Reklama

Finał Ogólnopolskiego Konkursu 'Jasnogórska Królowa Polski'

2017-12-09 12:29

o. Stanisław Tomoń BPJG/ es, dr

Piotr Drzewiecki

Finał Ogólnopolskiego Konkursu 'Jasnogórska Królowa Polski' w 300. rocznicę koronacji Jej Cudownego Wizerunku odbył się 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi, na Jasnej Górze.

Konkurs, organizowany Radę Szkół Katolickich i Klasztor Ojców Paulinów na Jasnej Górze, skierowany był do uczniów klas VII szkół podstawowych, oddziałów gimnazjalnych i szkół ponadgimnazjalnych w całej Polsce. Konkurs na etapie szkolnym miał charakter indywidualny, a na etapie ogólnopolskim zespołowy – każdy zespół liczył trzy osoby.

W konkursie udział wzięło 838 uczniów szkół z całej Polski. Pośród nich wyłoniono 40. trzyosobowych drużyn, które przeszły do finału. Pośród nich znalazło się 28 szkół samorządowych i 12 szkół katolickich. W ścisłym finale, który odbył się na Jasnej Górze, rywalizowało 6 drużyn:

- LO im. Jan Pawła II Sióstr Prezentek w Rzeszowie, w składzie: Jakub Szyszka, Natalia Duda, Piotr Ciach

Reklama

- Gimnazjum nr 53 Sióstr Prezentek w Krakowie, w składzie: Hanna Kownacka, Katarzyna Totoń, Agnieszka Gruchot

- Zespół Szkolno-Przedszkolny w Kąclowej, w składzie: Zuzanna Matuła, Aleksandra Święs , Joanna Ziółko

- LO nr 12 im. Bolesława Chrobrego we Wrocławiu, w składzie: Mikołaj Sołkiewicz, Michał Kowalewski, Aleksandra Jasnosz

- LO nr 64 im. Stanisława Ignacego Witkiewicza w Warszawie, w składzie: Maria Klefas, Laura Lipińska, Natalia Ciach

- Zespół Szkół Towarzystwa Salezjańskiego w Oświęcimiu , w składzie: Marta Bogdańska, Miłosz Molenda, Maria Kwiecień.

I miejsce wywalczyła drużyna z Liceum Ogólnokształcącego im. Jan Pawła II Sióstr Prezentek w Rzeszowie, w składzie: Jakub Szyszka, Natalia Duda, Piotr Ciach.

II miejsce zdobyli reprezentanci Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Kąclowej - Zuzanna Matuła, Aleksandra Święs, Joanna Ziółko.

III miejsce należy do drużyny z Gimnazjum nr 53 Sióstr Prezentek w Krakowie, w składzie: Hanna Kownacka, Katarzyna Totoń, Agnieszka Gruchot.

„Pomysł na konkurs został zasugerowany przez sam fakt Jubileuszu 300-lecia koronacji Obrazu Matki Bożej – przypomina o. Tomasz Tlałka, paulin - Na ten pomysł wpadł o. Mariusz Tabulski, który jest odpowiedzialny za duszpasterstwo w naszym paulińskim Zakonie. Stąd pomysł, aby przybliżyć młodzieży konkretną wiedzę o Jasnej Górze, o Matce Najświętszej i Jej działaniu w naszej historii, ale również przez to ich ewangelizować, zbliżyć do Matki Bożej”.

„Jestem pod wrażeniem naszej młodzieży, że oni się tak mocno w to zaangażowali – mówi ks. Zenon Latawiec, przewodniczący Rady Szkół Katolickich, dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych Towarzystwa Salezjańskiego w Oświęcimiu - Moi uczniowie też dostali się do finału, i widzę, jaką oni mają teraz ogromną wiedzę, bo naprawdę poświęcili wiele czasu, wiele zaangażowania, żeby jak najwięcej tej wiedzy zdobyć. I myślę, że to jest najważniejszy owoc tego wszystkiego, po prostu przybliżenie tego miejsca, tego serca duchowego Polski młodym ludziom, tej młodzieży, która kiedyś będzie prowadziła Polskę we właściwym kierunku”.

„Mam nadzieję, że uda nam się co dwa lata taki konkurs zrobić, w zależności od rocznic, bo widzimy, że taka potrzeba jest – zauważa ks. Latawiec - Dziś młodzi ludzie potrzebują pewnej adrenaliny, pewnych poprzeczek, które się im stawia wyżej, żeby przeskoczyć, żeby coś zdobyć, żeby coś osiągnąć. Myślę, że ta rywalizacja pozwala na pogłębienie tej wiedzy, na zbliżenie się bardziej do miejsc, do przeżywania tych jubileuszy, tych uroczystości, które obchodzimy”.

Konkurs finałowy rozpoczął się o godz. 13.30 w Sali Rycerskiej. Poprowadziła go Dominika Figurska, aktorka. W jury finału konkursu zasiedli: Renata Bakuła, Hanna Łączyńska oraz Elżbieta Grocholska.

„Pytania są na zróżnicowanym poziomie, jest trochę pytań prostych, żeby wszyscy mogli odpowiedzieć, ale muszą też być pytania trudne, aby była łatwość w wyselekcjonowaniu tych najlepszych – wyjaśnia Antoni Buchała, wicedyrektor LO Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców w Libiążu, przewodniczący komisji i autor pytań konkursowych - Finał będzie się składał z 13 pytań. Będą one miały rożną formę. Będą pytania, na które uczniowie będą po prostu udzielać odpowiedzi, czyli każde pytanie w danej rundzie będzie inne dla każdej drużyny, ale są też pytania identyczne, a więc będzie chwila do namysłu, uzupełnienie kart odpowiedzi, a potem weryfikacja odpowiedzi prze komisje. Będą również pytania graficzne, będą pytania dotyczące Golgoty Jasnogórskiej Jerzego Dudy Gracza, a ostatnie zadanie będzie w charakterze puzzli”.

W konkursie udział wzięli m.in. uczniowie Zespołu Szkół Zawodowych Towarzystwa Salezjańskiego w Oświęcimiu: Marta Bogdańska, Marysia Kwiecień i Miłosz Molenda. „Przygotowania były bardzo ciężkie, musieliśmy przeczytać bardzo dużo książek, informacji i artykułów, ale cała historia Jasnej Góry jest bardzo ciekawa” – stwierdza Miłosz Molenda.

„Udział w konkursie znaczy dla mnie bardzo wiele, bo oprócz konkursu niezwykłym przeżyciem jest samo przyjechanie tutaj, na Jasną Górę, do Maryi – wyznaje Marysia Kwiecień - Teraz jeszcze bardziej zbliżyłam się do Maryi, bo wiedząc o Niej tak dużo, łatwiej mi się do Niej zwracać”.

Podobne odczucia ma Marta Bogdańska: „Dzięki konkursowi dużo dowiedziałam się o Matce Bożej Jasnogórskiej, więc teraz łatwiej mi do Niej mówić i modlić się do Niej”.

*

Uczestnicy zmagań konkursowych wzięli udział we Mszy św. o godz. 11.00 w bazylice jasnogórskiej pod przewodnictwem o. Mariana Waligóry, przeora Jasnej Góry. „Bardzo dziękuję wam za obecność dziś, na Jasnej Górze, za ten wysiłek intelektualny, ale też i duchowy w zgłębianiu tej perły, jaką jest Jasna Góra dla nas, perły, którą nazywamy duchową stolicą Polski” – powiedział o. przeor Marian Waligóra. Kazanie wygłosił o. Marcin Ciechanowski, paulin.

Tagi:
konkurs

Gala finałowa XIV edycji Konkursu Papieskiego

2018-05-20 08:34

Maria Fortuna-Sudor

Maria Fortuna- Sudor
Laureaci, finaliści oraz przedstawiciele oranizatoró w i gości cyklicznego konkursu

-Zawsze jestem zbudowana, gdy mogę spotkać młodych, mądrych i tak bardzo odpowiedzialnych za swoje i za cudze życie ludzi, gdy mogę z nimi porozmawiać- mówiła w sobotę 19 maja br. w Sali Okna Papieskiego, w pałacu arcybiskupów krakowskich małopolski kurator oświaty Barbara Nowak podczas uroczystej gali finałowej XIV edycji Konkursu Papieskiego, organizowanego przez Instytut Tertio Millennio.

Jak poinformowali organizatorzy, w pierwszym etapie tegorocznej edycji cyklicznego konkursu uczestniczyło 5 tys. uczniów szkół ponadgimnazjalnych na terenie całej Polski. W Krakowie odbył się uroczysty finał jednego z dziewięciu regionów. Tegorocznemu konkursowi przyświecało hasło „Jan Paweł II – Pielgrzym Pokoju”. W nagrodę laureaci pojadą do Rzymu.

Poważne sprawy

W krakowskiej gali wzięli udział przedstawiciele organizatorów, uczestnicy ścisłego finału, w tym wyłonieni w tym samym dniu laureaci oraz ich opiekunowie, rodzice, nauczyciele. W trakcie uroczystości wyrażono uznanie dla młodych ludzi, autorów esejów. Cytowano fragmenty homilii św. Jana Pawła II, przypominano historie z jego życia, zwłaszcza te wpisujące się w dzieje miejsca, gdzie odbywała się uroczystość. - Zachęcam wszystkich do zapoznania się z życiem Jana Pawła II – mówił Michał Jakubczyk - autor pytań pierwszego i drugiego etapu tegorocznej i poprzedniej edycji konkursu. I przekonywał, że życie polskiego papieża jest fascynujące.

Maria Fortuna- Sudor
Marcin Lebiest ( pierwszy z lewej) - tegoroczny laureat konkursu odbiera nagrody i gratulacje od przedstawicieli organizatorów

– Tegoroczny temat konkursu jest wyjątkowy i zawsze aktualny – zauważyła z kolei kurator oświaty Barbara Nowak, która objęła honorowy patronat nad wydarzeniem. Podkreśliła szczególną rolę Jana Pawła II w dążeniu do utrzymania pokoju na świecie. A zwracając się do zebranych na gali uczniów mówiła: - Chcę wam wyrazić ogromną wdzięczność za to, że zajmujecie się sprawami naprawdę poważnymi. Tak przypuszczam, że z tego myślenia na pewno narodzi się coś dobrego i na pewno będzie to coś, co zaowocuje w dalszym życiu, nie tylko waszym. Korzystając z tej zdobytej wiedzy z tych swoich przemyśleń na temat pokoju, z całą pewnością przyczynicie się do tego, że to życie będzie lepsze. Równocześnie podziękowała wszystkim osobom i instytucjom zaangażowanym w organizację konkursu, w pomoc okazaną młodzieży w nim uczestniczącej. Zwracając się do finalistów i laureatów przekonywała: - Jesteście zwycięzcami! Zwycięzcami nad własną słabością, nad lenistwem, nad wieloma przywarami, które nas wszystkich dotykają. I dodała: - Mam nadzieję, że będziecie tę swoją mądrość przenosić.

Zwycięzcy

Z kolei ks. Kamil Szpilka, przewodniczący komisji finałowej konkursu w regionie krakowskim powiedział do uczestników, że mają powody do satysfakcji. Odnosząc się do ostatniego etapu konkursu stwierdził; - Mieliśmy fajne dialogi na temat pokoju, na temat tego, co młodzi najpierw napisali pod okiem dorosłych, a o czym dzisiaj rozmawiali. I przyznał, że to były cenne rozmowy na bardzo istotny temat, a uczestnikom życzył wielu kolejnych sukcesów w ich życiu.

Uznanie i życzenia przekazał także kard. Stanisław Dziwisz, który w liście przesłanym do organizatorów, a przeczytanym przez Alfreda Wagnera, napisał m.in. ; „Laureatom konkursu pragnę przesłać serdeczne gratulacje i słowa uznania dla wysiłku, jaki podjęli, aby wziąć udział a w gali finałowej. Niech św. Jan Paweł II, pielgrzym pokoju wyprasza wszystkim ten bezcenny dar, jakim jest pokój serca będący zarazem warunkiem pokoju dla całego świata.”

W tegorocznej edycji konkursu, w rejonie krakowskim zwyciężył Marcin Lebiest z II LO im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie, a kolejne miejsca zajęli: Natan Gaul z Zespołu Szkół w Szczurowej, Mateusz Pałka z LO im. Jana Pawła II Sióstr Prezentek w Rzeszowie i Aleksandra Piasecka z IX LO w Rzeszowie. Laureaci konkursu wyjadą w nagrodę do Rzymu. Otrzymają także „złote indeksy” na jedną z siedmiu uczelni w Polsce.

Jak poinformowała prowadząca spotkanie koordynatorka konkursu, Anna Janczyk z Instytutu Tertio Millennio, w tym roku po raz pierwszy została przyznana także nagroda specjalna Pierwszej Damy Agaty Kornhauser-Dudy za najlepszy esej w Polsce. Co warto podkreślić, zdobywca tego trofeum jest Marcin Lebiest - zwycięzca konkursu w regionie krakowskim.

Wychowanie do wartości

W krótkiej rozmowie z „Niedzielą” podwójnie nagrodzony laureat nie krył radości. Pochodzący z Podłęża licealista przyznał, że nauką i życiem polskiego papieża interesuje się od szkoły podstawowej, kiedy to zaczął uczestniczyć w konkursach upowszechniających wiedzę o życiu i nauczaniu św. Jana Pawła II. Zapytany o swe przemyślenia na temat pokoju zdobywca I miejsca stwierdził: - Uważam, że jest to temat ważny w naszych czasach, nad którym warto się głębiej zastanowić. Moim zdaniem podstawowym punktem działań mających na celu zaprowadzenie pokoju jest wychowanie do pokoju, polegające na tym, żeby młodzież miała świadomość, jak ważną wartością dla całego świata, a nie tylko dla nas lokalnie jest sprawa pokoju. Warto także podkreślić dialog; miedzy kulturami, między cywilizacjami, międzyreligijny. To również bardzo podkreślał i w tym brał udział św. Jan Paweł II. Jak wiemy, wielokrotnie spotykał się z wyznawcami innych religii, m.in. w Asyżu w 1986 r. – mówił Marcin Lebiest i dodawał, że przykładem dialogu miedzy cywilizacjami mogą być zorganizowane w Krakowie ŚDM, kiedy to spotkali się ze sobą przedstawiciele równych kultur, młodzi, których łączy wspólna wiara.

Jak przypominają organizatorzy, Konkurs Papieski to największy w Polsce konkurs upowszechniający wiedzy o życiu i nauczaniu Jana Pawła II, a realizowany prze działający w Krakowie od ponad 20 lat Instytut Tertio Milennio. Głównym celem cyklicznego projektu jest rozpowszechnianie bogactwa myśli i czynu papieża Jana Pawła II wśród młodzieży szkół ponadgimnazjalnych. Do tej pory uczestniczyło w nim ok. 25 tys. osób. Anna Janczyk podkreśla: - Instytut ma kształtować młode pokolenia Polaków w taki sposób, aby oni w swoim życiu, zarówno społecznym, jak i osobistym, wprowadzali wartości i ideały przekazywane przez Jana Pawła II, a zawarte w katolickiej nauce społecznej. Organizatorzy zapraszają do udziału w kolejnych projektach!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież spotka się z 5 księżmi chilijskimi, ofiarami ks. Karadimy

2018-05-22 22:17

st, pb (KAI) / Watykan

W dniach 1-3 czerwca Ojciec Święty spotka się z 5 księżmi, ofiarami nadużyć seksualnych ks. Fernando Karadimy w swojej rezydencji w Domu Świętej Marty – podało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

vatican.va

Oto tekst watykańskiego komunikatu w tłumaczeniu na język polski:

„Od 1 do 3 czerwca 2018 r. Ojciec Święty przyjmie drugą grupę ofiar ks. Fernando Karadimy i jego zwolenników z parafii Najświętszego Serca Jezusowego w dzielnicy Providencia w Santiago de Chile („El Foresta”). Chodzi o pięciu księży, którzy padli ofiarą nadużycia władzy, sumienia i wykorzystywania seksualnego. Razem z nimi będą również dwaj kapłani, którzy pomagali ofiarom w ich drodze prawnej i duchowej, oraz dwie osoby świeckie zaangażowane w to cierpienie. Wszyscy będą gośćmi Ojca Świętego w Domu Świętej Marty.

Zdecydowana większość z tych osób uczestniczyła w spotkaniach odbywających się w Chile podczas specjalnej misji abp. Charles Scicluna i ks. Jordi Bertomeu, jaka miała miejsce w lutym b.r. Pozostali współpracowali w ciągu tygodni, które nastąpiły po wizycie.

Poprzez to nowe spotkanie zaplanowane miesiąc temu, Papież Franciszek pragnie okazać bliskość wykorzystywanym kapłanom, towarzyszyć im w ich bólu i wysłuchać ich cennych opinii, aby udoskonalić aktualne środki prewencyjne i zwalczać nadużycia w Kościele.

Na tym zakończy się pierwszy etap spotkań, jakich chciał Ojciec Święty, z ofiarami systemu nadużyć ustanowionego kilkadziesiąt lat temu we tej parafii. Wspomniani księża i świeccy reprezentują wszystkie ofiary kleru w Chile, ale nie jest wykluczone, że podobne inicjatywy mogą się powtórzyć w przyszłości.

Podczas weekendu będą miały miejsce różne spotkania, które będą odbywały się w atmosferze zaufania i poufności. Rano w sobotę, 2 czerwca, papież odprawi prywatną Mszę w Domu Świętej Marty, a wczesnym południem odbędzie się spotkanie grupy, a następnie rozmowy indywidualne.

Ojciec Święty nadal prosi wiernych w Chile – a w szczególności wiernych w parafiach, gdzie ci kapłani wypełniają swoją posługę duszpasterską – aby towarzyszyli im modlitwą i solidarnością w tych dniach”.

Urodzony w 1930 r. ks. Fernando Karadima był powszechnie znanym i szanowanym duszpasterzem. Uważał się za duchowego syna księdza-społecznika św. Alberta Hurtado. Bronił praw człowieka w czasie dyktatury gen. Augusto Pinocheta. Uchodził za autorytet młodzieży pomagającej ubogim. Wychował około 50 kapłanów, w tym kilku biskupów (jednym z nich jest Juan Barros). Przez wielu uważny był za świętego.

Gdy więc kilku młodych mężczyzn z parafii Najświętszego Serca Jezusowego w dzielnicy Providencia w Santiago de Chile, gdzie był proboszczem, złożyło zeznania obciążające go jako pedofila, początkowo nikt nie chciał w nie wierzyć.

Także arcybiskup Santiago w latach 1998-2010, kard. Francisco Javier Errázuriz przyznał po latach, że nie uwierzył w pierwsze oskarżenia właśnie z powodu „opinii świętości”, jaka otaczała ks. Karadimę. Nie podjął dochodzenia, gdyż prawo kościelne nakazuje je rozpocząć, gdy zarzuty są co najmniej prawdopodobne. Ponadto był przeświadczony, że ofiary nie milczałyby przez lata, już jako ludzie dorośli, o doznanych nadużyciach. Zaprzeczył jednocześnie, jakoby jego intencją było krycie nadużyć, uznał jedynie, że nie ma na nie dowodów. Później jednak, gdy poważne zarzuty wobec ks. Karadimy zostały publicznie przedstawione, poprosił duchownego, by zrezygnował, jednak ten się bronił. W końcu kardynałowi udało się go do tego przekonać i w 2006 r. ks. Karadima przestał być proboszczem. Zgodnie z obowiązującymi w Kościele procedurami sprawę przekazano do zbadania Kongregacji Nauki Wiary, która w styczniu 2011 r. uznała winę duchownego i nałożyła na niego dożywotnią suspensę (zakaz sprawowania funkcji kapłańskich). Kilka miesięcy później odrzuciła jego odwołanie, w którym utrzymywał, że nie popełnił zarzucanych mu czynów. Niemal 88-letni ks. Karadima do dziś odbywa pokutę w odosobnieniu w jednym z żeńskich klasztorów w Santiago.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Bp M. Janocha na pogrzebie brata Morisa: Twoje życie było ikoną

2018-05-23 19:11

dg (KAI) / Warszawa

Malował ikony, chociaż nie uważał się za malarza. Jego życie stało się ikoną – powiedział w kazaniu bp Michał Janocha, który 23 maja w kościele Franciszka z Asyżu w podwarszawskim Izabelinie przewodniczył ceremonii pogrzebowej brata Morisa. Mały Brat Jezusa pochowany został na cmentarzu parafialnym.


Brat Moris Maurin

"Brat Moris Maurin odszedł do Pana, do którego przez całe swoje ziemskie życie podążał. Przez ostatnie lata byłem tego świadkiem" – powiedział przed Mszą ks. prałat ppłk Stanisław Dębicki, proboszcz parafii św. Franciszka z Asyżu, na której terenie znajduje się dom Małych Braci Jezusa.

Bp Michał Janocha w kazaniu przytoczył kilka fragmentów biografii zmarłego, ukazujących jego duchowość, charakter, wolność. Jednym z nich było wspomnienie wesela, w którym uczestniczył mały brat.

"Wiemy wszyscy, że zdarzają się wesela, które mają w sobie coś z pogrzebu. Dzisiaj jesteśmy na pogrzebie, który ma w sobie coś z wesela. Moris na to wesele nas wszystkich zaprasza, starych i młodych, świeckich i duchownych, z parafii, z Warszawy, z różnych stron Polski i spoza Polski. Dziś razem z Małymi Braćmi i Małymi Siostrami Jezusa wszyscy się czujemy małymi braćmi i siostrami Jezusa. Myślę, że każdy z tu obecnych mógłby opowiedzieć o swoich spotkaniach z Morisem i zawsze będą to świadectwa bardzo osobiste, bardzo indywidualne. Czasami nawet wpływające na życie, nieraz decydująco" – powiedział kaznodzieja.

Wspomniał, że brata Morisa poznał, gdy był jeszcze wikariuszem w parafii św. Franciszka i tu zaczęła się jego przyjaźń z Małymi Braćmi: „Zapamiętałem taką scenę tu, na cmentarzu izabelińskim: jest Wszystkich Świętych, mrok, płoną świece, piękny widok. Moris powiedział, że chciałby tu być i zostać. I po kilku latach te słowa się spełniły, a dzisiaj spełniają się ostatecznie”.

"Moris malował ikony. Tu, na trumnie, leży jedna, ta ostatnia, której nigdy nie skończył - Jezusa ukrzyżowanego, który jakby zerwał się do lotu. Rozmawiając z bratem Wojciechem obaj mieliśmy podobne odczucie, interpretując to w sposób symboliczny, że ta ikona właściwie była cały czas w jego pokoju, że on ją skończył swoim życiem, swoim cierpieniem, kiedy Pan Bóg zabrał mu już wszystko, co można zabrać. I siły i pamięć. W takich sytuacjach w człowieku na końcu zostaje to, co było dla niego ważne przez całe życie. I o tym ten człowiek mówi. Jedni mówią o pieniądzach, inni o pogrzebie, chorobach. A Moris mówił o Jezusie" – zaznaczył pomocniczy biskup archidiecezji warszawskiej.

"Malował ikony, chociaż nie uważał się za malarza. Jego życie stało się ikoną. Pisał bardzo dużo listów, na jego biurku było ich bardzo wiele. Często się martwił, że nie nadąża z odpisywaniem. Jego życie stało się listem. Pisał też książki, chociaż nie uważał się za pisarza. Jego życie jest książką, otwartą, którą wielu czyta i będzie czytać" – powiedział główny celebrans.

Po Mszy zgromadzeni mogli usłyszeć świadectwa osób, którym bliski był brat Moris.

Na pogrzeb przyjechali przyjaciele, znajomi i wiele osób, dużo zawdzięczających posłudze brata Morisa całej Polski, a także z Francji i Niemiec. Obecni byli mali bracia i siostry Jezusa, przedstawiciele zgromadzeń zakonnych, wielu księży diecezjalnych, publicyści, dziennikarze, parafianie oraz czytelnicy książek Zmarłego.

***

Maurice (Moris) Maurin wstąpił do zgromadzenia Małych Braci Jezusa w 1955. Śluby wieczyste złożył w 1961, święcenia kapłańskie przyjął w 1973. Był bliskim przyjacielem Jacquesa i Raissy Maritainów oraz prof. Stefana Swieżawskiego. Przez wiele lat mieszkał w Maroku i na Saharze. W 1978 przyjechał pierwszy raz do Polski. W 1990 zamieszkał na stałe w polskiej wspólnocie braci, najpierw na warszawskiej Pradze, następnie w Izabelinie, pełniąc służbę przełożonego. Spolszczył swoje imię i przyjął polskie obywatelstwo. Po przejściu na emeryturę był czynnym rekolekcjonistą, pozostając wiernym charyzmatowi "ubogiego pośród ubogich".

Jest autorem kilkunastu książek o tematyce duchowej m.in. „Brat Karol de Foucauld” (1997), „Żyć kontemplacją w sercu świata” (2005), „Wierzę w Kościół (2006, dostał za nią Nagrodę im. księdza Józefa Tischnera) oraz autobiografii „Z powodu Jezusa i Ewangelii (2010)”.

Mali Bracia Jezusa są wspólnotą chrześcijańską, założoną 8 września 1933 r. przez brata René Voillaume na Saharze. Jest ona jednym z kilkunastu apostolatów powstałych w oparciu o duchowość bł. Karola de Foucauld (1858-1916), który ich istotę wyraził słowami: "O czym marzę w sekrecie, to coś bardzo prostego, małego liczebnie, przypominającego pierwsze wspólnoty pierwotnego Kościoła. Mała rodzina, małe ognisko monastyczne, maleńkie i bardzo proste".

Dziś wspólnota na całym świecie liczy ponad 250 osób. Mali bracia nazywani są często "braćmi Karola de Foucauld". Kanoniczne potwierdzenie ze strony władz kościelnych Instytut otrzymał w 1968 r. Jednym z najbardziej znanych członków Wspólnoty był Jacques Maritain, francuski filozof i teolog.

Do Polski Mali Bracia przybyli w 1977 r. i zamieszkali w Przegorzałach pod Krakowem, a pierwszy dom założyli we wsi Truskaw k. Warszawy. Istnieje także żeński odłam zakonu - Małe Siostry Jezusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem