Reklama

Biały Kruk 2

Metropolita Krakowski z wizytą w Cyfronecie

2017-12-06 21:29

Paulina Smoroń | Archidiecezja Krakowska

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

W środę 6 grudnia abp Marek Jędraszewski odwiedził siedzibę ACK Cyfronetu AGH, gdzie otwarto Laboratorium Technik Wizualnych.

Laboratorium to miejsce, w którym tworzone będą materiały audiowizualne prezentujące osiągnięcia polskiej nauki. - Bez tej technologii trudno dziś sobie wyobrażać rozwój nauki w dziedzinach technicznych. Mogę z dumą powiedzieć, że jesteśmy w centrum, które jest wiodące w naszej ojczyźnie. Życzę, żeby stąd nauka polska mogła promieniować nie tylko na terenie naszego kraju, ale również Europy i świata - powiedział abp Marek Jędraszewski.

Po uroczystym otwarciu i poświęceniu studia telewizyjnego metropolita krakowski wygłosił wykład pod tytułem: „Przesłanie Edyty Stein dla Europy ciągle aktualne". Już na początku przypomniał, że współpatronka Europy pokazała swoim życiem, jak wiele można wnieść dla dobra Europy jako bardzo określonego kręgu kulturowego. W liście Apostolskim Motu Proprio Jan Paweł II nazwał ją „rzeczniczką racji Boga i człowieka" i „symbolem przemian dokonujących się w człowieku, kulturze i religii, w których kryje się sam zarodek tragedii i nadziei kontynentu europejskiego".

Abp Marek Jędraszewski mówił o życiu świętej, która z pochodzenia była Żydówką, jednak w pewnym momencie poprosiła o chrzest w Kościele katolickim. Co więcej, w 1933 roku wstąpiła do klasztoru karmelitanek w Kolonii, co było wielkim ciosem dla jej matki, a także przejawem zdrady i asekuranctwa dla wielu ówczesnych środowisk żydowskich.

Reklama

„Jej przesłanie staje się bardzo aktualne także dzisiaj, po tylu latach. Widzimy ją najpierw, jako rzeczniczkę Boga i człowieka poprzez to, że była rzeczniczką prawdy obiektywnej. We współczesnym świecie postprawdy, gdzie nie liczą się fakty, gdzie dominują „fake newsy", nawet ich odrzucanie nie robi na ludziach wrażenia. Liczą się narracje. Edyta Stein pozostaje pewnym świadkiem tego, co znaczy odkryć prawdę, która wzywa ja do bardzo radykalnych postaw i każe równie radykalnie podążać".

Szukając prawdy o człowieku Edyta Stein zrozumiała, że można ją odczytać poprzez postać Jezusa Chrystusa. W swojej działalności święta walczyła również o godność i miejsce kobiet w ówczesnym świecie, stając się „rzeczniczką feminizmu katolickiego". Sama bardzo dotkliwie doświadczyła powszechnej wtedy nierówności względem kobiet, chcąc uzyskać stopień doktora filozofii u uwielbianego przez siebie mistrza - Edmunda Husserla. On jednak uważał, że ona jako kobieta nie ma prawa, by móc dalej postępować ścieżką naukową.

„Dzisiaj żyjemy w epoce gender. Mówi się, że nie ważna jest nasza płeć. Najważniejsze są nasze wybory. Zaciera się tym samym powołanie wpisane w naturę człowieka jako kobiety i mężczyzny. Ona odpowiadając na wołanie tamtego czasu, a był to czas rodzącego się feminizmu w USA i Europie Zachodniej, głosi też swoisty feminizm, mówiący o godności kobiety. Była przekonana, że jest równość między kobietą i mężczyzną, a równocześnie nie można zacierać geniuszu kobiety i tego wszystkiego, co sprawia, że tak pięknie osobowościowo ona różni się od mężczyzny i uzupełnia świat swoim ciepłem, intuicją i wrażliwością na dobro".

Kolejnym jej ważnym przesłaniem sięgającym współczesnych czasów, jest pokazanie poprzez jej życie, czym jest Europa. Jan Paweł II podczas przemówienia w Gnieźnie sprzed 20 lat, porównał Europę z „wielką rzeką, do której wpadają rozliczne dopływy i strumienie, a różnorodność tworzących ją tradycji i kultur jest jej wielkim bogactwem". Głównym jej nurtem jest niewątpliwie chrześcijaństwo, lecz ważne miejsce w kulturze europejskiej od dawna miała również kultura żydowska.

„Trzeba zrozumieć, że Europa to jest wielkie bogactwo kulturowe. Edyta Stein była świadoma swojego pochodzenia, była z niego dumna i zawsze to podkreślała. Stała się też tego ofiarą ze względu na swoje żydowskie pochodzenie. Stało się to też dlatego, że dominujący wówczas w tej części Europy nazizm hitlerowski był antychrześcijański. W imię tych prawdziwie zbrodniczych i antyeuropejskich tendencji Edyta Stein razem ze swoim narodem zapłaciła wielką cenę".

Edyta Stein swoim życiem wskazuje bardzo wyraźnie również na wartość krzyża. Czytając po łacinie jej imię zakonne (Benedykta od Krzyża) można je przetłumaczyć jako „pobłogosławiona przez krzyż".

„Uważała, że właśnie w krzyżu zawarta jest cała prawda o Bogu, który do końca umiłował człowieka i cała prawda o człowieku, który w krzyżu widzi swoją nadzieję niezależnie od sytuacji osobistych, które mogą go dotknąć. Pod tym względem szczególny jest jej list pisany pod koniec 1941 roku do swojej przyjaciółki - Matki Ambrozji Engelmann: «Scientia Crucis (nauka krzyża) zdobyta być może tylko wtedy, gdy się samemu do głębi doświadczy Krzyża. Od początku byłam o tym przeświadczona i powiedziałam z całego serca: Ave, Crux, spes unica! (Bądź pozdrowiony, Krzyżu, jedyna nadziejo)»".

Z tą nadzieją świadomie wyruszyła w swoją ostatnią drogę z obozu przejściowego w Holandii do Oświęcimia. „Dzisiaj jesteśmy świadkami tego, że krzyż w wielu środowiskach i wielu krajach przeszkadza. Ludzie tracąc szacunek do krzyża, tracą także swojąnadzieję i podlegają już przeświadczeniu, że nic nie jest w stanie się zmienić".

Patronka Europy jest dla nas też wielką mistrzynią tego, czym jest wolność. „Zdajemy sobie sprawę, że we współczesnej kulturze wolność jest wartością absolutną i wszystko ma być podporządkowane temu, czego chce człowiek. Będąc świadkiem wolności jednocześnie świadkiem prawdy Edyta Stein pokazuje, że jest coś większego, niż tylko kaprys dowolnego wybierania. Jest jakaś zasadnicza prawda, której trzeba się umieć poświęcić i dać najwyższe świadectwo, wyrażające się właśnie w męczeństwie".

Edyta Stein stała się więc świadkiem Europy także poprzez swoje męczeństwo, a jak podkreślał sam Jan Paweł II, bez męczenników nie zrozumie się Europy.

„Oni stanowili jakiś nerw kultury europejskiej inspirując tyle wspaniałych dzieł, którymi po dzień dzisiejszy się szczycimy. Edyta Stein swoim życiem wniosła w tę historię męczenników kolejną, ważną cegiełkę. Dlatego dzisiaj ją wspominamy, mając na uwadze 75. rocznicę jej śmierci. Myślimy o Europie, która chcąc przetrwać musi zachować swoją tożsamość. Zachowa ją, jeżeli będzie wierna pewnym fundamentalnym zasadom, bez których od samego początku nie mogłaby zaistnieć".

Po wystąpieniu abp Marka Jędraszewskiego przyszedł czas na dyskusję. Metropolitę krakowskiego pytano o to, co zrobić, żeby młodzi ludzie nie zatracili swojej wrażliwości. W odpowiedzi arcybiskup nawiązał do żywej pamięci młodych o narodowych bohaterach, w tym o żołnierzach wyklętych.

„Okazuje się, że w młodych jest ta wrażliwość, dążenie do prawdy i chęć obalania pewnych schematów. (...) Jest coś wspaniałego w tych młodych ludziach, bo spotkali się ze swoimi ojcami czy dziadkami, którzy zaczęli im opowiadać o dziejach tej ziemi. Poczuli konieczność odpowiedzi, zobowiązania, które płynie z tej ziemi, dawania świadectwa i zarażenia swoim entuzjazmem innych".

Tagi:
Kraków abp Marek Jędraszewski

Abp Jędraszewski: usuwanie krzyży to cicha zgoda na panowanie pogan

2018-02-15 08:14

eko / Kraków (KAI)

W krajach Europy zachodniej mamy do czynienia z „oddawaniem dziedzictwa na pohańbienie” – powiedział w Środę Popielcową metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski, który przewodniczył liturgii w katedrze wawelskiej. Jego zdaniem, pozwalanie na usuwanie krzyży z przestrzeni publicznej jest „cichą zgodą na to, żeby poganie zapanowali nad nami”.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

- W krajach Europy zachodniej (…) mamy do czynienia z tym, o czym mówił prorok Joel: „oddawaniem dziedzictwa na pohańbienie” - podkreślił abp Jędraszewski.

Zaznaczył, że w krajach, które „wciąż mają korzenie chrześcijańskie” dochodzi do niepokojących sytuacji. Wymienia fakt zamykania kościołów i przekształcania ich w bary oraz hotele, co jest „przekreśleniem świętego miejsca”. Nietolerancję wobec symboli religijnych i usuwanie krzyży z przestrzeni publicznej abp Jędraszewski nazwał „cichą zgodą na to, żeby poganie zapanowali nad nami”. - Można zapytać, gdzie są ci, którzy płaczą nad tym, co się dzieje? - mówił.

Kaznodzieja, odwołując się do Orędzia papieża Franciszka na tegoroczny Wielki Post, nazwał to zjawisko „stygnięciem w miłości”. Wymienił także powody, przez które „miłość w nas może wygasnąć”: chciwość pieniądza, odrzucenie Boga oraz przemoc wobec „nienarodzonego jeszcze dziecka, chorego starca, gościa będącego przejazdem, cudzoziemca, a także bliźniego, który nie odpowiada naszym oczekiwaniom”.

- Człowiek żyjący bez Boga przeżywa wewnątrz przygnębienie i smutek, i nie jest w stanie sam się od tego wyzwolić – zauważył arcybiskup i dodał, że „człowiek często woli to przygnębienie niż otwarcie się na Boże słowo, które niesie wolność oraz przyjęcie Bożych sakramentów w Kościele, które sprawiają, ze na nowo możemy poczuć radość Dzieci Bożych”.

Odwołując się dalej do papieskiego orędzia arcybiskup Jędraszewski mówi o gorzkiej prawdzie, iż ten „proces odbywa się także w naszych wspólnotach”. - Co zrobić, aby nasze serce nie zastygło jak lód? – pytał zebranych w katedrze arcybiskup i za papieżem Franciszkiem podał rozwiązania, które tradycja Kościoła ofiarowuje na czas Wielkiego Postu.

Metropolita radzi, by poświęcając czas na modlitwie „w Bogu odnajdywać ostateczną pociechę”; praktykując jałmużnę uwalniać się od chciwości i odkryć, „że drugi człowiek jest moim bratem”, a poszcząc „odbierać siłę naszej przemocy”, tworząc sobie „wielką okazję do wzrastania”.

- Nie ma nic wspanialszego dla człowieka niż mieć udział w świętości samego Boga i dlatego pochylmy nasze głowy przed Bogiem, wierzmy w Ewangelię i nawracajmy się! - zakończył arcybiskup krakowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Prezydent Duda uczestniczył w Mszy z okazji 100. rocznicy odbudowy Państwa Litewskiego

2018-02-17 11:59

mik / Wilno (KAI)

Prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką, wziął w piątek udział w uroczystej Mszy świętej w katedrze wileńskiej. Nabożeństwu z okazji 100. rocznicy odbudowy Państwa Litewskiego przewodniczył metropolita wileński.

Jakub Szymczuk/KPRP/prezydent.pl

Wśród zgromadzonych w bazylice archikatedralnej św. Stanisława Biskupa i św. Władysława w Wilnie obecni byli także przywódcy państw regionu z Prezydent Litwy, Dalią Grybauskaite i Prezydentem Ukrainy, Petro Poroszenko, na czele.

Z okazji 100. rocznicy odbudowy Państwa Litewskiego w kościołach na terenie całej archidiecezji wileńskiej 16 lutego odbyły się świąteczne Msze święte a o godzinie 12.30 zabrzmiały kościelne dzwony.

Uczestnictwo w nabożeństwie jest jednym z elementów programu wizyty Pary Prezydenckiej w Republice Litewskiej. Wizyta potrwa do dziś, 17 lutego. Poza oficjalnymi spotkaniami z przywódcami państw regionu Para Prezydencka spotyka się także z litewską Polonią.

W sobotę prezydent Andrzej Duda weźmie udział w ceremonii złożenia wieńca na wileńskim Cmentarzu na Rossie przy Mauzoleum Matki i Serca Syna, gdzie pochowane jest serce Marszałka Józefa Piłsudskiego. W trakcie ceremonii planowane jest spotkanie z przedstawicielami ZHP na Litwie i Wileńskiej Młodzieży Patriotycznej.

Żona prezydenta, Agata Kornhauser-Duda, w sobotę spotka się natomiast z kierującą Hospicjum im. bł. ks. Michała Sopo ki siostrą Michaelą Rak ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katowice: Zaprezentowano nowy, ekologiczny podręcznik do nauki religii

2018-02-17 19:51

ks.sk / Katowice (KAI)

W auli Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach zaprezentowano w sobotę nowy podręcznik do nauczania religii pt. „Dzieci, los Ziemi leży w Waszych rękach”. W treść książki zostało wpisane nauczanie papieża Franciszka zawarte w encyklice „Laudato si”.

3dman_eu/pixabay.com

Powstałą w Peru książkę autorstwa o. Juana Goicochea zaprezentowano dzisiaj w Katowicach. Podejmuje ona problemy ekologii, sprawiedliwości i ochrony stworzenia. Nad polską wersją językową czuwał ks. Robert Kaczmarek, wizytator katechetyczny w archidiecezji katowickiej wraz z pracownikami Uniwersytetu Śląskiego. – Podjęliśmy się tłumaczenia, ponieważ potrzeba takiej refleksji ekologicznej – mówi ks. Kaczmarek, który wraz ze swoimi uczniami przełożył książkę z języka niemieckiego.

- Przede wszystkim chciałem służyć dzieciom, które gromadziły się w mojej parafii, szukałem czy nie ma takiego podręcznika, a skoro nie spotkałem, to sam napisałem, żeby służył dzieciom, żeby je edukował – mówi o. Goicochea o napisanej przez siebie książce.

Na prezentacji podręcznika był także obecny metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, który podzielił się swoim doświadczeniem zdobytym w krajach, w których książka powstawała. – Bliska mi jest zarówno Austria, jak i Peru – mówił abp Skworc. – Cieszę się, że dzisiaj reprezentacji tych państw mogę się tutaj dzisiaj spotkać, w tej wspólnej sprawie, jaką jest ekologia. Jest to nasza wspólna sprawa, sprawa wszystkich narodów. Chciałbym podziękować wam za to, że tej sprawie dajecie swoje serce – dodał hierarcha.

O treści książki opowiada ks. Kaczmarek mówiąc, że są w niej rozdziały mówiące o człowieku, jako tym, który jest w centrum świata przyrody. Podkreśla, że książka podejmuje zagadnienia, które są dzisiaj bardzo istotne. Wśród nich wymienia: mobbing, rasizm czy prawa człowieka.

Podręcznik skierowany jest do uczniów klas szkół podstawowych. Podejmuje zagadnienia związane z człowiekiem i ekologią w świetle nauczania Kościoła. W sposób szczególny w treść książki zostało wpisane nauczanie papieża Franciszka zawarte w encyklice „Laudato si”. Pierwsze egzemplarze podręcznika trafią do rąk dzieci i młodzieży już w najbliższy poniedziałek, 19 lutego. Obecnie książka jest wydrukowana w 5 tys. egzemplarzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem