Reklama

Białe kwiaty dla Maryi Niepokalanej

2017-12-09 12:21

BPJG

Bożena Sztajner

W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najśw. Maryi Panny, 8 grudnia, na Jasnej Górze paulini uroczyście celebrowali liturgię wszystkich Mszy św. ze stosownym formularzem mszalnym przeznaczonym na tę uroczystość maryjną.

Tego dnia przed figurą Maryi Niepokalanej na placu przed Szczytem jasnogórskim, wierni składają wiązanki białych kwiatów w tzw. „hołdzie z kwiatów”.

Tradycja składania hołdu z kwiatów sięga 1938 r., kiedy to papież Pius XI polecił Papieskiej Akademii Niepokalanej przygotować każdego roku 8 grudnia na Placu Hiszpańskim uroczysty akt oddania czci Maryi Niepokalanej. Tę tradycję podtrzymują kolejni papieże.

Na Jasnej Górze zwyczaj ten został zapoczątkowany w 2009 r., kiedy to poświęcona została nowa figura Maryi Niepokalanej.

Reklama

„W tym wydarzeniu, hołdu z kwiatów, chcemy być razem z Ojcem Świętym i razem z nim być jak najbliższej Maryi Niepokalanej. W geście składania białych kwiatów chcemy uwielbić Matkę Pana i ucieszyć się Jej obecnością w tajemnicy przychodzenia Chrystusa do nas” – powiedział w rozmowie dla Radia Jansa Góra o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry. Przypomniał, że „Maryja pokazuje nam drogę zjednoczenia z Panem, jest wzorem, jak całkowicie oddać się Bogu, tak jak uczyniła to Ona”.

Jasnogórska Figura Niepokalanej dekorowana jest białymi kwiatami. Paulini, pielgrzymi i mieszkańcy Częstochowy przynoszą także białe róże, które składane są u stóp Maryi. „W tym geście składania symbolicznej róży wyrażamy oddanie i zawierzenie Najświętszej Maryi Pannie” – powiedział jasnogórski przeor. Dodał, że „ta biała róża pokazuje szerszy aspekt tego, co czują nasze serca. Cześć dla Niepokalanej i pragnienie bycia tak pięknymi jak Ona”.

Wieczorne uroczystości rozpoczęły się o godz. 16.15 w Kaplicy Cudownego Obrazu uroczystą liturgią Nieszporów. Następnie wierni udali się w procesji na plac przed Szczytem pod figurę Matki Bożej. Tu słowa do zgromadzonych wypowiedział o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry:

„W dzień Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny uroczyście wypowiadamy nasze uwielbienie wobec Tej, którą sam Pan obdarzył pełnią łaski już u samych początków Jej istnienia. Tu na Jasnej Górze, na placu modlitwy stajemy u stóp Niepokalanej, która zaprasza nas pielgrzymów, byśmy weszli w tę świętą przestrzeń, w Jej dom i nasze schronienie. Dziękujemy wraz z Ojcem Świętym Franciszkiem i idąc za Jego śladami, za przemożną opiekę Maryi nad każdym z nas, nad naszymi rodzinami, naszą Ojczyzną i światem całym. Szczególną naszą wdzięczność wypowiadamy wspominając wydarzenia jubileuszowego roku 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu. W nich mogliśmy odkryć, że Maryja cała piękna u Boga jest chlubą ludu naszego, a pobłogosławione korony, kopia papieskich koron Klemensa XI, przesłanie jubileuszowe papieża, i nade wszytko dar odpustu na czas 300-lecie ofiarowane nam przez Ojca Świętego Franciszka łączą nas w uwielbieniu Maryi z całym Kościołem i jego widzialną głową. Wyrazem tego niech będzie hołd z kwiatów i zawierzenie”.

Modlitwę zawierzenia, którą poprzedziła uroczysta intrada, odczytał abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

„Maryjo, Matko Niepokalanie Poczęta, stajemy przed Tobą w ten wieczór roku jubileuszu 300-lecia koronacji Twojego wizerunku. Wybrał Cię Bóg, abyś była dla nas gwiazdą adwentowego mroku, światłem, które świeci w ciemności człowiekowi od dnia upadku – mówił abp Wacław Depo - Kiedy wpatrujemy się w Twoją postać, nasz wzrok kierujemy również na szczyt klasztoru jasnogórskiego, gdzie świeci światło krzyża Twojego Syna. Oby nigdy w naszej Ojczyźnie nie zgasło światło nadziei, którą pokładamy w Chrystusie na Twój wzór. Od wieków nie słyszano, abyś opuściła tych, którzy się do Ciebie uciekają. Dzisiaj, w dniu wielkiej wdzięczności Bogu za Twoje Niepokalane Poczęcie i pięknie spełnione życie ofiarowane Chrystusowi, prosimy o Twoje wstawiennictwo za nami, dziećmi Twojego narodu, niepodległego od blisko 100 lat, pomóż nam przezwyciężać zamęt antyewangelizacji na ziemi polskiej wśród zwodniczych i kłamliwych akcji wobec młodego pokolenia, wśród inteligencji, nauczycieli i tych, którym powierzone święte dary życia, wiedzy, słowa, sztuki, kultury i wpływu na społeczeństwo. Maryjo, zwyciężaj w naszym życiu osobistym, każdej i każdego z nas, zwyciężaj w naszych wspólnotach, Niepokalana Matko, w życiu naszego narodu i Kościoła. Czuwaj nad nami wszystkimi i wszystkim, co Polskę stanowi w kraju, i poza jego granicami”.

Abp Wacław Depo, na podnośniku wozu strażackiego przygotowanego przez Państwową Straż Pożarną w Częstochowie został uniesiony na wysokość figury, gdzie złożył wiązankę z białych kwiatów.

Na zakończenie uroczystości hołd z kwiatów Matce Bożej złożyli ojcowie paulini oraz mieszkańcy Częstochowy, którzy przybyli na plac przed jasnogórskim Szczytem.

Tagi:
Jasna Góra abp Depo Wacław

Abp Depo: katoliccy wydawcy w różny sposób pokazują świadectwa o Jezusie

2018-04-15 12:29

mje, lk / Warszawa (KAI)

Katoliccy wydawcy w całej panoramie proponują nam świadectwa o Jezusie, na różny sposób słowa drukowanego i ukazywanego przez przekaz różnych sieci - powiedział abp Wacław Depo podczas Mszy św. radiowej odprawionej w niedzielę w stołecznej bazylice świętego Krzyża w intencji wydawców, autorów i mediów w Polsce. Eucharystia była sprawowana w trzecim dniu XXIV Targów Wydawców Katolickich.

Marian Florek

Przewodniczący KEP ds. Środków Społecznego Przekazu przypomniał w homilii, że „zmartwychwstanie Chrystusa nie może być i pozostać jedynie wspomnieniem, czy faktem z przeszłości”.

- Zmartwychwstanie Chrystusa musi być fundamentem i sercem naszego życia. I temu służą już dwudzieste czwarte Targi Wydawców Katolickich, którzy w całej panoramie proponują nam świadectwa o Jezusie, na różny sposób drukowanego słowa i ukazywanego przez obraz czy przekaz różnych sieci - mówił metropolita częstochowski.

Hierarcha wskazał, że największym zagrożeniem nowoczesnej Europy jest budowanie Bożych przykazań poza Dekalogiem. - Nowoczesna Europa ukazuje nam Ewangelię Jezusa jako czcigodną księgę, a nie jako rzeczywistość życia, spotkania z Jezusem. Nie wolno pozwolić się zakłamywać w historii i różnego rodzaju grach ideologicznych i politycznych - stwierdził abp Depo.

"Ogłasza się przecież przedawnianie zbrodni, pomieszanie katów z ofiarami. Poddaje się pod dyskusję światową czy Auschwitz, Majdanek i inne miejsca były polskimi obozami śmierci, chcąc umniejszyć wielkość zbrodni niemieckich czy sowieckich - tym samym chcąc zaskarżyć chrześcijański system wartości jako niedemokratyczny dla Europy i świata" - mówił hierarcha.

Abp Depo wezwał, aby odważnie sprzeciwiać się źle pojmowanej wolności, wobec poszerzania tzw. prawa do zabijania, czy propozycji nowej etyki związków partnerskich, która w wierności małżeństwa widzi zagrożenie dla tejże wolności. Dodał, że w Zmartwychwstałym jest nasza nadzieja.

Na zakończenie zachęcił do budowania na Chrystusie, który jest jedyną i ostateczną Prawdą człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Londyn: Sąd Apelacyjny odrzucił apelację w sprawie Alfiego Evansa

2018-04-25 20:49

abd (KAI) / Londyn

Po trwającej blisko 5 godzin rozprawie, Sąd Apelacyjny w Londynie odrzucił apelację złożoną przez ojca Alfiego Evansa i tym samym odmówił zgody na transport chorego dwulatka do Włoch "gdyż nie jest to w jego najlepszym interesie".

Kaspars Grinvalds/fotolia.com

Po blisko pięciogodzinnej rozprawie Sądu Apelacyjnego w Londynie, zapadł wyrok w sprawie dwuletniego Alfiego Evansa, cierpiącego na niezdiagnozowaną i najprawdopodobniej nieuleczalną chorobę neurologiczną. Sąd odrzucił apelację złożoną przez ojca chłopca. Tym samym choremu dziecku po raz drugi odmówiono zgody na wyjazd do Włoch, w celu kontynuowania leczenia, argumentując to faktem, że "nie jest to w jego najlepszym interesie".

Alfie Evans przebywa obecnie w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu. W poniedziałek został odłączony od aparatury podtrzymującej życie, na polecenie sądu i wbrew woli jego rodziców. Po 11 godzinach chłopcu ponownie podano tlen, a władze szpitala poinformowały, że kontynuowane będzie leczenie paliatywne. Rodzice chłopca walczyli o przetransportowanie go do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Także dyrektor szpitala przybył do Liverpoolu, by osobiście porozmawiać z władzami placówki, w której przebywa chłopiec, jednak nie został wysłuchany.

Apele o ratowanie chłopca ponawia wiele środowisk Kościelnych i świeckich. Kilkukrotnie prosił o to papież Franciszek, wezwanie ponawiał także prezes papieskiej Akademii Życia abp Vicenzo Paglia. Wiele instytucji zbiera podpisy pod petycjami o pomoc dla Alfiego. CitizenGo zebrała ponad 200 tys. podpisów pod apelem skierowanym do władz szpitala Alder Hey. Z kolei ojciec Alfiego Thomas Evans, prowadzi w internecie zbiórkę podpisów pod prośbą do królowej Elżbiety II i brytyjskiego Parlamentu.

Niespełna 2-letnie Alfie Evans cierpi na niezdiagnozowaną i najprawdopodobnie nieuleczalną chorobę neurologiczną. Od grudnia 2016 r. przebywa w szpitalu Alder Hey w Liveropplu, gdzie, wg lekarzy, utrzymywany jest przy życiu jedynie dzięki aparaturze medycznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Przemysł pogardy

2018-04-25 20:33

Ks. Paweł Rozpiątkowski

Kiedy rzuciłem okiem na ten tytuł, choć przecież to nie pierwszy spotkany przeze mnie przypadek takiej metody manipulacji, zrobiło mi się niedobrze. Do szpiku zmroził mnie stopień pogardy zawarty w tych kilku słowach: „Znany działacz antyaborcyjny ma nową pracę, został konsultantem wojewódzkim.” Cóż w istocie znaczą te słowa? Ano tyle, że „Pan nikt” dostał pracę. Przecież a przecież „Pan nikt”, nie powinien dostawać pracy, bo „Pan nikt” jest zerem. Ten „Pan nikt”, to lekarz, który leczył i ratował życie wielu ludziom. Profesor, który wykształcił tysiące innych lekarzy. Tylko dlatego, że twardo opowiada się za życiem został nazwany pogardliwie „znanym działaczem antyaborcyjnym”. Czyli właśnie nikim. Chodzi o prof. Chazana.

BOŻENA SZTAJNER

Wiele już napisano o przemyśle pogardy, który był wymierzony w śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Powstały cale analizy działań jego przeciwników politycznych zmierzających do obalenia godnościowych podstaw jego prezydentury. A to pisano o kartoflu. A to zadawano pytania czy prezydent jest alkoholikiem. W ten sposób również starano się wmówić społeczeństwu, że Lech Kaczyński jest nikim. Wielu w to uwierzyło i wierzy nadal.

Przemysł pogardy nadal dobrze funkcjonuje. Jego tryby mielą dziś co znaczniejszych, co odważniejszych obrońców życia. Używane są najbardziej nieczyste chwyty. Prawdziwa wolna amerykanka.

Wściekłą histerię wywołuje np. pokazanie w przestrzeni publicznej niewinnego i prawdziwego zdjęcia kilkutygodniowego dziecka zrobionego za pomocą ultrasonografu. Niedawno w Rzymie urzędnicy wystraszeni przez agresywnych lewaków nakazali je usunąć natychmiast. Nad Wisłą też to przerabialiśmy. Ileż razy urzędnicy nakazywali usunąć, albo bezprawnie niszczono, czy organizowano „społeczne” pikiety przeciw wystawom podobnych zdjęć. To ze strachu, bo odkłamują one aborcjonistyczną narrację pokazując czarno na białym, że pod sercem matki żyje nie płód, ale człowiek. Każdy z nas w piątym czy dziesiątym tygodniu życia tak wyglądał, a że nie jest podobny do siebie dzisiaj? Przecież wielu ma kłopoty z rozpoznaniem siebie na zdjęciach z dzieciństwa. Człowiek się przecież zmienia.

Kilka tygodni temu oglądałem w telewizji dyskusję Kaji Godek z dwoma feministkami. Jedną z nich była prowadząca program w TVN 24 znana dziennikarka. Kaja Godek dala sobie radę doskonale, mimo, że naprzeciw siebie miała nie skrywające niechęci, wściekłości i pogardy dwie lwice, które najchętniej by ją zakneblowały.

I wreszcie fizyczny atak. Ten na Kurię Biskupią w Warszawie z niewybrednymi hasłami, ba groźbami wobec biskupów i księży po tym jak Episkopat Polski wyraził wsparcie dla społecznej inicjatywy „Zatrzymaj aborcję”. Napastnicy gotowi byli na pewno poszturchać. Nie zawahaliby się przed poturbowaniem, a może i znaleźliby się tacy nakręceni, którzy odważyliby się zabić. Nie przesądzam. Boję się tylko, bo widząc nienawiść w czystej postaci, a także przyzwolenie i brak potępienia takich haseł i działań ze strony wspierających mediów, nie mając zbyt bujnej wyobraźni potrafię to sobie jednak wyobrazić.

I co wobec tego? Schować głowę w piasek? Jak struś. To najgorsze, co można zrobić. Gdy chodzi o życie nie można odpuścić „dla świętego spokoju”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem