Reklama

Zapałka nie ogrzeje

2017-11-03 19:45

km / Koszlin / KAI

markito/pixabay.com

Za sprawą wolontariuszy w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej trwa akcja charytatywna "Zapałka nie ogrzeje". To autorski projekt koszalińskiej Caritas, którego celem jest zbiórka funduszy na opał dla ludzi niezamożnych. Najczęściej są to osoby z najbliższej okolicy, ale w tym roku akcja ma szanse wykroczyć poza granice diecezji i trafić do poszkodowanych przez letnie nawałnice w Borach Tucholskich.

Tegoroczna "Zapałka nie ogrzeje" jest dłuższa od poprzednich. Wolontariusze Caritas rozpoczęli kwestowanie już 15 października, a zakończą 23 listopada. W niedziele można ich spotkać z puszką Caritasu przed kościołami, zaś na przełomie października i listopada - na cmentarzach.

Ks. Tomasz Roda, dyrektor Caritas DKK, zwraca uwagę wolontariuszy na to, że "Zapałka" to nie tylko zbieranie datków. - To także poszukiwanie osób, do których pomoc powinna dotrzeć: starszych, chorych, rodzin wielodzietnych, ludzi będących w trudnej sytuacji materialnej - powiedział. - To piękna akcja, w której malutkie pudełko zapałek jest symbolem troski o ubogich.

Stąd pomysł, by w tym roku Parafialne Zespoły Caritas, zwłaszcza te sąsiadujące z parafiami diecezji pelplińskiej, rozszerzyły swoją akcję poza własną parafię, a nawet diecezję - o ludzi poszkodowanych przez wichury w okolicach Rytla. Prócz tego także centrala koszalińskiej Caritas przekaże tym poszkodowanym finansowe wsparcie.

Reklama

"Zapałka nie ogrzeje" jest chętnie podejmowana także przez najmłodszych wolontariuszy. Ci ze Szkolnych Kół Caritas dobrze rozumieją jej ściśle wyodrębniony zakres. Wśród nich są uczniowie Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych w Koszalinie, którzy 31 października i 1 listopada spędzili wiele godzin na cmentarzu komunalnym, zbierając datki i wręczając darczyńcom w zamian symboliczne pudełka zapałek z logo akcji.

Przed laty zaczynali działalność charytatywną od przedświątecznej zbiórki żywności w sklepach. A ponieważ sił i zapału im nie brakowało, od trzech lat wspierają również jesienną "Zapałkę". Ich nauczycielka Emilia Raczyńska cieszy się, że nie trzeba ich nawet specjalnie zachęcać, wystarczy tylko rzucić hasło i idą pomagać. Nie straszna im nawet plucha i wiatr. - Jest tu ze mną sześciu moich uczniów - wyjaśnia katechetka towarzysząca na cmentarzu grupie uczniów. - Oni bardzo chętnie włączają się w tę akcję, bo wiedzą, jak wiele daje taka pomoc ludziom potrzebującym.

W diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej akcja "Zapałka nie ogrzeje" organizowana jest od 2011 roku. Zainicjowali ją licealiści ze Szkolnego Koła Caritas działającego przy Zespole Szkół w Sławnie. Pomysł podsunął im katecheta i opiekun koła, ks. Wojciech Marcinkiewicz, który podczas wizyty kolędowej trafił do mieszkania, w którym nie było mebli, ponieważ rodzina spaliła je, żeby mieć czym je ogrzać.

Caritas diecezjalna włączyła się w rozpropagowanie akcji także w innych miejscowościach. Symbolem akcji jest pudełko zapałek z logo Caritas wręczane darczyńcom. Honorowy patronat nad akcją sprawuje ordynariusz diecezji bp Edward Dajczak.

Tagi:
pomoc projekt

O pomoc z wyobraźnią

2018-07-17 13:10

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 29/2018, str. II

Paweł Wysoki

W naszych codziennych rozmowach i dyskusjach często podejmuje się temat braków w życiu społecznym. Chociaż wiele się zmieniło i naprawdę żyje nam się lepiej, to jednak problem istnieje. Przede wszystkim powinni być objęci największą opieką ci, którzy są w wyjątkowo trudnej sytuacji życiowej, a więc ludzie chorzy, starzy, samotne matki. To nic, że ludzie starsi mają zazwyczaj rodziny – wszyscy dziś zmuszeni są pilnować pracy, która stanowi ich główne środki finansowe, czyli nie mają dostatecznej ilości czasu na walkę o takiego chorego w szpitalach, ośrodkach zdrowia itp. Podobnie samotne matki, które muszą w pojedynkę troszczyć się zarówno o chleb dla dzieci, jak i o ich wychowanie. I nie chodzi tu o to, żebyśmy prawili morały czy wypominali czyjeś grzechy – zostawmy to ludzkiemu sumieniu i posłudze konfesjonału.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Po co nam księża?

2018-07-19 12:20

Salve TV

Czym jest Eucharystia? Co to znaczy, że "Kościół żyje dzięki Eucharystii"? W jaki sposób dobrze ją przeżyć? Czym jest realna obecność Chrystusa w Eucharystii? Po co nam księża?

RobertCheaib/pixabay.com

- Eucharystia kojarzy nam się z niedzielną Mszą św., natomiast jeżeli zapytamy, co dzieje się w niedzielę w Kościele, to ludzie na ogół mają świadomość, że odsyła nas to do Wielkiego Czwartku i Ostatniej Wieczerzy. To jest prawda, ale ukazuje tylko jeden aspekt Eucharystii - ks. prof. dr hab. Piotr Mazurkiewicz.

- Eucharystia jest Ofiarą Chrystusa. Jeżeli patrzymy na to, co dzieje się na ołtarzu jako uczestniczenie w Męce, Śmierci i Zmartwychwstaniu Chrystusa to oznacza, że w każdej Mszy św. uczestniczymy w jakimś dramacie, który ma szczęśliwe zakończenie - dodaje.

- W centrum Eucharystii stoi krzyż. To jest zupełnie inne doświadczenie, czy jest się na uczcie, czy jest się na Golgocie - podkreśla.

- Jeżeli nie ma kapłaństwa, to w konsekwencji nie ma i Eucharystii - zaznacza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Brazylia: największy płaszcz maryjny w Księdze Guinnessa

2018-07-20 08:26

(KAI/vaticannews.va) / Blumenau

Brazylijscy czciciele Matki Bożej Patronki Żeglarzy trafili do Księgi Rekordów Guinnessa. Z okazji odpustu w sanktuarium Navegantes przygotowali oni rekordowej wielkości płaszcz dla figury Maryi o powierzchni ponad tysiąca metrów kwadratowych.

Screenshot Santuário Nossa Senhora dos Navegantes

Ten największy na świecie płaszcz maryjny został poświęcony podczas uroczystości maryjnych 2 lutego. O oficjalnym wpisaniu go do Księgi Guinnessa poinformował w tych dniach bp Rafael Biernaski, ordynariusz diecezji Blumenau, do której należy sanktuarium Patronki Żeglarzy.

Brazylijczycy w swojej tradycyjnej wierze uzewnętrzniają pobożność przez bezpośredni kontakt - dotykając obrazu czy figury. Przykładowo podczas wielotysięcznych procesji taki osobisty kontakt z przedmiotem kultu ułatwia kilkusetmetrowy sznur.

Okrycie figury Matki Bożej Żeglarskiej wykonało z różnych tkanin i koronek w ciągu dwóch miesięcy kilkadziesiąt osób. Przy oficjalnym mierzeniu szaty byli obecni topografowie, inżynierzy, policjanci, fotografowie i pokaźna liczba ciekawskich.

Płaszcz został pocięty na 16 tysięcy kawałków, które rozdano czcicielom Maryi uczestniczącym w procesji. Tegoroczna inicjatywa wykonania olbrzymiego okrycia będzie odtąd powtarzana każdego roku po to, by podczas procesji wierni w namacalny sposób odczuwali, że okrywa ich płaszcz Matki Bożej.

Strona internetowa sanktuarium informuje, że ta kolosalna szata ma być znakiem ciepła Matki Bożej okrywającego Jej czcicieli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem