Reklama

Ofiarowanie Najświętszej Maryi Panny

2017-11-21 07:52

malk/brewiarz.pl, katolik.pl, Adonai.pl/pch24

Wikimedia Commons
Prezentacja Marii w świątyni obraz Tycjana. By Titian [Public domain], via Wikimedia Commons

21 listopada w tradycji katolickiej przypada święto, na temat którego większość wiernych nie wie zbyt wiele. Inne święta i uroczystości związane z Matką Bożą są nawet przeciętnie zorientowanym dość dobrze znane – przeważnie wiemy bowiem, czym było Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny, Jej Wniebowzięcie, Niepokalane Poczęcie czy Zwiastowanie Pańskie, ale gdy słyszymy o ofiarowaniu, niejeden spośród wiernych ma problem ze zdefiniowaniem istoty tego święta. Przypomnijmy więc czym ono jest.

1. Czym było ofiarowanie w tradycji żydowskiej?

Zgodnie ze starotestamentowym zwyczajem Żydzi, zanim ich dziecko ukończyło piąty rok życia, zabierali swe dziecko do jerozolimskiej świątyni i oddawali kapłanowi, by ofiarował je Panu. Był to rytuał podobny w swej ziemskiej wymowie do ustawionego oczywiście później – już wśród chrześcijan – chrztu. Podobnie jak to przez wieki w późniejszej tradycji katolickiej, tak i wśród żydów niektóre matki, w związku ze szczególnymi dla siebie wydarzeniami, niektóre spośród swoich dzieci decydowały się, tuż po urodzeniu, oddać na służbę Bogu. To także odbywało się podczas obrzędu ofiarowania.

2. Dlaczego Maryja została ofiarowana Bogu?

Reklama

Rodzice Najświętszej Maryi Panny, jak przekazuje nam Tradycja, przez wiele lat nie mogli mieć dzieci. Święta Anna, mimo tego nigdy nie utraciła wiary, że Bóg pobłogosławi ją potomstwem. Złożyła więc obietnicę, że jeśli urodzi dziecko, odda je na służbę Bogu. Jej modlitwy zostały wysłuchane – urodziła dziecko, córkę, której dała na imię Maria. Poświęciła więc na służbę Bogu swe jedyne, długo oczekiwane i wymodlone dziecko.

3. Kto ofiarował Maryję Bogu?

Święci Joachim i Anna, rodzice Maryi, udali się do świątyni, by ofiarować córkę Bogu prawdopodobnie gdy była w wieku około trzech lat. Kapłanem, który dokonał obrzędu był święty Zachariasz – ten sam, którego pamiętamy z Ewangelii głównie z roli ojca świętego Jana Chrzciciela. Według niektórych pism wczesnochrześcijańskich, Maryja mogła pozostawać w świątyni nawet przez kolejnych dwanaście lat.

4. Czym jest paralelizm świąt związanych z Maryją i Panem Jezusem?

O ustanowieniu kolejnego święta ku czci Najświętszej Maryi Panny zdecydowały nie tylko przekazy pisemne wynikające wprost z Tradycji, ale i inny owej Tradycji kontekst. Wśród katolików istnieje bowiem bardzo silny kult Maryi, przez niektórych nazywana jest nawet Współodkupicielką. Nie może więc dziwić, że skoro obchodzimy uroczyście Poczęcie Jezusa (25 III) i Poczęcie Maryi (8 XII), Narodzenie Jezusa (25 XII) i Narodzenie Maryi (8 IX), Wniebowstąpienie Jezusa i Wniebowzięcie Maryi (15 VIII), katolicy chcieli obchodzić także obok święta ofiarowania Chrystusa (2 II) także święto ofiarowania Jego Matki.

5. Kto szczególnie świętuje w dniu wspomnienia Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny?

W Kościele katolickim wspomnienie Ofiarowania NMP jest świętem patronalnym Sióstr Prezentek, a także dniem szczególnej pamięci o mniszkach klauzurowych. Przypominał o tym między innymi święty Jan Paweł II pisząc z okazji tego święta: „Maryja jawi się nam w tym dniu jako świątynia, w której Bóg złożył swoje zbawienie, i jako służebnica bez reszty oddana swemu Panu. Z okazji tego święta społeczność Kościoła na całym świecie pamięta o mniszkach klauzurowych, które wybrały życie całkowicie skupione na kontemplacji i utrzymują się z tego, czego dostarczy im Opatrzność, posługująca się hojnością wiernych”.

Tagi:
wspomnienia

Byliśmy razem przy ołtarzu i przy redakcyjnym stole

2018-12-05 11:05

Katarzyna Woynarowska
Niedziela Ogólnopolska 49/2018, str. 23

Wiadomość o nagłej śmierci ks. Adama Łacha, proboszcza w Nowym Duninowie, który przez niemal dekadę był redaktorem odpowiedzialnym za płocką edycję „Niedzieli”, z trudem jeszcze dociera do naszej świadomości

Archiwum „Niedzieli”
Podczas kolegium redakcyjnego edycji płockiej w centrali „Niedzieli” w Częstochowie, pierwszy z lewej – ks. Adam Łach

Przez wiele lat ks. Adam Łach był jednym z nas. Również wtedy, gdy przestał przyjeżdżać do Częstochowy, pozostał wierny „Niedzieli”, a my nadal traktowaliśmy go jak kogoś bardzo bliskiego. Należał do „niedzielnej” rodziny. Obok tego mocnego mężczyzny o szczerej twarzy, wielkim sercu i dużym poczuciu humoru nie sposób było przejść obojętnie. Ceniliśmy jego dobroć, pracowitość, profesjonalizm i oddanie dla misji „Niedzieli”. Ale nade wszystko kochaliśmy go jako człowieka i kapłana. Nie sposób zliczyć przegadanych w redakcji godzin i litrów wypitej kawy, setek pomysłów, dyskusji i kończonych salwami śmiechu anegdotek, którymi sypał jak z rękawa. Wielu z nas pamięta jubileusz edycji płockiej, na który zjechało się towarzystwo z 21 lokalnych edycji „Niedzieli”, z ówczesnym redaktorem naczelnym ks. inf. Ireneuszem Skubisiem na czele. Wspaniałe spotkanie okazało się wkrótce spotkaniem pożegnalnym z edycją, chociaż nitki wiążące ks. Adama z redakcją nigdy na dobre nie zostały zerwane.

Ks. Adam Łach współpracę z redakcją „Niedzieli” zaczął 1997 r., jako drugi z kolei redaktor edycji płockiej. W pracę redakcyjną wprowadzał go poprzednik ks. Jan Augustynowicz, który też już odszedł do wieczności. Ks. Adam miał redaktorskie oko. Jako dziennikarz kreatywny, rzutki i pracowity w krótkim czasie stał się jednym z najlepszych redaktorów edycyjnych. Po latach tak go pamięta redaktor naczelna „Niedzieli” Lidia Dudkiewicz: – Ks. Adam pracował w „Niedzieli” do 2008 r. Dziennikarze „Niedzieli”, którzy znali ks. Adama i z nim współpracowali, przyznają, że był to człowiek z niezwykłą charyzmą – ciepły, nieformalny, zwyczajny, a zarazem wyjątkowy. Zapamiętaliśmy go jako sumiennego redaktora i dobrego organizatora. Jego wiedza i rzetelność były podstawą w pracy dziennikarskiej, w pisaniu artykułów i organizowaniu materiałów do cotygodniowego wydania edycji płockiej „Niedzieli”. Miesiąc temu miałam łaskę spotkać ks. Adama na Jasnej Górze w przejściu między Kaplicą Cudownego Obrazu Matki Bożej a Bazyliką Jasnogórską. Kilka serdecznych słów starych przyjaciół, z zaproszeniem na spotkanie przy redakcyjnym stole podczas następnego jego pobytu na Jasnej Górze. Dziękujemy ks. Adamowi za współpracę i wierność „Niedzieli”, za ubogacanie nas świadectwem swojego kapłańskiego życia. Pozostanie w naszej pamięci i modlitwie.

Ks. Mariusz Frukacz, który pojawił się w „Niedzieli” w tym samym czasie co ks. Łach, pamięta dobrze tego nietuzinkowego kapłana: – Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że jego pasją było kapłaństwo oraz drugi człowiek. I tę właśnie pasję przekładał na pracę dziennikarską. Wiedział, jak ważne jest dobrze prowadzone pismo katolickie. Sam bardzo kompetentnie podczas naszych spotkań wypowiadał się na temat roli mediów w Kościele. Bronił wartości pism katolickich. Robił wszystko, co było w jego mocy, aby „Niedziela” była obecna w przestrzeni publicznej. Był też bardzo otwarty na drugiego człowieka, koleżeński. Kierował się normalnością. Spotykałem go z różańcem w ręku.

Ks. Tomasz Opaliński, obecnie proboszcz parafii w Janowie (diecezja płocka), a także nasz wieloletni przyjaciel i współpracownik, nie kryje emocji: – „Życie Twoich wiernych, o Panie, zmienia się, ale się nie kończy” – głoszą słowa prefacji z Mszy św. za zmarłych. „Cokolwiek pomiędzy ludźmi kończy się – znaczy: nigdy nie zaczęło się.

Gdyby prawdziwie się zaczęło – nie skończyłoby się. Skończyło się, bo nie zaczęło się.

Cokolwiek prawdziwie się zaczyna – nigdy się nie kończy” (Edward Stachura). To, co Boże, i to, co ludzkie. Dwa teksty, które przecinają się tam, gdzie zaskakuje nas to, że ktoś może odejść z tego świata tak po prostu, z marszu, zamiast na Liturgię odprawianą w parafialnym kościele iść prosto na Liturgię Niebieską... Tak odszedł od nas ks. Adam Łach. Wśród tylu ludzi – parafian, rodziny, przyjaciół, znajomych na Facebooku – odchodził sam...

Zabolało... Bo to kolejny członek redakcyjnej rodziny „Niedzieli Płockiej”, który odszedł tak nagle i przedwcześnie – więzy przyjaźni mimo rozwiązania edycji płockiej przecież pozostały: cztery lata temu nasz redakcyjny fotograf Darek Świtalski, nieco ponad rok temu ten, który rozpoczynał działalność edycji – ks. Jan Augustynowicz... Ale skoro „życie wiernych się nie kończy”, skoro „cokolwiek prawdziwie się zaczyna – nigdy się nie kończy”, to niech ten ból utrwali wszystko to, co było dobre, aby pozostało nie tylko na służbowych i prywatnych (gdzie tu jest granica?) fotografiach, ale też w nas. Nie wiem, czy w niebie będzie taka kawa, jakiej morze wypiliśmy na redakcyjnych kolegiach i przy komputerach... Ale wierzę, że my, którzy tu jeszcze pielgrzymujemy, spotkamy się kiedyś z tymi, do których Ty, Księże Adamie, teraz dołączyłeś.

* * *

Ks. Adam urodził się w Przasnyszu w 1971 r., święcenie kapłańskie przyjął w 1995 r., tak więc w redakcji przy ul. 3 Maja 12 w Częstochowie pojawił się jako młodziutki ksiądz. Studiował na ówczesnej Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, ukończył również studia na wydziale dziennikarskim UKSW. Z redakcją „Niedzieli” był związany przez 9 lat, do ostatniego numeru „Niedzieli Płockiej”. W swojej macierzystej diecezji duszpasterzował w parafii pw. Świętej Trójcy w Rypinie, a przez ostatnią dekadę był proboszczem w parafii pw. św. Mikołaja w Duninowie. Pracował też w Wydziale Kultury i Środków Społecznego Przekazu Kurii Diecezjalnej Płockiej (od 1997 r.). Pełnił funkcje diecezjalnego korespondenta KAI (od 2000 r.) oraz kapelana strażaków z OSP w gminie Nowy Duninów (od 2009 r.). W tym roku otrzymał urząd wicedziekana dekanatu gostynińskiego. Zmarł nagle 27 listopada 2018 r. na swojej plebanii.

Zgodnie z wolą wyrażoną w testamencie ciało ks. Adama Łacha spoczęło na cmentarzu w Duninowie. Mszy św. pogrzebowej, sprawowanej 1 grudnia br., przewodniczył bp Mirosław Milewski. Kochany nasz „Księże z Płocka”, będziemy pamiętać przede wszystkim w modlitwie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Głódź: Paweł Adamowicz był osobą wierzącą, nie wstydził się wiary, praktykował

2019-01-15 17:08

KAI

Człowiekowi rozkochanemu w Gdańsku, wizjonerowi, dla którego to miasto było powołaniem i sensem życia. Panie Prezydencie, Kochany Pawle! Już teraz nam Ciebie brakuje - to napis umieszczony w księdze kondolencyjnej, którą od godz. 10 podpisywano w sali nr 107 Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Na kolejnej karcie księgi kondolencje wpisał metropolita gdański. "Pozostaje w pamięci w naszych oczach ta wyciągnięta dłoń ze światełkiem do nieba, to jest swoista statua wolności" - napisał m.in. abp Głódź. Po dokonaniu wpisu metropolita w rozmowie nie ukrywał emocji i był poruszony uroczystością. - Dziękujemy i wierzymy, że Pan Bóg nagrodzi jego życie. Śp. Paweł Adamowicz był osobą wierzącą, nie wstydził się wiary, praktykował. Teraz zadanie, które stoi przed nami - umarłych pogrzebać, godnie i w ciszy. Rozważany jest pochówek w bazylice Mariackiej. Pani Magda i pan Piotr [żona i brat - przyp. red.] przekażą komunikaty.

Najprawdopodobniej będzie to sobota - dodał abp Głódź.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Szkoła Życia Chrześcijańskiego i Ewangelizacji

2019-01-18 07:36

Jeśli w twoim życiu Bóg jest nieobecny, albo nie jesteś pewny swojej relacji z Nim – zachęcamy Cię do uczestnictwa w Szkole Życia Chrześcijańskiego i Ewangelizacji Świętej Maryi z Nazaretu Matki Kościoła. Zapraszamy również tych wszystkich, którzy chcą wzrastać w dojrzałości chrześcijańskiej. Szkoła daje możliwość stałej formacji zarówno osobom indywidualnym, jak i całym wspólnotom.

Najbliższą sesję Szkoły zaplanowano na 22-24 lutego. Stopień „0” pozwoli ci, ufamy, poznać żywego Chrystusa i doświadczyć nowego życia w Nim. Na kolejnych stopniach będziemy mówić o tym, jak rozpoznać Bożą wolę dla swojego życia (stopień „1”), a także w jaki sposób dać się poprowadzić Panu na drodze ku pełni wolności (stopień „2”).

Zimowa sesja Szkoły odbędzie się w Liceum Sióstr Niepokalanek w Wałbrzychu (pl. Darowskiej 1). W programie przewidziano: Eucharystię, modlitwy medytacyjne i uwielbieniowe, interesujące konferencje, dyskusje przy kawie. Nie powinno zabraknąć również dobrego humoru.

Strona Szkoły: www.szkolazycia.info

Strona na FB: www.facebook.com/szkolazycia

Strona filii w Wałbrzychu na FB: https://www.facebook.com/szkolazyciawalbrzych

Koszt

25,0 zł (dzieci, uczniowie i studenci) lub 50,0 zł (dorośli). Cena obejmuje koszty organizacyjne oraz posiłki: w piątek kolację, w sobotę obiad i kolację, w niedzielę obiad.

Zapewniamy opiekę nad dziećmi od 3 roku życia.

Zgłoszenia

Formularz (preferowany sposób zgłoszeń): https://goo.gl/forms/shTOHgYfgxjGS3B83

Mail: szkolazyciawalbrzych@gmail.com

Telefon: 792-218-607

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem