Reklama

Tysiące ludzi na Marszu Niepodległości

2017-11-11 18:27

wpolityce.pl

wpolityce.pl

Cała Polska świętuje dziś Dzień Niepodległości. Za nami już część oficjalna uroczystości na placu Piłsudskiego, w których uczestniczyły władze państwowe z prezydentem Andrzejem Dudą i premier Beatą Szydło na czele.

O godz. 15 rozpoczął się Marsz Niepodległości. Zebrani wyruszyli z ronda Dmowskiego, a następnie szli alejami Jerozolimskimi, Mostem Poniatowskim, Wybrzeżem Szczecińskim i Siwca, aby zakończyć Marsz na błoniach PGE Narodowego.

Wśród maszerujących jest cały przekrój społeczeństwa. Od najmłodszych, których na Marsz Niepodległości zabrali rodzice, po młodzież, osoby dorosłe i starsze.

Po zakończonej modlitwie, do zebranych na błoniach zwrócili się kombatanci.

Reklama

Można być wolnym i bezpiecznym, tylko w państwie narodowym. Musimy się przeciwstawić sugestiom, że globalizacja może nam sprzyjać, że da nam wolność. Musimy się temu przeciwstawić. Tylko Rzeczpospolita Polska Narodowa przyniesie nam bezpieczeństwo i wolność — powiedział jeden z kombatantów.

O 17:30 Zgromadzeni odśpiewali „Bogurodzicę” i rozpoczęli modlitwę różańcową.

Tagi:
święto niepodległości

Ach, cóż to był za bal

2017-11-29 10:28

Tomasz Strużanowski
Edycja toruńska 49/2017, str. III

Beata Grabowska
Pary, które postanowiły połączyć świętowanie 99. rocznicy odzyskania niepodległości z dobrą zabawą

Udało się! Przez wiele lat z nutką zazdrości przyjmowałem informacje o balach organizowanych w różnych miastach z okazji Święta Niepodległości. W tym roku do grona tych miast wreszcie dołączył też Toruń”. Tak przed 12 miesiącami rozpocząłem relację z Balu Niepodległości, zorganizowanego przez wspólnotę Domowego Kościoła. W tym roku organizatorzy (tu koniecznie należy imiennie i z wdzięcznością wspomnieć o parze diecezjalnej DK Ewie i Sylwestrze Winiarskich) dokonali rzeczy jeszcze trudniejszej: nie tylko doprowadzili do skutku drugą edycję, lecz także uczynili ją jeszcze bardziej atrakcyjną.

Sześćdziesiąt par, które 10 listopada postanowiły połączyć świętowanie 99. rocznicy odzyskania niepodległości z dobrą zabawą, z pewnością tego nie żałuje. Udało się podtrzymać wszystkie zeszłoroczne atuty: przepiękne miejsce (reprezentacyjny Dwór Artusa), podniosły, patriotyczny nastrój, elegancję (przejawiającą się zarówno w wystroju sali, jak i kreacjach pań), wyśmienitą kuchnię i wspaniałą atmosferę, wprawiającą w iście szampańskie nastroje (efekt ten – co warto podkreślić – został osiągnięty bez szampana, ponieważ bal miał charakter bezalkoholowy).

Do tych walorów udało się dorzucić kilka nowych. Za największy bez dwóch zdań należy uznać występ orkiestry wojskowej garnizonu toruńskiego pod batutą kpt. Krzysztofa Żeleśkiewicza. Na bogaty, podniosły program koncertu złożyło się kilkanaście pieśni patriotycznych, obejmujących okres od średniowiecza do czasów współczesnych. Za sprawą krótkich komentarzy, osadzających utwory w kontekście wydarzeń historycznych, uczestnicy balu przeszli przyspieszony kurs dziejów Polski. Prawdziwą wisienką na torcie okazał się występ Damiana Wilmy, solisty współpracującego z warszawskim Teatrem Wielkim – Operą Narodową. Świadkowie koncertu długo nie zapomną jego barytonu.

Drugą niespodzianką była obecność Małgorzaty i Pawła Królikowskich, popularnych aktorów znanych z telewizyjnych seriali. Goście z Warszawy wcielili się tym razem w rolę gospodarzy, prowadząc część artystyczną. Później, już na sali biesiadnej, wędrując od stolika do stolika, „przepytywali” uczestników balu, którzy opowiadali o swoim życiu małżeńskim i rodzinnym, pracy zawodowej, pasjach. Paweł, odpowiednio dozując napięcie, poprowadził też aukcję pięknego witrażu, osiągnięty z niej dochód zasili fundusz rekolekcyjny Domowego Kościoła. Na to samo konto trafią też pieniądze z loterii, w trakcie której można było wylosować wiele atrakcyjnych fantów.

Trzecią atrakcją był popis fechtunku w wykonaniu członków grupy rekonstrukcyjnej. Ich pojedynek na szable do złudzenia przypominał starcie „na poważnie”. Z szabel szły iskry, a widzom, którzy otoczyli „przeciwników” szerokim kręgiem, z zapartym tchem śledząc ich poczynania, ciarki przechodziły po plecach.

Przestronna Sala Wielka Domu Artusa pozwoliła szeroko rozwinąć skrzydła wodzirejowi Marcelemu Mateckiemu. Poprowadzony przez niego polonez rozpoczęły sunące jedna za drugą pary, zaś skończyły – bezkolizyjnie! – 16-osobowe szeregi. Po polonezie nastąpiły dalsze tańce. Grająca na żywo orkiestra raz za razem „sunęła” znane przeboje, na przemian w gorących i bardziej refleksyjnych rytmach.

W trakcie biesiadowania nie zabrakło wspólnego śpiewu pieśni patriotycznych, a zawodną (zwłaszcza w przypadku trzeciej, czwartej i dalszych zwrotek...) pamięć skutecznie wsparły wydrukowane na tę okazję śpiewniki.

Jak już wspomniałem, bal, zgodnie z ideą Nowej Kultury, propagowaną przez ruch oazowy, miał charakter bezalkoholowy, co tylko dodało waloru zabawie, pomagając w jej godnym przeżyciu. Niewątpliwie ułatwiły to przysmaki, serwowane przez hotel „Filmar”, zdolne zadowolić najwybredniejsze nawet gusty, piękny wystrój stolików oraz dyskretna, pełna kultury obsługa.

Cóż jeszcze mogę dodać? Do zobaczenia (oby) za rok, w setne urodziny Najjaśniejszej Rzeczypospolitej!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kostaryka: biskupi – związek jednopłciowy to nie małżeństwo

2018-08-18 17:28

vaticannews / San José (KAI)

Biskupi Kostaryki ubolewają nad zarządzeniem Izby Konstytucyjnej Sądu Najwyższego, która wsparła w tym kraju tzw. „małżeństwa jednopłciowe”. Decyzja była odpowiedzią na petycję złożoną przez jeden z ruchów LGBT.


Chęć niedyskryminowania osób homoseksualnych nie uprawnia państwa do podkopywania naturalnego porządku małżeństwa i rodziny – ostrzega kostarykański episkopat. Dodają, że niesłuszne byłoby uznawanie związków jednopłciowych jako równych małżeństwu. Hierarchowie potwierdzają poszanowanie dla porządku prawnego w Kostaryce, jednocześnie ubolewając nad tym, że Izba Konstytucyjna nie odrzuciła petycji, podważając istotę i naturalną funkcję rodziny.

Powołując się na adhortację apostolską "Amoris laetitia" papieża Franciszka przypominają jego słowa, że związki jednopłciowe nie mogą być tak po prostu zrównane z małżeństwem. Żaden związek, który jest tymczasowy, czy zamknięty na przekazywanie życia nie może zapewnić przyszłości społeczeństwu.

Od dnia podjęcia decyzji przez Sąd Najwyższy Zgromadzenie Narodowe ma 18 miesięcy, aby przyjąć ustawę regulującą tę kwestię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

33. Pielgrzymka Energetyków, Elektryków, Elektroników

2018-08-20 10:58

o. Stanisław Tomoń

33. Pielgrzymka Energetyków, Elektryków, Elektroników trwałą w sobotę i niedzielę, 18-19 sierpnia na Jasnej Górze. Uczestniczyło w nim ok. 6 tys. pracowników branży energetycznej oraz elektrowni z całej Polski. Gościem pielgrzymki był minister energii Krzysztof Tchórzewski. Obecni byli prezesi i dyrektorzy zakładów, przedstawiciele zarządów i spółek oraz związkowcy. Wraz z czynnymi zawodowo pracownikami branży przybyli również koledzy emeryci i renciści. Na placu jasnogórskim widać loga i transparenty wszystkich czterech grup energetycznych w Polsce: Polska Grupa Energetyczna (PGE), Tauron - Polska Energia (Grupa Energetyka Południe), Grupa Energetyczna Centrum Enea oraz Grupa Energetyczna Północ - ENERGA.

Biuro prasowe Jasnej Góry

„Jestem energetykiem z wykształcenia, stąd jest mi dużo łatwiej współpracować z energetykami, elektrykami, ponieważ rozumiem i wiem, co robią – mówi Krzysztof Tchórzewski, minister energii - Stoimy przed olbrzymimi wyzwaniami. Te wyzwania to patrzenie w przyszłość. Jeżeli zauważymy, że budowa elektrowni to jest 5-6 lat, a elektrowni jądrowych to już 10-12, to wtedy możemy zrozumieć perspektywę. I stoimy przed wyzwaniami, czy dzisiejsze wydatki są najważniejsze, czy zamiast wydać dziś na bieżące potrzeby 6 mld złotych, bo to jest przeciętny koszt bloku energetycznego, czy zainwestować w przyszłość. Zużycie energii elektrycznej w Polsce od końca 2015 roku do połowy bieżącego roku wzrosło o 8 i pół procent. Czyli jeśli chcemy się dynamicznie rozwijać, musimy patrzeć w przyszłość. Stąd ta nasza siła energetyków musi być olbrzymia, by móc pokazać społeczeństwu, że może trzeba na coś nie wydać, a wydać w energetykę. Teraz zabiegamy bardzo mocno, by państwo polskie mogło uczestniczyć w budowie elektrowni jądrowych. A w budżecie są różne potrzeby. I też o to chcę jako minister modlić się dzisiaj, żeby i obywatele, ale także i uczestnicy sprawowania władzy w Polsce popatrzyli w przyszłość. Musimy nie tylko w jądrowa, ale w ogóle w energetykę inwestować dużo”.

„Pozdrawiam z tego miejsca wszystkich energetyków, ale i wszystkich Polaków, bo nie ma już żadnego obywatela w Polsce, który by z energetyki czy elektryki nie korzystał” – podkreśla min. Tchórzewski.

„Pielgrzymka jest ogromnym wsparciem duchowym dla wszystkich pracowników po całym roku trudnej pracy, i naładowaniem akumulatorów również duchowych na następny, długi, ciężki rok - opowiada Wojciech Lutek, prezes Zarządu PGE Dystrybucja S.A. – Problemów jest całe mnóstwo, więc jest co przedkładać Matce Boskiej, myślę, że każdy ma swoje, osobiste sprawy z jednej strony, a z drugiej przede wszystkim będziemy się modlić, aby pogoda dopisała, żeby tych awarii było jak mniej, żeby ta praca była jak najbardziej bezpieczna i jednocześnie to, co mamy w misji spółki, żeby dostarczać nieprzerwanie odpowiedniej jakości energię elektryczną do wszystkich obiektów, do wszystkich odbiorców”.

„Jestem pod wielkim wrażeniem dzisiejszego dnia, dużych tłumów naszych braci energetycznych ze wszystkich grup energetycznych - opowiada Alicja Klimiuk, p. o. prezesa Zarządu Energa S.A. – W tym dniu życzę moim współpracownikom, a także energetykom ze wszystkim grup energetycznych, żeby zawsze mieli poczucie bezpieczeństwa w swojej pracy. Myślę, że to jest najważniejsze, praca, którą nasi współpracownicy wykonują jest pracą bardzo niebezpieczną. Ważne jest, aby był taki dzień, gdzie wszyscy razem pójdziemy do Matki Bożej poprosić o opiekę i troskę na każdy następny dzień roku i pracy”.

Warto dodać, że niedawno podpisane zostały porozumienia między wszystkimi czterema grupami energetycznymi o wzajemnej pomocy w sytuacji katastrof – „żeby szybciej usuwać awarie, żeby szybciej przyjść ludziom na pomoc” – podkreśla min. Tchórzewski. „Dwa tygodnie temu pod egidą ministra Tchórzewskiego podpisaliśmy porozumienie ze wszystkimi spółkami energetycznymi, w związku z tym ta synergia następuje, na drodze współpracy, ale i na drodze wspólnej modlitwy” - dodaje Wojciech Lutek, prezes Zarządu PGE Dystrybucja S.A.

„Środowisko, które w dzisiejszej rzeczywistości tych wszystkich, którzy produkują energię elektryczną i cieplną, jest niezwykle ważne w całym funkcjonowaniu naszego społeczeństwa i naszej Ojczyzny. A wiec przypominamy sobie, zwłaszcza w roku 100. roku odzyskania niepodległości, że jest to służba, i dzisiaj bez energii elektrycznej czy cieplnej nie wyobrażamy sobie życia - podkreśla ks. kan. Sławomir Zyga– Można by powiedzieć, że tak jak chleb dla człowieka jest podstawowym pożywieniem i piekarz go wypieka, tak dla całej naszej technologii, która nas otacza, wszystkich rzeczy, z których na co dzień korzystamy, żeby spełniać nasze misje i powołania, nasze prace i zawody, potrzebna jest ta energia elektryczna, i ktoś jest tym ‘piekarzem’ energii elektrycznej, czyli energetycy, elektrycy, czyli ci wszyscy, którzy zajmują się jej wytwarzaniem, przesyłaniem i w tym końcowym odbiorze – elektronicy, którzy mają pieczę nad tymi wszystkimi naszymi urządzeniami. Chcemy polecać to całe nasze środowisko Jezusowi Chrystusowi przez wstawiennictwo Maryi, żebyśmy tą pracę wykonywali jako powołanie, nie tylko jako zawód, nie tylko jako środki materialne, ale jako powołanie. Ale też i sami byli pełni energii płynącej z Bożej łaski, po to, aby świadczyć o Chrystusie w środowiskach, w których na co dzień energetycy i elektrycy pracują”.

*

Uczestnicy pielgrzymki w kolorowych koszulkach i z transparentami grup energetycznych przeszli rano w niedzielę, 19 sierpnia z Archikatedry Częstochowskiej Alejami Najśw. Maryi Panny na Jasną Górę. Centralna Msza św. odprawiona została na Szczycie jasnogórskim o godz. 11.00. Eucharystii przewodniczył bp Łukasz Buzun, bp pomoc. diec. kaliskiej.

Mszę św. koncelebrowali księża duszpasterze branży energetycznej, wśród nich krajowy duszpasterz Energetyków, Elektryków i Elektroników ks. kan. Sławomir Zyga i częstochowski duszpasterz tego środowiska ks. prał. Jarosław Sroka.

Na Mszy św. obecni byli m.in. Krzysztof Tchórzewski, minister energii; Wojciech Lutek, prezes Zarządu PGE Dystrybucja S.A.; Alicja Klimiuk, p. o. prezesa Zarządu Energa S.A.; Andrzej Kojro, prezes Zarządu przedsiębiorstwa Enea Operator; Krzysztof Domagała, wiceprezes Zarządu ds. Wytwarzania PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A.; Andrzej Kopertowski, wiceprezes Zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A.; Maciej Kwapisz, dyrektor ekonomiczno-finansowy PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A. Oddział Elektrownia Bełchatów, Stanisław Hebda, dyrektor generalny Ministerstwa Energii; Piotr Szymczak, prezes zarządu Stowarzyszenia Elektryków Polskich; Grzegorz Ksepko, wiceprezes Zarządu ds. Korporacyjnych Grupy Kapitałowej Energa S.A.; Paweł Śliwa, wiceprezes Zarządu ds. Innowacji Grupa Kapitałowa PGE S.A.

Słowa powitania w imieniu klasztoru jasnogórskiego wypowiedział o. Mieczysław Polak, podprzeor sanktuarium. Mówił: „Drodzy pielgrzymi, serdecznie wam życzę, by spojrzenie Matki z jasnogórskiego Wizerunku w tym czasie refleksji, zadumy, zastanowienia się nad sobą, nad swoim postępowaniem, w tym czasie odkrywania osoby Ducha Świętego, otwarcia się na Jego działanie, udzieliło każdemu z was potrzebnych łask i duchowych mocy do dawania świadectwa wiary i budowania świata bardziej braterskiego i ewangelicznego. Niech wstawiennictwo Matki Bożej i św. Maksymiliana Kolbe, waszego patrona, wspiera was w waszej codziennej, trudnej i odpowiedzialnej pracy, a blask obecności Ducha Świętego odbija się w naszych sercach, a jeszcze bardziej w naszych czynach”.

„Cieszymy się z jednej strony, że obecnie rządzący starają się o bezpieczeństwo energetyczne Polski, walczą o to, żeby elektrownie, huty, stocznie były w rękach państwa polskiego, żeby to nie było państwo, które jest atrapą, jakimś państwem teoretycznym, ale żeby to było państwo mocne i realne. Sięgają po nowe źródła energii, odnawialne, to wszystko jest owocem roztropności i ludzkiej mądrości. Potrzebujemy takich ludzi, ale jednocześnie wiemy, że piękno Polski, jej ciepło i światło, które w niej może rozbłyskać i życie, które pomimo wszystko, różnych cierpień, spraw, trudności, chorób, starości i wreszcie śmierci, można przeżyć w tym kraju pięknie i radośnie, ono zależy od tego fundamentu, od Dekalogu, zależy od tego, czy my żyjemy w sposób mądry, zharmonizowany z tym Bożym zamysłem” - podkreślał w homilii bp Łukasz Buzun.

Na zakończenie minister energii Krzysztof Tchórzewski odczytał Akt Zawierzenia Energetyków Polskich Matce Bożej.

W ramach pielgrzymki przybyła grupa rowerowa energetyków z Kozienic oraz grupa motorowa energetyków z Bełchatowa, Turowa i Opola.

Pielgrzymka rozpoczęła się już wczoraj spotkaniem branżowym, Drogą Krzyżową, wieczorną Mszą św., Apelem Jasnogórskim i całonocnym czuwaniem.

Organizatorem pielgrzymki jest Katolickie Stowarzyszenie Energetyków Nazaret.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem