Reklama

Ewangelizatorzy z Leśnej w Gryfowie

Oni naprawdę słuchali

2017-10-23 10:54

AK

AK

20 października w gryfowskim kościele młodzież z Grupy Ewangelizacyjnej z Leśnej miała okazję przybliżyć młodym ludziom, swoim rówieśnikom, to, kim jest Bóg. Odbyło się to w formie przedstawienia. Niekonwencjonalna sztuka wzbudziła zainteresowanie odbiorców, co zaowocowało widocznymi łzami słuchaczy oraz licznymi rozmowami po przedstawieniu.

O swoim doświadczeniu wiary młodym słuchaczom opowiedział ks. Artur Kotrys. Mówił min. o obecność Boga na Woodstocku, podczas koncertów death metalowych, na które jeździ, by szukać człowieka i pokazać Boga.

Młodzi ludzie dzisiaj potrzebują świadków. Nie muszą to być koniecznie herosi wiary. Świadkowi, jak wszyscy, mają swoje słabości, czasem upadają w życiu, ale podnoszą się ze swoich upadków. Młodzież nie lubi „ściemniaczy”, chce słyszeć słowa prawdy nawet, jeśli są to ludzie grzeszni, ale tacy, którym Bóg pomaga powstać z każdego upadku.

Reklama

AK

Przesłanie, które młodzi ewangelizatorzy pozostawili w sercach uczniów gryfowskiej szkoły jest takie - Bóg cię kocha, pozwól porwać się Bogu, daj Mu się prowadzić przez życie, a zobaczysz, co znaczy być szczęśliwy.

Zawsze pozytywnie odpowiadamy na takie zaproszenia jak te, które wyszło od księdza dziekana Krzysztofa Kurzei oraz od ks. Norberta - duszpasterzy gryfowskich oraz od dyrekcji tamtejszej szkoły średniej. Bowiem tam, gdzie jest człowiek, zawsze dostrzegamy „diamenty”, które potrzebują oszlifowania.

Tagi:
ewangelizacja

Radomsko: odbyła się „Niedziela Ewangelizacji”

2018-09-10 10:56

Elżbieta Saj

„RaDOMsko dla Boga”, to hasło Niedzieli Ewangelizacji, która odbyła się 9 września br. w parafiach radomszczańskich. Wydarzenie przeprowadziła Szkoła Nowej Ewangelizacji św. Jana Chrzciciela w Częstochowie.

Aleksandra Saj

Nad całością wydarzenia czuwał ks. Grzegorz Piec, koordynator Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji Regionu Radomszczańskiego. Ewangelizatorzy dotarli z przesłaniem o Jezusie Chrystusie do wspólnot parafialnych ożywiając i ubogacając liturgię niedzielną. Ewangelizatorzy dotarli do parafii: św. Lamberta, NMP Królowej Polski, Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, św. Marii Magdaleny, św. Rocha i Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Aleksandra Saj

W rozmowie z „Niedzielą” ks. Antoni Arkit, proboszcz parafii św. Lamberta w Radomsku i dziekan regionu radomszczańskiego wyraził radość z zaangażowania kapłanów w organizację spotkań ewangelizacyjnych - Takie działania są bardzo potrzebne, bowiem jednoczą, skłaniają do refleksji nad usłyszanym Słowem Bożym, ożywiają życie parafialne, dają szansę usłyszenia Dobrej Nowiny o Zbawieniu i co najważniejsze - uwielbiają Pana Boga za Jego obecność w naszym życiu - stwierdził ks. Antoni Arkit.

- Takie wydarzenia na pewno nie otworzą wszystkich serc od razu, ale z pewnością niektóre, a to będzie najlepszym owocem Niedzieli Ewangelizacji - powiedział ks. Jarosław Sowa, wikariusz w parafii św. Marii Magdaleny.

M. in. w parafii Św. Lamberta w Radomsku homilię wygłosił ks. Artur Sepioło, dyrektor Szkoły Nowej Ewangelizacji w Gliwicach. Kapłan przypomniał, że Bóg kocha każdego człowieka i pragnie, aby człowiek otworzył Mu swoje serce.

- Poruszająca była myśl, że Bóg nas kocha od zawsze i nie za coś, ale za to, że jesteśmy. To On pierwszy kieruje do nas swe kroki, tylko my musimy się otworzyć, aby Go przyjąć i pozwolić Mu działać w nas i przez nas – podkreśliła Jolanta Bąkowicz z parafii Św. Lamberta i dodała: „On jest Bogiem żywym, który uzdrawia. Jedynie od nas pragnie zaufania, by mógł wziąć nas za rękę i prowadzić przez życie”.

Ważnym punktem spotkań ewangelizacyjnych były osobiste świadectwa m. in. pana Marka z Zabrza, Jacka, pani Ireny ze Szkoły Nowej Ewangelizacji - Świadectwo pani Ireny ze Szkoły Nowej Ewangelizacji to kolejny dowód na to, że Bóg może uleczyć nasze serce i ciało, nawet wtedy, gdy medycyna wyczerpie wszystkie swoje możliwości ratowania życia - zauważył pan Michał z parafii Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Radomsku.

- Poprzez dzisiejszą ewangelizację Bóg dotknął do głębi mojego serca. Uświadomił mi, że nic ani nikt nie da mi takiego szczęścia jak Jego miłość – powiedziała „Niedzieli” tegoroczna maturzystka Weronika Olejnik z parafii NMP Królowej Polski w Radomsku i dodała: „To czego szukałam w świecie znajduje się w Eucharystii. Pan Bóg chce mi dać swoje dary w obfitości, ja tylko muszę otworzyć Mu swoje serce”.

Natomiast pani Bożena Gałwa z parafii Św. Rocha w Radomsku zaznaczyła: „Bóg otworzył

dziś moje uszy, abym mogła usłyszeć co mówi. Zaczęłam stawać sobie pytania: Jak żyję?

Czy słucham tego co do mnie Bóg mówi? Czy to, że często chodzę na Mszę Świętą zmienia

mnie?” – Prosiłam też o to w modlitwie, by ziarno zasiane w mym sercu mogło we mnie wzrastać i przemieniać moje wnętrze. Właśnie świadectwo Jacka utwierdziło mnie w przekonaniu, że Bóg chce, aby w moim życiu działy się cuda , wystarczy zaufać –

kontynuowała pani Bożena.

Również diakon Michał Płocharski z Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie podkreślił, że „Bóg ma wobec nas swój własny plan i nawet wtedy, gdy wydaje nam się, że mamy już wszystko poukładane i osiągnęliśmy szczyt marzeń, Jego pomysł na nasze życie może być zupełnie inny. Pan Bóg po swojemu dotyka naszego serca, otwiera nasze oczy i uszy, abyśmy usłyszeli i zobaczyli , że tylko On może dać prawdziwą, bo bezinteresowną Miłość”.

- Dzisiejszy ewangelizacyjny niedzielny wieczór był dla naszej rodziny czasem wielkiej łaski przebywania z Bogiem na modlitwie. Potrzebujemy takich momentów, żeby wzrastać w wierze i mieć siłę do podejmowania codziennych obowiązków – dodali Katarzyna i Sławomir Kowalczykowie z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Radomsku.

Kolejnym punktem Ewangelizacji było Uwielbienie Boga na Placu 3 Maja. Prowadzenie modlitwy i oprawę muzyczną podjęła Szkoła Nowej Ewangelizacji, pod kierunkiem ks. Michała Krawczyka. Ze wszystkich świadectw, które mogli usłyszeć licznie przybyli mieszkańcy miasta i okolic wybrzmiała prawda, że Bóg kocha, szuka i zbawia, a każdy człowiek jest powołany do tego, by świadczyć w swoim środowisku o Bożej miłości.

Na koniec spotkania ks. Antoni Arkit zawierzył miasto Radomsko Matce Najświętszej – Gwieździe Nowej Ewangelizacji i wypowiedział słowa wdzięczności wszystkim kapłanom, szczególnie ks. Grzegorzowi Piecowi i uczestnikom spotkania ewangelizacyjnego, a także Urzędowi Miasta, Policji, Straży OSP Bogwidzowy za pomoc w organizacji spotkania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rusza Akcja „Czary mary okulary”

2018-09-18 08:44

Rusza Akcja „Czary mary okulary” organizowana przez Fundację Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”. Akcja jest zbiórką okularów, które trafią na misje.

Okulary mogą być zarówno używane jak i nowe, najlepiej by były to okulary do czytania. Większość ludzi z krajów Globalnego Południa nigdy nie miała styczności z lekarzem okulistą. Z pogarszającym się wzrokiem nikt do lekarza nie chodzi, ponieważ nawet jeśli udałoby się ustalić wadę wzroku – pacjentów nie byłoby stać na zakup odpowiednich okularów. Dla miejscowych to naturalne, że z wiekiem widzą coraz gorzej. Muszą zaniechać pracy (jak np. szycie) z której do tej pory utrzymywali swoje rodziny.

W Afryce koszt zakupu jednej pary okularów jest bardzo wysoki. A w Republice Centralnej Afryki sklep optyczny znajduje się tylko w stolicy. Trudno nawet określić ile wynosi średnia pensja w tym rejonie, ponieważ miejscowa ludność utrzymuje się z pracy na roli, a kilkanaście euro jest dla nich kwotą niebotyczną. Okulary przysłane z Polski mogłyby pomóc wielu ludziom.

Z wiekiem starsi ludzie widzą coraz słabiej, ale uczą się z tym żyć nie wiedząc nawet, że kiedyś mogą zobaczyć przedmioty, którymi się posługują. Nie widzieć i nagle zobaczyć to dla miejscowych jak czary – stąd nazwa Akcji.

Okulary zostaną zbadane (ustalenie mocy), opisane, zabezpieczone, spakowane do paczek, paczki zostaną obszyte płótnem przez wolontariuszy Fundacji i posłane do misje. Akcja potrwa do 15 października. Wtedy to no Republiki Centralnej Afryki wyruszą wolontariusze Fundacji, którzy planują zabrać ze sobą część zebranych okularów. Od 2004 roku państwo to pogrążone jest w nieustającej wojnie domowej. Działania wojenne prowadzone na terenie całego kraju sukcesywnie prowadziły do upadku politycznego i gospodarczego. W chwili obecnej według ostatnich raportów ONZ Republika Środkowoafrykańska zajmuje ostatnie 188 miejsce w klasyfikacji rozwoju społecznego i klasyfikowana jest jako państwo upadłe.

Misjonarze, z którymi od lat współpracuje Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” relacjonują o skrajnie trudnej sytuacji mieszkańców, ubóstwie, braku opieki medycznej, rozpadzie szkolnictwa oraz nieustannych napadach rebeliantów. Niełatwą sytuację miejscowej ludności dodatkowo komplikuje fakt występowania na tym terenie filarioz, a w szczególności ślepoty rzecznej. Eliminacja tej choroby jest procesem długotrwałym i wymaga od kilku do kilkunastu lat masowego podawania leków wszystkim mieszkańcom żyjącym w zagrożonych terenach.

Założeniem projektu jest zorganizowanie wyprawy pilotażowej celem rozeznania się w rzeczywistej sytuacji w i stworzenia podwalin pod wprowadzenie stałej profilaktyki przeciwko filariozie, co w dłuższym okresie doprowadzi do spadku liczby zachorowań. Wyprawa została zaplanowana na drugą połowę października 2018 roku (najlepsza pora ze względu na zakończenie się pory deszczowej), weźmie w niej udział między innymi poznańska okulistka - prof. Krystyna Pecold. Pani Profesor nie tylko planuje przebadanie osób niewidomych z powodu ślepoty rzecznej, ale również badanie przesiewowe dzieci uczęszczających do szkoły podstawowej przy misji oraz mieszkańców okolicznych wiosek. Tym, u których zostanie stwierdzona wada wzroku zostaną podarowane okulary z Akcji „Czary mary okulary”

Wszyscy, którzy chcieliby aby ich okulary służyły potrzebującym mogą je wysłać na adres Fundacji. Akcja potrwa do połowy października. „Redemptoris Missio” ul. Junikowska 48 60-163 Poznań

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Trzeba, aby taka postać jak kard. Hlond wyszła z cienia historii

2018-09-19 21:17

Ks. Mariusz Frukacz

Magda Nowak/Niedziela
Łukasz Kobiela, autor albumu i Bartosz Kapuściak

„August Hlond 1881–1948”, to temat spotkania, które odbyło się 19 września w auli redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” w Częstochowie. Spotkanie było połączone z promocją albumu autorstwa Łukasza Kobieli pt. „August Hlond 1881–1948”.

Spotkanie zostało zorganizowane przez Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, Stowarzyszenie Pokolenie, Tygodnik Katolicki „Niedziela” oraz Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej. Spotkanie poprowadził red. Marian Florek.

Zobacz zdjęcia: O kard. Hlondzie w "Niedzieli"

W spotkaniu wzięli udział m. in. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, abp Edward Nowak z Watykanu, były sekretarz Kongregacji ds. Świętych, ks. Inf. Ireneusz Skubiś, honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”, Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”, o. Jan Poteralski, podprzeor klasztoru jasnogórskiego, ks. Wiesław Wójcik, przedstawiciel Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej, Łukasz Kobiela, autor albumu i przedstawiciel Stowarzyszenia „Pokolenie”, dr Andrzej Sznajder, dyrektor oddziału katowickiego IPN, Bartosz Kapuściak, pracownik Instytutu pamięci Narodowej oddział w Katowicach, poseł Lidia Burzyńska (PiS), Krzysztof Witkowski, dyrektor Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie oraz członkowie Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej z prezesem dr Arturem Dąbrowskim, członkowie Klubu Inteligencji Katolickiej w Częstochowie z prezes Marią Banaszkiewicz, przedstawiciele świata kultury z muzykiem, kompozytorem i autorem tekstów Januszem Yanina Iwańskim oraz pracownicy redakcji „Niedzieli”.

- Nie można wyobrazić sobie kard. Stefana Wyszyńskiego i pontyfikatu św. Jana Pawła II bez sługi Bożego kard. Augusta Hlonda. Jego teologia narodu, jego wiara w zwycięstwo Maryi i wielka idea „Zielonych Świąt Słowian”, o czym pisał ks. prof. Czesław Bartnik, były obecne w działalności i nauczaniu prymasa Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II – mówił na początku spotkania ks. red. Mariusz Frukacz z „Niedzieli” i dodał: „Nie można też wyobrazić sobie jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę bez kard. Hlonda”.

Bartosz Kapuściak, pracownik Instytutu Pamięci Narodowej oddział w Katowicach, prowadzący rozmowę z autorem na temat publikacji pytał m. in. o pobyty kard. Augusta Hlonda w Częstochowie - Tych pobytów było bardzo dużo, choćby z racji zebrań Konferencji Episkopatu Polski. Szczególnym wydarzeniem z udziałem kard. Hlonda był I Synod Plenarny w 1936 r. i Akt Poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny, 8 września 1946 r. – odpowiedział Łukasz Kobiela, autor albumu.

- Tamto wydarzenie było wielką manifestacją przywiązania narodu polskiego do wiary, religii, ale także do Ojczyzny – dodał autor.

Łukasz Kobiela podkreślił również, przedstawiając sylwetkę kard. Hlonda, że to był duchowny, który doceniał wartość prasy katolickiej - Założył „Gościa Niedzielnego”, którego pierwszym redaktorem naczelnym został ks. Teodor Kubina, późniejszy biskup częstochowski i założyciel „Niedzieli” . Kard. Hlond był również zaangażowany w budowanie Akcji Katolickiej – mówił Kobiela.

Podczas spotkania nie zabrakło trudnych pytań o stosunek kard. Hlonda do polityki - Nie separował się i nie unikał tematów społecznych. Był wielkim patriotą. Uważał, że jedyną polityką jaką uprawia, to jest polityka zawarta w „Ojcze nasz” – mówił autor albumu.

Na pytanie o kontekst opuszczenia kraju przez kard. Hlonda, po wybuchu II wojny światowej Łukasz Kobiela przypomniał, że prymas Hlond opuścił Polskę 4 września 1939 r. - Wcześniej władze polskie naciskały na wyjazd kard. Hlonda z Poznania do Warszawy. Potem z Warszawy prymas Polski udawał się coraz bardziej na wschód. Jednak po konsultacjach z przedstawicielami rządu i z nuncjuszem apostolskim w Polsce abp. Filippo Cortesi prymas Hlond zdecydował się na wyjazd do Rzymu, aby stamtąd, choćby przez Radio Watykańskie informować o sytuacji w okupowanej Polsce – mówił Kobiela.

- Potem przebywał w Lourdes i w opactwie benedyktyńskim w Hautecombe. Aresztowany 3 lutego 1944 r. przez gestapo i wywieziony do Paryża, odrzucił propozycję współpracy. Był więziony w Bar-le-Duc (Normandia), a następnie w Wiedenbrück (Westfalia), skąd został uwolniony 1 kwietnia 1945 r. przez armię amerykańską. Po krótkim pobycie w Paryżu i Rzymie, 20 lipca 1945 r. wrócił do Polski – kontynuował autor książki.

- Kard. Hlond był inwigilowany przez Niemców w czasie okupacji, a potem po wojnie był traktowany przez komunistów jako wróg ideologiczny. Sprawą kard. Hlonda zajmowała się m. in. Julia Brystiger, dyrektor departamentu V i III Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego - podkreślił Łukasz Kobiela i dodał: „Prymas Hlond nie miał złudzeń co do władzy komunistycznej. W PRL – u wiele zrobiono, żeby dezawuować i umniejszać rolę prymasa Hlonda. Był przemilczany przez wiele lat”.

Pytany o wybór kard. Wyszyńskiego na prymasa Polski, jako następcy kard. Hlonda autor przypomniał, że „ważne w tym względzie są listy ks. Antoniego Baraniaka, sekretarza prymasa Hlonda do kard. Tardiniego, w których przekazał wolę prymasa Hlonda o mianowanie bp. Wyszyńskiego prymasem Polski”.

Na zakończenie spotkania ks. Wiesław Wójcik z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej wyraził wdzięczność za przywracanie pamięci o kard. Auguście Hlondzie. Natomiast abp Edward Nowak podkreślił, że ważne są takie spotkania w kontekście procesu beatyfikacyjnego prymasa Hlonda.

- Cieszę się, że takie tematy możemy podejmować w auli naszego tygodnika. To historie kiedyś zakazane, a dziś przywracane pamięci – podkreśliła Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”.

Swoją wdzięczność za „taki niepokój twórczy” wypowiedział również abp Wacław Depo, metropolita częstochowski – Trzeba, aby taka postać jak kard. Hlond wyszła z cienia historii w całej prawdzie – powiedział abp Depo i poprowadził modlitwę o beatyfikację sługi Bożego kard. Augusta Hlonda.

Album „August Hlond 1881–1948” zawiera blisko 700 fotografii, w tym 400 dotąd niepublikowanych, nie tylko samego Prymasa, ale także związanych z nim miejsc i wydarzeń. Oprócz opisów zdjęć, publikacja opatrzona jest także biografią kard. Augusta Hlonda.

August Hlond urodził się w 1881 r. w Brzęczkowicach, należących obecnie do Mysłowic, w rodzinie dróżnika kolejowego. Jako 12-letni chłopiec opuścił rodzinny dom i rozpoczął naukę w salezjańskim kolegium misyjnym w Turynie. W 1896 r. wstąpił do zgromadzenia salezjanów, w 1905 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracował m.in. w Krakowie, Przemyślu i Wiedniu.

W 1922 r. został administratorem apostolskim polskiej części Górnego Śląska, a potem pierwszym biskupem diecezji katowickiej. W 1926 r. papież Pius XI mianował go arcybiskupem gnieźnieńskim i poznańskim, co było równoznaczne z objęciem funkcji prymasa. W 1927 r. abp Hlond został kardynałem. Po wybuchu II wojny światowej udał się na emigrację. Mieszkał w Rzymie, potem w Lourdes. W 1944 r. został aresztowany przez gestapo i namawiany do kolaboracji. Był internowany we Francji i w Niemczech. Po zakończeniu wojny odebrał od papieża nadzwyczajne pełnomocnictwa, na mocy których ustanowił organizację kościelną na Ziemiach Odzyskanych. Odmawiał współpracy z komunistycznymi władzami Polski. Zmarł 22 października 1948 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem