Reklama

Biały Kruk 1

Ks. Leszek Kryża dla KAI: myśląc o Kościele na Wschodzie, musimy się wyzbyć stereotypów

2017-11-29 11:29

Dorota Abdelmoula / Warszawa (KAI)

BP KEP / youtube.com

Często, myśląc o Wschodzie, jesteśmy niewolnikami stereotypów, że daleko, zimno, białe niedźwiedzie i bieda. To nie jest cała prawda, a bezpośrednie kontakty z duszpasterzami i mieszkańcami tych terenów pomagają zrozumieć, jak jest naprawdę - mówi w rozmowie z KAI ks. Leszek Kryża TchR, dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Zachęca też do włączenia się w 18. Dzień Modlitwy i Pomocy Materialnej Kościołowi na Wschodzie, który będzie obchodzony w drugą niedzielę Adwentu, 10 grudnia.

Ks. Leszek Kryża TChR: Powstanie Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie było bardzo trafną odpowiedzią Episkopatu Polski na znaki czasu. A wtedy, tymi znakami były „pierestrojka” i następnie upadek Związku Radzieckiego. Kościół na tych terenach zaczął się odradzać, na co w trybie natychmiastowym zareagowała Konferencja Episkopatu Polski: ksiądz Prymas [kard. Józef Glemp - KAI] powołał wówczas zespół, który dziś nazywa się Zespołem Pomocy Kościołowi na Wschodzie. To było fantastyczne wyczucie!

Od początku ten zespół nastawiony był na to, żeby pomagać Kościołowi katolickiemu na Wschodzie. Oczywiście, największą pomocą była i jest do dziś pomoc personalna: księża i siostry zakonne z Polski wyjeżdżali, by od samego początku służyć tamtemu Kościołowi. Wiadomo jednak, że kiedy rozpoczęli tam swoją służbę, musieli gdzieś mieszkać i mieć zaplecze do pracy. Wówczas powstała myśl, by Kościół w Polsce wspierał także materialnie te wszystkie dzieła, które za wschodnią granicą coraz bardziej się rozwijały. I tak powzięto decyzję, by jedna niedziela w roku – decyzją KEP jest to druga niedziela Adwentu – była dedykowana modlitwie i pomocy materialnej Kościołowi na Wschodzie.

- Co udało się osiągnąć przez te 18 lat pomocy? Wiemy, że tylko w tym roku, dzięki wsparciu darczyńców udało się zrealizować 360 projektów za kwotę ponad 2,25 mln zł.

- Z jednej strony możemy mówić o kwocie: mniej więcej każdego roku zbieramy i rozdajemy ok. 2,5 mln zł. Można policzyć, jak wielka suma została już przekazana na Wschód. Ale mówienie o samych liczbach to byłoby za mało. Dopiero za tymi liczbami kryją się naprawdę wielkie dzieła.
Był czas, kiedy najwięcej pieniędzy przekazywano na sprawy remontowo-budowlane. Był to czas, kiedy kościoły się odzyskiwało, trzeba było je remontować, albo w ogóle szukać jakiegokolwiek lokum, w którym można było prowadzić duszpasterstwo. Ale już od kilku lat widzimy, że o wiele mniej jest tych spraw budowlanych, a więcej inwestycji w drugiego człowieka. One dotyczą bardzo wielu spraw: najpierw ewangelizacyjnych i formacyjnych, jak np. wakacje dla dzieci. W tym roku udało się nam wesprzeć co najmniej 30 grup dzieci, które dzięki naszym funduszom mogły wyjechać na wakacje. Kilka dni temu spotkałem się z siostrą, która przyjechała z Białorusi i mówi, że dla dzieci, którymi się opiekuje, dwutygodniowy wyjazd, zorganizowany z naszym wsparciem, był jedyną atrakcją w całym roku. Oczywiście jest też cała gama dzieł charytatywnych, podejmowanych przez Kościół na Wschodzie. To np. wspieranie domów samotnej matki, domów dziecka, seniora itd.
Nie stronimy też od wspierania działalności wydawniczej, czy medialnej. Pomagamy np. ukraińskiemu Radiu Maryja, które jest bardzo popularne wśród tamtejszej społeczności. Współfinansujemy też wydawanie różnych książek, np. tych, które są tłumaczone z języka polskiego na lokalny. Finansujemy też przesyłkę książek i polskiej prasy za wschodnią granicę – m.in. „Wiadomości KAI”.
Od kilku lat prowadzimy też wsparcie stypendialne młodych ludzi ze Wschodu, którzy uczą się w Polsce, ale nie mają tu żadnego wsparcia, ani funduszy. Staramy się też reagować na sytuacje awaryjne, kiedy dzwonią do nas duszpasterze np. z Ukrainy, mówiąc, że ktoś z ich parafii przyjechał do Polski na studia i nie ma się gdzie podziać.
Muszę też wspomnieć o tym, że współfinansowaliśmy zakup gruntu i domu w Sopoćkinach na Białorusi, który zostanie zaadaptowany na Dom Seniora dla Polaków z Grodzieńszczyzny. To niezwykle ważne. Młodzi ludzie wyjeżdżają z tych wiosek do miast, gdzie jest praca i gdzie są uniwersytety, a na wioskach zostają często samotni starsi ludzi. Taki dom to dla nich coś błogosławionego.

- A co z pomocą uchodźcom, którzy wyjechali z okolic Doniecka?

- Ich także wspieramy m.in. poprzez stypendia dla dzieci i młodzieży oraz remont i wyposażenie domu, który otrzymali w okolicy Krakowa.

- Pamiętam z okolic Charkowa, że podobną pomoc na wielką skalę Kościół daje też migrantom wewnętrznym, dając im pożywienie, odzież, lekarstwa, szukając dachu nad głową i wyręczając lokalne władze...

- Tak jest w wielu wypadkach. Posługujący tam często mówią, że jak władza nie przeszkadza, to już jest bardzo dużo. To jest dla mnie taki znak rozpoznawczy Kościoła katolickiego: obok działalności ewangelizacyjnej, formacyjnej, ta działalność charytatywna jest prowadzona ponad podziałami, bez względu na religię i pochodzenie. Widzimy przede wszystkim człowieka potrzebującego. To jest piękne i władze lokalne zaczynają to doceniać i jest sporo takich miejsc, gdzie następuje współdziałanie władz i różnych Kościołów, które łączy wspólne dzieło. Mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej.

- Fenomenem tej pomocy jest też to, że projekty, pisane przez duszpasterzy, mających na co dzień kontakt z mieszkańcami wschodnich parafii, trafiają w sedno lokalnych potrzeb i obywają się bez pośredników...

- Zdecydowanie tak. Poza tym często słyszę od tych ludzi, że ta pomoc jest dla nich bardzo ważnym znakiem solidarności ze strony Polski. Nie czują się odcięci od świata i zostawieni sami sobie, ale wiedzą, że zawsze mogą na nas liczyć. Choć trzeba też zaznaczyć, że jesteśmy tylko jedną z wielu organizacji, które niosą tam pomoc.
Towarzyszę temu Kościołowi od początku jego rozwoju po „pierestrojce” i widzę ogromne zmiany, zarówno zewnętrzne, dotyczące infrastruktury, jak i wewnętrzne – dotyczące struktur, wspólnot i lokalnej administracji. Z drugiej strony jesteśmy tam też świadkami emigracji, bo warunki ekonomiczne są, jakie są, a każdy ma prawo do poszukiwania lepszych warunków życia. Duszpasterze widzą, że najbardziej aktywni parafianie wyjeżdżają i często słyszę z ich ust refleksję: być może nasza rola polega na dobrym przygotowaniu ich do tego wyjazdu, by mogli się odnaleźć i coś wnieść w życie Kościoła, do którego pojadą.

- A przyjeżdżają m.in. do Polski, gdzie trafiają do duszpasterstwa Opoka, którego Ksiądz jest opiekunem. Co to za grupa?

- To młodzi ludzie, którzy studiują na przeróżnych uczelniach w Warszawie, a także ci, którzy już po studiach układają sobie życie w Warszawie. W większości ci młodzi ludzie mają Karty Polaka, są pełni pomysłów, fantastycznie sobie radzą i nie jest prawdą, że tylko czekają na wsparcie. Z tej wspólnoty wyrosło też wiele fajnych rodzin, przez 5 lat miałem już okazję pobłogosławić 9 związków małżeńskich i ochrzcić kilkoro dzieci. Jest radość, że ta wspólnota rozwija się, żyje. Wielu tych ludzi jest dziś aktywnymi członkami wspólnot parafialnych, angażują się w różne wspólnoty i wnoszą tam dużo „dobrego zamętu”.
Zarówno w przypadku tych studentów, jak i osób, które będą przyjeżdżać ze Wschodu na mocy nowej ustawy repatriacyjnej, cała mądrość polega na tym, żeby dawać im wędkę, a nie rybę: być z nimi i towarzyszyć im w taki sposób, aby w przyszłości byli w stanie sami sobie poradzić.

- Taką „wędką” będzie też pomoc niesiona w ramach Wolontariatu Syberyjskiego, którzy w przyszłym roku wyjadą na Wschód?

- Tak. Na hasło, że tworzymy taką inicjatywę, zgłosiło się ponad 60 osób z całej Polski w przeróżnym wieku i z przeróżnym doświadczeniem. W tym gronie są i nauczyciele i „złote rączki” i ludzie, którzy potrafią poprowadzić oazę dla dzieci – możliwości mają bardzo wiele. Stworzyła się z nich ciekawa wspólnota, która szykuje się do wyjazdów na Wschód: na Syberię, ale też do Kazachstanu i na Ukrainę. To działa w dwie strony: oni nie tylko pojadą tam dać coś z siebie, ale drugie tyle otrzymają.
Myślę, że ten wyjazd zmieni też ich sposób myślenia. Często, myśląc o Wschodzie, jesteśmy niewolnikami stereotypów, że daleko, zimno, białe niedźwiedzie i bieda. To nie jest cała prawda, a bezpośrednie kontakty z duszpasterzami i mieszkańcami tych terenów pomagają zrozumieć, jak jest naprawdę. Jestem pewien, że także wyjazd wolontariuszy na te tereny zmieni to myślenie.
Taka forma łączności rozwija się też w ramach tzw. „mostów modlitewnych”, w które włączyło się na razie 5 parafii warszawskich i 5 z diecezji irkuckiej, a ostatnio także dwie z diecezji ełckiej. Nawiązują one partnerskie relacje, które, oprócz modlitwy za siebie nawzajem, skutkują wzajemnymi odwiedzinami: najpierw duszpasterzy, potem np. dzieci i młodzieży.

- Jaka zatem powinna być rola Polaków w budowaniu relacji mieszkańców Wschodu z Kościołem powszechnym? Z jednej strony, Polacy lepiej niż ktokolwiek na Zachodzie rozumieją mentalność i potrzeby mieszkańców tych terenów, z drugiej strony podróż tych mieszkańców na Zachód odbywa się często z przystankiem właśnie w Polsce...

- Po pierwsze, jesteśmy najbliższymi sąsiadami tego Kościoła. Po drugie, jeśli wziąć pod uwagę czasy I i II Rzeczpospolitej – te tereny były kiedyś naszą ojczyzną i sporo osób mieszkających w granicach dzisiejszej Rzeczpospolitej ma tam swoje korzenie i bliskich, a np. na dalekiej Syberii odnajdują ślady swoich dziadków. Te więzy są i dają nam tytuł do tego, że jesteśmy zobowiązani do tego, by pomagać temu Kościołowi. Nie chodzi o zobowiązanie z przymusu, ale wypływające z głębi serca.
To jest fenomen, że potrafimy ten Kościół i zauważyć i wspierać, choć coraz bardziej stoi na własnych nogach, ale jednak, ze względu na sytuację ekonomiczną, wciąż potrzebuje naszego wsparcia, także duchowego.

- Wiemy, na co zostanie przeznaczona tegoroczna zbiórka?

- Będziemy realizowali kolejne projekty, które do nas napłyną – z tegorocznych zostało jeszcze ponad 100. Chcemy też wesprzeć przyszłoroczny Kongres Młodzieży Polonijnej, którego jesteśmy współorganizatorami, a w którym wezmą udział także młodzi ludzie ze Wschodu. Będziemy się starali wspierać budowę Domu Seniora na Grodzieńszczyźnie i centrum duszpasterskiego dla diecezji kamieniecko-podolskiej.

- Te i inne dzieła można wesprzeć także poza tą niedzielą? Załóżmy, że ktoś chce wesprzeć konkretny cel: kupić pampersy, ufundować wakacje, pomóc samotnej matce...

- Jesteśmy otwarci na każdą pomoc, co widać nawet po naszym biurze, które przypomina nieco magazyn (śmiech). Np. jeszcze niedawno stały tutaj dwa potężne pudła zabawek, które dostaliśmy w prezencie. Otrzymała je misjonarka ze Wschodu, która nas odwiedziła i aż oczy jej się zaświeciły... Każdy taki gest jest dla mnie cenny, miły i dobrze spożytkowany. Nasze konto jest czynne cały rok i mogę zagwarantować, że każdy, nawet najdrobniejszy dar, zostanie dobrze spożytkowany.
Jest też możliwość nawiązania kontaktu z konkretnymi osobami ze Wschodu. Np. teraz jestem w kontakcie z siostrą z Kazachstanu, która zajmuje się pomocą najuboższym rodzinom. Przysłała mi kilka listów z adresami i opisem historii tych rodzin. Z moich rodzinnych Kaszub zgłosiły się rodziny, które chcą je przeczytać i pomóc tym potrzebującym, a takich listów mam jeszcze wiele. My dajemy iskrę, a dalej te sprawy toczą się już swoim życiem. A ci ludzie są bardzo wdzięczni i przez lata wspominają tę pomoc. Np. w Doniecku spotkałem ostatnio panią, która wzruszona dziękowała za wypoczynek w Karwi, który zorganizowaliśmy dla rodzin jakiś czas temu. Po prostu warto!

- Dziękuję za rozmowę.

- Rozmawiała Dorota Abdelmoula

Tagi:
Kościół

Ks. Mendonça: Pragnienie Jezusa musi być bardziej obecne w pulsującym sercu Kościoła

2018-02-18 09:26

RV, st, kg (KAI) / Watykan

Najpilniejszym wyzwaniem współczesnego Kościoła jest, aby zawsze od Chrystusa rozpoczynał i na Chrystusie kończył. On jest siłą, centrum. Kiedy o tym zapominamy, wpadamy w pustkę. Zapominamy o naszym pragnieniu. Pragnienie Jezusa musi być bardziej obecne w pulsującym sercu Kościoła – stwierdził ks. José Tolentino de Mendonça. Ten portugalski kapłan i wicerektor Uniwersytetu Katolickiego w Lizbonie został poproszony o wygłoszenie rekolekcji dla Papieża i Kurii rzymskiej, które w niedzielę 18 lutego br. rozpoczną się w domu rekolekcyjnym paulistów w Aricci pod Rzymem i potrwają do 23 bm.

Graziako

W wywiadzie dla Radia Watykańskiego odpowiedział on na pytanie, dlaczego głównym punktem swoich rozważań uczynił pragnienie. Temat rekolekcji brzmi bowiem: „Pochwała i pragnienie”.

„Cóż mamy innego oprócz pragnienia? To jest podstawowe pytanie. Jesteśmy stworzeniami, które pragną. Nie mamy tylko potrzeb, chcemy się wznieść ponad nie. Z pragnienia rodzi się tęsknota. Musimy wsłuchiwać się w głęboki głos pragnienia ludzkiego, które jest śladem obecności Boga w naszym sercu. Mamy pragnienie, które jest podobne do tego, jakie miał Jezus na krzyżu. Jezus nie prosił o nic, nie mówił: «jest mi źle, nie wyrządzajcie mi tyle cierpienia», powiedział tylko: «pragnę». W tym słowie zawiera się wszystko, co dotyczy Jego ludzkiego oblicza. W pragnieniu mamy możliwość odnalezienia człowieczeństwa takiego, jakim widzi je Bóg” – mówił ks. Mendonҫa.

Portugalski kapłan dodał także, że pragnienie jest formą poznania. Przytoczył słowa amerykańskiej poetki Emily Dickinson, która mówiła, że pragnienie uczy nas drogi wody, a te słowa – zaznaczył, bardzo go przekonują. Przyznał, że w swoich rozważaniach będzie odwoływał się również do innych poetów i pisarzy. Wymienił m.in. Clarice Lispector, Antoine de Saint-Exypéryego, czy włoskiego poetę Tonino Guerrę.

Tegoroczny rekolekcjonista papieski zdradził także, iż w medytacji wprowadzającej skupi się m.in. na temacie zadziwienia. Wybrał to zagadnienie, gdyż, jego zdaniem, współczesny świat nie słucha słowa Bożego, szczególnie tego, co Pan powiedział Abrahamowi. Wyjdź stąd, opuść to miejsce, nie patrz więcej na swoje buty, ale patrz na gwiazdy, daleko. „A to właśnie jest zadziwieniem: iść przekraczając samych siebie. Ono wprowadza w tajemniczą obecność Boga” - zaznaczył ks. Mendonça.

Portugalski kapłan wskazał także na temat peryferii. Stwierdził, że poruszył go w dwóch ujęciach: z jednej strony sam Chrystus był na peryferiach, w swoich czasach nie był znaną osobistością. A z drugiej dzisiejsi chrześcijanie to w większości obywatele peryferii. Oblicze chrześcijaństwa nie jest już czymś głównym, centralnym, zachodnim. Jego obliczem są peryferie – uważa ks. Mendonҫa.

Ks. José Tolentino de Mendonça urodził się 15 grudnia 1965 roku w Machico na Maderze. W 1982 roku podjął studia teologiczno-filozoficzne i w 1990 roku przyjął święcenia kapłańskie. Ukończył biblijne studia specjalistyczne w Rzymie. Po powrocie do ojczyzny podjął pracę na Uniwersytecie Katolickim w Lizbonie. Jest uznanym poetą. Od 2011 jest konsultorem Papieskiej Rady ds. Kultury.

W okresie papieskich rekolekcji są jak zwykle zawieszone wszelkie audiencje, w tym środowa audiencja ogólna 21 lutego.

Tradycję rekolekcji w Watykanie wprowadził w 1929 roku Pius XI, z tym że do czasu Pawła VI odbywały się one w pierwszym tygodniu Adwentu, a nie Wielkiego Postu. Papież Montini zaczął też jako pierwszy zapraszać do głoszenia nauk hierarchów i teologów spoza Kurii Rzymskiej, a nawet spoza Włoch. Na przykład w 1976 (5-12 marca) zadanie to powierzył metropolicie krakowskiemu kard. Karolowi Wojtyle, który później jako papież Jan Paweł II bardzo rozszerzył tę praktykę.

W 1979 rekolekcjonistą był włoski franciszkanin o. Faustino Ossanna, ale od następnego roku Ojciec Święty zapraszał już kardynałów, biskupów, księży i zakonników z całego świata.

Byli to kolejno (stopnie w hierarchii i funkcje, jakie pełnili w owym czasie, bez ewentualnych późniejszych zmian):

24 II-1 III 1980 - abp Lucas Moreira Neves OP (Brazylijczyk), sekretarz Kongregacji Biskupów,

8-14 III 1981 - bp Jerzy Ablewicz z Tarnowa (Polak),

28 II-5 III 1982 - o. Stanislas Lyonnet SI (Francuz), prof. Uniwersytetu Gregoriańskiego,

20-26 II 1983 - kard. Joseph Ratzinger, prefekt Kongregacji Nauki Wiary

11-17 III 1984 - kard. Alexandre do Nascimento (Angolańczyk), arcybiskup Lubango,

24 II-2 III 1985 - abp Achille Glorieux (Francuz), nuncjusz apostolski,

16-22 II 1986 - o. Egidio Viganò SDB (Włoch), rektor najwyższy (generał) salezjanów,

8-14 III 1987 - o. Peter-Hans Kolvenbach SI (Holender), generał jezuitów,

21-27 II 1988 - abp James Aloysius Hickey (USA), arcybiskup Waszyngtonu

12-18 II 1989 - kard. Giacomo Biffi (Włoch), arcybiskup Bolonii,

4-10 III 1990 - o. George Marie Martin Cottier OP (Szwajcar), teolog Domu Papieskiego,

17-23 II 1991 - abp Ersilio Tonini (Włoch), emerytowany arcybiskup Rawenny,

8-14 III 1992 - kard. Ugo Poletti (Włoch), archiprezbiter bazyliki patriarszej św. Matki Boskiej Większej w Rzymie,

28 II-5 III 1993 - bp Jorge Arturo A. Medina Estévez (Chilijczyk), biskup Rancagua (Chile),

20-26 II 1994 - kard. Giovanni Saldarini (Włoch), arcybiskup Turynu,

5-11 III 1995 - o. Tomáš Špidlík SI (Czech), z Papieskiego Instytutu Wschodniego,

25 II-2 III 1996 - abp Christoph Schönborn OP (Austriak), arcybiskup Wiednia,

16-22 II 1997 - kard. Roger Etchegaray (Francuz), przewodniczący Papieskiej Rady "Iustitia et Pax" i Głównego Komitetu Wielkiego Jubileuszu Roku 2000,

1-7 III 1998 - kard. Ján Chryzostom Korec SI (Słowak), biskup Nitry,

21-27 II 1999 - bp André-Mutien Léonard (Belg), biskup Namur,

12-18 III 2000 - kard. François Xavier Nguyễn Văn Thuận (Wietnamczyk), przew. Papieskiej Rady "Iustitia et Pax",

4-10 III 2001 – kard. Francis Eugene George OMI (Amerykanin), arcybiskup Chicago,

17-23 II 2002 – kard. Cláudio Hummes (Brazylijczyk), arcybiskup São Paulo,

9-15 III 2003 – abp Angelo Comastri (Włoch), prałat sanktuarium maryjnego w Loreto,

29 II-6 III 2004 – prał. Bruno Forte (Włoch), członek Międzynarodowej Komisji Teologicznej,

13-19 II 2005 – bp Renato Corti (Włoch), biskup Novary.

Od 2006 rekolekcjonistów z zewnątrz zapraszał Benedykt XVI. Byli nimi:

5-11 III 2006 – kard. Marco Cè (Włoch), em. patriarcha Wenecji

25 II-3 III 2007 – kard. Giacomo Biffi (Włoch), em. abp Bolonii

10-16 II 2008 – kard. Albert Vanhoye SI (Francuz), em. sekr. Papieskiej Komisji Biblijnej

1-7 III 2009 – kard. Francis Arinze (Nigeryjczyk), em. prefekt Kongregacji Biskupów

21-27 II 2010 – ks. Enrico dal Covolo SDB (Włoch), członek m.in. Papieskiej Komisji Archeologii Sakralnej,

13-19 III 2011 – o. François-Marie Léthel OCD (Francuz), prof. Papieskiego Wydziału Teologicznego «Teresianum» w Rzymie

26 II-3 III 2012 – kard. Laurent Monsengwo Pasinya (Kongijczyk), abp Kinszasy

17-23 II 2013 – kard. Gianfranco Ravasi (Włoch), przewodniczący Papieskiej Rady Kultury

Od 2014 rekolekcjonistów zaprasza Franciszek.

9-14 III 2014 (w Casa Divin Maestro w Ariccia) – ks. Angelo De Donatis, proboszcz rzymskiej parafii św. Marka Ewangelisty [al Campidoglio]

22-27 II 2015 (Ariccia) – o. Bruno Secondin OCD (Włochy), temat „Słudzy i prorocy Boga żywego”

6-12 III 2016 (Ariccia) - o. Ermes Maria Ronchi OSM (Włochy)

5-10 III 2017 (Ariccia) – o. Giulio Michelini OFM (Włochy)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Kiedy obowiązuje post?

Ks. Ryszard Kamiński
Edycja płocka 9/2003

Bożena Sztajner

Moi rodzice opowiadali mi, że kiedyś w okresie Wielkiego Postu wypalano nawet garnki, żeby nie została w nich ani odrobina tłuszczu. Dziś praktyka postu w Kościele jakby złagodniała. Przykazanie kościelne mówi o czasach pokuty, ale pozostaje problem, jak rozumieć te "czasy pokuty". Czy 19 marca, w czasie Wielkiego Postu, można zawrzeć sakrament małżeństwa z weselem? Czy w piątek można iść na dyskotekę? Czy w Adwencie można się bawić? Czy post nadal obowiązuje w Kościele?

Czwarte przykazanie kościelne, które dotyczy tych spraw, brzmi: "Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach". Wydaje się, że najważniejszym wyrażeniem w tak sformułowanym przykazaniu jest słowo "pokuta". Katechizm Kościoła Katolickiego precyzuje, że chodzi tutaj o pokutę wewnętrzną, która polega na nawróceniu serca, przemianie postaw, radykalnej zmianie całego życia na lepsze. To jest podstawowa, prawdziwa wartość pokuty, jej sedno. Takiej pokuty oczekuje od chrześcijanina Pan Bóg i Kościół. Chrześcijanie są zobowiązani do jej praktykowania cały czas. Ponieważ jednak różnie z tym bywa w ciągu kolejnych dni i miesięcy, Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, gdy koniecznie należy praktykować czyny pokutne, które wspomagają nawrócenie serca.
Jakie są te czyny pokutne? Wykładnia do omawianego przykazania podana przez Sekretarza Generalnego Episkopatu Polski wylicza: "modlitwa, uczynki pobożności i miłości, umartwienie przez wierniejsze pełnienie obowiązków, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post". Czas zaś pokuty, określony przez czwarte przykazanie, to poszczególne piątki całego roku i Wielki Post. We wszystkie piątki całego roku oraz w Środę Popielcową i Wigilię Bożego Narodzenia (o ile nie przypada wtedy IV niedziela Adwentu), obowiązuje chrześcijanina powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych, gdy ukończył on 14 rok życia. Zaleca się jednak, aby także młodsze osoby wprowadzać do tej praktyki, nie czekając aż osiągną one 14 lat. Warto jeszcze dodać, że według Konstytucji Apostolskiej Paenitemini zakaz spożywania pokarmów mięsnych nie oznacza zakazu spożywania nabiału i jaj oraz przyprawiania potraw tłuszczami zwierzęcymi.
Prymas Polski (to także ważne) udzielił dyspensy od obowiązku powstrzymania się od potraw mięsnych w piątki wszystkim, którzy stołują się w zakładach zbiorowego żywienia, gdzie nie są przestrzegane przepisy postne, a także takim osobom, które nie mają możności wyboru potraw, a muszą spożywać to, co jest dostępne do spożycia. Dyspensa ta nie dotyczy jednak Wielkiego Piątku, Środy Popielcowej i Wigilii Bożego Narodzenia. Zatem w te trzy dni obowiązuje w każdych okolicznościach powstrzymanie się od spożywania potraw przyrządzonych z mięsa.
Po wyjaśnieniu wymagań IV przykazania kościelnego w odniesieniu do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych, zwróćmy uwagę na "nakazane posty" w tym przykazaniu. Post może być jakościowy i ilościowy. Ten pierwszy dotyczy niespożywania określonych pokarmów, np. mięsa. Ilościowy zaś polega, według wyżej wspomnianej Konstytucji Apostolskiej, na spożyciu jednego posiłku dziennie do syta i dopuszcza możliwość przyjęcia "trochę pokarmu rano i wieczorem". Taki post obowiązuje wszystkich wiernych między 18 a 60 rokiem życia w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Należy tutaj powtórzyć wcześniej napisane słowa, że ci, którzy nie mają 18 lat, właściwie od dzieciństwa powinni być wychowywani do spełniania tej praktyki. Błędem byłoby stawianie tego wymagania dopiero od wieku pełnoletności. Racje wydają się oczywiste i nie ma potrzeby ich przywoływania w tym miejscu.
Gdy chrześcijanin podlega uzasadnionej niemożności zachowania wstrzemięźliwości w piątek, powinien podjąć inne formy pokuty (niektóre z nich zostały przytoczone wcześniej). Natomiast post ilościowy i jakościowy w dwa dni w roku: Wielki Piątek i Środę Popielcową, powinien być koniecznie zachowywany. Winien rozumieć to każdy chrześcijanin, nawet ten, który słabo praktykuje wiarę. Dyspensa Księdza Prymasa, o której wspomniałem wcześniej, nie dotyczy zachowania postu w te dwa dni roku. Ci zaś, którzy z niej korzystają, powinni pomodlić się w intencji Ojca Świętego, złożyć ofiarę do skarbonki z napisem "jałmużna postna", lub częściej spełniać uczynki miłosierdzia.
Jeszcze kilka słów o zabawach. Powstrzymywanie się od udziału w nich obowiązuje we wszystkie piątki roku i przez cały Wielki Post, łącznie z dniem św. Józefa (19 marca) - jeśli wtedy trwa jeszcze Wielki Post. Adwent nie został zaliczony do czasów pokuty, dobrze jednak byłoby w tym czasie powstrzymać się od udziału w zabawach, zachowując starą i dobrą polską tradycję - Adwent trwa bardzo krótko, a karnawał jest tak blisko. W Adwencie zaś - co staje się coraz powszechniejszą praktyką - jest wiele spotkań opłatkowych, które mają inny charakter. Warto je upowszechniać i pozostawać w radosnym, pełnym nadziei oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela w tajemnicy Bożego Narodzenia.

Od marca 2014 r. obowiązuje nowa wersja IV przykazania kościelnego

Przeczytaj także: Nowa wersja IV przykazania kościelnego - powstrzymanie się od zabaw tylko w Wielkim Poście
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trwa kongregacja Ruchu Światło - Życie

2018-02-24 14:56

o. Stanisław Tomoń

Pod hasłem „Młodzi w Kościele” na Jasnej Górze trwa 43. Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu „Światło-Życie”. Tegoroczne spotkanie trwa w dniach 23-26 lutego z udziałem ponad tysiąca osób. Kongregacja, odbywająca się na Jasnej Górze, jest czasem poświęconym na przygotowanie do kolejnego roku pracy formacyjnej, która rozpocznie się latem.

Niedziela TV

W tym roku w czasie Kongregacji rozważane jest pytanie o przyszłość ruchu, który postrzegany był głównie jako wspólnota młodzieżowa, a dziś gromadzi głównie dorosłych i małżonków z Domowego Kościoła. Papież Franciszek podkreśla, że młodzi są nadzieją Kościoła, stąd ruch stanął przed wyzwaniem, jak w swoim charyzmacie odnaleźć siły, które pozwolą mu na nowo przyciągnąć dzieci i młodzież do grup oazowych.

Zobacz zdjęcia: Oaza melduje się

„Ta coroczna Kongregacja Ruchu Światło-Życie, w tym roku już 43., związana jest z prezentacją nowego tematu na najbliższy rok formacyjny. W tym roku właśnie tym tematem będą słowa: ‘Młodzi w Kościele’ – one nawiązują do hasła tegorocznego Synodu Biskupów w Rzymie: ‘Młodzież, wiara i rozeznanie powołania’ – mówi ks. Marek Sędek, moderator generalny Ruchu Światło-Życie – Po to się gromadzimy, żeby odpowiadać sobie na to pytanie – jak zachęcać młodych ludzi do bycia w Kościele. Ewangelia jest zawsze atrakcyjna dla ludzi młodych, ona pociąga ludzi młodych, daje przestrzeń, pewną perspektywę, nadzieję. Problemem natomiast jest znalezienie odpowiedniego języka komunikacji z młodymi, bo zmieniają się czasy , zmienia się sposób przekazu pewnych treści, i trzeba znaleźć adekwatne do tych czasów słowa, środki, aby Ewangelię głosić młodym”.

Tradycyjnie do sanktuarium przybyli moderatorzy i animatorzy z Polski i zagranicy - Niemiec, Ukrainy, Słowacji, Czech i Białorusi. Po raz pierwszy jako delegat ds. Ruchu Światło-Życie z ramienia Episkopatu, w Kongregacji bierze udział bp Krzysztof Włodarczyk, biskup pomocniczy diec. koszalińsko-kołobrzeskiej. Jak podkreśla biskup-delegat, inspiracja do tegorocznej Kongregacji jest podwójna: „Pierwsza to jest przygotowywany Synod Biskupów, który będzie poświęcony młodym ludziom – ‘Młodzież, wiara i rozeznanie powołania” (15. Zgromadzenie Zwyczajnego Synodu Biskupów, zwołanego przez papieża Franciszka, odbędzie się w październiku 2018 r. w Rzymie – przyp. BPJG). To jest jakby wyjście naprzeciw. Natomiast druga inspiracja, to patrzymy, jakie są w tej chwili proporcje członków Ruchu Ś-Ż – okazuje się, że jest po 50%. Kiedyś mówił się, że Ruch Ś-Ż to ruch dzieci i młodzieży, dzisiaj te proporcje wyrównały się, to znaczy 50% to są dzieci i młodzież, a 50% to już Ruch dojrzały, czyli rodzinna gałąź - Domowy Kościół. Dobrze, że on się rozwija, że ci ludzie, którzy są ukształtowani w tej formacji dziecięcej, młodzieżowej, kontynuują swoją obecność w Ruchu, i czerpią z charyzmatu właśnie w tej gałęzi rodzinnej, natomiast nie przybywa tak szybko dzieci i młodzieży. I trzeba sobie postawić pytanie, skąd to się bierze. Sam Synod Biskupów to też jest sygnał, że to nie jest problem nasz – krajowy, polski, ale jest to też ogólnoświatowy problem obecności młodego pokolenia w Kościele. Jest ich mniej, rzeczywiście. Nawet, jeśli przyjmują sakrament bierzmowania, to widzimy tę dziwną tendencję do zerwania później ze wspólnotą Kościoła. Ale nie można tylko ubolewać, tylko wiedzieć problem, ale trzeba szukać rozwiązania, szukać antidotum”.

Jak mówi Jolanta Szpilarewicz, odpowiedzialna główna Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła, aby zaprosić młodych do uczestnictwa w życiu Kościoła, „potrzebne są wydarzenia – i te ewangelizacyjne, głoszenie Słowa Bożego, zaproszenie młodych. Tutaj te środowiska mają szansę zapraszać młodych. Ważne jest też oddziaływanie w szkole – młodzi do młodych najprędzej docierają, więc i formowanie młodych, aby oni mieli odwagę, śmiałość, by znali konkretne sposoby, jak wychodzić do swoich rówieśników i zapraszać ich na tę drogę. To zawsze pozostaje jako droga uniwersalna. Oczywiście są też środki bardziej nowoczesne – Internet otwiera bardzo duże przestrzenie, by zapraszać młodych”.

W programie dorocznego spotkania przewidziane są m.in. wykłady, spotkania modlitewne, świadectwa, a także błogosławieństwo nowo przyjętych członków. Sobotniej Mszy św. o godz. 14.15 w bazylice jasnogórskiej przewodniczyć będzie bp Marek Solarczyk, biskup pomocniczy diec. warszawsko-praskiej, a w niedzielę i poniedziałek w Kaplicy Matki Bożej Eucharystie celebrować będzie bp Krzysztof Włodarczyk, delegat KEP ds. Ruchu Światło-Życie.

Podczas spotkania na Jasnej Górze po raz pierwszy zostanie zaprezentowana piosenka Marty i Darka Madejskich pt. „Młode serca”, która wygrała w konkursie na piosenkę roku formacyjnego 2018/2019 Ruchu Światło-Życie. „U nas jest zwyczajem, że na każdy rok pracy formacyjnej, niezależnie od stałego programu formacyjnego, wybieramy znak roku, piosenkę roku. W tym roku piosenkę skomponowali nasi ludzie z Ruchu Ś-Ż , na podstawie Ewangelii św. Marka i homilii Ojca Świętego Franciszka. Piosenka nosi tytuł ‘Młode Serca’” – informuje ks. Marek Sędek.

Na pytanie, jakich owoców spodziewa się po tegorocznej Kongregacji, moderator generalny ks. Marek Sędek odpowiada: „Taka Kongregacja to przede wszystkim nabranie ‘nowego ducha’. Nasze spotkanie to nie tylko rozważanie, nie tylko referaty, ale i modlitwa, podtrzymywanie więzi. Zjeżdżamy się tu z całej Polski, ale nie tylko – bo są też z zagranicy, z Niemiec, Ukrainy, Słowacji, Czech, Białorusi, mamy też listy jedności z Filipin i Chin. Więc jest to dla nas takie spotkanie jedności. A czego się spodziewam? Przede wszystkim odnowienia nowej gorliwości. Chcemy przekazywać tradycję Kościoła, ale przekazywanie tradycji to nie znaczy przekazywanie popiołu, tylko to znaczy rozpalanie ognia, który ciągle z Kościele płonie i ma płonąć”.

„Ruch Światło-Życie przede wszystkim jest propozycją, aby kroczyć z Chrystusem przez życie, żeby w Nim odnajdywać fundamenty dla budowania, tak jak to Jan Paweł II mówił, projektu na swoje życie. I właśnie temu chce służyć Ruch Światło-Życie. Chcemy różnymi nowymi inicjatywami, pomysłami towarzyszyć młodym w ich podejmowaniu decyzji życiowych, i towarzyszyć im przede wszystkim ze słowami Chrystusa” – podkreśla moderator generalny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem