Reklama

Warszawa: modlitwa w mariańskiej parafii za cierpiących na depresję

2017-11-23 13:18

aw / Warszawa / KAI

©stokkete/fotolia.com

Modlitwa w intencji osób cierpiących na depresję i ich rodzin będzie odbywać się w kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski na warszawskim Marymoncie, w parafii, prowadzonej przez księży marianów. W drugi czwartek miesiąca wierni będą odmawiać Koronkę do Bożego Miłosierdzia i adorować Najświętszy Sakrament.

- To była inicjatywa świeckich, którą bez wahania zaakceptowałem, bo widzę dużą potrzebę modlitwy i wsparcia osób, cierpiących na depresję - mówi w rozmowie z KAI ks. Marcin Jurak MIC, proboszcz parafii. Dzięki spowiedziom w konfesjonale i rozmowom z parafianami zorientował się, że jest to narastający problem i że wspólnota parafialna może próbować temu zaradzić. Tym bardziej, że chorzy często wstydzą się mówić o chorobie, spotykają się też z niezrozumieniem ze strony najbliższych i dalszego otoczenia. - To choroba wielowymiarowa i choć rozróżnia się dwa podstawowe typy depresji - endogenną, czyli uwarunkowaną zaburzeniami fizjologicznymi i egzogenną, która jest efektem trudnych wydarzeń życiowych, jest jej tyle rodzajów, ile przejawów choroby - mówi KAI dr. Dorota Kamela, kierownik Poradni Zdrowia Psychicznego przy ul. Płockiej i członkini Rady Parafialnej.

Objawem jest obniżenie nastroju, drażliwość, problemy z koncentracją, codziennym funkcjonowaniem, anhedonia, czyli niezdolność przeżywania radości, odbieranie wydarzeń wyłącznie w czarnych barwach, myśli samobójcze. Najgorszą radą, jakiej bliscy mogą wówczas udzielić, to "Weź się w garść". Ale prawdziwym dzwonkiem alarmowym jest zaniedbanie się chorego, niezdolność pójścia do pracy, zamykanie się w sobie, pytanie, czy jego życia ma sens. Taka osoba potrzebuje konkretnej pomocy - podkreśla dr Kamela.

Mecenas Anna Konarska, inicjatorka modlitwy, wyjaśnia, że przy różnych sprawach, które prowadzi jako adwokat, ma kontakt albo z osobami dotkniętymi depresją i chorobami psychicznymi, albo z ich rodzinami. - To ludzie z "przyklejonym" uśmiechem, których choroba nie rzuca się w oczy podczas powierzchownych kontaktów, ale przy głębszym kontakcie okazuje się, jak bardzo cierpią, samotnie, często niezrozumiane przez najbliższych. Ta choroba jest też ukrywana przez rodzinę, gdyż uważana jest za wstydliwą - dodaje mecenas Konarska. - Boimy się takich osób, mało mówi się o nich. - Dlatego, jej zdaniem, ważne jest, aby na nabożeństwo przychodzili zarówno zdrowi, jak i chorzy i żeby połączyła ich wspólna modlitwa.

Reklama

Prawniczka zastanawiała się, jak można tym osobom pomóc, więc zaczęła szukać w internecie informacji o wspólnotach, które pełnią taką posługę. Stwierdziła, że działa Stowarzyszenie Psychologów Chrześcijańskim, które pomaga wielu chorym, ale wspólnot wspierających w parafiach jest niewiele. Stąd pomysł inicjatywy w parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Warszawie. Ksiądz proboszcz, do którego się zwróciła, zaaprobował bez zastrzeżeń jej pomysł. - Po ogłoszeniu na stronach parafii o planowanej modlitwie, dostałem bardzo wiele maili, dużo osób rozmawiało ze mną bezpośrednio. Dla mnie było to dodatkowe potwierdzenie, że inicjatywa jest potrzebna - mówi ks. Jurak. Marianin liczy na to, że dzięki modlitwie wyłoni się grupa wsparcia dla chorych, że dzięki niej nie będą czuć się samotni i porzuceni.

Dr Kamela, podsumowując własne doświadczenie zawodowe, dostrzega wzrost liczby cierpiących na depresję. Pacjenci są w różnym wieku, bardzo wielu jest młodych. Z trudem wytrzymują presję zawodową (zdarza się, że zapadają na depresję po otrzymaniu wyższego, kierowniczego stanowiska, wówczas boją się, że nie podołają obowiązkom). Są przemęczeni, pracują nieraz po kilkanaście godzin na dobę, nie potrafią odpoczywać. Kobiety żyją pod szczególną presją, bo czują, że muszą był idealne w łączeniu ról pracownika i matki. Ponadto słabną więzi społeczne, młodzi, przybywający do wielkich miast za pracą są daleko od rodzin, a relacje sąsiedzkie są słabe lub ich nie ma.

Dlatego dr Kamela z aprobatą mówi o inicjatywie w parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski. Grupa wsparcia może bardzo wspomóc chorym i ich rodzinom, modlitwa ma wielką wartość. Tym bardziej, że grupy terapeutyczne przy poradniach są rzadkością. - Modlitwa, obecność, bliskość, wymiana doświadczeń są bardzo cenne, łagodzą cierpienie. W takich grupach nawiązują się przyjaźnie, powstają więzi, a to szansa dla cierpiących na depresję - mówi psychiatra. ***

Raporty Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wskazują, że na depresję cierpi ok. 300 mln osób. Jest to choroba, plasująca się na czwartym miejscu pod względem liczebności występowania. Liczba ta stale wzrasta, na co wskazują pomiary z 2005 i 2015 r. W ciągu dekady odnotowano wzrost o 18 proc. Według prognoz WHO, w 2020 roku depresja zajmie drugie miejsce, tuż za chorobami układu krążenia. Znamienne, że jest to choroba, na którą w zdecydowanej większości, bo aż 80 proc., zapadają kobiety.

W Polsce, wg badań EZOP na depresję cierpi ok. 770 tys. osób. Statystyki z 2010 podają, że choroba ta staje się udziałem 1,2 mln osób, przy czym tylko 60 proc. zwraca się po pomoc do specjalistów.

Tagi:
modlitwa

Nocna modlitwa

2018-08-08 10:23

Magdalena Kowalewska
Edycja warszawska 32/2018, str. IV

Pielgrzymujący co miesiąc nocą, z Miedniewic do Niepokalanowa, uczestniczą we wspólnej modlitwie z grupą osób czuwających w bazylice Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask w Niepokalanowie

Magdalena Kowalewska
Pielgrzymi, także ci duchowi, zawierzają się Maryi Wszechpośredniczce Łask

Choć z Miedniewic, z sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej, wyruszają od czterech lat, początki tego pątniczego szlaku sięgają 1993 r. Wtedy rozpoczęły się pielgrzymki pokutne z Błonia do Niepokalanowa, a nocne modlitewne wędrowanie z Miedniewic jest ich kontynuacją. – Po 252. pielgrzymce dla tych, którzy nie są w stanie wyruszyć na pątniczy szlak pieszo, powstała grupa całonocnie czuwająca w Niepokalanowie – opowiada Jan Topolski, który przez 20 lat prowadził pielgrzymki z Błonia do Niepokalanowa. – W nocy z 11 na 12 sierpnia, licząc wszystkie pielgrzymki i dotychczasowe adoracje, na czuwaniu spotkamy się po raz 300-setny – dodaje Jan Topolski. Uczestnicy nocnego czuwania modlą się o zwycięstwo Niepokalanej w ojczyźnie, Europie i na całym świecie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Góra sięgająca samego nieba

2018-08-14 11:02

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 33/2018, str. 3

Bożena Sztajner/Niedziela

Polska droga wiary ma charakter maryjny. Śmiało można powiedzieć, że maryjność to polska specjalność, a pielgrzymowanie jest naszym polskim fenomenem. Wielkie rzesze pielgrzymów podążających poprzez polską ziemię wciąż wydeptują ścieżki do Maryi czczonej w różnych wizerunkach. Główny cel polskich pielgrzymów to Jasna Góra, która dla ludzi wierzących jest najważniejszą z gór. To góra duchowa, sięgająca samego Nieba i pozwalająca nam przez Maryję doświadczyć bliskości Boga. Czas pielgrzymowania daje szansę szczególnego uświęcenia. To jednocześnie przypomnienie, że życie człowieka na ziemi jest podążaniem ku wieczności, która już tutaj się zaczyna. A Jasna Góra stanowi strefę modlitwy, w której czujemy się wolni, bezpieczni jak w rodzinnym domu i kochani Matczyną miłością.

Zobacz także: Góra sięgająca samego nieba

Tutaj, w dłonie Maryi, składamy nasze wszystkie polskie sprawy.

Polacy to naród szczególnie wyróżniony, żyjący na ziemi, przez którą przeszła i przechodzi wielka rzesza świętych i bohaterów narodowych. Polacy to naród wyjątkowy, bo ma wyjątkową Matkę, która jest Królową Polski. Ostatnio niemiecki kardynał Gerhard Ludwig Müller zauważył, że Polska jest krajem o wyjątkowych tradycjach wolnościowych i demokratycznych. Zdecydowanie wezwał on Unię Europejską do respektowania polskiej demokracji. – Polski naród za swoją wolność oddawał życie i cierpiał. Na Polskę trzeba spoglądać z perspektywy jej własnej historii i podziwiać za to, czego we własnej historii doświadczyła – powiedział kard. Müller w łomżyńskim Radiu Nadzieja. To ważne słowa, podnoszące nas na arenie międzynarodowej i wspierające w tym trudnym czasie, gdy europejscy urzędnicy z centrali w Brukseli chcą zatrzymać polską sztafetę pokoleń, która doprowadziła naród do prawdziwej wolności i demokracji. Wsparcie niemieckiego kardynała jest bardzo ważne właśnie teraz, gdy Polska znalazła się na celowniku polityków Unii Europejskiej z tego powodu, że wybiła się na niepodległość i decyduje o sobie.

Trudno nie zauważyć, że Polacy wyraźnie imponują innym narodom. Wielka Pokuta i „Różaniec do Granic” to polskie gigantyczne inicjatywy modlitewne, które podchwycił świat. Obecnie trwa Światowa Krucjata Różańcowa za Ojczyznę, podjęta na polski wzór. USA, Wielka Brytania, Irlandia, Australia, Nowa Zelandia, Dania, Indie, Panama, Liban, Nigeria, Zimbabwe, Meksyk, Włochy – w tych krajach, wzorem Polski, nastąpiła duchowa mobilizacja. W każdym z nich wierni podjęli różańcową modlitwę w obronie katolickiej wiary i ocalenia swych ojczyzn. Lista państw tworzących Świętą Ligę Narodów wciąż się wydłuża. Polskie inicjatywy duchowe osiągają już wymiary ekstremalne. W ostatnim czasie artyści z różnych kontynentów zostali zaproszeni przez polskich artystów do projektu „Dekalog”, który polega na muzycznej prezentacji Bożych przykazań. Kolejnym krokiem jest zaniesienie tablic Dekalogu przez polskich śmiałków na Giewont, Synaj, a ostatnio na Mont Blanc. W projekt zaangażowali się m.in.: Marcin Pospieszalski, Radek Grabowski, pinista Marek Kamiński, muzyk Darek Malejonek. Chcą oni przypomnieć światu przykazania, które dał ludziom Bóg. Na szczyt Mont Blanc zanieśli też flagę Ruchu „Europa Christi” z krzyżem. Widać – Polacy potrafią wejść nawet na Dach Europy, aby przypomnieć o Chrystusie i o Dekalogu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Kanada: biskupi stawiają na opiekę paliatywną

2018-08-16 19:09

vaticannews.va / Ottawa (KAI)

W dobie zalegalizowanego wspomaganego samobójstwa i eutanazji opieka paliatywna musi pozostać jasno wyróżniona jako forma opieki, która zwraca uwagę na potrzeby i godność osoby aż do naturalnego końca jej życia. To oświadczenie Konferencji Episkopatu Kanady wpisuje się w dyskusję na temat ustawy o rozwijaniu struktur opieki paliatywnej w tym kraju.

maxlkt/pixabay.com

Biskupi wskazali, że postawą chrześcijańską jest leczenie chorych, ofiarne służenie potrzebującym, bycie świadkami nienaruszalnej godności oraz bronienie ludzkiego życia na każdym jego etapie. Mimo legalizacji eutanazji i wspomaganego samobójstwa Kościół pozostaje zdecydowanie przeciwny tym praktykom – podkreślili hierarchowie.

Wątpliwości w sprawie ustawy o legalizacji eutanazji w Kanadzie zgłaszali już niektórzy prawnicy wkrótce po jej zatwierdzeniu przez Senat w 2016 r. Dziś niektóre z tych uwag znów się pojawiły po skandalu, do jakiego doszło w jednym ze szpitali, gdzie nieuleczalnie choremu Rogerowi Foleyowi, zamiast opieki domowej personel zaproponował wspomagane samobójstwo.

Biskupi wyraźnie podkreślili różnicę między eutanazją a opieką paliatywną i jednoznacznie wskazali, że praktyki celowo kończące życie pacjenta nie mogą znaleźć się w nowych programach opieki paliatywnej. Jest to centralny punkt filozofii tego rodzaju opieki i to fundamentalne rozgraniczenie musi być utrzymane – wskazali hierarchowie.

Z oświadczenia dowiadujemy się również, że Kościół w Kanadzie za pośrednictwem parafii zamierza uświadamiać społeczeństwo w kwestii opieki paliatywnej, rozpowszechniając materiały na ten temat. W tym celu współpracuje z wieloma stowarzyszeniami medycznymi i instytutem bioetyki. Podkreślono również integralną wizję opieki paliatywnej, która zakłada troskę o chorego na poziomie zarówno fizycznym, jak i emocjonalnym i duchowym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem