Reklama

Pielgrzymka do Ojca Pio

Abp Kupny: zobaczmy w ludziach potrzebujących twarz Chrystusa

2017-11-17 19:06

xrk / Wrocław

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl

Obchody Światowego Dnia Ubogich w archidiecezji wrocławskiej z inicjatywy abp Józefa Kupnego odbędą się w bazylice św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Oleśnicy. Do uczestnictwa w centralnej Mszy św., którą o godz. 13.00 będzie transmitowała TVP Polonia zostali zaproszeni m.in. osadzeni w miejscowym zakładzie karnym.

Miejsce obchodów – jak zaznaczył w rozmowie z KAI metropolita wrocławski nie jest przypadkowe. – Święty Jan Apostoł wzywał, by nie miłować słowem i językiem, ale czynem i prawdą, podkreślając, że kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi – tłumaczył abp Kupny.

Z inicjatywy hierarchy do udziału w tej Mszy świętej, razem z wiernymi wszystkich oleśnickich wspólnot zostali zaproszeni bezdomni, przebywający w jednym z dolnośląskich domów im. św. Brata Alberta wraz z opiekunami, podopieczni Caritas Archidiecezji Wrocławskiej, a także osadzeni, odbywający karę pozbawienia wolności z miejscowym zakładzie karnym.

Reklama

– Ci ludzie z różnych względów na co dzień nie mają możliwości, by poczuć się częścią większej wspólnoty wiernych, często znajdują się na peryferiach, a przecież od chwili chrztu świętego jest w nich Boże życie, należą do Kościoła i dobrze, że dzięki papieskiej inicjatywie będą mogli doświadczyć tego, że kto wierzy nigdy nie jest sam - podkreśla abp Kupny.

Metropolita wrocławski zauważa także, że Światowy Dzień Ubogich jest poniekąd szansą dla każdego chrześcijanina. – Papież mówiąc o ubóstwie nie ma na myśli tylko ubóstwa materialnego, ale także ubóstwo duchowe – przypomina abp Kupny, dodając, że spotkanie z ludźmi potrzebującymi i otwarcie się na nich będzie prowadziło do rozwoju duchowego każdego wierzącego. – Zobaczmy w ludziach potrzebujących twarz Chrystusa, wówczas każdy z tego spotkania wyjdzie ubogacony – puentuje abp Kupny.

Tagi:
Wrocław abp Józef Kupny

Zmodernizowane ED72 w województwie dolnośląskim

2018-07-11 14:52

Anna Majowicz

Dziś we Wrocławiu odbyło się uroczyste przekazanie zmodernizowanego elektrycznego zespołu trakcyjnego ED72, który będzie służył pasażerom POLREGIO w województwie dolnośląskim.

Anna Majowicz

- Ogromnie cieszę się z faktu, że jeden z sześciu zmodernizowanych pojazdów będzie stacjonował we Wrocławiu – mówi Marzena Karoń, Dyrektor Oddziału Dolnośląskiego Przewozów Regionalnych. Jednostka po przełomowej modernizacji posiada nowoczesny design i szereg innowacyjnych rozwiązań wpływających na komfort i bezpieczeństwo podróży. Oprócz udoskonalonej przestrzeni dla podróżnych z dużym bagażem, dostępne są również stojaki na rowery, gniazdka elektryczne, windy oraz pojazdy dla osób o ograniczonych możliwościach poruszania się. Ponadto pojazdy ED72 jako pierwsze w Polsce posiadają innowacyjne ładowarki indukcyjne zamontowane w stolikach. Składy zostały wyposażone w bezprzewodowy Internet WiFi. Jak zaznacza Jerzy Michalak, Członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego odpowiedzialny, m.in. za transport dzięki dostosowanej do potrzeb mieszkańców ofercie przewozowej, Dolny Śląsk jest zdecydowanym liderem w kraju, jeśli chodzi o przyrost liczny pasażerów korzystających z kolei. – Dolnoślązacy masowo wracają do kolei. Mamy tych pasażerów o 75 proc. więcej niż jeszcze cztery lata temu. Dzisiejsza prezentacja pojazdu POLREGIO to kolejny ważny krok w rozwoju kolei i transportu publicznego w naszym województwie – mówi Jerzy Michalak.


Do końca wakacji pojazd będzie obsługiwał odcinek Wrocław – Lubliniec, a z początkiem roku szkolnego planowana jest obsługa odcinka Wrocław – Głogów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Papież do młodych: bądźcie zakorzenieni w historii i kulturze

2018-07-15 17:33

vaticannews.va / Fort-de-France (KAI)

Nie wyprodukowano nas w laboratorium. Wyrastamy z konkretnej rodziny, historii, kultury i musimy być w niej zakorzenieni. Tylko tak możemy coś zmienić – mówił papież Franciszek w przesłaniu do młodzieży z archipelagu Antyli na Morzu Karaibskim.

Grzegorz Gałązka

Spotkali się oni na Martynice, by zastanowić się nad przyszłością rodziny na Karaibach. Franciszek przyznał, że jeśli chcą ją zmienić, to czeka ich trudne zadanie. Najpierw jednak muszą sami zastanowić się nad sobą, czy są jeszcze młodzi, czy nie za szybko się w życiu ustawili.

- To trudne zadanie – przyznał Ojciec Święty. – Jesteście młodzi, ale zastanawiam się, czy naprawdę, a może jesteście zestarzałymi młodzieńcami? Bo jeśli się już zestarzeliście, to niczego nie zrobicie! Musicie być naprawdę młodzi! Z całą siłą młodości, by coś zmienić. Pierwsza rzecz, jaką musicie zrobić, to sprawdzić, czy nie jesteście ustawieni. Jeśli jesteście ustawieni, to nie dobrze. Kto się ustawił, musi zrobić krok wstecz.

Papież zachęcił młodych, aby inspiracji do przemiany rodziny na Karaibach szukali w jego adhortacji apostolskiej "Amoris laetitia", a w szczególności w jej czwartym rozdziale. Jest to najważniejsza część dokumentu, mówi bowiem, jak żyć miłością w rodzinie.

Franciszek wskazał też na potrzebę silnego zakorzenienia w historii. Drzewo wydaje owoce dzięki swym korzeniom. Jeśli chcecie przemieniać rodzinę, musicie mieć korzenie – mówił papież.

Musimy mieć korzenie

“ Nie można patrzeć na jutro, bez spojrzenia na wczoraj – mówił Ojciec Święty. – Nie można patrzeć w przyszłość, nie zastanawiając się nad przeszłością. Przygotowujecie się do przemiany tego, co zostało wam dane przez waszych poprzedników. Przyjmujecie historię, przyjmujecie tradycję, to, co było wczoraj. Macie korzenie. Nad tym chciałbym się na chwilę zatrzymać. Nic nie można zrobić w teraźniejszości ani w przyszłości, jeśli się nie jest zakorzenionym w przeszłości, w swej historii, kulturze, rodzinie, jeśli w swoim wnętrzu nie jesteś dobrze zakorzeniony. Z korzeni będziesz czerpał siłę, by iść naprzód. Nikt z nas, ani ja, ani wy, nie został wyprodukowany w laboratorium. Mamy swoją historię, mamy korzenie. I to, co robimy, owoce, które wydamy, piękne rzeczy, które stworzymy w przyszłości, wyrastają z tych korzeni. ”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Co się dzieje w Trybunale Konstytucyjnym?

2018-07-16 14:40

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

Trybunał Konstytucyjny proceduje nad aborcją eugeniczną od końca października 2017 roku, a prezes Julia Przyłębska nie wyznaczyła nawet terminu rozprawy. W 1997 prezes Andrzej Zoll był w o wiele trudniejszej sytuacji, a kwestię ochrony życia trybunał rozwiązał dokładnie w 162 dni. Obecnie wniosek ponad 100 posłów o stwierdzenie niekonstytucyjności aborcji eugenicznej, leży już w trybunale od 265 dni. A przecież przez ten czas statystycznie, co osiem godzin zabijane jest dziecko, czyli życie straciło ok. 800 dzieci.

Przypomnę, że skład orzekający pod przewodnictwem prof. Andrzeja Zolla miał o wiele trudniejsze zadanie. Miał przeciwników życia nienarodzonych w rządzie SLD i w Sejmie, którzy bombardowali trybunał proaborcyjnymi opiniami oraz stanowiskiem ówczesnego prokuratora generalnego. Mimo tak wielkiego sprzeciwu sędziowie w 1997 roku orzekli, że aborcja ze względów społecznych jest sprzeczna z ustawą zasadniczą, a życie ludzkie ma prawną ochronę od poczęcia.

Wyrok z 1997 roku jest przełomowy dla całego późniejszego orzecznictwa. Sędziowie dali też jednoznaczną wskazówkę, że również aborcja eugeniczna jest niekonstytucyjna. To bardzo logiczne. Skoro według konstytucji życie ludzkie jest prawem chronione od poczęcia, to tak jak nie zabijamy dorosłych niepełnosprawnych i chorych, tak samo nie można zabijać ich przed urodzeniem. Nie ma więc wątpliwości, że nienarodzone dzieci ze stygmatem prawdopodobieństwa choroby i niepełnosprawności, zasługują na taką samą ochronę, jak ich rówieśnicy bez tego wyroku.

Obecnie na biurkach sędziów trybunału konstytucyjnego leży wniosek doktora prawa i jednocześnie posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego, stanowisko marszałka sejmu oraz prokuratora generalnego. Wszystkie te dokumenty jednoznacznie dowodzą, że aborcja eugeniczna jest sprzeczna z konstytucją oraz dotychczasowym orzecznictwem trybunału. Politycy PiS, którzy są słusznie naciskani przez środowiska prolife, a także katolicką opinię, tłumaczą się wnioskiem w trybunale.

Sędziowie mają dziś stosunkowo łatwe zadanie. Przyznanie konstytucyjnej ochrony prawnej dzieciom ze stygmatem prawdopodobieństwa choroby lub niepełnosprawności, jest jedynie postawieniem przysłowiowej kropki nad "i" do orzeczenia sprzed 21 laty. Dlatego trzeba zadać pytanie: Co dzieje się z trybunałem i dlaczego nadal na wokandzie nie ma wyznaczonego terminu rozprawy nad stwierdzeniem niekonstytucyjności aborcji eugenicznej? Czy prawdą jest, że wniosek w trybunale ma być tylko alibi dla partii rządzącej, aby politycy PiS mogli w nieskończoność tłumaczyć się dlaczego blokują obywatelski projekt #ZatrzymajAborcję?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem