą, nie mają sobie zbyt wiele do powiedzenia. Dopiero gdy poleje się alkohol rozpoczynają się wzajemne żale i frustracje. Jaki stół wigilijny tworzymy dziś jako Polacy?

A jaki stół wigilijny tworzą dziś politycy? Czy potrawy, którymi karmimy Polaków są dla nich strawne? Premier Morawiecki w swoim znamienitym expose powiedział: Niech ten wigilijny stół nie będzie jak barykada. Niech będzie miejscem, które łączy a nie dzieli. Polska jest naszym wspólnym dobrem niezależnie od różnic politycznych czy światopoglądowych.

Reklama

Wierzę, że nie były to tylko kurtuazyjne życzenia. To szczera wola obniżenia temperatury sporu politycznego, z którą mocno się utożsamiam i o nią zabiegam. Aby mogło się to dokonać potrzebna jest dobra wola wszystkich interesariuszy. Pamiętajmy, że rozmawiamy ze sobą wieloma językami. Jest to język debat parlamentarnych ale również język ulicznych wieców, wypowiedzi medialnych czy język decyzji podejmowanych w głosowaniach. Nie możemy mówić jedno a czynić drugie. Wola zbliżenia musi znaleźć odzwierciedlenie w słowach i czynach. Czy stać nas na taką konsekwencję? Czy stać nas na pokorę, dystans wobec własnych ambicji i wiarę w nadrzędność Polski?

Polska – wiecznie młoda i zniewalająco piękna, groźna, ale i pełna majestatu – wciąż budzi w nas nowe siły i zdolności, dumę i odwagę, wielkie idee i żywe uczucia. Wzrasta razem z nami. Jest silna naszą siłą i naszymi sukcesami. Opiekę nad tym skarbem przekażemy kiedyś naszym dzieciom i wnukom. To słowa Prezydenta Andrzeja Dudy, który zainspirował nas do szczególnej mobilizacji w nadchodzącym roku 2018. Będzie to rok jubileuszowy 100-lecia odzyskania niepodległości. Czy może być lepsza okazja do uczynienia kroku w kierunku narodowego pojednania? Tego z serca sobie i nam wszystkim życzę.

Niech nadchodzące Święta będą czasem rozmów Polaków z Polakami. Odetchnijmy głęboko i odpocznijmy w świadomości, że nie ma tematów, których musimy się bać przy wigilijnym stole. Wszak jesteśmy sobie bliscy i możemy a nawet musimy sobie zaufać. Bo kto zamiast nas pojednanych i współpracujących ze sobą zbuduje pomyślną Polskę?

Tagi:
życzenia

Życzenia przewodniczącego KEP dla bp. nominata Grzegorza Olszowskiego

2018-06-13 17:40

BPKEP / Warszawa (KAI)

Wyrażam wdzięczność wobec Boga, że Kościół, który jest w Katowicach – a zwłaszcza jego pasterz ks. abp Wiktor Skworc – będzie mógł cieszyć się wsparciem i pomocą współpracownika doświadczonego, tak w pracy duszpasterskiej, jak i administracyjnej, znającego Kościół lokalny, roztropnego i pracowitego – napisał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w liście z życzeniami dla nowego biskupa pomocniczego archidiecezji katowickiej Grzegorza Olszowskiego.

BP KEP
Abp Stanisław Gądecki

Poniżej tekst życzeń:

Ekscelencjo,

Najdostojniejszy Księże Biskupie Nominacie,

z radością przyjąłem informację przekazaną przez Nuncjusza Apostolskiego w Polsce, iż w dniu dzisiejszym Ojciec Święty Franciszek mianował Ekscelencję biskupem pomocniczym archidiecezji katowickiej.

Chciałbym serdecznie powitać Księdza Biskupa w gronie polskiego episkopatu i zaprosić do współpracy w ramach licznych gremiów Konferencji Episkopatu Polski.

Wyrażam wdzięczność wobec Boga, że Kościół, który jest w Katowicach – a zwłaszcza jego pasterz ks. abp Wiktor Skworc – będzie mógł cieszyć się wsparciem i pomocą współpracownika doświadczonego, tak w pracy duszpasterskiej, jak i administracyjnej, znającego Kościół lokalny, roztropnego i pracowitego.

Już dziś zapraszam na pierwsze zebranie planarne KEP, które odbędzie się we wrześniu br. w Płocku oraz na rekolekcje biskupów, które będą mieć miejsce w listopadzie na Jasnej Górze.

Królowej Polski życie i posługę Waszej Ekscelencji polecam, prosząc o wstawiennictwo u Jej Syna.

Łącząc wyrazy szacunku, przesyłam braterskie pozdrowienia w Chrystusie,

✠ Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański,

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

______________________________________

Jego Ekscelencja

Ks. Bp Grzegorz OLSZOWSKI

Biskup Pomocniczy Nominat

Archidiecezja Katowicka

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Skautki Europy zakończyły rok formacyjny

2018-06-23 17:03

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Wrocławskie Skautki spotkały się w kościele p.w. Najświętszego Serca Jezusowego przy pl. Grunwaldzkim. Rozesłanie poprzedziła Msza św., którą sprawowało trzech kapłanów: ks. Grzegorz Dłużniak SDB, ks. Grzegorz Tabaka i ks. Jan Adamarczuk. Ks. Dłużniak zachęcał w homilii, aby chodzić w świetle i czuwać, by ciemność nie zawładnęła sercem i umysłem. Podpowiadał w jaki sposób zadbać o to, by wakacje nie stały się urlopem od Pana Boga.

Kościół salezjanów wypełniły błękity (od koszul harcerek) i granaty (od beretów). Trzy sztandary asystowały w czasie sprawowania Eucharystii. Tradycyjnie w uroczystym zakończeniu roku wzięli udział rodzice, zwłaszcza wilczków, najmłodszych w formacji skautowej dziewcząt.

Po Mszy św. żeński Hufiec spotkał się na placu przed budynkiem Politechniki. Hufcowa, Dorota Wieliczko, w nawiązaniu do homilii ks. Grzegorza, zachęciła dziewczęta, by w czasie letnich obozów skautowych były nie tylko dobrymi harcerkami, ale prawdziwymi świadkami Ewangelii, by treści, którym, ślubują, składając przysięgę na sztandar, były obecne w każdym obozowisku. Symbolem rozesłania były świece, które otrzymały drużynowe i akele z rąk ks. Tabaki.

W lipcu Skautki Europy wyjadą na obozy letnie, które każdego roku odbywają się w innych miejscach, nie tylko Dolnego Śląska, ale też Polski. Harcerki spędzają czas obozu w lesie (a nie w SPA). Tam w spartańskich warunkach kształtują swoje charaktery. Dzielnym dziewczętom życzymy radosnego odpoczynku i dobrej pogody.

Zobacz zdjęcia: Zakończenie roku we wrocławskim Hufcu żeńskim Skautów Europy






CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Katolicy na ulicy

2018-06-23 22:20

Agata Iwanek

Agata Iwanek

Dzisiaj na placu przy pomniku bpa Bolesława Kominka ewangelizatorzy odważnie, wobec całego miasta wyznawali swoją wiarę. Nie zabrakło śpiewu – koncertował ks. Jakub Bartczak oraz zespół N.O.E. Nie zabrakło tańca – na scenie zagościła Diakonia Uwielbienia Tańcem z Duszpasterstwa Akademickiego „Wawrzyny”. Nie zabrakło słowa – wybrzmiało wiele świadectw, które poniosły się echem po Odrze. Nie zabrakło także dzielenia się talentami – przy stoiskach można było własnoręcznie upleść swój różaniec! W sercu najstarszej części Wrocławia można było znaleźć także księży, który posługiwali z sakramentem pokuty i pojednania. Dzisiejsze wydarzenia uwieńczyła Eucharystia w Kościele św. Jana Chrzciciela. Po mszy wyruszyła procesja na Runek z Najświętszym Sakramentem, ale ten dzień nie dobiegł jeszcze końca. Obecnie w Katedrze św. Jana Chrzciciela odbywa się adoracja. Słuchy głoszą, że może potrwać do samego rana!

Dlaczego dzisiejszy deszcz nie odstraszył tych, którzy zgromadzili się na Ostrowie Tumskim? Ponieważ są ochrzczeni ogniem!

Zobacz zdjęcia: Katolicy na ulicy




CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem