Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Zakończyła się pierwsza sesja Kongresu Ruchu „Europa Christi”

2017-10-20 18:50

Ks. Mariusz Frukacz


Pod hasłem „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!” w dniach 19-23 października 2017 r. odbywa się Międzynarodowy Kongres Ruchu „Europa Christi”. Spotkania mają miejsce w Częstochowie, Łodzi oraz Warszawie, a wśród gości znalazło się ponad 40 wybitnych osobistości z Polski i Europy, m.in. kardynałowie Stanisław Dziwisz i Robert Sarah - prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów czy abp Kyrillos Kamal William Samaan z Kościoła katolickiego obrządku koptyjskiego w Egipcie.

Pierwsza sesja kongresu, zatytułowana „Totus Tuus”, odbyła się 20 października w Redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela” w Częstochowie. Głos zabrali: kard. Stanisław Dziwisz, abp Wacław depo metropolita częstochowski, ks. prof. dr hab. Robert Nęcek z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, o. Mariusz Tabulski – definitor generalny zakonu ojców paulinów, prof. Zbigniew Krysiak z Instytutu Myśli Schumanna, Antonio Gaspari z Włoch, redaktor naczelny „Frammenti di Pace”.

Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli” odnosząc się m. in. do hasła kongresu „Otwórzmy drzwi Chrystusowi” podkreśliła, że „Europa jest zabłąkana w dzisiejszym świecie” - Europa zagubiła swoją duszę. Europo, co zrobiłaś ze swoim chrztem. Trzeba powiedzieć urzędnikom w Europie: „Bóg nie umarł” – mówiła Lidia Dudkiewicz. - Europa potrzebuje świętych w habitach, ale także w garniturach – dodała redaktor naczelna „Niedzieli”.

Następnie moderator Ruchu „Europa Christi” ks. inf. Ireneusz Skubiś wskazał, że „Europa Christi” to pierwsze imię Europy - Europa zasługuje na dobre traktowanie – przypomniał słowa papieża seniora Benedykta XVI.

Reklama

W wykładzie rozpoczynającym pierwszą sesję kongresu, kard. Stanisław Dziwisz przypomniał wizję Europy według Jana Pawła II. Wskazał, że dla niego pierwszym elementem budowania jedności jest pedagogia przebaczenia. - Pedagogia przebaczenia jest tak ważna, ponieważ człowiek, który przebacza i prosi o wybaczenie, rozumie, że istnieje Prawda większa od niego, a przyjmując ją, może przekroczyć samego siebie. Nie ma Europy bez przebaczenia i pojednania – powiedział purpurat. Zaznaczył jednak, że pojednanie zakłada jednak spełnienie określonych warunków: przyznania się do winy, żalu oraz pragnienia naprawienia krzywd.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

Zobacz zdjęcia: I dzień Kongresu "Europa Christi"

Kardynał Dziwisz przypomniał także wkład Jana Pawła II w rozwój cywilizacji europejskiej. - Nie ulega wątpliwości, że Jan Paweł II, co podkreślał przy różnych okazjach, był zwolennikiem Europy ojczyzn a nie Europy jako państwa federalnego. Przy Europie ojczyzn wybiera się drogę rozwoju jakościowego, przy federacji europejskiej - drogę rozwoju proceduralnego – mówił kardynał.

Przypomniał przestrogę Jana Pawła II, że demokracja bez wartości, wcześniej lub później, przeradza się w jawny albo zakamuflowany totalitaryzm. - Europa zjednoczona winna zabezpieczać rozwój osobowy ludzi, a nie ludzie mają być podporządkowani bliżej nieokreślonemu rozwojowi Europy – zaznaczył.

Kardynał zaapelował o ogłoszenie papieża Jana Pawła II patronem Europy. - Zasługi św. Jana Pawła II dla utrwalania ładu moralnego i rozwoju naszego kontynentu są niepodważalne. Podkreślał zawsze, że wspólnota europejska powinna być „wspólnotą ducha, w której solidarnie jedni drugich brzemiona noszą”, a prawa człowieka, zarówno w wymiarze osobowym, jak i narodowym, są przestrzegane – powiedział kardynał.

Następnie abp Depo mówiąc o recepcji adhortacji Jana Pawła II «Ecclesia in Europa» w kontekście nowych wyzwań podkreślił, że „w kulturze, szkolnictwie i polityce pogłębia się chaos ideologiczny wzmacniany przez medialnie napędzaną „politykę wstydu”, która upowszechnia negatywne stereotypy o chrześcijaństwie ukryte już w okresie tzw. oświecenia, propagowane przez masonerię i lewicę, obie rewolucje: francuską i bolszewicką, dziś dopełniającą skalę niszczenia człowieka od wewnątrz przez nihilizm”.

- Pokusa budowania cywilizacji bez Boga na podobieństwo biblijnej wieży Babel jest dziś bliższa realizacji niż kiedykolwiek – przestrzegał arcybiskup i przypomniał, że „Jan Paweł II w „Ecclesia in Europa” ukazuje różne sposoby niesienia nadziei światu, a przede wszystkim powiększenia perspektywy nadziei w życiu samego Kościoła”.

Z kolei ks. Robert Nęcek przypomniał, że w nauczaniu Jana Pawła II obecne jest dowartościowanie rodziny opartej na małżeństwie. Prelegent wskazał na rolę kobiety i jej kobiecy geniusz. - Matczyna czułość staje się bezcenna – mówił prelegent. - Jeśli społeczeństwo nie dowartościowuje rodziny to działa na własną zgubę – kontynuował ks. Nęcek wskazując równocześnie na to, że Jan Paweł II dużo miejsca poświęcił w swoim nauczaniu także roli ojca w rodzinie.

Podczas swojego wykładu o. Mariusz Tabulski – definitor generalny zakonu ojców paulinów ukazał „Apel jasnogórski jako program dla Europy”. - Apel jasnogórski to program odnowy także narodu polskiego. To modlitwa zwycięstwa. Prymas Tysiąclecia uczynił apel modlitwą za Kościół i za Polskę – mówił o. Tabulski i przypomniał, że Jan Paweł II wskazywał na Apel jasnogórski jako na fundament życia narodu wokół trzech słów: jestem, pamiętam, czuwam.

O Zawierzeniu Maryi u twórców Zjednoczonej Europy: Alcide de Gasperiego i Roberta Schumana mówił prof. Zbigniew Krysiak z Instytutu Myśli Schumanna. Przypomniał m. in. o roli duchowości św. Ludwika Marii Grignon de Monfort w życiu i działalności Roberta Schumanna - Ona określała duchowość i styl działania twórcy zjednoczonej Europy – mówił prof. Krysiak.

Na zakończenie pierwszej sesji kongresu Antonio Gaspari, redaktor naczelny „Frammenti di Pace” przypomniał, że prawdziwa wielkość Europy nigdy nie była w geografii, ale w tym, że była ona i jest centrum kultury. - Wielcy ludzie kultury, artyści, poeci, naukowcy urodzili się i wzrastali w Europie, od Arystotelesa aż po Maxwella. Nie ma na świecie muzeum, które by nie dało świadectwa o geniuszu europejskim – mówił Gaspari.

Dziennikarz z Włoch przypomniał jak ważna dla dzisiejszej Europy jest współpraca, budowanie wspólnoty i tworzenie dobrych wiadomości - To co stanowi o tożsamości zasadniczej Europy jest sens ludzkości pochodzący od korzeni i myślenia chrześcijańskiego – kontynuował dziennikarz z Włoch.

Antonio Gaspari przypomniał również słowa papieża Franciszka, że „Europa odnajdzie nadzieję kiedy będzie inwestować w rozwój i w pokój. Europa odnajdzie nadzieję kiedy otworzy się na przyszłość. Kiedy otworzy się na młodzież. Kiedy zagwarantuje możliwość zrodzenia potomstwa, bez lęku utrzymania go. Kiedy będzie bronić życia w całej jego świętości”.

]

- Jest marzenie nowego humanizmu chrześcijańskiego, który od Lizbony po Władywostok będzie miał wpływ na świat – kontynuował Gaspari i dodał, że „wielka jest rola Polski, która przetrwała nazizm i komunizm i nie zgubiła swojej tożsamości, wiary i kultury”. - Polska jest narodem wyjątkowym, który ma 13 laureatów Nagrody Nobla, w tym 3 w dziedzinie pokoju i 5 w dziedzinie literatury – podkreślił Gaspari.

Redaktor naczelny „Frammenti di pace” wskazał na rolę mediów i komunikacji społecznej w budowaniu jedności w Europie - 5 miliardów osób w świecie poprzez smartfony jest w kontakcie ze sobą. Media muszą pomóc zbliżyć się ludziom. Budować solidarność i realizować kształtowanie życia godnego człowieka. Internet może ofiarować wiele możliwości w budowaniu solidarności. Oczywiście użyte narzędzie może służyć dobru, albo złu. Jeśli jednak Internet buduje solidarność jest dobrą rzeczą, jest darem Boga – zaznaczył Antonio Gaspari.

W pierwszej sesji kongresu wzięli udział również m. in. abp senior Stanisław Nowak, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej Andrzej Przybylski, ks. prał. Zbigniew Kras – kapelan prezydenta RP Andrzej Dudy, ludzie kultury, mediów, polityki, członkowie stowarzyszeń i bractw katolickich z Akcji Katolickiej, Klubu Inteligencji Katolickiej, młodzież szkolna.

Do uczestników kongresu swój list przesłał m. in. abp Stanisław Gądecki przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Kongres Ruchu „Europa Christi” rozpoczął się wieczorem 19 października modlitwą Apel jasnogórskiego. Modlitwie przewodniczył abp Wacław Depo metropolita częstochowski.

„Matko i Patronko zjednoczonej w wierze w Chrystusa Europy, a dziś ulegającej różnym odcieniom laicyzacji i ateizmu, przychodzimy do Ciebie w tej godzinie narodowej szczerości, aby wpatrywać się w oblicze Jezusa Chrystusa, na którego nam wskazujesz w swoim obrazie i uczysz nas zawierzenia Bogu bez granic” – mówił w rozważaniu apelowym metropolita częstochowski.

- Chrystus został wzięty w nawias i zaczęła się tworzyć inna mentalność europejska, mentalność, którą krótko można wyrazić w takim zdaniu: Myślmy tak, żyjmy tak, jakby Bóg nie istniał – kontynuował abp Depo i wskazał na konieczność powrotu w Europie do Chrystusa i korzeni chrześcijańskich.

Międzynarodowy kongres ruchu „Europa Christi” pod hasłem „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!” trwa do 23 października.

Spotkania kongresowe odbędą się również w Łodzi oraz Warszawie, a wśród gości znalazło się ponad 40 wybitnych osobistości z Polski i Europy, m.in. kard. Stanisław Dziwisz, kard. Robert Sarah - prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów czy abp Kyrillos Kamal William Samaan z Kościoła katolickiego obrządku koptyjskiego w Egipcie.

Na zakończenie kongresu przyjęty ma być przez jego uczestników apel zgłoszony dziś przez kard. Dziwisza - o włączenie św. Jana Pawła II do grona patronów Europy.

Inicjatywa powstała z inspiracji ks. infułata Ireneusza Skubisia, honorowego redaktora naczelnego Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.


Tagi:
Europa Christi

Chrystus fundamentem kultury

2018-02-14 10:25

Krystyna Czuba
Niedziela Ogólnopolska 7/2018, str. 10-11

Wcielenie Syna Bożego stało się początkiem nowej historii świata. W 533 r. mnich Dionysius Exiguus (Dionizjusz Mały) zaproponował, aby czas liczono nie od założenia Rzymu, ale od narodzin Chrystusa. Od Chrystusa mierzy się czas i wszystko, co związane z życiem człowieka

Graziako

Podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny w 1979 r. na placu Zwycięstwa Jan Paweł II powiedział: „Kościół przyniósł Polsce Chrystusa – to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie”.

Dlaczego Ojciec Święty to powiedział? Ta myśl wracała do mnie wiele razy. Dlaczego człowieka nie można zrozumieć bez Chrystusa? Bo bez Jego obecności na ziemi nasze życie nie miałoby głębszego sensu. Bez Chrystusa nasze życie, które jest tajemnicą, byłoby złą tajemnicą, czarną tajemnicą. Chrystus jest światłem dla tajemnicy życia ludzkiego. Jest światłem dla naszego wysiłku, „czynienia ziemi sobie poddanej” (por. Rdz 1, 28), który nazywamy kulturą.

Chrystus kluczem do rozumienia rzeczywistości

U podstaw kultury prawdziwie ludzkiej są prawda, dobro, piękno. A Chrystus jest Prawdą, Dobrem i Pięknem. On tak naucza. I doświadczamy, że ta nauka jest wpisana w nasze istnienie i nasze dobro. Mówią o tym dzieje człowieka, dzieje narodów i dzieje całej ludzkości.

Jan Paweł II nazywa Chrystusa kluczem do rozumienia rzeczywistości dziejów, podstawowym kryterium dziejów. I to nie tylko dla ochrzczonych, ale dla każdego człowieka.

Kultura jest sposobem istnienia narodu. Chrystus jest Synem Izraela, narodu Starego Przymierza. Jest postacią historyczną. Był w pełni włączony w społeczeństwo swojego czasu i narodu. Związany z obyczajami swojej epoki. Przyjął zwyczaje swojego narodu, takie jak: obrzezanie, ofiarowanie w świątyni, pielgrzymowanie, obchodzenie świąt. Uznawał także rolę państwa jako władzy administracyjnej i płacenie podatku (por. Mt 22, 19-22). Przywiązany do tradycji, do tego, co najlepsze. Jednocześnie sprzeciwiał się wszystkiemu, co Jego rodaków zamykało w sekciarstwie (por. Mt 12, 9-14). Stosował się do zasad Izraela, ale nie był konformistą. Przestrzegał prawa, ale nie był legalistą. Szanował tradycję, ale się jej przeciwstawiał wówczas, gdy była dla człowieka uciskiem.

Chrystus wszedł w kulturę swojej epoki i swego narodu, aby być fundamentem i znakiem dla kultury każdego czasu i każdego narodu.

Cała aksjologia, czyli nauka o wartościach, którą proponuje kulturze Jan Paweł II, skupia się na fakcie, że Jezus Chrystus jest Boskim Prawodawcą. Nauczając, „jako mający władzę nad Prawem”, ukazuje, że Bóg ma władzę nad wszystkim, co stworzył, władzę przez miłość. Na miłości Boga i bliźniego „opiera się całe Prawo i Prorocy (por. Mt 22, 40). Miłość jest wykładnią prawa i jest wykładnią kultury. Kultura jest właściwym odniesieniem człowieka do siebie i do innych ludzi. Jest wspólnym dobrem. Czynionym z miłości do prawdy, dobra, piękna; dla wspólnoty, dla dobra społecznego, do którego człowiek zobowiązany jest w sumieniu.

Kultura to odniesienie do zasad religijno-moralnych. Chrystus nauczał tych praw z odwagą wobec mających władzę: faryzeuszów i saduceuszów, Piłata czy Heroda: „Moja nauka nie jest moją, lecz Tego, który Mnie posłał” (J 7, 16).

Wzór kultury duchowej

Chrystus, wybierając życie rodzinne, uświęcił każdą ludzką rodzinę. Rodzina, jako „pierwsza i żywotna komórka” społeczeństwa i narodu, jest wspólnotą dla życia, recepcją podstawowej kultury. Chrystus jest więc wzorem kultury duchowej każdego człowieka w życiu codziennym, rodzinnym, społecznym.

Wniósł w kulturę ludzką solidarność z każdym człowiekiem. Głosił braterstwo wszystkich ludzi, choć pochodził z określonego narodu. Ukazuje to w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie (Łk 10, 30-37). Jest to odpowiedź na pytanie: „Kto jest moim bliźnim? ” (Łk 10, 29). Uczył, że wszystkie dobra materialne są względne i przemijające (por. Łk 12, 16-21). Współcześnie, kiedy „mieć” w kulturze ludzkiej stało się priorytetem nad „być”, ta nauka Chrystusa jest niezwykle ważną lekcją, czym jest kultura.

By własnym życiem uczyć kultury, Chrystus przyjmuje postać sługi człowieka: Syn Człowieczy „nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć” (por. Mt 20, 28). Duch służby jest podstawą ludzkiej kultury we wzajemnych odniesieniach. Jezus wnosi w kulturę lekcję pracy. Jest to lekcja Nazaretu. W swych przypowieściach o królestwie Bożym odwołuje się do różnego rodzaju pracy ludzkiej, która tworzy kulturę. Ukazuje to Jan Paweł II w „Laborem exercens”, odwołując się do pracy pasterza, rolnika, lekarza, siewcy, gospodarza, służącego, ekonoma, rybaka, kupca, najemnego robotnika. Mówi również o wielorakiej pracy kobiet. Apostolstwo przedstawia na podobieństwo pracy fizycznej i żniwiarzy czy rybaków. Wspomina także o pracy uczonych (por. nr 26).

Centralny punkt odniesienia

Jan Paweł II od początku swojego pontyfikatu podkreślał i przypominał, że Chrystus jest centralnym punktem odniesienia do kultury, także europejskiej, bo ona jest na tym fundamencie budowana. „Nie lękajcie się Chrystusa”. Chrystus jest tym, wokół którego gromadzą się wszystkie dążenia i formy organizacyjne życia chrześcijańskiego w Europie. Jean Guitton napisał: „Zostawił On ślad swojej ręki na każdej z idei, którą żyjemy, nie otworzył każdej, ale każda z Jego ręki otrzymała swą równowagę, swą podstawę, swą pełnię”.

Chrystus nie stworzył naukowego systemu filozoficznego, nie przedstawił spekulatywnych dowodów, ale uczył, wyjaśniał, stawiał pytania, by pobudzić do myślenia. Jego zasadniczą nauką jest objawienie Boga. Jan Paweł II stwierdził, że nie może przemilczeć miejsca Chrystusa w kulturze europejskiej. Trzeba je głosić i podkreślać „stanowczo i z dumą”.

Taka postawa winna cechować udział chrześcijan w rozumieniu współczesnej kultury europejskiej. Winni być „światłem świata” i „solą ziemi”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Przeżyć depresję

2018-02-14 10:25

Ewa Wesołowska, psycholog
Niedziela Ogólnopolska 7/2018, str. 52-53

Dotyka coraz częściej. Nas albo naszych bliskich. Zabiera energię, radość, utrudnia życie. 23 lutego obchodzimy Dzień Walki z Depresją. Jak ją przeżyć? Co robić, gdy zauważymy jej symptomy u naszych bliskich?

Björn Braun 200%/fotolia.com

Żyjemy w czasach, w których najnowsze technologie stwarzają wiele możliwości komunikowania się ludzi ze sobą, praktycznie w każdym czasie i miejscu. Jednocześnie w tłumie ludzi człowiek staje się coraz bardziej samotny – zagubiony w relacjach z innymi, zagubiony w świecie uczuć i w samym sobie. Powszechny – również dla dzieci i młodzieży – przekaz, że w życiu liczą się osiągnięcia, efektywność, skuteczność, dążenie do perfekcji, wydaje się tylko pogłębiać izolację człowieka. W połączeniu z innymi licznymi zmianami społecznymi stwarza to znacznie większe nie tylko ryzyko pojawienia się różnorakich zaburzeń psychicznych, ale także znacznie większą trudność radzenia sobie z nimi, kiedy już się pojawią.

Statystyki

Ryzyko zachorowania na depresję w ciągu całego życia waha się w granicach: 10-25% dla kobiet i 5-12% dla mężczyzn. W świetle tych statystyk problem staje się bardzo bliski nam wszystkim. Najprawdopodobniej wokół nas jest ktoś, kto cierpi, cierpiał albo będzie cierpiał na depresję. Może także się okazać, na różnych etapach życia, że problem będzie dotyczył także i nas. Kiedy myślimy „depresja”, możemy mieć bardzo różne wyobrażenia na ten temat. Głębokie cierpienie człowieka nie zawsze jest widoczne „na pierwszy rzut oka”. Częściej nawet nie jest. Stąd tak często, kiedy ktoś popełnia samobójstwo, słyszymy zaskoczenie bliskich i otoczenia. Okazuje się, że nikt się tego nie spodziewał, nikt nic nie wiedział. Dlatego łatwo nie zauważyć tych, którzy cierpią nawet blisko nas. Cierpią często w samotności, izolując się stopniowo od swoich bliskich, przyjaciół. Wysoka pozycja społeczna, wykształcenie, uroda i wiele innych rzeczy nie chronią przed depresją. Na zewnątrz możemy widzieć człowieka osiągającego liczne sukcesy, a wewnątrz siebie żyje on w wielkim bólu i samotności.

Smutek

Zatrzymując się przy depresji, warto odróżnić to, co jest prawidłową i naturalnie pojawiającą się reakcją emocjonalną, od tego, co będziemy rozpatrywać już jako zaburzenie depresyjne. W życiu często przeżywamy smutek, a także złość, lęk, żal. Przeżywanie tych emocji to bardzo istotna część naszej codzienności. Np.: koleżanka miała do nas zadzwonić, ale nie zadzwoniła. Odczuwamy smutek i złość. Te emocje mówią nam o naszych głębokich, bardzo ważnych potrzebach: potrzebie miłości, bliskości, akceptacji. Czasami potrzeby te mogą nie być przez nas do końca uświadomione. Czasami się ich wstydzimy, spychamy na margines naszego życia tak, by ich nie przeżywać, nie odczuwać. Odbieramy je jako coś zagrażającego dla nas samych. Tymczasem nasze uczucia mają nam coś bardzo istotnego o nas samych do powiedzenia. Smutek jest naturalną reakcją na wszelką doświadczaną przez nas utratę: rzeczy, własnej wartości, stratę bliskiego człowieka, i domaga się, aby go przeżyć, zatrzymać się przy nim przez jakiś czas.

Depresja

O depresji zaczynamy mówić wtedy, kiedy reakcja obniżonego nastroju przedłuża się, trwa powyżej dwóch tygodni i właściwie zaczyna być już stanem, który towarzyszy nam przez większą część dnia. W depresji prócz przeżywanego smutku lub pustki istotne są także inne symptomy. Może to być utrata dotychczasowych zainteresowań i zdolności do odczuwania przyjemności. To, co do tej pory sprawiało radość, teraz zaczyna być obojętne albo budzi niechęć. Takiej osobie można zaproponować wyjście do kina, wycieczkę rowerową, spotkanie z przyjaciółmi, chociaż można spotkać się z obojętnością albo niechęcią, mimo że jeszcze niedawno sama inicjowała podobne wydarzenia. Czasami nawet w najbliższym otoczeniu trudno o zrozumienie takiej postawy. Można to przecież odczytać jako przejaw niechęci do osoby, która proponuje wspólne spędzenie czasu. Jest to jednak jeden z objawów choroby. Towarzyszy temu również brak energii, nieadekwatne ciągłe zmęczenie często wzmocnione trudnościami ze snem bądź odwrotnie – nadmierną sennością. Osoby cierpiące na depresję często coraz bardziej zamykają się w sobie, uciekają w coraz większą samotność i izolację. Pogrążają się w coraz bardziej krytycznym spojrzeniu na samych siebie. Charakterystyczny dla tych osób jest nie tylko negatywny obraz samego siebie, ale także świata i przyszłości. Często podejmujemy próby przekonania takiej osoby, że przecież jest inaczej, ale na pewnym etapie choroby jest to niemożliwe. Co więc możemy zrobić i jak pomóc?

Pomoc

Jedna z przyczyn depresji wiąże się z doświadczeniem w przeszłości straty, często źle przeżytej, zapomnianej. Strata ta najczęściej dotyczy bliskich osób. Może wiązać się z czyjąś nieobecnością w pewnym okresie życia, śmiercią kogoś bliskiego, rozwodem rodziców, wyjazdem jednego z nich, a także z ich fizyczną bądź emocjonalną niedostępnością. Nie mamy wpływu na historię bolesnych przeżyć tej osoby, ale to, co możemy zrobić teraz, to po prostu z nią BYĆ we wszystkim, co przeżywa. To bardzo cenne, kiedy stworzymy bezpieczną przestrzeń do tego, by mogły zostać wyrażone uczucia nie w samotności, ale wobec drugiej osoby.

Bezpieczna przestrzeń oznacza najczęściej empatyczną obecność i gotowość słuchania. Słuchanie może też być milczeniem, czasami obydwu stron, bo w milczeniu w sposób niewerbalny człowiek też wyraża siebie. Bycie przy osobie cierpiącej na depresję nie jest łatwe, ponieważ bardzo szybko może pojawić się w nas poczucie bezradności i przytłoczenia intensywnością przeżywanych przez nią, a także przez nas samych emocji. To właśnie m.in. dlatego, aby uniknąć w sobie trudnych uczuć, tak skłonni jesteśmy do porad w stylu: „weź się w garść”, „zobaczysz, wszystko będzie dobrze” itd. Trzeba bardzo uważać, aby unikać tego typu stwierdzeń. Takie „dobre rady” mogą jedynie pogłębić ból i jeszcze bardziej oddalić osobę cierpiącą od innych ludzi. Kiedy pojawia się poczucie bezradności, może to być sygnał, aby szukać pomocy u specjalisty: psychologa, psychoterapeuty, a czasami u lekarza psychiatry. W wielu sytuacjach pomoc specjalisty jest wręcz niezbędna. Trzeba być na to szczególnie wrażliwym, kiedy pojawiają się stwierdzenia dotyczące śmierci czy niechęci do życia.

Dlaczego?

Pojawiające się w nas uczucia, szczególnie te bolesne, domagają się, aby w odpowiednim momencie zatrzymać się na nich, przeżyć je i pójść dalej. Depresja jest bolesnym doświadczeniem, w którym często dochodzą do głosu nieprzeżyte wcześniejsze doświadczenia emocjonalne. Ich natężenie i intensywność sprawia, że nie da się po prostu „pójść dalej”. Trzeba się zatrzymać na dłużej, przeżyć, przepracować je, często korzystając z pomocy kompetentnej osoby. Wobec cierpienia pojawia się wiele pytań „dlaczego?„. Depresję trudno zrozumieć, poddać racjonalnemu wytłumaczeniu, ale skoro się pojawia, to znaczy, że nasze uczucia i przeżycia domagają się, aby się nimi zająć, w pewnym sensie aby zaopiekować się tym w nas, co kiedyś najprawdopodobniej zostało porzucone.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niemcy: zabito proboszcza francuskojęzycznej parafii w Berlinie

2018-02-23 20:52

pb (KAI/Il Sismografo) / Berlin

Wieczorem 22 lutego został zabity proboszcz francuskojęzycznej parafii w Berlinie. 54-letni ks. Alain-Florent Gandoulou pochodził z Konga. Szczegóły morderstwa nie zostały na razie ujawnione przez policję, która zatrzymała mężczyznę podejrzanego o dokonanie zabójstwa.

дзроман / Foter.com / CC BY

Francuskojęzyczna parafia w Berlinie Zachodnim została utworzona po II wojnie światowej dla stacjonujących tam żołnierzy francuskich. W ostatnich latach stała się głównie ośrodkiem duszpasterskim dla katolików z Afryki.

Jest to czwarty kapłan katolicki zabity od początku br. 18 stycznia w Malawi zginął ks. Tony Mukomba, a 5 lutego w Meksyku ks. Germain Muñiz García i ks. Iván Añorve Jaimes.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem