Reklama

Mocne słowa kard. Saraha: Narzucanie ideologii gender Afryce to forma kolonializmu

2017-10-23 17:31

PAP

Bożena Sztajner/Niedziela

Narzucanie ideologii Afryce to forma współczesnego kolonializmu - mówił w poniedziałek w Warszawie prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Robert Sarah podczas V sesji kongresu Ruchu „Europa Christi”.

V sesja rozpoczętego w czwartek kongresu, pod hasłem „Polonia antemurale christianitatis” (łac. Polska przedmurzem chrześcijaństwa), trwa w poniedziałek w Senacie RP.

Zdaniem kard. Saraha, współcześnie rodzina znajduje się pod różnymi formami nacisku.

Zachód uważa, że ma prawo narzucać innym narodom swoją wizję rodziny. Chcę pokazać, w jaki sposób ideologa gender jest narzucana w Afryce. Jest to forma współczesnego kolonializmu - zaznaczył kard. Sarah.

Reklama

Przypomniał, że w Afryce małżeństwo stanowi ośrodek życia społecznego - jest to nierozerwalny związek wyłącznie mężczyzny i kobiety, a rozwód nie jest uznawany „nawet wśród pogan”.

„Rodzina buduje struktury społeczne, długotrwałe i stabilne jak związek małżeński” - wyjaśnił hierarcha. Zaznaczył, że „Afryka i Azja stają się koloniami Zachodu, który stara się budować tam świat oparty na konsumpcji”.

Niemal wszystkie afrykańskie rządy zostały zmuszone do powołania ministerstw ds. równości płci, wprowadzające ideologię gender. Starają się narzucać innym kulturom swoje podejście, w tym również uznanie małżeństw homoseksualnych, które z perspektywy afrykańskiej są aberracją życia społecznego i rodzinnego - podkreślił kard. Sarah.

Jest niedopuszczalne, by państwa Zachodnie próbowały, wykorzystując argumenty finansowe, wymusić legislację w tym zakresie. Jest to działanie antydemokratyczne - powiedział kard. Sarah.

Dodał, że kontynent afrykański nie może znowu zostać skolonizowany i „dać sobie narzucić perspektyw antropologicznych sprzecznych z wyznawanymi wartościami”.

„Na świecie miliony osób żyją w skrajnym ubóstwie. Inni żyją w bogactwie oraz dekadencji - i to oni są tymi ideologicznymi kolonizatorami. Są to osoby, które chcą zmieniać oblicze małżeństwa. Zachód osiągnął postęp technologiczny i rozprzestrzenia swoją kulturę, jednak obecnie przechodzi kryzys i organizuje rebelię przeciwko Bogu” - powiedział kard. Sarah.

Przyznał, że w Europie Zachodniej panuje „przyzwolenie na zabijanie niepełnosprawnych, starszych i chorych” i przyjmowane jest prawo pozwalające m.in. na aborcję i eutanazję. Dodał, że na promocję aborcji, eutanazji i antykoncepcji w Afryce przeznaczane są miliony dolarów. Zdaniem hierarchy, jest to działanie mające na celu „zabicie ducha Afryki i zagarnięcie jej zasobów”.

Kard. Sarah podkreślił, że homoseksualizm to „siła destrukcyjna”, więc uznanie par homoseksualnych za rodzinę będzie „ciosem w tradycyjne pojęcie rodziny, która opiera się na związku kobiety i mężczyzny”.

Na zakończenie kard. Sarah powiedział, że tzw. ideologia gender próbuje stworzyć model rodziny z „przejawów rodzinnych tragedii” - „rodzin rozbitych, patchworkowych i homoseksualnych”.

W międzynarodowym kongresie Ruchu „Europa Christi”, który w dniach 19-23 października odbywa się w Częstochowie, Łodzi i Warszawie, bierze udział ok. 40 gości z różnych krajów, m.in. kard. Stanisław Dziwisz. Organizatorzy kongresu pod hasłem „Otwórzcie drzwi Chrystusowi” wskazują, że celem spotkania jest uświadomienie, że Europa to wielkie dziedzictwo chrześcijańskie, a tożsamość kontynentu została zbudowana na filozofii greckiej, prawie rzymskim i na Ewangelii.

Organizatorem wydarzenia jest powołany w lipcu 2016 r. Ruch „Europa Christi”, którego ambicją jest odbudowanie chrześcijańskiego myślenia o Europie. Inicjatywa powstała z inspiracji ks. infułata Ireneusza Skubisia, honorowego redaktora naczelnego Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.



Tagi:
Europa Christi kard. Robert Sarah

Papież z Polski patronem Europy

2018-04-16 11:10

Andrzej Tarwid

- Jan Paweł II podczas swojego pontyfikatu pokazał nam, że tożsamość Europy oparta jest na chrześcijaństwie – powiedział ks. infułat Ireneusz Skubiś na spotkaniu zorganizowanym w sali koncertowej Zamku Królewskiego w Warszawie.

Andrzej Tarwid

Spotkanie z twórcą i moderatorem Ruchu Europa Christi zwieńczyło cykl wydarzeń towarzyszących XXIV Targom Wydawców Katolickich w Warszawie. Konferencja miała charakter otwarty. Na sali zasiedli m.in. prof. Jan Szyszko, uczestnicy targów i osoby, które przyszły do Arkad Kubickiego zapoznać się z ofertą wydawniczą 180 oficyn.

Przebieg spotkanie moderował Marian Florek, który na początku poprosił honorowego Redaktora Naczelnego „Niedzieli” o przypomnienie historii powstania Ruchu Europa Christi.

Okazuje się, że idea powstania Ruchu zrodziła się na imieninach. Infułat zaprosił na nie kilku wybitnych przedstawicieli świata nauki i polityki. Osoby te miały miały wygłosić swoje opinie na temat obecnej kondycji Starego Kontynentu.

Wybór tematyki wystąpień nie był przypadkowy. - Było to w czerwcu 2016r., a więc tuż po decyzji o Brexicie – przypomniał Infułat. - Okazało się (z tych wypowiedzi – przyp. at), że Europa jest chora, traci swoją chrześcijańską tożsamość. Zaproponowałem więc powołanie Ruchu Europa Christi.

Już rok później, czyli w 2017r., odbył się pierwszy Kongres Ruchu Europa Christi. Sympozja odbyły się w Częstochowie, Łodzi i Warszawie. W stolicy debatowano na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, w siedzibie Parlamentu RP oraz Galerii Porczyńskich, gdzie znajduje się Muzeum im. Jana Pawła II.

Podczas pierwszego kongresu wykłady wygłosiło niemal 40 osób. Byli w wśród nich hierarchowie Kościoła, przedstawiciele świata polityki oraz nauki z Polski i zagranicy. M.in. prof. Rocco Buttiglione czy kard. Robert Sarah. Autor wydanej w naszym kraju książki „Bóg albo nic” powiedział, że „jak Europa przepadnie, to przepadnie cały świat”.

Zdaniem ks. Skubisia wypowiedź hierarchy wywodzącego się z Afryki pokazuje, jak ważne zadanie stoi przed ludźmi wierzącymi na Starym Kontynencie. - Wynika ono z tego, że to, co dzieje się w Europie, promieniuje na inne części świata. Dlatego o Europę toczy się ogromny bój – powiedział ks. Skubiś i podkreślił. - A to wszystko, co dzieje się w sferze politycznej, kulturalnej i innych ma swoje tło, które sprowadza się do tego: czy Chrystus będzie, czy Go nie będzie.

W kontekście wali o duszę Europy i Europejczyków moderator Ruchu przypomniał o rewolucjach - francuskiej i bolszewickiej - oraz o faszyzmie. Jego zdaniem ideologie, jakie kryły się za rewolucjami oraz faszyzmem chciały przede wszystkim odciąć ludzi od Boga. Jednocześnie – przypomniał ks. Skubiś – to Europie Pan Bóg dawał znaki, m.in. poprzez objawienia w Lourdes czy Fatimie.

Już niedługo zostanie wydana książka, w której znajdą się wszystkie wygłoszone podczas I Kongresu wykład. Jednocześnie trwają przygotowania do II Kongresu Ruchu Europa Christi. - Będzie on miał charakter kroczący – zapowiedział ks. Skubiś.

Wiele spotkań w ramach II Kongresu zostało zaplanowanych na październik. Wtedy odbędą się sesje m.in. w: Częstochowie, Rzeszowie, Warszawie. Ale już w przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie w czeskim Ołomuńcu, a kolejne sesje zostaną zorganizowane w Brukseli i Wilnie. W sierpniu Europa Christi zagości w Norwegii. Dopinane są jeszcze spotkania w Paryżu i w Brukseli.

Tematyka II Kongresu Ruchu Europa Christi będzie poświęcona wizji Europy w ujęciu św. Jana Pawła II. - Nikt nie powiedział tak dużo o Europie, jak Jan Paweł II – stwierdził ks. Skubiś i przypomniał o papieskim wystąpieniu w Santiago de Compostela. Ojciec Święty mówił tam o triadzie najgłębszych fundamentów europejskich, czyli o: filozofii greckiej, prawie rzymskim i religii chrześcijańskiej.

- Nie ma takich spraw, których nie poruszyłby św. Jan Paweł II – stwierdził prelegent i wyliczył, że wątki dotyczące tożsamości europejskiej oraz zagrożeń przed jakimi stoi nasz kontynent można znaleźć w oficjalnych wystąpienia i dokumentach papieskich. - Ale my możemy je znaleźć także w tym, co św. Jan Paweł II mówił do nas podczas pielgrzymek do Polski – dodał ks. Skubiś.

Ruch Europa Christi chciałby, aby św. Jan Paweł II został patronem Europy. - Powiedziałem o tym ks. kard. Stanisławowi Dziwiszowi, który gdy to usłyszał, to dał mi publikację, w której znajduje się 13 tys. podpisów zebranych w Hiszpanii. Są tam imiona, nazwiska, telefony i adresy. Każda z tych osób także pragnie, aby św. Jan Paweł II był patronem Europy – mówił ks. Skubiś.

Podczas spotkania na Zamku Królewskim moderator Ruchu Europa Christi zachęcał zgromadzonych do krzewienia chrześcijańskiej tożsamości w swoim codziennym życiu. Można to robić publicznie, ale można również robić to we własnych domach. - Proponuję, aby osoby spotykające się np. na imieninach dostawiały do stołu puste krzesło dla Jezusa Zmartwychwstałego – zaproponował ks. Ireneusz Skubiś.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przed historycznym szczytem: Kościoły w Korei modlą się o pokój

2018-04-24 18:17

ts / Seul (KAI)

Światowa Rada Kościołów w porozumieniu z Krajową Radą Kościołów w Korei (NCCK) zaapelowała do chrześcijan na całym świecie o modlitwę w intencji owocnego wyniku szczytu pokojowego między Koreą Południową i Północną. Zaproponowano, aby do czasu historycznego spotkania prezydentów: Korei Południowej - Moon Jae-ina i Północnej - Kim Dzong-una, pierwszego od ponad 10 lat spotkania na tym szczeblu szefów obu państw, wierni odmawiali każdego dnia w południe krótką modlitwę o pokój na Półwyspie Koreańskim.

ARCHIWUM KS. PAWŁA ZAWADZKIEGO SAC

Niech spotkanie na szczycie Północ-Południe przyniesie „pojednanie i pokój”, a także niech „zapoczątkuje nową erę pokojowego współżycia na Półwyspie Koreańskim”, czytamy w krótkim tekście modlitwy, umieszczonym również na stronie internetowej Światowej Rady Kościołów.

W intencji pokoju modlili się już w ubiegłym tygodniu przedstawiciele Kościołów członkowskich NCCK podczas nabożeństwa ekumenicznego w Seulu. W dniu, kiedy rozpocznie się konferencja, tzw. komitet zjednoczeniowy Rady Kościołów zamierza odwiedzić miejsce pamięci nieopodal Imjingak w pobliżu linii demarkacyjnej między obiema Koreami.

Spotkanie przywódców obu Korei odbędzie się 27 kwietnia w Panmundżomie, wsi położnej na linii demarkacyjnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kraków: w sobotę beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej

2018-04-24 20:11

md / Kraków (KAI)

Beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej doskonale wpisuje się w rocznice 100-lecia odzyskania niepodległości i 40-lecia pontyfikatu Jana Pawła II – powiedział abp Marek Jędraszewski, który uczestniczył we wtorek w spotkaniu z dziennikarzami przed sobotnimi uroczystościami wyniesienia na ołtarze krakowskiej pielęgniarki. Udział w nich zapowiedziało m.in. kilkudziesięciu członków rodziny przyszłej błogosławionej, w tym jej chrześniak.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Hanna Chrzanowska, pionierka pielęgniarstwa społecznego i współpracownica Karola Wojtyły, zostanie beatyfikowana w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach 20 lat po wszczęciu procesu beatyfikacyjnego i 45 lat po swojej śmierci.

Uroczysta msza św. rozpocznie się w sobotę o godz. 10.00, ale już od 9.00 trwać będzie modlitewne przygotowanie do tego wydarzenia. Do tej godziny również będzie możliwe wejście do bazyliki.

Podczas konferencji poinformowano, że liturgia pod przewodnictwem legata papieskiego kard. Angelo Amato sprawowana będzie w języku łacińskim. Obrzęd beatyfikacyjny rozpocznie się tuż po akcie pokuty, kiedy to metropolita krakowski poprosi o beatyfikację służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej. Następnie postulator procesu ks. Mieczysław Niepsuj odczyta jej krótką biografię, a legat papieski - list apostolski, którym Ojciec Święty wpisał Hannę Chrzanowską do grona błogosławionych. Potem, przy śpiewie Alleluja, nastąpi uroczyste odsłonięcie obrazu beatyfikacyjnego.

Jak powiedziała prezes Katolickiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych Izabela Ćwiertnia, obraz beatyfikacyjny został namalowany na podstawie fotografii Hanny Chrzanowskiej przez Zbigniewa Juszczaka. Przedstawia on wizerunek 30-letniej Hanny. Po beatyfikacji trafi do kościoła św. Mikołaja i zostanie umieszczony w kaplicy dedykowanej przyszłej błogosławionej.

W czasie procesji z relikwiami śpiewana będzie inwokacja do bł. Hanny Chrzanowskiej, specjalnie przygotowana na tę uroczystość. Relikwiarz w procesji nieść będzie Helena Matoga, wicepostulatorka w procesie beatyfikacyjnym krakowskiej pielęgniarki. Ma on kształt serca, w które wkomponowane zostały relikwie. Nad nimi umieszczony jest symboliczny czepek pielęgniarski. Wykonawcą relikwiarza jest Marek Nowak.

Ks. Aleksander Wójtowicz, wicerektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia poinformował, że w bazylice Bożego Miłosierdzia przygotowano 2 tys. miejsc dla zaproszonych gości. W tej grupie znajduje się 300 osób na wózkach inwalidzkich i ich opiekunowie, przedstawiciele środowisk medycznych z Polski, reprezentanci międzynarodowych stowarzyszeń pielęgniarskich, m. in. z Watykanu, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, władze państwowe i samorządowe oraz kilkudziesięciu członków rodziny Hanny Chrzanowskiej, w tym jej chrześniak. Zapowiadany jest udział ponad 30 polskich biskupów oraz kilkuset księży. Do bazyliki obowiązują karty wstępu koloru niebieskiego i tylko one uprawniają do wejścia do świątyni.

Pozostali uczestnicy uroczystości mają wstęp na błonia wokół bazyliki łagiewnickiej. Przygotowano dla nich dwa telebimy. Uprawniające do wejścia na błonia bezpłatne karty wstępu koloru zielonego można odbierać w trzech miejscach: w krakowskiej kurii, w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia oraz w kościele św. Mikołaja. Bilety, których przygotowano w liczbie 20 tys., mogą otrzymać zarówno osoby indywidualne, jak i grupy pielgrzymów. Organizatorzy zapewniają jednak, że na miejsce celebracji dostaną się również osoby, które nie posiadają karty wstępu.

Identyfikatory dla koncelebransów są do odebrania w notariacie Kurii Metropolitalnej w godzinach urzędowania.

Podczas uroczystości posługę medyczną pełnić będzie służba maltańska, pogotowie ratunkowe oraz pielęgniarki.

Hanna Chrzanowska była pionierką pielęgniarstwa społecznego i parafialnego, bliską współpracownicą kard. Karola Wojtyły. Towarzyszenie chorym było istotą jej misji, której poświęciła osobiste życie, siły, czas i oszczędności. Wyznaczyła standardy nowoczesnej opieki nad chorymi, której fundamentem jest nie tylko niesienie ulgi w bólu fizycznym, ale także pomoc duchowa. Zmarła 29 kwietnia 1973 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem