Reklama

Papież: co chrześcijaństwo może wnieść w przyszłość Europy?

2017-10-28 20:31

st, pb (KAI) / Watykan / KAI

www.facebook.com/elpapacol

Osoba i wspólnota są fundamentami Europy, do której budowania jako chrześcijanie chcemy i możemy wnieść swój wkład. Cegły tego budynku nazywają się: dialog, integracja, solidarność, rozwój i pokój Mówił o tym papież Franciszek przyjmując 28 października w Watykanie uczestników kongresu „Przemyśleć na nowo Europę. Chrześcijański wkład w przyszłość projektu europejskiego”, zorganizowanego Komisję Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE).

- Mówienie o chrześcijańskim wkładzie w przyszłość kontynentu oznacza przede wszystkim zastanowienie się nad naszym zadaniem jako chrześcijan dzisiaj, na tych terenach tak bogato ukształtowanych przez wiarę na przestrzeni wieków. Jaka jest nasza odpowiedzialność w czasie, gdy oblicze Europy jest coraz bardziej naznaczone pluralizmem kultur i religii, podczas gdy wielu postrzega chrześcijaństwo jako element przeszłości dalekiej i obcej? - zastanawiał się papież.

Przywołał opinię św. Benedykta, dla którego człowiek „nie jest już tylko civis, obywatelem obdarzonym przywilejami, które należy konsumować w bezczynności; nie jest już miles, walecznym sługą aktualnej władzy; a przede wszystkim nie jest już servus, towarem handlowym przeznaczonym wyłącznie do pracy i znoju”. Jest natomiast osobą stworzoną na obraz Boga.

- Pierwszy, a być może największy wkład, jaki chrześcijanie mogą wnieść w dzisiejszą Europę, to przypomnieć jej, że nie jest ona zbiorem liczb i instytucji, ale składa się z osób. Niestety, często zauważamy, jak wiele debat łatwo sprowadza się do dyskusji o cyfrach. Nie ma obywateli, są głosy. Nie ma imigrantów, są kwoty. Nie ma robotników, są wskaźniki ekonomiczne. Nie ma ubogich, ale istnieją progi ubóstwa. W ten sposób konkrety osoby ludzkiej zostają sprowadzone do abstrakcyjnej zasady, wygodniejszej i bardziej uspokajającej - stwierdził Franciszek.

Reklama

Wskazał, że uznanie drugiego człowieka za osobę „oznacza docenienie tego, co mnie z nim łączy”, gdyż „bycie osobami łączy nas z innymi, czyni nas wspólnotą. Dlatego drugim wkładem, jaki chrześcijanie mogą wnieść w przyszłość Europy jest „odkrycie poczucia przynależności do wspólnoty”.

- Nie przypadkiem ojcowie założyciele projektu europejskiego wybrali właśnie to słowo, aby określić nowy tworzący się podmiot polityczny. Wspólnota jest największym antidotum na indywidualizmy charakteryzujące naszą epokę, na tę powszechną dziś na Zachodzie skłonność do pojmowania siebie i życia w samotności. Nieporozumieniem jest takie pojęcie wolności, gdy interpretuje się ją tak, jakby była ona niemal obowiązkiem bycia samotnymi, uwolnionymi od jakiegokolwiek powiązania, w następstwie czego zostało zbudowane społeczeństwo wykorzenione, pozbawione poczucia przynależności i dziedziczenia - tłumaczył papież.

Chrześcijanie „uznają, że ich tożsamość jest przede wszystkim relacyjna”. Taka sama „relacja powinna mieć miejsce w dziedzinie stosunków międzyludzkich i społeczeństwa obywatelskiego”. Wspólnotę zaś odkrywa się najpierw w rodzinie, w której „umacniana jest różnorodność, a jednocześnie jest ona ujęta w jedności”. Rodzina jest „harmonijnym związkiem różnic między mężczyzną a kobietą”, tym bardziej prawdziwym i głębokim, im bardziej jest zdolny do otwarcia się na życie i na innych. - Podobnie, wspólnota cywilna jest żywa, jeśli potrafi być otwarta, jeśli umie przyjąć różnorodności i talenty każdego a jednocześnie jeśli potrafi rodzić nowe życie, a także rozwój, miejsca pracy, innowację i kulturę - mówił Franciszek.

Posumował, że osoba i wspólnota są „fundamentami Europy, do której budowania jako chrześcijanie chcemy i możemy wnieść swój wkład. Cegły tego budynku nazywają się: dialog, integracja, solidarność, rozwój i pokój”.

Odnosząc się do dialogu, Ojciec Święty wezwał do „budowania takiej Europy, w której można się spotkać i konfrontować na wszystkich poziomach”. Przypomniał, że na starożytnej agorze dokonywano nie tylko wymiany gospodarczej, ale była ona także newralgicznym centrum polityki, w którym wypracowywano prawa dla dobra wszystkich; miejscem, „do którego przylegała świątynia, tak aby wymiarowi horyzontalnemu życia codziennego nie brakowało oddechu transcendentnego, który sprawia, że można spojrzeć poza to, co przemijające, ulotne, i tymczasowe”.

Papież wskazał na pozytywną i konstruktywną rolę, jaką religia odgrywa w budowie społeczeństwa, np. poprzez dialog międzyreligijny ułatwiający wzajemne poznanie między chrześcijanami a muzułmanami w Europie. - Niestety, pewne uprzedzenia laicystyczne, będące nadal w modzie, nie są w stanie dostrzec pozytywnej dla społeczeństwa wartości roli publicznej i obiektywnej religii, preferując spychanie jej do sfery wyłącznie prywatnej i uczuciowej. W ten sposób zostaje ustanawiana również dominacja pewnej poprawności ideowej dość rozpowszechnionej na forach międzynarodowych, dostrzegającej w potwierdzeniu pewnej tożsamości religijnej zagrożenie dla siebie i swojej hegemonii, doprowadzając w ten sposób do sprzyjania sztucznemu przeciwstawianiu sobie prawa do wolności religijnej innym prawom podstawowym - analizował Franciszek.

Tymczasem ułatwianie dialogu „jest podstawowym obowiązkiem polityki”. - Niestety nazbyt często widzimy jak przekształca się ona raczej w miejsce starcia między siłami przeciwnymi. Głos dialogu zostaje zastąpiony krzykami roszczeń. Z wielu stron dobiegają głosy, że dobro wspólne nie jest już głównym celem, do którego się dąży, a tę obojętność dostrzega wielu obywateli. W ten sposób w wielu krajach znajdują podatny grunt formacje ekstremistyczne i populistyczne, które z protestu czynią istotę swego przesłania politycznego, nie oferując jednak alternatywy konstruktywnego projektu politycznego. Dialog jest zastępowany jałową konfrontacją, która może zagrażać także współżyciu społecznemu lub hegemonią władzy politycznej, która krępuje i uniemożliwia prawdziwe życie demokratyczne. W jednym przypadku niszczone są mosty, a w drugim budowane są mury - stwierdził papież.

Podkreślił, że chrześcijanie są powołani do ułatwiania dialogu politycznego, zwłaszcza tam, gdzie jest on zagrożony, a zdaje się dominować konflikt. Chrześcijanie są powołani do przywrócenia godności polityce rozumianej jako najwznioślejsza służba dla dobra wspólnego, a nie jako przejmowanie władzy”.

Mówiąc o integracji, Franciszek zaznaczył, że polega ona na docenianiu różnic i przyjmowaniu ich jako wspólnego i ubogacającego dziedzictwa. W tej perspektywie „imigranci stanowią bardziej bogactwo niż obciążenie”. - Chrześcijanie są powołani do poważnego rozważania stwierdzenia Jezusa: „byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie”. Zwłaszcza w obliczu dramatu uchodźców i wysiedleńców nie możemy zapominać, że stajemy przed ludźmi, którzy nie mogą być wybierani lub odrzucani, jak się nam podoba, zgodnie z logiką polityczną, gospodarczą czy nawet religijną - przestrzegł Ojciec Święty.

Przyznał zarazem, że obowiązkiem władz jest zarządzanie kwestią migracji za pomocą cnoty roztropności, biorąc pod uwagę „zarówno potrzebę otwartego serca, jak i możliwości pełnej integracji osób, które przyjeżdżają do kraju, na poziomie społecznym, gospodarczym i politycznym”. - Nie można sobie wyobrazić, aby zjawisko migracyjne mogło być procesem masowym i bez żadnych zasad, ale nie można też wznosić murów obojętności i strachu. Natomiast sami imigranci nie mogą przeoczyć poważnego obowiązku znajomości, poszanowania, a także przyswajania sobie kultury i tradycji narodu, który ich przyjmuje - podkreślił papież.

Wezwał do budowania przestrzeni solidarności, „bycie wspólnotą oznacza bowiem, że wspieramy się nawzajem, a zatem, że nie tylko nieliczni muszą nosić ciężary i ponosić nadzwyczajne ofiary, podczas gdy inni pozostają obwarowani w obronie uprzywilejowanych pozycji”. - Unia Europejska, która stając w obliczu swych kryzysów, nie odkryłaby poczucia, że jest jedną wspólnotą, wspierającą się i pomagającą sobie - a nie zbiorem małych grup interesów - straciłaby nie tylko jedno z najważniejszych wyzwań swej historii, ale także jedną z największych szans dla swej przyszłości - zauważył Franciszek.

Solidarność „wraz z inną podstawową zasadą, jaką jest pomocniczość”, obejmuje nie tylko relacje między państwami i regionami Europy, lecz także „otoczenie troską najsłabszych członków społeczeństwa, ubogich, odrzuconych przez systemy ekonomiczne i społeczne, począwszy od osób starszych i bezrobotnych”. Wymaga również „odbudowy wzajemnej współpracy i wzajemnego wsparcia między pokoleniami”.

- Począwszy od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku ma miejsce bezprecedensowy konflikt pokoleń. Przekazując nowym pokoleniom ideały, które uczyniły Europę wielką, można powiedzieć przesadnie, że zamiast tradycji obrano zdradę. Po odrzuceniu tego, co pochodziło od ojców, nastąpił zatem czas dramatycznej bezpłodności. Nie tylko dlatego, że w Europie rodzi się mało dzieci a zbyt wielu jest tych, którzy zostali pozbawieni prawa, by się urodzić, ale również dlatego, że okazało się, iż jesteśmy niezdolni do przekazania ludziom młodym narzędzi materialnych i kulturowych, by stawić czoło przyszłości. Europa przeżywa pewien deficyt pamięci. Powrót do bycia wspólnotą solidarną oznacza ponowne odkrycie wartości swej przeszłości, aby ubogacić swoją teraźniejszość i przekazać potomstwu przyszłość nadziei - stwierdził Ojciec Święty.

Wskazał, że „Europa, która odkrywa siebie jako wspólnotę, z pewnością będzie źródłem rozwoju dla siebie i dla całego świata”. Do rozwoju przyczynia się praca. Oferowanie szansy zatrudnienia i godnych warunków pracy jest „najlepszym antidotum” na „bezduszną globalizację, która zwracając większą uwagę na zyski niż osoby, stworzyła szerokie obszary ubóstwa, bezrobocie, wyzysk i niezadowolenie społeczne”.

Papież zauważył przy tym, że często unika się dziś „pracy w sektorach niegdyś kluczowych, ponieważ uznawano je za męczące i nisko płatne, zapominając, jak bardzo są niezbędne dla rozwoju człowieka”. - Co by z nami się stało, bez zaangażowania osób, które swoją pracą wnoszą wkład w nasze codzienne pożywienie? Co stałoby się z nami bez cierpliwej i pomysłowej pracy osób szyjących ubrania, które nosimy lub budujących domy, w których mieszkamy? Wiele zawodów dziś uważanych za drugorzędne, ma znaczenie podstawowe. Są one fundamentalne z punktu widzenia społecznego, ale przede wszystkim z powodu satysfakcji, jaką otrzymują pracownicy, że mogą być użytecznymi dla siebie i dla innych poprzez swe codzienne zaangażowanie - powiedział Franciszek.

Podkreślił, że „zaangażowanie chrześcijan w Europie musi stanowić obietnicę pokoju”. Taka była „główna myśl, która ożywiała sygnatariuszy Traktatów Rzymskich” przed 60 laty. - Po dwóch wojnach światowych i okrucieństwach narodów przeciwko narodom nadszedł czas, aby uznać prawo do pokoju. Jednak także dzisiaj widzimy, że pokój jest dobrem kruchym, a mentalność partykularna i nacjonalistyczna zagraża zniweczeniu odważnych marzeń założycieli Europy - stwierdził Ojciec Święty.

Jednak budowanie pokoju to nie tylko „unikanie napięć wewnętrznych, działanie na rzecz położenia kresu licznym konfliktom, które wykrwawiają świat lub przyniesienie ulgi tym, którzy cierpią”. Potrzebna jest jeszcze kultura pokoju, która wymaga „umiłowania prawdy, bez której nie mogą istnieć autentyczne ludzkie relacje oraz dążenia do sprawiedliwości, bez której ucisk jest normą panującą każdej wspólnoty”.

- Pokój wymaga również kreatywności. Unia Europejska dochowa wierności swojemu zaangażowaniu na rzecz pokoju na tyle, na ile nie utraci nadziei i będzie umiała się odnowić, aby odpowiedzieć na potrzeby i oczekiwania swoich obywateli. Przed stu laty, właśnie w tych dniach rozpoczęła się bitwa o Caporetto, jedna z najbardziej dramatycznych bitew I wojny światowej. Była punktem kulminacyjnym wojny na wyniszczenie, jaką była pierwsza wojna światowa, która miała smutny prymat w krwawym żniwie niezliczonych ofiar w obliczu żałosnych dokonań. Z tego wydarzenia nauczmy się, że jeśli okopiemy się na swoich pozycjach, to w końcu polegniemy. Nie jest to więc czas na budowanie okopów, ale czas na odwagę, by działać na rzecz pełnej realizacji marzenia ojców założycieli zjednoczonej i zgodnej Europy, wspólnoty narodów pragnących dzielić razem przyszłość rozwoju i pokoju - zachęcił Franciszek.

Na zakończenie stwierdził, że chrześcijanie są wezwani, aby „dać na nowo Europie duszę i rozbudzić w niej na nowo sumienie”. Z wiary bowiem „wypływa zawsze nadzieja radosna, zdolna do przemiany świata”.

Tagi:
Europa Franciszek

Papież zaapelował o solidarność z ofiarami powodzi w Indiach

2018-08-19 13:45

st (KAI) / Watykan

Po modlitwie „Anioł Pański” Ojciec Święty nawiązał do dramatycznej sytuacji spowodowanej powodzią w stanie Kerala w Indiach.

Grzegorz Gałązka

Oto słowa papieża w tłumaczeniu na język polski:

W minionych dniach mieszkańcy stanu Kerala (Indie) poważnie ucierpieli z powodu bardzo intensywnych deszczów, które spowodowały powodzie i osunięcia ziemi. Wiele osób straciło życie, wielu jest zaginionych i wysiedlonych. Doszło do rozległych zniszczeń upraw i domów. Niech tym naszym braciom nie zabraknie naszej solidarności oraz konkretnego wsparcia społeczności międzynarodowej. Jestem blisko Kościoła w Kerali, znajdującego się na pierwszej linii w niesieniu ludności ulgi. Módlmy się wspólnie za tych, którzy stracili życie i za wszystkich doświadczonych tą wielką klęską.

Powódź w indyjskim stanie Kerala spowodowała co najmniej 350 ofiarach śmiertelnych, 800 tys. ewakuowanych powodzian i tysiącach domów zmiecionych przez wodę z powierzchni ziemi. Tamtejsza Caritas niesie wsparcie wszystkim niezależnie od wyznawanej religii i przynależności kastowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kostaryka: biskupi – związek jednopłciowy to nie małżeństwo

2018-08-18 17:28

vaticannews / San José (KAI)

Biskupi Kostaryki ubolewają nad zarządzeniem Izby Konstytucyjnej Sądu Najwyższego, która wsparła w tym kraju tzw. „małżeństwa jednopłciowe”. Decyzja była odpowiedzią na petycję złożoną przez jeden z ruchów LGBT.


Chęć niedyskryminowania osób homoseksualnych nie uprawnia państwa do podkopywania naturalnego porządku małżeństwa i rodziny – ostrzega kostarykański episkopat. Dodają, że niesłuszne byłoby uznawanie związków jednopłciowych jako równych małżeństwu. Hierarchowie potwierdzają poszanowanie dla porządku prawnego w Kostaryce, jednocześnie ubolewając nad tym, że Izba Konstytucyjna nie odrzuciła petycji, podważając istotę i naturalną funkcję rodziny.

Powołując się na adhortację apostolską "Amoris laetitia" papieża Franciszka przypominają jego słowa, że związki jednopłciowe nie mogą być tak po prostu zrównane z małżeństwem. Żaden związek, który jest tymczasowy, czy zamknięty na przekazywanie życia nie może zapewnić przyszłości społeczeństwu.

Od dnia podjęcia decyzji przez Sąd Najwyższy Zgromadzenie Narodowe ma 18 miesięcy, aby przyjąć ustawę regulującą tę kwestię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

33. Pielgrzymka Energetyków, Elektryków, Elektroników

2018-08-20 10:58

o. Stanisław Tomoń

33. Pielgrzymka Energetyków, Elektryków, Elektroników trwałą w sobotę i niedzielę, 18-19 sierpnia na Jasnej Górze. Uczestniczyło w nim ok. 6 tys. pracowników branży energetycznej oraz elektrowni z całej Polski. Gościem pielgrzymki był minister energii Krzysztof Tchórzewski. Obecni byli prezesi i dyrektorzy zakładów, przedstawiciele zarządów i spółek oraz związkowcy. Wraz z czynnymi zawodowo pracownikami branży przybyli również koledzy emeryci i renciści. Na placu jasnogórskim widać loga i transparenty wszystkich czterech grup energetycznych w Polsce: Polska Grupa Energetyczna (PGE), Tauron - Polska Energia (Grupa Energetyka Południe), Grupa Energetyczna Centrum Enea oraz Grupa Energetyczna Północ - ENERGA.

Biuro prasowe Jasnej Góry

„Jestem energetykiem z wykształcenia, stąd jest mi dużo łatwiej współpracować z energetykami, elektrykami, ponieważ rozumiem i wiem, co robią – mówi Krzysztof Tchórzewski, minister energii - Stoimy przed olbrzymimi wyzwaniami. Te wyzwania to patrzenie w przyszłość. Jeżeli zauważymy, że budowa elektrowni to jest 5-6 lat, a elektrowni jądrowych to już 10-12, to wtedy możemy zrozumieć perspektywę. I stoimy przed wyzwaniami, czy dzisiejsze wydatki są najważniejsze, czy zamiast wydać dziś na bieżące potrzeby 6 mld złotych, bo to jest przeciętny koszt bloku energetycznego, czy zainwestować w przyszłość. Zużycie energii elektrycznej w Polsce od końca 2015 roku do połowy bieżącego roku wzrosło o 8 i pół procent. Czyli jeśli chcemy się dynamicznie rozwijać, musimy patrzeć w przyszłość. Stąd ta nasza siła energetyków musi być olbrzymia, by móc pokazać społeczeństwu, że może trzeba na coś nie wydać, a wydać w energetykę. Teraz zabiegamy bardzo mocno, by państwo polskie mogło uczestniczyć w budowie elektrowni jądrowych. A w budżecie są różne potrzeby. I też o to chcę jako minister modlić się dzisiaj, żeby i obywatele, ale także i uczestnicy sprawowania władzy w Polsce popatrzyli w przyszłość. Musimy nie tylko w jądrowa, ale w ogóle w energetykę inwestować dużo”.

„Pozdrawiam z tego miejsca wszystkich energetyków, ale i wszystkich Polaków, bo nie ma już żadnego obywatela w Polsce, który by z energetyki czy elektryki nie korzystał” – podkreśla min. Tchórzewski.

„Pielgrzymka jest ogromnym wsparciem duchowym dla wszystkich pracowników po całym roku trudnej pracy, i naładowaniem akumulatorów również duchowych na następny, długi, ciężki rok - opowiada Wojciech Lutek, prezes Zarządu PGE Dystrybucja S.A. – Problemów jest całe mnóstwo, więc jest co przedkładać Matce Boskiej, myślę, że każdy ma swoje, osobiste sprawy z jednej strony, a z drugiej przede wszystkim będziemy się modlić, aby pogoda dopisała, żeby tych awarii było jak mniej, żeby ta praca była jak najbardziej bezpieczna i jednocześnie to, co mamy w misji spółki, żeby dostarczać nieprzerwanie odpowiedniej jakości energię elektryczną do wszystkich obiektów, do wszystkich odbiorców”.

„Jestem pod wielkim wrażeniem dzisiejszego dnia, dużych tłumów naszych braci energetycznych ze wszystkich grup energetycznych - opowiada Alicja Klimiuk, p. o. prezesa Zarządu Energa S.A. – W tym dniu życzę moim współpracownikom, a także energetykom ze wszystkim grup energetycznych, żeby zawsze mieli poczucie bezpieczeństwa w swojej pracy. Myślę, że to jest najważniejsze, praca, którą nasi współpracownicy wykonują jest pracą bardzo niebezpieczną. Ważne jest, aby był taki dzień, gdzie wszyscy razem pójdziemy do Matki Bożej poprosić o opiekę i troskę na każdy następny dzień roku i pracy”.

Warto dodać, że niedawno podpisane zostały porozumienia między wszystkimi czterema grupami energetycznymi o wzajemnej pomocy w sytuacji katastrof – „żeby szybciej usuwać awarie, żeby szybciej przyjść ludziom na pomoc” – podkreśla min. Tchórzewski. „Dwa tygodnie temu pod egidą ministra Tchórzewskiego podpisaliśmy porozumienie ze wszystkimi spółkami energetycznymi, w związku z tym ta synergia następuje, na drodze współpracy, ale i na drodze wspólnej modlitwy” - dodaje Wojciech Lutek, prezes Zarządu PGE Dystrybucja S.A.

„Środowisko, które w dzisiejszej rzeczywistości tych wszystkich, którzy produkują energię elektryczną i cieplną, jest niezwykle ważne w całym funkcjonowaniu naszego społeczeństwa i naszej Ojczyzny. A wiec przypominamy sobie, zwłaszcza w roku 100. roku odzyskania niepodległości, że jest to służba, i dzisiaj bez energii elektrycznej czy cieplnej nie wyobrażamy sobie życia - podkreśla ks. kan. Sławomir Zyga– Można by powiedzieć, że tak jak chleb dla człowieka jest podstawowym pożywieniem i piekarz go wypieka, tak dla całej naszej technologii, która nas otacza, wszystkich rzeczy, z których na co dzień korzystamy, żeby spełniać nasze misje i powołania, nasze prace i zawody, potrzebna jest ta energia elektryczna, i ktoś jest tym ‘piekarzem’ energii elektrycznej, czyli energetycy, elektrycy, czyli ci wszyscy, którzy zajmują się jej wytwarzaniem, przesyłaniem i w tym końcowym odbiorze – elektronicy, którzy mają pieczę nad tymi wszystkimi naszymi urządzeniami. Chcemy polecać to całe nasze środowisko Jezusowi Chrystusowi przez wstawiennictwo Maryi, żebyśmy tą pracę wykonywali jako powołanie, nie tylko jako zawód, nie tylko jako środki materialne, ale jako powołanie. Ale też i sami byli pełni energii płynącej z Bożej łaski, po to, aby świadczyć o Chrystusie w środowiskach, w których na co dzień energetycy i elektrycy pracują”.

*

Uczestnicy pielgrzymki w kolorowych koszulkach i z transparentami grup energetycznych przeszli rano w niedzielę, 19 sierpnia z Archikatedry Częstochowskiej Alejami Najśw. Maryi Panny na Jasną Górę. Centralna Msza św. odprawiona została na Szczycie jasnogórskim o godz. 11.00. Eucharystii przewodniczył bp Łukasz Buzun, bp pomoc. diec. kaliskiej.

Mszę św. koncelebrowali księża duszpasterze branży energetycznej, wśród nich krajowy duszpasterz Energetyków, Elektryków i Elektroników ks. kan. Sławomir Zyga i częstochowski duszpasterz tego środowiska ks. prał. Jarosław Sroka.

Na Mszy św. obecni byli m.in. Krzysztof Tchórzewski, minister energii; Wojciech Lutek, prezes Zarządu PGE Dystrybucja S.A.; Alicja Klimiuk, p. o. prezesa Zarządu Energa S.A.; Andrzej Kojro, prezes Zarządu przedsiębiorstwa Enea Operator; Krzysztof Domagała, wiceprezes Zarządu ds. Wytwarzania PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A.; Andrzej Kopertowski, wiceprezes Zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A.; Maciej Kwapisz, dyrektor ekonomiczno-finansowy PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A. Oddział Elektrownia Bełchatów, Stanisław Hebda, dyrektor generalny Ministerstwa Energii; Piotr Szymczak, prezes zarządu Stowarzyszenia Elektryków Polskich; Grzegorz Ksepko, wiceprezes Zarządu ds. Korporacyjnych Grupy Kapitałowej Energa S.A.; Paweł Śliwa, wiceprezes Zarządu ds. Innowacji Grupa Kapitałowa PGE S.A.

Słowa powitania w imieniu klasztoru jasnogórskiego wypowiedział o. Mieczysław Polak, podprzeor sanktuarium. Mówił: „Drodzy pielgrzymi, serdecznie wam życzę, by spojrzenie Matki z jasnogórskiego Wizerunku w tym czasie refleksji, zadumy, zastanowienia się nad sobą, nad swoim postępowaniem, w tym czasie odkrywania osoby Ducha Świętego, otwarcia się na Jego działanie, udzieliło każdemu z was potrzebnych łask i duchowych mocy do dawania świadectwa wiary i budowania świata bardziej braterskiego i ewangelicznego. Niech wstawiennictwo Matki Bożej i św. Maksymiliana Kolbe, waszego patrona, wspiera was w waszej codziennej, trudnej i odpowiedzialnej pracy, a blask obecności Ducha Świętego odbija się w naszych sercach, a jeszcze bardziej w naszych czynach”.

„Cieszymy się z jednej strony, że obecnie rządzący starają się o bezpieczeństwo energetyczne Polski, walczą o to, żeby elektrownie, huty, stocznie były w rękach państwa polskiego, żeby to nie było państwo, które jest atrapą, jakimś państwem teoretycznym, ale żeby to było państwo mocne i realne. Sięgają po nowe źródła energii, odnawialne, to wszystko jest owocem roztropności i ludzkiej mądrości. Potrzebujemy takich ludzi, ale jednocześnie wiemy, że piękno Polski, jej ciepło i światło, które w niej może rozbłyskać i życie, które pomimo wszystko, różnych cierpień, spraw, trudności, chorób, starości i wreszcie śmierci, można przeżyć w tym kraju pięknie i radośnie, ono zależy od tego fundamentu, od Dekalogu, zależy od tego, czy my żyjemy w sposób mądry, zharmonizowany z tym Bożym zamysłem” - podkreślał w homilii bp Łukasz Buzun.

Na zakończenie minister energii Krzysztof Tchórzewski odczytał Akt Zawierzenia Energetyków Polskich Matce Bożej.

W ramach pielgrzymki przybyła grupa rowerowa energetyków z Kozienic oraz grupa motorowa energetyków z Bełchatowa, Turowa i Opola.

Pielgrzymka rozpoczęła się już wczoraj spotkaniem branżowym, Drogą Krzyżową, wieczorną Mszą św., Apelem Jasnogórskim i całonocnym czuwaniem.

Organizatorem pielgrzymki jest Katolickie Stowarzyszenie Energetyków Nazaret.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem