Reklama

Bp Dydycz: Kościół na Wschodzie potrzebuje naszej pomocy

2017-12-07 11:52

BP KEP (KAI) / Warszawa

Archiwum Adama Lisowskiego
Bp Antoni Pacyfik Dydycz

Adwent jest okazją do pomocy materialnej Kościołowi na Wschodzie. Katolicy, którzy mieszkają za wschodnią granicą Polski często są w potrzebie i potrzebują naszego wsparcia – podkreśla przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Pomocy Kościołowi na Wschodzie bp Antoni Pacyfik Dydycz. W parafiach w całej Polsce prowadzona będzie zbiórka do puszek przeznaczona na pomoc materialną dla Kościoła na Wschodzie - poinformowało KAI biuro prasowe KEP.

Biskup senior drohiczyński przypomina, że w najbliższą niedzielę, 10 grudnia, obchodzony będzie XVIII Dzień Modlitwy i Pomocy Materialnej Kościołowi na Wschodzie. W parafiach w całej Polsce prowadzona będzie zbiórka do puszek przeznaczona na ten cel.

„Chcemy wesprzeć osoby świeckie i duszpasterzy posługujących w krajach Europy Wschodniej, Rosji i Azji Środkowej. Żyjący tam katolicy przez długie lata byli pozbawieni możliwości wyrażania swojej wiary i praktyk religijnych. Adwent to czas, kiedy przygotowujemy drogę Panu, możemy robić to także poprzez pomoc naszym braciom i siostrom mieszkającym za wschodnią granicą Polski, aby również oni mogli doświadczać wspólnoty Kościoła” – powiedział bp Dydycz.

Dodał, że katolicy na Wschodzie funkcjonują często w trudnych warunkach, jak np. w Donbasie na Ukrainie lub na Syberii.

Reklama

„Katolicy ze Wschodu są potomkami licznych męczenników, wśród których było wielu naszych krewnych, rodaków. Każdego roku staramy się o nich pamiętać i śpieszymy z pomocą przynajmniej dla kilku setek parafii, wspólnot parafialnych i osób indywidualnych. To właśnie w intencji darczyńców modlimy się również w drugą niedzielę Adwentu” – podkreślił przewodniczący Zespołu KEP ds. Pomocy Kościołowi na Wschodzie.

Bp Dydycz wskazał, że do tej inicjatywy nawiązał w minioną środę papież Franciszek podczas Audiencji Generalnej. „Ojciec Święty polecił Bogu to dzieło, jako znak gotowości wspierania wiernych i pasterzy” – powiedział.

Tagi:
bp Antoni Dydycz

Mazowiecko-podlaski Hubertus

2017-10-30 07:27

Łukasz Krzysztofka

Ulewny deszcz ani bardzo silny wiatr nie przestraszyły pszczelarzy, rolników, leśników, myśliwych i jeźdźców, którzy licznie przybyli do Węgrowa na IX mazowiecko-podlaski Hubertus. Uroczystości rozpoczęły się od Mszy św. w kościele św. o. Pio, której przewodniczył bp Antoni Pacyfik Dydycz, biskup senior diecezji drohiczyńskiej. Wśród uczestników liturgii był m.in. prof. Jan Szyszko, Minister Środowiska, Maria Koc, Wicemarszałek Senatu, posłowie, samorządowcy i kilkadziesiąt pocztów sztandarowych.

Łukasz Krzysztofka

Dzisiaj jawi się przed nami św. Hubert. Przez tyle wieków jest on niestrudzonym patronem leśników i myśliwych. On, który kochał myślistwo, nie przeszedł obok tego przez życie obojętnie. Pod jego wpływem powstaje, a w przyszłości pod jego imieniem powstaną bractwa i stowarzyszenia myśliwskie – powiedział w homilii bp Dydycz. Hierarcha podkreślił, że św. Hubert jest często w ikonografii przedstawiany jako mężczyzna w sile wieku z kapeluszem i ze strzelbą w ręku, zaś jako biskup jawi się w stroju właściwym następcom Apostołów. – Ale jego atrybutem jest jeleń z krzyżem jaśniejącym w porożu. Jego szczególnej opiece powierzamy wszystkich, którzy dbają i zabezpieczają przyszłość polskich lasów - powiedział biskup senior.

Zobacz zdjęcia: Mazowiecko-podlaski Hubertus

Hierarcha zaznaczył, że nasze lasy to także ważna część historii Polski. – To przecież w niektórych latach powojennych koszary. To rezydencje przedstawicieli polskich instytucji w okresie powstań i prześladowań – zaznaczył bp Dydycz. Dodał, że lasy wymagają ogromnej pracy chroniącej je przed szkodnikami i nadmiarem zwierząt, dlatego nie do przecenienia jest zaangażowanie leśników i myśliwych.

- Zastanawia nas, dlaczego w porożu jelenia mieści się krzyż. Otóż świecący krzyż miał wszystkim przypominać o potrzebie mądrej gospodarki leśnej i o szacunku dla tego środowiska przyrodniczego – przypomniał bp Dydycz, zauważając, że to właśnie w naszych czasach powraca pogaństwo. - Wszystkie wojny, jak pierwsza i druga wojna światowa, są tego potwierdzeniem. W czasach drugiej wojny światowej Niemcy wycinali wielkie przestrzenie lasów i rzucano je, aby po takim podkładzie mogły się przemieszczać armaty. Jakże bardzo zmniejszył się wówczas nasz drzewostan. Wytężonej pracy służb leśnych i Ministerstwa Środowiska zawdzięczamy, że zbliżamy się do trzydziestu procent zalesienia naszej przestrzeni – zauważył biskup senior.

Kaznodzieja podkreślił, że nie pozostaje nam nic innego, jak upowszechniać kult św. Huberta, modlić się za jego wstawiennictwem i chronić nasze lasy przed różnymi manipulacjami. - Nigdy nie zapominajmy, że otrzymaliśmy szczególne pozwolenie, a jednocześnie polecenie ze strony Pana Boga, aby czyniąc sobie ziemię poddaną, czuć się odpowiedzialni za wszelką roślinę i wszelkie drzewa. Ponieważ Stwórca wiedział, że wszystko, co uczynił było bardzo dobre i takie jest w samej istocie. Jesteśmy z woli Bożej użytkownikami i opiekunami także tej przestrzeni stworzonej przez Boga.

Niech św. Hubert w rozjaśnionym krzyżu pomaga nam w odczytywani naszej misji, w unikaniu pogaństwa. Pozwólmy drzewom rozwijać się zdrowo, aby mogły pełnić misję zleconą przez Boga – służyć człowiekowi – uczciwemu i mądremu Bożemu człowiekowi. Niech nam nie zabraknie takich Bożych ludzi na polskiej ziemi i w polskich lasach – zaapelował bp Dydycz.

Przemawiając po Mszy św., Minister Środowiska prof. Jan Szyszko podkreślił, że jest dumny z tego, iż Polska jest unikatem nie tylko w skali europejskiej, ale i światowej pod względem różnorodności biologicznej. – Jest tak dzięki polskiemu rolnikowi, który przetrwał to, co działo się po 1945 r., dzięki jego przywiązaniu do ziemi, jego ekstensywnej gospodarce rolnej , która spowodowała, że nasze gleby są niezniszczone biologicznie i dają żywność o najwyższej jakości – powiedział prof. Szyszko. Zaznaczył także, że przetrwało w tym samym czasie polskie dziedzictwo kulturowe w formie polskich lasów państwowych, nastawionych nie na zysk, a na dobro człowieka. – Te lasy powiększyły swoją zasobność i powierzchniowo, i w formie drewna, przy równoczesnej jego eksploatacji. Drewno służyło człowiekowi i tworzyło miejsca pracy – przypomniał prof. Szyszko.

- Dziękuję za to, że mogę reprezentować naszą Ojczyznę i być dumnym z polskiego modelu łowiectwa, leśnictwa, współdziałającego świetnie z polskim rolnictwem – podkreślił Minister Środowiska.

Wspólne świętowanie zakończyło się Jarmarkiem Hubertowskim i koncertem muzyki myśliwskiej, a także prezentacją dorobku przyrodniczego Lasów Państwowych i Kół Łowieckich Podlasia i Mazowsza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Modlitewne wsparcie dla ks. Piotra Pawlukiewicza

2018-02-24 11:35

Każdy nas potrzebuje wsparcia, księża szczególnie. Powołanie bowiem do służby kapłańskiej jest bardzo trudne – pełne niebezpieczeństw, zasadzek i samotności.

YouTube.com

Ciężko jest nieustannie dźwigać innych, gdy nie ma się wsparcia. A co tu dużo mówić - ks. Piotr pomógł niezliczonej rzesze osób. Teraz więc pora na nas - odwdzięczmy się za dobro. Za głoszenie Ewangelii, za nawrócenie wielu z nas… Za umacnianie, przebaczanie w imieniu Chrystusa i rozdawanie Jego Ciała.

► Chcemy wszystkich zachęcić do modlitwy za ks. Piotra – stwórzmy wielką grupę modlitewną. Módlmy się o umocnienie dla księdza, mądrość i uświęcenie. O siły i prowadzenie Ducha Świętego. ◄

Niech to będzie nasza stała, codzienna modlitwa - nie tylko w tym dniu, w którym dołączysz do wydarzenia, ale w każdym następnym. My postaramy się tutaj o niej przypominać, więc najlepiej od razu kliknąć „wezmę udział”, aby otrzymywać powiadomienia i wspierać się nawzajem.

Forma modlitwy jest dowolna. Zachęcamy do dłuższej: Msza Św., różaniec, koronka. Pamiętaj jednak, że: „Panie, wspomóż ks. Piotra, daj mu siły i prowadź go”, też jest modlitwą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Mieszkańcy Warszawy modlili się w intencji zmarłych bezdomnych

2018-02-25 09:33

abd / Warszawa (KAI)

Z inicjatywy Wspólnoty Sant'Egidio, w warszawskim kościele pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Warszawie odprawiona została doroczna Msza św. w intencji zmarłych bezdomnych. We wspólnej modlitwie wzięli udział podopieczni i przyjaciele wspólnoty oraz mieszkańcy Warszawy.

Archiwum Straży Miejskiej

- Bóg nie chce ofiary ludzi, którzy cierpią ze względu na nasze grzech, na nasze niezrozumienie i znajdują się w tragicznych, dramatycznych okolicznościach życia, które nie raz uwłaczają ludzkiej godności. Jest to zaproszenie do nas wszystkich, abyśmy umieli górę ludzkiego cierpienia, górę ludzkiej ofiary zamienić na górę miłości. To jest coś wielkiego, to jest nasza misja, którą każdy z nas, jako chrześcijanin powinien wypełniać na swój możliwy sposób - mówił w homilii o. Konrad Keler SVD, nawiązując do biblijnego czytania o ofierze Abrahama na Górze Moria. Werbista, który koncelebrował Mszę św. wspólnie z proboszczem warszawskiej parafii, ks. Mirosławem Kreczmańskim, dziękował wspólnocie Sant'Egidio za troskę o najbardziej potrzebujących i zachęcał do podejmowania działań, które mogą pomoc im dostrzec w świecie oblicze miłującego Boga.

"Nie trzeba nadzwyczajności, ale umieć się przybliżyć do tych ludzi i uznać, że sa naszymi braćmi i siostrami (...) Oby było jak najwięcej takich ludzi, którzy łączą się w duchu Jezusa, w duchu Wspólnoty Sant'Egidio, wychodząc naprzeciw z pomocą" - zachęcał kapłan, przypominając, że gest życzliwości ma moc przemiany świata i przybliżenia człowieka do świętości. Zwrócił też uwagę, że do tej troski zobowiązani są nie tylko pojedyncze osoby, ale wspólnota, jaką tworzą chrześcijanie.

Modląc się za żywych i zmarłych podopiecznych i przyjaciół, członkowie Wspólnoty Sant'Egidio przypominali, że osoby te są często ofiarami nie tylko ubóstwa materialnego, ale przede wszystkim ludzkiej obojętności. "ten, kto żyje na ulicy, rzadko nazywany jest po imieniu, i każdego dnia staje się coraz bardziej anonimowy. Pamięć o tych osobach, ich imionach i twarzach jest wyrazem naszej przyjaźni. wierzymy, że Bóg zna po imieniu każdego człowieka" - napisali członkowie Wspólnoty Sant'Egidio w krótkim wprowadzeniu do sobotniej modlitwy, w którym wymienili także imiona i krótkie historie kilkorga spośród zmarłych przyjaciół.

Tradycja wspólnej modlitwy w intencji osób bezdomnych narodziła się 35 lat temu w rzymskiej Wspólnocie Sant’Egidio. Stało się to po śmierci Modesty Valenti, która zmarła 31 stycznia 1983 roku w okolicach dworca Termini po tym jak obsługa karetki odmówiła zabrania jej do szpitala, bo była brudna. W Warszawie pierwsza Msza Święta za zmarłych bezdomnych odprawiona została kilka lat temu, po śmierci Jarka, jednego z pierwszych przyjaciół wspólnoty. W tym roku Eucharystie w tej intencji przygotowały również Wspólnoty Sant’Egidio w Poznaniu i Krakowie.

Wspólnota Sant’Egidio, która właśnie świętuje swoje pięćdziesięciolecie, powstała w 1968 r. w Rzymie z inicjatywy grupy licealistów z Andreą Riccardim na czele. Dziś należy do niej ponad 65 tys. osób w 73 krajach świata. Poza pomocą bezdomnym, wspiera także dzieci ulicy, osoby starsze, chorych, więźniów, uchodźców oraz angażuje się w inicjatywy na rzecz pokoju. W Warszawie Wspólnota działa od 10 lat. Jej członkowie spotykają się z bezdomnymi na cotygodniowych „kolacjach na ulicy”, odwiedzają ich na peryferiach miasta oraz prowadzą „Szafę Przyjaciół” – magazyn z ubraniami dla potrzebujących.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem