Reklama

Papież do młodzieży Bangladeszu: bądźcie otwarci, i pełni mądrości Bożej

2017-12-02 12:27

st (KAI) / Dhaka

Servizio Fotografico L'Osservatore Romano

Młodzi ludzie z Bangladeszu, kierując się mądrością Bożą, nie powinni zamykać się w sobie, ale mają otwierać się na innych i akceptować ich. Zaapelował o to Franciszek na spotkaniu z młodzieżą tego kraju w kolegium Matki Bożej w Dhace 2 grudnia. Był to ostatni punkt jego podróży do Azji Południowej, podczas której odwiedził - oprócz Bangladeszu - także Mjanmę.

Oto polski tekst przemówienia papieskiego:

Drodzy młodzi, drodzy przyjaciele, dobry wieczór!

Wreszcie jesteśmy razem! Dziękuję wam wszystkim za serdeczne powitanie. Dziękuję księdzu biskupowi Gervasowi [Rozario] za jego uprzejme słowa, Upasanie i Anthony'emu za ich świadectwa. W młodych jest coś wyjątkowego: zawsze jesteście pełni entuzjazmu i zawsze gdy was spotykam, czuję się odmłodzony. Upasano, mówiłaś o tym w swoim świadectwie, powiedziałaś, że jesteś naprawdę „bardzo podekscytowana”, a ja mogę to widzieć i dostrzec. Ten entuzjazm młodzieży łączy się z duchem przygody. Jeden z waszych poetów narodowych, Kazi Nazrul Islam, wyraził to, określając młodzież kraju jako „nieustraszoną”, „nawykłą do wyrywania światła z łona ciemności”. Ludzie młodzi są zawsze gotowi iść naprzód, aby sprawy pchnąć naprzód i podjąć ryzyko. Zachęcam was, byście szli naprzód z tym entuzjazmem w dobrych i złych okolicznościach. Szli naprzód zwłaszcza w tych chwilach, w których czujecie się przygnieceni problemami i smutkiem, a wyglądając na zewnątrz, wydaje się, że Bóg nie pojawia się na horyzoncie.

Reklama

Ale idąc naprzód upewnijcie się, że obieracie właściwą drogę. Co to znaczy? To znaczy wiedzieć, jak podróżować w życiu, a nie błąkać się bez celu. Nasze życie nie jest nieukierunkowane; ma cel, dany nam przez Boga. On nas prowadzi, ukierunkowując nas swoją łaską. To tak, jakby umieścił w nas oprogramowanie, które pomaga nam rozpoznać Jego boski program i swobodnie Mu odpowiedzieć. Ale podobnie, jak każde oprogramowanie, także ono musi również być stale aktualizowane. Aktualizujcie wasz program na bieżąco, słuchając Pana i godząc się na wyzwanie, jakim jest wypełnianie Jego woli.

Anthony, wspomniałeś o tym wyzwaniu w swoim świadectwie, kiedy powiedziałeś, że jesteście mężczyznami i kobietami, którzy „dorastają w kruchym świecie, który domaga się mądrości”. Użyłeś słowa mądrość i czyniąc to, dałeś nam klucz. Kiedy przechodzimy od podróżowania do wędrówki bez celu, zatraca się cała mądrość! Jedyną rzeczą, która nas ukierunkowuje i sprawia, że idziemy właściwą drogą, jest mądrość, mądrość zrodzona z wiary. Nie jest to fałszywa mądrość tego świata. To mądrość, którą można dostrzec w oczach rodziców i dziadków, którzy pokładają ufność w Bogu. Jako chrześcijanie, możemy zobaczyć w ich oczach światło obecności Boga, światło, które odkryli w Jezusie, który jest tą samą mądrością Bożą (por. 1 Kor 1,24). Aby otrzymać tę mądrość, musimy spojrzeć na świat, na nasze sytuacje, nasze problemy, na wszystko oczami Boga. Otrzymujemy tę mądrość, kiedy zaczynamy widzieć rzeczy Bożymi oczyma, słuchać innych Bożymi uszami, miłować Bożym sercem i oceniać rzeczy wartościami Boga.

Mądrość ta pomaga nam rozpoznać i odrzucić fałszywe obietnice szczęścia. Kultura, która składa fałszywe obietnice, nie może wyzwolić, prowadzi jedynie do egoizmu, który wypełnia serce mrokiem i goryczą. Natomiast mądrość Boża pomaga nam zrozumieć, jak przyjmować i akceptować tych, którzy działają i myślą inaczej od nas. To smutne, kiedy zaczynamy się zamykać w naszym małym świecie i zamykamy się w sobie. Wtedy kierujemy się zasadą „będzie tak, jak mówię, albo się rozstaniemy”. Prowadzi to w efekcie do pułapki, zamknięcia się w sobie. Kiedy jakiś naród, religia lub społeczeństwo stają się „małym światem”, tracą to, co w nich najlepsze i pogrążają się w mentalności aroganckiej, że „ja jestem dobry, a ty jesteś zły”. Upasano, podkreśliłaś konsekwencje tego sposobu myślenia, kiedy powiedziałaś: „tracimy ukierunkowanie i zatracamy samych siebie” i „życie staje się bezsensowne”. Boża mądrość otwiera nas na innych. Pomaga nam wyjść poza nasze osobiste wygody lub fałszywe zabezpieczenia, które czynią nas ślepymi na wielkie ideały, czyniące życie piękniejszym i godnym przeżywania.

Cieszę się, że wraz z katolikami jest z nami wielu młodych przyjaciół muzułmańskich i osób wyznających inne religie. Będąc tutaj razem ukazujecie dzisiaj waszą determinację w krzewieniu klimatu zgody, gdzie wyciąga się rękę do innych, pomimo istniejących między wami różnic religijnych. Przypomina mi to doświadczenie, jakie miałem w Buenos Aires, w nowej parafii znajdującej się na terenie wyjątkowo ubogim. Grupa studentów budowała pewne pomieszczenia dla parafii, a ksiądz mnie zaprosił, abym się z nimi spotkał. Poszedłem więc i kiedy przybyłem do parafii, ksiądz przedstawił mi jednego po drugim, mówiąc: „Ten to architekt – jest Żydem, a ten jest komunistą, ten z kolei praktykującym katolikiem” (Pozdrowienie młodzieży w Ośrodku Kulturalnym im. Ks. Félixa Vareli, Hawana, 20 września 2015). Wszyscy ci studenci różnili się między sobą, ale pracowali dla wspólnego dobra. Byli otwarci na przyjaźń społeczną i stanowczo chcieli odrzucić to wszystko, co mogłoby oderwać ich od zamiaru bycia razem i pomagania sobie nawzajem.

Boża mądrość pomaga nam również spojrzeć poza siebie, aby dostrzec dobro naszego dziedzictwa kulturowego. Wasza kultura uczy was szacunku dla osób starszych. Jak już powiedziałem, starsi pomagają nam docenić ciągłość pokoleń. Niosą pamięć i empiryczną mądrość, która pomaga nam uniknąć powtarzania błędów przeszłości. Ludzie starsi mają „charyzmę wypełniania dystansów”, ponieważ zapewniają, że najważniejsze wartości są przekazywane dzieciom i wnukom. Poprzez ich słowa, ich miłość, ich uczucia i ich obecność możemy zrozumieć, że historia nie zaczęła się wraz z nami, ale jesteśmy częścią starodawnego „podróżowania” i że rzeczywistość jest od nas większa. Rozmawiajcie ze swoimi rodzicami i dziadkami, nie spędzajcie całego dnia z telefonem komórkowym, nie zważając na świat wokół was!

Upasano i Anthony, zakończyliście swoje świadectwa słowami nadziei. Boża mądrość umacnia w nas nadzieję i pomaga nam odważnie stawić czoła przyszłości. My, chrześcijanie, znajdujemy tę nadzieję w osobistym spotkaniu z Jezusem na modlitwie oraz w sakramentach oraz w konkretnym spotkaniu z Nim w ubogich, chorych, cierpiących i opuszczonych. W Jezusie odkrywamy solidarność Boga, który stale podąża u naszego boku.

Drodzy młodzi, drodzy przyjaciele,

Patrząc na wasze twarze jestem pełen radości i nadziei: radości i nadziei dla was, dla waszej ojczyzny, dla Kościoła i dla waszych wspólnot. Niech Boża mądrość nadal inspiruje wasze starania, by wzrastać w miłości, braterstwie i dobroci. Opuszczając dziś wasz kraj zapewniam was o modlitwie, abyście wszyscy mogli nadal wzrastać w miłości Boga i bliźniego. I proszę, nie zapomnijcie za mnie się modlić. Niech Bóg błogosławi Bangladeszowi! [Isshór Banglasehké ashirbád korún!]

Tagi:
Franciszek w Azji

Włochy: „La Civiltà Cattolica” przedstawiła zapis rozmowy papieża z jezuitami w Bangladeszu

2017-12-14 21:00

kg (KAI Rzym) / Rzym

Dwutygodnik włoskich jezuitów „La Civiltà Cattolica” zamieścił w najnowszym swym numerze (4020) zapis rozmowy Franciszka ze swoimi współbraćmi - jezuitami 29 listopada w Dhace. Jej przedmiotem była m.in. jego podróż do Mjanmy i spotkanie z przedstawicielami ludu Rohindża, którzy zbiegli przed prześladowaniami do Bangladeszu.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W odpowiedzi na pytanie, czego oczekuje od jezuitów, Ojciec Święty przypomniał słowa Pawła VI z 3 grudnia 1974, że „wszędzie na rozdrożach historii są jezuici”, dlatego też on sam przybył do Azji. Przyznał, że „była to bardzo trudna podróż”, a nawet w pewnej chwili zanosiło się na to, że w ogóle do niej nie dojdzie. "Ale właśnie dlatego, że jest trudna, musiałem ja odbyć! Lud Boży to lud ubogi, pokorny, który spragniony jest Boga. My, pasterze, musimy się uczyć od ludu. Dlatego, skoro ta podróż wydawała się tak trudna, musiałem tu przybyć, ponieważ my, jezuici, musimy być na rozdrożach historii” - podkreślił Franciszek.

Jeden z rozmówców przypomniał, że papież wzywa duchownych, aby „pachnieli owcami”. „Niektórzy z nas czują zapach uchodźców” - powiedział jezuita.

Ojciec Święty zaznaczył, że odwiedził dotychczas cztery obozy uchodźców, w tym trzy ogromne: na włoskiej Lampedusie, greckim Lesbosie i w Bolonii. "Praca polega tam na bliskości. Czasem są to autentyczne obozy koncentracyjne, więzienia" - wyznał papież. Podkreślił, że stara się je odwiedzać i mówi to wyraźnie, szczególnie tym z krajów, które zamykają swoje granice. Wyraził ubolewanie, że są w Europie kraje, które tak postępują, dodając, że najbardziej boli go fakt, że "podejmując takie decyzje, musiano też zamknąć serca". "A my w naszej pracy misyjnej musimy dotrzeć także do tych serc, który zamknięte są na przyjęcie innych. Te sprawy nie dochodzą do salonów naszych wielkich miast. Mamy obowiązek obnażania i podawania do publicznej wiadomości ludzkich tragedii, które próbuje się zagłuszyć” - stwierdził Franciszek.

Inny uczestnik spotkania podziękował mu za to, że mówił o ludzie Rohindża „to nasi bracia i siostry”. Papież w odpowiedzi powtórzył, że „Jezus Chrystus nazywa się dziś Rohindża”. „Mówisz o nich, że są braćmi siostrami, bo są. Myślę o św. Piotrze Klawerze, który mi jest bardzo drogi. Pracował on z niewolnikami swoich czasów. I pomyśleć, że niektórzy ówcześni teolodzy – dzięki Bogu nie było ich wielu – dyskutowali o tym, czy [niewolnicy] mieli duszę czy nie! Życie jego było prorocze i pomógł swoim braciom i siostrom, którzy żyli w haniebnych warunkach" - tłumaczył papież.

Zauważył, że ta hańba jeszcze nie skończyła się. "Dzisiaj dyskutuje się bardzo o tym, jak ratować banki, jak im pomóc. A kto ocali dziś godność mężczyzn i kobiet? Ludzie, którzy są zrujnowani, nie interesują nikogo. Tak diabłu udaje się działać w dzisiejszym świecie. Gdybyśmy mieli nieco poczucia rzeczywistości, powinniśmy się tym gorszyć. Dzisiaj skandal medialny dotyczy banków, a nie osób. W obliczu tego wszystkiego powinniśmy prosić o łaskę: łaskę łez" - ubolewał Ojciec Święty. Zaznaczył, że "bezczelność naszego świata jest taka, że jedynym rozwiązaniem jest modlić się i prosić o łaskę łez. W obliczu tych biednych ludzi, których spotkałem, odczuwałem wstyd! Wstydziłem się za samego siebie i za cały świat!". "Wybaczcie, staram się tylko podzielić z wami moimi odczuciami” - dodał na zakończenie tej części rozmowy Ojciec Święty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święto Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana

2012-11-26 14:44

aw / Warszawa/KAI


Święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana obchodzone jest w Polsce od 2013 r. Ma ono przyczynić do świętości życia duchowieństwa oraz być inspiracją do modlitwy o nowe, święte i liczne powołania kapłańskie.

Papież Benedykt XVI zaproponował, żeby do kalendarza liturgicznego wprowadzić nowe święto ku czci Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana. Jest to odpowiedź Ojca Świętego na postulaty zgłaszane przez różne episkopaty, ale przede wszystkim środowiska zakonne dla upamiętnienia Roku Kapłańskiego, który był obchodzony od 19 czerwca 2009 do 11 czerwca 2010 r. Jest to odpowiedź papieża na potrzebę obchodzenia takiego święta. (Do tej pory w Mszale Rzymskim jest tylko Msza wotywna, którą często kapłani sprawują z okazji pierwszego czwartku miesiąca, gdy w sposób szczególny modlimy się o powołania kapłańskie i dziękujemy Chrystusowi za ustanowienie sakramentu Eucharystii i kapłaństwa).

Benedykt XVI wyznaczył dzień na takie święto - czwartek po niedzieli Zesłania Ducha Świętego, czyli tydzień przed uroczystością najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, zwaną Bożym Ciałem. Nowością jest propozycja Ojca Świętego, żeby święto to było fakultatywne, dowolne, i by episkopaty same decydowały, czy takie święto jest w danym kraju potrzebne, czy też nie widzą potrzeby wprowadzenia go do kalendarza i chcą pozostać przy dotychczasowej ilości dni chrystologicznych. Warto przypomnieć, że określenia "święto", świadczy o randze dnia liturgicznego. W kalendarzu liturgicznym najwyższe rangą są uroczystości, zaś dzień, określony jako święto jest niższy rangą i wierni nie są zobowiązani do udziału we Mszy św. Nie byłby to więc dzień wolny i biskupi nie będą się domagać kolejnego dnia wolnego od pracy.

To nowe święto wpisuje się w cykl uroczystości i świąt, szczególnych dni, obchodzonych po zakończeniu cyklu paschalnego. Radość wielkanocna ze Zmartwychwstania Chrystusa i Jego zwycięstwa trwa pięćdziesiąt dni, kończy go uroczysty 50. dzień - Zesłanie Ducha Świętego - który pieczętuje świąteczny okres obchodów liturgicznych. I dopiero po zakończeniu tego okresu w określone dni, mające rangę uroczystości czy święta, powraca się do pewnych tajemnic wiary, które zaistniały w Wydarzeniu Wielkanocnym. Wówczas nie było możliwości świętowania konkretnej tajemnicy, konkretnego aspektu wiary, ponieważ Triduum Paschalne i Wielkanoc zawiera jak w pigułce całą naszą wiarę, to, co jest najważniejsze, więc godzina po godzinie objawiają się kolejne tajemnice, które rozważamy i przeżywamy.

W Wieczerniku w Wielki Czwartek wieczorem świętujemy ustanowienie sakramentu Eucharystii, ale zaraz się zaczyna świętowanie Męki Pańskiej, bo przecież Msza Wielkiego Czwartku zaczyna Triduum Męki Chrystusa. Nie ma czasu na uroczyste obchody ku czci Eucharystii. Dlatego została ustanowiona specjalna uroczystość - Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, by ten sakrament uczcić. W Wielki Piątek Jezus kona na krzyżu, następuje moment przebicia Jego Serca. Nie ma w liturgii wielkopiątkowej miejsca na rozbudowanie wątku uczczenia miłości Boga, objawionej w przebitym Sercu Jezusa - stąd oddzielna uroczystość - Najświętszego Serca Pana Jezusa - także po zakończeniu cyklu uroczystości paschalnych.

I ta propozycja - święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana - wpisuje się w ten ciąg. Jezus w Wieczerniku ustanawia sakrament kapłaństwa. Sam objawia się poprzez całe Misterium Paschalne i to, czego dokonuje - że On jest najwyższym Kapłanem, On składa ofiarę, tak naprawdę jedyną skuteczną - za grzechy świata. W Wielki Czwartek, podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej, gdy wspólnota wiernych zgromadzi się w danej parafii, nie bardzo jest miejsce dla uczczenia kapłaństwa Chrystusa, w które wpisane jest kapłaństwo ludzi, przyjmujących sakrament święceń, by przez nich Pan Jezus Swoje kapłaństwo wykonywał. Stąd potrzeba pogłębienia tej tajemnicy i wprowadzenia odrębnego święta.

Wielkanoc przynosi tyle tematów, że one się nie "mieszczą" w tych dniach. Wszystkie te tematy są świętowane, ale szybko następują kolejne tajemnice. Gdyby chciało się później adorować jeden aspekt - uczcić go, dziękować Bogu - zachodzi potrzeba ustanowienia oddzielnego święta w ciągu roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Papież zaproszony do Bułgarii

2018-05-25 20:41

pb (KAI/bta.bg/Il sismografo) / Watykan

Premier Bułgarii Bojko Borisow zaprosił papieża do złożenia wizyty w tym kraju. Franciszek przyjął zaproszenie z „widocznym zadowoleniem” - głosi komunikat bułgarskiej agencji BTA. Szaf rządu wyraził nadzieję, że do wizyty będzie mogło dojść w 2019 r.

Grzegorz Gałązka

Wcześniej Ojca Świętego zapraszał do swego kraju prezydent Rosen Plewneliew podczas wizyty w Watykanie w marcu 2016 r.

Borisowowi towarzyszyła liczna delegacja, w skład której weszli: minister kultury, prezes Bułgarskiej Akademii Nauk, rektorzy uniwersytetów dyrektor Filharmonii Sofijskiej, ambasador przy Stolicy Apostolskiej, dwóch metropolitów prawosławnych, a także przedstawiciele Kościoła katolickiego i innych religii.

Okazją do tradycyjnej, dorocznej wizyty bułgarskiej delegacji państwowej w Watykanie była przypadające 24 maja w juliańskim kalendarzu liturgicznym wspomnienie świętych Cyryla i Metodego, apostołów Słowiańszczyzny. Dzień ten jest w Bułgarii Dniem Edukacji, Kultury i Literatury Słowiańskiej. Św. Cyryl spoczywa w w rzymskiej bazylice św. Klemensa.

Z tej samej okazji do Watykanu przybywa delegacja państwowa Macedonii. Dlatego papież przyjął dziś także premiera tego kraju Zorana Zaewa, któremu towarzyszyli ministrowie spraw wewnętrznych i kultury. Rozmawiali oni z Franciszkiem m.in. nt. tradycji tolerancji międzyreligijnej w tej byłej republice Jugosławii, jak również o mającym wkrótce nastąpić otwarciu nuncjatury apostolskiej w Skopje - poinformowała tamtejsza agencja prasowa MIA.

Obaj premierzy odbyli także spotkania z sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolinem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem