Reklama

Nagroda Prezydenta RP dla Hospicjum św. Kamila w Bielsku-Białej

2017-11-10 13:18

rk / Warszawa / KAI

Jakub Szymczuk/KPRP

Domowe Hospicjum św. Kamila w Bielsku-Białej zostało jednym z laureatów Nagrody Prezydenta RP „Dla Dobra Wspólnego”. Wręczone po raz drugi w historii wyróżnienie honoruje szczególnie zaangażowane osoby, organizacje pozarządowe i wartościowe przedsięwzięcia społeczne, budujące wspólnotę obywatelską.

Uroczyste wręczenie nagród odbyło się 9 listopada w Pałacu Prezydenckim, z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy i Pierwszej Damy Agaty Kornhauser-Dudy. Prezydent wyjaśnił w wystąpieniu, że nagroda służy podkreśleniu wagi szczególnego rodzaju działalności.

„Działalności prospołecznej, proobywatelskiej, propaństwowej, dla Rzeczypospolitej, dla budowania sprawiedliwego państwa, dla budowania czegoś, co moglibyśmy nazwać dobrą, nowoczesną Polską. Bo na pewno państwo, które dostrzega każdego swojego obywatela, także takiego z problemami, jest nowoczesnym państwem” – powiedział Andrzej Duda.

Tegorocznymi laureatami nagrody zostali: lubelski wychowawca młodzieży Jacek Robert Bury, Stowarzyszenie na Rzecz Niepełnosprawnych SPES i Stowarzyszenie Hospicjum św. Kamila w Bielsku-Białej. Nagrodą Specjalną prezydent RP uhonorował wolontariuszy „Łączki”.

Reklama

Nagrodę dla Hospicjum odebrała z rąk prezydenta dr Anna Byrczek, twórczyni działającego od ponad 25 lat bielskiego Hospicjum im. św. Kamila.

Hospicjum św. Kamila w Bielsku-Białej powstało w 1992 r. i przez 17 lat działało jako grupa nieformalna przy salwatoriańskiej parafii pw. NMP Królowej Polski w Bielsku-Białej. W 2009 r. zostało powołane do życia stowarzyszenie "Hospicjum św. Kamila w Bielsku-Białej". Hospicjum tworzą wolontariusze różnych zawodów, w różnym wieku, z różnym doświadczeniem życiowym. Są wśród nich lekarze, pielęgniarki, rehabilitanci, psycholodzy, księża kapelani.

Od 1 marca 1992 r. wolontariusze obejmują domową opieką chorych w terminalnym okresie choroby nowotworowej mieszkających na terenie miasta Bielska-Białej i okolic, przychodząc im z pomocą medyczną, a także wspierając psychicznie i duchowo chorych i ich rodziny. Opieka, jaką otaczani są chorzy jest bezpłatna.

Od 2004 r. nasze Hospicjum bierze udział w Ogólnopolskiej Kampanii Społecznej "Hospicjum to też Życie" oraz w ogólnoświatowej akcji "Głosy dla Hospicjów".

Aktualnie środowisko hospicyjne tworzy grono 70 osób: lekarzy, pielęgniarek, psychologów, farmaceutów, fizjoterapeutów oraz profesjonalnie przygotowanych wolontariuszy niemedycznych, którzy niosą pomoc chorym w terminalnym okresie choroby nowotworowej.

Tagi:
nagroda

Katolicka Agencja Informacyjna z nagrodą TOTUS TUUS 2018

2018-10-13 17:50

KAI / Warszawa

Katolicka Agencja Informacyjna, obchodząca w tym roku 25-lecie istnienia, została uhonorowana nagrodą „TOTUS TUUS medialny im. bp. Jana Chrapka”. Przyznane zostały jak co roku także nagrody za promocję godności człowieka, osiągnięcia w kulturze chrześcijańskiej i propagowanie nauczania św. Jana Pawła II oraz nagroda specjalna. Uroczysta gala transmitowana przez TVP2 odbyła się w sobotę 13 października na Zamku Królewskim w Warszawie w ramach centralnych obchodów XVIII Dnia Papieskiego.

wikipedia.org

Nagrody TOTUS TUUS przyznawane są co roku przez Fundację „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, działającą przy Konferencji Episkopatu Polski, w ramach Dnia Papieskiego w pięciu kategoriach.

W kategorii „Osiągnięcia w dziedzinie kultury chrześcijańskiej” nagrodę TOTUS TUUS otrzymał prof. Ryszard Peryt, reżyser, twórca inscenizacji teatralnych. Jako jedyny na świecie zrealizował wszystkie dzieła sceniczne Wolfganga Amadeusza Mozarta. Opracował m.in. poemat "Tryptyk rzymski" Jana Pawła II oraz "...o Bogu ukrytym" na podstawie poematów Karola Wojtyły. Jest oblatem (zakonnikiem, który nie składa ślubów zakonnych) Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela (redemptorystów).

W kategorii „Promocja godności człowieka” uhonorowane zostało Stowarzyszenie „Hospicjum św. Kamila w Bielsku – Białej”, powstałe w 1992 r. Działało przez pierwsze 17 lat jako grupa nieformalna przy parafii pw. NMP Królowej Polski. Tworzą je wolontariusze różnych zawodów, w różnym wieku, z różnym doświadczeniem życiowym: lekarze, pielęgniarki, rehabilitanci, psycholodzy, księża kapelani. Obejmują oni domową opieką chorych w terminalnym okresie choroby nowotworowej z Bielska-Białej i okolic, przychodząc im z pomocą medyczną, a także wspierając psychicznie i duchowo chorych i ich rodziny. Opieka, jaką otaczani są chorzy, jest bezpłatna. Do tej pory opieką objęto 4200 osób.

W kategorii "Propagowanie nauczania Świętego Jana Pawła II” nagrodzony został dominikanin o. prof. Jarosław Kupczak OP, teolog, dyrektor Ośrodka Badań nad Myślą Jana Pawła II Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, wykładowca m.in. papieskich uczelni św. Tomasza i Uniwersytetu Lateraneńskiego w Rzymie.

Nagrodą „TOTUS TUUS medialny im. bp. Jana Chrapka” uhonorowana została Katolicka Agencja Informacyjna, obchodząca w tym roku 25-lecie istnienia. KAI została uhonorowana za „wprowadzanie z sukcesem do obiegu medialnego wiarygodnej informacji na temat życia Kościoła i jego stanowiska w ważnych kwestiach doktrynalnych i społecznych”.

Odbierając nagrodę w imieniu zespołu redakcyjnego prezes KAI Marcin Przeciszewski podkreślił, że współtwórcą agencji był śp. bp Jan Chrapek, który wyznaczył jej program i któremu KAI stara się być wierna. KAI ma być pomostem między Kościołem a światem mediów, a także ośrodkiem torującym drogę do zjednoczenia się mediów wokół triady: dobro-prawda-piękno. Red. Przeciszewski podziękował też korespondentom KAI rozsianym po całym kraju i zagranicą za ich codzienną pracę.

Przez ćwierć wieku KAI na trwałe wpisała się w polski pejzaż religijny, uzyskała też wysoką pozycję na rynku medialnym. Świadomość misji łączy z profesjonalizmem dziennikarskim. Ma charakter uniwersalny, swe przesłanie kieruje do wszystkich zainteresowanych, niezależnie od reprezentowanej opcji.

KAI dostarcza nie tylko codziennych informacji, ale też cennych analiz oraz problemowych opracowań ukazujących różne aspekty nauczania Kościoła. Prostuje fałszywe stereotypy, pomaga w rozwiązywaniu kryzysów, ukazuje dynamizm jego działalności i witalność polskiego katolicyzmu.

Z serwisu KAI korzystają najważniejsze polskie media katolickie i świeckie. KAI jest najbogatszym zbiorem codziennych informacji religijnych w Polsce. Publikuje ok. 70 depesz dziennie, 7 dni w tygodniu, a ponadto analizy, raporty i dokumenty.

Z kolei ekai.pl to nowoczesny portal informacyjny, który prezentuje Kościół żywy, reagujący na sprawy dotyczące swoich wiernych, opiniotwórczy, zaangażowany w społeczną dyskusję. Portal zamieszcza analizy, informacje, dokumenty.

Inne projekty agencyjne to "Wiadomości KAI" i "Życie Kościoła". Pierwszy jest tygodnikiem dla ceniących tradycyjną formę papierowego wydania i stanowi najbogatszą ofertę informacyjną, analizy problemowe i aktualne dokumenty nie tylko dla księży proboszczów i katechetów. "Życie Kościoła" od 25 lat wypełnia gabloty parafialne, szkolne, szpitalne.

W 2016 r. KAI została wydawcą polskiej wersji najbardziej poczytnego portalu ewangelizacyjnego na świecie Aleteia.pl, mającego 13 mln użytkowników wersji francuskiej, hiszpańskiej, portugalskiej, angielskiej, włoskiej i arabskiej. Magnificat to z kolei polska wersja wyjątkowego międzynarodowego wydawnictwa – duchowego przewodnika, który pomaga w rozwijaniu życia modlitewnego. Obecnie dostępny jest w wersji drukowanej i jako mobilna aplikacja.

Katolicka Agencja Informacyjna jest organizatorem szeregu wydarzeń medialnych. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu przygotowywane przez KAI konferencje prasowe, debaty tematyczne i panele dyskusyjne cieszą się dużym zainteresowaniem dziennikarzy i opinii publicznej. KAI organizowała też obsługę medialną papieskich wizyt w Polsce.

Przez 25 lat istnienia KAI podjęła się także szeregu inicjatyw wydawniczych, które stały się hitami na polskim rynku. Informatory "Kto jest kim w Kościele" (3 wydania), "Leksykon Zakonów w Polsce" (2 wydania), "Leksykon Ruchów i Stowarzyszeń", "Leksykon Kościoła Katolickiego", "Kościół - stereotypy, uprzedzenia manipulacje" - wszystkie one okazały się niezwykle przydatne także w pracy polskich dziennikarzy. Pod auspicjami KAI wydawana też była 60-tomowa, narodowa „Kolekcja dzieł Jana Pawła II”. Agencja współpracowała z TVP przy realizacji na kilku kontynentach cyklu „Świat Jana Pawła II”.

„Nagroda Specjalna TOTUS TUUS” przypadła w tym roku Hannie Suchockiej, byłej premier i byłej ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej. Nagroda została jej przyznana za systemowe i skuteczne tworzenie relacji między państwem polskim a Stolicą Apostolską, ze szczególnym uwzględnieniem prac nad Konkordatem.

Wyróżnienie prof. Suchockiej wręczył nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio.

Hanna Suchocka w krótkim słowie, dziękując za nagrodę podkreśliła, że od dnia wyboru św. Jana Pawła II starała się wsłuchiwać w jego słowa i śledzić głoszoną przez Ojca świętego społeczną naukę Kościoła. - W każdej sytuacji, w której przyszło mi pełnić różne funkcje, to nauczanie dodawało mi sił - powiedziała.

Wskazała też na słynne słowa papieża-Polaka z inauguracji jego pontyfikatu "Otwórzcie drzwi Chrystusowi". - Dzięki temu przełamał świat podzielony. Wszyscy, przychodząc do niego, czuli się jak u siebie - podkreśliła była premier.

Galę nagród TOTUS TUUS 2018 uświetnił występ m.in. zespołu Pectus.

Organizatorem Dnia Papieskiego jest Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, przyznająca stypendia uzdolnionej młodzieży z niezamożnych rodzin. Obecnie stypendystami FDNT jest ok. 2 tys. osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Ptasznik: dziś Jan Paweł II wzywałby nas do jedności

2018-10-15 13:46

rozmawiali Krzysztof Stępkowski i Małgorzata Muszańska / Warszawa (KAI)

– Niestety, wydaje mi się, że pontyfikat Jana Pawła II coraz bardziej idzie w zapomnienie. Osoba nie, ale pontyfikat tak – mówi w wywiadzie dla KAI ks. prałat Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. W przeddzień 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyły wspomina swoją pracę u boku św. Jana Pawła II i podkreśla konieczność refleksji nad Jego pontyfikatem.

Archiwum ks. Pawła Ptasznika
Ks. prał. Paweł Ptasznik na tle Pałacu Apostolskiego w Watykanie

Ks. Paweł Ptasznik: – Propozycja pracy w Sekcji Polskiej Sekretariatu Stanu przyszła z Watykanu. Było to rok po moim powrocie ze studiów w Rzymie. Była tak niespodziewana, że w pierwszej chwili zacząłem się głupio wymawiać, że seminarium, że klerycy, że dopiero co zacząłem... Ale – dzięki Bogu – kard. Franciszek zamknął kwestię jednym zdaniem: „Wiesz, nie możemy powiedzieć Ojcu Świętemu, że nie ma nikogo, kto by cię tu zastąpił...”. Nieustannie jestem mu za to zdanie wdzięczny. Wtedy dopiero dotarło do mnie, co znaczy ta propozycja i przyjąłem ją z radością.

Na czym miała polegać moja praca, tak do końca dowiedziałem się dopiero za kilka dni, gdy już przyjechałem do Watykanu. Wtedy ks. prał. Stanisław Ryłko, którego miałem zastąpić, wyjaśnił mi, że chodzi nie tylko o zajęcia związane z biurem Sekretariatu, ale przede wszystkim o bezpośrednią współpracę z Ojcem Świętym przy przygotowaniu tekstów, które wygłaszał albo przekazywał na piśmie w formie dokumentów czy książek. Miało to polegać na zapisywaniu tego, co Papież dyktował, i tłumaczeniu na język włoski. Szybko jednak okazało się, że Ojciec Święty oczekiwał również twórczego wkładu: zachęcał do rozmowy, do wyrażenia opinii, wątpliwości, sugestii.

- Praca w cieniu postaci tej miary, co Jan Paweł II wymagała przecież specjalnych predyspozycji? Czy towarzyszyła Księdzu trema? Jak wyglądał „zwykły” dzień pracy? Na czym polegała specyfika pracy w Sekcji Polskiej Sekretariatu Stanu w tym czasie?

- – Oczywiście, miałem tremę... W czasie studiów miałem kilkakrotnie okazję osobiście spotkać Ojca Świętego i mogłem spodziewać się, że zostanę przyjęty serdecznie. Tak też było od pierwszego dnia. Ale perspektywa pracy z człowiekiem tego formatu wykraczała poza wszelkie wyobrażenia... Jednak szybko przekonałem się, że Jan Paweł II ani na chwilę nie przytłaczał swoją wielkością. Był pełen życzliwości i prostoty.
Zwykle pracę w biurze zaczynałem ok. 8.30. Do Ojca Świętego chodziłem prawie każdego dnia przed 10.00. Pracowaliśmy w niewielkim gabinecie (w oknie tego pomieszczenia Papież ukazuje się na modlitwę Anioł Pański). Ojciec Święty przychodził zwykle po porannej medytacji na tarasie. Po krótkim przywitaniu zasiadaliśmy przy biurku i rozpoczynał dyktowanie. Widać było, że nosi już w sobie to, co chce powiedzieć. Skupiony, dyktował pełnymi zdaniami, w równym tempie pozwalającym na zapisanie bez trudności. Po każdym akapicie prosił, aby mu go przeczytać i kontynuował.
Nasza praca trwała zwykle nieco ponad godzinę. Potem Ojciec Święty podejmował zaplanowane na dany dzień spotkania i audiencje, a ja wracałem do swojego biura, aby jak najszybciej przetłumaczyć to, co zostało zapisane i przekazać innym sekcjom językowym.
Resztę czasu w biurze zajmowały rutynowe zajęcia w ramach kompetencji Sekretariatu Stanu: korespondencja, kontakty z biskupami, z nuncjaturą, z Ambasadą RP przy Stolicy Apostolskiej, przedstawicielami rządu i organizacji pozarządowych, spotkania.

- Papież przyjął niezwykle otwarty styl swej posługi. Był to najwnikliwiej śledzony pontyfikat w historii papiestwa. Od pierwszych dni posługi, aż do godziny śmierci, określanej czasem ostatniej encykliki. Skąd wypływała tak wielka otwartość i duchowa siła Jana Pawła II?

- – Ojciec Święty był wewnętrznie zjednoczony z Chrystusem i cały oddany ludziom. Jemu zależało na tym, by przyprowadzić do Chrystusa każdego człowieka. Wiedział, że jedynie dobrocią, otwartością, życzliwością może pociągnąć człowieka, zachęcić do drogi – często niełatwej – ku spotkaniu z Chrystusem. Kiedy trzeba było, nie unikał ojcowskiego napomnienia, ale o wiele częściej zachęcał, pokazywał perspektywy dobra, budził nadzieję, przekonywał o wspaniałości człowieka i godności, którą każdy może w sobie odkrywać, jeśli pozwoli światłu Ducha Świętego wydobyć Boży obraz i podobieństwo, jakie człowiek w sobie nosi od dnia stworzenia.
Wydaje mi się, że tajemnica popularności Jana Pawła II, tego, że przyciągał uwagę, tkwi w jego autentyczności. W każdej sytuacji był sobą, niczego nie ukrywał, ani nie udawał. Tak było również wtedy, gdy przyszła starość, choroba i cierpienie. On, przez swoją autentyczność, pozwalał nam uczestniczyć w swym przeżywaniu zjednoczenia z Chrystusem, zarówno w Jego chwale, jak i w Jego męce.

- Jak wyglądało ostatnie spotkanie z Janem Pawłem II? Czy duchowy kontakt z Janem Pawłem II wciąż trwa?

- – Po raz ostatni spotkałem się z Janem Pawłem II w dniu jego śmierci, około południa. Gdy wszedłem do jego pokoju, był tam już kard. Joseph Ratzinger. Ojciec Święty był świadomy, choć nie mógł mówić. Pomodliliśmy się chwilę razem, a potem abp Stanisław Dziwisz poprosił, aby nas Ojciec Święty pobłogosławił. Uklęknąłem przy łóżku, a on w milczeniu położył dłoń na mojej głowie i nakreślił znak krzyża na czole. Nigdy nie zapomnę tej chwili pożegnania.
Oczywiście, mój duchowy kontakt z Janem Pawłem wciąż trwa. Co dnia modlę się za jego wstawiennictwem, polecając mu swoje sprawy i sprawy innych ludzi. Kiedy pojawia się jakiś problem, proszę, żeby pomógł mi go rozwiązać. Wierzę, a czasem tego doświadczam, że tak, jak przed laty, tak i teraz, z życzliwością mi towarzyszy.

- Jak Ksiądz Prałat ocenia z perspektywy 13 lat jakie minęły od śmierci Jana Pawła II odbiór pontyfikatu? Czy dobrze wykorzystujemy jego owoce? Co należałoby zmienić w naszym podejściu do Jana Pawła II?

- – Niestety, wydaje mi się, że pontyfikat Jana Pawła II coraz bardziej idzie w zapomnienie. Osoba nie, ale pontyfikat tak... Powracamy jeszcze do wydarzeń, pielgrzymek, spotkań, anegdot, wzruszamy się może oglądając archiwalne nagrania, ale z nauczania w naszej świadomości pozostają tylko poszczególne frazy, hasła, apele – ważne, wciąż aktualne, ale jakby pozbawione całego kontekstu jego nauczania o Bogu, o człowieku, o świecie, ale też o powołaniu do świętości i o wymaganiach płynących z wiary, nadziei i miłości, które nadają konkretny kształt naszemu przeżywaniu chrześcijaństwa. Chyba trzeba częściej i głębiej sięgać do tego skarbca.

- W tym roku świętujemy stulecie niepodległości. Obchodom towarzyszy wiele inicjatyw, przedsięwzięć. Jak Ksiądz sądzi, co powiedziałby nam papież, gdyby żył na temat wolności, niepodległości?

- – Również w wymiarze społecznym i politycznym Jan Paweł II ma nam wiele do powiedzenia, począwszy od wyznania: „To jest moja Matka, ta Ojczyzna...”. No właśnie, widzieć w Ojczyźnie matkę. On wciąż przypomina, że ta matka wiele wycierpiała i dlatego należy się jej miłość szczególna. A miłość ta powinna przekładać się na wysiłek budowania, bo łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować.
Myślę, że dziś Ojciec Święty wzywałby nas, Polaków, przede wszystkim do jedności. On zawsze łączył, szukał tego, co wspólne w różnorodności, która sama w sobie też jest wartością i może ubogacać, o ile nie staje się źródłem niezgody. A dziś niezgody w naszym narodzie – i w Kościele również – jest za wiele.
Nie wiem, czy przeczucie, czy znajomość ducha polskiego dyktowały Janowi Pawłowi II słowa, jakimi żegnał się z Polską po ostatniej pielgrzymce, w 2002 roku: „Odjeżdżając, te trudne sprawy Ojczyzny chcę polecić Bożej Opatrzności i zachęcić wszystkich odpowiedzialnych za stan państwa do troski o dobro Rzeczypospolitej i jej obywateli. Niech zapanuje duch miłosierdzia, bratniej solidarności, zgody i współpracy oraz autentycznej troski o dobro naszej Ojczyzny”. Właśnie: zgody, współpracy i troski o dobro Ojczyzny.
***
Paweł Ptasznik (ur. 15 czerwca 1962 r. Węgrzcach Wielkich). Kierownik Sekcji Polskiej i Słowiańskiej Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej, bliski współpracownik Jana Pawła II, Benedykta XVI i Papieża Franciszka. Od 2007 r. rektor kościoła Św. Stanisława Biskupa Męczennika w Rzymie i duszpasterz polskiej emigracji w Wiecznym Mieście. Studiował w związanym z Papieską Akademią Teologiczną w Krakowie Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej. Święceń kapłańskich udzielił mu 17 maja 1987 r. w katedrze wawelskiej kardynał Franciszek Macharski.
W latach 1990–1994 studiował na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. W 1994 r. uzyskał doktorat z teologii dogmatycznej. W latach 1994–1995 pełnił funkcję ojca duchownego w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej.
W 1996 r. został pracownikiem sekcji polskiej Sekretariatu Stanu, od 2001 r. jest odpowiedzialny za jej prace. Jest redaktorem m.in. serii „Dzieła zebrane Jana Pawła II” oraz watykański konsultant filmów „Jan Paweł II” oraz „Karol. Człowiek, który został papieżem”. Współscenarzysta filmu „Świadectwo”. W listopadzie 2009 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Abp Ryś o synodzie: ćwiczenia z rozeznawania

2018-10-16 09:48

pb (KAI Rzym) / Rzym

Ćwiczeniami z rozeznawania nazwał abp Grzegorz Ryś metodę pracy na Synodzie Biskupów, zaproponowaną przez papieża Franciszka. Jednocześnie wyraził opinię, że Instrumentum laboris – dokument roboczy, będący podstawą synodalnych dyskusji, nie będzie dokumentem końcowym zgromadzenia. - Zbiorowa mądrość ojców synodalnych bardzo poszerza tę wizję młodych ludzi i Kościoła w relacji do młodych ludzi, przedstawioną w Instrumentum - stwierdził hierarcha w rozmowie z KAI.

o. Lech Dorobczyński OFM/ biskup-rys.pl

Z synodu metropolita łódzki zapamięta „metodę narzuconą nam, z całą miłością, przez papieża Franciszka”, polegającą na zachowaniu trzech minut ciszy po każdych pięciu czterominutowych wystąpieniach ojców synodalnych. – Myślę, że to „ustawiło” synod. Czasem niewielki szczegół decyduje o całości. Franciszek nam powiedział, że chodzi nie tylko o to, żebyśmy siebie nawzajem słuchali, tylko żebyśmy usłyszeli, co Pan Bóg ma wszystkim do powiedzenia głosami poszczególnych ojców. Jednym z głównych tematów synodu jest rozeznawanie, a my na bieżąco mamy ćwiczenia z rozeznawania. Naprawdę nasłuchujemy, co chce Pan Jezus Kościołowi powiedzieć – zauważył abp Ryś.

Jego zdaniem „Instrumentum laboris, przygotowane jako podstawa do debaty rzeczywiście okazało się podstawą do debaty, a nie już tekstem finalnym”. Praca w grupach językowych „otwiera raz po raz nową perspektywę w analizie tematów podpowiedzianych w Instrumentum”. – Myślę, że Instrumentum jest bardzo dobrym tekstem, gdy chodzi o zbiór tematów do dyskusji. Ale też zbiorowa mądrość ojców synodalnych bardzo poszerza tę wizję młodych ludzi i Kościoła w relacji do młodych ludzi, przedstawioną w Instrumentum laboris. Wydaje mi się, że chyba wszyscy ojcowie to już widzą – wyraził nadzieję metropolita łódzki.

Przyznał, że na synodzie dowiedział się dużo nowego o młodzieży, gdyż ludzi młodych zna głównie z Krakowa, gdzie był księdzem i biskupem pomocniczym, i trochę z Łodzi, „a tu rozmawiamy o młodych z całego świata”. – Czymś innym jest wiedzieć coś na ten temat z gazet, a czymś innym posłuchać samych młodych – zauważył hierarcha.

– Gdy rozmawialiśmy w gronie ojców synodalnych o Instrumentum laboris, to wielu mówiło, że obraz młodzieży jest w nim zbyt rozdrobniony, jakby się starał uwzględnić wszystkie możliwe sytuacje życiowe młodych ludzi na świecie. W pewnym momencie może to już być obezwładniające, prowadzące do stwierdzenia: „Nie wiemy jaka jest młodzież”. Natomiast wtedy, kiedy zaczyna się nie czytać tekst, lecz słuchać młodych, to widać, jak jednak jest bardzo potrzebna świadomość tego, że nie ma jednej sytuacji młodzieży w świecie. Ktoś, kto przyjeżdża z naszej części świata, mówi o młodych tak wciągniętych w świat wirtualny, że powstaje pytanie, czy żyją jeszcze gdzieś poza Siecią. A rozmawiamy z ojcami z Afryki, którzy mówią, że u nich 50 proc. młodych jest niepiśmiennych, nie ma w ogóle dostępu do nauki czytania i pisania. Jedni i drudzy młodzi ludzie mają zupełnie inne potrzeby! - zauważył abp Ryś.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem